Dodaj do ulubionych

na pocieszenie

06.11.09, 20:57
Mój syn do 3 urodzin nie mówił praktycznie nic... mało tego, był w
kiepskim kontakcie i podejrzewano autyzm. Diagnozy takiej nie
dostał, bo ponoć wszystkich kryteriów nie spełniał.

Po 3 urodzinach pojawiły się pojedyncze słowa, ale i niestety
echolalie.

Kiedy skończył 4 lata zaczął mówić coraz więcej i z coraz większym
sensem. Im lepsza była mowa, tym większy kontakt z otoczeniem.

Niedługo skończy 5 lat, mówi coraz lepiej, dobrze radzi sobie w
przedszkolu, jest inteligentny i ma dobrą pamięć. Echolalie w
zaniku. Na pytanie, co będzie robił po południu potrafi
powiedzieć: "będę grał w grę z Kubusiem Puchatkiem, który ratuje
prosiaczka" :-)

I teraz "pocieszanka" - dziś pani dyrektor z przedszkola
powiedziała, że "przyłapała" mojego syna jak nucił pod nosem i
poprosiła, żeby zaśpiewał głośno dla wszystkich. Była przekonana, ż
nie będzie chciał, to taki typ ciągle aspołeczny, a on wyszedł na
środek, zaśpiewał "świeć gwiazdeczko", dostał oklaski i nawet
bisował :-) Jak mi to mówiła, to obydwie miałyśmy w oczach łzy :-)
stare sentymentalne baby :-)

musiałam się tym podzielić :-)
Obserwuj wątek
    • kamila_21 Re: na pocieszenie 07.11.09, 06:16
      Brawa dla syna!!! Domyslam sie jaka musisz byc szczesliwa!
      Moj syn tez mnie wczoraj zaskoczyl. Wrocilam z pracy, wchodze do pokoju w ktorym
      siedzial, zawsze witam sie z nim slowami "hi baby (lub darling)" a on mi na to "
      hi mama, how you doing". Szczena mi opadla po sama podloge...
      Maz mi pozniej mowil ze wczoraj przywital w ten sposob 3 osoby :)
      Wiem, nic takiego ale to jedno z niewielu dluzszych zdan jakie uslyszalam z jego
      ust.
      Czyzby to zasluga suplementow???? :)
      • bubbelek Re: na pocieszenie 08.11.09, 14:48
        To jednak zdecydowałaś sie na podawanie suplementów?Moim zdaniem już tylko powinno byc lepiej:)
        • kasia_de Re: na pocieszenie 08.11.09, 16:13
          ja jestem zwolenniczką "klasycznej" terapii: praca z dobrym
          pedagogiem jest nie do przecenienia.

          Syn chodzi do fajnego niepublicznego przedszkola o profilu
          integracyjnym, ma tam zajęcia indywidualne z logopedą i grupowe
          różne zajęcia (bawią się metodą W.Sherbourn, elementy muzykoterapii
          itp). Dodatkowo właśnie zaczynają się dodatkowe zajęcia z zakresu
          pedagogiki specjalnej i reedukacji.
          Raz w tygodniu pani przyprowadza konie i są zajęcia z elementami
          hipoterapii.
          Ma też "normalne" zajęcia przedszkolne - jakieś tańce, rytmikę,
          angielski.

          Poza przedszkolem chodzi na SI oraz na muzykoterapię a raz w
          tygodniu mamy 2 h zajęć w OWI (logopeda, SI i socjalizacja).

          Wygląda, że tego jest bardzo dużo, ale większość dzieje się w
          przedszkolu, popołudnia mamy 3 zajęte tylko, znalazłam zajęcia w
          miejscowości w której mieszkam, więc dojeżdżać bardzo nie trzeba,
          przed 16 wychodzimy z przedszkola a o 17.00 - 17.30 jesteśmy już w
          domu. Jedynie to OWI jest męczące bo dojazd długi i wracamy około
          20.00.

          Nie zawsze miał tyle zajęć, w zasadzie tylko na SI chodzi ciągle od
          2 lat. W OWI w pewnym momencie miał dłuższą przerwę (bo nie
          widziałam postępów, chyba za mały był wtedy), dopiero od września
          kontynuacja.

          Czekamy też w kolejce do zajęć biofeedback oraz indywidualnych z
          metody "Dobrego Startu".

          On tak naprawdę bardzo lubi te wszystkie zajęcia, są fajnie
          prowadzone, więc to jak zabawa.

          Oczywiście w domu też staramy się "bawić edukacyjnie", ale też bez
          przesady, dziecko musi odpocząć. Gram z młodym na komputerze w różne
          gry edukacyjne (uwielbia), oglądamy filmy (bardzo fajne są te
          wszystkie "Mądre maluchy" i "Ucz się z rodzicami"), jakieś prace
          plastyczne, "karty pracy" z różnych tematów. Słucha też takich płyt
          w ramach treningu słuchowego Johanssena.

          Zasadę mam taką, że w weekend robi tylko to co chce (to
          znaczy "zero" edukacji :-) chyba że sam poprosi). Jak chce oglądać
          przez 3 h CeeBeebies to proszę bardzo :-) to też nauka w sumie -
          śpiewa mi potem piosenki z bajek...

          Ja dawałam mu już eyeq kiedyś, ale w syropie i strasznie tym pluł,
          więc dałam sobie spokój. Teraz bierze znowu (jakiś tydzień) i mam
          wrażenie , że znowu poszedł trochę do przodu. Bo wiadomo, te poprawy
          to tak skokowo się pojawiają - miesiąc nic a potem WOW! :-)

          Czekam na przesyłkę z DMG i zacznę wprowadzać. Nie chcę wszystkiego
          na raz, żeby było widomo co działa a co (tfu tfu) np zaszkodziło.
          • bubbelek Re: na pocieszenie 08.11.09, 16:51
            moja tez ma terapie(Weroniki Sh.),zajęcia z logopedą w poradni,logopeda w przedszkolu,tańce,rytmike.
            Jednak wcześniej tak nie zadziwiała.
            • kasia_de Re: na pocieszenie 08.11.09, 18:01
              u nas jest tak, że jednak cały czas są postępy - na szczęśćie bez
              regresów i dłuższych okresów zastoju. Mam wrażenie, że im starszy
              jest, tym częstsze są te skoki rozwojowe i bardziej wdoczne.
              Ostatnio tak widzę, że po wakacjach ruszyło z kopyta.
              Jeśli suplementy jeszcze pomogą, to będzie cudownie.
              Kupiłam właśnie B12 na ebayu, ciekawe jakie będą efekty.
              • izzy69 Re: na pocieszenie 08.11.09, 20:56
                Moja Amela chodzi do logopedy odkąd skończyła 1,9 . Poza tym przedszkole od 2,5
                lat , wczesne wspomaganie, kinezyterapia, hipoterapia, turnusy rehabilitacyjne i
                różne takie. Było jak było , niby szło do przodu ale straaasznie wolno.
                DMG bierze od 3 dni, przestał ją interesować telewizor ( wcześniej myślała tylko
                o bajkach), bawi się zabawkami lepi (!!!) z plasteliny - to były rzeczy na które
                spojrzeć nie chciała, jest żywsza, rozumniejsza, cały czas coś mówi - głównie
                pojedyncze wyrazy, ale dogadać się idzie.
                Mojej Ameli terapia pomagała średnio - wszystkie układanki i zadania robiła w
                minutę, pracowała z terapeutą idealnie a mowy nie było.
    • ivetta8 Re: na pocieszenie 08.11.09, 12:37
      Super, wiem co to znaczy dla Ciebie. Ja bardzo przeżywałam jak w
      tamtym roku na pasowaniu przedszkolaka mój syn był tak jakby obok,
      na wizycie w przedszkolu w tamtym roku też przykro było patrzeć jak
      prawie wszystkie dzieci śpiewają piosenki a on z palcem w buzi
      słucha. U mojego syna cały czas mowa idzie do przodu, ale nie mówi
      jeszcze wierszyków ani nie śpiewa piosenek "publicznie" :-).
      Chociaż zdarzyło mu się śpiewać pod nosem przed zaśnięciem- "mało
      nas, mało nas do pieczenia chleba..." Fajnie, że Dyrektor z
      przedszkola Cię wspiera. U mnie jest tak samo. To ważne, aby mieć
      dobry kontakt z peronelem przedszkola. Co robiłas przez ostatnie 2
      lata w tym kierunku, aby Twój syn się rozgadał?
      • szalicja A co to jest DMG? 09.11.09, 10:43
        Z moim bomblem to trudno w coś się pobawić.
        TYlko telewizor, ma to po tatusiu. A ja bym tak chciała z nim coś porobić. Jak
        już usiądzie przy czymś na 5 minut to już sukces. Nic go nie interesuje ;-(
        • kasia_de Re: A co to jest DMG? 09.11.09, 13:47
          Szalicja, a jaką mały ma diagnozę? czy oprócz mowy nie ma też
          problemów z rozumieniem?

          jak mój syn miał 2 lata, może 2,5 roku i zaczęliśmy zauważać, że coś
          jest nie tak, to wywaliłam z domu tv, bo on siedział i się wgapiał
          jak w transie.
          Bardzo to pomogło, poprawiła się koncentracja, chętniej zajmował się
          innymi rzeczami.

          TV wrócił po ok. roku, ale tylko z bajkami na dvd. Teraz ma jeszcze
          kanał dla dzieci (CBeeBies), telewizji dorosłej nie ogląda.
          • szalicja Re: A co to jest DMG? 09.11.09, 14:21
            młody jest obserwowany w kierunku autyzmu. Generalnie ani na nie, ani na tak. Ma
            cechy autystyczne, jest opóźniony.
            Co do rozumienia mowy to fakt, że rok temu jak trzylatek, niewiele rozumiał.
            Niezależnie od obecności telewizora, w ciągu roku zaczął "kumać" większość, co
            się mówi. Chciałabym się pozbyć tv, ale mąż jest uzależniony. I to serio bardzo.
            • kamila_21 Szalicja 09.11.09, 15:38
              O DMG pisalismy w watku Bubbelka o suplementach, sporo tego tam, mozesz sobie
              poczytac.
              Co do TV. Moj syn tez moglby ogladac bajki 24 na dobe gdybym mu na to pozwolila.
              Niestety telewizor to wrog, nie przyjaciel, szczegolnie u dzieci takich jak
              nasze - z opoznieniemm mowy. Mowil mi o tym logopeda, psycholog i pediatra. Gdy
              zaczelam ograniczac bajki nie obylo sie bez histerii oczywiscie , musialam
              przeczekac albo wyjsc z pokoju (moj maly wie ze na mnie to nie dziala, nigdy mu
              jeszcze nie ustapilam). Udalo nam sie ograniczyc do dwoch 15 minutowych bajek
              dziennie - jedna rano, druga po poludniu. I tyle. Byl placz, lamet, wrzaski. Ale
              przeszlo. Mikolaj wie ze jak bajka sie skonczy to tv wylaczamy i koniec. Te
              ktore oglada sa oczywiscie edukacyjne, dzieki czemu nauczyl sie liczyc do 12,
              poznal wszystkie figury i 10 kolorow (ja go tego nie uczylam). Tez nie potrafi
              dlugo zajac sie jedna rzecza, musze mu czesto towarzyszyc ale czego sie nie robi
              dla dziecka.
              A propos meza - jemu chyba tez zalezy na dobrym rozwoju Waszego syna?? No wydaje
              mi sie ze powinien zrozumiec ze telewizor mu w niczym nie pomaga??
              • kasia_de Re: Szalicja 09.11.09, 15:45
                tak jak pisałam - uważam, że u nas pozbycie się tv bardzo pomogło.
                Łatwiej było mi całkiem telewizor usunąć niż wykłócać się, że tylko
                np 15 minut.

                Teraz młodemu zdarza się w weekend dłużej oglądać, ale to jest
                całkiem inne oglądanie - chłonie wiedzę, uczy się piosenek, tańczy.
                Podobnie jak u Kamilii, z płyt i programów edukacyjnych nauczył się
                kolorów, liczenia, liter itp.
                Poogląda i sam wyłącza jak się znudzi, a kiedyś nie było mowy, 24h
                na dobę, budził się w nocy i włączał
                • szalicja Re: Szalicja 09.11.09, 15:49
                  U nas aż tak źle nie jest, ale pewnie gdyby nie TV, to chętniej by się bawił.
                  Muszę przemęczyć temat.
              • bubbelek Re: Szalicja 09.11.09, 17:04
                Co to za płyty?Kupiłabym chętnie ale nie wiem jakie.:(
                • gomado Re: Szalicja 09.11.09, 20:14
                  Szalicja!
                  U nas sa podobne diagnozy. Jedni tak, drudzy ze nie, do tego
                  opoznienie. Pewna psychiatra stwierdzila ze to autyzm atypowy, ale
                  gdy mi zaczela opowiadac o znajomych wykladowcach, u ktorych tez
                  widzi autyzm to sie pocieszam, ze moje dziecko tez moze daleko zajsc
                  i tylko byc dziwakiem. Najwazniejsze zeby byl samodzielny i
                  szczesliwy.
                  Wczesniej bylam u psychiatry, ktory opowiadal mi o negatywnym
                  wplywie tv, to jest cala masa obrazow i dzwiekow, ktore bombarduja
                  mozg i potem organizm musi to jakos odreagowac. Zaproponowal
                  eksperyment- "0" tv przez 2 tyg. Z moim mezem nie bylo problemu, bo
                  on to racze nalog komputerowy, a ja na ulubione programy chodzilam
                  do tesciowej. Wynieslismy tv z domu. Rzeczywiscie, dziecko bardziej
                  sie otworzylo, lepiej reagowalo i wszyscy byli szczesliwsi. Innym
                  razem gdy nawalil kineskop i musielismy dac go do naprawy, to nawet
                  nam sie nie spieszylo z odbiorem, w koncu po miesiacu zadzwonili do
                  nas z serwisu zeby go odebrac..
                  Meza musisz ostro i krotko, bo tak jest z nalogami, popsuj go,
                  przetnij kabel albo cos innego. Ja sama wiem ze jak wpadam w marazm
                  to moglabym caly dzien lezec przed tv, ale moj maz ma na mnie metode
                  tzw "kopa w d.." czyli ostre posuniecia.
                  Jak bedziecie juz po 2tygodniowej kwarantannie tv, to przesle Ci
                  chetnie te plyty, ktore mam. Literki, cyferki, kolory, czesci ciala.
                  Powodzenia
                  • oleczek555 Re: Szalicja 09.11.09, 21:22
                    a moja mała w ogóle się tv nie interesuje, my zresztą też mało oglądamy, najczęściej jak ona zaśnie.
                    zresztą od samego początku trąbili do nas, nawet neurolog,ze dopóki nie będzie mówić to zakazane. teraz ma 2,9 i nawet teletubisie to góra 5-8 min ją zainteresują i to jeszcze ja zwracam jej uwagę,że to czy tamto się dzieje. za to uwielbia ksiażki, ale głownie rymowane, mogę jej czytać i czytać i nawet sama mi przynosi i chce zeby czytać, uwielbia jak pokazujemy obrazki, sama lubi pokazywać i długo jej się to nie nudzi. i co z tego? jest sporo opóźniona... i bez tv
                    mam nadzieję,że kiedyś to co wysłuchane, zaprocentuje...
                    • kasia_de polecam materiały 09.11.09, 22:10
                      znacie www.chomikuj.pl ?

                      to taki "wirtualny" dysk z pirackimi materiałami :-)

                      można sobie bezpłatnie założyć konto i za drobną opłatą (wykupienie
                      transferu) ściągać co wam się podoba (umoralniającym potępiaczom
                      piractwa z góry dziękuję za kazanie).

                      Tu jest link do wyszukiwarki, bo na portalu, żeby mieć wyszukiwarkę
                      to trzeba abonament wykupić:
                      www.google.com/cse/home?cx=003175215540637980721%3As1hhkymttc8
                      polecam (wszystkie serie maja po kilka odcinków, mądry maluch chyba
                      10):

                      ucz się z rodzicami
                      mądry maluch
                      ucz się z rodzicami i pieskiem puppy

                      tu sprawdzone "chomiki":
                      chomikuj.pl/kkrzemien/Dla+dzieci/Filmy+edukacyjne+dla+dzieci
                      chomikuj.pl/Maciusio
                      można znaleźć też "zwykłe" bajki, fajne programy dla dzieci na
                      komputer (polecam: królik bystrzak; adibu; przedszkole kubusia
                      puchatka) oraz karty pracy w różnych tematach i milion innych rzeczy
                      • bubbelek Re: polecam materiały 11.11.09, 10:33
                        Kasiu dziękuję:)
                        Do tej pory mała korzystała ze strony minimini,no i szukałam w wyszukiwarce coś
                        dla niej.
                        Dziś wolne więc mam zajęcie dla tatusia ktory często z chomikuj korzysta.
                        • bubbelek Re: polecam materiały 11.11.09, 10:44
                          Apropo mowy warto kupic także kropelki do uszu ktore rozpuszczają woszczyne.Moja
                          miała bardzo zapchane uszka,przez co pewnie miała niedosłuch.Laryngolog był
                          mocno zdziwiony co przy płukaniu jej wyleciało(korki).Możemy o tym nie wiedziec
                          a korki mogą być.
                          Profilaktyczne używanie kropelek uniemożliwi tworzenie korków.
                          (dzieci mają wąskie kanaliki)
                          Nie są drogie 12zł.
                          Wczoraj odebrałam opinie z por.psych-pedagogicznej.Napisali że opóżnienie
                          nieznaczne prawdopodobnie przez niedosłuch przewodzeniowy.
                          (bardzo bym chciała żeby to była jedyna przyczyna).
                          Trzy miesiące temu małej usunieto migdał i przepłukano uszka od tego czasu cały
                          czas idzie do przodu.Jeszcze dużo pracy przed nami żeby dogonic rówieśników,ale
                          widac efekty.
                          No i suplementy , witaminy robią swoje na pewno pomagają.
                          Poradnia dała wykaz z czym i jak pracowac aby wspomóc rozwój.
                          Pozdrawiam:)mama Nataci
                  • szalicja Re: Szalicja 12.11.09, 09:40
                    gomado napisała:

                    > Szalicja!
                    > U nas sa podobne diagnozy. Jedni tak, drudzy ze nie, do tego
                    > opoznienie. Pewna psychiatra stwierdzila ze to autyzm atypowy, ale
                    > gdy mi zaczela opowiadac o znajomych wykladowcach, u ktorych tez
                    > widzi autyzm to sie pocieszam, ze moje dziecko tez moze daleko zajsc
                    > i tylko byc dziwakiem. Najwazniejsze zeby byl samodzielny i
                    > szczesliwy.
                    > Wczesniej bylam u psychiatry, ktory opowiadal mi o negatywnym
                    > wplywie tv, to jest cala masa obrazow i dzwiekow, ktore bombarduja
                    > mozg i potem organizm musi to jakos odreagowac. Zaproponowal
                    > eksperyment- "0" tv przez 2 tyg. Z moim mezem nie bylo problemu, bo
                    > on to racze nalog komputerowy, a ja na ulubione programy chodzilam
                    > do tesciowej. Wynieslismy tv z domu. Rzeczywiscie, dziecko bardziej
                    > sie otworzylo, lepiej reagowalo i wszyscy byli szczesliwsi. Innym
                    > razem gdy nawalil kineskop i musielismy dac go do naprawy, to nawet
                    > nam sie nie spieszylo z odbiorem, w koncu po miesiacu zadzwonili do
                    > nas z serwisu zeby go odebrac..
                    > Meza musisz ostro i krotko, bo tak jest z nalogami, popsuj go,
                    > przetnij kabel albo cos innego. Ja sama wiem ze jak wpadam w marazm
                    > to moglabym caly dzien lezec przed tv, ale moj maz ma na mnie metode
                    > tzw "kopa w d.." czyli ostre posuniecia.
                    > Jak bedziecie juz po 2tygodniowej kwarantannie tv, to przesle Ci
                    > chetnie te plyty, ktore mam. Literki, cyferki, kolory, czesci ciala.
                    > Powodzenia

                    Tak, czytałam Twoje posty nie raz i pamiętam, że macie podobne doświadczenia.
                    Telewizora nie popsuję, heh. Niedawno skończyłam go spłacać. Widzę, że często
                    Mati chce, rzeby mu coś włączyć ale potem rzadko się na tym skupia. Ulubione
                    bajk już się skończyły. Teraz męczy Cebebees no rzeczywiście tam są fajne
                    programy dla dzieci.
                    Natomiast wątpię, aby udało się zupełnie wyeliminować TV z domu. Na pytanie
                    kogoś, czy mojemu meżowi nie zależy - tak, jest to totalny idiota, kretyn,
                    ignorant i nie wiem co jeszcze. Najchętniej wykopałabym go z domu na zbity pysk.
                    O i tak to jest. Maż uważa, że dziecko samo wyrośnie z czego ma wyrosnąć i na
                    wszystko przyjdzie czas. Dupek maksymalny i tyle. Cóż, na niego też przyjdzie
                    czas. Jeszcze chwila. A na razie skupiam się na dziecku. Może poszukam tych
                    filmików na chomikuj.
                    • fogito Re: Szalicja 12.11.09, 19:18
                      To ja bym ten telewizor tak popsuła, żeby się go naprawić nie dało.
                      A poza tym facet to powinien być w pracy a nie przed telewizorem
                      siedzieć. Wykopałabym faceta gdyby nie chciał pomóc własnemu
                      dziecku. Żal mi Ciebie ale nie daj się.
                      • izzy69 Re: na pocieszenie 12.11.09, 21:26
                        Dzisiaj w sklepie Amela mnie zaskoczyła , pozytywnie oczywiście.
                        Do tej pory poza słodyczami nic nie chciała, w sklepie tylko ciuciu, na urodziny
                        ciuciu, od Mikołaja ciuciu itd. Zabawki ogladała bez entuzjazmu, potem papa i
                        tyle, czasem jak jej się cos nawet o tyle o ile spodobało to było "odłuź" i
                        już.Brakowało mi tego, ze inne dzieci mają jakieś zainteresowania, wołają
                        zabawek , zajmują się czymś.
                        Amela się niby bawiła , ale to takie jakieś bezpciowe było.

                        Ostatnio się zmieniło zaczęła "odkurzać" zabawki, odkrywać je na nowo, bawi się
                        duuużo.

                        Dzisiaj byłyśmy w rossmanie i były tam maskotki z ulicy sezamkowej. Amela
                        dostała euforii, rzuciła sie na nie z okrzykiem "beeeert jest, do kosia
                        (koszyka) i do kasy oć", gdy poszłam na czytnik sprawdzić ile kosztuje to
                        pobiegła za mną "plosie kup mi". Stała potem z tym Bertem w kolejce i z
                        pieniążkami cała dumna i szczęśliwa.
                        To niby takie zwykłe zachowania, ale mnie cieszą ogromnie, bo normalnieje mi
                        dzieciak i coraz częściej czuję , że mam w domu zwykłego czterolatka.
                        • kasia_de Re: na pocieszenie 12.11.09, 21:36
                          Super!!!

                          mnie dzisiaj powaliła na kolana scenka takowa: tato straszy dziecko
                          udając ducha: hu! hu!. A syn do niego: tato, no juz nie duszaj! :-)
                          • izzy69 Re: na pocieszenie 13.11.09, 21:27
                            Dobre. Amela dzisiaj łóżko sobie wyściełała i ogląda Gerfilda . Śmieje się
                            okrutnie więc się pytam fajne? a ona "(L)ubie ...film ... o kotu".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka