Dodaj do ulubionych

Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii?

IP: 212.244.188.* 08.07.02, 14:26
Ja proponuje, zeby tu, bo tamten to watek jest sierjożnyj i sie jeszcze ktos
obrazi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 08.07.02, 14:35
      Hm, od czego by tu zaczac? Wiec moze najpierw zwierze sie wam, ze zawsze chcialem na czacie podawac
      sie za hodowce swin, znaczy sie tucznikow. Przeca to takie romantyczne, gdy mozna stukac brudnymi od
      gnoju paluchami w klawiature. Moje marzenie nie zostalo niestety nigdy spelnione, bo odnosze nieodparte
      wrazenie, ze wiekszosc milych pan odrzucilaby moje ewentualne zalota gdy tylko uslysza o mojej profesji.
      Ale gdzies w glebi mnie wciaz tkwi ta mysl, zeby spacerowac z wybranka zycia wsrod radosnego kwiku
      swinek i chrumkania macior.
      Ostatnio tez zastanawiam sie, czy czlowiek ze swinskimi oczkami moze mrugac powieka, bo wydaje mi sie,
      ze swinie powiek nie maja. mam kolege, ktory ma swinskie oczka, jest kompletnym kretynem i wlasnie zdarza
      sie, ze patrzy temi bezmyslnemi slepiami bez zmruzenia oka. Wiec tak sobie mysle, ze on powiem nie ma.
      A jeszcze chcialbym wyjasnic, dlaczego frania zalozyla ten watek. Otoz ja jej sie zwierzam, bo ona jest
      znakomita powiernica moich najbardziej skrytych mysli (opowiadalem jej juz, ze chcialbym zeby mnie Batman
      przelecial, albo ze mam maciupenka poduszeczke koloru niebieskiego z napisem "dla ciebie kochanie").
      Ostatnio rzeklem jej o moich marzeniach dotyczacych udawania hodowcy swin i dlatego ona - najmilsza
      powiernica ma zalozyla dla mnie ten watek, bo ja czulem wstyd wielki.
      Wiec jesli ktos moze mi odpowiedziec, to prosze. Czy nie bedzie naduzyciem, gdy zaczne udawac
      hodowce swin z brzyskorzystewka?
      • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 08.07.02, 14:56
        Stado, stado, stado. Stadne stratowanie Lolka w swiatyni - taka jest moja
        diagnoza, a na diagnozach, to ja sie znam. Otoz mili Panstwo, Lolek nie
        urzeczywistnil byl swojego marzenia, z jednego tylko powodu. Co gorsza, nie
        urzeczywistnil go na dwoch conajmniej poziomach - na poziomie wirtualnym,
        zwanym potocznie udawaniem oraz realnym, czyli takim normalnym. Deficyt na
        poziomie normalnym, to u Lolka akurat sprawa chcialoby sie powiedziec normalna,
        ale sie nie powie, bo to zabrzmi tak, jakby sie cos powtarzalo, wiec sie powie,
        ze to jest akurat zrozumiale, bo Lolek normalny nie jest. Wiadomo. I mi sie
        pokomplikowal watek. Chcialam jeszcze powiedziec, ze tak, to prawda - jestem
        Lolkowa powiernica. Znam najskrytsze Lolkowe pragnienia, tajniki Lolkowej duszy
        zglebiam od jakiegos juz czasu. Wiem nawet, ze Lolek uwielbia sluchac... Nie,
        tego nie powiem, bo sie jeszcze Lolek zemsci, a tego to ja sie boje okrutnie.
        Zemsci sie i mnie zrani.
        • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 08.07.02, 15:01
          Wydaje mi sie, ze do spelnienia swoich marzen jestem blizej niz bliski. Swoje twierdzenie argumentuje tym,
          ze nic nie zrozumialem z tego co Frania napisala. zatem jestem gupi jak but lub rolniczy kalosz filcowany
          zwany tu i owdzie "gnojoskokiem". Teraz trzeba mi tylko jeszcze swinek, ale sadze, ze non mi pomoze bo on
          odkryl jakies goliaty czy cus. Co prawda, odnioslem wrazenie, ze te goliaty to zaby sa, ale nona tez nie
          zrozumialem, bo on co chwila jakies truden slowa wplata w to, co mowi, wiec znow nic z tego nie rozumiem.
          • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 08.07.02, 15:04
            "Dusza" nie zrozumial, czy "tajniki"? Tajnik, to jest prawie to samo, co
            tajniak, tylko troche bardziej tajny, a dusza, to prawie tak jak dupa, tylko
            troche mniej przysadzista (przynajmniej u moi)
            • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 08.07.02, 15:06
              Frania, tos ty tak mi pieknie wyjasnila, ze cie chyba do chlewika kiedys na male tutti - frutti wezme:)
              • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 08.07.02, 15:16
                No kurde - co jest? Tu tez pingi? To teraz ja odpowiem w skrocie, chociaz piekna
                mialam wypowiedz wczesniej, co mi ja wypingowalo. W skrocie, czyli: w gumofilcach
                tutti frutti w chlewiku never.
                :)
    • Gość: sam_franciszko Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 08.07.02, 15:21
      No co to ma byc? Nikt nie zabierze glosu w tej sprawie, tylko niejaki franek i
      lolek? Nikogo to nie interesuje? Nicanic?
      • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 08.07.02, 16:44
        Wychodzi na to, ze my tylko takie dwa debile, co sie interesuja aspektami wejscia do UE roznemi.
        Ale se tak mysle, ze moze jeszcze ktos sie tym zainteresuje. Nonstopa wyraznie wciagnal watek "swinski".
        Nie wiem czy to u niego naturalne, ale widac bylo wyraznie, ze wiesc o swinkach sklonila go do pisania
        poematow w stylu "agro" czyli odpowiadajacych mu bardzo. Sadze tez, za Maniek sie zainteresuje, bo on
        ma nawet swoje pole, wiec jest rolnik cala geba. A moze jeszcze ktos sie zdarzy? Roznie to bywa z tym
        rolnictwem. Przeca ten nawet rewolwer i melonik Rutkowski byl w "Samejobronie".
      • Gość: fonf Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: *.elartnet.pl 08.07.02, 20:40
        mnie interesuje:) a co do wszystkich normalnych to nie spodziewajcie sie ze
        ktos sie tu wypowie, bo to inny poziom abstrakcji. majkel majkel:)
        • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 09.07.02, 09:20
          Czyli ze my nienormalne, czy oni, czy co? Poza tym, mnie sie przypomnialo, tzn
          Lolek mi przypomnial, ze ja w zasadzie, to sie do niego nie odzywam z powodu
          obrazy strasznej.
          łosoś łosoś
          :)
          • Gość: Mors Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 217.11.133.* 09.07.02, 09:59
            A ja bym zmienil troche temat na Z czynm do Lolka - w koncu to swiatowy
            czlowiek i kimchi wsuwal na sniadanie, obiad i kolacje ;-)))
            I nie co Lolek moze dac Unii, ale co Unia moze dac Lolkowi :-))

            Mors

            • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 09.07.02, 10:20
              Chcialem zaprzeczyc tylko, ze jadlem kimchi o kazdej porze, bo to w doslownym slowa znaczeniu
              smierdzaca sprawa. Twierdzeniu, zem swiatowy czlowiek nie zaprzeczam:)
          • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 09.07.02, 10:19
            Ja gupi jestem, to powszechnie wiadomo, ale czy ktos moglby powiedziec mi za co Frania znowu sie obraza
            strasznie? To znaczy, moglaby napisac tylko, ze sie obraza, bo straszna ona jest na codzien :) Ale nie taka
            straszna jak brzydka baba, ale straszna jak kaba fatalna czy jakos tak z francuska.
            Poza tym chcialbym powiatac Fonfe w naszym mlodziezowym klubie dyskusyjnym o Unii Europejskiej. Mam
            wiadomosc, ze trescia naszych przemyslec zainteresowana jest juz telewizja edukacyjna oraz sam negocjator,
            ktorego nazwisko kojarzy mi sie niedomiennie z wyzynami polskiej filozofii.
            • Gość: Mors Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 217.11.133.* 09.07.02, 10:53
              Lolek, chcesz zrozumiec franke dlaczego sie obraza ? przeciez to niemozliwe ? jak
              mozna zrozumiec kobiete a juz franka jak zrozumiec to juz nawet filozofowie nie
              wiedza :-)))

              Obraza sie i sie odobraza - ten model mudzina tak po prostu ma - tego sie nie da
              zmienic a gwarancja i rekojmia chyba w tym wypadku nie obowiazuja - nie da rady
              zwrocic jej do sklepu :-)))

              Mors
              • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 09.07.02, 11:36
                Do sklepu mnie chcesz zwrocic i kupic sobie nowego mudzina? Mors??? Ty mnie juz w
                ogole nie kochasz?
                ps. mowilam juz, za co sie obrazilam. to chyba bylo za to, ze piskliwy glos. O
                tak.
                • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 09.07.02, 11:39
                  Przeca masz piskliwy glos, wiec co sie obrazasz?:)
                  A zreszta z tym piskliwym glosem to sie nadajesz do naszej dyskusji o UE. Bo sa juz swiniaki, to teraz
                  jeszcze beda pisklaki. Co prawda, mors nie pasuje do mojego stereotypu hodowli karpia, ale cos
                  wymyslimy.
                • pwrzes Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? 09.07.02, 11:55
                  Gość portalu: franek napisał(a):

                  > Do sklepu mnie chcesz zwrocic i kupic sobie nowego mudzina? Mors??? Ty mnie juz
                  > w
                  > ogole nie kochasz?
                  Nic takiego nie powiedzialem ihhihi:-) a mudziny nowej nie chce moze zamiast
                  wymiany dokupie jeszcze jedna wesola mudzine i bedzie bardziej mudzinowo :-))
                  Bedzie dom pelen mudzinow :-)

                  Mors


    • Gość: zmysłowa Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.07.02, 11:44
      ja bych sie wypowiedziała na ww temat ale o to tylko temu żigolo chodzi!
      Bo un by chciał żeby kobity myślały że un pikny jest
      ot co
      więc się nie wypowiem
      • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 09.07.02, 11:49
        Matkobosko.
        Przeca ja nigdy nie twierdzilem, ze we mnie cokolwiek ladnego jest poza sympatycznymi okularami, ale one
        kupione, wiec sie nie liczy. A zigolo to cos z zuzlem ma zwiazek czy nie? A moze z jeszcze czyms gorszym,
        co sie czasami po jedzeniu i piciu alkoholu robi? I ja niby taki jestem zuzel? To juz wole miec piskliwy glos
        (ktory zreszta mam w chwilach smiechu ekstremalnego) i bede chodzil do fryzjera, gdzie zrobia mi loczki albo
        blond peruke na dwiescie zlotych.
        • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 09.07.02, 12:25
          Nic mi nie piska, nic. W calym moim jestestwie nie ma ani odrobiny piskliwosci. A ókulary lolka nie sa sympatyczne -
          widzial ktos sympatyczna kobre?:)
          Do morsa haremu mudzinowego zglaszam akces:)) Chce:) Mam miec spodniczke zez trawy, czy zez bananów?
          • pwrzes Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? 09.07.02, 13:12
            Hehe z trawy prosze, wiatr nie bedzie sie musial wysilac hyhy :-)

            Mors :-)
            • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 09.07.02, 13:22
              Dreczy mnie jednak pytanie, czy ta trawa bedzie spelniala wymogi unijne? bo to, ze Frania je spelniala juz
              dawno, to wiedzialem.
              • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 09.07.02, 13:43
                To ja juz wszystko wiem - ty sie lolek po prostu zadreczasz;)
                • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 09.07.02, 13:48
                  No meczy mnie mocno to, ze ja tych wymogow unijnych nie spelniam, a nie czuje sie az tak bardzo gorszy
                  od Frani. Myslalem jednak, ze to wszystko bylo juz wczesniej wiadome?:)
                  • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 09.07.02, 15:01
                    A to juz tak wszystko wyjasnijmy od poczatku -jakie wymagania Unii sa?
                    • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 09.07.02, 15:17
                      Gość portalu: franek napisał(a):

                      > A to juz tak wszystko wyjasnijmy od poczatku -jakie wymagania Unii sa?

                      Kurewsko wysokie ponoc. dlatego nie wiem, czy ja ze swoim niskim, kurduplowatym rzeklbym nawet wzrostem
                      tam sie zalapie.
                      Poza tym obawiam sie, ze jesli zaczne hodowac te swinie, to wpadne w kompleksy kiedy bede uczestniczyl w
                      sympozjach unijnych. bo jak taki maly lolek stanie obok jakiejs hodowczyni z Danii - tegiej baby ze smiechem
                      przypominajacym wystrzal armatni oraz atrybutami godnymi laciatego symbolu swrgo kraju, to sie lolek zalamie.
                      Na dodatek lolek ma slaby leb, wiec jesli wieczorem w przerwie sympozjum zacznie zlopac piwo z Niemcami,
                      to padnie i znow bedzie zalamany.
                      No a niech jeszcze zalapie sie na noc z jakas producentka wina z Francji... ech, zycie to ciagla udreka. dlatego
                      lolek zastanawia sie czy chce do UE.
                      • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 09.07.02, 17:25
                        A Unia moze tez nie chce do Lolka? Moze nie ma o co kruszyc kopii i zgrzytac
                        zebami?:)
                        • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 09.07.02, 17:32
                          ja tam swoje wiem. Od kiedy ten Kulakowski dowiedzial sie, ze ja mam zamiar swinie hodowac, to oni teraz
                          nakladaja specjalna obroze na rolnikow i rozne dodatkowe wymogi im daja, bo sie boja, ze jak ja zanczne
                          wew tej europie swinie podkladac, to nie dadza rady. wszystkie sie przewroca. wszystkie ludzie, mowie wam
                          ja, czyli kobra-sloninka.
                          • Gość: mee Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 09:10
                            Do stu par przetrawionych mioteł, lolo, kułakowski już chyba dawno odwołany,
                            nie? :)
                            pozdro
                            koza ;)
                            • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 10.07.02, 09:16
                              Gość portalu: mee napisał(a):

                              > Do stu par przetrawionych mioteł, lolo, kułakowski już chyba dawno odwołany,
                              > nie? :)
                              > pozdro
                              > koza ;)

                              Mnie te informacje o negocjacjach znudzily juz dosc dawno, wiec pozostalem na jego etapie:)
                              • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 10.07.02, 09:22
                                słoninka ci sie wew zwojach odkłada - ot co:)
                                • Gość: mee Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 09:29
                                  Wew słojach? :) Peklowana słoninka? :)
                                  pozdro
                                  koza ;)
                                  • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 10.07.02, 09:39
                                    koza jaka sie cool zrobila, patrzcie panstwo;)) pozdro sobie pisze. to pewnie zez
                                    tego kgo sie nauczyla;))
                                    • Gość: mee Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 09:46
                                      Gupia, tam normalnie gadajo, nie tak jak tutaj ;)
                                      -------------> fran
                                      pozdro
                                      koza ;)
                                      • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 10.07.02, 10:48
                                        prosze natychmiast skonczyc w moim watku z ta nomenklatura:)
                                        cmok kofani
                                        • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 10.07.02, 10:51
                                          --------> koza i ---------> lolek, pozdrofka kofane ludziki. poza tem , to jest
                                          moj watek, nie? prosze sobie wyjsc, zobaczyc, kto jest "gosc", wejsc i
                                          przeprosic:)
                                          franek gosc
                                          • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 10.07.02, 10:54
                                            A kto jest w tytule? kto?
                                            A wiec bachaj sie:)
                                            • Gość: mee Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 12:09
                                              --------> dla lolka
                                              @---->>--
                                            • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 10.07.02, 12:15
                                              W pierwszym odruchu chcialam oczywiscie napisac "sam sie wybachaj", ale
                                              zrezygnowalam, bo w ogole nie zasluzyles na takie przyjemnosci w skwarny dzien.
                                              Sma sie wybacham, zebys wiedzial, ze sie wybacham, a ty bedziesz smierdzial do
                                              wieczora;)))

                                              Gość portalu: Lolek napisał(a):

                                              > A kto jest w tytule? kto?
                                              > A wiec bachaj sie:)
                                              • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 10.07.02, 12:18
                                                a ciebie znow bedzie gonila policja:)
    • Gość: Lolek Oko czyli doktor wycior IP: 213.77.78.* 10.07.02, 10:56
      Sobota.
      Jestem trochę niespokojny. Wczoraj zacząłem dość zawiłą operację na panu Łukaszu spod siódemki. Nie
      zauważyliśmy, jak czas zleciał i zrobiła się szesnasta i ? koniec roboty. Pan Łukasz został na stole do
      poniedziałku. Martwię się, że będzie próbował sam się zaszyć.
      Poniedziałek.
      Wszystko dobre, co się dobrze kończy. W czasie weekendu była przerwa w dostawie prądu. Urządzenia
      przestały działać i pan Łukasz też.
      Dzisiaj miałem tylko dwa wyrostki. Dziwne, że u jednego pacjenta. No, ale poniedziałek jakoś zleciał, tym
      bardziej, że siostra Kulanka znalazła między protezami podręcznik anatomii. Bardzo ciekawy. Nigdy bym nie
      przypuszczał, że aż z tylu części składa się człowiek.
      Wtorek.
      Od rana pech. Podczas operacji plastycznej znów zabrakło skóry. Pożyczyłem co prawda kawałek ceraty od
      ajenta bufetu, no ale jak długo można nadużywać dobrej woli człowieka nie związanego przecież ze służbą
      zdrowia?
      Środa.
      W dalszym ciągu pechowa passa. Siostra Narcyza potrąciła mnie podczas operacji, kiedy akurat zerkałem na
      siostrę Honoratkę. Wszystko stało się bardzo szybko. Rodzina pana Korytko, który był na stole chce mnie
      skarżyć o to, że mu przyszyłem butlę z tlenem do pleców.
      Kiedy już ochłonąłem, to zrobiłem sobie na próbę zastrzyk nową jednorazówką z tego transportu, który
      dopiero co nadszedł. Bardzo bolesny, dwa razy zemdlałem, zanim wprowadziłem wszystko dożylnie.
      Siostra Jola powiedziała, że niepotrzebnie się męczyłem, bo igły do tych strzykawek przyjdą w przyszłym
      tygodniu i iniekcje mają być ponoć łatwiejsze. Eee, pożyjemy ? zobaczymy.
      Czwartek.
      Dzisiejszy dyżur na oddziale reanimacji minął nadspodziewanie spokojnie. Praktycznie przez cały czas nie
      było prądu, więc aparatura nie hałasowała. Na szczęście włączyli fazę i zdążyłem jeszcze wypełnić wypiski.
      Natomiast mocno zastanawiająca historia przytrafiła mi się podczas porannego obchodu. Otóż spotkałem
      mojego sąsiada z bloku, inżyniera Bazydło. Powiedział, że przyszedł do naszej kliniki do Rentgena. Ciekawe
      to o tyle, że nikt z pracowników naszej placówki, ani też żadenn, żaden z jej pacjentów nie nosi takiego
      nazwiska. No i kto mi teraz wytłumaczy, dlaczego inżynier Bazydło ukrył przede mną prawdziwy cel swojej
      wizyty?
      Piątek.
      Obchodzę mały jubileusz. Właśnie dziś wykonałem moją setną operację. Radość tym większa, że dzisiejszy
      zabieg był pierwszym udanym. Coraz częściej, szczególnie podczas trepanacji czaszki, odzywa się moje
      najskrytsze marzenie: chciałbym kiedyś rozpocząć studia medyczne. I może nawet je skończyć.
      Sobota.
      To był naprawdę ciężki tydzień. Jestem już bardzo zmęczony. Dosłownie przewracam się o każdego
      leżącego.
      • zmyslowa_sowa Re: Oko czyli doktor wycior 10.07.02, 11:50

        a na zmysłową sowę coś doktór wycior ma?
        a inny zapisek z pamiętnika doktora wyciora brzmi:
        Jakich słów mam użyć
        by opisać buty
        w których co dzień rano
        chodzę do pracy do huty

        A teraz Utwór z Loch Ness

        Jakby tu zarobić lekko ciężkie pieniądze?
        • Gość: Lolek padal deszcz.... IP: 213.77.78.* 10.07.02, 12:17
          Padał deszcz.
    • Gość: Lolek kacik poetycki IP: 213.77.78.* 10.07.02, 13:39
      Gdyby wyznać mi kazano,
      W jakie myślą biegnę strony,
      Rzeknę: Zmierzchem to, czy rano,
      Tobą ja żem zniewolony.

      Gdyby rzec mi było trzeba,
      O czym marzę w tej godzinie,
      Wyznam: Niczym ptak do nieba
      Moja myśl ku Tobie płynie.

      Dniem, wieczorem, wczesnym świtem,
      Nocką, która srebrzy zdroje;
      Jak w szaleńczym śnie, z zachwytem
      Wciąż powtarzam imię Twoje.

      Ach, móc głosić Twoją chwałę
      W zgodzie z sercem i sumieniem,
      Twoje piękno doskonałe
      Chwalić zgodnym uwielbieniem.

      Czyż być może bardziej szczera
      Radość, z szałem co graniczy?
      Bo czyż jest rzecz, co zawiera
      Tyle piękna i słodyczy?

      Dźwięczne, jak dzwon wbity w ciszę,
      Lśniące blaskiem, jak jupiter,
      Twoje imię, które piszę
      Używając czterech liter.
      • zmyslowa_sowa Re: kacik poetycki 10.07.02, 13:55
        jednym slowem mogie przypisać sobie miano twej muzy-natchniuzy...
        • Gość: Lolek Re: kacik poetycki IP: 213.77.78.* 10.07.02, 13:58
          zmyslowa_sowa napisał(a):

          > jednym slowem mogie przypisać sobie miano twej muzy-natchniuzy...

          meduzy:)
          • zmyslowa_sowa Re: kacik poetycki 10.07.02, 14:42
            Głos ma Maryla - tyle razy opiewana przez naszego wieszcza Adama

            Zakochany był nieprzytomnie,
            Do Tuchanowicz przyjeżdżał do mnie.
            Kudłaty był jak litewski łoś.
            Ale już wtedy w oczach miał coś.

            A nie wyglądał jak z bajki królewicz,
            Który pannom po nocach się śni-
            Nazywał się Adam Mickiewicz
            I swoje wiersze deklamował mi:

            Świteziankę i "Powrót taty",
            Bardzo ładne poematy.
            I napisał mi do sztambucha:
            "Słuchaj dzieweczko - ona nie słucha"...

            Lecz gdy o rękę poprosił mnie,
            Usłyszał: Nie. Co to, to nie!
            Kiedy w altance dostał rekuzę
            Pożegnał mnie, przywitał muzę.

            Cóż to się stało w tej jednej chwili?
            Już jakiś Adam nie ma jakiejś Maryli-
            Dlatego, że ją kto inny dopieszcza,
            Literatura zyskała wieszcza.

            Literatura, literatura
            To nie jest tylko zasługa pióra
            Trzeba kobiety która wie
            Kiedy poecie szepnąć - "nie"

            Kiedy o tym tak myślę dzisiaj
            To tylko ja i Śniadecka Ludwisia,
            Myśmy zrobiły to we dwie,
            Chociaż jej łatwiej przyszło niż mnie...

            Lecz ona także umknęła z zasadzki
            Kiedy poecie przyszło sprawić ból:
            Jej dziełem jest Juliusz Słowacki
            a pewnie byłby maminsynek Jul.

            Tego już dzisiaj ukryć się nie da
            moje "Dziady" jej "Lilla Weneda"
            mój "Pan Tadeusz" jej "Krol Duch"
            To wszystko wyszło od nas dwóch.

            Literatura, literatura
            To nie jest tylko zasługa pióra
            Trzeba kobiety która wie
            Kiedy poecie szepnąć - "nie"

            >>>
            Toteż kiedy znów jest posucha
            na nowe Dziady czy też Króla Ducha
            Kiedy naród to odczuwa tak
            Że tej wielkiej poezji mu brak

            Kiedy do nowej tęskni Dejaniry
            Zrozpaczony czytelnik i widz
            A oprócz rzekomej satyry
            Nie czyta nic i nie ogląda nic

            Może talenta są tu niewinne
            Może powody są całkiem inne?
            Jak wielka jest tu, bez dwóch zdań
            Odpowiedzialność polskich pań...

            Może... Nie to za okropne...
            Może kobiety są zbyt pochopne?
            Niechaj pamięta dziewicza skromność
            Że na jej cnotę liczy potomność...

            Niechaj za cenę jednego dreszcza
            Literatura nie traci wieszcza

            A gdy poeta u stóp łka,
            Szepnij mu "Nigdy!" - tak jak ja.
            • Gość: Lolek Re: kacik poetycki IP: 213.77.78.* 11.07.02, 12:47

              Patrzę z mego okieneczka
              I z podziwu wyjść nie mogę.
              Szumi lasek, płynie rzeczka,
              Stadko owiec mknie przez drogę.

              Co krok nowe spostrzeżenie,
              Nowe co i raz odkrycie.
              Młodą zieleń wiodąc z cienia
              Promień słońca natchnął życiem.

              Wokół radość, wokół słońce,
              Hen, wysoko ptaszek śpiewa,
              A tam w dole, tam na łące
              Potok kwiatów się rozlewa.

              Skąd się owe cuda biorą,
              Spójrzcie, czy wy też widzicie,
              Jak się wraz z wiosenną porą
              Budzi wokół nowe życie?

              Gdy tę radość widzę wkoło,
              Szczęście, co aż w niebo wzlata,
              Chmura marszczy moje czoło,
              Zazdrość duszę mą przygniata.

              Niczym polnych barw paleta,
              Jak ta zieleń by się chciało.
              Rację wszakże miał poeta:
              Piękno jest, by zachwycało.

              Też bym chciała, jak te brzozy,
              Nosić dumnie swą koronę
              Lub jak maki, czy mimozy
              Zmywać z oczu mgieł zasłonę.

              Też bym chciała, by wiek młody
              Szczęściem krasił moje lica.
              Jak ten kwiat nad lustrem wody
              Lśnić urodą, co zachwyca.

              Ach, rozbłysnąć, jak poranek,
              Gdy go słonko opromienia.
              Czemuż tyle innym dane,
              A mnie jeno sny, marzenia?

              Głos mój bieży hen, po rosie,
              Pędzą myśli, jak w zawody.
              Czemuś mi poskąpił, losie,
              I postury i urody?

              Mkną samotnie puste lata
              Karmiąc się zgryzotą zgubną.
              Czemuż mój kochany tata
              Tak się urżnął w noc poślubną?
    • Gość: fonf Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: *.elartnet.pl 11.07.02, 18:48
      mowilam ze tu nikt normalny nic nie napisze;)
      łosoś łosoś:)
      • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 11.07.02, 19:21
        Pomowienia tyczace mojej persony,
        Sprawia,ze sciagne kalesony.
        Wtedy bedzie straszny smrod
        Co go nie zgladzi zaden cud.

        Mysli po lbie krazy wiele
        Smierdzi tapczan, czy manele?
        Wciaz pomiata mna niepewnosc
        Jak sprawic zapachu zwiewnosc?

        Coby poszedl sobie wreszcie,
        A nie smierdzial w calym miescie.
        Nagle...
        Mysl drasnela mnie jak nozyk.
        Okno moze by otworzyc?

        Czuje sie mocno dotkniety pomowieniami swej osoby. Bo ze frania i zmyslowa sa anormal, to sie
        spodziewalem:)
        Ale skoro wpisuja sie tu anormal, to co robi tu fonfa?:)
        • Gość: fonf Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: *.elartnet.pl 11.07.02, 20:13
          Gość portalu: Lolek napisał(a):

          > Czuje sie mocno dotkniety pomowieniami swej osoby. Bo ze frania i zmyslowa sa
          > anormal, to sie
          > spodziewalem:)
          > Ale skoro wpisuja sie tu anormal, to co robi tu fonfa?:)

          wpisuje sie:)

          • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 12.07.02, 09:20
            Zatem informuje, ze fonfa dolaczyla do grupy anormal.
            Poza tym zapomnailem dodac, ze koza i mors tez sa anormal, bo sie wpisali.
            Czekamy na kolejnych chetnych:)
            • Gość: franek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 212.244.188.* 12.07.02, 09:39
              Zatem grupe mamy, czyli zespół. Zespół Downa.
              ps. za ten niewybredny zarcik chcieli mię kiedys prawie-wyrzucic ze studiow;)
              stad mnie nie wyrzuca?:)
              • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 12.07.02, 10:01
                Nie, nie wyrzucimy cie, przeciez tu same gupki, zatem bedzie nam razem dobrze.
    • Gość: Lolek Nowe tydzien, nowe wyzwania, nowe swinie IP: 213.77.78.* 15.07.02, 08:22
      Tylko swinie siedza w kinie.
      • Gość: franek Re: Nowe tydzien, nowe wyzwania, nowe swinie IP: 212.244.188.* 15.07.02, 10:15
        trutnie - dzisiaj trutnie. Swinie zostaly w kosmosie.
        • Gość: Lolek Re: Nowe tydzien, nowe wyzwania, nowe swinie IP: 213.77.78.* 15.07.02, 10:35
          Zatem najpierw srutututu.
          a teraz pytanie. Jesli swinie zostaly w kosmosie, to czy warto uskuteczniac podroze w kosmos? Przeca
          bedzie smierdzialo strasznie, kwiki i chrumkania beda niosly sie po galaktyce a jak swinie zalapia sie do
          jakiegos ukladu w stylu tego z giwezdnych wojen, to nie wiem, czy nie sprobuja sie z jabba skrzyzowac, a
          wtedy powstanie Super Swinia Oblech Total. I co wtedy?
          Poza tym obawiam sie, ze skoro swinie zostaly w kosmosie, to nici z mojej hodowli. chyba ze ja polece w
          kosmos ich poszukac, ale wtedy ktos zlosliwy bedzie mogl rzec, ze kolejna swinia w kosmos poleciala.
          no nie sadze, zeby az ludzie takie zlosliwe byli, ale, z drugiej strony, czort ich wie.
          • Gość: ania@ Re: Nowe tydzien, nowe wyzwania, nowe swinie IP: 213.25.143.* 15.07.02, 17:06
            eeeeee....ktis mi powiedzial,ze jezeli sie tu wpisze to bede nienormalna...
            ale faktow nie da sie juz zmienic...:)
            ann
    • Gość: Lolek Re: Świńskie oko Lolka, czyli z czym do Unii? IP: 213.77.78.* 15.07.02, 17:24
      witamy zatem w gronie anormal.
      Oto zespol anormal 6:
      Frania, Fonfa, Zmyslowa Sowa, Ania Mors i Lolek.
      Let's debils!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka