nasza_maggie
23.04.02, 13:51
heheheh
no tak, ja sobie wczoraj wieczorkiem szlam z kafeji netowej, troche
zaklopotana, trochu zmartwiona, rozmyslajaca o zyciu. heheh no i tak sobie ide
Krucza, mijam hotel Grand, idzie w ma strone 3 panow - ladnie sie
usmiechaja...no a ja olewam...no bo taki nastroj i wogole zycie jest do bani...
i tak sobie przechodze, i zdaje sobie sprawe z tego - ze wlasnie minal mnie
Adam Malysz avec dwa goryle..... po czym odwracam sie ladnie i mowie 'czesc
adam!' na co adam sie odwraca - 'nie poznalam cie!' na co panowie zaczynaja
sie smiac 'czesc czesc'..... :)))))))))))))))))))))))
i prosze, jak to czasami czlowiek tak sie gubi sam w sobie, w swoich myslach i
problemach i perypetiach, ze kurnia nawet Malysza na ulicy nie poznaje ....
cmokam slonecznie :) i zycze samych Malyszowych sukcesow wszystkim :)))
Maggie