Dodaj do ulubionych

Samotność długodystansowca

03.10.04, 11:13
To prawda, że cywilizacja wzbogaca i urozmaica nasze życie. Jednocześnie
jednak często rodzi się w człowieku tęsknota za samotością, za chwilę
samotności dającej odpoczynek i ukojenie. W takich momentach więc, gdy
czujemy się szczególnie zmęczeni, gdy głowa pęka od nagromadzonych myśli, a
nerwy napięte są do granic wytrzymałości - dobrze siąść w samotności w
ciemnym pokoju, lub położyć się , albo co lepsze
Obserwuj wątek
    • kamila77 ryszq znowu sie golil? [n/t] 03.10.04, 18:04

      • she_5 chrrrrchrr [s/o] 03.10.04, 18:07
    • toulaa Re: Samotność długodystansowca 03.10.04, 22:07
      ryszq napisał:

      > W takich momentach więc, gdy głowa pęka od nagromadzonych myśli, dobrze
      siąść w samotności w ciemnym pokoju, lub położyć się , albo co lepsze
      • halina501 Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 08:01
        Coraz częściej zastanawiam się nad pewnymi zależnośćiami tu,na forum.
        I nad przewidywalnością niektórych wpisów.
        Są nicki, co to sieją przyjemne i miłe dla oka i serca słowa, ale są też i
        takie,
        gdzie z góry wiadomo,że otwierają usta tylko po to, aby dać upust wężom i
        jaszczurkom w nich zamieszkujących.
        Widocznie następuje kumulacja jadu i koniecznie należy się go szybko pozbyć.
        Przytrzymywany zatruje organizm doszczętnie.

        Dobrego dnia moi mili :))))))
        • runek Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 10:38
          to mi przypomina lekturę szkolną "A jak śliną, a jak jadem trysnę"
          • halina501 Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 10:59
            Jeśli mam byś szczera.
            Lubię facetów tryskających- w ostateczności-fontanną fantazji :))
        • toulaa Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 11:32
          halina501 napisała:

          > Widocznie następuje kumulacja jadu i koniecznie należy się go szybko pozbyć.
          > Przytrzymywany zatruje organizm doszczętnie.


          Kto jak nie Ty, halino, przestrzega tego i daje "upust jadowi", prawda? I, co
          najśmieszniejsze, prawdopodobnie myślisz, ze z Twych ust wypadają, jak u Dobrej
          Siostry w bajce, róże i perły?
          • halina501 Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 12:16
            Dziękuję tołlu wygrałam:))))
            Założyłam się,że tak właśnie napiszesz, moja Ty przewidywalna...:))))
            • toulaa Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 12:33
              Halino, bawisz się w agni_me?
              • agni_me Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 12:53
                no no, tou, ciebie też dopadło prawo trzeciego wpisu? :)
                • toulaa Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 12:55
                  Nie, najwidoczniej zakładanie się, jak Twoje, spodobało się halinie.
                  • runek Propozycja 04.10.04, 12:59
                    żeby uprawdopodbnić te zakłady należy na jakims zapomnianym forum zapisać
                    ich treść (będzie widać datę i godzinę). Po rozstrzygnięciu podać linka.
                    Ja też potrafię rzucić kamieniem i powiedzieć :'tam właśnie chciałem trafić'
                    • agni_me Re: Propozycja 04.10.04, 13:06
                      runku, dla ciebie to nawet zrzuty z privów.
                    • linka_ma Re: Propozycja 04.10.04, 13:29
                      może lepiej pójść nad jezioro
                      puścic kilka kaczek ;)...
                    • halina501 Re: Propozycja 04.10.04, 14:15
                      Dlaczego kamieniem.
                  • agni_me Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 13:04
                    Nie dokuczaj halince, tou. Dosyć tego jadu. Przecież wiesz, że jakiekolwiek
                    porównanie ze mną jest jej niemiłym. ;-)
                    • toulaa Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 13:17
                      No, przecież wiesz, że muszę dać upust wężom i jaszczurkom (??):)
                      • runek Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 13:38
                        słowo wyjdzie jaszczurką a wróci smokiem :)
                      • halina501 Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 14:17
                        toulaa napisała:

                        > No, przecież wiesz, że muszę dać upust wężom i jaszczurkom (??):)


                        Ja też Cię kocham toulu :)))
                        >
                        >
      • sarna_z_lasu Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 10:13
        toulaa napisała:


        No widzisz, ryszq, jakie to proste? Może następnym razem, gdy głowa bedzie Ci
        > pękać od nagromadzonych mysli, "zdiagnozuj się Sam", skorzystaj ze Swojej
        rady
        > i spróbuj wrócić do równowagi emocjonalnej położeniem się lub przejściem po
        > parku albo po ulicach, zamiast raczyć nas takim piąknem i głąbiami?
        >
        >
        >
        >
        >
        Jest juz przełom w medycynie stomatologicznej:
        Lek na nadwrażliwość zębiny .
    • sarna_z_lasu Do Ryszq-a 04.10.04, 10:25
      Jeszcze żyje we mnie ten płomień
      Wiele marzeń i troche potrzeb
      To pewnie już tak jest
      gdy się za długo czeka na zaufanie drugiego człowieka.

      Zresztą , nic nie ma dawnego znaczenia
      Ja chciałbym tylko odpocząć
      we wgłębieniu Twojego ramienia.



    • myszy_i_ludzie Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 13:22
      ubawilam sie - jak to mozliwe, ze wszystko jest tu tak przewidywalne? lacznie z
      kolejnoscia wpisow?
      pozdrawiam cieplojesiennie zyczac dystansu
    • nonstop Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 13:23
      a wystarczy pobiec np. w Maratonie Nowojorskim,
      tam samotność bynajmniej nie grozi
      :-)
      (po prostu, Sportowe życie)
      • halina501 Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 14:20
        nonstop napisał:

        > a wystarczy pobiec np. w Maratonie Nowojorskim,
        > tam samotność bynajmniej nie grozi
        > :-)
        > (po prostu, Sportowe życie)


        A seks?
        Też na Sportowo..
        • pikus Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 14:23
          halina501 pyta:
          >
          > A seks?

          Najlepszy z facetami tryskajacymi. Byle nie za wczesnie.

          P.
          • halina501 Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 14:33
            pikus napisał:

            > halina501 pyta:
            > >
            > > A seks?
            >
            > Najlepszy z facetami tryskajacymi. Byle nie za wczesnie.
            >
            > P.


            OOO czyżby to była propzycja?
            Widzę,że jesteś długodystansowcem w tej dyscyplinie :))))
            • pikus Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 15:04
              ...nareszcie mnie ktos dzisiaj zauwazyl ;)

              Jak zrobic, zeby...a nie. To moze osobny watek.

              Pikus
              • binka Re: Samotność długodystansowca 05.10.04, 16:48
                pikus napisał:

                > ...nareszcie mnie ktos dzisiaj zauwazyl ;)
                >

                gratuluję:-)
        • nonstop Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 15:49
          ach halino501, z tym "Sportowym życiem" to tylko było nawiązanie do
          innego "młodego gniewnego",
          bez podtekstów
          hyhy
          • halina501 Re: Samotność długodystansowca 04.10.04, 16:16
            Szkoda,no.
            Ale co ja na to poradzę,że mi się wszystko,no może prawie wszystko
            z seksem kojarzy...

            Może to już ten wiek ..;))
            • vera_bb Re: Samotność długodystansowca 05.10.04, 10:19

              halina501 napisała:

              > Ale co ja na to poradzę,że mi się wszystko,no może prawie wszystko
              > z seksem kojarzy...


              ...ale bacą pogardziłaś...ech....
    • rivers Re: Oszolomstwo na forum 05.10.04, 08:02
      Wszelkie modne ostatnio postulaty typu:

      "nie pisz tutaj X bo to co piszesz nie podoba mi sie"
      podpisane: Y

      sa przejawem totalnego oszolomstwa, jesli nie zywklej glupoty.

      Po pierwsze, staja w jaskrawej sprzecznosci z idea forum publicznego.

      Po drugie, gdyby zasade te respektowac, to forum to przestalo by istniec, bo
      wielu osobom z kolei nie podobaja sie watki oszolomow.

      Po trzecie, minimum zdrowego rozsodku powinno oszolomom podpowiedziec, ze jak
      nie lubia tworczosci X to najprostszym sposbem unikniecia jej jest
      nieotwieranie wpisow podpisanych przez X.

      Po czwarte, sa fora prywatne wlasnie po to aby moc sie zamknac we wlasnym,
      rasowo czystym, gronie.

      Ale, oszolomstwo, pod roznymi nazwami, zawsze bylo, jest i bedzie.
      Wiec nie ma podstaw do optymizmu.
      • yessie Re: Oszolomstwo na forum 05.10.04, 09:45
        rivers przedobrzyłeś, moim skromnym zdaniem. Pamiętaj, że będąc niezręcznym
        mozna skompromitowac każdą sprawę. Poza tym w tym wątku, to jest nie apropos.
        Więcej dystansu. Mm.. i na dłuższy dystans.
        lula
        • runek Re: Oszolomstwo na forum 05.10.04, 09:53
          pomylił wątki :). To pod wpływem tego jadu na forum.
          Lula ? a czemu ty jesteś yessie ?
        • rivers Re: Oszolomstwo na forum 05.10.04, 10:19
          Nie, nie pomylilem sie. Na dowod przytaczam nastepujace cytaty z tego watku
          (autorzy latwo identyfikowalni).

          "No widzisz, ryszq, jakie to proste? Może następnym razem, gdy głowa bedzie Ci
          pękać od nagromadzonych mysli, "zdiagnozuj się Sam", skorzystaj ze Swojej rady
          i spróbuj wrócić do równowagi emocjonalnej położeniem się lub przejściem po
          parku albo po ulicach, zamiast raczyć nas takim piąknem i głąbiami?"

          "ryszq znowu sie golil? [n/t]"
          (gwoli wysanienia, w innym watku ryszq ta sama autorka sugerowala aby ryszqu
          nie myslal o forum przy goleniu i wziazku z tym nie zamieszczal swoich watkow
          na forum.
          • pikus Re: Oszolomstwo na forum 05.10.04, 10:56
            rivers napisał:

            > (gwoli wysanienia

            A moze wywislenia? Wywisloczenia? Wytanwienia, jesli ograniczyc sie
            tylko do wojewodztwa podkarpackiego?

            Ano, tak to juz jest na tym forum: napiszesz cos, i przyjdzie
            jakis oszolom, i...ech...

            Pikus
          • pikus Re: Oszolomstwo na forum 05.10.04, 13:12
            A poza tym, Dziewczyny, no jak mozecie poswiecac uwage Ryszq`owi,
            w sytuacji gdy przeciez Jest Rivers.

            :-)))

            Pikus
            • lubie.pomponiki ewent.sory 05.10.04, 13:23
              > A poza tym, Dziewczyny, no jak mozecie poswiecac uwage Ryszq`owi,
              > w sytuacji gdy przeciez Jest Rivers.
              > :-)))
              > Pikus

              Cię przepraszam Pikuniu, że nie poświęciłam uwagi ani Ryszq`owi ani Riversowi,
              ale czekam na szpinaka z buraków więc ewnt.sory
              :)))
            • trollla Re: Oszolomstwo na forum 05.10.04, 14:01
              pikus napisał:

              > pozdrowienia z B.

              Dziekuje ;)
          • toulaa Gwoli wysanienia 06.10.04, 17:47
            ..choć nie bardzo wiem, riversie Magnusie co to "wysanienie", ale może będziesz
            łaskaw wyjaśnić.

            Primo, Duzi Chłopcy powinni umieć czytać ze zrozumieniem, tak myślę.

            Secundo, jeśli o mnie chodzi, nie bardzo rozumiem, czemu zapytanie, czy ktoś
            znowu się golił, poczytujesz za dyskryminowanie tego kogoś.
            A Ty się ostatnio goliłeś, riversie? A może masz/zapuszczasz brodę?

            Aby udowodnić Ci, jak mylisz się sądząc, że w tym wątku ktokolwiek komukolwiek
            zabrania pisania tutaj, mam propozycję: Zakładając, że golisz się jednak od
            czasu do czasu, zakładam także, że nachodzą Ciebie wówczas przeróżne refleksje.
            Przedstawiaj je tutaj, a ja, by nie pozostać Tobie i Innym P. T. Czytelnikom
            dłużną, odwdzięczę się zamieszczaniem swoich przemyśleń znad malowania paznokci.
            Zobaczymy, czyje będą głąbsze - ryszqa, czy te późniejsze?

            Na początek proponuję krótki zestaw tematów goleniowo-manikiurowych(oprócz
            ważkiego pytania ryszqa, ale po TAKICH rozważaniach chyba nikt już nie śmiałby
            ich uzupełniać):

            1. Czym jest człowiek?
            2. Czym jest miłość?
            3. Czym jest przyjaźń?
            4. Dokąd zmierzamy (ew. także Skąd przybywamy?)
            5. Dlaczego życie jest tak okrutne?
            6. Dlaczego ludzie są tacy podli?

            Powodzenia.

            rivers napisał:

            > Na dowod przytaczam nastepujace cytaty z tego watku
            > (autorzy latwo identyfikowalni).

            >" gdy głowa bedzie Ci
            > pękać od nagromadzonych mysli,(...) wrócić do równowagi emocjonalnej
            położeniem się lub przejściem po parku albo po ulicach, "


            Tak, łatwo identyfikowalni, Skarbuniu. Autorem tych słów jest ryszq.



            P. S. Ponieważ trendy jest pisanie w jednych wątkach a propos drugich,
            niniejszym przepraszam, że nie od razu się przejęłąm połajankami Wielkiego
            Riversa, i że przez moment poświęciłam uwagę nie Jego wpisom. To się już nie
            powtórzy.


            Dziewczyna (by pikus)
            • freya Re: Gwoli wysanienia 06.10.04, 19:18
              toulaa napisała:

              > ..choć nie bardzo wiem, riversie Magnusie co to "wysanienie",.
              >> .


              No, jak to co? To z łaciny przecież. Nie pamiętasz "Mens sana in corpore sano"?
              Sanację będą robić na czacie
      • pwrzes Re: Oszolomstwo na forum 05.10.04, 14:45
        Riversie drogi, jakie to kompleksy wyleczyles wlasnie tym postem w tym oceanie
        milosci.

        M. leczacy kompleks Arnolda Sz bezustannie.
        • hippy_pottamus Re: Oszolomstwo na forum 05.10.04, 15:17
          morsik - to w innym wątku [to o kompleksie] ;-))
          hipek_z_CS
        • lubie.pomponiki didaskalia 05.10.04, 15:21
          pwrzes napisał:
          > Riversie drogi, jakie to kompleksy wyleczyles wlasnie tym postem w tym
          oceanie milosci.
          > M. leczacy kompleks Arnolda Sz bezustannie.

          wybacz M., ale nie wyrażam zgody na plagiatowanie:

          1. "Riversie" napisał po raz pierwszy Pikus;
          2. "drogi" po raz pierwszy kamila;
          3. od przecinków jest she;
          4. "jakie to" zostało użyte po raz pierwszy przez toulaa w jej 3783 poście;
          5. "kompleksy wyleczyłeś" to jest zerżnięte z reklamy naukowca takiego;
          6. "wlasnie tym" jak w p.4
          7. "postem" jak w p.6
          8. "w tym" jak w p.7
          9. "oceanie milosci" śpiewa od kilkudziesięciu lat niejaka Violetta
          10. Arnold Sz. jest moim idolem, więc ewent.sory
          • hippy_pottamus Re: didaskalia 05.10.04, 15:24
            to lubisz kamienne twarze, pompon? ;-))
            • lubie.pomponiki hipku:)) 05.10.04, 15:28
              tak, takie kamienne i męskie i w ogóle:))
              • hippy_pottamus Re: hipku:)) 05.10.04, 17:23
                qrde, pompon, wiedzialam, ze niejednego świra mamy wspólnego ;-))))))
                bucha!
              • freya Re: pomponie:)) 05.10.04, 17:23
                Jedziemy na Wyspę Wielkanocną?
                ;)
                • lubie.pomponiki jacha że jedziemy:))) 05.10.04, 17:30
                  jasne że jedziemy, zbieramy ekipę, Pan Rivers będzie Wielkim Przewodnikiem,
                  więc nic nam nie grozi:)))
                  • wichrowe_wzgorza Re: jacha że jedziemy:))) 05.10.04, 18:24
                    lubie.pomponiki napisał:

                    > jasne że jedziemy, zbieramy ekipę, Pan Rivers będzie Wielkim Przewodnikiem,
                    > więc nic nam nie grozi:)))


                    Przydałby się jeszcze Wielki Wóz :)


                  • hippy_pottamus Re: jacha że jedziemy:))) 06.10.04, 14:11
                    rety!, pompon! boj sie Boga!
                    • lubie.pomponiki hipku maleństwo:)) 06.10.04, 14:54
                      hippy_pottamus napisała:

                      > rety!, pompon! boj sie Boga!

                      ale dlaczego krzyczysz hipku?:))
                      uśmiechnij się teraz:)) dziękuje

                      -----
                      ewent.sory
    • mietowe_loczki Re: Samotność długodystansowca 05.10.04, 18:27
      ryszq napisał:

      > Tutuł postu z filmu T.Richardsona

      Moje węże i jaszczurki buntują się jednogłośnie. Otóż tytuł postu nie jest z
      filmu Tony Richardsona, tylko z książki Alana Sillitoe, pt. "The Loneliness of
      the Long Distance Runner" wydanej w 1959 roku - film powstał trzy lata później.
      A o pustych pokojach i samotności po mistrzowsku pisali Edgar Allan Poe, Walter
      Benjamin i Paul Auster. Ich wolę. Przynajmniej mam pewność, że sprawdzali u
      źródeł.

      :)
      • pwrzes Re: Samotność długodystansowca 05.10.04, 22:30
        loczki, teraz mlodziez nie czyta ksiazek tylko oglada filmy :)

        M.
        • pikus Fajny film wczoraj widzialem... 06.10.04, 10:24
          ...a wlasciwie w zeszly...tak. To chyba byl czwartek.
          Opowiedziec?

          :-)

          Pikus
          • annuszka Re: Fajny film wczoraj widzialem... 06.10.04, 11:20
            pikus napisał:

            > ...a wlasciwie w zeszly...tak. To chyba byl czwartek.
            > Opowiedziec?
            >
            > :-)
            >
            > Pikus

            Bardzo prosze;)

            annuszka
      • lubie.pomponiki droga lokasto:)) 06.10.04, 06:33
        otóż twoje jaszczurki i węże buntują się że tak powiem trochę bez sensu;
        jeśli Kosiński napisał "Wystarczy być" to znaczy, że to nie jest tytuł filmu
        (rewelacyjnego zresztą) nakręconego nie przez Kosińskiego na podstawie tej
        książki?

        Tutuł postu z filmu T.Richardsona rysz_na_chwilę_przelotem_ jest tytułem z
        filmu T. Richardsona

        ---------
        ewent.sory


        • halina501 Re: droga lokasto:)) 06.10.04, 07:29
          Hmmmm ,to może dać upust poprzez przystawienie pijawek...;????
        • mietowe_loczki Re: droga lokasto:)) 06.10.04, 11:37
          Otóż masz, że tak powiem rację, ale dla mnie liczy się chronologia.

          ewent sory

          :)
          • lubie.pomponiki otóż że tak powiem:))))) 06.10.04, 11:42
            mietowe_loczki napisała:
            > Otóż masz, że tak powiem rację, ale dla mnie liczy się chronologia.
            > ewent sory
            > :)

            otóż że tak powiem z tą chronologią idź się wyspowiadaj w konfesionale:))))))))
            ewent sory należy pisać ewent.sory bo mam na to kopyrajta
            :)))))))))))
            • ryszq Samotność długodystansowca 06.10.04, 23:23
              To prawda, że post jest pretensjonalny.
              Infantylne posty , mają to do siebie , że wzbudzają pewną wesołość. Absolutnie
              nie miałem zamiaru pisać o samotności jako takiej - bo nie podołałbym takiemu
              zadaniu. Wziąć się za taki temat - to raczej zadanie dla zawodowca -
              socjologa, albo takich tuzów jak Alan Poe , czy Paul Auster.Tu nie miejsce na
              rozprawy naukowe. Ale przynajmniej miałem frajdę czytając niektóre wypowiedzi.
              Naprawdę mnie rozbawiły. Myślę ,że Was też. I post ten to spełnił .Niektóre
              repliki były za*****te, a nadto z dużym poczuciem humoru. I o to chodzi , by
              wyluzować , a nie katować się , no chyba ,że ktoś lubi. I nie mam pretensji ,
              że niektórzy podchodzą bardzo zasadniczo do tematu , ale to nie zarzut.
              Bynajmniej. Widocznie tak mają w swoim charakterze. Tak muszą i tyle. Może to
              skrzywienie zawodowe? Chociaż tak naprawdę niektórych ,,pouczeń" nie biorę
              serio, chociaż jest w nich sporo racji.
              Pewna infantylność w wątku , przynajmniej daje powód , do - nie waham się
              użyć tego słowa - błyskotliwych ripost. Czasmi wygląda to jak ,,wojna na
              poduszki". Humanistów niekiedy też można polubić:-:)PPP
              Dzięki Wam jestem w znakomitym nastroju. I myślę , że będę miał jutro ,,mój
              dzień".
              A przyda się. Bo własnie jutro trafia mi się hmm, ,,jesienne przesilenie"?
              Eeee! Przesadziłem, to raczej przynależne wiośnie jest.

              PS. Najpierw była powieść Bohumila Hrabala ,, Pociągi pod specjalnym nadzorem",
              dopiero później film pod takim samym tytułem. Podobnie było z ,,Przeminęło z
              wiatrem" i przeważnie tak jest , że podstawą scenariusza filmowego jest często
              wcześniej powstała powieść.
              Akurat nie nazwałbym tego lapsusem. Chronologia w tym przypadku jest bez
              znaczenia. Prawda? To tak a propos tytułu wątku. I jak slusznie zauważono,
              częściej młody człowiek
              kojarzy film, nie mając pojęcia , że wcześniej była powieść.


              rysz_przelotem....


              • nonstop Re: Samotność długodystansowca 07.10.04, 09:37
                Choć raz wyprzedzę toulę i se napiszę "Ostre sledovane vlaky"
                (podobno to w inszym języku "Closely Watched Trains", hyhy)
                :)
                • annuszka Re: Samotność długodystansowca 07.10.04, 12:08

                  • ryszq Re: Samotność długodystansowca 07.10.04, 18:31
                    annuszka napisała:

                    > o samotnosci to niezbyt ale o dlugich dystansach bardzo chetnie bym poczytala


                    pozdr;)




                    Tak mi się przypomniało z dawnych lat:
                    O długich dystansach mój nauczyciel wf-u , tak mawiał: ,,jak chcesz , by Twoja
                    twarz nabrała szczupłych arystokratycznych rysów - uprawiaj biegi na długich
                    dystansach - przy okazji wzmocnisz serce i wytrzymałość".
                    Faktycznie długodystansowcy nie mają oblicza jak ,,pączek w maśle" i może i w
                    tym coś jest. Myślę ,że to był chwyt propagandowy w owym czasie. Tyle , że
                    sporo w klasie zaczęło uprawiać sport. Dodam tylko, że główny aktor w/w filmu
                    ( Tom Courtenay) ma w chwili obecnej, taką twarz bardziej jowialną, a nawet
                    nieco misiakowatą.

                    film.gery.pl/film.php?wyswietl=film&film=123

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka