04.11.08, 01:30
Jankowiak w TVN CNBC wlasnie obiescil kryzys oficjalnie (redaktorowi
prowadzacemu coraz bardziej szczeka opadala):
- 4-5 chudych lat do czasu zmiany koniunktury, w tym 2 lata zawirowan na
rynkach finasnowych (straszny pesymista);
- nawet 12% bezrobocie
- prognozy wzrostu PKB Komisji Europejskiej mozna sobie wsadzic wiadomo gdzie;

proponuje wiec juz nie owijac w bawelne sytuacji i nazywac rzecz po imieniu;
przynajmniej na tym forum smile
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Kryzys 04.11.08, 15:15
      Biedny Jankowiak. Musi przechodzic zalamanie nerwowe. Co innego byc pesymista
      caly czas, a co innego byc zmuszonym do zmiany zdania.
      • astrofin gdybyś grał porady forexowe Jankowiaka już byś nie 04.11.08, 20:26
        miał pieniędzy. tyle w temacie
        • przycinek.usa Re: gdybyś grał porady forexowe Jankowiaka już by 04.11.08, 23:07
          za krotko tu jestes. my sie tu z nich wszystkich smiejemy od lat.
    • robisc Re: Kryzys 04.11.08, 19:22
      no nie wiem, czy Jankowiak zmienil zdanie, w kazdym razie jest gorszym pesymista
      ode mnie; ja ciagle sadze, ze z rozpedu uda nam sie zalapac na ca 3% wzrost PKB,
      jezeli tylko na swiecie nie dojdzie do jeszcze gorszych zawirowan niz obecnie;

      - mamy do wydania dzisiatki miliardow EUR na infrastrukture i inne inwestycje;
      - EURO 2012 pewnie bedzie, jak nie z Ukraina to z kims innym;
      - ludziom zostanie w kieszeniach kilkanascie miliardow PLN wiecej z uwagi na
      obnizke PIT;
      - nasze banki sa bezpieczne - pozostaje kwestia odblokowania interbanku;

      i pewnie mozna by jezcze wynmieniac inne plusy; o minusach nie wspominam, bo
      ciagle o nich piszemy;

      mimo wszytko beda bankrutowac firmy i wzrosnie bezrobocie; spadek dynamiki
      wzrostu PKB dla takiego kraju jak Polska oznacza sytuacje kryzysowa, poniewaz
      wygeneruje wzrost deficytu budzetowego i w rezultacie wyzsze zadluzenie; a poza
      rok 2009 nie odwaze sie prognozowac
      • pawel-l Re: Kryzys 04.11.08, 20:34
        robisc,
        Recesje pojawiają się w krajach zachodnich od dziesiątek (a nawet setek lat), w znacznie lepszych sytuacjach gosp.
        Recesja jest po pierwsze zjawiskiem psychologicznym: konsumenci wstrzymują wydatki, firmy inwestycje, banki ...wiadomo co.
        Patrząc na wykresy giełdowe nastroje społeczne siadły b.mocno. Co oznacza że i ekonomia spadnie znacząco.
        Po drugie recesja jest SKUTKIEM wcześniejszego boomu kredytowego.
        I my taki boom mieliśmy. Najbardziej widoczny w nieruchomościach.
        Dopóki ilość kredytów w gospodarce nie zostanie zmniejszona do odpowiednich rozmiarów to osłabienie gosp. będzie trwało.
        Rząd ma 600 mld zadłużenia - to jest spory kamień u szyi.
        Samorządy (nawet Warszawa) nie mają kasy na dopłaty do inwestycji.
        Zmniejszą się wpływy podatkowe.
        Ja jestem może zbyt dużym pesymistą, ale mamy do czynienia z najgłebszym kryzysem od lat 30-tych. Wiara w to że przejdziemy go z 3% wzrostem PKB jest nadmiernie optymistyczna.

        Wbrew obiegowym opiniom, głównym motorem wzrostu był wzrost kredytów konsumcyjnych, a nie napływ środków z UE.
        Przypomnijmy, że wszystkie euro lądują w skarbcu NBP. Ma ich całkiem sporo. Infrastrukturę budujemy za złotówki...
        • robisc Re: Kryzys 04.11.08, 20:46
          pawel-l napisał:


          > Wbrew obiegowym opiniom, głównym motorem wzrostu był wzrost kredytów konsumcyjn
          > ych, a nie napływ środków z UE.

          zgadzam sie czesciowo - ogolnie popyt wewnetrzny kreowany przez dynamiczny
          wzrost plac i kredyty - i dlatego wierze, iz ten popyt nie wygasnie w ciagu
          jednego roku; ludzie ciagle kupuja mieszkania, sprzedaz samochodow rosnie (bo sa
          tanie- wyprzedaze), bezrobocie na razie jest niskie; ewentualne dojscie do tych
          12% Jankowiaka zajmie troche czasu, zreszta nie tak dawno bylo wyzsze;

          a propos kredytow -w porownaniu z Zachodem ciagle nie jestesmy mocno zadluzeni;
          podobnie nasze firmy lewaruja sie stosunkowo nisko;
      • zlotyrozbojnik Re: Kryzys 04.11.08, 20:53
        @robisc

        > - nasze banki sa bezpieczne - pozostaje kwestia odblokowania interbanku;

