deluc
19.02.09, 16:09
gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,6294084,Banki_przykrecaja_srube_firmom.html
Ciekawi mnie jeden aspekt tej sprawy - stanowisko Tuska - zgodnie z dogmatem
neoliberalnym rynek jest remedium na wszystko, a pomoc jest niedopuszczalna.
Tylko, ze opisane przypadki uderzaja w budzet panstwa tzn. zostana tylko
firmy, ktore sa w stanie prowadzic dzialalnosc w oparciu o wlasne srodki co
a)ograniczy ich mozliwosci produkcyjne, inwestycyjne i sprzedazowe (nie beda
mogli sobie pozwolic na kredytowanie sprzedazy) b)zmniejszy wplywy podatkowe
c)spowoduje redukcje zatrudnienia
Niektorzy twierdza, ze recesja ma efekt oczyszczajacy tzn. elminuje slabe
firmy - jak widac to nie jest prawda.
PS. Glaby neoliberalne twierdza, ze upadlosc jednych firm moze byc
poczatkiem kolejnych, bardziej efektywnych, lepiej dopasowanych
- zapominaja, ze
a)to jest RP(3 czy 4 czy cholera go wie) i procesy upadlosciowe trwaja latami,
ze szkoda dla majatku firmy ktory niszczeje i wogole jest rozkradany przez
syndykow (vide Dariusz Czajka wystarczy wpisac w google)
b)budowanie firmy trwa lata!!!
c)skad brac na to pieniadze w sytuacji globalnej recesji?