Gość: sen nocy IP: *.lodz-wschod1.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 11:00 Dziś pytanie... ile można wytrzymać (i jak tego dokonać) kochając na odległość? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sen Re: ile można...? IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.02, 11:35 Gość portalu: sen nocy napisał(a): > Dziś pytanie... > ile można wytrzymać (i jak tego dokonać) kochając na odległość? mozna dlugo:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobietka Re: ile można...? IP: 213.17.157.* 06.06.02, 13:11 Gość portalu: sen nocy napisał(a): > Dziś pytanie... > ile można wytrzymać (i jak tego dokonać) kochając na odległość? nikt Ci nie udzieli na to konkretnej odpowiedzi, w tych kwestiach nie ma "podrecznikowych przypadków" ale uwazam ze mozna wytrzymac długo, nawet bardzo ....zycze wytrwałości :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k2 Re: ile można...? IP: *.atol.com.pl 06.06.02, 15:19 aaaaaaaa mozna mmmmmmmm mozna hi hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzenie Re: ile można...? IP: *.waw.cdp.pl 06.06.02, 14:19 oj, można można... :-))) pozdrawiam, marzenie_senne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobietka Re: ile można...? IP: 213.17.157.* 06.06.02, 14:31 domyslam sie ze jestes z warszawy a milosc baaardzo daleko ....:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sen Re: ile można...? IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.02, 14:43 Gość portalu: marzenie napisał(a): > oj, można można... :-))) > > pozdrawiam, marzenie_senne oj, tak mozna, mozna:-)) pozdrawiam sen_marzen:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "_" Re: ile można...? IP: *.waw.cdp.pl 06.06.02, 14:59 oj tak.. jam Ci z w-wa.. a on.. ach... ciężko.. ale mozna, warto.. w 100% warto, gdyby... :)))))) podkreślenie z marzenia_sennego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sen Re: ile można...? IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.02, 15:34 Gość portalu: "_" napisał(a): > oj tak.. jam Ci z w-wa.. a on.. ach... ciężko.. ale mozna, warto.. w 100% > warto, gdyby... :)))))) > > podkreślenie z marzenia_sennego oj tak masz racje jam daleko a ona tam.............. sen _marzen bez podkreslenia:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosia Re: ile można...? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 15:39 to moze wszyscy jakis "klub teskniacych" otworzymy ...:))) to sa wasze "milosci" poznane w necie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "_ Re: ile można...? IP: *.waw.cdp.pl 06.06.02, 15:46 Gość portalu: sen napisał(a): > Gość portalu: "_" napisał(a): > > > oj tak.. jam Ci z w-wa.. a on.. ach... ciężko.. ale mozna, warto.. w 100% > > warto, gdyby... :)))))) > > > > podkreślenie z marzenia_sennego > > oj tak masz racje jam daleko a ona tam.............. > > sen _marzen bez podkreslenia:-)) > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "_" Re: ile można...? IP: *.waw.cdp.pl 06.06.02, 15:51 ....ach…. powzdychać.. potęsknić.. dobra rzecz... :))) fajnie, że jest... daleko czy blisko... miło.... dobrze.. i tak bezpiecznie.... podkr. z marzeń_sennych ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sen Re: ile można...? IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.02, 17:08 Gość portalu: "_" napisał(a): > ....ach…. powzdychać.. potęsknić.. dobra rzecz... :))) fajnie, że jest... > > daleko czy blisko... miło.... dobrze.. i tak bezpiecznie.... > > podkr. z marzeń_sennych ;))))) ach chyba go kochasz?? wiesz ja ja bardzo................choc to dziwne ............ sen_marzen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "_" Re: ile można...? IP: *.waw.cdp.pl 07.06.02, 08:14 ...przychodzi taka chwila gdy nie potrzebujesz już niczego, ani uśmiechu, ani łeż.. wystarczy że ona jest... .. hmmm.. w moim przypadku to on... ale to prawda... wystrczyłoby żeby był... :)}) "...wiesz ja ja bardzo................choc to dziwne ............" pozostaje mi tylko Cieszyć się Twoim, swoim i wszystkich miłujących, szcześciem - że mieli szansę doznać tego "jamuśnego" uczucia :))))))) (szkoda, że zawsze istnieje (dość duży) procencik nieodwzajemnionej miłości...) pozdrawiam... gorąco w tak mroźny poranek, marzenie_senne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sen nocy Re: ile można...? IP: *.lodz-wschod1.sdi.tpnet.pl 06.06.02, 14:57 Dziękuję za wszystkie słowa otuchy. Nie, nie jestem z Warszawy. Ale czy ma to jakieś znaczenie? Ja tu, a moja miłość gdzieś w oddali... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: ile można...? 06.06.02, 17:49 No rany boskie...... co za temat... hyhy klasyk pisał co w stylu "rok i sześć niedziel" :-))) , ale nie jestem do końca przekonany, czy o to mu chodziło. Więc może tylko 345 dni 14 godzin 43 minuty i 12,36 sekundy? A może to jest jak grawitacja? hyhy proporcjonalne do odległości i masy (miłosnej) dwóch obiektów hihihi a może sprawdzić to za pomocą doświadczenia np. Michelsona :-))) ech, ale macie problemy... nocturna versate manu, versate diurna, albo malam rem cum velis honestare improbes nonstop (nolens volens) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laska_ne Re: ile można...? IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.02, 07:49 nonstop napisał(a): > No rany boskie...... > co za temat... > hyhy > klasyk pisał co w stylu "rok i sześć niedziel" :-))) , > ale nie jestem do końca przekonany, czy o to mu chodziło. > Więc może tylko 345 dni 14 godzin 43 minuty i 12,36 sekundy? > A może to jest jak grawitacja? hyhy proporcjonalne do odległości i masy > (miłosnej) dwóch obiektów hihihi > a może sprawdzić to za pomocą doświadczenia np. Michelsona :-))) > ech, ale macie problemy... > nocturna versate manu, versate diurna, > albo malam rem cum velis honestare improbes > > nonstop (nolens volens) non posluchaj kto Cie upowaznil do oceny innych postow? czyzby to przyzwyczajenie zawodowe z przeszlosci?? hy hy:-) to jest forum i kazdy moze pisac to co uwaza za stosowne a nie to co Tobie sie podoba czy nie rozumiesz? tak , ze stary troche wiecej mniej pychy a wiecej skromnosci i szacunku dla innych........ nie mysl, ze porzadek jest taki.......non......potem dlugo dlugo nic.......i reszta czatownikow ............ ps a z ta lacina to troche juz przesadzasz nie sadzisz? wszyscy wiemy, ze ja znasz studiowales przeciez w seminarium:-) Odpowiedz Link Zgłoś
pwrzes [OT]: ile można...? 07.06.02, 08:25 Gość portalu: laska_ne napisał(a): > non posluchaj kto Cie upowaznil do oceny innych postow? piszesz na forum, to poddajesz to ocenie czy chcesz czy nie.Jesli nie chcesz byc oceniana, nie pisz na forum tylko w mailach. > to jest forum i kazdy moze pisac to co uwaza za stosowne a nie to co Tobie sie ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ > podoba czy nie rozumiesz? Wlasnie po to jest forum, wiec nonstop moze 'pisac co uwaza za stosowne'. Przeczysz sama sobie. :-)a przeciez prawdziwa cnota krytyk sie nie boi :-) No to juz calkiem offtopicowo sie zrobilo.:-))) Pozdrawiam Mors PS. A tej laciny,to rzeczywiscie troszke za duzo:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laska-ne Re: [OT]: ile można...? IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.02, 08:58 pwrzes napisał(a): > Gość portalu: laska_ne napisał(a): > > > > non posluchaj kto Cie upowaznil do oceny innych postow? > > piszesz na forum, to poddajesz to ocenie czy chcesz czy nie.Jesli nie chcesz by > c > oceniana, nie pisz na forum tylko w mailach. > > > to jest forum i kazdy moze pisac to co uwaza za stosowne a nie to co Tobie > sie > ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ > > podoba czy nie rozumiesz? > Wlasnie po to jest forum, wiec nonstop moze 'pisac co uwaza za stosowne'. > Przeczysz sama sobie. :-)a przeciez prawdziwa cnota krytyk sie nie boi :-) > No to juz calkiem offtopicowo sie zrobilo.:-))) > > Pozdrawiam > > Mors > > PS. A tej laciny,to rzeczywiscie troszke za duzo:-) Drogi Morsiu ... tak kazdy moze pisac co chce .ale czy ma prawo oceniac innych???? > Odpowiedz Link Zgłoś
pwrzes Re: [OT]: ile można...? 07.06.02, 10:00 Gość portalu: laska-ne napisał(a): > Drogi Morsiu ... > tak kazdy moze pisac co chce .ale czy ma prawo oceniac innych???? Skoro jest to forum publiczne, publicznie dostepne to piszac tutaj musimy sie liczyc z tym, ze ktos inny <nawet kompletnie nieznajoma osoba> zechce oceniac: Ciebie, mnie, kogokolwiek. I czy ma prawo ? Jak na razie zyjemy w wolnym kraju i nikt mi nie zabroni oceniac innych <pozytywnie badz negatywnie> tak samo, jak ja nie moge nikomu zabronic oceniania mojej osoby przez pryzmat postow, ktore tutaj zamieszczam. Pisze na forum i przyjmuje a priori, ze komus moj post moze sie nie spodobac i go skrytykowac. Ale dosc tych dywagacji offtopicowych :-) Pozdrawiam Mors Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: [OT]: ile można...? 07.06.02, 09:30 Hyhy, thx mors. Trochę kija w mrowisku nie zawadzi :-))) Zobacz co się od razu dzieje, wpierw posądzenia o cenzorską (lub i gorszą) przeszłość, a potem sugestie dotyczące stanu duchownego! hehehehe Tak, tak, towarzystwo wzajemnej adoracji trzyma się mocno! :-))) pozdrawiam, nonstop P.S. Co do łaciny, fakt mors, zmniejszam dawkę :-) pzdr non Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka_gd Re: ile można...? 07.06.02, 08:46 nonstop napisał(a): > No rany boskie...... > co za temat... > hyhy > ech, ale macie problemy... > nonstop (nolens volens) Nonstop, kazdy ma jakies problemy, dla obcych sa one mniej lub bardziej wazne, ale dla tego co ma problem jest on najwiekszym i najwazniejszym, z szacunku dla innych osob nie powinienes sie wysmiewac z cudzych problemow. A swoja droga to Ty zadnego madrego tematu tez nie zamiesciles na forum ;-) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: F. Re: ile można...? IP: *.vn.kielce.com.pl 20.06.02, 23:25 miłosc wszystko wytrzyma... Odpowiedz Link Zgłoś