Dodaj do ulubionych

FED i banki centralne MYLA SIE

08.10.08, 18:34
Dzisiejszy koszt pieniadza w USA wynosi odpowiednio
1M i 3M 4.83% i 4.90%

Dzisiejsza obnizka stop NIC NIE DALA.
Nie mylilem sie co do tego ze FED utraci kontrole nad stopami.
Wlasnie pada mit bankowosci centralnej i kontroli rynku poprzez stope rezerwy
czastkowej.

W takiej sytuacji trzymanie jakichkolwiek akcji graniczy z hazardem.
Nalezy trzymac 100% pieniedzy w portfelach a grac tylko na odbicia i NIC NIE
KUPOWAC W DLUGIM TERMINIE. Nie kupowac obligacji, nie kupowac akcji i trzymac
pieniadze w banku.
Obserwuj wątek
    • salagan Re: FED i banki centralne MYLA SIE 08.10.08, 19:29
      OK.
      • przycinek.usa Re: FED i banki centralne MYLA SIE 08.10.08, 19:39
        NIE OK, poniewaz wlasnie dochodzi do wyprzedazy obligacji treasury.
        My sobie tu gadamy, piszemy jakies posty a rynek normalnie sie rozpada.

        Wszyscy naokolo pija sobie spokojnie herbatke, myslac, ze nic sie nie dzieje, a
        jak to sie wszystko nie uspokoi juz za chwile, to bedziemy miec depresje, w
        wyniku ktorej bledna wszystkie inne depresje w ciagu ostatnich 200 lat.



        • robisc diagnoza Jankowiaka 08.10.08, 19:41
          warto przeczytac; ten facet jest OK

          januszjankowiak.bblog.pl/wpis,na;horyzoncie;5-6;chudych;lat,15148.html
          • przycinek.usa Re: diagnoza Jankowiaka 08.10.08, 19:51
            gosc pisze o "kryzysie zaufania".
            Przepraszam, ale to go dyskwalifikuje w moich oczach.

            To jest kryzys wynikajacy z NIEPRZEJRZYSTOSCI ksiegowosci i BRAKU NADZORU
            PANSTWA nad wlasnymi instytucjami finansowymi.

            Dlatego aby ten kryzys zwalczyc, nalezy NATYCHMIAST zmienic prawo na
            restrykcyjnie wymagajace przejrzystosci.

            Trzeba zmusic rynek do POKAZANIA aktywow w formie takiej jakiej sa.
            Na tym wlasnie polega wolny rynek. Na przejrzystosci. Jezeli 3/4 bankow na rynku
            KLAMIE i ukrywa starannie straty - to coz sie dziwic, ze nikt nikomu nie pozycza.

            Rola panstwa jest w takim momencie zmuszenie bankow do pokazania prawdy i ich
            ewentualne dokapitalizowanie, ZANIM TEN RYNEK CALKIEM SIE ROZPADNIE. Banki nie
            przestana klamac, dopoki nie bedzie za to sankcji karnych. Jankowiak nie ma
            najwyrazniej przemyslanej opinii na ten temat.
            • robisc Re: diagnoza Jankowiaka 08.10.08, 19:58
              o czym Ty piszesz? przeciez ostatnie rozwiazania ksiegowe (przynajmniej w
              Stanach, sam pisales, bo w Europie dopiero o tym mysla)poszly w zupelnie
              przeciwnym kierunku, po to, aby zmniejszyc te wszystkie konieczne bailouty;
              • el_matador9 Re: diagnoza Jankowiaka 08.10.08, 20:41
                robisc napisał:

                > o czym Ty piszesz? przeciez ostatnie rozwiazania ksiegowe
                (przynajmniej w
                > Stanach, sam pisales, bo w Europie dopiero o tym mysla)poszly w
                zupelnie
                > przeciwnym kierunku, po to, aby zmniejszyc te wszystkie konieczne
                bailouty;
                przycinek.usa - ostatnio w Niemczech potężnie w drugiej połowie
                września jako zastępcza forma europejskiego "Bail-outu" rozwinął
                się rynek wzajemnych pożyczek między bankami i między bankami a
                inwestorami komunalnymi - rynek listów zastawnych czyli
                Pfandbriefe'ów )Covered Bonds(
                Czy Chiny mające w US-systemie finansowym papierów skarbu USA i
                obligacji na około 100O mld USD i Japonia mająca w tmże systemie 800
                mld USD
                nie mogłaby wspomóc płynności poprzez jakąś dostosowaną do
                wzmacniania płynności US-systemu formę owych "pfandbriefe s" czyli
                covered bonds.Oni mają nadpłynność jak szejkanaty arabskie,Chiny i
                Japonia a USA ma w chwili obecnej niedopłynnośc swojego systemu
                wpływającą m.inn.
                na pogrążanie zaangażowanych w US-futures banków europejskich.
                Czy listy zastawne j/w są w ogóle stosowane a anglosaxońskim prawie
                bankowym, jeśli tak to dlaczego nie namówiono dotąd Japonii i Chin
                do działań w postaci przywracania płynności "pfandbriefami"
                zablokowanego kredytowo rynku US i tym samym Europy(gdzie z kolei
                bezczelne banki ukrywają świadomie wielkośc poniesionych strat jak
                największe banki francuskie);odpowiedz i wyjaśnij czy ta konstrukcja
                rozwiązani obecnego zapętlenia US-finansów ma rację bytu.
                "Pfandbriefe"(listy zastawne) są stosowane między innymi do kredytów
                JUMBO w których uczesticzy kilka banków zaś suma kredytu przekracza
                1 miliard EURO.Są też stosowane do dużych inwestycji miejskich jak
                budowa z podatkow i z kredytu n.p. systemu metra w jakimś mieście
                europejskim powyżej 0,5 mln.
                Listy zastawne najszerzej stosowane były w europejskim systemie
                bankowym do finansowania drogich dużych nieruchomości(na przykłąd
                handlowych typu biura czy centra handlowe)
                • przycinek.usa Re: diagnoza Jankowiaka 08.10.08, 22:52
                  Do was obu. Ciesze sie, ze wlaczyliscie sie aktywnie do dyskusji, ale to nie
                  jest obecnie JESZCZE problem plynnosci - tylko kardynalne bledy rzadu, jeden po
                  drugim.

                  Nikt nikomu nie chce pozyczac pieniedzy, poniewaz ksiegowosc bankow zawiera
                  szafy pelne trupow. Banki sa bankrutami. Nie wiadomo ktore banki sa dobre, a
                  ktore zle. Panuje calkowita nieprzejrzystosc rynku a FED i SEC przy aprobacie
                  Busha i Treasury poglebiaja te problemy poprzez APROBATE i namawiaja uczestnikow
                  aby zdejmowali te "problematyczne aktywa" z bilansow do tzw. Level 3. Teraz chca
                  zrobic wycene wedlug zapadalnosci, co jest absolutna fikcja.
                  Wszyscy oszukuja, wszyscy sa zalewarowni. Zamiast zrobic porzadek z bankami, to
                  oni sluchaja Paulsona, ktory jest kupiony. Nie ma co sluchac jekow bankow -
                  tylko trzeba jest dokapitalizowac na zasadach przejrzystosci. To jest walka o
                  wladze i status quo. Banki sa w powaznych klopotach i jak traca plynnosc to
                  panstwo je zabiera, wiec grupy naciskow zwiazane z bankami dalej oszukuja i
                  nawzajem wykanczaja sie. Nikt naprawde nie wie kto ma a kto nie ma pieniedzy.

                  W obliczu takich dzialan Chinczycy zakazali pozyczek dla instytucji finansowych
                  w USA i to juz powinno byc sygnalem alarmowym dla niektorych. Ale nie jest.
                  Wszyscy klamia, wszyscy oszukuja.
                  Zamieszane sa w to wladze i oni tym rozwala rynek dokumentnie.
                  Wydaje mi sie, ze dluga stopa % wzrosnie od tego dwukrotnie.
                  Bedziemy mieli przynajmiej 10% w obligacjach a DOW wyladuje na 5000 jednym ruchem.

                  Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze wladze w Europie zupelnie nie rozumieja
                  tego co sie tutaj dzieje. Wladze w Europie siedza i wydaje im sie, ze USA
                  naprawi wszystko za 700B. A te 700B + te problemy z przejrzystoscia rynku
                  zalatwia caly swiat w tym Europe.
                  Wyobrazcie sobie sytuacje na rynku w ktorym NAJBEZPIECZNIEJSZE instrumenty beda
                  dawac 11% zysku rocznie. Przeciez stopy beda duzo wyzsze! Bedziecie mieli 15%
                  stope w banku i zero ruchu w interesie.
                  Chyba, ze bedziecie drukowac pieniadze i pojdziecie droga Islandii.
                  • bush_w_wodzie nieprzejrzystosc 09.10.08, 00:00

                    ty przycinku wciaz zakladasz dwie rzeczy:
                    -ze sa banki zasadniczo dobre i zle
                    -ze da sie uratowac system bankowy przez przejrzyste dokapitalizowanie

                    niestety prawda moze byc znacznie bardziej ponura. mianowicie taka ze uczciwy
                    audyt systemu bankowego pokaze ze ten system jest bankrutem en bloc. i ze zadne
                    dokapitalizowanie tego nie zmieni. jedyne co mogloby sytuacje `rozwiazac' to
                    totalne odpuszczenie dlugow przez zadrukowanie. ale to oznacza jednoczesnie
                    totalna likwidacje oszczednosci i - tak czy inaczej - zniszczenie obecnie
                    dzialajacej sieci powiazan gospodarczych. no i hiperinflacje cen konumentow.
                    acha - czy wspominalem juz o wojnie z chinami? jesli nie - to dorzucam

                    to co odbierasz jako glupote lub sprzedanie sie paulsona - jest prawdopodobnie
                    spowodowane warunkami w jakich jemu przyszlo dzialac. a warunki sa takie ze on
                    musi rozwiazywac problemy _dorazne_. to znaczy on walczy o to zeby system
                    bankowy przetrwal dzisiejszy szok - do jutra. a sam przeciez pisales ze to sa
                    zjawiska ktore sa juz poza zasiegem rzadow czy bankow centralnych... wiec czemu
                    sie teraz dziwisz? a moze byc tez nieco inaczej. moze paulson rozumie ze nie ma
                    sensu juz bronic systemu finansowego- a jego dzialania maja inne cele: np
                    polozyc ten system w sposob ktory im sie zdaje najmniej destrukcyjny?
                    • przycinek.usa Re: nieprzejrzystosc 09.10.08, 00:31
                      Bush, ja juz trace cierpliwosc.
                      Czy Ty rozumiesz, ze WSZYSCY WIEDZA, ze te banki sa bankrutami?
                      I myslisz, ze dlaczego nikt im pieniedzy nie pozycza?

                      Chodzi o to, ze TRZEBA je dokapitalizowac i NIESTETY trzeba na to wylozyc
                      pieniadze, ALE wlasciciele bankow czuja pismo nosem i NIE CHCA dokapitalizowania
                      PONIEWAZ wtedy panstwo zabierze im banki!

                      Ja mysle, ze wy w Europie jestescie 7 krokow w tyle.




                      jedyne co mogloby sytuacje `rozwiazac' to
                      > totalne odpuszczenie dlugow przez zadrukowanie. ale to oznacza jednoczesnie
                      > totalna likwidacje oszczednosci i - tak czy inaczej - zniszczenie obecnie
                      > dzialajacej sieci powiazan gospodarczych. no i hiperinflacje cen konumentow.
                      > acha - czy wspominalem juz o wojnie z chinami? jesli nie - to dorzucam



                      Wlasnie zaprzeczasz sobie dokumentnie. Nie mozna zadrukowac, nie mozna "DAC" za
                      darmo - jak chce Paulson. Nie mozna, bo te dlugi sa tak ogromne, ze wywrocisz do
                      gory gospodarke. Slusznie zauwazyles, ze to rozwali wszystko. Powinno sie te
                      wszystkie banki znacjonalizowac. Nacjonalizowac w calosci. Te banki sa
                      niebezpieczne. Caly system jest zdestabilizowany.



                      > to co odbierasz jako glupote lub sprzedanie sie paulsona - jest prawdopodobnie
                      > spowodowane warunkami w jakich jemu przyszlo dzialac. a warunki sa takie ze on
                      > musi rozwiazywac problemy _dorazne_. to znaczy on walczy o to zeby system
                      > bankowy przetrwal dzisiejszy szok - do jutra.



                      Tak? Piszesz tak, jakbym byl jeden co go pomawia. A czytales analizy dla
                      Kongresu? Czy Ty zdajesz sobie sprawe jaki te banki maja burn rate? Przeciez one
                      topia pieniadze na kazdym kroku! Kazdy dzien kiedy taki bank jest zostawiony w
                      rekach dotychczasowych "wlascicieli" powieksza straty, ktore podatnik bedzie
                      musial pokrywac w przyszlosci.

                      Z WaMu czekali przez rok, az straty urosly do setek miliardow dolarow i nikt sie
                      tego nie chcial tknac. Ty myslisz, ze z innymi bankami jest inaczej? Ty myslisz,
                      ze Paulson jest madry a jakis anonimowy gosc na forum gowno wie? Paulson jest na
                      czele tej nienormalnej bandy szajbusow, ktorzy w przeciwienstwie do Leppera maja
                      wladze. Dzisiaj skurwysyn chcial sprzedac 40 miliardow dolarow w obligacjach i
                      sie dziwi, ze mu ceny spadly. Jeszcze ma pretensje do rynku arogant jeden,
                      "bedzie sie konsultowal z brokerami, aby do takich sytuacji nie dochodzilo w
                      przyszlosci". Trzeba bylo dac brokerom wiecej czasu na uplasowanie emisji, a nie
                      godzine, baranie jeden. Jakajacy skurwysyn. To jest idiota, rozumiesz? Kretyn.
                      Kompletny balwan. On tylko czeka do wyborow. Jest calkiem mozliwe, ze w dniu
                      policzenia glosow wsiadzie w samolot i ucieknie za granice.
                      • bush_w_wodzie dobra 09.10.08, 00:52

                        nie denerwuj sie. masz swoja hipoteze - i bardzo fajnie jesli jestes w stanie na
                        tym niezle zarobic i jeszcze innym doradzic - to super. szacunek i w ogole. mnie
                        twoja hipoteza nie przekonuje. uwazam ja za zdecydowanie zbyt uproszczona. byc
                        moze to rzeczywista slabosc hipotezy a moze mojego pojmowania. wiec w zadnym
                        wypadku nie oznacza ze mam cie za glupka jak sugerujesz. przeciwnie - traktuje
                        cie z pelnym szacunkiem. nawet jesli sie w tym wypadku mylisz. dlaczego sie
                        zatem z toba spieram? wlasnie dlatego. bo co prawda to co piszesz wywoluje moj
                        sprzeciw - ale nie moge wykluczyc ze mozesz miec racje. wiec draze
                        • przycinek.usa Re: dobra 09.10.08, 02:15
                          OK. Banki nie pozyczaja sobie wzajemnie. To jest ogolnie wiadome i tutaj chyba
                          sie zgadzasz? Prawda? Banki maja NADPLYNNOSC. Czy tez sie zgadzasz? Mowimy o
                          wielkiej ilosci depozytow. Zgadzasz sie, czy nie?

                          Banki nie daja wiecej kredytow, poniewaz wzroslo rynkowe ryzyko.
                          Zgadzasz sie? A dlaczego wzroslo ryzyko? Bo w tym towarzystwie bankow sa takie,
                          ktore maja nieznany exposure na rozne dziwne rynki, jak na przyklad obligacje
                          hipoteczne, ktore sa zaksiegowane jako current a sa defaulted. Inna kwestia to
                          CDS. W czwartek kolejna aukcja. Tym razem na tapecie Lahman. Myslisz, ze %
                          spadnie jutro?
                          Mowy nie ma.

                          Dam taki przyklad. Powiedzmy, ze chodzimy na wyklady a ktos na wykladzie jest
                          chory na np. goraczke afrykanska, czyli ebola.
                          Jezeli tego kogos dotkniesz, to umrzesz. I taki wlasnie mamy problem: Panstwa, w
                          tym USA, zamiast izolowac takich pacjentow i zamknac - to pozwala im chodzic po
                          parku, na uczelnie i wszyscy sie zarazaja. Rozumiesz?

                          To nie jest kryzys zaufania. To jest kryzys nadzoru bankowego wladz i komisji
                          papierow wartosciowych a za wszystko ponosi wine Bush.

                          Dzisiaj otwierasz konto w Bank Of America, wplacasz tam milion a jutro bank
                          wyplaca sie z CDSow Lehmana i masz fige z makiem.
                          Dlatego nikt nikomu nie pozycza a wieksze konto w banku strach trzymac.

                          Stan rynku jest taki, ze rynek wykonuje swoja prace i w dlugim terminie wycenia
                          takie podmioty prawidlowo. Problem w tym, ze USA podwyzsza zadluzenie panstwa w
                          celu utrzymania cen na poziomach, ktore sa nie do obrony. To jest wielka
                          gospodarka i wielkie panstwo.
                          Wielkie pieniadze. I te pieniadze sa marnowane a rynek i tak spadnie i tak. Sa
                          pewne koncepcje zamortyzowania tego upadku i te koncepcje wydaja sie byc nawet
                          rozsadne. Taka koncepcja sa swapy walutowe pomiedzy BC. To jest jednak narzedzie
                          dorazne i mam nadzieje, ze nie bedzie stosowane w dlugim terminie. Kolejnym
                          dobrym pomyslem jest obrona rynku CP przez FED. Ale na tym koniec. Pieniadze
                          podatnika powinno sie zachowac na lepsze czasy i w koncu zaczac ograniczac
                          wydatki, a nie podwyzszac. Banki przewietrzyc, wlascicieli i rady nadzorcze
                          ukarac. Egzekwowac przepisy, podwyzszac przejrzystosc i na milosc boska zakazac
                          tworzenia potworow ksiegowych, ktorych jedynym zadaniem jest ukrywanie strat. To
                          sa praktyki rodem z Enron i to jest odpowiedzialne za obecny "kryzys zaufania" i
                          "brak plynnosci".
                          • el_matador9 Re: dobra 09.10.08, 02:58
                            zgadzam się z pierwszym akapitem - największą nadpłynnośc mają w
                            chwili obecnej banki europejskie,przede wszystkim francuskie ale
                            nie tylko także przedsiębiorstwa ubezpieczeniowe typu AXA i Swiss
                            Re czy Munich Re.
                            • przycinek.usa ech., 09.10.08, 04:47
                              No dobra, to po przelknieciu pierwszego akapitu pora na reszte.
                              Mam nadzieje, ze specjalista z New York Times pomoze mi was wszystkich przekonac.

                              Prosze bardzo uwaznie przeczytac cytat. Poczawszy od zdania "madrzy ludzie
                              uswiadomili sobie, ze jadrem problemu jest" >>>

                              www.nytimes.com/2008/10/09/business/economy/09econ.html?pagewanted=1&_r=1&em

                              Cytat:

                              “The core problem is that the smart people are realizing that the banking system
                              is broken,” said Carl B. Weinberg, chief economist at High Frequency Economics.
                              “Nobody knows who is holding the tainted assets, how much they have and how it
                              affects their balance sheets. So nobody is willing to believe that anybody else
                              isn’t insolvent, until it’s proven otherwise.”
                              • weev Re: ech., 09.10.08, 16:06
                                Ja od siebie dodam jeszcze jedno.

                                Moim zdaniem obserwujemy obecnie bardzo ciekawe zjawisko, mianowicie
                                deflacje ktora nie ma zrodel monetarnych a informacyjne.

                                Klasycznie gdy mowi sie o deflacji, ma sie na mysli po prostu za mala
                                ilosc kapitalu na rynku. Obecnie, ilosc kapitalu jest wystarczajaca
                                ale jego propagacja jest zaklocona z powodu bledow w przebiegu
                                informacji o podmiotach miedzy nimi.

                                Intuicje te potwierdza nawet stan CDS-ow. Z tego co sie orientuje, nie
                                istnieje zadna standardowa platforma dla CDS-ow i wszystko jest
                                realizowane przez brokerow (JPMorgan?), ktorzy narzucaja wlasne
                                spready i mailami wysylaja ceny.

                                Banki centralne rozumuja w klasycznym sensie i myslac skurcz
                                deflacyjny mysla o deficycie gotowki. W istocie jednak, powinny zalac
                                rynek informacja a nie kapitalem.
                          • deluc Re: ja tam sie zgadzam 09.10.08, 08:53
                            Z punktu widzenia (bylo nie bylo laika) wydaje mi sie, ze USA powinny te banki
                            znacjonalizowac, zrobic w nich audyt i wystawic na sprzedaz - w odpowiednim
                            czasie oczywiscie. Tylko ktore te?wink Wszystkie?

                            pozdr.
                            D.
                            • przycinek.usa przyklad 09.10.08, 15:16
                              okolo 1500 bankow, z tego najwieksze sa najbardziej zagrozone.

                              Tutaj jest przyklad:
                              Wachovia bedaca przedmiotem awantury pomiedzy Citi i Wells ma wieksze straty,
                              niz poczatkowo uwazano i ... oba zainteresowane kupnem banki stracily nagle
                              ochote na kupno. Najlepsze w tym wszytskim jest to, ze oba banki mialy wczesniej
                              wglad w ksiegi. Oba w zasadzie pobily sie o te Wachovie. I teraz nagle i
                              niespodziewanie jakby im ochota przeszla. 2-gi akapit:


                              online.wsj.com/article/SB122352039504018167.html?mod=googlenews_wsj
                              Talks between Citigroup Inc., Wells Fargo & Co. and the U.S. government over a
                              way to divide Wachovia Corp. between its two suitors were hung up on several key
                              issues Wednesday, according to people familiar with the situation.

                              The discussions, which began Sunday, have been snagged over the intricacies of
                              carving up the Charlotte, N.C., bank, ranging from deposits to loans to
                              securities. After burrowing deeper into Wachovia's books, Citigroup and Wells
                              Fargo have been surprised by the concentration of assets they regard as
                              low-quality, these people said.

                              As a result, both banks are worried that buying even part of Wachovia could
                              saddle them with steeper losses than previously expected.

                              The two would-be buyers also have been sparring over the computer system used in
                              Wachovia's 3,348 retail branches, one person familiar with the discussions said
                              Wednesday. Citigroup, known for its hodgepodge of technology that hasn't been
                              fully integrated, wants full control of Wachovia's system when the deal closes.
                              Wells Fargo has countered that the two banks should share it temporarily.

                              Also adding jitters to the Wachovia talks were Bank of America Corp.'s struggles
                              on Tuesday to sell $10 billion in stock. Citigroup and Wells Fargo have said
                              they plan to sell stock as part of their competing takeover offers for Wachovia,
                              but that could be more difficult than they previously thought.

                              People close to the discussions said they remain hopeful that a deal can be
                              reached. But the slow progress risks creating more turmoil for Wachovia, which
                              was in danger of being seized by federal regulators less than a week ago,
                              Wachovia Chief Executive Robert Steel has said in a court filing.

                              As the scramble to resolve the Wachovia situation continues, National City
                              Corp., a Cleveland-based regional bank crippled by bad real-estate loans, is in
                              talks with a number of banks about a possible sale, people familiar with the
                              situation said.

                              Among the potential buyers are PNC Financial Services Group Inc., a
                              Pittsburgh-based lender that has dodged many of the industry's problems, and
                              Toronto-based Bank of Nova Scotia. PNC declined to comment Wednesday, and Bank
                              of Nova Scotia couldn't be reached.

                              National City declined to comment.
                          • bush_w_wodzie Re: dobra 09.10.08, 21:40
                            przycinek.usa napisał:

                            > OK. Banki nie pozyczaja sobie wzajemnie. To jest ogolnie wiadome i tutaj chyba
                            > sie zgadzasz? Prawda? Banki maja NADPLYNNOSC. Czy tez sie zgadzasz?
                            > Mowimy o wielkiej ilosci depozytow. Zgadzasz sie, czy nie?
                            >


                            wlasnie tu mam zasadnicze watpliwosci. bo depozyty tak naprawde nie naleza do
                            bankow. a zobowiazania - jak najbardziej. banki maja tez naleznosci od
                            kredytobiorcow. ale oni akurat moga powiedziec bankom ze nie maja ochoty placic.
                            i zabankrutowac. weic banki moga miec te nadplynnosc (naprawde nie widac ze
                            maja...) niejako chwilowo. i wydaje mi sie ze teraz idzie glownie gra o to kto
                            ma pozniej zapadalnosc wierzytelnosci i czy wierzyciel zdazy zbankrutowac przed
                            dluznikiem wink. no i pytanie w czym jest liczona ta plynnosc. bo mnie sie zdaje
                            ze nie w cash tylko w wierzytelnosciach... dzis jeszcze sciaganych... a jutro?


                            > Banki nie daja wiecej kredytow, poniewaz wzroslo rynkowe ryzyko.
                            > Zgadzasz sie? A dlaczego wzroslo ryzyko? Bo w tym towarzystwie bankow sa takie,
                            > ktore maja nieznany exposure na rozne dziwne rynki, jak na przyklad
                            obligacje
                            > hipoteczne, ktore sa zaksiegowane jako current a sa defaulted. Inna kwestia to
                            > CDS. W czwartek kolejna aukcja. Tym razem na tapecie Lahman. Myslisz, ze %
                            > spadnie jutro?
                            > Mowy nie ma.
                            >


                            no wlasnie. pelna zgoda. tylko ze mnie sie zdaje ze tu juz ruszyla reakcja
                            lancuchowa. bardzo ostrozny bank (o ile w ogole sa takie) z zabezpieczeniem
                            papierami ktore wczoraj jeszcze byly swietne moze byc jutro bankrutem jak sie
                            papierom rating obsunie. bo zobowiazania ma praktycznie kazdy. i to przewaznie z
                            lewarem



                            > Dam taki przyklad. Powiedzmy, ze chodzimy na wyklady a ktos na wykladzie jest
                            > chory na np. goraczke afrykanska, czyli ebola.
                            > Jezeli tego kogos dotkniesz, to umrzesz. I taki wlasnie mamy problem: Panstwa,
                            > w
                            > tym USA, zamiast izolowac takich pacjentow i zamknac - to pozwala im chodzic po
                            > parku, na uczelnie i wszyscy sie zarazaja. Rozumiesz?
                            >


                            rozumiem ze epidemia juz sie tak rozprzestrzenila ze praktycznie kazdy jest
                            zarazony i teraz pozostaje modlitwa i jedzenie cytryn


                            > To nie jest kryzys zaufania. To jest kryzys nadzoru bankowego wladz i komisji
                            > papierow wartosciowych a za wszystko ponosi wine Bush.
                            >

                            zgoda. bush usilowal ratowac rynek dlugu przez zapascia wojna stopami obnizka
                            podatkow - i tylko odwlokl i pogorszyl sprawe. a teraz dalej brnie sie w ta
                            chora taktyke

                            <...>

                            > Egzekwowac przepisy, podwyzszac przejrzystosc i na milosc boska zakazac
                            > tworzenia potworow ksiegowych, ktorych jedynym zadaniem jest ukrywanie strat. To
                            > sa praktyki rodem z Enron i to jest odpowiedzialne za obecny "kryzys zaufania"
                            > i
                            > "brak plynnosci".

                            to jest recepta calkowicie sluszna. tylko ze spozniona o 5 lat przynajmniej.
                            uwazam ze dzisiaj mozna i trzeba ja zastosowac. ale to tylko przyspieszy rozpad
                            tej piramidy. uwazam ze nie doceniasz skali problemu
                            • przycinek.usa Re: dobra 10.10.08, 02:08
                              Zgadzam sie. I czuje sie dotkniety ostatnim zdaniem. Zbyt gleboko w tym siedze,
                              zeby sobie nie zdawac sprawy. Zreszta sam sobie zaprzeczasz. Tu napisales, (I
                              slusznie) ze jest katastrofa a w innych watkach piszesz, ze jestes optymista, i
                              ze ja wszedzie widze katastrofy. I to od 6 lat. A ja przez rok prawie nie
                              wchodzilem na forum, bo nie bylo o czym pisac. No i jak wrocilem, to od razu mam
                              busha na karku i gdzie sie obroce to ci sie nie podoba.
                              • bush_w_wodzie Re: dobra 10.10.08, 23:22
                                przycinek.usa napisał:

                                > Zgadzam sie. I czuje sie dotkniety ostatnim zdaniem. Zbyt gleboko w tym siedze,
                                > zeby sobie nie zdawac sprawy.


                                zgadzam sie swietnie rozumiesz rozne istotne mechanizmy.
                                wlasnie dlatego sie dziwie ze widzisz plan paulsona glownie jako prywate sektora
                                finansowego. odczytalem tez twoje wypowiedzi na temat tego planu w ten sposob ze
                                bez niego udaloby sie znaczaco poprawic sytuacje. jeszcze ta twoja teza o
                                deficycie zaufania i przejrzystosci jako glownej przyczynie kryzysu. otoz sadze
                                ze obydwie tezy swiadcza o niedocenianiu istoty problemu (mimo wszystko!).

                                moim zdaniem zaufanie nie ma dlatego ze tak naprawde nie ma juz kapitalu na
                                pokrycie zobowiazan. nie ma go w sferze realnej gdzie wszystkie rezerwy zostaly
                                wyczerpane. a to oznacza ze `brak zaufania' jest tak naprawde skutkiem
                                odpowiedzi sfery realnej ekonomii na dlugotrwale zaklamywanie informacji przez
                                sfere finansowa... zaklamywania ktore pokrywalo faktyczna niewydolnosc i
                                bankructwo obecnie dzialajacego modelu. wiec teraz odzyskujac przejrzystosc
                                zaczynamy widziec jak jest naprawde... stad znikanie bankow firm i spadki
                                gieldowe. zaczela sie autentyczna wycena. i jak sie juz zaczela to dojdzie i do
                                przeceny. nie ma tu zadnego znaczenia czy banki zrobia `uczciwa ksiegowosc' czy
                                rynek za nie zrobi. a tak naprawde to banki same nie sa w stanie zrobic tej
                                wyceny bo maja papiery innych podmiotow ktore tez musza zrobic wycene (w blednym
                                kole). wiec to musi zrobic rynek. niezaleznie od tego co zrobia teraz wladze



                                > Zreszta sam sobie zaprzeczasz.

                                wiesz - mam wrazenie ze nikt z nas nie jest w tej chwili przesadnie
                                konsekwentny. to naturalne bo informacji nam szybko przybywa... i (jak w
                                przypadku bankow) te niekonsekwencje tez sie nam przenosza od jednego do drugiego


                                > Tu napisales, (I slusznie) ze jest katastrofa
                                > a w innych watkach piszesz, ze jestes optymista, i
                                > ze ja wszedzie widze katastrofy. I to od 6 lat.


                                moim zdaniem katastrofa jest juz faktem i optymizm czy pesymizm tego nie moze
                                zmienic. a moj optymizm dotyczy zas tylko ilosci jezdzcow apokalipsy.



                                > A ja przez rok prawie nie wchodzilem na forum, bo nie bylo o czym
                                > pisac. No i jak wrocilem, to od razu mam
                                > busha na karku i gdzie sie obroce to ci sie nie podoba.


                                alez bardzo mi sie podoba! i dlatego wlasnie sie dopisuje...

                                podoba mi sie ze piszesz z pasja i znajomoscia rzeczy. i autentycznie miales
                                szalenie trafne przewidywania na temat natury kryzysu (nie tylko ty zreszta).
                                i odwage zeby o tym pisac. to po stronie plusow. po stronie minusow - nie
                                wszystkie czarne prognozy ci wyszly (np ta krachem zlotowki zaraz po
                                przystapieniu do ue czy ta ze skutecznosci dzialan powiernictwa pruskiego). no i
                                timing... (he he - zrobilem sie bardzo wymagajacy).
                                sa jednak obszary w ktorych sie nie zgadzamy. i to chyba dobrze

                                pozdrawiam
        • salagan glossa 08.10.08, 20:27
          Przycinek.usa, nie nerwuj sa. OK - dla mnie, miałem dzisiaj-wczoraj coś kupić,
          po twojej sugestii dałem "basta." Natomiast, rzeczywiście sytuacja jest
          poważna... Trochę czaję...
          amaranthblue.blogspot.com
    • robisc a teraz spadki 08.10.08, 22:28
      co sie k..wa stalo w ciagu kikudzisieciu minut?
      • bush_w_wodzie Re: a teraz spadki 08.10.08, 22:32
        robisc napisał:

        > co sie k..wa stalo w ciagu kikudzisieciu minut?

        pewie skonczyly sie przed czasem zgromadzone na dzis fundusze
        • przycinek.usa Nie. Doszlo do przeceny obligacji Treasury 08.10.08, 22:39
          Treasury wyperdzialo kilka komunikatow w tym, ze beda sprzedawac obligacje na
          700B. Napisali tez, ze doszlo do "dislocation", cokolwiek skurwysyny maja na
          mysli. I rynek sie zesral ze strachu.

          Ci ludzie sa absolutnie niekompetentni.
          Paulson nie rozumie, ze wlasnie dochodzi do wywrotki rynku z zupelnie innej
          strony jak mysli. Co za idiota. On nas wszystkich zabije. On jeszcze nie widzial
          dyslocation in bonds. Jak mu rynek przywali cene za obligacje na 10% to bedzie
          koniec nas wszystkich.
          Boze Swiety, co oni wyprawiaja!


          • przycinek.usa link 08.10.08, 23:08
            money.cnn.com/2008/10/08/news/economy/treasury_borrowing.ap/index.htm?postversion=2008100811
          • bush_w_wodzie Re: Nie. Doszlo do przeceny obligacji Treasury 08.10.08, 23:28

            no dzieki. to moze faktycznie tlumaczy te spadki (choc byly dosyc lagodne)

            czyli sadzisz ze rynek zrozumial ze ten bailout to nie beda takie bajki o
            wzajemnym zaufaniu tylko rzeczywiste pieniadze ktore trzeba jakos zdobyc. widac
            nie doczytali tego ze banki moga pozyczac rzadowi `kreujac pieniadz' bez
            ograniczen po to zeby rzad mogl je potem tymi pieniedzmi oddluzyc. hmmmm. a moze
            wlasnie zrozumieli ze nie mozna sie wyciagnac z bagna za wlasne wlosy?

            tak czy inaczej dzieki za wyjasnienie


            przycinek.usa napisał:

            > Treasury wyperdzialo kilka komunikatow w tym, ze beda sprzedawac obligacje na
            > 700B. Napisali tez, ze doszlo do "dislocation", cokolwiek skurwysyny maja na
            > mysli. I rynek sie zesral ze strachu.
            >
            > Ci ludzie sa absolutnie niekompetentni.
            > Paulson nie rozumie, ze wlasnie dochodzi do wywrotki rynku z zupelnie innej
            > strony jak mysli. Co za idiota. On nas wszystkich zabije. On jeszcze nie widzia
            > l
            > dyslocation in bonds. Jak mu rynek przywali cene za obligacje na 10% to bedzie
            > koniec nas wszystkich.
            > Boze Swiety, co oni wyprawiaja!
            >
            >
            • przycinek.usa Re: Nie. Doszlo do przeceny obligacji Treasury 09.10.08, 00:15
              czasem zastanawiam sie, czy odpowiadac na takie posty.
              Przeciez jestes nieglupim czlowiekiem - zaladuj sobie notowania piatkowe i
              zobacz sam na wykresie. Masz decyzje Kongresu czarno na bialym. Zobacz sobie
              wykres DJI. 10.22 mojego czasu Kongres przeglosowal bailout. 10.22 pacific time
              na wykresie, ktory specjalnie dla ciebie zaladowalem tutaj:
              xs132.xs.to/xs132/08413/3rd_october_action_dji163.jpg
              Rynek oraz ekonomisci, ktorzy w koncu cos tam wiedza, byli zadziwiajaco zgodni.
              Bailout jest zlym pomyslem i fatalnym planem.

              Powiedz mi ile razy mam to tutaj powtorzyc na forum, abys uwierzyl mi na slowo?
              • bush_w_wodzie Re: Nie. Doszlo do przeceny obligacji Treasury 09.10.08, 00:37
                przycinek.usa napisał:


                > Rynek oraz ekonomisci, ktorzy w koncu cos tam wiedza, byli zadziwiajaco zgodni.
                > Bailout jest zlym pomyslem i fatalnym planem.
                >
                > Powiedz mi ile razy mam to tutaj powtorzyc na forum, abys uwierzyl mi na slowo?
                >


                chyba sie nie rozumiemy. od poczatku pisalem i podtrzymuje ze ten bailout to
                jest patologia znamionujaca w najlepszym wypadku skrajna desperacje i chec
                pewnego odwleczenia krachu. wiec bylbym wdzieczny za nieprzypisywanie mi sadow
                dokladnie przeciwnych do tych ktore tu wyglaszam (rodzaj argumentu pozostawie
                juz bez komentarza)


                niemniej o tym czym jest bailout i ze prawdopodobnie przejdzie - to bylo wiadomo
                od momentu pojawienia sie tego pomyslu. wiec co trzymalo gielde na powierzchni
                do momentu glosowania?
                • przycinek.usa Re: Nie. Doszlo do przeceny obligacji Treasury 09.10.08, 02:40
                  To bardzo ciekawa kwestia.
                  Ten bailout byl przygotowywany szybko i w tajemnicy.
                  Tajemnica polegala na tym, ze nikt tego publicznie nie dyskutowal, tylko siedli
                  prawnicy i wklepali sto kilkadziesiat punktow, a media sialy entuzjazm na
                  potege. Analitycy pojecia nie mieli o niczym, z pewnymi wyjatkami. To byl stan
                  na poniedzialek. Wtedy, kiedy Kongres to odrzucil, to powstala panika i
                  rozczarowanie. Notowania spadly, ale zaraz sie odbily we wtorek i entuzjazm
                  wybuchl na nowo, bo okazalo sie, ze przepisy zostaly wepchniete pod obrady
                  senatu. We wtorek 30 wrzesnia wyplynela sprawa zakupu dlugow od zagranicy i
                  rynek otrzezwial. Sam widzialem w TV zaskoczenie jednego analityka, ktoremu na
                  zywo na antenie kongresman powiedzial, ze te pieniadze wyjada za granice. Ten
                  analityk i przypuszczam setki jemu podobnych pojecia o tym nie mieli. Rynek mial
                  2 dni czasu aby to sobie przemyslec a w miedzy czasie nastapilo odbicie w gore.
                  Obrady senatu nie byly szeroko transmitowane. Byly w CSPAN2 ale tego nikt nie
                  oglada. Malo kto wiedzial co sie dzieje. W srode byla zwyzka notowan. Czesc
                  rynku wierzyla w dobre intencje Treasury i Paulsona, ale czesc rynku miala
                  nadzieje, ze Kongres tego nie przeglosuje. Dodatkowo smaku dodawal komunikat
                  SEC, ze jesli bailout przejdzie, to short ban na financials zostanie zniesiony 6
                  pazdziernika. W tej sytuacji w piatek rynek nerwowo czekal na wyniki i w
                  momencie glosowania wszystko runelo, banki, reszta spolek, pomimo, ze poprzednie
                  spadki byly juz straszne. Wszystko spadlo. I spada do dzisiaj. A czy sie
                  zatrzyma, to ja nie wiem. Trudno powiedziec. To jest lawinowa reakcja. Jak
                  spadna bondy (a dlugie bondy juz spadaja) to bedzie katastrofa. Innymi slowy
                  pomiedzy nami i katastrofa stoi Paulson.

                  I ten jeden czlowiek moze doprowadzic do paniki na rynku. I jemu wlasnie Kongres
                  dal klucze do puszki pandory, w ktorej zamknieta jest panika. Caly swiat poklada
                  zbyt duzo zaufania w zdolnosci jednego czlowieka. Zwlaszcza, ze ogolnie wiadomo,
                  ze jest z GS.
                  Czyli druzyny bankowcow.
                  • robisc a kto tera kupi amerykanskie bondy? 09.10.08, 20:42
                    bo Chinczycy sie wypieli

                    news.money.pl/artykul/pekin;nie;pomoze;pieniedzy;dla;usa;nie;bedzie,65,0,375617.html
                    • przycinek.usa Re: a kto tera kupi amerykanskie bondy? 10.10.08, 02:11
                      wiem. To bylo dosyc glosne. Mysle o tym, bo to oznacza wzrost wartosci Yuana.
                      Czyli calkowite uwolnienie kursowe i wzrost inflacji w USA.
                      No - z ta inflacja to nie wiadomo jak bedzie, ale zrost Yuana to wzrost cen
                      importu.
                      • weev Re: a kto tera kupi amerykanskie bondy? 10.10.08, 02:25
                        Zarty zartami:

                        www.holyjuan.com/2008/10/blackwater-contracted-to-evict-people.html
                        • zbychowiec Re: a kto tera kupi amerykanskie bondy? 11.10.08, 18:35
                          Tzn. podales to jako zart ? Bo ten artykul to zart.
                          • weev Re: a kto tera kupi amerykanskie bondy? 11.10.08, 19:09
                            Zarty zartami, a w domysle: nie wiadomo kiedy okaze sie to prawda.
                            • ewa9000 Re: a kto tera kupi amerykanskie bondy? 11.10.08, 23:52
                              A moze nikt nie kupi i amerykanie po prostu zbankrutują ? Wtedy
                              rezerwy oparte na obligacjacg na świecie staną się nic nie warte .
                              Wtedy USD bedzie znów coś wart i wszyscy beda wiedzieli czemu USD
                              się wzmacnia.
    • salagan a teraz spadki 08.10.08, 22:45
      tak na czuja - robisc ma rzetelną rację - coś się przełamało (niestety, bardzo
      negatywnie...), oby to tylko domysły. no, kompletnie źle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka