05.08.04, 08:56
Lucyna kochała swoje siedem marzeń
przed południem ,po sutym śniadaniu
siadała przy biurku naprzeciwko okna
i zaczyna JE porządkować

Wycierała irchową szmatką śmieszne brzuszki
czyściła wykoślawione nóżki
na koniec pryskała ICH głowy perfumami
/które co prawda były 10 % wodą toaletową/

W zależności od pór roku
i własnego nastroju
ustawiała JE w co raz to innym szeregu

Pieniężnogruby zmieniał często swoje miejsce
ale nigdy nie postawiła go na szarym końcu

Najwięcej czasu poświęcała
przy szukaniu miejsca dla Miłosnopragnącego
Jednego dnia był tuż na początku
żeby następnego znaleźć się tuż przed końcem

Było też jedno Marzenie
Które bardziej starannie wycierała i zlewała perfumami
To nazywało się Zamążchęciem

Były czasy w życiu Lucyny gdy razem
z Miłosnopragnącym stały obok siebie ramie w ramię

Ale w miarę upływu lat
rozerwała ich braterską więź, przedzielając
Domkobiałym i Pracolubiącym


Tego dnia Lucyna
gdy jak zwykle zagubiona w swoich Marzeniach
starała się układać ich kolejność na półce
Na dworze za muślinowym oknem
skończył padać deszcz
Palec tęczy uchylił firanki
rozsypał paletę kolorów w mieszkaniu Lucyny

Niebieski trafił do Domkobiałego
Żółty do Pracolubnego
A czerwony do Miłosnopragnącego

Lucyna odsunęła krzesło
i stojąc spojrzała na swoje Marzenia

NIE MIAŁY NIC WSPÓLNEGO Z TĘCZĄ.
**************************************

Sarenka przed deszczem)



Obserwuj wątek
    • l3pp4 Re: TĘCZA 05.08.04, 09:31
      O, Michal Wiśniewski zagląda i plodzi na foczu?
      • oldpiernik Re: TĘCZA 05.08.04, 09:33
        "...to tęcza tęcz,
        wystarczy tylko spojrzeć..."


        OLDSZARY
      • sarna_z_lasu Re: TĘCZA 05.08.04, 09:46
        l3pp4 napisał:

        > O, Michal Wiśniewski zagląda i plodzi na foczu?

        dziekuje
        zaraz przejrze/przesłucham michała)))
        • sarna_z_lasu Re: TĘCZA 05.08.04, 10:39
          sarna_z_lasu napisała:

          > l3pp4 napisał:
          >
          > > O, Michal Wiśniewski zagląda i plodzi na foczu?
          >
          > dziekuje
          > zaraz przejrze/przesłucham michała)))



          **************************
          L3pp4

          -Michał jak się okazało /sorki/jest już passe
          posłuchaj teraz tercetu egzotycznego
          Pamela .......och .Pamela .........)))
    • paleta_barw pocieszenie... 05.08.04, 11:23
      > Sarenka przed deszczem)

      nie obawiaj się deszczu..
      nic to..:)
      szukaj swojej "tęczy"


      Deszcz obmywa miasto
      z wszelkich oznak obłudy
      ukazując jego prawdziwą twarz ..
      spod pyłu gwarnych rozmów
      wygląda smutna ...
      pachnąca asfaltem rzeczywistość...
      Migoczące w świetle ulicznych
      latarni krople deszczu ...
      cichym szlochem opuszczają niebo
      by stać się jednolitą całością
      złożoną z tysiąca innych łez
      umarłych dusz ....
      Zlewają się ze sobą
      stróżkami kapiąc z parapetów..
      Są chwilą melancholii
      zmywają udrękę...
      stają się wyzwoleniem .
      Niebo płacze milionem łez
      i skarg...
      Miasto tonie w zwierzeniach winnych
      warg
      Daje rozgrzeszenie..
      uspokaja..
      napełnia nadzieją na coś pięknego ...
      w chwili ostatecznego...
      zwątpienia
      ofiarowuje...
      świetliste zjawisko tęczy
      jako symbolu ziszczenia
      nierealnej mrzonki zranionej
      ..fantazji

    • oldkompleks Re: TĘCZA 05.08.04, 12:51
      Arkadij i Borys Strugaccy
      "Daleka Tęcza"

      Zupełnie inna bajka.
      Też smutna raczej.

      OLDNAMARGINESIE
    • nonstop Re: TĘCZA 05.08.04, 13:10
      sarna_z_lasu napisała:

      Lucyna kochała swoje siedem cudownych mydełek
      przed południem, przed śniadaniem,
      siadała w łazience na ekhem... sedesie (nomen omen)
      i przeglądała je...
      te od Diora, te od CK, te Givenchy, te od Ireny Eris,
      a te z przecen i gratisów w galeriach...

      polerowała irchową szmatką ich śmieszne brzuszki,
      nie wiedząc, które wybrać na dziś
      na koniec pryskała je perfumami
      /które co prawda były 10 % wodą toaletową/

      W zależności od pór roku
      i własnego nastroju
      ustawiała JE w co raz to innym szeregu
      te na rano, te na wieczór, a tamte na później

      przygladała się swojej pięknej łazience...
      pierwszy raz była w kurorcie o takiej jakości obsługi,
      nie mogła już doczekać się soboty,
      aż wreszcie będzie mogła się wykąpać!

      • liczydelko marzenie nona o tęczy.. 05.08.04, 14:04
        nonstop napisał:

        > przygladał się swojej pięknej łazience...
        > pierwszy raz był w kurorcie o takiej jakości obsługi,
        > nie mogł już doczekać się soboty,
        > aż wreszcie będzie mogł się wykąpać!
        >

        nonstop zazdrosnym okiem..
        spoglądał na mydełka sarenki,
        lubił pławić się w luksusie
        jak to non - hedonista!

        podkradał wszędzie zapach mydełek..
        gratisowo wąchając nosem,
        zastanawiał się czy będą pasowały
        do jego wymarzonej łazienki..

        w swój zakątek ukrytych myśli,
        wcisnął najskrytsze marzenie...

        zapachy wody toaletowej
        miłośnie całkiem mu rozum odjęły
        marzył tak w swojej naiwności
        o wspólnej z sarenką kąpieli...
        • oldkompleks liczydełko niekonsekwencją razi 05.08.04, 14:19
          "liczył na cud"

          powinno być, ooo!

          OLDKOMPLEKS
          (jakby nie było)
          • liczydelko cuda się zdarzają? 05.08.04, 14:28

            ..niech On nie liczy na to!
      • sarna_z_lasu Re: TĘCZA 05.08.04, 14:42
        • kamila77 Re: TĘCZA 05.08.04, 14:54
          I tak wlasnie, sarno, powinnas pisac.
          • liczydelko kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 15:04
            ..nie potrafi czytać liter?
            • agni_me Re: kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 15:53
              liczydelko napisała:

              > ..nie potrafi czytać liter?

              Trzeba przyznać, że to profesjonalna krytyka pisarstwa sarny. Zdumiewająco
              trafna. Same litery.

              Natomiast na pytanie zawarte w temacie postu odpowiedz jest prosta - lubi jak
              na kartkach są słowa, które tworzą dobrą i niegrafomańską całość. W
              przypadkach, kiedy tekst nie spełnia tych najprostszych wszak warunków,
              zdecydowanie lepsza jest czysta kartka. Prawda?
              • kamila77 Re: kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 16:00
                Prawda ;-)

                (na dowod moge dac linke)
              • liczydelko liczydełko zdumione też 05.08.04, 16:03
                ..już myślało..że Kamila sama pisać nie potrafi:P
              • sarna_z_lasu Re: kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 17:37
                agni_me napisała:

                > liczydelko napisała:
                >
                > > ..nie potrafi czytać liter?
                >
                > Trzeba przyznać, że to profesjonalna krytyka pisarstwa sarny. Zdumiewająco
                > trafna. Same litery.
                >
                > Natomiast na pytanie zawarte w temacie postu odpowiedz jest prosta - lubi jak
                > na kartkach są słowa, które tworzą dobrą i niegrafomańską całość. W
                > przypadkach, kiedy tekst nie spełnia tych najprostszych wszak warunków,
                > zdecydowanie lepsza jest czysta kartka. Prawda?

                **************************************************
                Prawda!@!
                "Wariant chiński" polegający na tym
                ,że mądrzejsi postanawiają
                chwycić za "mordę" głupszych /oczywiście dla ich własnego dobra/
                Również wtedy udawadniając ,że role "mądrych"
                są wyłącznymi.


                Jak ptaki na wiosnę przylatują
                stare slogany/patrz grafomania/ , a udawadnianie ,
                że nie jest się wielbładem jest mało skuteczne .

                Nie nalezy wpadać w pułapkę
                mówienia o rzeczach ,które były omówione lepiej .


                • agni_me Re: kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 18:12
                  Sarno,

                  "wariant chiński" polega tu nie na zamordyźmie, ale na tym, że to, co piszesz
                  przypomina bardzo "sztukę" po Rewolucji Kulturalnej.

                  Masz oczywiście do tego prawo i pewnie namiastka publikacji daje ci wiele
                  radości, a również cieszy pokaźne grono wrażliwych wielbicieli.

                  Może jednak wystarczyłby jeden wątek, zamiast zakładania nowego za każdym
                  razem, gdy męczył cię talent?
                  • sarna_z_lasu Re: kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 18:22
                    a podobnież mizoginzm to należy sie tylko mężczynom hahaha
                    chyba ,że/cytat /:płeć jest tylko fazą w społeczeństwie /M.Konopnicka/
                    • agni_me Re: kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 19:13
                      Tym razem obstawiłam prawidłowo, który wpis będzie z wycieczką osobistą i
                      wygrałam w zakładach czatowych dwie butelki wina. Sądziłam, że zasugerujesz mi
                      szpetotę, ale liczy się trafnie podany wpis, a nie zarzucana przypadłość. Jeśli
                      ci lepiej z mizoginizmem niż z "moimi": szpetotą, rozpaczliwą samotnością,
                      schizofrenią, zmarnowanym życiem, zgorzknieniem (inwencja "wrażliwych" jest
                      dość schematyczna bez względu na płeć), to proszę, czuj się swobodnie.

                      Ps. Ten lekko archaiczny i rustykalny styl twojej ostatniej wypowiedzi bardzo
                      mi się podoba.
                      • sarna_z_lasu Re: kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 20:04
                        A jednak dydaktyka rodzi owoce.
                        Pierwsze sliwki robaczywki )))))))))))
                        • agni_me Re: kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 20:48
                          dydaktyka nie rodzi owoców, jedynie smrodek (by Wańkowicz).
                          • sarna_z_lasu Re: kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 20:57
                            czy już nastapił ten dzień?
                            kryzys kultury na forum czatowych wpisów
                            czy tylko jedna wypowiedż implikuje jej poczatek
                            e chyba nie
                            skądże

                            albo czy warto nadwrażliwie reagować na prostote
                            zjawiska jamkim sa posty z forum?

                            przecież nadwrazliwość taka
                            nie wynika chyba ze zbyt emocjonalnego odczytywania .

                            Mozna też żyć z protezą zamiast nogi
                            i mozna też żyć bez konieczności odpowiadania .


                            /prywatnie/

                            Agni me- sory
                            ale muszę juz iść
                            do domu
                            więcej nie bedę cię /dzisiaj/ czytać

                            • agni_me Re: kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 21:09
                              :-) to było miłe popołudnie, świetnie się bawiłam.
                              • sarna_z_lasu Re: kamilka lubi puste kartki? 05.08.04, 21:14
                                ja też nie najgorzej
                                a nawet więcej
                                dzięki
                                a ta mizo ..to tak głupio wyszło )
                                dobranoc
                      • pikus Re: kamilka lubi puste kartki 06.08.04, 15:47
                        agni_me napisała:

                        >
                        > Ps. Ten lekko archaiczny i rustykalny styl twojej ostatniej wypowiedzi bardzo
                        > mi się podoba.

                        Tak. To jest najlepsze slowo w calym watku: rustykalny. Jak wiecie, niedawno
                        byly Mistrzostwa
                        Europy. Ogladalem je sluchajac komentatora niemieckiego, i on kiedys, gdy
                        zawodnik "wyjasnil sytuacje" wykopem pilki na 10 pieter w trybuny, okreslil to
                        zagranie jako
                        "etwas rustikal", "nieco rustykalne". Bardzo mi sie to spodobalo, i
                        zastanawialem sie nawet,
                        jakie niuanse znaczeniowe moze miec to slowo w 2 roznych jezykach. Temu
                        sprawozdawcy
                        tez sie spodobalo chyba, bo pozniej jeszcze w 2 chyba meczach okreslenie
                        powtorzyl, ale
                        juz nie mialo to takiej Mocy jak za pierwszym razem.

                        Taa, i chyba na jeden watek wystarczy jednorazowe i celne uzycie tego slowa,
                        takze
                        po polsku?

                        :-)

                        Pikus
                        • oldpiernik piernik lubi puste słowa 06.08.04, 15:54
                          pudło
                  • liczydelko zatwardzenie talentu? 05.08.04, 18:22
                    agni_me napisała:

                    Może jednak wystarczyłby choć jeden wątek, zamiast złośliwości pod adresem
                    nowych za każdym razem, gdy się pojawiają?
                    • agni_me Re: zatwardzenie talentu? 05.08.04, 19:31
                      Jedno zdanie, a tyle przeinaczeń, kiedyś celował w tym Urban.

                      1) Sarna nie jest nowa.
                      2) Złośliwości (jeżeli to w ogóle złośliwości) kierowane są pod adresem WPISÓW,
                      a NIE osób. Zdumiewa mnie wciąż, jak zrozumienie tego przekracza możliwości
                      umysłowe wielu osób. Proszę wskaż mi jedną złośliwą uwagę wobec sarny, a nie
                      jej wpisu. Oddam wygrane butelki wina.
                      3) Nie traktuję forum jako miejsca do wypróżnień, wyraźnie nas to różni.
                      • sarna_z_lasu Re: zatwardzenie talentu? 05.08.04, 20:02
                        Objawienie mocy iluzji postów czatowych /nawet goopich/
                        jest niestety tylko objawieniem
                        a niech ich mocą./haha/

                        Słowa i struktury gramatyczne,
                        bogactwo treści i symboliki,
                        wirtuozeria języka,
                        schemat kompozycyjny,fabularność /lub nie/
                        postaci-
                        nakazują by
                        w sensie dydaktycznym czy zgoła wychowaczym
                        nie czytać postów osób niemądrych.

                        Lecz stawianie znaku równości pomiędzy:
                        słowem- literatura
                        a słowami :wpis na forum
                        jest
                        budowaniem mitologi
                        manipulowaniem i dochodzeniem do paradoksu.

                        Matriarchalny jezyk ,
                        którym mówia mądrzy , mający na celu ucywilizować nierozumnych
                        prowadziłby do obnażania
                        humorystycznego/w swej prostocie/ grzechu Egocentryzmu
                        /w stosunku do nierozumnych/ i wprowdzenie opieki wychowaczej.




                        • agni_me Re: zatwardzenie talentu? 05.08.04, 21:07
                          Staraj się dalej, kiedyś się uda.
                          • liczydelko liczydełko jest 05.08.04, 21:18
                            ..o tym przekonane i liczy na więcj liter sarny:)
    • cwi Re: TĘCZA 05.08.04, 16:36
      Tęcza to jest to tanie i przelotne świecidełko,
      gdy mimo ogólnej pogody, ktoś musi koniecznie cos skroplić.

      Tytuł pasuje.
      • freya Re: TĘCZA 05.08.04, 17:37
        A ja proponuję jako odpowiedź na opowieść o niejakiej Lucynie, wierszyk Boya o
        pewnej Ludmile. Proszę sobie poszukać na własną rękę (hmmm), bo w tym upale nie
        chce mi się stukać.
        • liczydelko poznajemy marzenia? 05.08.04, 18:02
          freya napisała:

          > A ja proponuję jako opowieść wierszyk Boya o
          > pewnej Ludmile.

          ..liczę na lepsze:P
      • liczydelko tylko tyle? 05.08.04, 17:38
        cwi napisał:

        > Tęcza to jest to tanie i przelotne świecidełko,
        > gdy mimo ogólnej pogody, ktoś musi koniecznie cos skroplić.

        mało danych:P
    • mietowe_loczki Re: TĘCZA 05.08.04, 19:42
      zostawić was samych na pół dnia

      :)
    • paleta_barw po deszczu na niebie.. 05.08.04, 21:29
      Tęcza
      ..w niej łączą się marzenia...
      gwiazd..
      błękit..
      niebo..
      ziemia....
      kolor lasów..
      lekkość babiego lata,
      powiew przypływu z morskiego świata...
      Skupiają się w niej słoneczne promienie,
      krople deszczu niczym drogocenne kamienie..

      stapiają się w jedność
      ..jedwabnymi szalami
      dzieląc niebo....
      ...z błędnymi ptakami....
      • cwi Re: po deszczu na niebie.. 05.08.04, 22:47
        Tyle samo moznaby rzec o kałurzy.


        To raz, a dwa, to:

        Grafomiania i niezrealizowanie to jedna z najtrudniejszych par.
        • liczydelko powiedziało... 05.08.04, 23:03
          cwi napisał:

          > Tyle samo moznaby rzec o kałurzy.
          >

          ..wysychające jezioro fantazji?:P
          • liczydelko liczydełko przeprasza fantazje 07.08.04, 09:08
            liczydelko napisała:

            > cwi napisał:
            >
            > > Tyle samo moznaby rzec o kałurzy.


            ..wysychające jezioro fantazji?:P

            liczydełko policzyło na innym forum litery napisane z fantazją o kałuży
            zatem przeprasza fantazję i poprawia
            powinno być:
            ..powiedziało wysychajace jezioro ortografii!
        • liczydelko ..Twoje wyznania?:P 05.08.04, 23:07
          cwi napisał:


          >
          > Grafomiania i niezrealizowanie to jedna z najtrudniejszych par.
          >
        • paleta_barw do nieba ... 05.08.04, 23:57

          modlitwę zaniosę
          • cwi Biedny Bułat... 06.08.04, 08:26
            by się popłakał, gdyby zobaczył jakie
            Hare Kriszna zrobiono z jego pięknym utworem.
            • liczydelko Re: Biedny Bułat... 06.08.04, 09:16
              cwi napisał:

              > by się popłakał, gdyby zobaczył jakie
              > Hare Kriszna zrobiono z jego pięknym utworem.
              >
              >

              ..znowu osobiste wyznania?:P

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=8307206&a=8316064
              • agni_me chamonimkom i chamonimom nie n/t 06.08.04, 10:39
                • liczydelko liczydełko liczy 06.08.04, 10:47
                  ..ktoś zaczyna się powtarzać?:P


                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=8307206&a=8307206
                  • freya Re: liczydełko liczy 06.08.04, 15:14
                    Jeśli liczydełko już liczy, niech sobie łaskawie policzy do dziesięciu. I
                    proszę jęzora nie pokazywać, bo to brzydko!
                    • liczydelko Re: liczydełko liczy 07.08.04, 09:36
                      freya napisała:

                      > Jeśli liczydełko już liczy, niech łaskawie policzy do dziesięciu. I
                      > proszę jęzora nie pokazywać, bo to brzydko!

                      freya nie potrafi liczyć..woła liczydełko na pomoc?
                      proszę:
                      1
                      2
                      3
                      4
                      5
                      6
                      7
                      8
                      9
                      10
                      bez jęzora:)
                      • freya Re: liczydełko liczy 07.08.04, 13:37
                        liczydelko napisała:

                        > freya napisała:
                        >
                        > > Jeśli liczydełko już liczy, niech łaskawie policzy do dziesięciu. I
                        > > proszę jęzora nie pokazywać, bo to brzydko!
                        >
                        > freya nie potrafi liczyć..woła liczydełko na pomoc?
                        > proszę:
                        > 1
                        > 2
                        > 3
                        > 4
                        > 5
                        > 6
                        > 7
                        > 8
                        > 9
                        > 10
                        > bez jęzora:)

                        Liczydełko potrafi istotnie liczyć. Potrafi także znakomicie przeinaczać cudze
                        słowa; czyżby miało przeszłość w prasie komunistycznej? Jesli liczydełko zechce
                        jeszcze raz przeczytać mój wpis, zauważy, że napisałam, że "liczydełko powinno
                        SOBIE policzyć do dziesięciu". A skoro juz to zrobiło, to niech łaskawie
                        zejdzie z ringu.
                        • sarna_z_lasu Re: liczydełko liczy 07.08.04, 13:43
                          czyżby to było słowo ostatnie )?
                          ale zawsze jest pierwszym-choćby niczym było

                          Jaka to"poszczyzna"/tu/ i z którego wieku -oczywiście nie -wiem ?
                          Sarna /co w spólce za bardzo jej nie ma/
                        • liczydelko przepraszam czy tu biją? 07.08.04, 14:42
                          freya napisała:

                          >A skoro juz to zrobiło, to niech łaskawie
                          > zejdzie z ringu.
                          >

                          "tak biją" - odpowiedziała freya siedząc na ringu

                          liczydełko odliczyło:
                          raz
                          dwa
                          trzy
                          i
                          przestraszone(z wielkim jęzorem) uciekło z ringu

                          • freya Re: przepraszam czy tu biją? 08.08.04, 16:14
                            Ufff, nareszcie. Nie ukrywam zadowolenia.
                • ameli.a Re: chamonimkom i chamonimom nie n/t 07.08.04, 20:35

                  Homonim to wiem ale chamonim to jakiś neologizm powstały w wyniku kompilacji?
                  chomik i mim
                  cham i muminek
                  cham i onimek ( ale co to jest onimek?)


                  • agni_me Re: chamonimkom i chamonimom nie n/t 08.08.04, 22:36
                    Połączenie dwu słów : cham i anonim. Tłumaczyć dalej?
        • sirius1 Re: po deszczu na niebie.. 06.08.04, 17:24
          Mapiszmy to jesce ras a poprawnie tylko trozke inaczej,
          moznabylismy rzec cos o rzece, kalurzy sie o Kalurzynskim,
          grafoniania udziela lekcji,nieizrealowala tematu, ha ha
          • sirius1 Re: po deszczu na niebie.. 06.08.04, 17:28
            to mialo byc pod madrym panem cwi tylko nie zrealizowalem
            tego w sposob hmm.. jak to powiedziec...getting rusty i realize
    • lesniczy101 Spokój ma być w lesie. Tylko zwierzynę straszycie. 06.08.04, 16:07
      Co, do sarny przywarliście, jak nie przemierzając jakis kłusownik. Tymczasem
      wszyscy tu podobnie bredza. Od tego chyba jest to forum chatorum. Gadamy co nam
      slina na język przyniesie. Rezenzenci z bożej łaski, zagonili mi sarenkę.
      Naładuje flintę pieprzem i jak po tyłkach walne, to oprzytomniejecie.
      No już, donbra. Pozdrawiam was dzieciaki i tak, bom cierpliwy i miłuję żyjątka.
      leśniczy101 ze strzelbą
      cmok
      • oldpiernik Re: Spokój ma być w lesie. Tylko zwierzynę strasz 06.08.04, 16:13
        cmokasz się w strzelbę?

        OLDWSTRACHU
        • lesniczy101 Re: Spokój ma być w lesie. Tylko zwierzynę strasz 06.08.04, 16:43
          oldpiernik napisał:
          > cmokasz się w strzelbę?
          > OLDWSTRACHU

          No, żeby lepij niesła.
    • paleta_barw Re: TĘCZA 11.08.04, 11:51
      ..żal
      ..że tak ważny problem, który nam tu nakreśliła sarenka,
      został tak spłycony..
      dużo młodych ludzi..marzy o miłości, domku, szczęściu....
      ale tylko marzy..
      przestawiając sobie swoje marzenia..z miejsca na miejsce
      nic nie robią ..aby je zrealizować...
      masz racje sarenko.. takie marzenia są jak tęcza
      tytuł bardzo pasuje do Twojej smutnej opowieści o Lucynie

      ps.
      mam nadzieję ..że dobrze spędzasz urlop..
      wracaj szybko
      pozdrawiam serdecznie:)))))
      • facet.taki Re: TĘCZA 11.08.04, 23:44
        paleto barw, sarenka, jest madra bardzo, a ty???
        • paleta_barw Re: TĘCZA 12.08.04, 10:14
          facet.taki napisał:

          > paleto barw, sarenka, jest madra bardzo,


          co do tego jesteśmy zgodni...

          a....
          co do palety..
          co Pan.. facecie.taki..
          uważa za ....mądrość..?
          sprawdza Pan na forum dyplomy uniwersyteckie?

          paleta ma szeroki wachlarz....
          jak to paleta....
          bywa na niej i mądrość...
          i głupota też tam czasem bywa....
          i uśmiech...
          i radość...
          i smutek...
          i żal...
          i wiele, wiele innych barw.....



    • oldpiernik Re: TĘCZA 18.08.04, 15:45
      z tego wszystkiego zapomniałem, ile kolorów ma tęcza
      i nie wiem, dlaczego tęczówka moja jest szara, a nie tęczowa
      wykładu z mieszania barw też nie pamiętam
      bez względu na obecność palety
      co dalej?

      OLDZSZARZAŁY
      • rohasek Re: TĘCZA 18.08.04, 16:39
        OLDZIE ZSZARZAŁY :)
        proponuję udać się
        na wakacyjny baleyage
        może są gdzieś fajne promocje :)
        pozdrawiam
        rohasek
        nucąc pod nosem "niech na głowie stanie tęcza, malowana Pani kredką..." :)
      • paleta_barw Re: TĘCZA 18.08.04, 18:15
        żeby nie nudzić..tak tylko prosto wyjaśniając:)
        kolor tęczówki oka..nie ma nic wspólnego z widzeniem barw..
        do naszego oka trafia promień światła..odbity od przedmiotów,
        które nas otaczają i nic wspólnego nie ma z kolorem naszej tęczówki:)
        np. w nocy oko ludzkie nie widzi kolorów..(wszystko zależne jest od światła)
        a kolor tęczówki oka dostajemy w "spadku" po rodzicach:)
        promień światła jest pozornie tylko biały..ale składa się z fal barwnych
        ..nasze oko może zobaczyć w naturze rozdzielony promień światła na wszystkie
        istniejące barwne fale..właśnie jako tęczę na niebie..:)
        ale ja nie o tym..
        tęcza jest symbolem złudzenia
        mrzonki nieosiągalnej..pojawiającej się i znikającej
        tak jak błędne ptaki na niebie...
        lecą i nie znają swojego celu..
        błąkają się..pragną lecz nie mogą osiągnąć swoich pragnień..
        pozostają błędnymi ptakami na niebie..łączącymi się z kolorowymi szalami
        tęczy...
        uważam ..
        że wątek został spłycony, niepotrzebnymi "ringami" o formę napisanej opowieści..
        a temat został gdzieś pominięty.. niezauważony

        sarenki opowieść o Lucynie
        to opowieść o takim błędnym ptaku.. który marzy zapatrzony w tęczę..
        ale...
        tylko patrzy pielęgnuje obraz..
        wyciera brzuszki marzeniom(jego marzenia leżą)
        Lucyna nie łapie w ręce.."pędzla"
        "nie maluje swojego obrazu życia"
        nic w nim nie poprawia..
        nic w nim nie ulepsza..
        nic w nim nie zmienia..
        przestawia tylko swoje marzenia..
        z miejsca na miejsce

        przychodzi mi rohasku na myśl inna piosenka..
        życie to nie jest sen..
        wszystko zależy od nas...
        nikt nie przyjdzie
        nikt za nas nam nie .."namaluje"
        żeby nasze marzenia się spełniły

        .."To nie jest sen
        Rzeczy naprawdę dzieją się
        Stoisz czy biegniesz
        Dotykają cię
        Z każda chwilą

        Możesz rzeźbić je palcami
        Możesz zmieniać je słowami
        Los srebrzy się
        U Twoich stop
        Królujesz mu..

        Rzeczy naprawdę dzieją się
        Armią kolorów otaczają Cię
        Z każdej strony..

        Otwórz oczy rozłóż ręce
        By nazbierać jak najwięcej
        Podpisuj dni imieniem swym
        królujesz im!"..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka