Dodaj do ulubionych

dane sa po prostu tragiczne

01.07.09, 19:51
Car sales sa wrecz dramatyczne. Normalnie nie tworzylbym na ten temat nowego
watku, ale pigula danych jakimi uraczyl nas dzisiaj rynek jest
nieakceptowalna. To jest jakis koszmar, a nie dane. ADP zaskoczyl, car sales
zaskoczyl, nieruchomosci zaskoczyly, nawet ISM zaskoczyl, choc pewnie kazdy
reaguje na to inaczej. Naprawde, ale naprawde nie wyglada to dobrze.
Obserwuj wątek
    • polarbeer Bernanke musi zaczac kupowac smochody 01.07.09, 20:48
      Nie wiem czy zauwazyles, ale nasze tezy na tym forum juz nie naleza do kategori "konspiracyjnych teoretykow"
      • przycinek.usa Re: Bernanke musi zaczac kupowac smochody 01.07.09, 21:07
        zauwazylem, ze nastapila zmiana mentalnosci obywateli.
        Nie ma watpliwosci, ze obywatele jako wiekszosc spoleczna przestala wierzyc
        wladzom i TV. To jest nieslychane. Natomiast co do tej plotki z ambasadami i
        workiem dolarow, to slyszalem, owszem i uwazam to za bullshit pierwszej wody. To
        jest tak glupie, ze az zakrawa na dowcip.
        Jak panstwu wzrosna koszty, to wezmie sprzeda pare obligacji miliardowych do FED
        i forsa na ambasady sie znajdzie. A Santelli jest moim ulubiencem. Tylko reaguje
        emocjonalnie. To mu nie pomaga. Ilosc bullshitu przekazywanego przez CNBC jest
        obecnie tak wysoka, ze jestem zdziwiony, ze ktos to jeszcze oglada. Ostatnio
        zaczeli zatrudniac dzieci do wyrazania swoich opinii na temat rynku. Wczoraj
        widzialem jedna "ekspertke" od rynku nieruchomosci i miala na oko 19 lat. To
        jest po prostu niewiarygodne. Ekspertka byla ladna, ale niestety nie ma jeszcze
        doswiadczenia i po prostu glupoty wygadywala.
      • bagracz Re: Bernanke musi zaczac kupowac smochody 01.07.09, 21:10
        Te 150 dni to z pewnością dezinformacja.
        Co do reszty to USA wyraźnie dryfuje w ręczne sterowanie, dobrze znane z bananowych republik i dawnych demoludów. Na razie to nawet będzie jeszcze działać bo są jeszcze środki i możliwości. Ale zawsze kończy się tak samo. Mafie potrafią gromadzić ogromne pieniądze ale nie potrafią zbudować warunków do rozwoju całego społeczeństwa.
        I nigdy nie będą potrafiły. Bo musiały by się przekształcić z mafii w miłujących prawo i zasady rycerzy.
        Zdaje się, że w tym przypadku zachodzi odwrotny proces.
        Plotki o ambasadach też spotkałem ale na razie w nie nie wierzę bo nikt jeszcze nie zaprzeczył. Jeśli zaprzeczą to gwałtowny koniec dolara jakiego znamy, będzie bliski.
    • stoje_i_patrze i do tego dorzucmy 01.07.09, 20:53
      program trading wielkich graczy. taki GS robi 40% obrotuna NYSE. dla mnie to
      fenomem. to jest jawna manipulacja rynkiem. zreszta juz to wreszscie do mass
      media trafilo
      zerohedge.blogspot.com/2009/07/themis-trading-principal-program.html
      zerohedge.blogspot.com/2009/04/incredibly-shrinking-market-liquidity.html
      www.youtube.com/watch?v=g0U1vMUa2sc
      • przycinek.usa Re: i do tego dorzucmy 01.07.09, 21:11
        tak, z tego bedzie afera. oni sie po prostu za daleko posuwaja.
        ludzie maja juz tego dosc. To nie jest tak jak w Polsce, ze wszyscy beda
        siedziec cicho. Ludzie naprawde sie wsciekna. Tutaj liczbowy stosunek obywateli
        do aparatu represji jest niewspolmierny do tego, jaki jest w bylych republikach
        postsowieckich. Po prostu jak sie ludzie wsciekna, to nie wystarczy nawet armia,
        aby ich powstrzymac.

        Ja prawde mowiac odliczam dni.
        To jest niemozliwe, zeby dochodzilo do takiej ilosc oszustw w bialy dzien i nie
        ma nawet jednej gazety, aby temat ruszyc. To jest szok.
        Jak to do ludzi dotrze, to rewolucje mamy gwarantowana.
        • bagracz Re: i do tego dorzucmy 01.07.09, 21:23
          Ty Przycinek jestes też chyba zbyt emocjonalny. Zresztą tak jak i ja. A to nie pomaga jak wiesz. Rewolucja to będzie ale dopiero wtedy gdy dostatecznie duża liczba ludzi nie bedzie miała co do gara włożyć albo znajdą się wystarczająco duże siły by ją wywołać. Co zresztą na jedno wychodzi. Ale masz rację, że sytuacja powoli dojrzewa. Rosnący rozdzwięk między tym co widać a tym co się opowiada w TV i pisze w gazetach jest dobitnym i znanym z wielu przypadków, np. Zimbabwe, efektem utraty kontroli nad rzeczywistością.
          Czas biegnie i FED ma go coraz mniej. Zobaczymy do czego są zdolni.
          • przycinek.usa Re: i do tego dorzucmy 01.07.09, 21:33
            emocjonalny? Raczej wybitnie wyczulony na bullshit
            kilkadziesiat lat treningu w tym znaczna czesc zycia w socjalizmie

            sprawa jak zwykle odnosi sie do gospodarki. Ceny wyjechaly do sufitu, a rzad
            zamiast dbac o ludzi - traktuje ceny jak przepustke do kolejnego wzrostu
            statystyki. Ale ludzie nie maja dochodu, a kolejne 473 tysiace stracilo prace
            jesli wierzyc ADP. Po prostu nikt nie ma pieniedzy i to jest ognisko problemu.
            TV i politycy zyja w jakims urojonym swiecie i nie rozumieja co sie dzieje w
            gospodarce. Spada volumen, bo jak slusznie zauwazyl zerohedge nikt nie chce
            handlowac, bo logika przestala dzialac i wszyscy traca.

            Nie mozna grac przeciwko rzadowym manipulacjom, bo to nie jest mozliwe. Na
            przyklad wczoraj strategia byala taka, ze jak wejda zle dane, to bedzie spadek.
            No i wyszly zle dane, nawet super zle i co? Do gory. A dlaczego? Bo kupuja
            bezkarni manipulatorzy. Ostateczny rozrachunek bedzie jasny jak slone, bedzie z
            tego wielki spadek. Ogromny. On sie prawdopodobnie juz rozkreca. Moze jutro
            bedzie poczatek tego D-day? Moze. Nie moze tak byc, aby rzad manipulowal rynkiem
            przez tyle lat i zeby to sie dobrze dla wszystkich skonczylo.
            Ja stawiam na spadek. Teraz. Teraz bedzie z tego wielki spadek.
            • bagracz Re: i do tego dorzucmy 01.07.09, 21:46
              Tu się zgodzę. Nie wiem czy już jutro ale medialne i statystyczne zaklinanie rzeczywistości, a z tym obecnie mamy do czynienia w USA, zawsze kończy się fatalnym powrotem do rzeczywistości.
            • poszi Nastroje (nie)rewolucyjne 01.07.09, 22:07
              Przy okazji niedawnej podróży po amerykańskim Zachodzie przyglądałem się, jak
              wygłada sytuacja. Chociaż koncentrowałem się na parkach narodowych, byłem w
              miejscach najbardziej dotkniętych kryzysem: Vegas czy Inland Empire w Kalifornii
              (drugie w bezrobociu po Detroit
              www.bls.gov/web/laulrgma.htm ) i nie wygląda to aż tak źle, na pewno nie
              na tyle, żeby ludzie szli z "widłami na rząd". Są bardziej puste hotele, tańsze
              są loty, mniej zatłoczone centra handlowe, sporo pustych domków na sprzedaż,
              sporo niewynajętych powierzchni handlowych, innymi słowy widać do pewnego
              stopnia, że jest recesja, ale na pewno nie apokalipsa. Poza tym współcześni
              Amerykanie są też po pierwsze bardzo konformistyczni, nie lubią się wychylać, po
              drugie nie ma "walki klasowej". Biedni nie chcą dołożyć bogatym, bo łudzą sie,
              że lada moment do tych drugich dołączą. Jeśli miałby nastąpić jakiś bunt, to
              nieprędko. Poza tym Amerykanie (sądząc po ratingach Obamy) jeszcze ciągle mają
              nadzieję, że coś się zmieni. Kryzys musiałby być jeszcze sporo zarówno dłuższy,
              jak i głębszy, żeby pojawiły się nastroje rewolucyjne.
              • przycinek.usa Re: Nastroje (nie)rewolucyjne 01.07.09, 22:17
                to jest moze stan na styczen. jest jednak cos, czego nie doceniaja ekonomisci -
                mianowicie skutki wtorne zwolnien i tzw spirala placowa
                i psychologia rynku. To mieszanka wybuchowa.

                Biorac pod uwage olbrzymie bogactwo zgromadzone przez obywateli z pewnoscia nie
                bedzie to proces buntu znanego z innych panstw jak chocby Iran. Nie. To wynika
                raczej z innej mentalnosci. Mentalnosc ta nie pozwala na zaden kompromis. Nie
                mozna po prostu odmowic konsumentowi w USA. Jak konsument tutaj traci prace to
                jest skonczony. Koszty natychmiast pozbawiaja oszczednosci i majatku.
                Tylko staly dochod pozwala konsumentowi zwiazac koniec z koncem. Spirala placowa
                wedlug mnie dopiero sie zaczyna i spoleczenstwo nienawykle do podejmowania
                decyzji nagle stanie w obliczu odmowy wszelkich swiadczen. Taka sytuacja nie ma
                precedensu w historii tego kraju. Ludzie nie maja za soba takich doswiadczen jak
                trudy imigracji, kiedy w latach 30 tych nadszedl kryzys. Wrecz odwrotnie. Ludzie
                sa przywykli do bogactwa i lenistwa. I teraz skonczy sie ludziom forsa, nikt im
                nie bedzie chcial pomoc i na dodatek okaze sie, ze wszyscy ich oklamywali przez
                ostatnie 10 lat albo i wiecej.
                Przebudzenie bedzie mialo forme protestow. Ja nie mam zadnych watpliwosci.
              • polarbeer Rewolucyjne zmiany 01.07.09, 22:27
                Jezeli "szykuje sie rewolucja" to chyba nie taka sama jak zgotowali we Francji
                albo Rosji zanim wladza miala czolgi i rakiety. Nie mowiac o tym ze Amerykanie
                sa uczuleni na wojny domowe. Nikt tego nie chce...

                Niemniej jednak, nastepuja glebokie zmiany w spojrzeniu na swiat i postawie
                wobec rzeczywistosci. Wszyscy sa ogromnie wk***ni na rzad. Nie tylko na ta
                wladze w Waszyngtonie, ale rowniez na rzady stanowe czy lokalne. I ludzie
                zaczynaj zmieniac swoje zachowanie... w sposob logiczy choc jak i anty-spoleczy.
                Dokladnie w taki sam sposob jak za komuny...

                Warto jednak pamietac ze Jelcyn w Rosji wygral dzieki rebeli w sferach
                wojskowych. Jaruzelski zdusil Solidarnosc w 1981 przy pomocy wojska. Podejrzewam
                ze wojsko w USA wkrotce rowniez odegra duzo wieksza role wewnatrz kraju niz
                ktokolwiek jest na to przygotowany... Niestety wiem za malo na ten temat zeby
                nawet miec metne pojecie o tym czy stana po stronie ludnosci czy banksterow...
                • poszi Re: Rewolucyjne zmiany 01.07.09, 23:01
                  Przycinku i bagraczu,

                  Zgadzam się, że nastepują pewne zmiany, ale jeszcze jest daleko do
                  jakiegokolwiek siłowego lub pokojowego przewrotu. Jeśli jest niezadowolenie, to
                  jest ono jeszcze bardzo nieukierunkowane. Poza tym mamy w końcu "green shoots" i
                  odrodzenie jest tuż za rogiem, tak mówia w TV, więc to musi być prawda. smile
                  Ludzie nie buntują sie, gdy jest im źle, ale gdy nie maja nic do stracenia. Na
                  to jeszcze jest za wcześnie.

                  Ja poza tym uznam, że Amerykanie do czegokolwiek dojrzeli, jeśli potoczną opinią
                  będzie "media kłamią". Dopóki tak nie jest, można im wciskać dowolny kit.

                  P.S W Kalifornii byłem w zeszłym tygodniu.
                  • przycinek.usa Re: Rewolucyjne zmiany 01.07.09, 23:29
                    To byles w miejscu szczegolnego nagromadzenie bogactwa.
                    W Californii nie widac kryzysu golym okiem.
                    Wrecz przeciwnie - sklepy jeszcze sa pelne. -)
                • jan24 Re: Rewolucyjne zmiany 02.07.09, 18:07
                  Rewolucja też kosztuje, i jak pokazuje historia, nie brakuje kapitału, który jest gotów się "poświęcić" dla ponadprzeciętnych zysków.
    • szczurek.polny A jak tam sobie radzi Porsche? 01.07.09, 22:18
      Trochę z innej beczki... Jak sobie radzą faceci, co to podobno "nie potrzebują
      całej tej blachy, żeby zarabiać pieniądze"?
      Macie może jakieś liczby? Ilość sprzedanych sztuk i procentowa zmiana y/y?
      Jakiekolwiek dane w układzie producenci/marki (z rynku USA)? Bo przecież na
      pewno są tacy, co sobie radzą bardziej kiepsko i mniej kiepsko.
      • przycinek.usa Re: A jak tam sobie radzi Porsche? 01.07.09, 23:01
        porchy spadly 66%, najlepiej wyszly fordy, zreszta co za roznica, to sa fatalne
        dane.

        www.marketwatch.com/story/porsche-june-us-sales-slump-66
        Tutaj sa dane zebrane, ale nie wszystkie tabelki sa aktualne.
        Na dole jest aktualne zestawienie. Spadek przez cala tablice.
        • przycinek.usa Re: A jak tam sobie radzi Porsche? 01.07.09, 23:02
          och link zjadlo

          tutaj:
          online.wsj.com/mdc/public/page/2_3022-autosales.html
    • stoje_i_patrze kolejne manipulacje? 01.07.09, 22:35
      chyba kolejny przyklad manipulacji - z tego wynika że wielkie tuzy maja teraz
      dane wczesniej niz inni. Dane od sanych traderów z "pitu ". Jestem pewnien że
      większośc wie kto to Rick Santelli.

      More of the same, This from Larry Levin's free daily e-mail. He was the Merc
      Trader on with Rick Santelli Monday complaining about intervention and
      manipulation. Maybe where there is smoke, there is fire.

      Yes sir, there was some movement today...some. The range was much better at
      18.00 points but once again, when the initial razzle-dazzle ended, none followed
      it later in the day. It was almost a mirror image of yesterday, but certainly
      better.
      There were two reports this morning that provided the razzle-dazzle for the
      market. Or did they? The first report, the Chicago PMI, came out 15-minutes
      after the open and was better than expected. The second report, consumer
      confidence data, was worse than expected and that's when the fit hit the shan.
      Consumer confidence slammed the market, uh-huh. Well, it helped to be sure, but
      I wonder; did you get advance notice like JPM and GS? I've got to tell you
      folks, something was odd this morning. Over the last several weeks, if not
      months, the largest order to come into the pit was a 100 lot.
      Today, however, JPM and GS were selling THOUSANDS. At what price you may
      wonder? Why that would be at 925.00 - 926.00 in the Sept contract; the high of
      the day, of course.

      Even when the earlier better-than-expected Chicago PMI was released it didn't
      diminish the resolve of JPM and GS to sell everything in site. It was, umm,
      like they knew something. They sold massive numbers with such bravado it was
      like they knew in advance what the confidence data would be. Were they tipped
      off? I say yes; and why not? The government knows they're trading profits
      could offset government handouts so it is completely plausible.
      But I know what most will say "JPM and GS would never...ever...get special
      treatment from the government" - would they? LOL - puuuuhhlleeeaaasssssee!

      So again I must ask - did you get advance notice too?

      Trade well and follow the trend, not the so-called "experts."

      blog.secretsoftraders.com/?p=446
      • przycinek.usa Re: kolejne manipulacje? 01.07.09, 23:41
        insider trading prowadzony przez GS i JPM jest legalny -)
        nie?
        • diego_vesselis 1.642 % w jeden dzień 01.07.09, 23:57
          dał zarobić AIG
          to jednak jest znakomita spółka i prawdopodobnie znakomicie
          zarządzana. Dobrzez, że z bailoutów dali tak sowite premie,
          rzeczywiście zatrzymali najlepszych i juz sa tego wyniki. W ogóle to
          znakomita sprawa, pewnie inni pójda w slady tej swietnej korporacji
          (a niech ich ch..... zaj...., to jest dopiero gigaprzekręt!!!!!!!)
          • przycinek.usa Re: 1.642 % w jeden dzień 02.07.09, 01:31
            mysle, ze sie pomyliles - oni zrobili reverse split, czyli po prostu zamienili
            20 akcji na jedna. To nie byl wrost, tylko spadek kursu z 20.
            Osobiscie zastanawiam sie nad krotka pozycja. To jest swietny interes, bo spolka
            jest warta zero. Jest z czego ciac. Prawde mowiac mysle o krotkiej jutro.
            • diego_vesselis Re: 1.642 % w jeden dzień 02.07.09, 06:44
              być może racja, ale ja nigdzie nie mogę znaleźc źródła, aby to
              potwierdzić. Ale chyba tak jest, bo BKX spadł wczoraj zamiast urosnąc
              • przycinek.usa Re: 1.642 % w jeden dzień 03.07.09, 02:29
                www.reuters.com/article/marketsNews/idINN0151395020090701?rpc=44
            • kadi-lak Z czystej ciekawosci ... 07.07.09, 14:25
              przycinek.usa napisał:
              Prawde mowiac mysle o krotkiej jutro.

              Czy otworzyles te krotka ?
              • przycinek.usa Re: Z czystej ciekawosci ... 08.07.09, 02:36
                Nie, nie skracalem AIG, kupilem za to puty na akcje w Brazyli poprzez fundusz
                notowany lokalnie. To tez dobrze dalo jesc. Spadek sie rozwija i to nie jest
                koniec. A AIG nadal wyglada dobrze. W koncu co za roznica, czy skracamy przy 10,
                14, 17 skoro wartosc = ZERO?
                • kadi-lak Citi ? 08.07.09, 19:53
                  Chialem otworzyc CitiCorp, podobny "zwyciezca" ladnie spada
                  dalej... no ale zaczeliscie pisac o AIG.
                  Chociaz EPS Citi jest jednak "lepszy" niz AEG smile no i AIG ma tansza
                  jedna akcje jednak ( to znaczy sprzed reversed split)
                  • przycinek.usa ale jaja 11.07.09, 05:34
                    tak cos czulem, ze trzeba to AIG momentalnie zamykac po komunikacie Citi, ze
                    jest warte zero. Ha ha ha ha. Ale jaja. Wczoraj byl po tym komunikacie wysoki
                    obrot i wygladalo to bardzo podejrzanie. Dobrze ze nie mam krotkich na to AIG.

                    A teraz mamy info dlaczego!
                    www.govtrack.us/congress/bill.xpd?bill=h111-3145
                    Cos niesamowitego.

                    Przeciez to jest przekret nie z tej ziemi!
                    Ja chyba kupie to AIG, he he he he.

                    No to zrobili numer - caly ten rewerse split to byl po to, aby kurs zwalic, a
                    teraz jak jest "tanio", to wykupia to AIG, po czym anuluja zawarte dotychczas
                    kontrakty CDS i voila - AIG pojdzie po tym do nieba.

                    No to trzeba jednak pracowac w Citi, nie?
                    Inner circle, niech ich cholera wezmie, manipulatorzy i zlodzieje.
                    • bagracz Re: ale jaja 11.07.09, 07:34
                      A wieść głosi, że system fiat money oparty jest na zaufaniu.
                      Mam więc pytanie. Na czym oparte jest to zaufanie?
      • stoje_i_patrze W sprawie manipulacji 04.07.09, 09:12
        www.youtube.com/watch?v=g0U1vMUa2sc
        www.themistrading.com/article_files/0000/0446/Where_Has_All_the_Volume_Gone_5_06_09.pdf
        www.themistrading.com/article_files/0000/0348/Toxic_Equity_Trading_on_Wall_Street_12-17-08.pdf
    • przycinek.usa manipulacje prasowe 01.07.09, 23:14
      popatrzmy jednak na naglowki prasowe dotyczace auto sales za June.
      To jest naprawde interesuajce:

      AP pisze:
      "US auto sales declines show signs of stability"
      www.forbes.com/feeds/ap/2009/07/01/ap6609981.html
      5 dni temu Reuters:
      U.S. auto sales improve 'notably' in June-J.D.Power
      www.guardian.co.uk/business/feedarticle/8576940
      przedwczoraj:
      Ford: June Could Be Best Month For US Auto Industry Since Sept
      money.cnn.com/news/newsfeeds/articles/djf500/200906291418DOWJONESDJONLINE000544_FORTUNE5.htm
      he he he he he he.
      • tartaczek Re: manipulacje prasowe 02.07.09, 11:09
        Podzielam poglad przycinka,ze to sie dobrze nie skonczy.Natomiast
        wedlug tego co mozna znalezc w necie ,wladze sie jednak na taka
        ewentualnosc przygotowaly.Cos co zostalo nazwane teoriami spiskowymi
        dla zdyskredytowania co bardziej dociekliwych osobnikow ,zaczyna sie
        dziac na naszych oczach.Przeciez juz w zeszym roku ludzie
        spekulowali na roznych forach po co sa magazynowane plastikowe
        trumny w takich ilosciach oraz te puste obozy ,naszpikowane
        elektronika.Do tego informacje o zatrudnianiu w wojsku ludzi spoza
        Stanow oraz mozliwosc uzycia ich wewnatrz kraju.Mysle ,ze stan
        wyjatkowy wisi w powietrzu.Ja obawiam sie jeszcze jednego -kolejnej
        epidemii ,ktora sie wziela nie wiadomo skad.Wydaje mi sie ,ze ta
        pseudo -histeria rozpetana w mediach jest tylko gra wstepna do
        czegos wiekszego.I to moze byc pretekstem do izolowania ludzi.Teorie
        spiskowe doradzaja unikanie szczepien.Czasami lekarstwo bywa gorsze
        od choroby.Dyskusje waznych osob o przeludnieniu sa publikowane juz
        oficjalnie.Jak to bywalo w historii lekarstwem na to byly albo wojny
        albo zaraza.A i do tego dochodza te plotki o budowniu niesamowitej
        ilosci podziemnych baz -nie tylko w Stanach.
        Wiekszosc ludzi wierzy w to co mowia w TV.Dlatego ten proces jeszcze
        potrwa.
        • al9 co niektórzy potrzebuja lekarza.... i to PILNIE 03.07.09, 12:48
          Przeciez juz w zeszym roku ludzie
          spekulowali na roznych forach po co sa magazynowane plastikowe
          trumny w takich ilosciach oraz te puste obozy ,naszpikowane
          elektronika.Do tego informacje o zatrudnianiu w wojsku ludzi spoza
          Stanow oraz mozliwosc uzycia ich wewnatrz kraju.Mysle ,ze stan
          wyjatkowy wisi w powietrzu.Ja obawiam sie jeszcze jednego -kolejnej
          epidemii ,ktora sie wziela nie wiadomo skad.Wydaje mi sie ,ze ta
          pseudo -histeria rozpetana w mediach jest tylko gra wstepna do
          czegos wiekszego.I to moze byc pretekstem do izolowania ludzi.Teorie
          spiskowe doradzaja unikanie szczepien.Czasami lekarstwo bywa gorsze
          od choroby.Dyskusje waznych osob o przeludnieniu sa publikowane juz
          oficjalnie
          ---------
          bez komentarza..
          al
          • sevenseas Re: co niektórzy potrzebuja lekarza.... i to PILN 03.07.09, 13:40
            Tym wpisem chciales podkreslic ze jestes na tym forum ?
            Czesc jestem al , nie mam zbyt wiele do napisania , wiec bez
            komentarza smile
            • tartaczek Re: co niektórzy potrzebuja lekarza.... i to PILN 03.07.09, 14:42
              Uderz w stol ,a nozyce sie odezwa.Jakos mnie nie dziwi ,ze niejaki
              al, do tej pory nieobecny na forum ,nagle sie ujawnil.O tej
              ostatniej zarazie ,ktora sie wziela nie wiadomo skad i w
              blyskawicznym tempie awansowala do najwyzszego stopnia, wypowiadal
              sie doswiadczony badacz ,z Austarlii bodajze-specjalista w tej
              dziedzinie ,ze nie sa mozliwe mutacje w tak szybkim tempie trzech
              roznych typow mikrobow w normalnym srodowisku ,wiec wyciagnal
              logiczny wniosek,ze choroba "wyszla" z laboratorium.Ale to tez
              pewnie kolejny oszolom ,ktory powinien sie leczyc wedlug
              niektorych.Ciekawostka jest ,ze zanim uslyszelismy o tym nowym
              strasznym zagrozeniu, przeczytalam w jednym z glownych internetowych
              portali,ze google ma reagowac i przesylac dane do odpowiednich
              wladz ,jesli pojawia sie w tekscie slowa kluczowe zwiazane z
              choroba ,ktora ujawnila sie jakis czas potem.Zadziwiajacy zbieg
              okolicznosci.Tylko ,ze przy czytaniu wtedy tego tekstu nie mialam
              pojecia po co im takie dane.
    • pawel-l Re: dane sa po prostu tragiczne 02.07.09, 13:05
      Do tej dyskusji pasuje ciekawy artykuł o zmianach społecznych:
      a-20-year-bear-
      market


      Most importantly, if Howe is right, this crisis is far from over. In
      fact, when I asked him where we are today on a scale from 1 to 10
    • zeenek Przycinek-emocję za bardzo Cię owładnęły 03.07.09, 08:44
      Czy w Iranie Ty też widziałeś rewolucję przez te zamieszki? Zdaje się tak.
      Bardzo dobrze Ci odpowiedział wtedy szutnik, że nic z tego nie będzie i
      zdiagnozował bardzo trafnie to kilkudniowe zamieszanie. Poprzez to, że USA
      miesza strasznie na bliskim wschodzie, okupuje zasobny w ropę Irak (bo ta napaść
      była tylko pod ropę a nie żadną demokrację), można każdy zalążek rewolucji
      zdławić przedstawiając i fabrykując fakty na swoją korzyść a oczerniając kraje
      zachodu (głównie USA i WB) np: mówiąc, że tą nieszczęsną dziewczynę specjalnie
      ustrzelili agenci z CIA.
      A wracając do tragicznych danych mam antytragiczny wydźwięk w komentarzu Wojtka
      Białka:

      Paniczna reakcja inwestorów na dane z rynku pracy w USA nie jest uzasadniona
      Wojciech Białek 03-07-2009, ostatnia aktualizacja 03-07-2009 07:08

      W reakcji na słabe dane o zatrudnieniu w USA w czerwcu WIG20 zakończył sesję na
      najniższym od tygodnia poziomie, ponownie rozbudzając obawy przed przełamaniem
      wsparcia w okolicach poziomu 1800 pkt.
      źródło: GG Parkiet
      +zobacz więcej

      Prawdę mówiąc, dziwię się, dlaczego inwestorzy co miesiąc z takim "nabożeństwem"
      śledzą informacje amerykańskiego Departamentu Pracy na temat zmian w poziomie
      zatrudnienia w pozarolniczym sektorze prywatnym.

      Dynamika roczna tych danych w okresie minionych 20 lat wykazywała co prawda
      bardzo wysoką korelację z dynamiką PKB (0,85), ale przy opóźnieniu wynoszącym
      średnio aż około dwóch miesięcy. To oznacza, że czwartkowe informacje o spadku
      poziomu zatrudnienia w czerwcu odzwierciedlały tempo wzrostu gospodarczego w USA
      w kwietniu.

      Biorąc pod uwagę fakt, że dynamika roczna S&P 500 wyprzedzała w tym okresie
      średnio dynamikę PKB o blisko cztery miesiące (sam rynek akcji jest dobrym
      wskaźnikiem wyprzedzającym dla gospodarki), otrzymujemy wniosek, że amerykańska
      giełda już w grudniu dyskontowała dane, o których otrzymaliśmy informacje
      wczoraj. Wczorajsza reakcja była tym bardziej bezsensowna, że już w środę w
      raporcie firmy ADP można było przeczytać prognozę czerwcowego spadku
      zatrudnienia o 473 tys. Spadek według Departamentu Pracy wyniósł prawie
      dokładnie tyle, bo 467 tys. Tymczasem według Bloomberga oczekiwania ekonomistów
      to jedynie -363 tys.

      Równocześnie z tymi danymi podano - jak w każdy czwartek - znacznie bardziej
      interesujące (bo średnio wyprzedzające roczną dynamikę PKB o dwa miesiące) dane
      o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Tu nie nastąpiły większe
      zmiany: spadek z 630 tys. na 614 tys. Już taka stabilizacja sugeruje, że tempo
      wzrostu PKB w USA w skali roku powinno zbliżać się do około -0,9 proc. już w
      sierpniu (wobec -2,5 proc. w I kwartale).

      Na tym tle sensacyjnie wygląda środowy raport firmy Challenger, Gray &
      Christmas, zgodnie z którym w czerwcu amerykańskie firmy zapowiedziały
      zwolnienie jedynie 77,4 tys. pracowników. Jest to najmniejsza liczba od maja
      2008 roku, kiedy zgodnie z raportem Challengera zapowiedziano zwolnienia 53,6
      tys. pracowników, a zarazem niższy poziom zwolnień od średniej z lat 2004-2006.
      W szczycie boomu w 2006 roku w najlepszym miesiącu zwolniono 37,2 tys.
      pracowników. W apogeum paniki wśród pracodawców w styczniu tego roku zwolniono
      241 tys. osób.

      To wynik, który w minionych 15 latach pobity został jedynie w apogeum
      poprzedniej recesji we wrześniu i październiku 2001 oraz w styczniu 2002 r. W
      ostatnich latach dane Challengera wyprzedzały informacje o "jobless claims"
      średnio o dwa miesiące. Gdyby ta zależność się utrzymała, to należałoby się
      spodziewać rychłego spadku liczby nowych bezrobotnych poniżej 600 tys. ze
      wszystkimi tego pozytywnymi konsekwencjami dla rynku akcji.
      PARKIET
      • przycinek.usa Re: Przycinek-emocję za bardzo Cię owładnęły 03.07.09, 17:30
        > Czy w Iranie Ty też widziałeś rewolucję przez te zamieszki? Zdaje się tak.
        > Bardzo dobrze Ci odpowiedział wtedy szutnik, że nic z tego nie będzie


        zdaje sie, ze przydalby ci sie cytat
        ja nie pisalem, ze bedzie z tego rewolucja

      • 7.dni Re: Przycinek-emocję za bardzo Cię owładnęły 03.07.09, 23:39
        O Iranie slow kilka:
        www.scribd.com/doc/17043372/The-Counter-Revolution-of-Iran
    • kadi-lak Najgorze wiesci z USA pochodza z PL 03.07.09, 15:30

      Brat zadzwonil, co juz bylo niepokojace, bo na ogol piszemy e-
      maile. Rozpacz, Kalifornia bez budzetu, co to bedzie? Podniesli
      alarm , oczywiscie w ktorejs z polskich stacji TV. No i chlop
      uslyszal, wystraszyl sie i zadzwonil, mimo ze ja nawet w Kalifornii
      nie mieszkam. Maja placic ludziom jakimis ajolju, co to jest,
      pyta. Przypomnial mi sie Dumb & Dumber, moze tym razem te IOU nie
      beda przynajmniej pisane na serwetkach smile
      W sumie dobrze ze zadzwonil, musze poczytac o tej Kalifornii, bo do
      tej porysz musze wyznac, niewiele o tym slyszalem. Kiedy koniec ???

      Najmniej tymi tragicznymi wiesciami przejmuja sie ludziska tutaj.
      Dlaczego? Ano, pewnie dlatego, ze sa glupimi Amerykanami. Na stolik
      w ulubionej knajpie czekalem w zeszla sobote godzine i
      zrezygnowalem w koncu, sprobuje w ten weekend, bedzie mniej ludzi
      bo wyjechali na dlugi weekend.
      Jedza, pija, jakby jutra mialo nie byc.......pewnie szykuja sie na
      ten nadchodzacy koniec swiata.

      W niedziele zbieramy grupe i idziemy ogladac mieszkania , ktore za
      miesiac ida pod mlotek. Piekne, wykonczone tak, ze w Polsce
      nawywaloby sie to "luksusowe apartamenty", 3-sypialniowe
      mieszkania, z widokiem na Hudson, Manhattan i Queens (wyzsze
      pietra) ida pod mlotek ze starting bid $125 000. Sprobujemy kupic
      cale pietro.

      Niech zyje kryzys and Happy 4-th !!!!!!!
      • diego_vesselis [...] 03.07.09, 18:23
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • lastboyscout [...] 03.07.09, 19:04
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
          • kadi-lak [...] 03.07.09, 19:29
            Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
            • przycinek.usa prywatne wycieczki 03.07.09, 21:02
              W zasadzie czuje sie dotkniety ta cala dyskusja. Proponuje abysmy wszyscy
              zastanowili sie wspolnie nad soba i dotyczy to nas wszystkich. Ja osobiscie nie
              mam intencji denerwowania nikogo i prosilbym, aby inni dyskutanci zastanowili
              sie rowniez nad swoimi wypowiedziami. Dlatego powiem, ze nie wystarczy miec
              racje, trzeba jeszcze te racje czasem zachowac dla siebie. Czyli na przyklad
              macie kolego Kadilak racje, ale dajcie spokoj. A co do aukcji - trzymam kciuki -
              ale jestem sceptyczny, bo cena wywolawcza, to cena wywolawcza. Duzo wiekszy
              kaliber informacyjny ma ewentualny zakup za taka cena. Wiec jak okaze sie, ze
              masz cale pietro z widokiem na Hudson River w cenie wywolawczej, to wtedy
              osobiscie zglosze gratulacje i wyraze swoj podziw, bo to jest absolutnie
              unikalna sprawa.
        • damkon Re: nowy Stefek Burczymucha 03.07.09, 20:28

          Po co takimi komentarzami prowokujesz Kadi-laka? Nastepnym razem
          takie wpisy beda usuwane.
          • diego_vesselis Re: nowy Stefek Burczymucha 03.07.09, 21:06
            masz racje, tylko proponuje wycinac wpisy kadilaka jako źródło
            całełgo dalszego syfu, które same w sobie sa tylko prowokacja i
            niczym więcej. Informcja o oglądaniu mieszkań za 125.000 i zamiarze
            kupna całego pietra jest jawna drwiną i wyrazem głebokiej frustracji
            jakie ten człowiek przezywa, że musi o tym koniecznie poinformowac
            całe anonimowe grono. Wpis tytułowy dotyczył sytuacji gospodarczej a
            nie tego kto gdzie i jakie mieszkania chce kupic, i czy całe pietro
            czy może dwa pietra. Nawiasem mówiąc nawet w cenie 200.000 usd musi
            byc to straszna kiepścizna, za tyle są w Europie dobrej klasy
            kawalerki bez widoku na żadna znana rzekę
            • przycinek.usa Re: nowy Stefek Burczymucha 03.07.09, 21:49
              Mozliwe, ze masz racje, chociaz osobiscie ja tego tak nie odebralem.
              To jest bardzo subiektywne. Na przyklad mowi sie ide do metropolitan museum of
              art, albo ide na aukcje staroci, albo ide na real estate auction. Jednak po
              zastanowieniu sie, mozliwe, ze masz racje, ze odbior takiej wypowiedzi jest
              zupelnie inny z punktu widzenia mieszkanca Polski. Jak porownac ceny w Polsce do
              cen w USA - to nie ma absolutnie zadnych watpliwosci, ze taniej jest w NY jak
              np. w Warszawie, czy Poznaniu czy w Krakowie i przelicznik ceny do zarobkow jest
              niekorzystny. Dlatego cos, co jest normalne w US, jest niezrozumiale w Polsce. W
              USA idziesz do banku, skladasz wniosek o kredyt i kupujesz dom bez zadnych
              problemow, dzisiaj, albo na przyklad po weekendzie, jak nie masz czasu. Mysle,
              ze Kadilak nawet sam nie wie, ze ciebie to moze zdenerwowac.

              Co do oceny ze jest straszna kiepscizna, to tez nie moge sie z tym zgodzic. Nie
              masz racji. Przypadkiem ogladalem w zimie 90m2 penthouse w Krakowie i choc cena
              byla dosyc absurdalna a mieszkanie bylo dwupoziomowe, to cholera na pierwszym
              poziomie nie bylo kibla i normalnie trzeba bylo wychodzic na kolejny poziom za
              kazdym razem. Prawde mowiac byl to dla mnie pewien szok. Podejrzewam, ze jest to
              powodem, ze stoi nowe i niesprzedane. Mozliwe, ze ten post Kadilaka tez powinien
              byc usuniety, ale nie jestem tego pewny. W koncu on nic zlego nie napisal.
              Przekonaj mnie.
              • diego_vesselis Re: nowy Stefek Burczymucha 03.07.09, 22:00
                mnie nie denerwuje to, że on sobie ogląda nieruchomosci i je kupuje,
                bardzo dobrze, niech kazdy realizuje swoje marzenia i plany, niech
                bierze kredyty, niech będą one mu nawet umarzane, jestem za. Ale
                akurat w przypadku kadilaka dobrze wiem, ze jest to podszyte
                niebywała żlośliwościa i chęcia pokazania że to on tu jest panem a
                cała Polska to syf i szmelc. Dla mnie nic nie jest dziwnego, ja
                mieszkałem 6 lat w anglii gdzie studiowałem, byłem tez w chinach 3
                lata, byłem jeszcze w kilku innych krajach na projektach
                kilkumiesiecznych. ja nikomu nic nie zazdroszcze . Mnie nic nie
                denerwuje, ale kadilak ma wyjatkowy talent do bycia złosliwym.
                najlepszy dowód jak podsumował samego Ciebie - w sposób prostacki
                jakoby samochód był wyznacznikiem statusu społecznego. Toz to
                prostota wieksza niż w chacie za wsią. Poza tym jak sam napisałeś:
                zamiar moze miec kazdy i dowolny. ja mam zamiar codziennie kupić
                sobie nowy samolot. A po południu tez codziennie mam zamniar kupić
                najdroższy apartament w New Yorku. I cóz z tego?????
                • przycinek.usa nie jestem przekonany 04.07.09, 00:03
                  Hmm. Kadilak ma talet bez watpienia, ale nie jestem pewny, czy tylko do robienia
                  zlosliwosci. Mnie sie podobaja jego komentarze, bo sa niesamowicie celne. Na
                  przyklad poczatkowa czesc jego postu, ktory postulujesz wywalic, jest calkowicie
                  zbiezna z moja obserwacja i rozmowami ze znajomymi. Faktycznie w Polsce panuje
                  zatroskanie, ze California bankrutuje i "co to bedzie co to bedzie?". Ano nic
                  nie bedzie. I co do tej czesci jego postu, to sie zgadzam w 100%. Ty sie nie
                  zgodziles z koncowka, poniewaz masz wyrobiona opinie na temat Kadilaka. I to
                  jest blad merytoryczny, bo nawet jesli masz racje, ze Kadilaj jest zlosliwym
                  czlowiekiem, to nie powinno sie emocjonalnie wyrazac takiej opinii. Opinie mozna
                  ewentualnie wyrazic w podobnej formie jak Kadilak. Prawda? Rowniez byc zlosliwym
                  i uszczypliwym, bez wycieczek osobistych. Mozna na przyklad napisac, ze cena
                  wywolawcza aukcji moze nawet byc i $1 dolar, ale cena minimalna sprzedajacego
                  jest 3 razy wyzsza od podanej i na pewno jest niejawna. Aukcje sa pod tym
                  wzgledem fatalne.

                  Kolejna sprawa to kwestie informacyjne. W zyciu nie mozemy obrazac sie na
                  innych, dlatego ze sa zlosliwi i nieobiektywni, poniewaz zdarza sie czesto, ze z
                  takimi ludzmi musimy przebywac i pracowac. Prawde mowiac najlatwiej jest wkurzyc
                  sie solidnie i odwrocic tylem. Jest to wygodne, ale powoduje ograniczenie pola
                  widzenia a przeciez informacje sa najwazniejsze, bez wzgledu na ich pochodzenie.
                  Co do zdania, ktore jak twierdzisz podsumowywalo mnie ze wzgledu na moj
                  samochod, to po pierwsze nie Kadilak, tylko stary Scout a po drugie zupelnie na
                  to nie zwrocilem uwagi. Mysle, ze najwazniejsza czescia tej dyskusji, jest
                  konkluzja, ze ludzie nie lubia sie wzajemnie i wobec tego powinnismy unikac w
                  dyskusjach tematow dotyczacych indywidualnych inwestycji i zasobnosci
                  portfelowej. Pod tym wzgledem uwazam sie za przekonanego, ze Kadilak nie
                  powinien byl w taki sposod o tym pisac na forum. On mogl to napisac w innej
                  formie. Mogl, bo potrafi. Bez watpienia jest gosciem potrafiacym w sposob
                  kwiecisty opowiadac chocby o Balcerowiczu, wiec potrafilby inaczej to opisac
                  jakby chcial. Rownoczesnie jednak nie uwazam tego posta za wypowiedz, ktora
                  nalezy wywalic w calosci. Czesciowo moze tak, ale nie calosc. Uwazam, ze nalezy
                  poddawac ocenie konkretne wypowiedzi a nie autorstwo. Wywalilem to co uwazalem
                  za zaslugujace na wywalenie. Reszta zostaje.
                  • mcov Re: nie jestem przekonany 04.07.09, 01:01
                    Nie wiem o co innym chodzi, ale Kadilak nie byl jakos specjalnie zlosliwy, raczej zadowolny ze swjego zycia...
                    • lastboyscout Re: nie jestem przekonany 04.07.09, 01:24

                      Nie mowi sie zlosliwy, mowi sie NIEWYGODNY ...
                      (Damkon, to juz wiesz DLACZEGO?)
                      • kadi-lak Re: nie jestem przekonany 04.07.09, 19:13


                        lastboyscout napisał(a):

                        >
                        > Nie mowi sie zlosliwy, mowi sie NIEWYGODNY ...
                        > (Damkon, to juz wiesz DLACZEGO?)

                        Dokladnie tak.
                        W 100% zgadzam sie tu z Przycinkiem:

                        przycinek.usa napisał:

                        > Kadilak, nie rob ze mnie nianki, ktora musi korygowac twoje
                        wypowiedzi a chodzi
                        > oczywiscie o 4 pierwsze slowa twojego postu. Pozostala czesc
                        twojego postu wklejam ponizej i robie to wyjatkowo, bo jak w
                        kolejnym poscie zrobisz jedna nawet drobna uwage personalna wobec
                        innego uczestnika forum, to nie bede siefatygowal, tylko wytne
                        wszystko.

                        Dokladnie tak. To dotyczy MOICH postow. Gdy natomiast .....no tak,
                        nie moge chyba napisac kto, ale i tak wiadomo, w kazdym swym watku
                        wymienia mnie z nicka, zmysla fakty, przekraca moje slowa i wymysla
                        mi od czci i wiary, to jest jak najbardziej OK i nikt nie probuje go
                        nawet ostrzec smile
                        Coz, forum prywatne wiec taka jego specyfika, nie mozna oczekiwac
                        obiektywizmu.
                        Happy 4 today !!!!
                        • przycinek.usa Re: nie jestem przekonany 04.07.09, 19:33
                          To dotyczy MOICH postow. Gdy natomiast .....no tak,
                          > nie moge chyba napisac kto, ale i tak wiadomo, w kazdym swym watku
                          > wymienia mnie z nicka, zmysla fakty, przekraca moje slowa i wymysla
                          > mi od czci i wiary, to jest jak najbardziej OK i nikt nie probuje go
                          > nawet ostrzec smile
                          > Coz, forum prywatne wiec taka jego specyfika, nie mozna oczekiwac
                          > obiektywizmu.


                          Kadilak, to jest niemozliwe do opanowania, ja nie czytam wszystkich postow i
                          naprawde staram sie byc obiektywny i wierze, ze inni admini tez. Trudno jest
                          dogodzic wam wszystkim, bo kazdy jakas racje ma i w kazdej dyskusji sa jakies
                          ale. Chyba macie wszyscy zbyt emocjonalny stosunek do wypowiedzi innych ludzi.
                          Emocje powinny dotyczyc idei, a nie opinii.

                          Ja obiecuje, ze nie bede tolerowal personalnych atakow z niczyjej strony, bez
                          wzgledu na zamieszkanie, poglady i wklad w rozwoj forum.
                          Jak masz zastrzezenia do wypowiedzi innych osob, to w pierwszej kolejnosci
                          zaloz, ze admini tego nie przeczytali, bo nie mogli, nie mieli czasu,
                          zapomnieli, albo z jakiegos powodu ich nie bylo. Napisz mi maila, albo
                          kulturalnie bez invektyw daj w glownym watku z linkiem. Ludzie sie wkurzaja, bo
                          taka mamy nature, a przeciez chodzi jedynie o to, aby nad soba pracowac i emocji
                          nie pokazywac.
                • kadi-lak [...] 04.07.09, 03:17
                  Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • przycinek.usa cenzura 04.07.09, 04:35
                    Kadilak, nie rob ze mnie nianki, ktora musi korygowac twoje wypowiedzi a chodzi
                    oczywiscie o 4 pierwsze slowa twojego postu. Pozostala czesc twojego postu
                    wklejam ponizej i robie to wyjatkowo, bo jak w kolejnym poscie zrobisz jedna
                    nawet drobna uwage personalna wobec innego uczestnika forum, to nie bede sie
                    fatygowal, tylko wytne wszystko. A poza tym startuj do tych kondominiow, bo
                    wygladaja naprawde super.


                    cytat: (..)
                    Nie bede sie rozdrabnial,bo po kolei
                    wmawiacie mi ze napisalem cos czego nie napisalem i falszywie
                    interpretujecie to co jasno napisalem. Przyklad: Napisalem, ze
                    zbieramy ekipe ludzi, wy walic bid na cale pietro. Jutro jedziemy
                    ogladac ten blok i zobaczymy, czy to w ogole mozliwe. NIGDY i
                    NIGDZIE NIE napisalem, nigdy nigdzie - ze mam zamiar kupowac
                    gdziekolwiek cale pietro !!!
                    Tutaj sa linki to aukcji, bo i za to zaraz zostane ukrzyzowany.
                    Nie, to nie jest bus=dynek w ktorym kupujemy, ale blizniaczy , tego
                    samego developera. jesli ktos widzi w tym swa szanse to zapraszam do
                    akcji.
                    I tak, to sa pieknie wykonczone, gotowe do zamieszkania lokale. Ze
                    scian nie wystaja zaslepione rurki do wody a na podlodze nie ma
                    betonowej wylewki, jak w polskich "luksusowych apartamentach:.

                    www.sheldongood.com/emsee.php

                    Jeszcze raz, milego 4-th of July and RELAX !!!!!!
      • mcov jakis link rzuc do tych mieszkan :-) 03.07.09, 23:46

        • kadi-lak Re: jakis link rzuc do tych mieszkan :-) 04.07.09, 03:20
          www.sheldongood.com/emsee.php


    • przycinek.usa 73 miliardy dlugich emisji w przyszlym tygodniu 04.07.09, 08:04
      73 miliardy emisji w dlugich bondach w przyszlym tygodniu

      www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN021162620090702
      www.reuters.com/article/bondsNews/idUSWEQ00117220090702
      www.reuters.com/article/bondsNews/idUSWEQ00117120090702
      i....
      32 miliardy w krotkich terminach:
      www.reuters.com/article/bondsNews/idUSWEQ00117020090702

      to + ten artykul:
      www.reuters.com/article/wtUSInvestingNews/idUS313090701920090702
      oznacza, ze w ktoryms momencie ten cykl powinien peknac. Mamy straszna podaz ze
      strony rzadu. setki miliardow dolarow. Przynajmiej 200 miliardow miesiecznie. To
      jest zbyt duza podaz, aby "rynek" to przelknal bez protestu. FED wprawdzie
      wprowadzil plan, ze kupi 300 miliardow, ale to za malo. Prawde mowiac mamy
      naprawde interesujaca sytuacje. Ten audyt stawia rynek w supelnie nowej sytuacji
      a ja stawiam sobie prywatnie takie pytanie:
      - Czy sa w FED podwoje ksiegi?
      Bo w uczciwe wykupywanie tych papierow ja po prostu nie wierze.
      Nie ma na to oczywiscie zadnych dowodow, ale ja nie wierze, ze FED broni sie
      przed tym audytem ot tak, dla idei. Jezeli FED jest uczciwy, to nie powinien
      miec nic do ukrycia, a skoro nie ma nic do ukrycia, to czemu sie tak broni? Czy
      jest mozliwe, aby FED mial jakies udzielone pozyczki dlugoterminowe, ktorych nie
      chce pokazywac? Czy w ogole jest mozliwe, aby FED monetyzowal ten dlug na lewo?
      No wlasnie. Dlatego podejrzewam, ze audyt FED = spadek popytu na te bondy =
      wzrost stopy procentowej. Tak mi sie wydaje. Ron Paul bedzie wiec prawdopodobnie
      zapalnikiem, ktory wywroci rynki do gory nogami tym swoim HR1207.
      • bagracz Re: 73 miliardy dlugich emisji w przyszlym tygodn 04.07.09, 09:28
        Ja nie sądzę by zapalnikiem był Ron. Nie tylko Ty nie wierzysz w uczciwość FED-u w sprawie monetyzowania długu. Nie przy takiej podaży. Te 300 miliardów to tylko zasłona dymna. Wiedzą to wszyscy zainteresowani a głośno wyrażają wątpliwości tylko Ci co mogą i mają w tym interes. Tak wiec to nie jest kwestia wiary w to czy miejscowy szef mafii jest uczciwy czy nie. To nie ulega kwestii. Istotą jest wiara w to czy ma wystarczającą siłę by dalej wymuszać haracze i podtrzymywać oficjalną fikcję. Ron dostanie zielone światło tylko wtedy gdy sprawa będzie już przesądzona. I tylko w tym sensie może być zapalnikiem.
        • przycinek.usa Re: 73 miliardy dlugich emisji w przyszlym tygodn 04.07.09, 19:09
          Chodzi o to, ze on juz dostal to zielone swiatlo. O tym jest artykul.
          To jest jedynie kwestia czasu, kiedy ten audyt sie odbedzie. Ja jedynie moge
          wyrazic swoje watpliwosci odnosnie jego skutecznosci.
          Przypuszczam, ze sprzecznosci interesow sa tak powazne, ze do sprawy wmiesza sie
          np. NSA i sledztwo kongresu zostanie udupione.
          • bagracz Re: 73 miliardy dlugich emisji w przyszlym tygodn 05.07.09, 08:05
            Fikcyjny audyt, który z założenia niczego poważnego nie wykryje to nie jest zielone światło, które miałem na myśli. To może być co najwyżej dalszy ciąg zabaw typu stres testy banków.
      • emaniana Ale o co chodzi? 11.07.09, 08:20
        Z jednej strony masz racje to dużo, ale zobacz taki wykres
        stooq.com/q/?s=ty.f&d=20090710&c=30y&t=l&a=ln&b=0
        bondy czy te dlugie czy krotkie nie sa jakoś mocno droższe. USA ciągle się
        zadłuża to fakt, ale ciagle sa ludzie kupujacy dług.
        Nie ma nerwówki, nie ma skoków itp.

        poziom oszczedności w USA tez sie podnosi. 5% w ciagu chyba 3 miesiecy. Sami
        jankesi kupią swój dług do spólki z jueropą.

        Ja to sie obawiam tylko czy ta jeuropa sie nie zawali.
    • bieda_inwestor Wracajac do glownego tematu tego watku... 04.07.09, 09:41
      To generalnie ze swojej strony moge powiedziec, ze widac pewne odbicie. Jak na
      razie nie jestem w stanie stwierdzic czy tymczasowe czy trwalsze. Z gory
      zastrzegam, ze dysponuje tylko danymi z jednej naszej fabryki w stanach, bo inne
      maja inny system IT (choc, akurat jest troche bardziej reprezentatywna bo
      polozona w Michigan i pracuje z wszystkimi z wielkiej trojki). Maj byl FATALNY,
      w czerwcu juz byla poprawa. To co moge wam powiedziec to sprzedaz w kwietniu,
      maju i czerwcu (wstepne dane) w ujeciu dolarowym, w stosunku do sprzedzay w 2008
      to odpowiednio 44%, 30.5%, 40%. Jak widzicie "poprawa" oznacza, ze sprzedajemy
      tylko 60% mniej niz w zeszlym roku.

      W kazdym razie humor sie w firmie troche poprawil glownie dzieki subwencjom na
      zlomowanie w Europie. W Chinach, sprzedzaz od stycznia nieustannie idzie w gore
      (patrz np. www.chinadaily.com.cn/cndy/2009-06/29/content_8331486.htm)ale
      nasze zaangazowanie w Chinach jest jak na razie za male, zeby to robilo roznice
      na poziomie grupy. Jesli ktos sie interesuje losem Hummera, to sadzac z
      chinskiej prasy obstawiam, ze Chinczycy go jednak nie kupia.

      W kazdym razie wlasciciel mojej grupy najwyrazniej juz uznal, ze najgorsze juz
      za nami i nadeszla pora na wykorzystanie zmagazynowanego cash-u, bo w ostatnich
      2 tygodniach dowiedzialem sie o 2 nowych fabrykach, ktore zamierzamy postawic
      (Ameryka Poludniowa i poludnie Stanow Zjednoczonych). Co prawda te fabryki
      rozpoczna prace najprawdopodobniej dopiero w 2011, ale ryzyko jest juz teraz. Z
      drugiej strony to tak naprawde o tym kiedy trzeba stawiac fabryke decyduje
      klient. My tylko decydujemy czy odpowiadac na RFQ czy pasujemy. A w tym biznesie
      jak spasujesz zbyt wiele razy to spadasz z 1-Tier gdzies nizej.
      • polarbeer Jaka branza? 04.07.09, 16:34
        Rozumiem ze nie chesz dawac detali, ale przynajmnej napisz o jakiej galezi
        przemyslu piszesz...
        • polarbeer Powiekszyli Walmarty? 04.07.09, 16:42
          Nie wiem ilu z waw w USA bywa w Walmartach (zwanego czasemi "China Inc Outlet
          Store") ale ostatnio ma sie wrazenie ze skely sa ... wieksze!

          Okazuje sie ze polikwidowali niektore polki, poszezyli przejscia, zlikwidowali
          stoiska tymczasowe... Zarzad Walmartu twierdzi ze to ma zlikwidowac balagan...

          Czyli mniej produktow na polkach, mniej produktow w magazynach
          • przycinek.usa Re: Powiekszyli Walmarty? 04.07.09, 19:17
            to zalezy gdzie, bo u mnie Wall Martu prawie nie ma.
            Pamietajmy o wielkiej inflacji w Chinach. Przeciez oni napisali wlasnie, ze
            wzrost cen mieszkan byl 6.5% w tydzien. To sa jakies absurdy.

            www.marketwatch.com/story/beijing-central-property-prices-up-65-in-a-week
            Przypuszczam, ze jest po prostu mniejszy popyt na niektore rodzaje dziadostwa, a
            reszta zdrozala i WallMart czekaja ciezkie czasy.
        • bieda_inwestor Re: Jaka branza? 05.07.09, 08:04
          Motoryzacja. Dostawca czesci samochodowych.
          Myslalem ze to jasne. W koncu nawiazywalem do glownego tematu tego watku
          (sprzedaz samochodow) i umiescilem slowa klucze takie jak Michigan i "big three".
      • kadi-lak Re: Wracajac do glownego tematu tego watku... 04.07.09, 19:23
        Ja jestem w branzy ciezkiej smile przemyslowej i z czystym sumieniem
        moge napisac ze takiego zastoju nie widzialem od lat 14. W naszym
        przypadku jest to jednak odwrotnie niz w zorientowanych na profit
        fimach pryw., bo my nie pracujemy na profit, ale jestesmy tlusto
        subwencjonowani przez rzad. Prosto mowiac, wydajemy kase rzadowa ba
        ludziom latwiej sie zylo smile Kasy nie ma, od paru miesiecy siedzimy
        na stolkach o czekamy az rusza sie wstrzymane projekty. Ma to
        ogromny wplyw na naszych kontrahentow, bo w koncu sa i tacy, ktorzy
        zyli "z nas" od dobrych 3-4 dekad i teraz piszcza bardzo cienko.
        Szzegolnie ci co zawezyli asortyment i nie moga sprzedawac firmom
        prywatnym, bo zwyczajnie nie maja czego....
        Kluczowy bedzie wrzesien, bo wtedy tradycyjnie ruszaja zakupy na
        projekty na nastepny rok. Kwestia czy i w tym roku rusza ?
    • przycinek.usa P/E i plik ku przestrodze optymistom 05.07.09, 08:43
      Myslalem, ze napisze o tym wiecej w ten weekend, ale niestety nie mam czasu.
      Dlatego zamieszcze jedynie ten plik i zobaczcie sobie sami.
      www2.standardandpoors.com/spf/xls/index/SP500EPSEST.XLS
      Zwracam uwage na linie 47,48,49 i 52

      Mysle, ze zaczyna sie kolejna powazna znizka na indexach.

      • przycinek.usa dane historyczne 05.07.09, 09:02
        Jakby ktos chcial sobie narysowac wykres, to tu sa dane historyczne od 1936 roku:

        www2.standardandpoors.com/spf/xls/index/sp500pe_ratio.xls
    • zeenek Chyba nie takie tragiczne te dane 06.07.09, 21:04
      Co?

      Czerwcowa wartość indeksu ISM dla sektora usług wyniosła 47 pkt
      , wobec prognozy na poziomie 45,5 pkt. Wartość majowa indeksu to
      44 pkt.
    • mcov Mocne - The-unemployment-timebomb 06.07.09, 23:40
      www.telegraph.co.uk/finance/comment/ambroseevans_pritchard/5742937/The-unemployment-timebomb-is-quietly-ticking.html
    • zeenek Tragiczne dane się raczej skończyły. 13.07.09, 11:32

      Lepsze perspektywy największej gospodarki
      Tomasz Goss-Strzelecki 13-07-2009, ostatnia aktualizacja 13-07-2009 07:03

      Ekonomiści: gospodarka USA wzrośnie w tym półroczu i w 2010 r. bardziej, niż
      prognozowano do tej pory. Pod koniec przyszłego roku Fed zacznie podnosić stopy.
      Źle będzie jednak na rynku pracy
      źródło: AFP
      źródło: GG Parkiet
      +zobacz więcej

      Według ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberga w bieżącym półroczu
      amerykański produkt krajowy powiększy się o 1,5 proc. W poprzednim takim sondażu
      prognozowano jego wzrost o 1,2 proc.

      Koniec recesji?

      Oznacza to, że gospodarka USA wyjdzie w końcu z recesji, trapiącej ją od grudnia
      2007 r. Kulminacja nastąpiła na przełomie zeszłego i tego roku. W IV kwartale
      PKB spadał o 6,3 proc., a w I tego roku o 5,5 proc. W ciągu ostatnich trzech
      miesięcy spadek wyraźnie wyhamował. Według średnich prognoz ekonomistów PKB
      malał w tym czasie w tempie 1,8 proc.Teraz nadeszła pora na odbicie.

      Ekonomiści uzasadniają jego nadejście m.in. stabilizacją na rynku nieruchomości,
      poprawą nastrojów konsumentów i mniejszym spadkiem sprzedaży samochodów.
      Wszystko to wiąże się ze wzrostem wydatków konsumpcyjnych. Chociaż hamować je
      będzie rosnące bezrobocie – przekroczy poziom 10 proc. – i dużo mniejszy niż
      przed recesją poziom zamożności Amerykanów, to raczej nie będzie potrzeba
      drugiego pakietu stymulacyjnego, żeby rozruszać popyt wewnętrzny.

      W przyszłym roku PKB ma już wzrosnąć o 2,1 proc. Przyzwoicie, choć na tle
      historycznym wciąż niewiele. – Wprawdzie recesja wkrótce się zakończy, ale
      odrodzenie, przynajmniej w pierwszym roku, nie będzie olśniewające – mówi
      Nariman Behravesh, główny ekonomista z firmy IHS Global Insight. Dodaje, że dla
      konsumentów największym zmartwieniem będzie sytuacja na rynku pracy. A ta
      najprawdopodobniej jeszcze się pogorszy w najbliższych kilku miesiącach.

      Ekonomiści oceniają, że w I kwartale przyszłego roku stopa bezrobocia sięgnie
      10,1 proc., w porównaniu z notowanymi w zeszłym miesiącu 9,5 proc. Już teraz
      jest to poziom najwyższy od 1983 r. Od początku recesji za Atlantykiem ubyło aż
      6,5 miliona etatów.

      Obama dał impuls

      Bodźcem dla gospodarki od wiosny jest wart 787 mld USD program fiskalny
      firmowany przez Baracka Obamę. Jego niektóre elementy zaczynają powoli wygasać.
      Ale pojawiają się inne działania. Obecnie nadzieje wiąże się z przyjętym w
      zeszłym miesiącu programem dopłat do zakupu nowych samochodów przy złomowaniu
      starych (obiegowo nazywanym „kasa za graty”wink. Ruszy on jeszcze w lipcu i
      powinien ożywić sprzedaż i produkcję aut, a tym samym wpłynąć korzystnie na całą
      gospodarkę.

      Większość ekonomistów uważa, że nie będzie potrzeby wprowadzania kolejnego
      ogólnego, wielomiliardowego programu pobudzającego gospodarkę. Choć ostatnio
      wspominali o takiej możliwości doradcy Obamy, rząd nie bardzo miałby nawet taką
      możliwość. Wszystkie dotychczasowe działania kosztowały tyle, że dziura w
      amerykańskim budżecie, zdaniem ekonomistów, przekroczy w tym roku 12 proc. PKB.
      Nie sposób byłoby ją jeszcze powiększać.

      Fed jednak podwyższy?

      Na nieco lepsze wyniki PKB w przyszłym roku, zdaniem ekspertów, powinna
      zareagować Rezerwa Federalna. Może zacząć podnosić stopy – wynoszące obecnie
      0–0,25 proc., najmniej w historii – w III kwartale 2010 r. Do końca roku stopa
      może dojść do poziomu 1 proc., podczas gdy jeszcze niedawno oczekiwano, że się
      nie zmieni.

      Na razie Fed zapowiada wygaszanie niektórych programów ratunkowych, co może
      wskazywać, że system finansowy się stabilizuje. To jeden z podstawowych warunków
      ożywienia gospodarczego.

      Sondaż Bloomberga został przeprowadzony w dniach 2–8 lipca z udziałem 57
      ekonomistów z wiodących banków oraz firm analitycznych.
      • pawel-l Re: Tragiczne dane się raczej skończyły. 13.07.09, 12:31
        Ten artykuł jest o tym co BYŁO w gospodarce. Nic nie mówi o
        przyszłości. Najlepsze informacje są zawsze na końcu trendu
        wzrostowego, a najgorsze na jego początku.

        "Worst of the recession is over" ~ July 7
        "Econ Crisis Not Over, But Worst Has Passed" ~ July 8
        "June job bounce could mean worst is over" ~ July 7
        "Wall St's fear gauge suggests the worst is over" ~ June 28

        Sądząc po tytułach czas na kolejną falę spadkową...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka