Szczyt G20

01.04.09, 23:59

Ktoś się po nim czegoś spodziewa?
Ja tylko wtedy, gdy Amerykanie pójdą na jakieś ustępstwa.

http://www.dw-world.de/dw/article/0,,4143297,00.html
Z treści nic nie wynika. Ale z samego faktu takiego spotkania tuż przed szczytem wynika wiele.
    • herr7 stary Marks się kłania... 02.04.09, 00:17
      Karol Marks podobno opisał konflikt pomiędzy finansjerą a przemysłowcami.
      Konflikt ten jest też bardzo widoczny obecnie. Kraje takie jak Niemcy czy Rosja,
      których gospodarka opiera się na eksporcie surowców lub towarów oskarżają
      anglosaską finansjerę o wywołanie kryzysu. Czy w obliczu takiego "pęknięcia"
      G-20 coś uradzi? Raczej wątpię. Ale to nie znaczy, że szczyt ten pozostawi nic
      za sobą. Pierwsze zmiany już są: Chiny zaoferowały Argentynie rozliczenia z
      pominięciem dolara, co w przyszłości uniezależni ten kraj od szantażu ze strony
      IMF czy WB.
      • stoje_i_patrze Re: stary Marks się kłania... 02.04.09, 08:50
        ale tamci musza chcieci yuanasmile
        oferowac to sobie moga.....
      • vice_versa Re: stary Marks się kłania... 02.04.09, 23:55
        Argentyna się jeszcze na tym przejedzie. Oferowanie Chińczykom ARS
        których rezerwy ARS będą wzrastać zmusi Argentynę do exportu
        surowców wg zapotrzebowania Chińczyków i po takich cenach jakie im
        Chińczycy podyktują. Argentyna wystawia się na szantaż walutowy
        Chin, co potencjalnie może kosztować Argentynę znacznie więcej niż
        dyscyplina budżetowa + kredyty IMF/WB.
        AR jest desperacko szuka bieżącej płynności finansowej, to
        zrozumiałe, ale nie zapominajmy o długofalowych skutkach, a te nie
        wyglądają już tak dobrze jak bieżące korzyści.

        Chyba że się mylę, a biznes polega na głaskaniu się po główkach i
        dawaniu prezentów za darmo.
        • 7.dni Re: stary Marks się kłania... 03.04.09, 00:54
          Problem w tym, ze Chiny maja gdzies Argentyne (namowili, odznaczyli w rubryczce
          i rozmawiaja dalej z innymi) i nie ma co sie nad nia rozwodzic. Maja gdzies, tak
          samo jak Polske, Bulgarie, Mozambik, UE i wiele innych. To jest rozgrywka
          USA-Chiny, albo moze oni juz graja razem na zatopienie dolara, hiperinflacje.
          Ale nawet jak graja razem, to i tak jeden bedzie chcial byc cwanszy. Chciwosc
          nie zna granic.

          Poza tym mam wrazenie, ze UE i reszta wyglada ze zglupiala, albo w ogole nie
          uwaza tego za sprawe wazna zajmujac sie swoimi problemami. No ale z drugiej
          strony tez jak ciala stanowiace takiego dziwnego tworu jak UE, gdzie scieraja
          sie interesy (tez polityczne) tylu panstw moze - w obecnych warunkach taka (a
          nawet kazdych innych) - chinska zabawe uznac za wazna?
        • polarbeer Argentyna -- Chiny 03.04.09, 03:43
          Jezeli Argentyna jest w stanie postawic sie IMF-owi, nie sadze zeby miala jakies
          awersje do stawiania sie Chinom...

          Jasne ze to desperacja, ale czym innym niz desperacja jest drukowanie
          nastepnego trilliona USD czy Euro, co dzisiaj triumfalnie zakomunikowal Obama po
          spotkaniu w Londynie? Przynajmniej dzieki temu nowemu ukladowi, handel miedzy
          Chinami a Argentyna bedzie kontynuowany a wszyscy inni moga ich pocalowac.
          Obydwa panstwa po prostu pzobyly sie posrednika w transakcjach...
    • zolw.007 albo albo G20 02.04.09, 09:39
      Rozwiazania są dwa. Albo coś uradzą. I bedzie giełda UP, ale ludzie mogą wyjsc
      na ulicę.
      Albo nic nie uradza i zacznie się wojna cłowa i protekcjonizm. Giełda DOWN, ale
      ludzie będa się ekscytować TV i bronic w okopach medialnych swoich racji.
      • bagracz Re: albo albo G20 02.04.09, 21:56
        Impuls stymulacyjno-kojący dla gawiedzi już poszedł.
        Jak gadają o zaciekłej walce z deflacją to trzeba się bać infalcji.

        Don’t forget, inflation is our friend
        http://m.ft.com/blog/2009/04/02/54410/dont-forget-inflation-is-our-friend/?source=rss
    • dorota_3 Czego chcą Saudowie i Chińczycy 02.04.09, 10:24
      I co spróbują wytargować na szczycie:

      miniurl.pl/47952

      • bagracz Re: Czego chcą Saudowie i Chińczycy 02.04.09, 21:52
        Saudowie i Chińczycy chcą zupełnie różnych rzeczy.
        Przynajmniej jeśli chodzi o globalne spojrzenie.
    • pawel-l Re: Szczyt G20 03.04.09, 11:06
      Trochę nie rozumiem tej dyskusji.
      Chińczycy zawierają umowy z różnymi podmiotami (z Argentyną jest
      szósta) o rozliczeniach bez pośrednictwa $. Oznacza to, że nie
      potrzebują rezerw dolarowych, ale cena jest nadal ustalana w
      dolarach po przeliczeniu na aktualny kurs yuana i np. peso.

      Cena np. ropy też może być rozliczana nawet w złotówkach co niczego
      nie zmienia.

      Now comes news of China executing more currency swaps, where they
      trade yuan for a local currency, thereby allowing that trading
      partner to use the yuan in future trade with China. These swaps then
      remove the need for dollars as an intermediary exchange between
      trading partners. The Chinese have signed six such swap agreements
      since November totaling $95 billion. The latest swap agreement is
      with Argentina.

      Step by incremental step, the Chinese are solving their dollar
      problem, or at least ameliorating it. Those looking for that one big
      news event to signal the dollar’s irrelevance may be missing the
      trend, though such an event may still occur further out in time.
      • zolw.007 Re: Szczyt G20 03.04.09, 13:46
        >Troche nie rozumiem tej dyskusji
        Wiesz co to jest swap? To właśnie zrobili. Swap jak osławione opcje ma dwa końce.
    • dorota_3 Co właściwie uradzili na tym szczycie 06.04.09, 09:54
      Po reakcji giełd wygląda, że całkiem sporo...

      W Daily Telegraph artykuły (w tym Antyeuropejskiego Ambrożego) na
      temat ustaleń szczytu, skomentowane przez Eryka Sceptyka; warte
      przeczytania:

      www.marketskeptics.com/2009/04/further-review-of-g20-meetings-outcome.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja