rohasek 14.06.04, 00:44 którzy byli słodko-niedosłowni, posiadali całe pokłady szacunku dla płci odmiennej, a chama potrafili elegancko spoliczkować - tak by nikt nie widział:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ameli.a Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 01:09 Cenili smak dobrej herbatki, a beze mnie byli tak smutni jak kodukt w deszczu pod wiatr... Odpowiedz Link Zgłoś
iga53 Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 08:16 ...i choć prysły zmysły, a w słowach ślad tylko został, a ta odrobina mężczyzny już kąpie się nie dla mnie, zakochałam sie w czwartek niechcący, mimo, że obiecałam sobie, iż nie zakocham się tej wiosny, skoro to będzie miłość nieduża. Wysyłam SOS, nie budźcie mnie, śni mi się Stacyjka Zdrój. No i jak tu nie jechać? Jesienna dziewczyna (Dziecię tkaczy). Odpowiedz Link Zgłoś
rohasek Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 18:53 mrrr, ależ się rozmarzyłam i jak daleko wstecz udało mi się sięgnąć pamięcią:), wykrochmalone serwety i pościele przyniesione z magla, wypastowana podłoga, a w tle Starsi Panowie, Kalina, Teleecho z Panią Dziedzic, a ja w kąciku kręcę lalce włosy na wałki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
milusiaa Re: Tęsknię za Starszymi Panami 21.06.04, 20:03 a ja tęsknię za herbatką i pomidorkami za frakiem i różą w butonierce za niskim, głębokim, męskim dwugłosem i pianinkiem za zaglądaniem przez dziurkę i nieproszonymi gośćmi no i oczywiście za tą piosenką, lekką, zwiewną, taką niby prostą i od niechcenia, ale jak bardzo trafiającą w sedno piosenka jest dobra na wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
runek Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 07:26 wiedziałem,ze za mna tęsknisz:) Odpowiedz Link Zgłoś
rohasek Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 09:02 a taaaak starałam się to ukryć :P :))) Odpowiedz Link Zgłoś
bigott Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 09:05 Znow o mnie pisza? b. (i tak wszyscy wiedza, ze jestem egocentrykiem. PS. nie potrafie tylko chama elegancko spoliczkować - tak by nikt nie widział:) Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 15:07 To zupełnie przedziwne, rohaskova Droga, ale onegdaj naszła mnie identyczna tęsknota, jak Ciebie. Przy pewnej okazji towarzyskiej (dość nobliwe przyjęcie) zauważyłam, że, niestety, zupełnie już zanikł obyczaj taki, że panowie wstają na moment, jeśli wstaje od stołu jakaś siedząca przy nim kobieta. Z tego co pamiętam z dzieciństwa, a trochę mi brakuje do Matuzalema, był on przestrzegany. Podobnie jest z innymi zwyczajami ( przepuszczanie w drzwiach kobiety, kultura rozmowy, i tak dalej), które, moim zdaniem, nie są tylko pustymi formami Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 15:16 (Przepraszam, jakieś cuda się dzieją, samo wysłało, pewnie mój komputer postanowił ograniczać moje słowolejstwo:) No więc nie są tylko pustą formą, jak mówiłam, po prostu ktoś, kto nawykł ( w domu, jak sądzę) np. do tego, że innych się nie obraża, albo, że z chamami się nie dyskutuje, albo, że w rozmowie trzeba trzymać się jakichśtam reguł, potem już łatwo nie pozbędzie się tego "gorsetu" ( i dobrze!). Tęsknię za czasami, gdy np. kobieta przeklinająca publicznie od razu nasuwała podejrzenie co do wykonywanego przez nią zawodu, gdy chamów wylewało się na zbity pysk ( szczerze mówiąc, to chyba nie brudzono sobie rąk policzkowaniem ich?:), etc. P. S. A Starszych Panów ( twórczość) poważam niespecjalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rohasek Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 19:03 Droga Tou :) Rohaskowi się wydaje, że to wszystko przez zastąpienie wychowania w szacunku do drugiego człowieka dziwnie pojmowanym bezstresowym wychowaniem :)tudzież czymś jeszcze gorszym wychowaniem bezrodzicowym Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 15:32 toulaa napisała: > To zupełnie przedziwne, rohaskova Droga, ale onegdaj naszła mnie identyczna > tęsknota, jak Ciebie. Przy pewnej okazji towarzyskiej (dość nobliwe przyjęcie) > zauważyłam, że, niestety, zupełnie już zanikł obyczaj taki, że panowie wstają > na moment, jeśli wstaje od stołu jakaś siedząca przy nim kobieta. A ja widzialam wczoraj w tv cos,co wprawilo mnie w oslupienie. Przy stole w kawiarni siedzi kobieta,ok 30 w towarzystwie mezczyzny (troche starszego od niej). Po chwili w drzwiach ukazuje sie jeszcze jeden mezczyzna. POdaje kobiecie reke, a ta(kobieta) co robi? wstaje.I stoi czekajac az nowy usiadzie.(Ten,ktory siedzial,siedzi dalej). A moz enie powinno mnie to dziwic...? Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 16:02 zalezy od pozycji spolecznej mezczyzny wchodzacego :-) jesli byl w typie profesora-nestora, to wstajac kobieta grzeczna byla, tylko jej siedzacy partner kiepskie swej kulturze wystawil swiadectwo [i moze dlatego jemu reki nie podano? ;-))] m.[nie-Kamyczek_Jan] Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 16:07 hippy_pottamus napisała: > zalezy od pozycji spolecznej mezczyzny wchodzacego :-) jesli byl w typie > profesora-nestora, to wstajac kobieta grzeczna byla, tylko jej siedzacy partner > > kiepskie swej kulturze wystawil swiadectwo [i moze dlatego jemu reki nie > podano? ;-))] > m.[nie-Kamyczek_Jan] Odpowiedz Link Zgłoś
she_5 Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 21:50 annuszka napisała: > A ja widzialam wczoraj w tv cos,co wprawilo mnie w oslupienie. Jest taka jedna jedyna sutuacja (ktora sie zreszta kilka razy do roku, w okreslonych sytuacjach, powtarza), kiedy wprawiłabym Cie, annuszko, w osłupienie. Otóż gdy podchodzi do mnie, aby się przywitac, siedemdziesięciokilkuletni wujek mojego męża, to ja podnoszę się z mebla, na którym aktualnie siedzę. Podnoszę się i już, bo mam taka potrzebę. Ale tuż za wujkiem wita się ze mną jego syn, mój rówieśnik. I ja się z nim witam stojąc. Bo głupio mi siadać. Hi hi hi... Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka Re: Tęsknię za Starszymi Panami 14.06.04, 22:09 she_5 napisała: > > Jest taka jedna jedyna sutuacja (ktora sie zreszta kilka razy do roku, w > okreslonych sytuacjach, powtarza), kiedy wprawiłabym Cie, annuszko, w > osłupienie. > Otóż gdy podchodzi do mnie, aby się przywitac, siedemdziesięciokilkuletni wujek > > mojego męża, to ja podnoszę się z mebla, na którym aktualnie siedzę. Podnoszę > się i już, bo mam taka potrzebę. Ale tuż za wujkiem wita się ze mną jego syn, > mój rówieśnik. I ja się z nim witam stojąc. Bo głupio mi siadać. Hi hi hi... Droga she, bingo! ;)) Gdyby podszedl do mnie siedemdziesieciokilkuletni wujek MOJEGO meza wstalabym oslupiala i zostala taka do tej pory(no chyba,ze wczesniej zdazylabym pasc z wrazenia) W sytuacji opisanej przez Ciebie nie widze nic nadzwyczajnego. POzdrawiam serdecznie;) Odpowiedz Link Zgłoś
adi_100 Re: Tęsknię za Starszymi Panami 15.06.04, 14:27 drogie panie chcialy rownouprawnienia to i maja. chamow policzkowac same moga. w drzwiach sie przepchnac, krzeslo przysunac do stolu, zaklac szpetnie dla podkreslenia wagi slow, postac kolo siedzacego nowomezczyzny. ale zal. j. Odpowiedz Link Zgłoś
rohasek Peter Gabriel pięknie śpiewa : 15.06.04, 23:44 ...In the blood of Eden Lie the woman and the man We wanted the union Oh the union of the woman The woman and the man... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_cube Re: Tęsknię za Starszymi Panami 16.06.04, 00:37 > chamow policzkowac same moga. Przepraszam, ale nie rozumiem dlaczego nie moge spoliczkowac chama. Chociaz moge oczywiscie podejrzewac. Otoz wedlug kodeksu Boziewicza, do pojedynku w sprawie honorowej mogly stawac wylacznie strony, ktore ow honor posiadaly, a wiec rowne sobie, czytaj mezczyzni. Kobiety jako nie posiadajace honoru, wybrakowane twory, nie mogly sie oczywiscie pojedynkowac. Moglyby obrazic w ten sposob istoty honorowe, wywolujac u nich nawet utrate honoru! A zatem cham mnie spoliczkuje, a ja stoje w bezruchu oczekujac, az pojawi sie osobnik posiadajacy honor, rownouprawniony do walenia po mordzie, lub wyruszam na poszukiwania tego rodzaju pelnowartosciowego osobnika. Boszsz. Prosze Państwa. Przypominam, że w krajach cywilizowanych kobiety, podobnie jak mezczyzni, uznawane sa za osoby. Posiadaja prawo do glosowania, a wiec zabierania glosu w sprawach publicznych. Moga odzywac sie bez pytania i przebywac na ulicy bez obecnosci osoby towarzyszacej. Nawet kosciol katolicki poczynil niesmialy krok w tem kierunku uznajac z bolem serca na swoj ulomny sposob kobiety za osoby - a wiec istoty rowne mezczyznom. Ciekawostką przyrodniczą dla niektorych osob bedzie rowniez to, ze calowanie po rekach i przepuszczanie w drzwiach obowiazuje wylacznie w kraju nad Wisla. Cala reszta to zwykle chamy ;) I moze jeszcze pozwole sobie dodac, ze od urodzenia wiem na pewno, ze posiadam honor, czy to sie komus podoba, czy nie. Za to honoru nie posiadaja ci, ktorzy ze wszystkich sil pragna mi wmowic ze go nie posiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Tęsknię za Starszymi Panami 17.06.04, 14:12 Ojej, kostko, Ty naprawdę jesteś Nastajaszczaja Feministka! I to jak wzorzec z Sevres! Widziałam Feministkę, prawdziwą, i to nie w telewizorze:)( następnym razem dzieci wezmę, by im pokazać:) P. S. 1. A kto Ci mówił, że nie masz honoru? Ależ to cham(ka) i prostak(czka) był(a)! P. S. 2. Ten poważny: dlaczego do jednego worka wrzucasz zachowania trącące pretensjonalnością i demodee, jak całowanie w rękę, razem ze wstawaniem, witaniem się na stojąco itd.? P. S. 3. Ech, z feministkami i tak nie ma dyskusji:) Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_cube Re: Tęsknię za Starszymi Panami 17.06.04, 17:50 > P. S. 1. A kto Ci mówił, że nie masz honoru? Ależ to cham(ka) i prostak(czka) > był(a)! : ) tou: jak napisalam, Boziewicz, Bo-zie-wicz!, osobnik dokladnie z tej samej epoki co Starsi Panowie 2. > Ojej, kostko, Ty naprawdę jesteś Nastajaszczaja Feministka! I to jak wzorzec z > Sevres! Widziałam Feministkę, prawdziwą, i to nie w telewizorze:)( następnym > razem dzieci wezmę, by im pokazać:) Prosze bardzo. Warto mnię tez pokazywac dzeciom jako starą pannę i egzemplum nieprzystosowania spolecznego. Mozna mna tez dzieci straszyc. Mozemy sie umowic na jakis pokaz specjalny - wszystko dla dobra dzieci. Proponuje wstpnie nastepujace egzempla: - "Kobieta, która siega po to, po co nie powinna siegac" - prowadze samochod, dzieci patrza - "Kobieta, ktorej wydaje sie ze pozjadala wszystkie rozumy" - prezentuje dyplom ukonczenia filozofii z ocena bardzo dobra. -"Kobieta uzurpujaca sobie prawo do najswietszej Sztuki, domeny mezczyzn oczywiscie" - robie zdjecia - "Glupiutka kobieta, ktora nie wie, gdzie jest jej miejsce i kala swoj honor pchajac sie do rzadzenia ojczyzna, a to jest przeciez zajecie zarezerwowane dla mezczyzn ze wzgledu na ich NATURLANE cechy osobowosci i naturalny rozum" - prezentuje sie na tle partii politycznej - "Kobieta zgorszenie siejaca podajac reke mezczyznom" - podaję reke mężczyznom - "Zgorszenie siejaca wymawiajac na glos nieprzyzwoite slowa "homoseksualista", "penis", "prezewrwatywa", "antykoncepcja", "seks przedmalzenski"" - wymawiam slowa "homoseksualista" itd... - "Odzywajaca sie bez pytania" - odzywam sie nie zapytana - "Nierzadnica w konkubinacie żyjaca" - hmmm to bedzie dzieciom trudno ladnie unaocznic, w szczegolnosci dziewczynkom oczywiscie - "Bezwstydnica na gotowaniu nie znajaca sie" - probuje cos upichcis ale mi nie wychodzi, rozwalam jajecznice na podlodze, brudze sie buraczkami a potem jem na miescie lub gotuje moj konkubent - "Zbyt niesmacznie nahalna" - przysuwam sobvie krzeslo, stoje w obecnosci mezczyzn, proponuje randke lub cokolwiek innego, mowie duzo i glosno, mowie brzydkie slowo, oswiadczam sie mezczyznie, itp. - "Kobieta, ktora ubiera sie nieskromnie" - ide po ulicy ubana w mini i mocno wydekolrowana bluzke - "Kobieta, ktora skalala swoj rod wyjatkowa bezczelnoscia" - przy kilku osobach i bez skrupulow zwracam uwage jakiemus mezczyznie, osmielajac sie posiadac wlasne zdanie (eh, chcialabym miec tyle odwagi zeby jakiemus "mezczyznie" z Mlodziewzy Wszechpolskiej zwrocic na glos uwage ,tak zeby poczul sie tak zle jak ja, kiedy czytam dajmy na to tak glupie posty jak kreona, ale jak na razie niestety boje sie sily fizycznej i boje sie dostac kamieniem w łeb) Jestem otwarta na propozycje, kochani, jesli przyjdzie Wam do glowy jeszcze jakis happening dla dobra dzieci, to prosze bardzo zglaszajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Etam, taką feministkę to ja mam w domu 17.06.04, 21:34 Oczekiwałam już na tym pokazie dla dzieci czegoś specjalnego, jakieś biustonoszy palenie, jakieś czytanie co pikantniejszych kawałków z "Cosmopolitan", np."Jesteś samowystarczalna, po co ci ten truteń głupi i bezużyteczny, ta ludzkości zakała?"; jakieś wreszcie rzucanie lotkami do celu, którym będzie sylwetka samca w brudnym podkoszulku, rozwalonego przed telewizorem, i pokrzykującego:"Stara, piwo zimne przynieś w tej chwili, tylko w podskokach!"(zamiast twarzy mozna wkleić zdjęcie byłego męża/narzeczonego), itd. sugar_cube napisała: > : ) tou: jak napisalam, Boziewicz, Bo-zie-wicz!, osobnik dokladnie z tej samej epoki co Starsi Panowie 2. No, nie, jemu chodziło o samą zdolność do pojedynkowania się, czyli "dawania satysfakcji honorowej", gdyż kobieta była uznana za "impropre au duel" - za tę (zdolność) serdecznie dziękuję:) Napisał, co następuje: "Rozdział I. Osoby zdolne do żądania i dawania satysfakcji honorowej Art. 1 Pojęciem osoby zdolnej do żądania i dawania satysfakcji honorowej albo krótko: osobami honorowymi lub z angielskiego gentelmenami nazywamy (z wykluczeniom osób duchownych) te osoby płci męskiej, które z powodu wykształcenia, inteligencji osobistej, stanowiska społecznego lub urodzenia wznoszą się ponad zwyczajny poziom uczciwego człowieka." Jak widzisz, również bardzo wiele osób płci męskiej nie spełnia wymogów:) Ale ad meritum, czemu uważam, że taką feministką to i ja jestem: > - "Kobieta, która siega po to, po co nie powinna siegac" - prowadze samochod, > dzieci patrza Moje dzieci też patrzą, jak ja prowadzę, i to często gęsto oczy zasłaniając, lub krzycząc przy zmianie pasów: "uważaaaaj!zajechałaś mu drogę!". Prócz tego sięgam, gdzie wzrok nie sięga, i po to, co nie powinnam, czyli pilota (wprawdzie nie od TV, ale od wieży). > - "Kobieta, ktorej wydaje sie ze pozjadala wszystkie rozumy" - prezentuje > dyplom ukonczenia filozofii z ocena bardzo dobra. Też mi się to wydaje dość często:)Z bogatej kolekcji posiadanych przeze mnie dyplomów mogę pokazać np. Ukończenia Kursu Wyszywania Makatek Ściegiem Krzyżykowym 1. i 2. stopnia, organizowanego, przez, nomen omen, Ligę Kobiet Polskich. > -"Kobieta uzurpujaca sobie prawo do najswietszej Sztuki, domeny mezczyzn > oczywiscie" - robie zdjecia Zdjęć nie robię, ale oglądam, segreguję i pozuję - to prawie to samo?:) Uprawiam codziennie Sztukę - domenę mężczyzn, czyli gotowanie. > - "Glupiutka kobieta, ktora nie wie, gdzie jest jej miejsce i kala swoj honor > pchajac sie do rzadzenia ojczyzna, a to jest przeciez zajecie zarezerwowane dla mezczyzn ze wzgledu na ich NATURLANE cechy osobowosci i naturalny rozum" - > prezentuje sie na tle partii politycznej O nie, naturlana akurat nie bywam, bo nie piję:), do rządzenia Ojczyzną się nie pcham, ale nie dalej niż w ostatnią niedzielę dzieci wrzucały do urny mój głos, a głosowałam, ofkors, jak Mąż kazał, bo ja się paniedzieju, na polityce i tak nie wyrozumiem, żeby ino zabrali tym cholerom Kowalskim tą działkę, co se nieprawnie kupili. - "Kobieta zgorszenie siejaca podajac reke mezczyznom" - podaję reke mężczyznom O, tu jak u Moliera - zachowuję się jak feministka, nawet nie wiedząc o tym. Uczono mnie, że kobieta pierwsza podaje rękę mężczyźnie, m. in. dlatego, że nie ze wszystkimi musi mieć chęć się witać. > - "Zgorszenie siejaca wymawiajac na glos nieprzyzwoite > slowa "homoseksualista", "penis", "prezewrwatywa", "antykoncepcja", "seks > przedmalzenski"" - wymawiam slowa "homoseksualista" itd... Eeeetam, tu mi znowu nie zaimponujesz, Siostro. Moje Dzieci nawet te słowa wymawiają, i wiedzą, co znaczą, co dopiero ja. > - "Odzywajaca sie bez pytania" - odzywam sie nie zapytana Me too. Jedynym nie odzywającym się bez pytania stworzeniem w moim domu, a nawet w ogóle nie odzywającym się ( może boi się przy mnie odezwać?) jest bojownik syjamski (Betta splendens). Choć w istocie, nastąpiła pewna polaryzacja odzywań, np. obecnie mój Mąż odzywa się głównie po to, by wyartykułować żal, że nie ma w domu z kim pogadać o ME w piłce nożnej ( pewnie wolałby mieć w domu, na ten czas, jakiegoś Stwora Pikusopodobnego:) > - "Nierzadnica w konkubinacie żyjaca" - hmmm to bedzie dzieciom trudno ladnie > unaocznic, w szczegolnosci dziewczynkom oczywiscie W świetle ich uświadomienia, o którym wyżej, nie będzie to trudne, i w tym punkcie rzeczywiście jestem zdana na Ciebie:) Ale uwaga! Nie zaimponujesz byle czym, Przyjaciółmi Rodziny jest para homoseksualistów, od lat w konkubinacie żyjąca:) > - "Bezwstydnica na gotowaniu nie znajaca sie" - probuje cos upichcis ale mi nie wychodzi, rozwalam jajecznice na podlodze, brudze sie buraczkami a potem jem na miescie lub gotuje moj konkubent O, to, to, wreszcie coś z Cosmo, to jedzenie na mieście jest ładne! Bo w kwestii rozwalania różnych rzeczy na podłodze też nie mam konkurencji:) > - "Zbyt niesmacznie nahalna" - przysuwam sobvie krzeslo, stoje w obecnosci > mezczyzn, proponuje randke lub cokolwiek innego, mowie duzo i glosno, mowie > brzydkie slowo, oswiadczam sie mezczyznie, itp. Sakra, też bym chętnie sobie pobyła niesmacznie nachalna, tylko to oświadczanie się mężczyźnie mi w tym bruździ. To często trzeba tak się oświadczać? Jak często gdzieś tak? Z raz na 2 tygodnie? I stale temu samemu? > - "Kobieta, ktora ubiera sie nieskromnie" - ide po ulicy ubana w mini i mocno > wydekolrowana bluzke O, to też, no wypisz wymaluj, raz bluzka była faktycznie pokolorowana, i wydekoltowana też, jak moje Dziecko, wówczas dwuletnie, bawiło się kredkami i nożyczkami. O mini nie powiem, bo zaraz Wiktymolożki się odezwą ze swymi teoriami o prowokowaniu zboków:) > - "Kobieta, ktora skalala swoj rod wyjatkowa bezczelnoscia" - przy kilku > osobach i bez skrupulow zwracam uwage jakiemus mezczyznie, osmielajac sie > posiadac wlasne zdanie Łomatkojedynoijezusieświęty, a ja to raz (w 89 roku) zwracałam uwagę kilkunastu mężczyznom (ówczesnemu rządowi) przy wieluset osobach (współdemonstrantach), ale za to własne zdanie zapłaciłam: uderzeniem przez zomowca pałką w ramię, nocą w komendzie na Świętojańskiej i zatrzymaniem legitymacji studenckiej do wyjaśnienia:) Uff, stwierdzam więc, że życie feministki niełatwe jest (choćby jakie posty długie musi pisać), ale nic nadzwyczajnego - więc, kostko, przygotuj coś special:) Kończę tradycyjnym zawołaniem: Ręce precz od mojej macicy! t. nolens volens feministka Odpowiedz Link Zgłoś
rohasek Re: Tęsknię za Starszymi Panami 17.06.04, 15:37 Słodka Kostko :) To policzkowanie - to raczej metafora miała być w moim zamyśle, a tu niemal słychać poplaskiwanie na chamskich policzkach :))) Pamiętaj! Zawsze najlepsze jest : Móc zrobić wszystko... ale wybierać to co chce się robić. Ty chcesz policzkować - policzkuj! Ja poczekam na Starszego Pana :) Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: Tęsknię za Starszymi Panami 16.06.04, 11:19 A co ma równouprawnienie wspólnego z chamstwem i brakiem męskości, czy kobiecości? Wydaje mi się, że prawo do dziedziczenia, prawo głosowania, prawo do pracy i godziwego zań wynagrodzenia nie ma z tym nic wspólnego, przynajmniej ja nie potrafię znaleźć sensownego połączenia. A ty, adi, potrafisz? Odpowiedz Link Zgłoś
rohasek Re: Tęsknię za Starszymi Panami 16.06.04, 11:54 też nie widzę związku :) ale być może ten post Adiego to jakaś podpowiedź gdzie pies pogrzebion, najwyraźniej jakaś część męskiej populacji pojmuje równouprawnienie kobiet jako stymulację konkurencji "wyścig o miejsce w autobusie" Odpowiedz Link Zgłoś
holga Re: Tęsknię za Starszymi Panami 23.06.04, 04:00 jak tesknisz za starszymi panami idz na weekend do domu starcow albo seniora+# tam tego jest pelno mozesz nawet pomoc dupki meskie myc kazda pomoc jest mile widziana dziekuje tobie imieniu starszych panow z klubu seniora# TEN Odpowiedz Link Zgłoś
rohasek Re: Tęsknię za Starszymi Panami 23.06.04, 06:47 służba bliźniemu zawsze dawała mi sporą satysfakcję więc rozważę TEN wariant rozwoju... Odpowiedz Link Zgłoś
holga Re: Tęsknię za Starszymi Panami 23.06.04, 16:21 wiedzialem ze masz dobre serce kobieto dla starszych panow mozesz odemnie zaczynac Odpowiedz Link Zgłoś
rohasek Re: Tęsknię za Starszymi Panami 24.06.04, 12:03 człowiek to nie może mieć nigdzie chwili wytchnienia zaraz go jakiś starszy pan znajdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
holga Re: Tęsknię za Starszymi Panami 24.06.04, 21:52 nie myslisz omnie ty popierdulko TEN Odpowiedz Link Zgłoś
rohasek Re: Tęsknię za Starszymi Panami 24.06.04, 23:20 jakoś się sobie nie dziwię Odpowiedz Link Zgłoś
holga Re: Tęsknię za Starszymi Panami 25.06.04, 02:29 mloda zawsze zdziwiona TEN Odpowiedz Link Zgłoś