        A z czego tak wywodzisz ? Moim zdaniem mają potencjalne podobne ryzyka
        toksycznych aktywów jak banki amerykańskie tylko przycięte do skali polskiej.
        Weźmy następujący przykład:

        Bank X udzielił kredytu hipotecznego ambitnemu młodemu yuppie. Sytuacja z
        momentu zaciągania kredytu w przeszłości: fajna firma usługowa z top brandem
        zatrudniająca tego yuppie, extra dochody, CHF tradycyjnie bo to oczywiste było
        (hehee), no i rzecz jasna zabezpieczeniem głównym jest hipoteka. Obecnie, firma
        tego yuppie traci, blednie w oczach, na przyszły rok budżetuje realnie obniżkę o
        50% przychodów, tnie koszty i młodego yuppie o stosunkowo krótkim stażu
        odstrzela (czyli zwalnia). Już nie yuppie, lecz bezrobotny pracował w branży, w
        której jest największa regresja i nie ma szans na szybkie rozpatrzenie
        podlukrowanego CV. Zanim przewartościuje zaakceptowanie obniżki pensji o 70% u
        innego pracodawcy minie dużo czasu, bowiem "yuppie ego" było mocno podkręcone
        przez historyczną już "rzeczywistość yuppie". Problemy bezrobotnego byłego
        yuppie dotykają też i jego rodzinę, bo żona też ma niewesołą sytuację i podobne
        problemy. Zatem ppmocy dla b. yuppie znikąd szukać. Powstaje pytanie co robi
        bank - ano nic, bo banki nie są przygotowane na taką ewentualność. Czeka
        miesiąc, dwa, kredyt nie obsługiwany. Na dodatek cena zabezpieczenia hipoteki
        (czyli kiedyś fajnego apartamentu) spada. Bezrobotny stracił stały dochód,
        widoków na przyszłość nie ma, więc bank ma nie lada dylemat. Może odroczyć
        spłatę, ale nic mu to nie da. Deflacja, recesja tylko się nasilają. Po 3-4
        miesiącach moim zdaniem bank wypowie umowę i rozpocznie egzekucję. Sprowadzi się
        ona de facto do chęci upłynnienia apartamentu i zamiany niepłynnego aktywu na
        gotówkę. Czyli za 5-6 miesięcy pojawi się na rynku apartamencik oferowany
        dyskretnie za sprawą banku. A teraz pomnóżcie sobie ten przykład przez liczbę
        yuppies, którzy potencjalnie stracą pracę w najbardziej wrażliwych branżach oraz
        liczbę zaciągniętych przez nich kredytów. Moim zdaniem większość yuppies takie
        kredyty zaciągała. Zatem wśród tych zwolnionych będzie ich dużo. Skoro banki
        rozpoczną proces przejmowania apartamencików wówczas sam kredyt hipoteczny z
        prawem hipoteki na nieruchomości stanie się swoistym toksycznym aktywem.
        Toksyczność polegała będzie na tym, że bank ma roszczenie o zapłatę od
        bezrobotnego, które efektywnie może być zaspokojone ze sprzedaży tracącego na
        wartości przedmiotu zabezpieczenia hipotecznego. Jeśli wartość możliwa do
        uzyskania na rynku za takie zabezpieczenie spadnie poniżej kwoty kredytu to to
        jest toksyczne same w sobie. Czynnikiem podwyższającym toksyczność będzie
        przyrastająca de facto kwota zadłużenia jeżeli ryzyko kursowe (dewaluacja
        złotówki) i ryzyko stopy procentowej (wzrost LIBOR-u)będzie się materializowało.
        Taki proces w skali masowej jest groźny i wydaje się, że obecnie sensownym jego
        zastopowaniem jest własny bailout tj. w oparciu o masowy druk PLN. A dlaczego
        nie, skoro uczeni w finansach Jankesii drukują i Jewropejczyki też, to dlaczego
        Polanie mają być gorsi smile

        Niezły bajzel, nieprawdaż ?
        • robisc Re: Kryzys 04.11.08, 21:13
          jest pewne prawdopodobienstwo zaistnienia opisanej sytuacji w szerszej skali,
          ale nie demonizowalbym go; jak narazie kredyty hipoteczne splacaja sie wrecz
          doskonale; nawet jezeli wzrosnie bezrobocie banki beda w stanie zamortyzowac
          straty;

          mysle ze wieksze zagrozenie dla bankow stanowia kredyty korporacyjne; banki to
          czuja, pamietaja kryzys 2001-3 i dlatego drastycznie ograniczaja lending dla
          przedsiebiorstw;

          a propos windykacji jeszcze; teraz nie windykuje sie kredytow detalicznych tylko
          sprzedaje w pakietach firmom windykacyjnym; dla tych ostatnich idzie hossa

          bardzo fajny post napisal wczesniej szczurek

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=86110043&a=86211627
          • sirland Re: Kryzys 04.11.08, 22:12
            robisc napisał:

            > jest pewne prawdopodobienstwo zaistnienia opisanej sytuacji w szerszej skali,
            > ale nie demonizowalbym go; jak narazie kredyty hipoteczne splacaja sie wrecz
            > doskonale; nawet jezeli wzrosnie bezrobocie banki beda w stanie zamortyzowac
            > straty;
            >
            Dokładnie. Jedyną osobą która narzekała u mnie na hipotekę, była ta, która spłaca złotówki, a i tak spłaca regularnie. Ci z frankami nawet 2 tygodnie temu byli spokojni.


            > mysle ze wieksze zagrozenie dla bankow stanowia kredyty korporacyjne; banki to
            > czuja, pamietaja kryzys 2001-3 i dlatego drastycznie ograniczaja lending dla
            > przedsiebiorstw;

            I tu należy pogratulować racjonalnej polityce RPP, dzięki której nie mamy niebezpieczniejszej bańki kredytowej.


            >
            > a propos windykacji jeszcze; teraz nie windykuje sie kredytow detalicznych tylk
            > o
            > sprzedaje w pakietach firmom windykacyjnym; dla tych ostatnich idzie hossa
            >
            > bardzo fajny post napisal wczesniej szczurek
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=86110043&a=86211627
            • zbooycerz Re: Kryzys na spokojnie? 05.11.08, 00:37
              sirland napisał:
              > Dokładnie. Jedyną osobą która narzekała u mnie na hipotekę, była ta, która spłaca złotówki, a i tak spłaca regularnie. Ci z frankami nawet 2 tygodnie temu byli spokojni.

              w 2001
              stooq.com/c/?s=chfpln&c=10y&t=c&a=lg&b
              tez wygladalo spokojnie

              idzie świetny czas na ponowne wejscie w CALLe na Franciszka
              bo i kurs optymistyczny i zmiennosc błogo niska...

              nawet cofka do 2.2
              stooq.com/c/?s=chfpln&c=3m&t=c&a=lg&b
              nie zmienia nic w dluzszej perspektywie, powiedzialbym nawet, ze to ekstra prezent na Mikolajki wink

              pytanie czy cokolwiek sie zmienilo w ciagu ostatniego miesiaca, ktory by uzasadnial az taki optymizm?

              trupki dopiero zaczna wylazic z szafy... a korekty musza byc

              spokojnie wink

              z.
              • robisc Re: Kryzys na spokojnie? 05.11.08, 00:48
                nie Ty pierwszy to zauwazyles
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=86029681&a=86054779
                chociaz astrofin przewiduje na razie ostra aprecjacje PLN i dotychczas sparwdza sie
          • zlotyrozbojnik Re: Kryzys 04.11.08, 22:43
            @robisc

            Nie zgadzam się, ale po kolei:

            > jest pewne prawdopodobienstwo zaistnienia opisanej sytuacji w szerszej skali,
            > ale nie demonizowalbym go; jak narazie kredyty hipoteczne splacaja sie wrecz doskonale;

            1. Ja nie demonizuję sytuacji, lecz przewiduję jej potencjalny rozwój w oparciu o własne poglądy i oceny. To że kredyty hipotecznie spłacają się doskonale wynika tylko i wyłącznie z faktu, że nie wystąpiły jeszcze czynniki zakłócające lub uniemożliwiające spłatę. Owa doskonałość spłaty nie jest wartością samą w sobie i nie uzdrawia sytuacji na przyszłość. Skala problemu jest jak najbardziej szeroka i przekonasz się z upływem czasu jak szeroka. Czytaj także dalej co decyduje o skali problemu.

            > nawet jezeli wzrosnie bezrobocie banki beda w stanie zamortyzowac
            straty;

            2. Nie bardzo rozumiem co to znaczy amortyzować. Jeśli uwzględni się skalę problemu, w którym dominują dwa proste składniki: potęgujący się brak regularnych spłat kredytów oraz potęgujący się spadek popytu na rynku wtórnym na mieszkania, a co za tym idzie poważny spadek cen sprzedaży to owa tajemnicza amortyzacja przechodzi na brak płynności. Dlaczego ? Bo interbank nie działa, więc skąd ma bank wziąć środki na podstawową dalszą działalność. Spółka-matka nie dokapitalizuje bo w deflacji masz te "przycinkowskie" skurcze kredytowe smile , a bailout-u w Polsce trudno oczekiwać. No chyba że MFW/IMF cosik sypnie, ale wtedy już w finansowe jarzmo pójdziem sad (Węgry długo się nie wyliżą, a Gierkowi to pomnik postawią za zasługi w skromnym zadłużaniu PRL smile ).

            > mysle ze wieksze zagrozenie dla bankow stanowia kredyty korporacyjne; banki to
            > czuja, pamietaja kryzys 2001-3 i dlatego drastycznie ograniczaja lending dla
            > przedsiebiorstw;

            3. Kredyty korporacyjne podlegają trochę innym negatywnym czynnikom, ale nie mieszam tutaj tego wątku.

            > a propos windykacji jeszcze; teraz nie windykuje sie kredytow detalicznych tylko sprzedaje w pakietach firmom windykacyjnym; dla tych ostatnich idzie hossa

