Dodaj do ulubionych

Czesi i Polacy - ciekawy tekst

30.01.13, 15:06
Polecam lekturę:
coryllus.salon24.pl/482863,dlaczego-czesi-nienawidza-polakow
zaskakujące miejsce, żeby tak dobry tekst w salonie :-) ?
ciao
jeep
Obserwuj wątek
    • odarpi Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 30.01.13, 16:00
      jeepwdyzlu napisał:

      > Polecam lekturę:
      > coryllus.salon24.pl/482863,dlaczego-czesi-nienawidza-polakow
      > zaskakujące miejsce, żeby tak dobry tekst w salonie :-) ?

      Tekst dobry, ale pisanie, że Czesi nienawidza Polaków - to zbyt wydumane i naciagane. Czesi przede wszystkim niewiele lub zgoła nic nie wiedzą o Polsce i Polakach. Co więcej nic ich to nie obchodzi! W publicystyce zaś jeśli w poruszanym temacie jest cos co dotyczy Polski to problem załatwia się jakimś zamierzchłym stereotypem.
      I tyle!
      • jeepwdyzlu Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 30.01.13, 18:22
        no nie wiem
        lubię Czechów, ale miałem okazję wielokrotnie zetknąć się z ich antypatią
        Może nienawiść to za mocne słowo, ale niechęć - na pewno..
        jeep
        • wislok1 Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 30.01.13, 18:30
          Bzdura,
          Czesi na pierwszy miejscu stawiają pod względem sympatii Słowaków, na drugim Polaków,
          do nas nic nie mają, bo konfliktów brak.
          Co innego Niemcy, tu jak pokazały wybory prezydenckie, są w większości bardzo antyniemieccy
      • wislok1 Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 30.01.13, 18:28
        Dokładnie,
        Czesi generalnie interesują się tylko jednym narodem: swoim !
        Są większymi nacjonalistami od Polaków, ale też większymi tchórzami.
        Pomijając nacjonalizm i strach przed silnymi to w innych sprawach całkiem sympatyczny naród
        • wislok1 Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 30.01.13, 20:49
          O tym, że Czesi to tchórze pisali czasem
          sami CZESI,
          np. polecam lekturę dzieł tego pana:
          pl.wikipedia.org/wiki/Josef_%C5%A0kvoreck%C3%BD
          No i polecam film "Obsługiwałem angielskiego króla", bardzo celną analizę postaw Czechów w XX wieku.
          Oczywiście wśród Czechów było wielu wspaniałych bohaterów,
          ale WSZYSCY oni byli przerażeni, jak wielki był oportunizm większości obywateli,
          na tle Solidarności czeska opozycja była niewielka.
          Rozmawiałem z pewną miła Czeszką w Pradze, nauczyła się polskiego i była pewna podziwu dla walki Polaków o wolność.
          Co do czeskiego nacjonalizmu to są to fakty.
          Na Zaolziu konflikt polsko-czeski wygasł,
          ale nienawiść do Niemca żyje i dlatego CZECH Schwarzenberg przegrał wybory, bo miał niemieckie pochodzenie.
          Nie liczyło się to, że jego familia od 100 lat deklarowała czeską narodowość, wystarczyło, że książę Karol Schwarzenberg nie chciał wziaść udziału w nagonce na Niemców.
          To są fakty i z nimi się nie dyskutuje.
          Powtarzam: poza tymi dwiema sprawami Czesi są całkiem fajni.

          Świat nie dzieli się na głupich i złych Polaków, jak uważają ti niektórzy i
          dobre inne narody.

          Samobiczowanie i opluwanie Polski jest żenujące
          Nie jesteśmy święci, ale też znęcanie się nad historią Polski jest odrażajace
          • jeepwdyzlu Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 31.01.13, 09:23
            Samobiczowanie i opluwanie Polski jest żenujące
            Nie jesteśmy święci, ale też znęcanie się nad historią Polski jest odrażajace
            ---------
            po pierwsze - nam przydałby się trzeźwy stosunek do rzeczywistości
            nazywanie Czechów tchórzami to żenada i prymitywizm

            po drugie - Polacy żyją złudzeniami dotyczącymi swojej historii
            Weź II wojnę.
            W 39 roku daliśmy dupy - najpierw politycznie, potem wojskowo.
            Okupacja byłą brutalna, ale armia podziemna stała z bronią u nogi. Niemcy nigdy nie trzymali w Polsce sił okupacyjnych. Walka partyzantów to żenada do kwadratu.
            Kolaboracja trwałą na kolosalną skalę. Dość powiedzieć, że w samej Warszawie gestapo miało tylko 35 urzędników (w tym 7 śledczych) za to armię konfidentów (pomiędzy 7 a 17 tysięcy) a donosy pojedyńcze złożyło 70 tys ludzi. Swoją drogą dokumenty RSHA dotyczące agentury gestapo wpadły w Berlinie w ręce nkwd
            Co do tchórzy - może mi powiesz co Rydz Śmigły robił po powrocie w Warszawie?
            Kto i w jakim celu prowadził w Krakowie rozmowy z Frankiem?
            Krótko: kandydatów na polskiego Petaina było wielu. Nie doszło do powołania polskiego rządu nazi tylko z powodu niechęci Hitlera a nie naszego heroizmu!
            A Powstanie w którym zginęło 120 tys cywilów - to w ogóle jeden pier dolon skandal!!
            NIC nie rozumiesz wisłok, Nic
            jeep
            • jeepwdyzlu żeby przekłuć balonik 31.01.13, 14:26
              o naszych pozornych sukcesach wojskowych w czasie II wojny
              to powiem jeszcze taK:
              -katastrofa w Narwiku
              -przegrana pod Tobrukiem
              -baty pod Lenino
              -szarża huzarska pod Monte Cassino i WYCOFANIE Niemców
              -rozbicie II Armii pod Budziszynem

              Jedyne prawdziwe sukcesy:
              -lotnicy w bitwie o Anglię
              -Arrnhem
              co nie dziwi - bo i lotnicy i spadochroniarze - to jednostki elitarne
              nieco pokory wisłok
              jeep
              • wislok1 Ręce opadają 31.01.13, 16:04
                Noś zawsze ze sobą tabliczkę na piersiach:
                Przepraszam, że żyję
                • wislok1 A jednak mój błąd 31.01.13, 21:11
                  Myślałem, że ty jesteś z gatunku tych co wszystkich przepraszają za wszystko i uważają Polaków za najgorszy typ ludzi z powodu kompleksu niższości.

                  Ale po tym jak w innym wątku piszesz, że Niemcy były strasznie prześladowane i bite kijem bez własnej winy w latach 1918-1933,
                  że w końcu to biedactwa musiały się zbuntować i zrobić porządek z wrogami,

                  to już sam nie wiem, kim jesteś.

                  Oby tylko prowokatorem, bo jak neonazistą, to wtedy nie tylko ręce opadają
                  • gandalph Re: A jednak mój błąd 01.02.13, 13:21
                    "to już sam nie wiem, kim jesteś. "

                    A ja wiem: jeep jest jednym z tych nielicznych, którzy wolą gorzką prawdę od słodkiego kłamstwa, bo to ostatnie prędzej czy później bokiem wychodzi, na tym niczego nie zbudujesz.
                    Mnie zaś nic bardziej nie wyprowadza z butów niż różne zadufki, które szczycą się tym, czego należałoby się wstydzić albo jak najprędzej o tym zapomnieć. Tak też jest często z naszą historią: wychwala się to, o było wątpliwym sukcesem, zaś wylewa kubły pomyj na to, co powinno być tytułem do chwały. Przykładami mógłbym sypać z rękawa, ale już mi się nie chce. Jak prześledzisz moje wpisy na tym forum, to sam je znajdziesz.
                  • erka-4 nie przejmuj się takim... 02.02.13, 12:39
                    ...już mu kiedyś napisałem,że jeśli jest Polakiem to winien wisieć na szubienicy,ale uważam,że on nie jest Polakiem,jedynie takim polskojęzycznum "historykiem".
                    • gandalph Re: nie przejmuj się takim... 02.02.13, 13:03
                      erka-4 napisał:

                      > ...już mu kiedyś napisałem,że jeśli jest Polakiem to winien wisieć na szubienic
                      > y,ale uważam,że on nie jest Polakiem,jedynie takim polskojęzycznum "historykiem
                      > ".
                      Ja jestem Polakiem, ale z ciebie to d... nie Polak, bo nawet historii swojego kraju nie znasz.
                      • erka-4 jest takie powiedzenie... 02.02.13, 13:21
                        ...w stół uderz a nożyczki się odezwą,zauważ jednak,że mój komentarz nie ciebie dotyczy a tego drugiego "historyka".
                        • gandalph Re: jest takie powiedzenie... 02.02.13, 13:28
                          erka-4 napisał:

                          > ...w stół uderz a nożyczki się odezwą,zauważ jednak,że mój komentarz nie ciebie
                          > dotyczy a tego drugiego "historyka".

                          W Twoim przypadku nie trzeba nożyczek...
                          A pisząc o d...e, chodziło mi o to, że sam w ogóle nie myślisz, a powielasz dyrdymały głoszone przez rodzimych agitatorów z bożej łaski oraz niemieckich szowinistów XIX-wiecznych. Ale pociesz się, wislok1 jest niewiele lepszy.
                          • jeepwdyzlu ech gandalph 02.02.13, 14:20
                            erka i wislok to są patrioci
                            odważni bohaterowie
                            oni wiedzą kto jest człowiekiem prawy a kogo wysłąć na szubienicę
                            MOCNI W GĘBIE.
                            To tacy jak oni zasilali szeregi nsdap, pzpr i nkwd
                            Oni wiedzą, nie muszą sięgać do źródeł.
                            Myślenie - oooo dla nich to za dużo, nie przesadzajmy.
                            Króko piździe lce:
                            przez takich kretynów bezmózgu jak wy sukces odnieśli naziści i komuniści.
                            Prawdziwy patriota ZNA historię swojej ojczyzny. Prawdziwą, nie napisaną w Moskwie czy Berlinie. Wy jesteście obaj tak beznadziejnie głupi, że nawet nie wiecie czyje słowa czytacie o roku 39 czy późniejszych..
                            Manipulowano wami i takimi jak wy zawsze będą manipulować. Czemu? Bo w nieskończonej arogancji wydaje się wam, że coś wiecie. Tak - wiecie to, co w Moskwie chcą żeby polaczki wiedziały. Ja jestem Polakiem, a wy polaczkami.
                            Nie odpisujcie, bo jesteście tylko ludźmi znającymi polski.
                            Nawiasem mówiąc - pisz erka jeepwdyzlu@gazeta.pl
                            Jestem do twojej dyspozycji we Wrocławiu, Krakowie i Warszawie - chętnie osobiście się dowiem jaką to szubienicę mi szykujesz ty komunistyczna mordo.
                            Tak, wiem zaraz wykrzykniecie że komuny nienawidzicie. Teoretycznie - bo jesteście przez nią w 100% ukształtowani.
                            erka ostrzegałem i powtórzę - jeszcze raz napiszesz coś o wieszaniu i zdrajcach - idę prosto do prokuratury. Naruszasz prawo wypierdku pzpr i skłądasz groźby karalne.
                            Masz też inną alternatywę: spotkaj się ze mną twarzą w twarz, żebym mógł ci napluć w twoją arogancką mordę.
                            Albo trzecia opcja i najlepsza: spier dalaj stąd.
                            jeep
                            • erka-4 e tam... 02.02.13, 14:31
                              ...coś taki w wodzie kąpany gorącej?
                              Śmierć haniebną na szubienicy daruję ci i warunkowo zamieniam na rostrzelanie za relatywizowanie polskiej Hstorii,oczywiści jeśliś ty Polak w co wątpię,bo taki polskojęzyczny to może sobie pisać i mówić co mu ślina na język przyniesie,to wisi mi i dynda jak kilo kitu.
                              • jeepwdyzlu Re: e tam... 02.02.13, 14:36
                                przyjmuję przeprosiny
                                i zrozum, że trzeba być SZCZERYM wobec siebie
                                Nie oszukuj się.
                                Nie relatywizujemy historii z gandalphem.
                                Po prostu staramy się ją rozumieć. Żeby być lepszymi, bo rozumniejszymi Polakami.
                                Ty papkę, którą Ci serwowano przez lata przyjmujesz za dobrą monetę. Popełniasz błąd - dajesz sobą manipulować - od lat.
                                jeep
                                • erka-4 Re: e tam... 02.02.13, 14:55
                                  cytat:

                                  Kilkanaście lat temu zaczęto kwestionować legendę majora, a książka Mariusza Wójtowicza-Podhorskiego pod tytułem „Westerplatte 1939. Prawdziwa historia”, rzuciła na sprawę zupełnie nowe światło, które ma swoje odzwierciedlenie chociażby w głośnym komiksie „Załoga śmierci” (ma mieć również w filmie Pawła Cholewa, które wejdzie do naszych kin 1 lutego) . Według Mariusza Wójtowicza-Podhorskiego już 2 września, po ciężkim bombardowaniu, Sucharski przeszedł załamanie nerwowe i od tej pory rolę dowódcy pełnił kapitan Franciszek Dąbrowski.

                                  Entuzjaści tej teorii uważają, że mit Sucharskiego stworzył aparat komunistyczny, któremu rzekomo miało przypaść do gustu plebejskie pochodzenie majora (był synem biednego szewca), w przeciwieństwie do kapitana Dąbrowskiego wywodzącego się z szlacheckiej rodziny. Jeśli zgodzimy się na taki scenariusz wydarzeń poważne wątpliwości musi budzić niekonsekwencja PRL-owskiej ideologii, wszakże Sucharski brał czynny udział w wojnie polsko-bolszewickiej (temat szalenie trudny do zaakceptowania dla komunistów), a za odwagę na polu walki został nawet odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari. Ponadto warto pamiętać, że Sucharski był praktykującym katolikiem. Do myślenia daje również to, że żaden z byłych podopiecznych majora nigdy nie podważył roli Sucharskiego w obronie półwyspu, choć być może na takie zachowanie nie pozwalał żołnierski kodeks honorowy.

                                  Doświadczenie na polu bitwy, odpowiedzialność, karność i powściągliwość w życiu osobistym, jakimi cechował się Sucharski, każą na wnioski wysuwane przez Mariusza Wójtowicza-Podhorskiego patrzeć z pewną dozą podejrzliwości.
                                  Oczywiście za teorią załamania nerwowego przemawia szereg faktów i należy ją brać, jako prawdopodobną.


                                  ...pod nawałem bomb najmocniejszy by dostał roztroju nerwowego i nawet gdyby było to prawdą to nie była hańba,a nawet gdyby się kielichem czystej wzmocnili to o niczym nie świadczy,a ważne jest to,że stawili opór na swe możliwości bardzo skuteczny.
                                  Jednakże są dziś tacy co z nich robią słabeuszy a nawet pijaków,no to co ja mam myśleć o takich,a ciebie do nich właśnie zaliczam.
                                  I tak to się dziś toczy ta nasza polska historia,a niektórzy pragną zatoxzyć ją do bagna.
                                  Zatem jedynie spytam:
                                  CZY TO SĄ POLACY ???
                                  • gandalph Re: e tam... 02.02.13, 15:43
                                    Odpowiem wprost: Polacy powinni znać swoją historię, dociekać prawdy i nie pozwalać na wciskanie kitu.
                                    Jak naprawdę było na Westerplatte, zapewne nigdy się nie dowiemy. Natomiast w tych wszystkich enuncjacjach może być ziarno prawdy, ale tylko w sensie stwierdzenia Moczulskiego w "Wojnie polskiej". Mianowicie Moczulski pisze w ten sposób, że szkolenie oficerów w II RP miało dwoisty charakter: od młodszych oficerów (tzn. młodszych stopniem i wiekiem) wymagano, by byli "pistoletami" czy kogucikami, natomiast oficerowie starsi byli bardziej od myślenia i refleksji. Na Westerplatte prawdopodobnie doszło do zderzenia tych dwóch postaw: major Sucharski, weteran poprzedniej wojny, mając wyraźne rozkazy, które zostały wykonane, mógł dojść 2. września '39 do wniosku, że dalsza obrona nie ma żadnego sensu wojskowego. Tym bardziej jest to prawdopodobne, że po szturmie w pierwszym dniu było 7-dniowe bombardowanie z powietrza i morza, a 7. września kapitulacja poprzedziła decydujący szturm.
                                    Natomiast oficerowie młodsi, czyli "pistolety", mogli uważać, że kapitulacja po dwóch dniach jest niedopuszczalna, ale po dalszych paru dniach być może doszli do wniosku, że jednak major miał rację.
                                    Przy okazji: nie wierzę w żadne tam ekscesy, o których niektórzy trąbią, bo w końcu załoga Westerplatte nigdy nie była przypadkową zbieraniną. To zawsze była kompania doborowa.
                                    Tak więc, nie ma co się "pultać", trzeba trochę pomyśleć i poszperać w źródłach, choćby po to, by móc posłać idiotów do diabła.
                                    • erka-4 Re: e tam... 03.02.13, 10:02
                                      gandalph napisał:

                                      Tak więc, nie ma co się "pultać", trzeba trochę pomyśleć i poszperać w źródłach, choćby po to, by móc posłać idiotów do diabła.


                                      ...tak masz rację,ale nie każdy ma na to czas i ochotę,a to co wypisuje dziś często "polska" prasa,którą czyta Polak (dziwię się,że ją czyta,przestałby kupować nie miałby kto pisać ) i mu miesza w głowie.
                                      Dlatego zadałem pytanie - czy to mówi lub pisze Polak,bo na dobrą sprawę to,gdyby się ktoś uparł to podważyłby całkiem tę polską historię.
                                      Po latach znając fakty następujace po faktach wcześniejszych każde niepomyślnie zakończone wydarzenie można ocenić jako głupie albo idiotyczne.
                                      Takie zadam ci pytanie;
                                      Czy ruch SOLIDARNOŚĆ z natury swej robotniczy,który wystąpił przeciwko ówczesnemu systemowi władzy uczynił logicznie nie mówiąc,że głupio,patrząc na obecne czasy.
                                      Śmiem twierdzić,że 90 % procent dzisiejszych robotników pragnęłoby powrotu do tamtejszych czasów.

                                      Dlatego właśnie ci co umieją myśleć zawsze będą górą,a pszczółki są od roboty,nie powinny myśleć bo zaś wymyślą jakąś solidarność.
                                      • gandalph Re: e tam... 03.02.13, 13:54
                                        Nie wiem, co by było, gdyby było w związku z Twoim pytaniem o "S". Są dwie rzeczy:
                                        1. Tamten system upadł, bo musiał upaść dlatego, że był nieudolny i niewydolny.
                                        2. P. 1 nie zmienia faktu, że tzw. klasa robotnicza, zwłaszcza ta wielkoprzemysłowa, będąca zresztą tworem PRL, miała całkowicie błędne wyobrażenie kapitalizmu, rynku i prawdziwej (nie księżycowej) gospodarki. Rzecz w tym, że cały ten przemysł, dorobek PRL, a w związku z tym i klasa robotnicza, nie był tworem naturalnym, lecz tworzonym na siłę, wedle błędnych wyobrażeń, co w konfrontacji z prawdziwą ekonomią rozleciało się jak domek z kart. Sądzę, że mało kto w latach 1980-1 miał tego świadomość. W związku z tym okres po 1989 należy dopisać do rachunku "PRL" jako koszty sprzątania. (Np. dopiero w październiku ub. roku skończyliśmy spłacać długi gierkowskie). Deficyt finansów publicznych to kolejna pozycja, którą zawdzięczamy PRL-owi, bo środki zebrane w tamtym czasie na renty i emerytury zostały prze...., zaś same renty i emerytury obciążają III RP. I będzie tak dotąd, aż wymrą ostatni ludkowie, którzy zaczynali karierę zawodową jeszcze w PRL.
                                • gandalph Tytułem uzupełnienia... 02.02.13, 15:22
                                  Przeczytałem gdzieś takie zdanie, którego nie zacytuję dosłownie, bo z pamięci, ale oddając sens:
                                  "Im bardziej patriotyczny żołnierz, tym więcej głupstw popełniają jego dowódcy".
                                  Otóż żołnierz nie może (bo nie ma prawa) wybierać sobie wroga; w imię patriotyzmu ma wypełniać swoje obowiązki. I tak postępowali, w większości, nasi żołnierze, czy to w mundurach, jak w kampanii wrześniowej, czy bez mundurów - w ZWZ/AK. Chwała im za to! Ale... Żołnierz jest też obywatelem, a obywatel powinien być świadomy, choćby po to, aby patrzeć swoim politykom i przyszłym dowódcom na ręce. (Pamiętaj o tym, że za głupstwa polityków żołnierze płacą potem krwią!). Otóż świadomy obywatel nie może pozwolić sobie wciskać kitu, czy to własnym politykierom, czy - co gorsze - obcym, którzy by chcieli, abyśmy myśleli w taki a nie inny sposób.
                                  Podam ci (to do erki) dwa przykłady z przeszłości, świadczące o tym, jak politycy szafowali krwią swoich żołnierzy dla obłędnych celów. (Aby uniknąć posądzeń o stronniczość posłużę się przykładami obcymi).
                                  Przykład 1 (łatwo go sobie sprawdzić u Jasienicy): Francja i Austria (czyli Burbonowie i Habsburgowie) zaciekle wojowali ze sobą przez 2 stulecia do tego stopnia, że społeczeństwa były już tak przesiąknięte ideą "Austria to wróg/Francja to wróg", że nie zauważono, że pod bokiem wyrósł wróg znacznie groźniejszy - Prusy (fryderycjańskie). Jak pisze Jasienica "wojny francusko-austriackie trwały o jeden rozdział za długo". U progu III wojny śląskiej (1756-63) nastąpiło tzw. "odwrócenie przymierzy", tzn. Francja sprzymierzyła się z Austrią, a nie, jak dotąd, z Prusami. Rzecz w tym, że niełatwo było to odwrócenie osiągnąć - opinia publiczna!
                                  Przykład 2 (obrazoburczy): trójka autorów (brytyjskich) Picknett-Prince-Prior pisze w "Od własnej kuli. Tajna wojna między aliantami", że Winston Churchill zataił nie tylko przed swoimi dowódcami, ale nawet przed gabinetem, że Hitler w ogóle nie miał zamiaru podbijać wysp brytyjskich, dla Niemiec był to kamuflaż przygotowań do "Fall Barbarossa". Mało tego, ponieważ Churchill zmagał się z potężną opozycją, dążącą do modus vivendi z Hitlerem, więc aby ją złamać, wydał rozkaz rajdu bombowego na Berlin. W odwecie Niemcy zaczęli bombardować miasta brytyjskie, co wcześniej było stanowczo zakazane. Po co ten rozkaz Churchilla? Ano po to, żeby zamknąć gębę oponentom.
                                  Można zatem zadać pytanie, po co piloci brytyjscy (w tym Polacy) walczyli i ginęli, w sytuacji, gdy Bitwa o Anglię była dwustronną mistyfikacją? Ano po to, żeby sir Winston Churchill mógł realizować swoje prywatne cele! Jakie? Bez wojny był bankrutem w dosłownym znaczeniu. (To nie są moje stwierdzenia!).
                                  Przemyśl, erka, to, co napisałem!
                                  • erka-4 toteż... 02.02.13, 15:42
                                    ...ja jako Polak aktywny idąc na wybory polskich władców wybieram z PO posła a z P i S-u senatora,albo na odwrót,zależnie od mego humoru.
                                    Niech patrzą sobie wzjemnie na ręce.
                                    A inne pionki niech sobie skaczą dowolnie,jedynie dymu narobią.
                                  • dr_pitcher Re: Tytułem uzupełnienia... 02.02.13, 23:17
                                    Twoja teria o Bitwie o ANglie to wierutna bzdura
                                    • gandalph Re: Tytułem uzupełnienia... 02.02.13, 23:39
                                      dr_pitcher napisał:

                                      > Twoja teria o Bitwie o ANglie to wierutna bzdura
                                      Po pierwsze, to nie moja teoria. To jest teoria autorów brytyjskich w oparciu o dokumenty. Po drugie, zarzucanie bzdury bez podania argumentów nie zasługuje właściwie na komentarz.
                                    • rico-chorzow Re: Tytułem uzupełnienia... 03.02.13, 13:27
                                      dr_pitcher napisał:

                                      > Twoja teria o Bitwie o ANglie to wierutna bzdura

                                      Bitwę o Anglię,ten idiota i morderca Hitler przegrał sam zmieniajc taktykę,przy starej taktyce Anglicy nie mogli nadążyć z produkcją samolotów,pomimo wsparcia amerykańskiego,też Anglia - w sumie - nie była celem zagarnięcie przez Niemcy hitlerowskie,raczej czy prędzej wygrania Anglię jako sojusznika,i dobrze że tak się nie stało.
                                      • gandalph Re: Tytułem uzupełnienia... 03.02.13, 14:00
                                        rico-chorzow napisał:


                                        >
                                        > Bitwę o Anglię,ten idiota i morderca Hitler przegrał sam zmieniajc taktykę,przy
                                        > starej taktyce Anglicy nie mogli nadążyć z produkcją samolotów,pomimo wsparcia
                                        > amerykańskiego,też Anglia - w sumie - nie była celem zagarnięcie przez Niemcy
                                        > hitlerowskie,raczej czy prędzej wygrania Anglię jako sojusznika,i dobrze że tak
                                        > się nie stało.

                                        Churchill co najmniej 3-krotnie odrzucił oferty Hitlera zawieszenia broni, to są fakty! Zresztą Hitler od samego początku w ogóle nie chciał wojny a Anglikami (to są też fakty). Hitler swój cel: pokonanie Francji, osiągnął. Akurat latem 1940 połapał się, jakiego demona wypuścił z butelki rok wcześniej zawierając pakt ze Stalinem. Stąd działania toczyły się równolegle: wojna powietrza o Anglię i przygotowania do Fall Barbarossa. Wnioski nasuwają się same, bez żadnych dodatkowych danych, które jednak istnieją.
                                    • gandalph Cytat: 05.02.13, 20:22
                                      dr_pitcher napisał:

                                      > Twoja teria o Bitwie o ANglie to wierutna bzdura

                                      Generał Franz Halder, szef Sztabu Generalnego, pod datą 13. lipca 1940 zapisał:
                                      "Fuehrer jest niezwykle zatroskany pytaniem, dlaczego Anglia nie chce wstąpić na pokojową ścieżkę. Podobnie jak my, widzi odpowiedź na nie w nadziejach, jakie Anglia wiąże z Rosją. W związku z tym uważa, że powinien zmusić Wielką Brytanię do zawarcia pokoju. Ale nie podoba mu się to zbytnio. Powód: jeżeli pokonamy Wielką Brytanię wojskowo, Imperium Brytyjskie się rozsypie. Niemcy nic na tym nie skorzystają. Za cenę niemieckiej krwi doprowadzimy do sytuacji, której beneficjentami będą jedynie Japonia, Ameryka i inni."

                                      I co, dalej uważasz, że Hitler zamierzał podbijać Wyspy?
                                      • historion Wsadź go sobie w d... Brunner 05.02.13, 23:10
                                        Gestapo miało przygotowane listy ludzi do aresztowania w Anglii.
                                        Głównym problemem było to, czy Żydów mordować na miejscu czy przewozić na kontynent i tam likwidować.
                                        Warunki pokoju, jakie Hitler proponował Churchillowi zakładały oddanie połowy Imperum Brytyjskiego Niemcom i stanie się przez Anglię wasalem III Rzeszy.
                                        Tylko wyjątkowy, powtarzam wyjątkowy imbecyl lub skończony łotr
                                        mógł podejrzewać, ze dumny Albion przyjmie ultimatum.
                                        Hitler swoim generałom mówił różne rzeczy, dobrze wiedział, że ta kasta po cichu go nienawidzi,
                                        boi się wojny totalnej i na drugi dzień zaraz o wszystkim doniesie Anglikom.
                                        Wojna propagandowa - mówi to tobie coś ?
                                        Wydaje mi się, że jesteś Niemcem, który ma ubaw w przekonywaniu polaczków, że Hilter był ich przyjacielem.
                                        Nie z nami te numery Brunner !
                                        • gandalph Spadaj kmiotku 05.02.13, 23:39
                                          Zabierz się za lekturę czegoś poważniejszego niż "Nasz Dziennik", a dopiero wtedy, gdzieś za 20 lat, będziesz może partnerem do dyskusji.
                                          To jest forum dla miłośników historii, a nie miejsce do pyskówki dla niedouczonych małolatów.
                                • historion Re: e tam... 05.02.13, 23:15
                                  Nienawiść do Polski potrafi uszkodzić mózg
                                  • gandalph Spadaj! 05.02.13, 23:40

              • gandalph Gwoli sprawiedliwości... 01.02.13, 13:14
                jeepwdyzlu napisał:

                > o naszych pozornych sukcesach wojskowych w czasie II wojny
                > to powiem jeszcze taK:
                > -katastrofa w Narwiku
                Narwik był tylko najbardziej znanym epizodem kampanii norweskiej (bo uczestniczyli w nim Polacy, o innych działaniach mało kto w Polsce wie). Cała kampania została spartolona z wielu powodów. Chamberlain zapłacił za to stołkiem.

                > -przegrana pod Tobrukiem
                Tu akurat nie za bardzo się zgadzam. Nasi brali udział w skutecznej obronie Tobruku. To, że Niemcy w końcu go zdobyli, to już bez naszego udziału i w rok później.
                > -baty pod Lenino
                Tu pełna zgoda. Lenino to jeden z najczarniejszych punktów w naszej historii, szczyt nieudolności, hekatomba polskiej dywizji i (o czym mało się mówi) parę setek jeńców, z których część prawdopodobnie przeszła na stronę niemiecką.
                > -szarża huzarska pod Monte Cassino i WYCOFANIE Niemców
                Zgoda. Ogromne straty i zdobycie Monte Cassino po tym, jak Niemcy się wycofali, bo w innym miejscu Francuzi przerwali front.
                > -rozbicie II Armii pod Budziszynem
                Jeszcze gorsze od Lenino. Przysłowiowa nieudolność wiecznie pijanego Świerczewskiego. Ponad setka egzekucji za rzekomą niesubordynację wykonanych już po zakończeniu wojny.
                >
                > Jedyne prawdziwe sukcesy:
                > -lotnicy w bitwie o Anglię
                Tu niestety muszę wsadzić łyżkę dziegciu do beczki z miodem. Niczego nie ujmując zasługom lotników trzeba wiedzieć jedno: Churchill zataił, nawet przed gabinetem, że Hitler w ogóle nie zamierza podbijać Wysp. On grał własną grę, Bitwa o Anglię to było tylko przedstawienie.

                > -Arrnhem
                Operacja pod Arnheim została spartolona nie z winy komandosów, lecz wadliwego planowania i realizacji (jakoś-to-będzie) oraz zlekceważenia doniesień wywiadu holenderskiego. To ostatnie wymagałoby dokładniejszego zbadania. W każdym razie było to pokłosie wielkiej wsypy w holenderskim ruchu oporu pół roku wcześniej, do czego rękę przyłożył Philby.

                > co nie dziwi - bo i lotnicy i spadochroniarze - to jednostki elitarne
                > nieco pokory wisłok
                > jeep
                Mówiąc krótko, bezspornych sukcesów militarnych w II W. Św. nie odnotowaliśmy.
            • wislok1 Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 01.02.13, 00:16
              Bránit jsme se měli! Byla to naše národní povinnost...naši předci bojovali a krev prolévali, aby zajistili svobodu a samostatnost. A nemyslím, že by to byl boj marný, naopak.

              Głos z dyskusji na czeskim portalu internetowym...
              technet.idnes.cz/diskuse.aspx?iddiskuse=A130128_150314_vojenstvi_mla
              Jak widać nie wszyscy Czesi byli jak Hacha. I za to im chwała

              I jeden podstawowy problem: komu pomogła kapitulacja Czech w 1939 - Czechom czy Niemcom ?

              Czesi jako podludzie byli przeznaczeni do eksterminacji, niewolnictwa lub germanizacji, tak samo jak Polacy ( Generalplan Ost ).

              Czesi nie sprzeciwiając się Niemcom pomagali Hitlerowi wygrać wojnę i w ten sposób przyśpieszyć własną zagładę.

              Czyje stanowisko było racjonalne ? Czeskiego ruchu oporu, który skasował Heydricha, czeskich żołnierzy na Zachodzie,
              czy tchórzy i zdrajców, którzy głosili, że trzeba służyć Niemcowi, bo inaczej nas zabiją.

              I tak by ich zabili, tylko trochę później


              • jeepwdyzlu Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 01.02.13, 09:36
                Czeskiego ruchu oporu, który skasował Heydricha, czeskich żołnierzy na Zachodzie,
                -------
                wisłok
                oszukujesz się i budujesz zamki na pisaku
                Czesi POPIERALI Heydricha - ulżył im (po krótkich represjach), wprowadził niemieckie regulacje dotyczące prawa pracy, zwiększył racje żywności, zapewnił spokój.
                Dlatego ANGLICY postanowili go zabić.
                A wiedziało o tym SD - Himmler postanowił sie rozstać ze swoim największym rywalem.
                Zamachu na Heydricha NIE wymyślili Czesi.

                Parz na siebie
                Ja próbuję Ci wskazać te dziedziny, o których nie masz pojęcia - Ty mnie nazywasz prowokatorem..
                Jesteś komunistyczną sb-cką małą gnidą zamkniętą na wiedzę dostępną na wyciągnięcie ręki.
                Nie piszę o sprawach tajnych - po prostu KUP sobie parę książek, a nie buduj swój świat w oparciu o 4 pancernych...
                jeep
                • gandalph Sprawa Heydricha... 01.02.13, 13:39
                  ... miała aspekt wielowymiarowy. Wiele czynników miało interes w tym, żeby go "zniknąć".
                  Jest faktem, że Heydrich uprawiał rządy twardej ręki w Protektoracie, wszystkich nieprawomyślnych powysyłał do obozów, ale też reaktywował Uniwersytet Karola w Pradze, zreformował prawo pracy itd. W efekcie w kraju był spokój. To wcale nie dogadzało emigracyjnemu rządowi Benesa, który stracił wpływy (czynnik nr 1). Heydrich był człowiekiem niezwykle inteligentnym i przebiegłym, a zarazem pozbawionym wszelkich skrupułów. Zaczął zagrażać pozycji Abwehry i osobiście admirałowi Canarisowi, którego od dawna podejrzewał (słusznie!) o kontakty z Brytyjczykami. Stąd Canaris miał interes, aby go usunąć. Ale taki sam interes mieli Brytyjczycy (czynnik nr 2 i 3). Wreszcie, nie należy zapominać o jednym: w Czechosłowacji wpływy komunistów były znacznie większe niż w Polsce. Dopóki rządził Heydrich, ergo był spokój, komuniści nie mieli nic do roboty. Rzecz jasna mówiąc "komuniści" myślimy "Stalin" (czynnik nr 4). Prawie na pewno sprzątnięcie Heydricha było efektem koprodukcji. Oczywiście każdy czynnik działał z innego powodu (to coś tak jak z "katastrofą" gibraltarską). W takich przypadkach współdziałanie może nawet odbywać się w poprzek linii frontu.
                  Zwracam tu jeszcze uwagę na okoliczność być może bez znaczenia: następcą Heydricha na stanowisku szefa RSHA został Kaltenbrunner, marionetka w rękach Bormanna, agenta wpływu Moskwy.
                  • jeepwdyzlu Re: Sprawa Heydricha... 01.02.13, 13:49
                    kto i dlaczego podjął decyzję - wiemy
                    kto pociągał za cyngiel - wiemy
                    kto o tym wiedział - możemy się domyślać (Abwhera, SD, GRU)
                    kto celowo SPAPRAŁ leczenie (Heydrich był stosunkowo niezbyt cięzko ranny) - to wiemy - na pewno SS (moim zdaniem Himmler bał się odsunięcia i reagował co najmniej prewencyjnie)
                    jeep
                    • gandalph Re: Sprawa Heydricha... 01.02.13, 14:13
                      jeepwdyzlu napisał:

                      > kto i dlaczego podjął decyzję - wiemy
                      > kto pociągał za cyngiel - wiemy
                      > kto o tym wiedział - możemy się domyślać (Abwhera, SD, GRU)
                      > kto celowo SPAPRAŁ leczenie (Heydrich był stosunkowo niezbyt cięzko ranny) - to
                      > wiemy - na pewno SS (moim zdaniem Himmler bał się odsunięcia i reagował co naj
                      > mniej prewencyjnie)
                      > jeep
                      >
                      Faktycznie, zapomniałem tu o Himmlerze, który też miał swój interes, bądź o duecie Himmler-Schellenberg.
                      Co do decyzji: Benes chciał, ale do tego celu potrzebne mu było SOE, Menzies poparł, bo... albo wymusił na gen. Gubbinsie, bo... , o czym Benes nie musiał wiedzieć. A czego nie załatwiły kule, dokończyły mikroby...
                      Dalej, ktoś spowodował przeciek do Niemców, gdzie ukrywają się zamachowcy, potem akcja w Lidicach, w efekcie itd., wszyscy zadowoleni! (poza mieszkańcami Lidic).
                      BTW: szef wywiadu czechosłowackiego, płk Moravec, pomysłodawca operacji "Anthropoid", był podejrzewany o działalność agenturalną na rzecz Moskwy.
                  • wislok1 Kończę w wami dyskusje 01.02.13, 14:27
                    Niemcy byli powszechnie znienawidzeni w Czechach, 99% Czechów im życzyło wszystkiego najgorszego.
                    Jednocześnie byli sparaliżowani strachem.
                    Heydrich nie reaktywował uniwersytetu, nie dał Czechom takich samych norm żywnościowych jak Niemcom, itp. To są wszystko brednie.
                    Czesi mieli takie same kartki jak Polacy i czekały ich takie same kary: obóz koncentracyjny lub śmierć.

                    Zamach na Heydricha miał pokazać, że Czesi walczą, a spodziewane represje po zamachu pobudzić Czechów do walki, bo zobaczą jak okrutni są Niemcy dla zwykłych ludzi.
                    Do tego Benes chciał anulowania zgody na traktat monachijski.

                    I to wszystko uzyskał.

                    W Czechach nie było vokslisty, Niemcy Sudeccy policzyli swoich już w 1938
                    i nie było możliwości zostania volksdeutschem.
                    Czech mógł być tylko pachołkiem Niemca.
                    Jedyne co Heydrich zrobił to dał Czechom z fabryk zbrojeniowych więcej jedzenia, żeby więcej pracowali, tylko tym.

                    Nie mam dalszej przyjemności dyskutować z brunatną zarazą
                    • gandalph Re: Kończę w wami dyskusje 01.02.13, 14:31
                      Bye, bye!
                    • jeepwdyzlu Re: Kończę w wami dyskusje 01.02.13, 14:31
                      no cóż
                      jesteś chory z nienawiści
                      Powtórzę pytanie, które już Ci zadawałem: napisz ILU Czechów zginęło w czasie wojny
                      a ilu Polaków...
                      Najpierw nazywasz Czechów tchórzami, później piszesz brednie o zamachu na protektora, a jak prostujemy twoje wypociny - nazywasz nas brunatną zarazą..
                      Kompletnie ci się wszystko pomieszało.. Maskujesz agresją swoją niewiedzę wisłok i bezradność na racjonalne argumenty...
                      jeep
                      • wislok1 Re: Kończę w wami dyskusje 01.02.13, 14:44
                        Bo jesteś nazi,
                        pojedź do Czech i powiedz Czechom, że w czasie wojny popierali Heydricha, popierali okupację, popierali SS, popierali obozy koncentracyjne i egzekucje, popierali bycie niewolnikami Niemców

                        Trafisz do pierdla jako neoznazista
                        • jeepwdyzlu Re: Kończę w wami dyskusje 01.02.13, 15:15
                          to ty pisałeś że byli tchórzami
                          nie ja
                          Oczywiście, że nie podobała im się okupacja
                          I oczywiście, że nienawidzili Niemców
                          ale siedzieli cicho i robili swoje wcześniej nie walcząc z Wehrmachtem..
                          I MIELI RACJĘ!

                          Powtórzę: ILU zginęło Czechów a ilu Polaków ty krytykancie Czechów pier dolony
                          Rzucac miesęm umiesz, myśleć już nie
                          jeep
                        • gandalph A kończ sobie! 01.02.13, 16:05
                          Wislok, ty jesteś, ze swoją wiedzą, mniej więcej na tym etapie, na którym ja byłem w szkole podstawowej, czyli ponad 40 lat temu. Twoja wiedza ogranicza się do tej papki, którą podają - na wiarę - różni nawiedzeni autorzy podręczników, ci sami, którzy pisali 10, 20, 30 i 40 lat temu. To jest bezrefleksyjny stek bzdur.
                          Gdy byłem w szkole podstawowej, na lekcjach historii się nudziłem, bo ja już to wszystko wiedziałem - z lektury, przede wszystkim Przyborowskiego, Bunscha, potem Sienkiewicza. Ale w którymś momencie zorientowałem się, że w mojej ulubionej (wtedy) "Trylogii" coś nie gra. Co? Wystarczy spojrzeć na oś czasu: "Ogniem i mieczem" -1648/9 (ze wzmiankami o 1647 i epilog w postaci bitwy pod Beresteczkiem 1651), "Potop" - 1655-6 (ze wzmiankami o 1654 i epilog w 1657, czyli po bitwie pod Magierowem), "Pan Wołodyjowski" - 1668-72 (z epilogiem bitwy pod Chocimiem 1673). A te dziury? Nic się wtedy nie działo? I od tego czasu poszło, zacząłem sięgać do coraz to poważniejszych opracowań. Na przykład w tej chwili, przerwałem lekturę artykułu o zamachu stanu w Belgradzie 27. marca 1941, wiesz coś o nim? Założę się, że guzik wiesz! Tyle gardłowałeś o Czechach, 1939 roku... Konkretne pytanie: co wiesz o zamachu na prezydenta Mościckiego w styczniu 39? To jest jedna z tajemnic historii najnowszej, zapewne nigdy nie poznamy prawdy! Co wiesz o incydencie w Tiencinie w czerwcu 1939, kiedy to świat stanął na krawędzi wojny? Co wiesz o wystąpieniu Chamberlaina na kongresie partii w Manchesterze w marcu 1939? Co wiesz o incydencie w Venlo w listopadzie 1939 i jego skutkach? Co wiesz o liście prezydenta Mościckiego do prezydenta Benesza z czasu kryzysu monachijskiego? Czy wiesz, co w 1933 r. zdopingowało Hitlera do zawarcia paktu o nieagresji z Polską?
                          Mógłbym jeszcze wymieniać długo tę listę. I nie wykręcisz się tutaj ogólnikami ani podręcznikowym sianem.
                          • wislok1 To Wasz problem 01.02.13, 21:13
                            Do zakończenie skłonił mnie Wasz brak wiedzy w sprawie Czech,
                            nic nie wiecie poza kilkoma książkami,
                            wypisujecie bzdury,
                            nie rozumiecie Czechów
                            i jeszcze macie czelność pouczać

                            The End

                            • gandalph Re: To Wasz problem 01.02.13, 21:39
                              Twoja niewiedza jest przede wszystkim Twoim problemem, nie moim. "Errare humanum est in errore perservare stultum". Zapamiętaj sobie to motto!
                              • rico-chorzow Re: To Wasz problem 02.02.13, 12:33
                                Seneka pana nie opuścił , niektórzy nie zrozumieli;)
                            • gandalph A teraz wislok przeczytaj sobie to: 01.02.13, 23:00
                              (to jest tylko wywiad z autorem, nie książka). Tylko nie mów mi, że nie znasz angielskiego:

                              FINLAND IN THE EYE OF THE STORM.
                              Może ci się wreszcie oczy otworzą na to, że g...o wiesz o II W. Św.
    • erka-4 widżę wyjście... 02.02.13, 07:00
      cytat:

      Czechy są małe, zwarte, gęsto zaludnione i piekielnie bogate. Nigdy nie groził im rozpad. Można było oddzielić Morawy od Czech, ale podział samych Czech był nie do wykonania, hitlerowcy okroili Czechy jak jabłko ze skórki wydzielając wokół ich granic kraj sudecki, ale to dalej nie stanowiło dla Czech śmiertelnego zagrożenia. Herezje w Czechach rozprzestrzeniały się jak płomień. Wszędzie było blisko, ludzie się znali i w większości prowadzili ożywioną działalność. Stany czeskie, szlachta i magnaci prowadzili olbrzymie przedsięwzięcia biznesowe z najodleglejszymi krajami. Czechy były przez to cenne dla Kościoła, ale Kościół nigdy nie był w stanie przebić innych ofert. Być może przyczyna była jeszcze głębsza niż myślę, ale nie mam na to żadnych dowodów.

      ...jedyna szansa dla Polski,zostawić Mazowsze jako Polskę resztę oddać sąsiadom i budować polską POTĘGĘ.

      p.s.
      i wygonić księży oczywiście.
      • rico-chorzow Re: widżę wyjście... 02.02.13, 12:36
        erka-4 napisał:

        > ...jedyna szansa dla Polski,zostawić Mazowsze jako Polskę resztę oddać sąsiadom
        > i budować polską POTĘGĘ.
        >
        > p.s.
        > i wygonić księży oczywiście.


        Nareszcie pan coś mądrego napisał.
        • erka-4 Re: widżę wyjście... 02.02.13, 12:45
          Widzisz rico,tak napisałem ironicznie po przeczytaniu tego artykułu z natury swej idiotycznego w przeważającej swej treści.
          Czy ty mnię bieżesz za idiotę,oh rico,myślałem,że jesteś mądrzejszy.
          • erka-4 errata... 02.02.13, 12:50
            ...miało być "bierzesz".
            Przepraszam za szybkie błędy.
          • rico-chorzow Re: widżę wyjście... 02.02.13, 18:21
            erka-4 napisał:

            > Widzisz rico,tak napisałem ironicznie po przeczytaniu tego artykułu z natury sw
            > ej idiotycznego w przeważającej swej treści.
            > Czy ty mnię bieżesz za idiotę,oh rico,myślałem,że jesteś mądrzejszy.

            Mnie wystarczy moja mądrość,resztę i ocenę sam pan dopisał,potwierdzam.
            • historion Re: widżę wyjście... 05.02.13, 23:13
              I tak będziesz Polakiem szlezjerski pomiocie, nigdy dla Niemców nie będziesz ich
    • jeepwdyzlu Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 04.02.13, 10:36
      jak tam donosiki na innych forach wislok?
      poprawił ci się humorek?
      :-)
      mam prośbę:NIE komentuj więcej żadnego mojego postu
      Sam zrewanżuję się tym samym mały skarżypyto...
      jeep
      • wislok1 Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 04.02.13, 22:57
        Pretensje możesz mieć do Agatki, nie dziwię się jaj, że uruchomiła wujka google i zlustrowała m.in. to forum.
        W zasadzie pretensje możesz mieć tylko do siebie.
        • jeepwdyzlu Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 05.02.13, 01:27
          pretensje do agatki?
          zlewam to
          ona.ma.własny biznes- konkurencyjne forum i atakuje mnie tylko z powodu zdemaskowania jej intencji.
          Rozwalenie forum Włochy właściwie jej sie udało.
          Ty tego nie widzisz wiec napisałeś o mnie z czystej życzliwości...
          i dobrze
          tyle dobra ile ludziom oferujesz - tyle dostaniesz...
          Smutne co piszesz, dobrze, że ciebie nie znam...
          Jeep
          • wislok1 Re: Czesi i Polacy - ciekawy tekst 07.02.13, 00:23
            Nie rób z siebie ofiary, bo to jest śmieszne,
            po jaką ciężką cholerę nadajesz ludziom do najgorszych, nie potrafisz siebie kontrolować ?
    • grba 100 lat Czesi w Galicji i Lodomerii 05.02.13, 08:14
      stanowili podporę rządów zaborczych od 1772 do 1867. Niejeden Preczliczek lepiej germanizował, terroryzował tubylców i wsadzał do ciupy niż rodowici Niemcy z Austrii... ale też paradoksem było, że ich potomstwo w większości spolonizowało się...
      • gandalph Re: 100 lat Czesi w Galicji i Lodomerii 05.02.13, 14:13
        grba napisał:

        > stanowili podporę rządów zaborczych od 1772 do 1867. Niejeden Preczliczek lepie
        > j germanizował, terroryzował tubylców i wsadzał do ciupy niż rodowici Niemcy z
        > Austrii... ale też paradoksem było, że ich potomstwo w większości spolonizowało
        > się...

        To zgadza się, dotyczy zresztą też rodowitych Niemców, tzn. Austriaków niemieckojęzycznych. Taki Vinzent Pohl przerobił się na Wincentego Pola.
        • rico-chorzow Re: 100 lat Czesi w Galicji i Lodomerii 05.02.13, 15:00
          Matejko,Stwosz,Kopernik i Wierzynek też to zrobili,tak jak i wiele rodów "polskich",szlacheckich,brakło im ideii i inspiracji,do czasu aż nastali polscy historycy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka