Dodaj do ulubionych

Japonia i Turcja

04.03.21, 13:15
Ostatnio krążę wokół tej tematyki, ale chwilowo Japonia mi się przejadła, dlatego sięgam do Turcji. Konkretnie mam na warsztacie książkę Rhoads Murphey, "Sztuka wojenna Turków Osmańskich w latach 1500-1700". Książka niby niepozorna, jakieś 230 stron, ale ile treści? Autor wybitny szczególarz, w ogóle nie zajmuje się taktyką ani strategią, lecz tym CZYMŚ, w czym Turcy przez 2 stulecia górowali nad przeciwnikami, wyprzedzając drugą na podium Francję o dobre 150 lat, mianowicie tym, co OD ZAWSZE było piętą achillesową każdej armii: logistyką i transportem. Już bowiem w latach 1540-ych któryś z lokalnych dygnitarzy tureckich pisał o "utartych zwyczajach" w kontekście dostaw zboża dla armii.
Pod względem taktyki, uzbrojenia, wyposażenia Turcy w niczym nie odbiegali do Europy aż do początków XIX w. Natomiast na głowę bili ją systemem organizacyjnym zaopatrzenia armii, przede wszystkim w prowiant: pszenicę (dla ludzi), jęczmień (dla czworonogów: koni, wielbłądów, bawołów i wołów), baraniny (ta szła na własnych nogach); wieprzowina odpadała z oczywistych powodów. Do tego suchary, miód, siano itd. itp., no i przede wszystkim proch i amunicja. A to wszystko trzeba było przewieźć. 70-tysięczna armia potrzebowała dziennie do 100 ton siana.
Dalej, wprawdzie 100-tysięczne armie tureckie to bujda na resorach; taka mobilizacja była możliwa 1-2 razy na stulecie, zwykle wchodziło w grę 30 tys., ale jednak był to bardzo poważny problem logistyczny, z rodzaju łamigłówki, z którym Europa na ogół nie radziła sobie w XV, XVI ani XVII wieku. Dalej, kwestia "sezonu grzewczego", ups, bojowego. Ze Stambułu czy Edirne do Bagdadu było 1100 km, czyli lekko licząc 110 dni marszu tempem średnim 10 km/dzień. Ze Stambułu pod Wiedeń było tylko trochę bliżej, ale po drodze mnóstwo rzek do przebycia. Z uwagi na stan terenu sezon bojowy zaczynał się w marcu (czyli równonoc wiosenna), ale przez miesiąc konie wypasały się na świeżej trawie o dużej ilości witamin. Na miejsce armia wyruszywszy w ostatnich dniach kwietnia docierała na początku lipca. Prace oblężnicze można było prowadzić do połowy listopada, o ile pogoda sprzyjała. Potem wały się rozłaziły i guzik. Największe działa ostrzeliwały miasto z wałów wzniesionych na wysokość murów.To był elementarz.
Z ogromnej liczby szczegółowych danych np. o cenach pszenicy, jęczmienia itd. wyłania się bardziej ogólny obraz. Turecka biurokracja zawczasu gromadziła zapasy na składach etapowych skupując nadwyżki zbożowe za żywą gotówkę; jak wiadomo od czasów zaraz po dinozaurach, wojsko walczy i maszeruje brzuchem. Najedzone wojsko = wysokie morale = wojsko nie rabuje swoich ani obcych = wojsko chętne do walki i realizacji celów taktycznych , tym bardziej wojsko opłacone, a sułtani mieli pieniądze i to w dobrej monecie. Krótko: rabunki i kontrybucje przez Turków były niemal nieznane. Uwag jest więcej, ale jednej nie mogę sobie odmówić; to kamyczek do ogródka naszych historyków wybrzydzających na odsiecz wiedeńską (skądinąd przypadek wyjątkowy w historii Turcji w kontekście NADMIARU zbędnego wyposażenia). Otóż w niedługim czasie po traktacie karłowickim z Ligą Świętą Turcy odzyskali straty na Wenecji, Rosji (kampania nad Prutem, która nieomalże zakończyła się katastrofą Rosji; straty bojowe po obu stronach były symboliczne, straty pozabojowe - głód i epidemia - zdziesiątkowały okrążoną armię cara Piotra I), wreszcie Austria w latach 1730-ych. Tylko Polska odzyskała Podole.
Obserwuj wątek
    • netfan Re: Japonia i Turcja 17.03.21, 20:03
      Turcy to jeden z tych ludów, które wyruszyły z Azji Środkowej i pojawiły się na Bałkanach. Jeśli bili się z Węgrami, to kiedyś byli sąsiadami gdzieś za Uralem. Jeśli bili się z Bułgarami, to był to lud turecki, który uległ slawizacji. Stepowi koczownicy, wszyscy oni, którzy wylądowali w płd. Europie.
      • netfan Re: Japonia i Turcja 17.03.21, 20:09
        Mongołowie i Hunowie też byli takimi ludami, ale wycofali się. Tatarzy to lud taki jak Turcy.
        Japonia była odizolowana, np. Mongołowie nie zdołali jej podbić, bo rozpętał się dwukrotnie wiatr kamikadze.
        Jednak widzę pewne powiązanie między Turcją i Japonią - poprzez Niemcy, sojusze z Niemcami. Być może przeciw Rosji, ich wspólnemu wrogowi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka