Dodaj do ulubionych

Do Redakcji Forum!

30.05.01, 16:02
Witam

Czemu ograniczacie Panstwo temat mieszkan do, niewatpliwie pokrzywdzonych,
Wlascicieli prywatnych? A cala reszta "wlascicieli", czyli postkomusze "radki
nadzorcze" i "prezesikowie" roznych SM*? Czy tych typow pojecie: wlasnosc nie
dotyczy? Dzis mienia sie oni "wlascicielami" tego, co zbudowali w czasie PRL-u
ludzie z pieniedzy Budzetu. Jakie maja do tego prawo ci oszolomi? Kto ich
wybiera? (krewni i pociotkowie - w zamian za tzw. "przydzial")? Czemu GW
milczy? Czy to dlatego, ze jej RedNacz siedzial przy Okraglym Nocniku? Czy tez
po to, aby Wyborcy nie poznali prawdziwych zamiarow Synow Leninowskich Drabow
PRZED nimi? Czy pojecie Wlasnosc da sie "podzielic"?
PS *SM - "stwardnienie rozsiane" twory obce, rozsiane po calej Polsce, pelne
pokomuszych prozniakow, zarzadzajace cudza Wlasnoscia, bez mozliwosci realnej
kontroli przez Zarzadzanych. Inaczej: "Prywatne Folwarki Prezesikow"..
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka