tenjaras
05.12.08, 12:26
dziś miałem możliwość posłuchania sobie w tiwi ks. Drzewieckiego,
który o ateistach powiedział coś, co oddaje moje na temat
przemyślenia, zainspirował mnie tym samym do podzielenia się tym z
Wami
powiedział (właśnie!), że ateiści muszą wykazywać się większą
determinacją wiary, by wierzyć w to co wierzą
użył argumentu, że chrześciajnie mają to nieźle poukładane - ludzie
są piękni, mają w sobie miłość, w takim razie Stworzyciel, wzór, ma
to doskonałe i niewyczerpane
i tak sobie właśnie myślę - ateiści muszą odrzucić taki porządek
rzeczy jaki funkcjonuje, wymyśleć jakąś prawidłowość, ułożyć
porządek rzeczy, nadać mu sens i bardzo, ale to bardzo potrafić
siebie do tego przekonać
oczywiście nie mam tu na myśli ludzi, którzy swoje lenistwo, strach
przed majestatem życia, czy zwykłą niechęć do własnych potrzeb
wiary, określają ateizmem
mam tu na myśli świadomych ludzi, którzy wiedzą dlaczego
(niekoniecznie jednak po co) odrzucają religię, pragną inaczej
zaspokajać swoje potrzeby w dużej mierze natury duchowej -
religijności i wiary
rzeczywisty ateista, przecież, nie odrzuca potrzeby poszukiwania
odpowiedzi na podstawowe pytania egzystencjalne, ma zamiar jedynie
robić to poza powszechnie panującym światopoglądem i nie pozostaje
zamkniętym na dyskusję
tak naprawdę to dzięki ateistom zorientowałem się, czym Bóg nie jest