            4. Fajnie się czyta jak używają ludzie słowo "teraz". Co to znaczy "teraz" ? Jedyne co pewne "teraz" to "Wunderwaffe/Bernake Helicoperts" - czyli drukarnia. A kto jest na razie beneficjentem drukowania ? Wybrańcy tj. na razie niektóre banki. Już producenci aut się ustawiają, ale ten temat jeszcze nie skonsumowany przez decydentów. To o czym piszesz to nic innego jak fundusze sekurytyzacyjne co powstały w Polsce jakiś czas temu. Parę instytucji finansowych zasiliło je gotówką. No i wyobraź sobie, że jesteś takim zarządzającym i dumasz np. za ile kupić pakiecik by nie stracić, no za ile ? 90%, 80% a może za 50%. Dalej dumasz a kiedy kupić ? Teraz, za rok, a może później ? I co wydumasz ? Na razie nic bo w międzyczasie może członek takiego funduszu zapukać w główkę dumającego i powiedzieć - dawaj kasę za certyfikat, który wykupiłem.
            Moim zdaniem nie skupią tych wierzytelności hipotecznych bo nie mają zauktualizowanych miarodajnych analiz makroekonomimcznych co do dalszego rozwoju sytuacji, a akcjonariusze takiego funduszu sami mają podobne problemy. Do tego nakłada się bailout z ryzykiem dużej inflacji i cały bajzel gotowy. Zatem dla windykatorów grubej maści żadna hossa, tylko poważny dylemat jak nie wtopić nie swojej kasy.

            Więcej na ten temat tutaj: www.skarbiec.biz/inwestycyjne-fundusze/sekurytyzacyjne.htm

            Fundusze sekurytyzacyjne

            Fundusz inwestycyjny zamknięty może być utworzony jako fundusz sekurytyzacyjny dokonujący emisji certyfikatów inwestycyjnych w celu zgromadzenia środków na nabycie wierzytelności, w tym wierzytelności finansowanych ze środków publicznych w rozumieniu odrębnych przepisów, lub praw do świadczeń z tytułu określonych wierzytelności.

            Umowa o przekazywanie funduszowi wszystkich świadczeń otrzymywanych przez inicjatora sekurytyzacji lub uprawnionego z sekurytyzowanych wierzytelności z określonej puli wierzytelności lub z określonych wierzytelności (umowa o subpartycypację) powinna zawierać zobowiązanie tych podmiotów do przekazywania funduszowi:

            1) pożytków z sekurytyzowanych wierzytelności w całości;
            2) kwot głównych z sekurytyzowanych wierzytelności;
            3) kwot uzyskanych z tytułu realizacji zabezpieczeń sekurytyzowanych wierzytelności - w przypadku gdy zaspokojenie się inicjatora sekurytyzacji lub uprawnionego z sekurytyzowanych wierzytelności nastąpiło przez realizację zabezpieczeń.

            Standaryzowany fundusz sekurytyzacyjny:

            1) jest tworzony jako fundusz z wydzielonymi subfunduszami;
            2) do momentu utworzenia drugiego subfunduszu aktywa i zobowiązania subfunduszu stanowią aktywa i zobowiązania funduszu;
            3) nie może dokonywać kolejnych emisji certyfikatów związanych z danym subfunduszem;
            4) ma obowiązek lokować co najmniej 75 % wartości aktywów danego subfunduszu wyłącznie w jedną pulę wierzytelności lub prawa do wszystkich świadczeń otrzymywanych przez inicjatora sekurytyzacji z tytułu jednej puli wierzytelności.

            Niestandaryzowany fundusz sekurytyzacyjny:

            1) nie może być utworzony jako fundusz z wydzielonymi subfunduszami;
            2) jest obowiązany lokować nie mniej niż 75 % wartości aktywów funduszu w:
            a) określone wierzytelności;
            b) papiery wartościowe inkorporujące wierzytelności pieniężne;
            c) prawa do świadczeń z tytułu określonych wierzytelności.

            Działające w Polsce fundusze sekurytyzacyjne

            * Prokura Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (BPH TFI)
            * BISON Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (BPH TFI)
            * BEST I Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (Copernicus Capital TFI)
            * Prokulus Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (Copernicus Capital TFI)
            * Sekura Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (Copernicus Capital TFI)
            * Ultimo Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny (DWS Polska TFI)
            * GE Debt Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny (GE Debt Management TFI)
            * Intrum Justitia Debt Fund 1 Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny (Intrum Justitia TFI)
            * S-Collect Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny (PKO TFI)
            * EGB Podstawowy Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (TFI Skarbiec)
            * Allianz - Euler Hermes Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (TFI Allianz)

            > bardzo fajny post napisal wczesniej szczurek
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=86110043&a=86211627

            5. Nie do końca zgadzam się w ocenach ze szczurkiem. Zwróć uwagę, iż przyjął on optymistyczne założenie, że banki opchną wątpliwe kredyty za np. 80%. To nie realne. Wyjaśniając, że w Polsce nie ma "śmierci cywilnej" Szczurek nie dostrzega skali problemu. Wyobraźmy sobie następującą sytuację: z nieba padają USD i EUR, a i po cichu nasz NBP manny dodrukuje i sypnie. Wprowadzają posłowie regulacje wymuszające aktywność na Interbanku i w kredycie detalicznym. Recesja jednak nadal trwa, bo przedsiębiorcy i konsumenci wystraszeni i pocięli wydatki oraz inwestycje. Skurcz i deflacja ich zdusiła. Na rynek trafia zbyt dużo kasy a LIBOR i WIBOR szybują (np. tak jak stopy referencyjne w Islandii). Nagle kredytobiorcy budzą się z kilkudziesięcio procentową zmienną stopą, gdyż tak jak słusznie napisał szczurek bank wcisnął enter i nowy harmonogram listonosz doreczył kredytobiorcom. I co wtedy ? Moim zdaniem ferment może być tak duży, że miast górników i nauczycieli (Ci nie mają w większości kredytów hipotecznych)zobaczysz yuppies pod Kancelarią Premiera z petardami, gwizdkami i taczkami by uczonych w ekonomii i rządzeniu wywieź na nich, a salony dla Andrew Lepper'a przygotować (co za przewrotność historii manifestacji, nieprawdaż ? smile) On to bowiem stanie się ich nadzieją na wyplątanie z tego bajzlu.

            Ja t
        • deluc Re: Rozszerzenie 05.11.08, 20:21
          Hym, jam jest ten co wieszczy kryzys od... no bedzie ze 4 m-ce - wskazujac
          na opisany przez ciebie mechanizm - spadek popytu dla branz/regionow ktory
          moze udezyc w banki na zasadzie domina. Zalozmy nawet ze popyt nie spadnie
          (na poczatku) tylko firmy straca latwe finasowanie kredytem - wzrosna
          wiec im koszty, jak wzrosna im koszty to beda ciac inne i tak tez mlody yuppie
          trafi na zielona trawke. A dalej to wg. twojego scenariusza - oby nie...
          Najgorsze jest to, ze to jest od dawna do przewidzenia a te f..ty w rzadzie, nbp,
          rpp i w mediach nic - w zasadzie wcale mnie to nie dziwi, wszak wolny rynek reguluje sie sam - tylko ze w dluzszej peryspektywie, a to oznacza ogromne koszty spoleczne - ale przeciez oni sie wyzywia nie?
          • robisc zatory platnicze 06.11.08, 00:39
            to pierwsze objawy spowolnienia;

            handel w znacznym stopniu opiera sie na kredycie kupieckim; czesc naleznosci
            jest ubezpieczana w Hermesie, Kofasie itp.

            pochodna credit crunchu w branzy bankowej jest rowniez kasowanie limitow przez
            ubezpieczycieli; wezmy np. takiego producenta materialow budowlanych typu Knauf
            (przypadkowy przyklad), ktory na kazdego odbiorce posiada limit kredytu
            wyrazajacy sie okreslonym terminem platnosci;

            taki Knauf,jak kazda solidna niemiecka firma, pewnie ma wszystkie naleznosci
            ubezpieczone np. w Hermesie; Hermes monitoruje standing finansowy dluznikow i
            dyryguje limitami kredytowyni ubezpieczonego; odbiorcy moga z dnia na dzien
            stracic finansowanie i dostac cios z dwoch stron: zarowno od dostawcy i banku;

            pierwszym sygnalem dla dostawcy czy ubezpieczyciela naleznosci, aby cofnac
            kredyt kupiecki jest oczywiscie nieterminowa zaplata za towar, bedaca efektem
            braku popytu na rynku;
            najszybciej tego typu problemy wychwytuja firmy factoringowe,ktore na co dzien
            pracuja z wierzytelnosciami; od kolegow z factoringu wiem, ze przeterminowania
            zaczynaja rosnac;

            nie wiem czy pamietacie ile firm budowlanych padlo podczas ostatniego kryzysu
            lat 2001-3 na skutek braku zaplaty za wykonane roboty; najbardziej znana ofiara
            byl Piasecki, ale ogromne straty w tym czasie poniesli tez potentaci typu Warbud
            czy Mostostal Warszawa; smiem twierdzic ze bedziemy miec powtorke z rozrywki;
            • jacekplacek1971 Re: zatory platnicze 06.11.08, 14:30
              Po problemach w latach 2001-2003 faktorzy w PL nie dotykają się
              budowalanki . Kwestionowanie wyskości wierzytelności , reklamacje
              długi proces windykacji itd itp
              • robisc Re: zatory platnicze 06.11.08, 18:04
                jacekplacek1971 napisał:

                > Po problemach w latach 2001-2003 faktorzy w PL nie dotykają się
                > budowalanki . Kwestionowanie wyskości wierzytelności , reklamacje
                > długi proces windykacji itd itp

                nie do konca - wykluczone sa uslugi budowlane, czyli restrykcja ogranicza sie
                do firm budowlanych; ale juz handel materialami budowlanymi jest jak najbardziej
                mile widziany; w ogole w factoringu preferowane sa firmy handlowe, a nie lubiane
                uslugowe;
    • robisc astrofin chyle czola 04.11.08, 22:05
      tylko jak trwala to korekta?

      Złoty kusi w perspektywie

      Wtorek, 4 listopada (17:43)

      Silny wzrost notowań EUR/USD, przy równoczesnym dalszym spadku awersji do ryzyka
      na rynkach finansowych, przełożyły się we wtorek na zdecydowane umocnienie
      złotego. Zwłaszcza wobec amerykańskiego dolara.

      O godzinie 17:20 kurs USD/PLN testował poziom 2,6942 zł, co oznacza spadek aż o
      10,6 grosza w stosunku do poniedziałkowego zamknięcia. Kurs EUR/PLN, po spadku o
      3,6 grosza, testował poziom 3,4992 zł. Za szwajcarskiego franka natomiast trzeba
      było zapłacić 2,3224 zł, czyli o 6,1 grosza mniej niż dzień wcześniej.

      We wtorek kurs EUR/USD wzrósł po godzinie 17-tej w okolice 1,30 dolara z 1,2584
      w poniedziałek pod koniec dnia. Tak silna zwyżka tej pary sugeruje, że po trzech
      dniach spadków, kurs wrócił do wzrostowej korekty, jaka rozpoczęła się przed
      tygodniem. Tym samym ponownie staje się realny powrót euro w okolice 1,36 dolara.

      Oczekiwane umocnienie euro pozwala przyjąć tezę, że w kolejnych dniach złoty,
      podobnie jak i inne waluty regionu, może zyskiwać na wartości, podążając za
      zmianami EUR/USD. Szczególnie, że systematycznie poprawiająca się sytuacja na
      światowych rynkach finansowych, będzie kierować uwagę globalnych inwestorów ku
      bardziej ryzykownym aktywom. A więc m.in. będzie premiować złotego i polskiej akcje.

      Perspektywa powrotu EUR/USD w okolice 1,36 dolara, przy systematycznie
      zmniejszającej się awersji do ryzyka na świecie, jest o tyle kusząca, że dla
      USD/PLN mogłoby oznaczać nawet powrót do poziomów sprzed miesiąca, czyli w
      okolice 2,50 zł. Wówczas euro kosztowałoby 3,40 zł.
      • wolo Re: astrofin chyle czola 05.11.08, 07:37
        robisc napisał:

        > tylko jak trwala to korekta?
        >
        >
        Jeszcze gdzies tak do poludnia dzisiaj. Najpozniej do jutra rana.
        Ale musze przyznac, ze zmiennosc jest zabojcza, chociaz nie dotyczy
        tylko zlotego. Najlepiej stac z boku. Dobry czas zeby kupic.
        • kolo1974 Re: astrofin chyle czola 05.11.08, 08:27
          Wolo mowisz chyba o kupnie $ ze juz bedzie warto?
          • wolo Re: astrofin chyle czola 05.11.08, 20:32
            Dolar, euro, frank, yen - cokolwiek.
            • robisc ratuj sie kto moze:)? 05.11.08, 20:53
              wolo napisał:

              > Dolar, euro, frank, yen - cokolwiek.

              pls napisz dlaczego?

              generalnie tzw. eksperci do cna zglupili i zmieniaja prognozy w zaleznosci od
              aktualnego chwilowego trendu;

              2,20 astrofina na USD chyba jednak juz nie zobaczymy, chociaz tak ladnie juz
              zarlo i zdechlo; "wolatywnosc" jest super; eksporterzy i importerzy donzaja
              masowego ataku serca
              • wolo Re: ratuj sie kto moze:)? 05.11.08, 21:23
                Nie ma żadnych szczegolnych powodow. Po prostu mysle, ze trend sie
                odwrocil - tutaj argumentow jest az nadto. Euro/dolar jedzie na 1.2
                to my bedziemy spadac. Mielismy odreagowanie wzrostow a teraz dalej
                w gore, mam nadzieje, ze na nieco mniejszych volsach.
                • zbooycerz Re: jutro ratuj sie kto moze :) 05.11.08, 21:40
                  stooq.com/c/?s=chfpln&c=10d&t=c&a=lg&b
                  po prostu juz nie ma wiecej miejsca na kiwanie
                  albo zjada na CHF ponizej 2.31 albo przebija opadajacy trendzik spadkowy widoczny na 10dniowym
                  obie linijki juz wystarczajaco przetestowane i wlasnie sie schodza wink

                  na EUR juz wyszli powolutku gora na USD jeszcze maja miejsce
                  stooq.com/c/?s=eurpln&c=10d&t=c&a=lg&b
                  stooq.com/c/?s=usdpln&c=10d&t=c&a=lg&b

                  jutro rano musza zdecydowac co dalej, oba kierunki rownie prawdopodobne
                  trzeba sie po prostu przylaczyc do wygrywajacych albo jesli ktos ma opcje CALL i PUT to zamknac te przeciwne wink

                  ps przy okazji uspokojenia w wierzcholkach tych trojkacikow zmalala zmiennosc i ceny odpowiednio

                  z.
                  • robisc Re: jutro ratuj sie kto moze :) 05.11.08, 22:12
                    no fajnie, czyli spadnie albo wzrosnie; i tak juz jest od 2 tygodni; na dluzsza
                    mete nie da sie prowadzic biznesu w tym kraju w tych okolicznosciach przyrody;
                    chociazby dlatego potrzebujemy euro
            • kolo1974 Re: astrofin chyle czola 05.11.08, 23:18
              no wlasnie ja akurat wybralem $ a po tej sesji w usa wydaje mi sie ze to bedzie
              dobry ruch chociaz zakup zrobilem w sumie skromny bo zabraklo mi szybszego
              dopingu pozdrawiam.
    • baldazar Re: Kryzys 05.11.08, 07:44
      Czy nie sądzicie, że realny kryzys czai się tutaj.....

      www.rp.pl/artykul/211562.html
      • salagan Re: Kryzys 05.11.08, 09:57
        3-4 lata temu bodaj niemiecka TV przedstawiła film dokumentalny o archeologii
        Półwyspu Jukatan. Archeolodzy niemieccy specjalizują się w badaniach na tamtym
        rejonie geograficznym. W tym filmie (tytułu nie pamiętam) przeprowadzono w miarę
        prawdopodobną w sensie naukowym analizę upadku cywilizacji Majów lub jednej z
        odmian tej cywilizacji.

        Zasadnicze wnioski: lata prosperity doprowadziły do przeludnienia; przeludnienie
        do eksterminacji ekosystemu (czyli naturalnej bazy prężności demograficznej); w
        momencie nastania tzw. "lat chudych" doszło do gwałtownej zapaści cywilizacyjnej
        - technicznej i kulturowej (nawet najgenialniejsi przywódcy już nie mogli
        rozwiązać narastających problemów)... itd. Były to badania komparatystyczne - m.
        in. analiza upadku sztuki budowlanej siedziby królewskiej na przestrzeni 50-100,
        czasów poprzedzających upadek tej wspaniałej cywilizacji.

        Właśnie przeludnienie tamtej cywilizacji jest analogiczne dla obecnej. To
        właściwie generalne zagrożenie, przyczyna przyczyn, tykająca bomba zegarowa...

        dla uzupełnienia "tykanie zegara" światowej demografii link:

        www.peterrussell.com/Odds/WorldClock.php
        • coondelboory Re: Kryzys 05.11.08, 10:45
          Bez urazy, ale to są lewackie bzdety. O przeludnieniu i wyeksploatowaniu zasobów opowiadało się już u zarania technicznej cywilizacji w wieku XIX i przez cały XX. Tymczasem ludzi przybyło ze 12 razy, a głodnych ubyło. Realnie patrząc to największe zagrożenie płynie z programów ograniczania przyrostu naturalnego (vide: postępujący kryzys demograficzny Zachodniej Europy).
          • baldazar Re: Kryzys 05.11.08, 18:47
            1/W Europie nigdy nie było programów ograniczania przyrostu
            naturalnego.
            2/Taki program wdrożyły Chiny.
            3/Ludzkość zaraziła się modelem życia USA: dom+ 2 samochody+ ......
            40 lat temu zyło tak może 400 mln ludzi.
            Dzisiaj pewno 1'200'mln. A 2,4 mld aspiruje.....
            Kiedy zaczynasz uświadamiać sobie skalę zjawiska szukasz granicy
            wydolności systemu......
            • zbooycerz Re: Kryzys 05.11.08, 21:57
              1. a przymusowe ubezpieczenia

              wogole to szkoda klawiatury... w miedzyczasie zaliczymy kilka kryzysow, hoss,
              stagnacji, wynalazkow, rewolucji

              lepiej powiedz, czy jest jakis pochodny oparty o te gha czy jak mutam
            • coondelboory Re: Kryzys 05.11.08, 22:31
              ad 1 - programów niby nie było, ale kryzys demograficzny chyba jest?
              ad 2 - Chiny wdrożyły i przejadą się na tym
              ad 3 - co ty z tym USA? Zawsze i wszędzie ludziska woleli żyć wygodnie i zdrowo niż niewygodnie i choro. Czy to wina USA, że tam akurat najszybciej wygodne życie stało się dostępne nawet w klasach niższych? Może dla robali i różnych zwierzaków byłoby lepiej, gdyby wszyscy ludzie żyli wg. modelu sowieckiego w wersji Magadan, ale napisz uczciwie, czy chciałbyś takiego życia dla siebie i swoich bliskich.
    • robisc raport Atradiusa 06.11.08, 01:42
      wymaga apdejtu, ale zawiera wiele interesujacych danych statystycznych

      global.atradius.com/images/stories/POLAND.pdf
      • el_matador9 Re: przemyślenia rosyjskich elit 06.11.08, 12:54
        nawiązuje się do podobieństwa wykresów załamania na Wall Street do
        tego z 1932
        i do długiego 45-letniego cyklu Kondratiewa.
        Była bańka spekulacyna dot.wysokich technologii, w tym firm
        internetowych która z hukiem padła, kapitał zwabiony wysoką stopą
        zysku przeszedł do nowego wymyślonego pola sztucznego nabijania
        wartości dodatkowej czemu służył wyrafinowany sytem pochodnych
        instrumentów finansowych - na rynek nieruchomości(szczególnie w
        USA,Irlandii i Hiszpanii i częściowo we Francji).
        I ta bańka w społeczeństwie post-industrialnym V-fazy mega-rozwoju
        też padła, wywołując przerażające tąpnięcie na wszystkich giełdach
        światowych.
        Rosja podtrzymywała od z górą 16 lat strukturalną nie równowagę
        gospodarki USA trzymając
        180 mld USD w obligacjach Skarbu USA oraz w dwóch firmach o
        znaczeniu transamerykańskich Fannie Maei Freddie Mac.
        To samo dotyczyło CHIN LUDOWYCH trzymających w amerykańskich
        obligacjach i funduszach nieruchomościowych j.w. ponad 900 mld USD.
        W V fazie mega-rozwoju przekształceniu ulegnie dotychczasowy układ
        monopolarny
        faworyzujący światowego bankruta czyli USA.
        Nie będzie się w żadnym wypadku opłacało trzymać rezerw dewizowych
        na rachunkach Rezerwy Federalnej USA>
        Należy wypracować taki mechanizm akumulacji narodowego kapitału
        który ziększy turboładowanie sektora "high-tech" w krajach BRIC
        poprzez równoległy system giełd korporacji(CORPORATE DEBT) i
        przedsiębiorstw innowacyjnych
        w formie kwotowanego na giełdzie długu korporacyjnego i który
        przerzuci nadwyżki kapitału lokowane bezmyślnie w USA do systemów
        narodowych.
        kto tego zawczasu nie uczyni i nie przebuduje swoich finansów
        międzynarodowych, ten zginie bo lokowanie kapitału w USA
        skazane jest na taką samą klęskę jak wykazała to smutna praktyka
        ostatnich dwudziestu burzliwych lat.
        Niebezpieczeństwo Polski polega na słabości intelektualnej jej
        solidarnościowych prymitywnych elit widzących zakotwiczenie rozwoju
        gospodarczego i obronnego własnego kraju w ścisłym sojuszu z
        krwiopijcą czyli USA.
    • robisc uzaleznienie od duzych sieci 07.11.08, 01:45
      to tez juz przerabialismy; spadek popytu, a raczej popyt przesuwajacy sie
      kierunku tanich dyskontow, powoduje przerzucanie przez sieci swoich problemow na
      dostawcow;
      i tak to mamy w kolejce kolejne zagrozone branze;
      trzeba uwazac na tez na mniejsze hutownie spozywcze, ktore tradycyjnie zaczna
      padac jak muchy; wystarczy,ze dostawcy przykreca terminy platnosci, co pewnie
      juz sie dzieje

      "W związku z pogłębiającym się kryzysem finansowym, spadającymi cenami surowców
      (mleko, zboża, ropa naftowa, warzywa oraz owoce), zwiększoną agresywnością
      cenową dyskontów (Lidl, Biedronka), chcąc oferować naszym klientom konkurencyjną
      ofertę, jesteśmy zmuszeni do obniżania cen zakupu oraz poprawy warunków
      handlowych na 2009 r." - czytamy w piśmie, jakie otrzymała od Tesco duża firma
      drobiarska.
      Prezes tej firmy, chcący zachować anonimowość, ujawnia, że Tesco przesłało
      propozycje nowych cen zakupu produktów, które są od 5 do 20 proc. niższe niż
      obecnie.

      - To niemożliwe. Przy obecnej bliskiej zeru rentowności w naszej branży żadne
      obniżki nie wchodzą w rachubę. Nie mamy z czego obniżać - oburza się prezes.

      To samo dotyczy przedstawicieli branży rybnej i produkującej przetwory z owoców
      i warzyw.

      - Jesteśmy zaskoczeni sugestiami Tesco (obniżka cen, dodatkowe opłaty za
      obsługę), jak też argumentacją sieci. Jej przedstawiciele tłumaczą je m.in.
      gorszymi od zakładanych wynikami finansowymi. W razie niespełnienia ich próśb
      grożą nam reperkusje w postaci wycofania części naszych produktów z obrotu.
      Wcześniej czegoś takiego nie było - oburza się przedstawiciel dużej firmy mięsnej.

      "Nasze propozycje zostały oparte na analizie kosztów produkcji oraz cen
      konkurencji. Naszym głównym celem jest przynoszenie firmie profitu i będziemy
      robić wszystko, by się z tego wywiązać. Będziemy poszukiwać i pracować tylko z
      dostawcami, którzy są nam w stanie to zagwarantować" - grozi Tesco w piśmie
      wysyłanym do firm.

      www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=914745cc-bd6c-4f78-90e8-c97db3d64067&open=sec
      • baldazar Re: uzaleznienie od duzych sieci 07.11.08, 08:24
        Sieci handlowe wykończyły wielu producentów. W moim przekonaniu
        godzenie się na ich warunki szczególnie w przypadku dostawców
        bez rozpoznawalnych marek lub marek własnych sieci handlowej to
        prosta droga do bankructwa podobnie jak koncentracja na współpracy
        z jedną siecią.
    • robisc prognoza Citka 07.11.08, 20:39
      Wzrost gospodarczy Polski może spaść do 3 proc.
      w.i. 07-11-2008, ostatnia aktualizacja 07-11-2008 12:59

      Według ekonomistów banku Citi Handlowego wraz z nasileniem się kryzysu
      finansowego w Europie Środkowej prawie zanikły już nadzieje na utrzymanie
      wysokiego tempa wzrostu gospodarczego w Polsce
      autor zdjęcia: Piotr Guzik
      źródło: Fotorzepa
      +zobacz więcej

      Pozytywnym aspektem nadchodzącego spowolnienia gospodarczego będzie szybszy niż
      zakładano spadek inflacji.

      Biorąc pod uwagę zacieśnienie polityki kredytowej w kraju dostrzegamy ryzyko
      spowolnienia PKB poniżej 3 proc. rocznie w 2009 r. - piszą ekonomiści.

      Natomiast wciąż aktualne oficjalne prognoz Ministerstwa Finansów zakładają
      rozwój polskiej gospodarki w tempie 4,8 proc. w 2009 r.

      Dla konsumentów pocieszeniem może być szybszy niż wcześniej zakładano spadek
      inflacji. W momencie słabnącego popytu i spadku cen surowców analitycy banku
      Citi Handlowego spodziewają się spadku inflacji - poniżej 4 proc. w grudniu 2008
      r. oraz poniżej 3 proc. w II połowie 2009 roku.

      W ich opinii spowolnienie gospodarcze zmusi też Radę Polityki Pieniężnej do
      obniżki stóp procentowych. Ekonomiści oczekują obniżek stóp o przynajmniej 100
      pkt bazowych w ciągu najbliższego roku. Obecnie główna stopa NBP wynosi 6 proc.,
      gdyby obniżki okazały się zgodne oczekiwaniami spadłaby do 5 proc. To wpłynęłoby
      na obniżenie się oprocentowania kredytów zaciągniętych w złotych.
      Rzeczpospolita
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka