Dodaj do ulubionych

Bigamia, sex, rozterki sercowe...

28.06.02, 17:51
Zauważyłem że coraz bardziej staje się modne na forum pisanie o własnych
problemach. Najbardziej chyba sercowych i życia dnia codziennego.
Ludzie mają problemy i chcą się nimi podzielić, nie chcą ich kisic w sobie.
Kazdy kto pisze coś osobistego o swoich problemach i zwraca się ogólnie do
czatowników o rade ma nadzieje ze zostanie pocieszony i wysłuchany. Niekiedy
musi się spotkac z twardą rzeczywistością bo zamiast słów pocieszenia i otuchy
spotka się z falą krytyki i nieraz poniżeń. Lecz każdy człowiek inaczej na
różne sprawy reaguje, dla mnie np. związek z dwoma facetamim jest czymś
niemoralnym i ochydnym tak samo jak związek z dwiema kobietami mężczyzny. Ale
to prywatna uwaga.
Myśle ze każda wypowiedź ,czy ta miła czy ta zła powinna być zrozumiana
poniewaz każdy człowiek jest inny i inaczej mysli.
Jednakże forum pozwala poznać wypowiedzi każdej ze stron danego tematu.
Ja mam swoje zdanie na niektóre tematy i go nie zmienie, ale inny człowiek w
tej samej sprawie moze mieć np. bardziej liberalne podejscie do niektórych
spraw. Mysle że każda osoba wypowiadająca się na forum pisze to co odczuwa i to
co chce by inni wiedzieli co ona mysli.
Na koniec mojej refleksji zkwituje to tak.
...życie nie jest usłane tylko różami, nieraz trzeba się w perzu odnaleźć...

Przemyślenia Freda
Obserwuj wątek
    • Gość: Tess Re: Bigamia, sex, rozterki sercowe... IP: *.sympatico.ca 30.06.02, 03:24
      My sie juz znamy.....Tak ,kazdy chce byc wysluchany.Moj przykad jest bardzo
      banalny.Miszkam za granica , daleko od rodziny i znajomych , zreszta po tak
      dlugim pobycie poza krajem tracisz kontakty , brakuje tematow do
      rozmow.Rodzice juz starzy ,schorowani , powiesz im o problemie ? Ja nie mam
      tej odwagi , nie chce ich zabic.Nie mam nikogo komu mogla bym powiedziec co
      mnie boli.Dlatego wybralam ta droge na czacie.I nie rozczarowalam sie.
      Oczywiscie dostalam pare razy obuchem w glowe , ale rowniez spotkalam wielu
      zyczliwych i madrych ludzi. Przez to nie czuje sie juz tak samotna w moich
      rozterkach, problemach. Pozdrawiam Tess
    • Gość: ireo Re: Bigamia, sex, rozterki sercowe... IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 03:13
      Szanowni Panstwo
      Prosimy nie lekcewazyc Autora watku tylko z tego powodu, ze napisal "ohydne"
      przez "ch". Uwazamy, ze ludzie maja prawo do bledow i nie nalezy ich z tego
      powodu gorzej traktowac. Prosimy natomiast zauwazyc, ze Autor uzyl w tytule
      slowa "bigamia", ktore jest wyrazem obcym i stosunkowo rzadko uzywanym,
      zwlaszcza w srodowisku Autora. Czyz nie nalezy Mu sie uznanie? Wspomozmy Autora
      w Jego tytanicznym wysilku przyblizania spoleczenstwu spraw trudnych i
      niepopularnych. Wiemy przeciez, ze niejednokrotnie spotykal sie z tego powodu z
      niezyczliwoscia i ostracyzmem (przepraszamy za zastosowanie obcego wyrazu, juz
      drugiego w tym tekscie, ale czesciowo usprawiedliwia nas fakt, ze pierwszy byl
      jedynie cytatem).
      Z powazaniem
      ireo
      • nonstop Re: Bigamia, sex, rozterki sercowe... 01.07.02, 07:24
        Hyhy ireo, a po otrzymaniu 6.000 głosów (virtualnych skorupek) wygnanie z czata
        na 10 lat?
        pozdrawiam Was,
        :-)))
        nonstop ateńczyk
    • Gość: Glare Re: Bigamia, sex, rozterki sercowe... IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 10:17
      Popieram całym swym jestestwem post Sz P Ireo.
      Są, rzeczy, o których nie śniło się filozofom, a Fredowi
      się przyśniło. I nad tym, jakże głębokim myśleniem z pokorą,
      a nawet nutką refleksji - chylę czoła.
      Dłużej rozpisywać się nie ma sensu, bowiem autor wątku, jakże
      odważnie i słusznie już go na samym wstępie zkwitował.

      Czołobitnie pozdrawiam
      GlareGuard
      • fred75 Re: Do Ireo 01.07.02, 14:46
        Drogi Ireo!!!
        Wiem, że ironizm Twojej wypowiedzi wywołuje uśmiech na
        twarzy, ale Fred nie musi kojażyć się tylko Tobie z
        głupotą i miernotą. Skoro do tej pory tylko tak ci się
        kojazył i jesteś zdziwiony że również mój skromny
        maleńki umysł zna wyrazy obce jest mi niezmiernie miło
        ze sie rozczarowałeś:))))
        A jeżeli chodzi o banalne, dziecinne i nieraz wręcz
        śmieszne błędy jakie robie ortograficzne czy
        stylistyczne itd. przyznaje to moja pięta Achilesowa i
        się tego nie wstydze.
        Ponadto skoro jest juz forum i stworzono je by sie
        wypowiadać, zapodałem swoje przemyslenia:)))). Cieszy
        mnie to że nie zostały martwe a wywołały choc tyci -
        tyci zainteresowania. Kazdy następny post sprawia ze
        ludzie to czytają a nie ignorują i chyba w tym
        wszystkim o to chodzi. A moze się myle?

        Pozdrawiam Fred

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka