Dodaj do ulubionych

Co by było gdyby?

22.11.08, 11:35
www.jpost.com/servlet/Satellite?cid=1226404771120&pagename=JPost%2FJPArticle%2FShowFull
Chodzi mi o ceny ropy i jak by to dalej mogło wpłynąć na cały obecny bajzel?
Wiem, że pytanie może się wydać głupie ale ponoć nie ma głupich pytań smile
Obserwuj wątek
    • baldazar Re: Co by było gdyby? 22.11.08, 19:30
      Cena ropy zjeżdża. Notabene jaką najniższą wartość osiągnie w USD?
      Mały quiz?

      Zabawnie z tą ropą wyszło. Wzrost cen ropy nakręcał oczekiwanie
      inflacyjne na świecie. Banki Centralne podwyższały stopy!!!
      Obecnie zapaść ceny ropy powoduje gwałtowny impuls deflacyjny.


      Wielu eksporterów ropy może wpakowac się w kłopoty i popaść w
      zależność ekonomiczną od krajów zasobnych w towary i gotówkę.
      (Opec nie jest zbyt skuteczny w czasach załamiania-słabsi łamią
      porozumienia). Pogromcy Gruzji są na linii ognia. Będą musieli
      sprzedawać więcej za mniej.
      • filipoza Re: Co by było gdyby? 22.11.08, 19:44
        Czyli w razie ataku Izraela na Iran cena ropy zjeżdża czy rośnie?
        Chodzi mi o to, czy na obecnych spadkach w razie konfliktu na Bliskim Wschodzie może ktoś zarobić?
        • baldazar Re: Co by było gdyby? 22.11.08, 20:02
          ktoś z pewnością próbuje zarobić na plotkach
          • filipoza Re: Co by było gdyby? 23.11.08, 00:36
            baldazar napisał:

            > ktoś z pewnością próbuje zarobić na plotkach

            W tym momencie rozumiem, że powinienem zakończyć temat.
            Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem bo weryfikacja jest raczej niemożliwa.
            Podkreślam, że nie jestem ekonomistą ani graczem giełdowym ani kimś tam podobnym.
            Ja po prostu szukam motywu (kontekstu) do ostatnich wydarzeń. Obserwując dyskusję na forum można wyciągnąć następujące wnioski:
            1. rynek jest naturalnym i ostatecznym regulatorem i weryfikatorem każdej ludzkiej działalności biznesowej (z tym się tak w ogóle zgadzam);
            2. politycy są irracjonalnymi "idiotami" podobni do dzieci bawiących się w śmietniku zapałkami;
            3. to co się dzieje ostatnio (co oczywiście ma swoje źródło w przeszłości) jest kompletnym przypadkiem wynikającym z dwóch poprzednich tez jak też z trudności z przewidzeniem skutków działalności polityków w tak szerokim i jednocześnie wysublimowanym kontekście biznesowym jakim jest obecnie globalny rynek.

            Z drugim i z trzecim punktem nie zgadzam się. Z resztą, w niektórych wypowiedziach na forum można zaobserwować ewolucję tezy o drugim dnie.
            Bo jeżeli przycinek pisze, że to co się dzieje na giełdzie w US "jest bez sensu" oraz, że "rynek dyskontuje katastrofę" to ja się tylko wsłuchuję i próbuję coś z tego zrozumieć bo nie jestem ekonomistą i w tym przypadku zdaję się na opinie lepszych w tej materii ode mnie ale...
            Ale jest takie przysłowie "qui bono" - czyli Kto zyskał?
            Czyli klasyczne pytanie o motyw.
            Jako, że nikt z ekonomistów nie odpowiedział na moje pierwotne pytanie o ropę muszę sam ruszyć zwojem i ułożyłem sobie taką o to teorię:
            1. atak Izraela na Iran doprowadza do wzrostu cen ropy;
            2. w tym momencie zyskują wszyscy producenci czarnego złotka oraz Ci, którzy w tej chwili kupują ropę z różnych względów ale przede wszystkim dlatego, że jest tania - bo chyba jest?
            3. O ile Rosjanie nie są zainteresowani w osłabianiu Iranu to Amerykanie w takiej sytuacji mogą zacytować Wąskiego: "-No i kto jest debeściak?" oraz załączyć wniosek o oficjalne podziękowania przez Rosjan za wzrost cen ropy.
            Najbardziej wątpliwy jest dla mnie punkt 1. bo jak podkreślam kolejny raz - nie jestem ekonomistą i nie jestem pewny jak zachowuje się ropa podczas konfliktów zbrojnych na Bliskim Wschodzie.
            Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka