Dodaj do ulubionych

calkiem niezle dane z rynku pracy

06.03.09, 16:48
Interesujaco wyglada porownanie dzisiejszego raportu CPS vs. CES.
Ubylo miejsc pracy, ale jakby mniej. I dodatkowo survey pokazuje, ze
zmiana zatrudnienia wyniosla tylko 351 tys, co stanowi polowe liczby
z payrolls (651 tys).

Na wykresie wyglada to tak:

tinyurl.com/d3wefl
Calkiem mozliwe, ze sytuacja na rynku pracy uspokoi sie na jakis
czas, co pozwoliloby na wygenerowanie jakiegos symbolicznego odbicia
notowan na gieldzie. Oczywiscie nie jest to zadny dolek, ani
srednio, ani dlugoterminowo - do tego mamy daleko, ale mozliwa jest
kilkumiesieczna stabilizacja.
Obserwuj wątek
    • herr7 8.1 % bezrobocia 06.03.09, 17:43
      news.bbc.co.uk/2/hi/business/7927790.stm
      To chyba jeden z wyższych wskaźników w tym półwieczu.
    • poszi Bez przesady 06.03.09, 18:49
      > Interesujaco wyglada porownanie dzisiejszego raportu CPS vs. CES.
      > Ubylo miejsc pracy, ale jakby mniej. I dodatkowo survey pokazuje, ze
      > zmiana zatrudnienia wyniosla tylko 351 tys, co stanowi polowe liczby
      > z payrolls (651 tys).

      Tak, ale houshold survey ma 4 razy większy sampling error niż establishment i
      nikt się nie podnieca zmianami z miesiąca na miesiąc, bo tam jest kilkaset
      tysięcy szumu. Widać zresztą na wykresie, który załączyłeś, że te dany sa
      niesłychanie zaszumione.
      "For a monthly change in CPS employment to be significant, it must be about plus
      or minus 400,000, while the threshold of significance for total CES employment
      is 104,000."

      www.bls.gov/bls/empsitquickguide.htm
      Ponadto ostatnie 2 miesiące CPS miał dużo wieksze ubytki niż CES i to było
      niemal pewne, że tamte zmiany były przeszacowane. Ponieważ porównujemy stany w
      każdym z miesięcy, niedoszacowanie zatrudnienia w styczniu wyjdzie jako mniejsza
      zmiana zatrudnienia między lutym a styczniem.

      Być może jakieś zmiany na lepsze czekają w najbliższej przyszłości (aczkolwiek
      szansa to najwyżej spowolnienie wzrostu bezrobocia, bo bezrobocie będzie rosnąć
      w tym roku w każdym z miesiący niemal na pewno), ale absolutnie nie widać tego
      po tych danych.
      • przycinek.usa Re: Bez przesady 07.03.09, 16:11
        niemal pewne ze "zmiany były przeszacowane"?
        zaszumione? sampling error? he he he.



        "jest niemal pewne", ze CES jest falszowany, a survey jest bardziej
        wiarygodny, chocby dlatego, ze jest wieksza liczba ludzi ktorzy to
        robia + obejmuja szara strefe. Fluktuacje sa duze, bo okresowo
        zmienia sie probke obszarowa. Ostatecznie dalem wam cos
        optymistycznego na koniec sezonu zimowego, a tu masz - nie podoba
        sie.
        • poszi Re: Bez przesady 07.03.09, 16:30
          >
          > "jest niemal pewne", ze CES jest falszowany, a survey jest bardziej
          > wiarygodny, chocby dlatego, ze jest wieksza liczba ludzi ktorzy to
          > robia + obejmuja szara strefe.

          Oczywiście, tak samo jak BAEL w Polsce jest wiarygodniejszy niż dane z urzedów
          pracy.

          CES może nie tyle jest fałszowany, co "masowany", bo wiele opiera się na
          szacunkach, ale w dłuższym terminie te serie się dobrze zgadzają (bo 5ciu
          rewizjach w CES). Ale nikt nie traktuje nabożnie zmian miesięcznych z CPSu, bo
          to bez sensu. Tu CES jest bez wątpienia dokładniejszy.

          Zobacz zobie zmiany tych dwóch wskaźników i powiedz mi, który jest bardziej
          zaszumiony?
          tinyurl.com/ddkr5k
          CPS w styczniu "wybiegł przed orkiestrę" i teraz te wyniki się zbiegły. Ot co.

          Szumy w CPS jeszcze lepiej widac przy takim porównaniu:
          tinyurl.com/cgv2fm
          Po dodatnim wyniku CPS w kwietniu 2008 (234 tys) w porównaniu z ujemnym CES
          (-160 tys) też powiedziałbys "najgorsze za nami"?

          A sampling error to fakt i nie ma się z czego smiać.

          > Ostatecznie dalem wam cos
          > optymistycznego na koniec sezonu zimowego, a tu masz - nie podoba
          > sie.

          Spodoba się, jak będzie oparte na sensownych argumentach, a nie podniecaniu się
          szumem.
    • szutnik A ja jestem coraz większym optymistąco do equities 06.03.09, 19:34
      3-5% bulls wg Daily Sentiment Index ( najgorzej od 1987) przez 4 już
      sesje, Bulls minus Bears wg AAII -51,5% (US Stowarzyszenie
      Inwestorów Indyw), także najgorszy odczyt - widać, ze publisia jest
      bardzo zniechęcona i pesymistyczna.
      Moim zdaniem dołek bedzie w strefie 600-650 ze wskazaniem na 620-630
      dla SP500, a czasowo polowa marca - br do polowy kwietnia br.
      Ten dołek bedzie bardzo znaczący - to będzie korekta całego spadku
      od X'07, która potrwa troszkę dłużej, niż parę miesięcy.
      • boorack Fundamenta i Technikalia 06.03.09, 19:57
        A ja nie jestem optymistą. Problem nie zniknie dopóki władza nie usunie jego
        przyczyn. Tymczasem władza podtrzymuje status quo...

        market-ticker.denninger.net/archives/841-The-Challenge-Before-America.html
        market-ticker.denninger.net/archives/855-The-Market-Kills-The-Bezzle.html
        • pawel-l Re: Fundamenta i Technikalia 07.03.09, 09:42
          Like today's big story about "651,000 Jobs Lost in February." It's tempting to give that a glance and just move on
        • przycinek.usa Re: Fundamenta i Technikalia 07.03.09, 16:16
          nie wierz w to. Denniger sie myli. Wladza tego nie zatrzyma, nawet
          gdyby zrobili dokladnie to, co on chce. NIKT nie jest nieomylny.
          Nawet Denniger. NIE DA SIE ZATRZYMAC SKURCZU w momencie kiedy juz
          wystapi. Tymczasem Karl twierdzi, ze jak sie wszystkich zamknie do
          pudla i zacznie egzekwowac prawo, to kryzys sie skonczy. To
          nieprawda. Trzeba zrobic to, co mowi Denniger, ale to malo zmieni.
          • boorack Warunek konieczny ale niewystarczający ? 07.03.09, 17:42
            Ale ile to ma jeszcze trwać ? Aż uderzy w łańcuch zaopatrzenia w podstawowe
            produkty ? Rolnictwo w US jest mocno uzależnione od banków i transportu na duże
            odległości. Władza może się zdąży się obudzić ale ludzie szybciej wezmą widły i
            wyjdą na ulice.
            • przycinek.usa dokladnie tak sie stanie 08.03.09, 08:09
              jak wyzej - ludzie wyjma widly i wyjda na ulice, ale to potrwa.
              Obecnie firmy zwolnily wystarczajaca liczbe ludzi i wyglada na to, ze sie
              zagalopowali w tych zwolnieniach. Jednak na rynku jest jakis popyt i sytuacja na
              pewno sie ustabilizuje na jakis czas. Ja spodziewam sie chwilowego optymizmu,
              ale to sie skonczy, przejdzie i znowu sie pogorszy. Sytuacja w US nie bedzie sie
              tak szybko pogarszac. Uwazam, ze kryzys szybciej lupnie w Europe.
              • majkelos0 Re: dokladnie tak sie stanie 08.03.09, 09:01
                "ludzie wyjma widly i wyjda na ulice"
                powiedz w jakim celu? co osiagna przez to? jeżeli wyjdą, to prędzej
                ruszą na banki i na koncerny które najpierw zarabiały na
                konsumentach, potem na skutek nieudolności, braku kompetencji i
                chciwosci zbankrutowały a na końcu zażądały od nich (konsumentów) za
                posrednictwem państwa dodatkowych pieniedzy. I wydłubia zza biurek
                tych skur....kich prezesów i dyrektorów i za krawaty powiesza
                skur...li na najblizszym drzewie, ja wówczas sie do nich dołacze
                bardzo chetnie
                • sendivigius Re: dokladnie tak sie stanie 08.03.09, 20:36
                  majkelos0 napisał:

                  > "ludzie wyjma widly i wyjda na ulice"

                  Nie, nie wyjda. Pisalem o tym kiedys rozlegle na zupelnie innych
                  lamach. Zasadnicza przyczyna tego jest ze w USA nie ma ulic, bo nie
                  ma miast. Sa tylko polne drogi. Wszystkie demonstracje wymagaja
                  oprawy logistycznej ktora musi sie zajac ktos "z gory", czyli jakis
                  element establishmentu, a ten rzecz jasna moze sobie demontrowac o
                  prawa lesbijek ale nie na temat ktory narusza sama istote systemu.

                  Natomiast mozliwe jest wyrwanie sie przestepczosci spod kontroli i
                  powstawanie coraz wiekszych lokalnych gangow rabujacych co sie da.
                  To jest jednak dzialanie wylacznie destrukcyjne. Amerykanskie
                  spolecznentwo jest zbyt zdezintegrowane aby jakakolwiek akcja typu
                  nawet tej w Wenezueli byla mozliwa, ponadto jest zbyt kontrolowane
                  przez kilka rodzajow tajnej policji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka