runek
24.03.05, 08:29
Monika Brodka - Dziewczyna mojego chłopaka (tzn nie mojego tylko jej).
Mam wątpliwości czy dobrze rozumiem.Może jest tu jakieś drugie dno .
Ona męczy go telefonami i mówi mu co pisze.Opisuje ich (tzn jego i siebie)
pod zmienionymi imionami - ale w opowieści zmieniono sens ( to mnie mocno
zastanawia).Nie wini swoich bohaterów (chyba nie za to,że noszą inne imiona?).
To ona dzwoni do obcego chłopaka ? On jej nie zna i ma ją udusić ?
Jak zwykle to ja - wykręcę numer twój
i powiem ci - o tobie piszę znów.
Choć nie ten sam sens.
Imiona też nie.
Lecz nie mogę winić jego, ani jej.
To jednak był błąd
i dobrze to wiem
Nie pomogło dodatkowo czuję, że /* Tu proszę o komentarz.Co nie pomogło i
/* co dodatkowo ?
nadciąga ten dzień /* ma złe przeczucia
Gdy wszystko zmieni się
Bałagan tu zostanie, /* nie sprząta ?
a w nim ja
Nawet gdy nie znasz, ale obiecaj
Poświęcisz jedną chwilę, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuję siłę
Tak trudno będzie się pożeganć
z życiem tym /* Czy on ją ma udusić ?????
Nie każdy o tym wie,
nieszczęścia lubią być
Parami dobierane - tak to jest
Nie jedź nigdzie - to nie czas
Naprawde to zły znak
Minie kilka dni
może lęk przestanie trwać
nadzieje jednak mam
odzyskać błogi stan
Do wielu łez - nie wiele trzeba mi /* płaczliwa
Ale to nie mój cel, żeby się ofiarą stać
Posłałam już - więc teraz idę spać /* maila ,sms-a czy łóżko ?
Nawet mnie nie znasz, ale obiecaj
Poświęcisz jedną chwilę, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuję siłę
Tak trudno będzie się pożegnać
Nawet mnie nie znasz, ale obiecaj
Poświęcisz jedną chwilę, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuję siłę
Tak trudno będzie się pożegnać z życiem tym
Szkoda, że mina w jakiś sposób uderza w ciebie
Wiemy oboje, że prawda była rozstrojona
Powinnam milczeć, bo kopie sobie głębszy dołek
Czuję się dziwnie śpiewając do innego nieba