Dodaj do ulubionych

Czy w Polsce zaczęła się recesja?

    • szczurek.polny Zagadka 12.06.09, 00:09
      Przeczytałem w sumie dość nudny wywiad z Komisarzem:
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6696974,Z_takim_deficytem_nie_wpuscimy_was_do_strefy_euro.html
      Jeden fragmencik wydał mi się ciekawy:
      "Był pan zaskoczony? Do tej pory Komisja prognozowała nam, że w całym roku
      będziemy mieli recesję na poziomie -1,4 proc.?

      - Nie, nie jestem zaskoczony! My przewidywaliśmy tylko nieco niższy, bo
      1,3-proc. wzrost w pierwszym kwartale."

      A teraz zagadka:
      Były sobie 4 liczby A, B, C i D, które mieszkały w szklanym domu w Brukseli.
      Średnia z tych liczb wynosi -1,4. Jakie są wartości B, C i D, jeśli wiemy już,
      że A = +1,3? Czyli, jak myślicie, co tak naprawdę prognozuje dla nas Komisja na
      trzeci i czwarty kwartał?
    • poszi Aktualizacja (dane do września) 02.11.09, 10:39
      Zaktualizowałem wszystkie wykresy:
      licznikmieszkan.atspace.com/gospodarka.html
      Zmiany sa interesujące. Produkcja przemysłowa odbiła, spadek zatrudnienia zaczął
      hamować, delikatnie wzrósł nawet realny fundusz płac. Wpływy z VAT są ciagle
      dramatycznie niskie w porównaniu z ubiegłymi latami, ale nastąpiła pewna
      stabilizacja. Co by nie mówić ma miejsce ożywienie. Jak trwałe i silne, okaże
      sie na początku przyszłego roku, kiedy bodźce, które je wywołały (ogólna poprawa
      klimatu finansowego z dramatycznie niskich wielkości, złomowanie pojazdów, itp.)
      staną się już historią.

      Ciągle będę się upierać, że mieliśmy w Polsce recesję pod koniec zeszłego roku.
      Rewizje PKB sprawiły, że pierwotnie ogłoszona zmiana PKB w IV kw +0,4% kwartał
      do kwartału została zrewidowana do -0,1%. Być może to +0,1% z I kw 2009 też
      stanie się po rewizjach ujemne, co da techniczną recesję, bowiem wszystkie inne
      wskaźniki sugerują, że miał miejsce spadek aktywności gospodarczej. Tym niemniej
      nie ulega wątpliwości, że kryzys doknął Polskę dość łagodnie na tle innych
      krajów (patrz np. ostatni wykres). Byłoby jeszcze dobrze, gdyby to czasem nie
      rozzuchwaliło dmuchaczy baniek do próby powtórki bonanzy przedkryzysowej.
      • robisc Re: Aktualizacja (dane do września) 02.11.09, 18:30
        tez widze ozywienie, czemu dalem wyraz w innym watku; na rynku kredytow
        korporacyjnych mamy juz prawie cakowita odwilz, czyli apetyt na ryzyko rosnie;
        ostanie IPO PGE czy emisja PKO BP pokazaly rowniez jak wysoki optymizm panuje
        wsrod ludzi (takich redukcji nie obserwowalismy od miesiecy);

        inna sprawa, ze czarne chmury zbieraja sie znow nad gospodarka swiatowa i nie
        tylko Przecinek pisze o kolejnym krachu
      • satorianus Re: Aktualizacja (dane do września) 03.11.09, 20:13
        Jak to ożywienie Twoim zdaniem wpłynie na ceny mieszkań?
    • poszi Energia a produkcja aktualizacja 14.01.10, 09:33
      Zaktualizowałem wykres z energią danymi za grudzień (oraz ostatnimi dostępnymi
      danymi GUS dotyczącymi produkcji za listopad):
      licznikmieszkan.atspace.com/energia.html
      Dzisiaj dane produkcji za grudzień, spodziewany jest bardzo przyzwoity 10%
      wzrost rok do roku (w pewnej mierze efekt bazy, ale też pokazujacy solidne
      odbicie w ciągu całego roku). Ja tymczasem ciągle drapie się w głowę
      zastanawiając się, dlaczego licznik energetyczny i GUSowy systematycznie się
      rozjeżdżają (ostatni z wykresów).

      Moja teza robocza z początku roku była tak, że przemysł ciężki, bardziej
      energochłonny zanotował większe spadki niż przemysł ogółem. Tymczasem z danych
      GUS w tej chwili wynika, że to już jest nieprawda i przemysł ciężki (chemiczny
      czy produkcji metali) odnotowywuje silniejsze wzrosty niż przemysł ogółem.

      No więc co? Jedyne chyba co zostało (poza tym, że GUS "masuje" dane dotyczące
      produkcji, czego wolałbym nie zakładać) jest istotna poprawa energooszczędności
      całej gospodarki, zarówno przemysłu, jak i gospodarstw domowych (których to
      jednak wpływ jest sporo mniejszy niż przemysłu). Ewentualnie dane
      zapotrzebowania na moc podawane przez PSE nie odpowiadają rzeczywistości. Na
      stronie PSE mowa o tym, że są to wielkości brutto ze stratami i potrzebami
      własnymi elektrowni, ale bez uwzględnienia wymiany międzysieciowej, jednak to
      nie wydaje mi się być aż tak istotnym czynnikiem.

      Czy ktoś ma inną hipotezę?
      • kadi-lak Re: Energia a produkcja aktualizacja 14.01.10, 14:27
        poszi napisał:

        Jedyne chyba co zostało (poza tym, że GUS "masuje" dane dotyczące
        > produkcji, czego wolałbym nie zakładać) jest istotna poprawa
        energooszczędności
        > całej gospodarki, zarówno przemysłu, jak i gospodarstw domowych

        Wydaje mi sie to naiwnoscia. jesli poprawnie odczytuje wykres,
        to "istotna poprawa energooszczędności" nastapila od listopada-
        grudnia 2008. Cos specjalnego wydarzylo sie w tym czasie, j bo taki
        proces to chyba raczej jest dlugotrwaly. Zdecydowanie mniej
        czasochlonne jest zamanipulowanie liczbami.
        • poszi Re: Energia a produkcja aktualizacja 14.01.10, 17:14
          > Wydaje mi sie to naiwnoscia. jesli poprawnie odczytuje wykres,
          > to "istotna poprawa energooszczędności" nastapila od listopada-
          > grudnia 2008. Cos specjalnego wydarzylo sie w tym czasie, j bo taki
          > proces to chyba raczej jest dlugotrwaly.

          Wzrosły ceny energii (aczkolwiek wcześniej, bowiem istotne podwyżki zwłaszcza
          dla przemysłu były na początku 2008 roku, od tego czasu ceny sa stabilne, ale
          efekt mógł być opóźniony). Trudno poprawić energooszczędnośc w tak krótkim
          czasie, ale kryzys mógł spowodować szybkie zmniejszenie łatwego do ukrócenia
          marnotrawstwa. Efekt też nie jest jeszcze jakiś powalający, ale pobór mocy
          powinien być obecnie 4-5% większy niż jest, gdyby trzymać się historycznych
          schematów (na podstawie liniowego fitu) biorąc odczyty produkcji GUS. Lub
          odwrotnie, poziom produkcji powinnien być ok. 12% niższy biorąc pod uwagę
          odczyty energii (a wzrost rok do roku tylko 2-3%, a nie prawie 10%). Liniowy fit
          nie jest idealny (współczynnik korelacji to jednak przywoite 0.98 w okresie od
          stycznia 2002 do października 2008, zanim wystąpiły te anomalie), ale odchylenie
          między przewidywaniami fitu a odczytami GUS nigdy nie przekraczało 7% i nigdy
          nie przekraczało 4% w dwóch miesiącach pod rząd. Teraz mamy rok odchylenia ponad
          7% i ostatnie 3 miesiące ponad 10%.


          > proces to chyba raczej jest dlugotrwaly. Zdecydowanie mniej
          > czasochlonne jest zamanipulowanie liczbami.

          A to na pewno. Ale może są mniej spiskowe wyjaśnienia, zwłaszcza że taki
          wskaźnik to może interesuje jedną osobę na 100.
          • kadi-lak Re: Energia a produkcja aktualizacja 14.01.10, 17:23
            Podrzucilem link do Twego postu koledze,pracuje od zawsze w
            przemysle ciezkim, skomentowal to " pewnie produkuja po ciemku". No,
            czemu nie ?
            • rumun_navigator Re: Energia a produkcja aktualizacja 15.01.10, 13:14
              No tak. Poszi nie uwzględnił istnienia pór roku. Zmian temperatury też
              pewnie nie. Nie ma szans. Ten wskaźnik nie może działać - ilość
              istotnych zmiennych które trzeba by tutaj kontrolować jest zbyt duża.
              • poszi Re: Energia a produkcja aktualizacja 15.01.10, 13:28
                > No tak. Poszi nie uwzględnił istnienia pór roku. Zmian temperatury też
                > pewnie nie. Nie ma szans.

                Rumunie,

                Czy Ty masz do mnie jakies osobiste urazy? Bowiem to powyżej to czysty flaming
                połączony ze sporą dawką ignorancji w temacie. Przeczytaj sobie najpierw opis
                modelu:
                forum.gazeta.pl/forum/w,17007,94146385,94266217,Energia_elektryczna_po_ultraskomplikowanej_obrobce.html
                A potem się wymądrzaj.

                Gdybyś nie zrozumiał (pozwole sobie tu na drobną złośliwość), to uwzględnia i
                pory roku, i temperaturę (osobno fitowany efekt ogrzewania zima i chłodzenia
                latem), a ponadto liczbę dni roboczych, Wielkanoc, lata przestępne, a nawet to,
                że część produkcji przemysłowej stanowi produkcja energii.
                • 2berber Re: Energia a produkcja aktualizacja 15.01.10, 21:01
                  poszi napisał:
                  Przeczytaj sobie najpierw opis modelu:


                  Przeczytałem i dla mnie faktycznego ignoranta
                  jest to logiczne i zrozumiałe.
                  Nie zauważyłem jednak wskaźnika dotyczącego
                  zmiany stanu zapasów a wydaje mi się to istotne.
                  Czy coś przeoczyłem?
                  • poszi Re: Energia a produkcja aktualizacja 15.01.10, 22:07
                    > Nie zauważyłem jednak wskaźnika dotyczącego
                    > zmiany stanu zapasów a wydaje mi się to istotne.

                    Dobra uwaga. Nie jest to uwzględnione (jedynie wspomniałem o tym jako czynnik,
                    który może powodować błędy), bowiem nie znam żadnych danych, wg których mozna to
                    ściśle ocenić. GUS publikuje zmiany zapasów przy okazji publikacji PKB, ale bez
                    wyszczególnienia pozycji dla przemysłu. I wg tych danych zapasy się zmniejszają.

                    Zmiana zapasów mogłaby istotnie tłumaczyć tę rozbieżność. To znaczy przemysł nie
                    produkowałby obecnie tyle (i nie zużywał tyle energii), ile wynika z "produkcji
                    sprzedanej", ale wyprzedawał zapasy naprodukowane wcześniej. Jeśli jednak tak
                    jest, to w takim razie zupełnie nie rozumiem danych PKB,
                    (wykres 6 tutaj):
                    licznikmieszkan.atspace.com/gospodarka.html
                    wg których wartość dodana przemysłu nie spadła na przełomie 2008/9 tak bardzo
                    jak produkcja sprzedana przemysłu, a to możliwe jest chyba tylko, gdy przemysł
                    produkował na magazyn.
                    • 2berber Re: Energia a produkcja aktualizacja 15.01.10, 22:53
                      poszi napisał:
                      wg których wartość dodana przemysłu nie spadła na przełomie
                      2008/9 tak bardzo jak produkcja sprzedana przemysłu, a to
                      możliwe jest chyba tylko, gdy przemysł produkował na magazyn.


                      To już mnie przerasta, ale w czasie kryzysu produkcja sprzedana
                      chyba bardziej powinna spadać niż wartość dodana? (na wykresie).
                      W każdym razie po przeczytaniu tego wątku lepiej można zrozumieć
                      zmiany zachodzące w naszej gospodarce.
                      Z drugiej strony dużo bym dał gdyby w sprawach budżetu państwa
                      znalazł się tutaj taki dobry/dokładny analityk jak Poszi smile

                      • poszi Re: Energia a produkcja aktualizacja 16.01.10, 10:52
                        >
                        > To już mnie przerasta, ale w czasie kryzysu produkcja sprzedana
                        > chyba bardziej powinna spadać niż wartość dodana? (na wykresie).

                        Powinna, przynajmniej na poczatku, tymczasem zapasy w gospodarce ogółem wg
                        danych GUS przy okazji raportu o PKB spadają już od II kw. 2008 roku (zapasy
                        rozumiem jako akumulacja minus nakłady na środki trwałe, co oznaczać tez moze
                        surowce, a nie koniecznie gotowe wyroby) i to jest zdumiewające. Warto pamiętać,
                        że PKB liczony jest z punktu widzenia produkcji, więc wzrost zapasów oznacza
                        wyższy PKB niż wynika ze sprzedaży, a spadek zapasów odwrotnie.

                        > Z drugiej strony dużo bym dał gdyby w sprawach budżetu państwa
                        > znalazł się tutaj taki dobry/dokładny analityk jak Poszi smile

                        Ale ja ciągle nic z tego nie rozumiem smile Pewnie jest coś, o czym nie pomyślałem,
                        chociaż ostatnio, jak napisałem na Forum, że "nic z tego nie rozumiem", to
                        okazało się, że był błąd w danych GUS smile :
                        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,94146385,95948111,PKB_za_I_kw_nic_z_tego_nie_rozumiem.html
                        • 2berber Re: Energia a produkcja aktualizacja 16.01.10, 11:31
                          poszi napisał:
                          > tymczasem zapasy w gospodarce ogółem wg danych GUS przy
                          > okazji raportu o PKB spadają już od II kw. 2008 roku
                          > (zapasy rozumiem jako akumulacja minus nakłady na środki
                          > trwałe, co oznaczać tez moze surowce, a nie koniecznie
                          > gotowe wyroby) i to jest zdumiewające.

                          Rozumiem to tak
                          Od II kw. 2008 spadają zapasy surowców (w energetyce
                          zapasy węgla)nie kupuje się kożucha na lato, równocześnie
                          zakłady przetwórcze nie kupują surowców a większa część
                          posiadanych surowców jest wykorzystywana do produkcji
                          wyrobów na magazyn, nie na sprzedaż.
                          Z gospodarką jest jak z wodą zawsze sobie znajdzie
                          racjonalne koryto spływu bez błędów. Możemy tylko szukać
                          uzasadnienia. Gorzej przedstawia się sprawa z budżetem,
                          finansami państwa. Tam popełniane błędy nie są widoczne
                          w perspektywie jednego pokolenia a same się nie naprawią
                          (tak jak to ma miejsce w gospodarce).
                          Stąd obecnie zapotrzebowanie na dobrych=solidnych
                          analityków od budżetu, finansów państwa jest większe
                          i nie zapspokojone.
                          Uwaga: Nie mam na myśli analityków finansowych w
                          powszechnym rozumieniu (giełdowych). To dla mnie
                          zwykli opowiadacze legend czy przepowiadacze pogody.
                • stoje_i_patrze Poszi 15.01.10, 21:36
                  Poszi,

                  daj sobie z nim spokój. Jedyne co to będzie Cię za każdą cene chciał
                  zdyskredytować, tak jak na dev warszawa. On nie czyta opisu modelu, a nawet
                  jesli czyta to specjalnie Ciebie sie spyta i udaje debila aby podnieść Ci ciśnienie.

                  Jeśli będzie stosował takie same techniki jak na forum developerzy warszawa i
                  zacznie tutaj bruździć to poproszę adminów o wycinanie jego postów. Nie celem
                  cenzury, bo totalnie nie w tym rzecz, a celem zabijania troli na miejscu.
                • rumun_navigator Re: Energia a produkcja aktualizacja 15.01.10, 23:21
                  > Czy Ty masz do mnie jakies osobiste urazy?

                  Ależ skąd. Tak naprawdę bardzo Cię lubię. Jesteś jedną z nielicznych osób której
                  argumenty na forum developerskim mają sens i nie są dodatkowo prosty copy&paste.
                  No, może i są, ale nie są to wiadomości z pierwszej strony onetu. Jeśli chodzi o
                  twój wskaźnik prądowy to rzeczywiście zrobiłem małe rozpoznanie bojem dlatego,
                  że najzwyczajniej nie wierzę w możliwość dobrego odfiltrowania tych danych.
                  Przeczytam Twoją metodologię to napiszę coś więcej na ten temat. Ale i bez
                  czytania można powiedzieć, że nie da się skontrolować wpływu wdrażania nowych
                  technologii. Sporo firm zwiększając produkcje inwestuje
                  jednocześnie(intencjonalnie lub nie) w nowe typy rozwiązań, które charakteryzują
                  się mniejszym zapotrzebowaniem na energię. U mojej poprzedniej pracy na przykład
                  wymieniono wszystkie komputery stacjonarne na zestawy laptop + monitor + stacja
                  dokująca. Wydajność pracy większa, a prądu zużywa się mniej... I co z tym fantem
                  zrobić?
                  • poszi Re: Energia a produkcja aktualizacja 16.01.10, 11:08
                    > że najzwyczajniej nie wierzę w możliwość dobrego odfiltrowania tych danych.
                    > Przeczytam Twoją metodologię to napiszę coś więcej na ten temat. Ale i bez
                    > czytania można powiedzieć, że nie da się skontrolować wpływu wdrażania nowych
                    > technologii.

                    Widzisz, problem z Tobą jest taki, że często piszesz szybciej niż myślisz. A ja
                    zawsze (a przynajmniej się staram) myślę nad każdym postem. I odpowiadanie Tobie
                    na wszystkie problemy, które rozwiązałoby dokładne przeczytanie lub
                    zastanowienie się jest strasznie uciążliwe i czasochłonne. Ponadto masz tendecje
                    do wstawiania w moje usta czegoś, co nie wynika z tego, co pisałem, a odkręcanie
                    tego jest jeszcze bardziej uciążliwe. Dlatego nie bardzo miałem ochotę wdawać
                    się w dyskusje w sprawie sprzedaży deweloperów w IV kwartale.

                    Od razu odpowiem: tak nie da się wszystkiego uwzględnić. Nie, to nie znaczy, że
                    nie można uwzględnić wszystkiego ważnego. Powolny dryf technologiczny widać z
                    danych dotyczących poboru mocy. Zużycie energii rośnie wolniej niż produkcja,
                    widać oszczędzanie. Ale w odróżnieniu od Twojej pracy, która prawdopodobnie
                    polega na pisaniu raportów, przemysł na ogół produkuje coś materialnego. A do
                    wyprodukowania stali, miedzi czy aluminium potrzeba energii, która wynika z
                    termodynamiki i nie da sie jej ograniczyć.

                    Odpowiadając na efekt nasłonecznienia, zmiany długości dnia (i w konsekwencji
                    potrzeby oświetleniowe) są wyłapywane przez model sezonowy. Nasłonecznienia nie
                    uwzględniałem, bowiem jego wpływ na potrzeby ogrzewania są minimalne.
                    Jakikolwiek błąd jest losowy, a nie systematyczny i nie wyjaśni rozjeżdzania się
                    serii GUSowej i energetycznej.
                    • rumun_navigator Re: Energia a produkcja aktualizacja 16.01.10, 12:28
                      Widzisz, problem z Tobą jest taki, że często piszesz szybciej niż
                      myślisz. A ja zawsze (a przynajmniej się staram) myślę nad każdym
                      postem.


                      Nie przecze.

                      Co do zmian pogodowych. Czy rzeczywiście jest tak, że są one
                      obarczone błędem systematycznym? Bez tego wyrównywanie sezonowe nie
                      ma większego sensu. A zwykle jednak jest tak, że dany miesiąc jest
                      taki lub inny. I roczne średnie(choćby temperatury) to też nie jest
                      żaden constans i na podstawie danych historycznych nie da się ich
                      przewidzieć z precyzją taka, jakiej byś potrzebował.

                      Jestem bardzo sceptyczy, ale próbuj, próbuj. Jak się uda, to może
                      jakiś Nobel wpadnie. No, może nie, ale byłoby to doniosłe dzieło.

                      tego jest jeszcze bardziej uciążliwe. Dlatego nie bardzo miałem
                      ochotę wdawać się w dyskusje w sprawie sprzedaży deweloperów w IV
                      kwartale.


                      Szkoda i nie szkoda. Z tego wątku już zrobił się tak straszliwy
                      bajzel, że aż żałość bierze. Z tym, że mimo 100 postów niemal nikt
                      nie skomentował danych, które zacytowałem zakładając temat odniósł
                      się. A jestem wielce ciekawy Twojej opinii. Czy to jest już to o czym
                      kiedyś pisałeś? Business as usual?
                • rumun_navigator Re: Energia a produkcja aktualizacja 15.01.10, 23:45
                  No to poczytałem sobie metodologię.

                  uwzględnia i pory roku, i temperature
                  A uwzględnia zmiany stopnia nasłonecznenia, które korelują zarówno z porą roku,
                  jak też z pogodą, jak i również ze zmianami klimatu? Co z tzw. temperaturę
                  odczuwalną, która de facto decyduje o tym czy włączamy klimę/piecyk a która jest
                  wypadkową temperatury bezwzględnej, wilgotności powietrza oraz siły i kierunku
                  wiatru? Wreszcie przecież te wszystkie wskaźniki mogą dość swobodnie ze sobą
                  korelować. Czy Twój wskaźnik naprawdę to wszystko wyłapuje? Nie sądzę. I to
                  właśnie miałem z tyłu głowy gdy pisałem pierwszy post.



                  i temperaturę (osobno fitowany efekt ogrzewania zima i chłodzenia
                  > latem), a ponadto liczbę dni roboczych, Wielkanoc, lata przestępne, a nawet to,
      • kadi-lak Sam widzisz 14.01.10, 14:34
        Sam widzisz jak jest, Polska jest silaczem przemyslowym, bo tak ma
        byc i koniec.

        wyborcza.biz/biznes/1,101562,7452742,Strefa_euro__produkcja_na
        _plusie__Polska__przemyslowym.html

        I za duzo sie nie dopytuj i nie szperaj po wykresach bo osiwiejesz .
        Tak jest bo tak ma byc. Kropka.
      • poszi Grudzień 21.01.10, 14:35
        Dzisiejsze dane (błędnie napisałem poprzednio, że powinny były być tydzień temu)
        pokazały 7,4% wzrost rok do roku, mniej od prognoz i mniej niż w listopadzie.
        To ciagle więcej niż "model elektryczny", ale przynajmniej nożyce już się nie
        rozwierają i to już wchodzi w pasmo błędu modelu.

        licznikmieszkan.atspace.com/energia.html
        Ciekawe, co będzie się działo w tym roku. Wzrosty przez pierwsze miesiące będą
        rok do roku optycznie solidne z powodu efektu bazy (wzrostu, który już
        nastąpił), ale późniejsza dynamika jest ciekawą zagadką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka