Dodaj do ulubionych

miscellaneous

04.06.04, 16:58
Calkiem sie juz pogubilam, wiec sobie stwarzam TO tutaj, zakatek dla rownie
pogubionych. Kto nie_zgubiony temu !karteczka, i poprosze nie trzaskac
drzwiami. Decyzje co do stopnia zagubienia, i ogolnie, do prawa uzywania
okreslenia "zagubiony" podejmowane beda na podstawie ilosci much w mym nosie,
pogody za oknem, ilosci soku winnego w krwi, i innych, bardzo subiektywnych
widzimisie. Oczywiscie, bo jakby nie bylo, wyjatki, zwane Smietanka, nie beda
krytykowane. Kto do Grona Smietanowego zalicza sie wie o tym; kto chcialby a
za grama nic w sobie ze Smietany nie ma ino mlekiem odchudzonym jakims jest,
dowie sie o tym bolesnie ale krotko. Najwyzej larum bedzie i roznosci admin
zlikwiduje.

p_l_

P.S. To akt wynikajacy z desperacji. Byc moze to jedyny wpis w tymze watku,
byc moze to jedyny moj wpis w tym watku. Bedzie zolc, bedzie miod, nie wiem.
Jak narazie mam wrazenie, ze ptaszeciu piorko wypadlszy, w nieprzystojnie ze
zdziwienia otwarta jame ustna ma wpadlo i laskocze. I mie sie juz nie chce
powstrzymywac. Czy ten ptak moglby byc pawiem, ktory to w parku krzyczy dni
swoje odliczajac? To retoryczne, nie odpowiadac prosze.

Piszcie o roznosciach, umawiajcie sie, zdawajcie sprawozdania z meczow,
mowcie jak paskudnie jest wstac lewa noga, grajcie slownie i doslownie,
torebki przynoscie rozne. Ja powiem komu won a komu von.

aj waj
Obserwuj wątek
    • ewka5 Re: miscellaneous 04.06.04, 17:18
      Jeeeeeeezu, no i jak Jej nie kochac. hahahahaahahahahahahahahaahahahahaha
      • hippy_pottamus Re: miscellaneous 04.06.04, 17:24
        no jak, wewku? bo ja nie umim
        a ptaka na spacer wyprowadzam ostatnio regularnie po wizycie; torebka za mala
        hipcio
        • ewka5 Re: miscellaneous 04.06.04, 17:35
          hippy_pottamus napisała:

          > no jak, wewku? bo ja nie umim

          - Lampki kochac nie umiesz?????? Margit, Ty sie ogarnij - bo w rija de zanejra!

          > a ptaka na spacer wyprowadzam ostatnio regularnie po wizycie; torebka za mala

          - ptak od tego jest, jako i torebka.
          • lampka_nie_winna Re: miscellaneous 05.06.04, 02:28
            czy moge powiedziec, ze von, a nawet VON VON obydwie pianki? Moge, bo moja
            zagrodka, wiec, jak wyzej.

            Ja Was strasznie ljublju.
          • hippy_pottamus Re: miscellaneous 13.06.04, 23:20
            wewka zdecydowanie napisala:
            Jeeeeeeezu, no i jak Jej nie kochac. hahahahaahahahahahahahahaahahahahaha
            no wiec, wewku? no wiec? patrzymy sobie samej na usta? i na paluszki? ;-)
            hipek_smutnawy
    • agni_me Re: miscellaneous 05.06.04, 12:34
      Od dwóch dni noszę w sobie kilka myśli, których nawet truskawki z piachem nie
      pomagają ubrać w słowa. Mogłam od razu wejść na forum. Pisać też powinnyśmy na
      zmianę. :-)

      (Lampiuuuuuuuu a jutro się wytrze, a we wtorek to już tylko pakowanie.)

      Piórko, piórkiem - genikiem go, genikiem, a i zajrzyj proszę do Makumby przed
      wyjazdem, może choć zdjęcie? :-)

      • lampka_nie_winna Re: miscellaneous 06.06.04, 15:27
        agni_me napisała:

        > ...a i zajrzyj proszę do Makumby przed
        > wyjazdem, może choć zdjęcie? :-) <

        jawohl, juz jest, a nawet sa, na gazetowych Waszych
        p_l_
    • annuszka lampko_zdecyduj,plz 05.06.04, 15:53
      czy pogubiona jestem w stopnu dostatecznym i czy w zwiazku z powyzszym von czy
      won,mleka odchudzonego nie przypominam,drzwiami nie trzaskam, lewa noga zwykl
      enei wstaje a torebke mam pojemna.

      pozdr;)
    • jenny_s Re: miscellaneous 06.06.04, 10:29
      Czy jak powiem, że nie rozumiem o co chodzi w tym wątku to okażę się
      wystarczająco zagubiona?

      I nie chodzi mi właściwie o wyjaśnienie, chciałabym tylko przez jakiś czas
      pobyć w miejscu gdzie za nieznajomość wszelkiej maści Józefów nie jest się w
      mgnieniu oka skazanym na poćwiartowanie jajcarnią.
      • lampka_nie_winna Re: miscellaneous / fizelis 06.06.04, 11:37
        Tys pieknie nawet zagubiona, jesli nie wiesz jenuszku. Chodzi kolo plotu i
        wlasnymi drogami.
        szmaac

        Czy ja moge tutaj o fizelisiu moja Droga? Otoz jestem na tropie i odkrywam, ze
        cos moze byc "fieselich", to chyba od "fies" - paskudny i takie tam inne
        nieprzyjemnosci. Trudnosc odnalezienia dokladnego znaczenia tegowoz zwrotu
        nakazuje mniemac, ze zostal on zaczerpniety badz z gwary, dialektu, badz
        utworzony w ramach potrzeby chwili.
        Tlumaczenie to nie spelnia w stopniu zadnym wymagan jenuszkowych, wiem o tym,
        ale trwala bede w staraniach doglebniejszego zdefiniowania jakze milo
        brzmiacego zwrotu fizelis.

        p_l_
        • lampka_nie_winna Re: miscellaneous 09.06.04, 16:38
          goraco, 32 stopnie, flip-flop'y à la japoneczka na nogach, stopa klei sie
          niesmacznie do klapka: klap klap, tytka w kacie, bilet w jej bocznym schowku, i
          ptasie mozdzki czekaja na mnie w klimatach rumunskich - milo strasznie.
    • katia28 Re: miscellaneous 09.06.04, 20:03
      jestem zagubiona w czasie i przestrzeni...jak autostrada...w stumilowym lesie...
      • lampka_nie_winna Re: miscellaneous 13.06.04, 21:00
        no kurwa, sobie wlasna torebke przynioslam wlasnie, do wlasnego kata, na
        wlasnego pawia
        ja Was bardzo...
        p_l_
        • lampka_nie_winna mieszanki bosso_nove 16.07.04, 15:24
          czepilo sie mie letnio, wiec wrzuce tutaj

          Tall and tan and young and lovely
          The girl from Ipanema goes walking,
          And when she passes, each one she passes goes "ahhh".

          When she walks, she's like a samba
          That swings so cool and sways so gentle,
          That when she passes, each one she passes goes "ahhh".

          Oh, but I watch her so sadly
          How can I tell I love her?
          Yes, I would give my heart gladly,
          But each day when she walks to the sea,
          She looks straight ahead, not at me.

          Tall and tan and young and lovely
          The girl from Ipanema goes walking,
          And when she passes, I smile,
          But she doesn't see,
          No she doesn't see,
          No she doesn't see.

          (not by me)

          p_l_wcale_nie_z_Ipanemy
          • oldpiernik Re: mieszanki bosso_nove 16.07.04, 15:27
            ipanema nie zrobiła na mnie wrażenia
            więc nie mam żalu, że nie z ipanemy
            a tak ogólnie jest nieszczególnie
            • lampka_nie_winna Re: mieszanki bosso_nove 16.07.04, 15:39
              oldu drogi, toz celem nie bylo wywieranie wrazenia na Tobie. Jedynym celem bylo
              odwiedzenie moich bioder od kolysania sie tak strasznie nieprzystojnego porze
              biurowej.

              Ipanema geograficzna interesuje mnie niewiele. Jesli pragniesz rozwiniecia
              tematu brazyliskiego folkloru, z pewnoscia znajdziesz podczas Twojej
              nieustajacej wedrowki po forach roznej masci to odpowiednie.

              p_l_wciaz_zza_szybki_wciaz
              • lampka_nie_winna appendix 16.07.04, 17:25
                do bosso_novych, upartych

                Zycze Wam Slonca, chociazby w ten weekend, aczkolwiek najbardziej fair byloby
                zawsze, ale tego nie zycze, bo nie mozliwe.

                p_l_
              • oldpiernik Re: mieszanki bosso_nove 17.07.04, 09:37
                eeee...
                mnie się skojarzyła inna ipanema;)
                to była nazwa beach baru w Stomio, przy hotelu Vlassis, hehehe...
                a kołysanie bioder w biurowej porze niczemu nie przeszkadza
                chyba że biurowa nie tylko pora
                słonecznie :)
                OLD
                • lampka_nie_winna telefonicznie i nieprawdziwie 01.08.04, 00:33
                  Siedze za szancem agrestowo-porzeczkowo-malinowym. Czasami przecieka przezen
                  kropla cieczy winnej, tez na owocu wyprodukowanej. Upalem spowodowany bol glowy
                  ucichl, otumaniony granulatem (na wyciagu lisci z lipy) siedzi gdzies w kacie
                  podstawy czaszki. A mnie sie czepilo calkiem z niemiecka i strasznie smutno,
                  choc nie powinno. Zacytuje, bo sie nie odczepi.

                  Kein Schwein ruft mich an,
                  keine Sau interessiert sich für mich,
                  so lange ich hier wohn',
                  ist es fast wie Hohn,
                  schweigt das Telefon.
                  Kein Schwein ruft mich an,
                  keine Sau interessiert sich für mich,
                  und ich frage mich,
                  denkt gelegentlich jemand mal an mich.

                  Den Zustand find' ich höchst fatal,
                  für heut'ge Zeiten nicht normal,
                  wo jederman darüber klagt,
                  das Telefon an Nerven nagt.
                  Ich trau' mich kaum mehr aus der Tür,
                  denn stets hab' ich vermutet,
                  das kaum, das ich das Haus verlass,
                  es klingelt oder tutet.

                  Doch kein Schwein ruft mich an,
                  keine Sau interessiert sich für mich,
                  so lange ich hier wohn',
                  ist es fast wie Hohn, schweigt das Telefon.
                  Kein Schwein ruft mich an,
                  keine Sau interessiert sich für mich,
                  und ich frage mich,
                  denkt gelegentlich jemand mal an mich.

                  Vielleicht, das manche mich im Land der Dänen wähnen,
                  oder fern von hier, wo die Hyänen gähnen.
                  Denn kein Schwein ruft mich an,
                  keine Sau interessiert sich für mich,
                  doch liegt es nicht an mir,
                  ich zahle monatlich die Telefongebühr.

                  Das war für mich kein Zustand mehr,
                  es musste eine Lösung her,
                  das war für mich sofort der Anrufbeantworter.
                  Und als ich dann nach Hause kam,
                  war ich vor Glück und Freude lahm,
                  es blinkte froh der Apparat,
                  dass jemand angerufen hat.

                  Die sanfte Stimme einer Frau verrät mir und erzählt:
                  Verzeihen Sie, mein werter Herr, ich habe mich verwählt

                  Max Raab und Das Palastorchester
                  copy & paste by lampa

                  P.S. Prosze mie nie zabijac, jesli znajde jaka inna (np angielska) wersje,
                  podziele sie oczywiscie nia na lonie mieszanek.

                  p_l_
                  • hippy_pottamus Re: telefonicznie i nieprawdziwie 02.08.04, 17:40
                    ochch, jakze ja cie koham za szaniec i winna niewinnosc przeciekajaca przez
                    palce; mnie sie zagubienie pomylilo z zamoczeniem, przez co mam teraz trzy
                    tuziny zagubionych ogorków, ktore nie chca byc malosolne.
                    przez deszcz zmywajacy z szyby ostatnia kropke natchnienia macham do ciebie
                    lampiu mokra lapa
                    hipek_wyplukany
                    • lampka_nie_winna Re: telefonicznie i nieprawdziwie 03.08.04, 09:30
                      Goraco. Duszno. Dzis maja przyjsc burze. Nie wiem czy dobrze. Mam nadzieje na
                      slonce. Krzak pomidorow zielonych wciaz - chyba wyladuja w patelni. Krzak
                      peperoncini (ale nie Piri Piri tym razem) zieleni sie wciaz niewinnie zamiast
                      bezwstydnie czerwieniec! Zalewa mnie zielonosc, tylko ogorkow posrod niej nie
                      ma. Zjadlabym.
                      Macham bez wytchnienia, bo mnie zaparlo w tym parnym klimacie.
                      p_l_
                      • 1maciejos Re: placzac 03.08.04, 10:02
                        pnacza
                        zaplatawszy wszelkie pnacza wokol zyciowego stolu..
                        klaniam Lampie ochoczo jako, ze dobry na to czas

                        bardzo zaczarowane to są relacje i bardzo ale to bardzo szumiace
                        radnym jestem wielce :)
                        ciejos
                        • niklowany_bar niskocisnieniowo 19.08.04, 13:28
                          where do we go now?

                          kurrr, jak oni to robia, he?
                          • maggy Re: niskocisnieniowo 19.08.04, 16:42
                            niklowany_bar napisała:

                            > where do we go now?
                            >
                            > kurrr, jak oni to robia, he?
                            oni to robia
                            robia
                            robia
                            i zostawiaja
                            takie cus
                            [bez kropek]
                            • lampka_nie_winna Re: niskocisnieniowo 19.08.04, 17:22
                              maggy napisała:
                              > oni to robia
                              > robia
                              > robia
                              > i zostawiaja
                              > takie cus
                              > [bez kropek]

                              flak z olejem?
                              • lampka_nie_winna bizzare 03.09.04, 14:33
                                Prosze nie zapomniec o obligatoryjnym naglosnieniu i profilaktycznych torebkach.
                                Zapiac pasy badz rozluznic sie. Wszystko moze zostac nazwane sztuka.

                                have fun

                                p_l_

                                www.fat-pie.com/flash.htm.

                                • lampka_nie_winna Re: bizzare 03.09.04, 15:06
                                  ehmm, po kiego na glowna linkuje nie wiem, delicje serwuje pod button'em FLASH
                                  TOONS on the right
    • ewka5 tfu! 03.09.04, 15:05
      jeszcze jedno slowo po angielskiemu i oboje z ptakiem nie zdazymy dobiec gdzie
      nalezy w takich razach!
      • lampka_nie_winna Re: tfu! 03.09.04, 15:12
        wewus, ogarnij sie, ptaki tylko po produkcjach w jezyku ojczystym uwalniamy
    • weber9 Protestuje............ 06.09.04, 05:12
      ten post jest zdecydowanie za dlugi!!!


      (albo ja jestem zbyt leniwy by go czytac)

      Weber
      • lampka_nie_winna Re: miscellaneous 30.09.04, 11:06
        jestem zmieszana, doprawdy, bo Was bardzo, ale mimo tego, jak w betoniarce
        zamiast w butonierce
        • lampka_nie_winna Re: miscellaneous 14.10.04, 17:00
          no dobra, co my tu mamy: chamstwo; smutek; chamstwo przeplatane ze smutkiem;
          slodkonosne nie_chamstwo, ktorego nadmiar grozi stanowczo zabrudzeniem obuwia;
          samozwancow (-zwanki) slowem (czasami zdaje sie, ze cialem) ratujacy (-ce)
          kulture tego oto zabytku (czy nie wiedza jeszcze, ze to swoiste Coloseum
          jest?); maslo maslane; Krym i Rzym; wode noszona do studni a drzewo do lasu;
          mlocke; bebny (prosze nie mylic z Oskarka bebenkiem); gegajace fragmenty
          powaznych pism; o smutku juz mowilam? powtorze sie - po pewnych cechach
          zoltawych tenze w kir ubrany dekadent tak szybko sie z tych lamow nie wyniesie;
          etc etc, chyba wystarczy, swieta nie jestem, kamieniami nie rzucam, nawet na
          Czerwonych (ino kciukiem ich).

          Podziekowalam agni za zmiane tematu - teorie chamstwa i dyskusje na temat tejze
          (chociazby jalowe) preferuje jednak o niebiosa od wszelakich innych form
          wystepowania tego zjawiska (no chyba ze jest w wydaniu mnie sympatycznym).

          p_l_
          • lampka_nie_winna Re: miscellaneous 05.11.04, 14:06
            dwa pytania:

            who to fuck is eliksir5?
            who to fuck is malenczuk?
            • maggy Re: miscellaneous 05.11.04, 14:49
              lampka_nie_winna napisała:

              > dwa pytania:
              >
              > who to fuck is eliksir5?
              > who to fuck is malenczuk?
              odp.
              who the fuck cares?
              ;-)))
              • lampka_nie_winna Re: miscellaneous 05.11.04, 19:46
                dzieki gitu, tego mi bylo potrzeba :)
                • lampka_nie_winna miscellaneous 05.01.05, 12:18
                  piekny ten kwadrans bijacych dzwonow byl, piekna ta kawalkada z niecki
                  tutejszej - szkoda tylko, ze z takiej "okazji"

                  brrrr, zamykam okno, zimno jakos i nie wiem czy to tylko z powodu temperatur
                  panujacych za oknem
                  • agni_me godzina dwunasta 05.01.05, 14:01
                    Chwilę przed dwunastą tłumacze Igorowi dlaczego powinien być cicho, o tym, że
                    cisza jest zrozumiała wszędzie, w każdym miejscu na ziemi, że teraz bardzo
                    wielu ludzi w wielu krajach trwa w ciszy. Dwunasta, cholerny cartoon network,
                    czarny ekran z białym napisem "pamięci ofiar tsunami...",mówię: zobacz, nawet
                    programy dla dzieci - Igor sprawdza - fox kids, reklama jakiegoś bzdurnego
                    filmu. I tak się zastanawiam, co godniejsze, czy debilne firmy, ale trzy minuty
                    ciszy, gdy trzeba, czy też niekontrowersyjna papka, ale brak pamięci o tym co
                    ważne.
                    • lampka_nie_winna Re: godzina dwunasta 26.01.05, 10:52
                      To DOPIERO miesiac i JUZ miesiac. Jak rozne sa czasu pojecia.

                      p_l_

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka