pikus 27.09.04, 15:59 Macie jakies? Mnie np. denerwuje "Ciulalla" (DJ Bobo). Pikus Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.09.04, 16:03 pikus napisał: > Macie jakies? > > Mnie np. denerwuje "Ciulalla" (DJ Bobo). > > Pikus I jeszcze Aguillera i "Dirty". Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
zabi_odbiornik Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.09.04, 16:10 "Alwayn on my mind" Pet Shop Boys ostatnio kocham Mandaryne. Kolesie z Whitesnake chyba sie posikali, jak uslyszeli jej wersje. Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.09.04, 16:13 Najbardziej denerwujaca piosenka Kazika jest "Andrzej Golota". Odpowiedz Link Zgłoś
freya Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.09.04, 17:25 Angielskojęzyczne produkcje Roberta Gawlińskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
binka Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.09.04, 17:36 w tym wątku zamierzam cieszyć się, że nie znam angielskiego ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
fuihui Wilki stepowe 28.09.04, 00:35 Hmm....Gawlinski takze nie zrobil na mnie jakiegos piorunujacego wrazenia, rozumiem - ze wolisz wartosci plynace z jego madrych i wyjatkowo poetyckich tekstow. O, chocby z tego: Wiszę na krzyżu, jestem sam Nie czuję, jak umarłe drzewo Klejnoty ziemi, złota blask Nie dla mnie a nade mną niebo Wiszę na krzyżu cały czas Meteoryty fruną z gwiazd Życie jak wiatr gna przez świat Wiszę na krzyżu, jestem sam Bo tak samotnie umieramy Wygasa płomień w każdym z nas Płomień którego wciąż nie znamy Wiszę na krzyżu cały czas Meteoryty fruną z gwiazd Życie jak wiatr gna przez świat Dokąd zmierzamy?......... fuihui Odpowiedz Link Zgłoś
freya Re: Wilki stepowe 28.09.04, 17:15 fuihui napisał: > Hmm....Gawlinski takze nie zrobil na mnie jakiegos piorunujacego wrazenia, > rozumiem - ze wolisz wartosci plynace z jego madrych i wyjatkowo poetyckich > tekstow. Hmm, wygląda na to, że oduczanie Cię tej nieznośnej nadinterpretacji (i przypisywania dziwnych opinii) to walka z wiatrakami, ale jeszcze raz spróbuję: Pikus wyraźnie pytał o NAJBARDZIEJ irytującą piosenkę, a nie o WSZYSKIE, które nas irytują. JEDNĄ, a nie o cały komplet. Tu akurat jest sprawa bardzo błaha, ale takie pełnej złej woli nadinterpretacje zdarzają Ci się również i przy poważniejszych sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
fuihui Re: Wilki stepowe 28.09.04, 18:11 Freyo, zaszlo jakies nieporozumienie, nie wierze - aby moj zamiar nie byl dla Ciebie dosc czytelnym. Ale, z mila checia wyjasnie co nastepuje: 1.Proszono o podanie najbardziej drazniacej piosenki - TY napisalas, "wszystkie angoljezyczne produkcje Roberta Gawlinskiego". To juz generalizacja, nie zas podanie KONKRETNEGO tytulu - postanowilem, ze odpowiem w tej samej manierze. 2."Nie lubie..." odebralem na tej zasadzie, iz lubisz polskojezyczne piosenki Roberta, zas z jakichs powodow nie lubisz, kiedy poslugije sie w swych tekstach jezykiem angielskim. 3.Idac dalej tym tropem (lubisz polskie - nie lubisz angielskich) zacytowalem jeden z tekstow Wilkow, abys mogla wyrobic sobie odpowiednie zdanie i na przyszlsoc wpisac (jesli, znow bedziesz chciala generalizowac): nie lubie jakichkolwiek produkcji Wilkow. Ani po polsku, ani po angielsku (jak widac na zalaczonym obrazku, tak polskie jak i angielskie wersje sa siebie warte) 4.To nie nadinterpretacja, ale i n t e r p r e t a c j a Twych slow. Prawda jes, iz zdania "nie lubie anglojezycznych produkcji Gawlinskiego" nie wynika automatycznie, ze nie lubisz ich polskich wersji. Zinterpretowalem, ze lubisz, wiec dalem Ci mozliwosc ponownego rozpatrzenia Twych wyborow muzycznych. fuihui Odpowiedz Link Zgłoś
freya Re: Wilki stepowe 29.09.04, 10:09 Czy ze zdania "Najbardziej z wszystkiego nie znoszę wódki Wyborowej" można wnioskować, że uwielbiam wódki kolorowe (i może jeszcze zapijam się nimi na śmierć)? Czy ze zdania "Nie znoszę kawy" można wnioskować, że uwielbiam wszystkie inne napoje? Czy ze zdania "Najbardziej z wszystkich zup nie znoszę krupniku" można wnioskować, że lubię wszystkie pozostałe? Czy ze zdania "Najbardziej drażnią mnie angielskie piosenki Gawlińskiego" wynika naprawdę, że lubię jego polskie? Moim zdaniem na wszystkie powyższe pytania należy odpowiedzieć przecząco. Twój trop "Nie lubię angielskich, a więc lubię polskie" jest po prostu tropem błędnym, wynikającym z błędnego rozumowania. Odnoszę niejasne wrażenie, że dobrze o tym wiesz, tylko jesteś ogarnięty jakąś dziwną obsesją prawienia mi złośliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
fuihui *** 29.09.04, 23:29 Napisalas: Odnoszę niejasne wrażenie, że dobrze o tym wiesz, tylko jesteś ogarnięty jakąś dziwną obsesją prawienia mi złośliwości. Odpowiadam: "se non è vero è (molto) ben trovato". fuihui Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.09.04, 19:55 ostatnio to 'cos' o-zone, czy jak im tam. Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.09.04, 22:25 "Wszystkim nam brakuje szczęścia" w wykonaniu (i produkcji chyba też) artystki Kowalskiej Kasi oraz wszystkie utwory Beaty Kozidrak, ze szczególnym uwzględnieniem "zataczałeś krąg gdzieś daleko stąd między szklanki brzegiem a dnem" (tytułu nie znam). Z anglojęzycznych dla bini to większość Madonn, Christin Aguilierów, Kylie Minogue'ów, Britney Spears'ów itd. oraz, z dawnych, niejakie Bee Gees, oraz "You're my heart, you're my soul", wykonawcy nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.09.04, 22:34 toulaa napisała: > "Wszystkim nam brakuje szczęścia" w wykonaniu (i produkcji chyba też) artystki > Kowalskiej Kasi Boj sie Boga. > oraz wszystkie utwory Beaty Kozidrak, ze szczególnym > uwzględnieniem "zataczałeś krąg gdzieś daleko stąd między szklanki brzegiem a > dnem" (tytułu nie znam). oj wszystkie, wszystkie...tytul jest denerwujaca piosenka, a nie wokalistka. > Z anglojęzycznych dla bini to większość Madonn, Christin Aguilierów, Kylie > Minogue'ów, Ale "Can't get it out of my head" (na na na na na na na na) mnie nie denerwuje. Nie mowiac o "Where the wild roses grow". A co do Madonny, to w jej wykonaniu nie denerwuje mnie chyba _nic_. Madonna rulez. Britney Spears'ów itd. oraz, z dawnych, niejakie Bee Gees, > oraz "You're my heart, you're my soul", wykonawcy nie znam. Modern Talking, czyli Dieter Bohlen i Thomas Anders. Pozdrowko, Pikus Odpowiedz Link Zgłoś
zabi_odbiornik Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 11:13 "Nie mowiac o "Where the wild roses grow"" jebnak watpie, czt to jej piosenka. za posepna:) Odpowiedz Link Zgłoś
wkamil Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 12:04 Oczywiscie, ze nie jej, tylko Nicka Cave'a. Odpowiedz Link Zgłoś
zabi_odbiornik Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 12:58 no so ty koza? ja myslal zawsze, ze to jakis wampajer z nio spiwa:) Odpowiedz Link Zgłoś
wkamil Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 14:32 To dlatego ze czytujesz Wampa? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zabi_odbiornik Re: najbardziej denerwujaca piosenka 30.09.04, 10:54 no lepiej czytac "wampa" niz czasopismo dla sraluchow "draska":) Odpowiedz Link Zgłoś
wkamil Re: najbardziej denerwujaca piosenka 30.09.04, 11:10 Czyli "draski" juz nie czytasz, przerzuciles sie na "wampa"? :-) Fakt, moze to i lepiej, teraz jestes intelektualista :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.09.04, 22:36 senne_marzenie napisała: > ostatnio to 'cos' o-zone, czy jak im tam. > Czekalem, kto to pierwszy napisze :) Odpowiedz Link Zgłoś
reery Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.09.04, 23:34 tylko ,ze ta denerwujaca piosenka zrobila furrore w niemalze calej Europie. a jednej z polskich wokalistek, ktora miala zarówno dobre teksty jak i muzyke nie udalo sie za wiele zdzialac. Odpowiedz Link Zgłoś
reery Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.09.04, 23:35 senne_marzenie napisała: > ostatnio to 'cos' o-zone, czy jak im tam. > przez pierwszy miesiac jak teo tylko widizlem to przelaczalem na innny kanal, ale po wakcjach juz nie bylem w stanie, bo leciala na kazdym:P Odpowiedz Link Zgłoś
fuihui Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 00:18 Wszystko "wspolczesnej polskiej muzyki rozywkowej" + bliskowschodni pop. fuihui Odpowiedz Link Zgłoś
demoniczny_spinacz Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 08:14 Rapujący Krzychu Krawczyk w duecie ze spiewającą Edytą Bartosiewicz (a może odwrotnie?)oraz Kasia Kowalska w tej pieśni, w której wyznaje, że kiedys była diamentem. Odpowiedz Link Zgłoś
runek Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 08:16 "Stacja W-wa" :) Lady Pank - chyba poszukam tekstu i poproszę ireo o wytłumaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
runek juz mam :) ireo do dzieła :) ew. inni :) 28.09.04, 08:20 W moich snach wciąż Warszawa Pełna ulic, placów, drzew Rzadko słyszysz tu brawa Częściej to drwiący śmiech Twarze w metrze są obce Bo i po co się znać To kosztuje zbyt drogo Lepiej jechać i spać Wszystko było by inne Gdybyś tu była, ja wiem Nie tak trudne i dziwne Gdybyś tu była, ja wiem Noce są zawsze długie A za dnia ciągły szum Mało kto to zrozumie Dokąd gna zdyszany tłum Wszystko było by inne Gdybyś tu była, ja wiem Nie tak trudne i dziwne Gdybyś tu była, ja wiem... Jeśli miłość coś znaczy To musi dać znak Kiedyś też to zobaczysz Powiesz mi tak: Zniknie Warszawa Tak jawa, jak sen Życie to nie zabawa Dobrze to wiem W moich snach wciąż Warszawa I do grosza wciąż grosz Ktoś mi mówi: to Sprawa A ja chcę uciec stąd Wszystko było by inne Gdybyś tu była, ja wiem.... szczególnie denerwuje mnie tekst :"ktos mi mowi: to Sprawa" Odpowiedz Link Zgłoś
kamila77 Re: juz mam :) ireo do dzieła :) ew. inni :) 28.09.04, 11:09 Ależ to jest Bardzo Piekny Utwor o tym, ze On za Nią teskni a w stolycy sie ciezko mieszka, zwlaszcza samemu, no doprawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
runek Re: juz mam :) ireo do dzieła :) ew. inni :) 28.09.04, 11:19 a o jaką Sprawę chodzi ? Jak slucham to mam wrażenie,że wokalista też się dziwi ('co oni mi tu każą spiewać ?') Odpowiedz Link Zgłoś
kamila77 Re: juz mam :) ireo do dzieła :) ew. inni :) 28.09.04, 11:35 Sprawa, no to ona, znaczy ją, to chyba każdy ma swoją, no to ja nie wiem. Stawiam na to,ze podmiot liryczny pracuje w Wielkiej Korporacji, tak, tak, o wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
runek Re: juz mam :) ireo do dzieła :) ew. inni :) 29.09.04, 09:25 a dlaczego tłum dyszy ? Odpowiedz Link Zgłoś
t_waits Re: juz mam :) ireo do dzieła :) ew. inni :) 29.09.04, 11:31 runek napisał: > a dlaczego tłum dyszy ? to dyszenie to cywilizacyjno-globalizacyjna astma w krajach wysokorozwiniętych występuje naprzemiennie z bezdechem efektywności, Odpowiedz Link Zgłoś
t_waits Re: juz mam :) ireo do dzieła :) ew. inni :) 28.09.04, 13:28 ten tekst tez mnie rozwalił hehehe rozumie romantykow ze zero logiki ale to przegiecie : > W moich snach wciąż Warszawa > Pełna ulic, placów, drzew > Rzadko słyszysz tu brawa > Częściej to drwiący śmiech juz od tego momentu nic nie wiadomo bo: on niby romantyk, gadajacy o drzewach placach z wyraźnym lirycznym podtekstem spiewa ze sni o wawce gdzie wiadomo liczy sie kasa, kasa, zero sentymentów, za złotówke kosa w plecy a On jest INNY, romantyk przezywa wyraznie rozdarcie wewnetrzne co on tam robi ?? tego nie wie nikt i sie nie dowie do konca piosenki > Twarze w metrze są obce > Bo i po co się znać > To kosztuje zbyt drogo > Lepiej jechać i spać no tu wyraznie przelewa sie gorycz samotnosci i zionie zmeczenie zyciem i pogarda dla wartosci materialnych > Wszystko było by inne > Gdybyś tu była, ja wiem > Nie tak trudne i dziwne > Gdybyś tu była, ja wiem zakłada że wie jaka ona jest i ze gdyby tu była zajełaby sie jego poszarpanym ego wyraznie jednak jest wyczuwana nuta niepewnosci bardziej przypomina to nostalgiczne wycie niz autentyczne przekonanie ze rzeczywiscie by tak było - gdyby tu była. "ja wiem" - jest ledwo słyszalne > Noce są zawsze długie > A za dnia ciągły szum > Mało kto to zrozumie > Dokąd gna zdyszany tłum bezsenność wynikająca ze stresów w pracy wykonywanej dla dobra pojawiającej się później "SPRAWY" nadciągająca zima, która wydłuża bezsenny czas i chłopięce zacięcie w nierozumieniu świadomości określanych przez warunki bytowania sprawia, że wokalista drugi refren śpiewa z dużo większym zaangażowaniem, rzekłbym nawet z rosnącą desperacją > Wszystko było by inne > Gdybyś tu była, ja wiem > Nie tak trudne i dziwne > Gdybyś tu była, ja wiem... ona - jako antidotum placebo > Jeśli miłość coś znaczy > To musi dać znak naiwna wiara autora słów, że w życiu "samo się coś zrobi" ale kazdy ma swoją filozofię > Kiedyś też to zobaczysz > Powiesz mi tak: > Zniknie Warszawa > Tak jawa, jak sen > Życie to nie zabawa > Dobrze to wiem te wersy są dla mnie najmniej zrozumiałe chyba bardziej logiczne byłoby : "Kiedyś też to zobaczysz Odpowiesz mi: tak" Co znaczyłoby że ona odpowie mu TAK, na wiadome pytanie które pozwoli żeby też tu była gdzie on. Jeśli jest tak jak w cytacie Runka, wiele się wyjaśnia bo oto ONA okazuje się być wróżką do której on chodził w miejscu, w którym kiedyś mieszkał, uzależnił się i teraz chodzi po tej wawie jak dziecko we mgle bo nie ma mu kto przyszłości przepowiadać. Jest nieprzewidywalnie, ciemno, straszno. > W moich snach wciąż Warszawa > I do grosza wciąż grosz > Ktoś mi mówi: to Sprawa > A ja chcę uciec stąd > Wszystko było by inne > Gdybyś tu była, ja wiem.... No, wiadomo w końcu zrozumiał ze to nie jego swiat nie jego SPRAWA i chce uciec tylko dokąd? Do wróżki? Jakiego znaku potrzebuje? Te pytania pozostają bez odpowiedzi Kilkaktornie powtórzony na koniec refren ma zapewne niczym mantra umocnić w odbiorcy nadzieje że wszystko dobrze sie skończy i że nie trzeba wkładać nadmiernego wysiłku w nadawanie kształtu własnemu życiu tylko czekać na znaki. Nie skomentuje "walorów" muzycznych ani tego warszawskiego walczyka LP, ani tej przyogniskowej ballady zawodzonej przez jak zwykle smutną Kasię Kowalską. Jakie nastroje społeczne - taka muzyka. Smutna muzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
runek dzięki :) 28.09.04, 13:44 no i tego mi było trzeba :):):) A nie opowiesci o psychicznej defloracji,kompleksach,banowaniu,grupach trzymających wątek,cudzej podłości itd :). Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: juz mam :) ireo do dzieła :) ew. inni :) 28.09.04, 13:59 t_waits napisał: > > Rzadko słyszysz tu brawa > > Częściej to drwiący śmiech > > juz od tego momentu nic nie wiadomo bo: no to wyglada jak opis pokoju Przyjaciele (dalej tez sie nie zgadzam :) P. Odpowiedz Link Zgłoś
ireo runek, zamiast tych haseł rzuć lepiej maila :-) 30.09.04, 14:23 W moich snach wciąż Warszawa... - ale przecież to nic złego - być z prowincji. mnóstwo ‘ludzi z Warszawy’ jest z prowincji i nic im się nie śni. Pełna ulic, placów, drzew... - autor dyskretnie pomija istnienie w Warszawie ludzi, którzy o każdej porze roku są dominującym elementem (pardon) krajobrazu. może i słusznie (znaczy, pomija). Rzadko słyszysz tu brawa... - no ba. jeśli usunął ludzi, to niby kto ma mu bić te brawa? parkomaty? Częściej to drwiący śmiech... - to my. np. runek i ja. wszystko się zgadza. Twarze w metrze są obce... - sukces. zauważył jakichś ludzi. przynajmniej w metrze są. Bo i po co się znać To kosztuje zbyt drogo... - pomyślałem sobie że jak będę tak interpretował po linijce, to nigdy nie skończę. weźmy po dwie na raz. jeśli artysta ma na myśli, że poznanie jego twórczości (a przez to osoby) drogo kosztuje, to znów ma rację, bo ceny płyt do niskich nie należą. a przecież nie będę kupował na stadionie, bo jak pójdę na stadion to wolę kupić coś lepszego. Lepiej jechać i spać Wszystko było by inne Gdybyś tu była, ja wiem Nie tak trudne i dziwne... - weźmy od razu 4 linijki, inaczej będzie się to wlec nie wiadomo ile. pewnie, że lepiej jechać i spać, niż słuchać czegoś takiego. ale co biedny muzyk (i/lub tekściarz) może robić w sytucji braku ukochanej dziewczyny? tylko tworzyć, niestety (chociaż w tym przypadku lepiej byłoby jechać, albo spać. i tu znów autor ma rację). jechać i spać jednocześnie można np. w ruskim pociągu sypialnym – niedrogo, a daleko. prędko się stamtąd nie wróci. Gdybyś tu była, ja wiem Noce są zawsze długie A za dnia ciągły szum Mało kto to zrozumie... - rzeczywiście wiele osób może mieć trudności ze zrozumieniem motywów powstania tego tekstu. czego to ludzie nie uważają za warte zapisania, a nawet zaśpiewania. wszystko przez to, że ukochanej dziewczyny ciągle nie ma. gdyby była, nie trzeba by było pisać tych bzdur. można by je było mówić dziewczynie. Dokąd gna zdyszany tłum Wszystko było by inne Gdybyś tu była, ja wiem Nie tak trudne i dziwne Gdybyś tu była, ja wiem... - wydaje mi się, że już to gdzieś słyszałem. może w jednej z poprzednich zwrotek. jedyną nowością jest pytanie ‘dokąd gna zdyszany tłum’, ale skoro artysta spotyka ten tłum wyłącznie w metrze, to odpowiedź jest oczywista. aby poznać miejsca docelowe i plan dystrybucji tłumu należy jedynie przestudiować plan trasy umieszczony w wagoniku (również produkcji ruskiej). w Warszawie nie jest to skomplikowane. Jeśli miłość coś znaczy To musi dać znak... - to wspaniałe zdanie, którego konstrukcja przypomina twierdzenia w rodzaju: kto ma zawód żebraczy, musi mieć jakiś brak; oraz: kiedy ktoś coś tłumaczy, to to musi być tłum. no po prostu musi. ja też nie mogłem się powstrzymać, żeby nie potraktować tych dwóch linijek osobno. bo jeśli ktoś coś traktuje, to musi umieć prowadzić traktor. Kiedyś też to zobaczysz Powiesz mi tak: Zniknie Warszawa Tak jawa, jak sen Życie to nie zabawa... Dobrze to wiem - autor dobrze wie, że łatwo sprawić, żeby warszawa zniknęła. wystarczy odstawić ją do składnicy złomu (jeśli chodzi o samochód, ale dokładnie to samo dotyczy motoru marki jawa), albo wejść do piwnicy i zgasić światło (jeśli chodzi o miasto). ale życie to nie zabawa i dlatego stosowanie takich dziecinnych sposobów go nie kręci. artysta jest dojrzały, doświadczony przez życie i dostrzegł, że trzeba się w tej Warszawie jakoś utrzymać i zarobić na metro pisząc gnioty na metry. kiedyś też to zobaczysz. W moich snach wciąż Warszawa I do grosza wciąż grosz... - no właśnie. wracaj chłopie tam skąd przyjechałeś, to będziesz miał niższe koszty utrzymania oraz przestaniesz śnić i śpiewać jakieś koszmary. Ktoś mi mówi: to Sprawa A ja chcę uciec stąd - dziennik.pap.com.pl/?dzial=RYWIN? - nie wiadomo. być może artyście o coś chodziło kiedy to pisał, albo komuś kto to mówił kiedy to mówił, ale to nie jest pewne. patrząc na tę sprawę w kontekście całego utworu, mam wątpliwości. a jak i dokąd uciec, to już autorowi doradziliśmy i coraz bardziej wydaje się, że była to rada właściwa. Wszystko było by inne Gdybyś tu była, ja wiem.... -teraz już wiemy, skąd taka nadprodukcja piosenek nie dających się ani słuchać, ani nawet czytać. po prostu z braku dziewczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
runek Re: juz mam :) ireo do dzieła :) ew. inni :) 14.08.15, 18:30 przypomniała mi się ta piosenka po usłyszeniu innej o podróży metrem ( denerwującej). Ta nowa taka dość wulgarna jest. Myślę jednak ,że ireo da radę wytłumaczyć. Nie jechałem nigdy warszawskim metrem (teraz to się już będę bał) Taco Hemingway - Następna stacja Jarzyna miał urodziny, pojechałem na Młociny Rano kac dopiero przyszedł, gdy mijałem Wawrzyszew Stale pijany, mijam stare Bielany Stale nabuzowany, w starych ubraniach, stale zaspany Jakbym był religijny, to bym poszedł na spowiedź Ale mam kłopoty z Bogiem, myślę widząc Słodowiec Powietrza wylot gdzieś przy metrze Marymont Znów nie starczyło mi na wydech, muszę wyjść na ląd Jedząc kanapkę, strasznie mlaszcze chłopak A to dopiero Plac Wilsona, chyba zaraz skonam Artysta z teką myśli, że jest Matejką, a może Banksym Ale brak mu wyobraźni, zaraz Dworzec Gdański (NASTĘPNA STACJA) Ratusz Arsenał Przedniojęzykowe "Ł", a ja cierpię katusze teraz Zamykam oczy i wróżę, że to już Świętokrzyska Wraz z kababem wsiedli ludzie, mieląc mięso w pyskach (NASTĘPNA STACJA) litr wina i pół wódki I sześć szlugów, byś palił i snuł smutki (NASTĘPNA STACJA) litr wódki i pół wina Koniec lipca, za chwilę już znów zima Jak partyzant w tym smutnym jak pi... mieście Kac gigant i pizza na tłustym cieście (NASTĘPNA STACJA) w tym smutnym jak p... mieście Kac gigant i pizza na tłustym cieście Słyszę grę na krześle, to musi być Centrum Nawet nieźle, niech ktoś werbel mu kupi i wręczy mu Męczy mnie ból, gdy mijam Politechnikę Jakiś typ chce moje miejsce chyba, stoi i łypie (NASTĘPNA STACJA) Pole Mokotowskie Zakonnica zasmucona czyta słowo boskie W wagonie głucha cisza, zaraz Metro Racławicka Wszyscy trochę zaniedbani, każdy pas zaciska Panowie bez żon, penisy ich świerzbią Rozmawiają o kobietach, kiedy mijamy Wierzbno Język spotyka zęby, a tam wina posmak Ale to już ostatnia kropla, zaraz Wilanowska Wyjść muszę, już nie mogę dłużej Deszcze, burze od skroni po móżdżek, tu dopiero Służew Już wiem, znowu nie uzupełniłem płynów Butle wody wprawiam w ruch, synu, już Ursynów Chyba fatalnie widzę, muszę ściąć włosy Mam tego już naprawdę dosyć, mijam Stokłosy Wczoraj demony, chyba piłem z nimi kielich Błagały, żebym dzielił się z nimi, zaraz Imielin A teraz bądźcie cisi jak jacyś mnisi z Shaolin Bardzo mnie głowa boli, no słyszę, zaraz Natolin I nagle wiem, że wpadłem w tarapaty Ostatnia stacja, Kabaty (NASTĘPNA STACJA) litr wina i pół wódki I sześć szlugów, byś palił i snuł smutki (NASTĘPNA STACJA) litr wódki i pół wina Koniec lipca, za chwilę już znów zima Jak partyzant w tym smutnym jak p... mieście Kac gigant i pizza na tłustym cieście (NASTĘPNA STACJA) w tym smutnym jak pi... mieście Kac gigant i pizza na tłustym cieście Rodzina się pewnie modli i tęskni Pewnie na pielgrzymce są u Matki Boskiej Licheńskiej Bo ten melanż trwał mniej więcej ile Kongres Wiedeński Ale wracam, łapię metro, stacja Dworzec Wileński IPhone dzwoni, ale nie mam chęci na rozmowy Stoi praska dziunia w stroju disco-barokowym Teraz pociąg mija szybko stację Stadion Narodowy Kupowało się tu GTA, no i Eminema album nowy Centrum Nauki Kopernik Chłopak w dredach trzyma plecak, w tym plecaku ma zielnik Wciąż pijany, marihuany woń łagodzi skroń Uśmiecham się doń, wychodzi jednak jakiś bezczelny Akordeonista wsiadł na stacji Uniwersytet Kocha grać cygańskie rytmy, ale lubi też krzyczeć Daję mu dwa złote, bowiem również lubię muzykę Choć w sumie wagon metra mu rujnuje akustykę Metro Świętokrzyska Wraz z kebabem wsiedli ludzie, mieląc mięso w pyskach Jedna bestia, trza jej zdobyć sto pęset Ostry sosik plami bluzę gdzieś przy Rondo ONZ Mógłbym dobę tak się wgapiać w niego Zwykła podróż metrem, ile tu jest wrażeń z tego Ale koniec tej przejażdżki, muszę wyjść, znowu patrzeć w niebo Ostatnia stacja, Rondo Daszyńskiego (NASTĘPNA STACJA) litr wina i pół wódki I sześć szlugów, byś palił i snuł smutki (NASTĘPNA STACJA) litr wódki i pół wina Koniec lipca, za chwilę już znów zima Jak partyzant w tym smutnym jak p... mieście Kac gigant i pizza na tłustym cieście (NASTĘPNA STACJA) w tym smutnym jak pi... mieście Kac gigant i pizza na tłustym cieście Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 10:47 Tzn. nie do konca o to chodzilo...no ale trudno oczywiscie polemizowac. Co kogo denerwuje, jego sprawa. Nie chodzilo o: "denerwuja mnie wszystkie piosenki wykonawcy X", bo to swiadczy o niecheci czy tez uprzedzeniu do wykonawcy, a nie ze mamy tu do czynienia z jakas rzeczywiscie denerwujaca piosenka. Poza tym mozna powiedziec mam czego chcialem, na liscie znalazly sie dwie ulubione przeze mnie ostatnio piosenki Kasi Kowalskiej i Lady Pank, przy czym okazuje sie ze denerwuja glownie uwazane za banalne teksty. Kochani, to sa piosenki, popowe czy rockowe, kazdej tekst spisany i podany bez muzyki wyglada glupio. A jak tak spojrzec z dystansu, to okaze sie, ze nie sa wcale takie glupie te teksty. Fraza "wszystkim nam brakuje szczescia" to jest cos...to jest wlasnie "to co dobre", no. Chodzilo o cos takiego, masz radio czy telewizje wlaczone, i reka ci sama do galki albo pilota idzie, chcesz cos kopnac, bo tak Cie to denerwuje. Np. "Everybody dance now" C+C Music Factory albo cos. A nie leci sobie przyjemna melodyjka, tak prosta ze phi, ja pewnie lepsza napisal(a)bym, ale to nie jest moje tylko Mogielnickiego, i to denerwuje. Pikus Odpowiedz Link Zgłoś
pwrzes Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 11:06 czy szersza kategoria "covery umpa umpa" moga byc pikusiu? jesli tak, to wszystkie :) Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 12:04 pwrzes napisał: > czy szersza kategoria "covery umpa umpa" moga byc pikusiu? jesli tak, to > wszystkie :) Ale o co chodzi? :) Odpowiedz Link Zgłoś
pwrzes Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 12:55 Nieudane proby nagrania coveru w stylu umpa umpa, vide wlasnie Mandaryna czy Poison A. Coopera. Takie plaskate sa w odbiorze. M. Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 13:07 pikus napisał: Nie chodzilo o: "denerwuja mnie wszystkie piosenki wykonawcy X", bo > to swiadczy o niecheci czy tez uprzedzeniu do wykonawcy, Nie, wcale nie o tym. Po prostu tak się dziwnie składa, że nędzny wykonawca, który często jest też nędznym autorem tekstów i/lub muzyki produkuje i wykonuje coraz to nowe gnioty. I dlatego większości produkcji Beaty Kozidrak, Urszuli, Britney Spears czy innych przywołanych nie da się słuchać. > Kasi Kowalskiej i Lady Pank, przy czym okazuje sie ze denerwuja glownie uwazane za banalne teksty. Nie tylko ze względu na teksty, również na, mówiąc oględnie, braki wokalne wykonawcy (czytaj: wycie słabiutkim głosikiem, nienadającym sie nawet na występy w szkolnym chórze). Kochani, to sa piosenki, popowe czy rockowe, kazdej tekst > spisany i podany bez muzyki wyglada glupio. O nie, poczytaj Sobie teksty niektórych "dinozaurów rocka" na przykład, czy z musicali, czy wiele innych. > Fraza "wszystkim nam brakuje szczescia" to jest cos...to jest wlasnie "to co dobre", no. O tak, równie dobre są frazy: "Wszystkim nam brakuje miłości", "Wszystkim nam brakuje dobra", "Wszyscy ludzie są braćmi". Przy czym, niestety, w przywołanej piosence jest to śpiewane "na poważnie", a nie w celu, jak u Kazika&Villas "Kochaj mnie, a będę twoją". Aby uprzytomnić bezdenną głupotę tych piosenek przygotowałam kolejną zwrotkę, myślę, że poziomem przystającą do pierwowzoru. Miłego śpiewania:) "Bez celu idę w szarości nocy I nikt mi nie udzieli pomocy Kiedyś dla ciebie byłam twą rybką Ale wszak szczęście kończy się szybko (teraz wycie: Jeheeeheee) I refren: Wszystko, czego brak,to serce, Podaj dłoń, zmienimy świat, Mam dla ciebie ciepłe miejsce I miłości mojej kwiat. (znowu wycie)" Z tych denerwujących to jeszcze cały Chris de Burgh, a z polskich "Ile dałbym, by zapomnieć cię, wszystkie chwile złe, które są na nie", choć np. "To my Polacy", czy "Aniele, dla ciebie tak wiele bym zrobił", lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 01.10.04, 10:21 toulaa napisała: > Nie, wcale nie o tym. Po prostu tak się dziwnie składa, że nędzny wykonawca, > który często jest też nędznym autorem tekstów i/lub muzyki produkuje i wykonuje > > coraz to nowe gnioty. I dlatego większości produkcji Beaty Kozidrak, Urszuli, > Britney Spears czy innych przywołanych nie da się słuchać. Och tak daleko bym nie szedl, zeby nazywac Urszule, czy nawet Beate, ktora lubie nieco mniej, "nedznym wykonawca". Jak one nedzne, to kto jest dobry? Pewnie jeszcze sie taki nie narodzil, ktory by Touli dogodzil. No a Britney Spears jest znana w swiecie profesjonalistka, ktora sprzedala bardzo duzo plyt. > > Kasi Kowalskiej i Lady Pank, przy czym okazuje sie ze denerwuja glownie > uwazane za banalne teksty. > > > Nie tylko ze względu na teksty, również na, mówiąc oględnie, braki wokalne > wykonawcy (czytaj: wycie słabiutkim głosikiem, nienadającym sie nawet na > występy w szkolnym chórze). Kto? Kowalska czy Panasewicz? Kasia zwykle demonstrowala niezly wokal, a teraz ma wreszcie prosta piosenke, ktora zwyczajnie sobie spiewa, i OK. Janusz wiadomo ze struny juz nie te co 20 lat temu, ale przydaje to swoistej patyny jego wokalowi. To nie jest kurcze opera, no :-) > O nie, poczytaj Sobie teksty niektórych "dinozaurów rocka" na przykład, czy z > musicali, czy wiele innych. Tak, one tych dinozaurow byly takie, ze nie wiadomo o co chodzi tak naprawde. Poza tym Mogielnicki tez juz wlasciwie jest dinozaurem polskiego rocka. Rock jest prosty. Ale skoro nawet Agnieszki Osieckiej (szczebelek wyzej) nie cenisz, to co Cie bede przekonywal. > > > > > Fraza "wszystkim nam brakuje szczescia" to jest cos...to jest wlasnie "to > co > dobre", no. > > > O tak, równie dobre są frazy: "Wszystkim nam brakuje miłości", "Wszystkim nam > brakuje dobra", "Wszyscy ludzie są braćmi". Nie do tej melodii, i w ogole nie. Przy czym, niestety, w przywołanej > piosence jest to śpiewane "na poważnie", a nie w celu, jak u > Kazika&Villas "Kochaj mnie, a będę twoją". > > > Aby uprzytomnić bezdenną głupotę tych piosenek przygotowałam kolejną zwrotkę, > myślę, że poziomem przystającą do pierwowzoru. Miłego śpiewania:) > "Bez celu idę w szarości nocy > I nikt mi nie udzieli pomocy > Kiedyś dla ciebie byłam twą rybką > Ale wszak szczęście kończy się szybko no i to jest wlasnie okropne :) > Z tych denerwujących to jeszcze cały Chris de Burgh, a z polskich "Ile dałbym, > by zapomnieć cię, wszystkie chwile złe, które są na nie", choć np. "To my > Polacy", czy "Aniele, dla ciebie tak wiele bym zrobił", lubię. Ja tego nie znam...wszyscy Polacy to jedna rodzina? Pikus Odpowiedz Link Zgłoś
elle.bellee Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 11:26 nic mnie tak nie wkurza, jak zestawienie tuz obok siebie Phila Collinsa, Roxette, Tiny Turner a na deser Billego Joela z niesmiertelną "Uptown girl". Osiagam wtedy stan totalnego znerwicowania i muzyka, miast łagodzić moje obyczje, wyrażnie podkręca poziom mojej agresji. A taki zestaw można usłyszeć tylko w radiu Zet, któremu i sama Madonna-kabalistak nie pomoże hje hje. Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 11:59 elle.bellee napisała: > nic mnie tak nie wkurza, jak zestawienie tuz obok siebie Phila Collinsa, > Roxette, Tiny Turner a na deser Billego Joela z niesmiertelną "Uptown girl". > Osiagam wtedy stan totalnego znerwicowania i muzyka, miast łagodzić moje > obyczje, wyrażnie podkręca poziom mojej agresji. A taki zestaw można usłyszeć > tylko w radiu Zet, któremu i sama Madonna-kabalistak nie pomoże hje hje. Tak. Zgoda co do "Uptown girl". To jest i dla mnie denerwujaca piosenka. Ciekawa koncepcja zestawu, ale gdyby, pomijajac deser, dano np. "In the air tonight"; "It must have been love" i "What's love got to do with it", nie denerwowalbym sie, a wrecz przeciwnie. Dzieki, Pikus Odpowiedz Link Zgłoś
viia Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 12:21 aaaaa kozidrak o złotym deszczu i pomocy poza tym jakoś większość propozycji pikusia (ukłon) jeszcze raz kozidrak i jej piskliwe "kocham cię" i jeszcze raz kozidrak o szklance wody Odpowiedz Link Zgłoś
runek Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 13:06 uwzielas sie na Beatkę 'diamentową kulą dostaniesz między oczy' za karę Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 01.10.04, 09:57 runek napisał: > uwzielas sie na Beatkę > 'diamentową kulą dostaniesz między oczy' za karę Hej, ja moze przypomne, ze byly wprawdzie w tym samym czasie (poczatek 83?) 2 piosenki o podobnych tytulach, ale "Diamentowa kule" spiewal Grzegorz Strozniak z Lombardem (Lombard mnie nigdy nie denerwowal), zas w przypadku Bajmu byla to "Rozowa kula". Pikus Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 12:37 mię żadna nie denerwuje, rozśmiesza, li i jedynie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
binka Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 16:44 ech, no ja nie wiem czy wypada powiedzieć, ale nie lubię tej kolędy : "Jezus malusieńki....płacze z zimna, nie dała mu matula sukienki.." ja wiem, że uboga była, no ale powinna coś znaleźć! i od dziecka płakałam na tej kolędzie i denerwuje mnie do dziś Odpowiedz Link Zgłoś
linka_ma Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 18:44 binka napisała: > ech, no ja nie wiem czy wypada powiedzieć, ale nie lubię tej kolędy : "Jezus > malusieńki....płacze z zimna, nie dała mu matula sukienki.." > ja wiem, że uboga była, no ale powinna coś znaleźć! Biniu, wyluzuj przeca dalej jest ze rąbek z głowy zdjęła, w który dziecie owinąwszy siankiem go okryła... nie becz. Odpowiedz Link Zgłoś
wichrowe_wzgorza Re: najbardziej denerwujaca piosenka 28.09.04, 17:28 Szuczki, nie wiem czyjego "wykonastwa". Odpowiedz Link Zgłoś
binka suplement 28.09.04, 19:10 "Bo do tanga trzeba dwojga" i 'Niech żyje bal", na szczęście nie są już przebojami puszczanymi co chwila Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: suplement 30.09.04, 14:35 binka napisała: > "Bo do tanga trzeba dwojga" i 'Niech żyje bal", > na szczęście nie są już przebojami puszczanymi co chwila Mnie "Tango" nie denerwowalo. Udal im sie ten hicior. Juz nieco bardziej "Bal wszystkich swietych". Nie odnioslem tez wrazenia, ze co chwile puszczano przeboj "Niech zyje bal". To nie jest kategoria "dancingowe umpa umpa". Pikus Odpowiedz Link Zgłoś
wichrowe_wzgorza Re: korekta 28.09.04, 19:11 Jasne:) Nie wymawiam głosek syczących (hyhy) szumiąco, ot. Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: korekta 28.09.04, 22:29 wichrowe_wzgorza napisała: > Nie wymawiam głosek syczących (hyhy) szumiąco, ot. Sakra, a ja nie wymawiam szyczących, to gorzej mam, buuu, eot. Odpowiedz Link Zgłoś
lampka_nie_winna ding_sda 29.09.04, 09:56 ding digi digi digi ding digi ding digi ding digi digi ding i sie stopniuje i coraz wyzej, fajny glos, ale nerwa mnie juz brak do tekstu p_l_ Odpowiedz Link Zgłoś
aps Re: samba dla Ciebie 29.09.04, 11:14 she_5 napisała: > a co! ...ale ja tego chyba nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: samba pa ti/Santana 30.09.04, 10:35 ...nie zanucilbym, ale znam, bo mnie sie te wszystkie Santany myla. Ale nie denerwuja raczej. Odpowiedz Link Zgłoś
she_5 Re: samba pa ti/Santana 30.09.04, 17:32 pikus napisał: > nie denerwuja raczej. do czasu, Piku, do czasu ;). tez to kiedys lubilam Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: najbardziej denerwujaca piosenka 29.09.04, 13:05 "Oczy szeroko zamknięte" zespołu "Łzy" z piąknym refrenem: "Uczę się ciebie na pamięć niecierpliwymi zmysłami". Odpowiedz Link Zgłoś
ejsi Re: najbardziej denerwujaca piosenka 29.09.04, 23:52 piąkny refren brzmi tak: "(...) niecierpliwymi palcami" Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 30.09.04, 10:43 Tzn. jesli chodzi o takie zespoly jak Lzy albo Ich Troje, to ja z poczatku myslalem, ze one w innej nieco lidze wystepuja...no ale wlasciwie dlaczego by nie. Za bardzo jednak sie skupiacie na tekstach na moj gust. Czasem bywa tez, ze jakas piosenka co denerwuje, denerwowac przestaje. W moim przypadku bylo tak z "Elevation" U2. Pikus Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: najbardziej denerwujaca piosenka 30.09.04, 09:42 Jeszcze 2 straszliwe: "Bo tutaj jest, jak jest, po prostu" Kukiza&Borysewicza oraz śpiewane eunuszym falsetem niejakiego Marcina Rozynka czy Rodzynka "Spójrz, wystawy śmieją się z nas" i dalej coś o królu Karolu, tytułu nie pamiętam. Oraz wszelkie Flinty Eweliny i Brodki Moniki. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: najbardziej denerwujaca piosenka 30.09.04, 14:29 Nikt chyba jeszcze nie wspomniał o tfurczości Majki Jeżowskiej i takiej drugiej, co o królu złotym śpiewała Odpowiedz Link Zgłoś
fuihui Re: najbardziej denerwujaca piosenka 30.09.04, 14:37 "Bo wszystkie dzieci nasze sa....." Dlatego spoleczenstwo jest biedne:) fuihui Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 30.09.04, 14:40 Jeszcze mi sie przypomnialo "Never Never Comes" Classix Nouveaux. P. Odpowiedz Link Zgłoś
rubiszon Re: najbardziej denerwujaca piosenka 30.09.04, 22:02 Baska miala fajny biust bueeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
ejsi Re: najbardziej denerwujaca piosenka 30.09.04, 22:15 K.Klich "Nic będę robić"-najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
wysokanka Re: najbardziej denerwujaca piosenka 01.10.04, 08:55 "szukam wciąz miłosci" Beaty K. --------> bo Ona tak szuka szuka i widac nic z tego :(((( buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
jer.emy Re: najbardziej denerwujaca piosenka 03.10.04, 22:27 "The Power of Love" w kazdym wykonaniu (J.Rush, C.Dion)... gdy slysze zawsze zmieniam stacje:) Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: najbardziej denerwujaca piosenka 04.10.04, 13:54 jer.emy napisał: > "The Power of Love" w kazdym wykonaniu (J.Rush, C.Dion)... gdy slysze zawsze > zmieniam stacje:) A bylo jeszcze inne PoL, Frankie Goes to Hollywood. To chyba nie denerwuje. Pikus Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_ha_ha Re: najbardziej denerwujaca piosenka 04.10.04, 11:19 ....Wysoko na dębie gruchają gołębie, a jeden nie grucha, bo to był wiewiórek.... Marek Grechuta Szału dostaję jak to słyszę, działa na mnie jak płachta na byka!!! wrrr Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki wciąż pojawiają się nowe 16.11.04, 10:16 Ref.: Ja nie poradzę nic, uwierz mi Naprawdę chciałam przyjść z całych sił ja nie poradzę nic uwierz mi akurat musiałam być gdzie indziej. I Drzwiami trzasnął, gdy zmrok miasto pokrył tramwaj sunie torowiskiem mokrym w puste centrum jak w dniu inwentur wolny od klientów w kieszeni mieni się kilka polskich 50 Cent’ów tak, że da się usta zwilżyć apetyt wilczy tymczasem miasto milczy jak we śnie dziwny spokój, ale bez odwrotu zdobywa strome stopnie schodów może dziś warto iść jeszcze krok do przodu może dziś ta podróż warta jest zachodu i trafi na nią panią słodką jak cukier jak anioł zamknie usta swym oczekiwaniom, ale pusty klub, tyle prób i znów nokaut jak pustynia pusty jest ten lokal nie ma, na czym zawiesić pijanego oka beznadziejny powrót o chwiejnych krokach tradycyjnie kolejny raz myślał, że przyjdzie ona znów musiała być gdzie indziej musiała być gdzie indziej Ref.: Ja nie poradzę nic... /x2 II To był twardziel zasłużony w undergroundzie, wielki twardziel skazany na wymarcie mimo woli wdarł się w potyczki spódniczki to było coś jak lodowaty prysznic ostudził jego bunt i zaciętość wszystkim bliskim chciał pokazać, że obronną ręką oprze się jej wdziękom obszedł się z nią cienko z opadniętą szczęką zrobiło mu się miękko dużo mówił wśród ziomków, a z panienką jak posąg nie dał rady wygrać z taką mocą ziomki mówią, po co ci to? Załóż kaptur i na dwór chodź z ekipą się ustaw a on nie może ustać jak frustrat z propozycją wspólnego jurta pisze „eske” na kreskę od kumpla na swym POP’ie nie ma ani funta odpowiedź przyszła smutna: chciałabym z całych siła dotrzeć, baw się dobrze a coś ty ku.. myślał chłopcze? a coś ty ku.. myślał chłopcze? Odpowiedz Link Zgłoś
viia Re: wciąż pojawiają się nowe 16.11.04, 11:10 otaktakkk zgadzam sie z przedmówczynią. Odpowiedz Link Zgłoś
olek Re: wciąż pojawiają się nowe 16.11.04, 11:46 mnie irytuje twórczośc renaty przemyk w całości Odpowiedz Link Zgłoś
same_zalety Re: wciąż pojawiają się nowe 16.11.04, 11:57 mnie własnie dżordż majkel zirytował. jakos tak miałczał i modulował. ale nie zanucę, o nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: wciąż pojawiają się nowe 16.11.04, 13:55 loczki, a co to "frustrat z propozycją wspólnego jurta"? to jakiś Mongoł z nową jurtą? zaprasza doń? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: wciąż pojawiają się nowe 17.11.04, 08:55 Włąśnie, nie dość że tekst wyjątkowo durny, to jeszcze naszpikowany litrówkami. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: wciąż pojawiają się nowe 17.11.04, 08:55 Jakiś Mongoł to śpiewa, tak. Odpowiedz Link Zgłoś
runek Re: najbardziej denerwujaca piosenka 16.11.04, 15:00 "Mam dużo sił, lecz ufać nie będę Choć dobry los dał co chciałam mieć Kiedyś dla ciebie byłam diamentem Zmienił mnie czas, zmieniły mnie łzy" To mnie wkurza. Kowalska sie chwali,ze była diamentem w Amwayu. Odpowiedz Link Zgłoś
runek Re: najbardziej denerwujaca piosenka 27.08.14, 06:25 podbijam po 10-ciu latach :) bo to fajny wątek był Odpowiedz Link Zgłoś
runek Wyzwanie - zadanie dla ireo :) 01.11.14, 21:34 Ostatni wkurza i dziwi mnie pewna piosenka Janka Samołyka. Może wytłumaczysz mi (zwracam się w tym miejscu do ireo) o co w niej chodzi:) Oto tekst: Złe czasy są zawsze Tak wczoraj powiedział Miał chyba na myśli historię istnienia Inny historii się nie wspomina Nasza historia to nasza dziedzina Mówię nawiasem i niewyraźnie Mówię nawiasem /2x Złe czasy przepędzą nasze wspomnienia Złe czasy to tylko zwykłe wyrażenia Albo inaczej, to tylko słowa Przeszła i przyszła, dzisiejsza mowa Mówię nawiasem i niewyraźnie Mówię nawiasem Odpowiedz Link Zgłoś
ireo Re: Wyzwanie - zadanie dla ireo :) 05.11.14, 01:31 - runku, znalazłem wskazówki (minutową i godzinową). poddanie tego utworu analizie wiąże się z pewnym wysiłkiem, który mógłbym porównać z próbą kopnięcia kogoś leżącego. w dodatku leżącego w zagłębieniu terenu (inaczej: tzw. ?dołek w dnie?). spróbuję więc się nie znęcać lecz, jak to się niedawno mówiło (a teraz na szczęście już się nie mówi), ?pochylić się? nad wykonawcą, płasko ułożonym w dołku, oraz jego tekstem. Złe czasy są zawsze Tak wczoraj powiedział Miał chyba na myśli historię istnienia - nie znamy autora wypowiedzi o ?złych czasach?. wiemy tylko, że cytat odnosi się do przeszłości, nie wiadomo jak odległej. np. zapętliwszy utwór w odtwarzaczu, stale słyszymy to samo i powstaje wieczne ?wczoraj?, o którym nie wiemy, kiedy się dokładnie zaczęło. od czegóż jednak źródła pisane, dzięki którym możemy zweryfikować, czy rzeczywiście czasy zawsze były złe (przynajmniej w naszym kraju). w roku 1830 wychodzą w Paryżu ?Dzieła? Ignacego Krasickiego, w których znajdujemy fragment następujący: ?O dobre czasy! gdy trwała prostota, Wprawdzieć nie było tak kształtnie i grzecznie, Nie sklniła w kunsztach wytworna robota, Ani się przemysł silił ostatecznie? - czyli czasy zaczęły się psuć jeszcze za pamięci Krasickiego. może zepsucie się czasów związane było z uprzemysłowieniem, które nastąpiło dopiero w wieku XIX, po śmierci autora (chyba, że chodziło o mężczyznę imieniem Przemysł, który kiedyś się nie wysilał, a potem być może zaczął). w każdym razie, ani Janek ani jego źródło osobowe nie mają racji, chyba że ?historia istnienia? obejmowałaby jedynie ich własne życie, ewentualnie jednego z nich. wówczas żadna to jednak skala ani powód do napisania piosenki. Innych historii się nie wspomina Nasza historia to nasza dziedzina - aha. czyli jednak to tylko historia Janka i jego przedmówcy. skoro innych nie wspominają, to znaczy, że mówią (śpiewają) wyłącznie o sobie. z tej wąskiej, żabiej (dołkowej) perspektywy mają rację, a przynajmniej ma ją Janek, ponieważ dla kogoś, kto tak pisze, komponuje i wykonuje piosenki, czasy nigdy nie były i nie mogą być dobre. i to pomimo, że piosenka jest bardzo prosta. z tą historią to nie wiadomo, bo niektóre źródła (Internet) podają w tekście ?dziedzina?, a inne ?dziecina?. w tym drugim przypadku chodzi chyba o to, że Janek sam uważa się za autora swojej własnej (nieskomplikowanej) historii, a skoro sam ją tworzy, to staje się ona poniekąd jego dzieckiem (którym chyba lepiej się nie chwalić). Mówię nawiasem i niewyraźnie Mówię nawiasem - mówienie nawiasem oznacza emotikonowy ?uśmiech bokiem?, czyli :) lub (:. wykonując taką minę i jednocześnie próbując mówić, mówi się - oczywiście - niewyraźnie. samo przekrzywienie głowy sprawia trudność w mówieniu, a co dopiero ten przyklejony uśmiech. Złe czasy przepędzą nasze wspomnienia Złe czasy to zwykłe wyrażenia Albo inaczej, to tylko słowa Przeszła i przyszła, dzisiejsza mowa - wcześniej można było domyślać się w tych nieporadnych wersach jakiegoś sensu, ale od tej zwrotki nie ma już co próbować. nie wiadomo, co przepędza co (albo ?kto kogo?? - Lenin) ani kto przeszedł i przyszedł. Janek już się zmęczył. była mu bardzo potrzebna jeszcze jedna zwrotka, bo przecież piosenka nie może mieć tylko jednej - niepotrzebnie zasugerował się tym stereotypem. drugą zwrotkę potraktował wyraźnie jako ?zapchajdziurę?, co sam przyznaje, pisząc: ?to tylko słowa?. wyszło to jak nieoczekiwana samokrytyka, będąca jednak wyłącznie przypadkowym skutkiem nieudolności autora. Ignacy Krasicki wypadł znacznie bardziej profesjonalnie, chociaż nie dysponował gitarą, nagłośnieniem ani technikami montażu. -- "nie pamiętam twojego nicka" (runek) Odpowiedz Link Zgłoś
runek Re: Wyzwanie - zadanie dla ireo :) 06.11.14, 09:30 dzięki, super, brawo :) jak za dawnych lat:) Poszukam nowego wyzwania Odpowiedz Link Zgłoś
she_5 Re: Wyzwanie - zadanie dla ireo :) 08.11.14, 11:53 runek napisał: > jak za dawnych lat:) prawie... za dawnych naprawdę lat, toby się nonstop musowo dopisał... Odpowiedz Link Zgłoś
runek Re: Wyzwanie - zadanie dla ireo :) 30.11.14, 19:33 Następne zadanie-wyzwanie dla ireo :) . Bardzo dziwny tekst. Zwłaszcza niepokoi mnie określenie "grand-matka" :) Piosenka Nataszy Urbańskiej : Rolowanie Wielki mi big deal After czy before Podniósł mi się floor Face demolaction Weź mnie na dancefloor Zrobię ci hardcore Tamten to asshole Zero temptation Mam lajki na fejsie W realu gubię się Jestem królową z bajki Grandmatka truje mnie Dziary że ho ho Oldskulowy Jo O co kaman no Nie rób tragejszyn /2x Chce zresetować się Chce eksajtować się Jestem królową z bajki Grandmatka truje mnie Rolowanie blanta na backtage'u Jakaś soda jakiś juice? /8x Mam lajki na fejsie W realu gubię się Jestem krolówą z bajki Grandmatka truje mnie Rolowanie blanta na backstage'u Jakaś soda jakiś justice? Odpowiedz Link Zgłoś
ireo Re: Wyzwanie - zadanie dla ireo :) 10.12.14, 19:01 wiesz runku, ja tu rzadko zaglądam, więc zobaczyłem "zadanie" dopiero po 10 dniach. ale to niewielka strata, bo przedmiotowym utworem wystarczająco zajął się już szołbiznes (na zasadzie chowu wsobnego), w osobach samej Urbańskiej (www.fakt.pl/natasza-urbanska-tlumaczy-tekst-rolowania-,artykuly,440022,1.html) oraz prof. Bralczyka, wypuszczonego na tę okazję przez tvn (dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/rolowanie-prof-bralczyk-interpretuje-tekst,110792.html) w Urbańskiej sympatyczne jest zewnętrzne podobieństwo do Fanny Ardant oraz okoliczność, że teledysk rzeczonej piosenki pokazuje ją w trudnej sytuacji mycia włosów w umywalce toalety publicznej. wiadomo wszak, że w odwiecznej walce człowieka z umywalką należy być zawsze po stronie słabszego gwałtowne tarzanie się wokół umywalki w rozpaczliwych, epileptycznych skrętach, nadało zapewne tytuł utworowi, w którym choreografia wydaje się znacznie ważniejsza od tekstu. artystkę potraktowano w krótkim, dwuipółminutowym filmiku (bo dłuższy na pewno nie dałby się znieść) z widoczną niekonsekwencją, bo z jednej strony miotanina i przemoczenie, a z drugiej jednak pancerny i wodoodporny stanik, zakrywający co trzeba. miło, że artystyczne poświęcenie piosenkarki okazało się mieć wyraźne granice. całość robi raczej niemiłe wrażenie ogólne. wszystko przez to, że "gwiazdy" zamawiają teksty piosenek u jakichś amatorów (albo piszą same, co na jedno wychodzi), zamiast u mnie -- "nie pamiętam twojego nicka" (runek) Odpowiedz Link Zgłoś
maly_ksiaze Re: Wyzwanie - zadanie dla ireo :) 27.01.15, 18:47 O ile she_5 zapewne kojarzyfakt, to runka i ireo tak dawno nie było, iż mogą nie wiedzieć, że ... Nonu już nic więcej nie napisze... Odpowiedz Link Zgłoś