Dodaj do ulubionych

nowy watek o tych co

16.06.05, 20:34
o imieninach zon swoich zapominaja i o rocznicach slubow tez. rekiny_dwa sie
do takich niestety zaliczaja wiec smutne z powodu tego sa i zle. malo tego,
pisza nawet o tym ku przestrodze, radzac wszystkim zony i mezow posiadajacym,
aby bledu tego nie popelniali nad pamiecia swoja pracujac, bowiem nawet roza
czerwona, prosecco fratellini i inne takie po niewczasie, smaku gorzkiego z
tym zwiazanego zlagodzic w stanie nie sa.

rekiny_dwa :-)
Obserwuj wątek
    • ramon1 Re: nowy watek o tych co 16.06.05, 20:38
      rekny, ja pamietam, co rok, wczoraj byly żony imieniny, pamietalem, a 21 jest
      30 rocznica ślubu, pamietam

      Pozdrawiam , Ramon :)
      • binka Re: nowy watek o tych co 16.06.05, 21:12
        w sumie skoro Jolki raz w roku to nie powinno być trudno zapamiętać,-)))
    • runek Re: nowy watek o tych co 16.06.05, 22:51
      ciesz sie, ze haremu nie masz. Chyba, ze masz ...
    • pikus Re: nowy watek o tych co 17.06.05, 09:07
      A takze na kochanki, narzeczone, przyjaciolki, etc. etc., i meskie
      odpowiedniki tychze, rozszerzyc zasade wypada.

      Pikus_co_pamieta
      • she_5 Re: pikus_co_pamieta 17.06.05, 09:10
        no
        • nonstop Re: pikus_co_pamieta 17.06.05, 09:45
          a Xiądz Prymas?
    • brucee Re: ja zawsze zapominam;( 17.06.05, 19:23
    • mietowe_loczki Re: nowy watek o tych co 18.06.05, 11:03
      Szkoda, że obowiązek pamiętania o urodzinach/rocznicach itepe istnieje tylko w
      związkach bardziej zformalinowanych. Skutki niepamięci odczuwają też osoby,
      które w takie związki nie wchodzą, a tłumaczy się im, że ze wszystkich urodzin
      na świecie "pamiętam tylko o swoich i przecież nawet nie wiem, kiedy urodziła
      się moja matka." Ma to być oczywiście cholernie przekonywujące i powinno
      zamaskować "nie chce mi się pamiętać, nawet nie zapiszę, bo zwyczajnie o to nie
      dbam."
      • binka loczki.... 18.06.05, 11:44
        mam wrażenie, że cytujesz jakiegoś mężczyznę;-)
        ale to tylko złudzenie, że zapominanie częściej dotyczy związków nieformalnych -
        jest tak samo częste w sformalizowanych;-(
        • toulaa Etam... 18.06.05, 14:14
          ...zaraz, zaraz, ja tam uważam, że "męska rzecz zapominać, a kobieca wiernie
          pamiętać". Czyż nie tak śpiewała chluba polskiej ortodoncji i adenotomii,
          artystka Majewska Alicja? No ok, może jakoś podobnie tylko.

          W każdym razie mężczyźni w większości nie przywiązują wagi do jakichśtam dat,
          rocznic, miesięcznic, tydziennic i dzienników (nocnic). I dobrze; zaś łatwiej
          zmusić Edytę Górniak do czystego i ładnego śpiewu, niż przeciętnego mężczyznę
          do bycia domyślnym.

          t. - fanka różnic i męskiego działania, a nie wzdychania i ględzenia:)
          • binka Re: Etam... 18.06.05, 14:26
            tou - tzn., że:
            kobieta ma pamiętać o swoich imieninach, urodzinach;
            przypomnieć z rana swojemu mężczyźnie, że je ma;
            kupić sobie prezent ( nie zapominając ładnie go zapakować, bo w tym mężczyźni
            też na ogół kiepscy),
            kwiaty
            i po prostu podsunąć to wszystko Panu?
            tak w ramach akceptacji jego różnic w tym względzie?

            bo tego, że mam urodziny czy imieniny nie musi się "domyślać", bo to jest fakt,
            który można sprawdzić w dowodzie (metryce czy czym tam) i kalendarzu

            być może przegięłam, ale mam nadzieję na wytłumaczenie ewentualne
            :-)
            • mietowe_loczki Etam etam... 18.06.05, 15:34
              Z dedykacją dla tych, którzy ciągle wierzą, że mężczyzna jest bytem na tym
              samym poziomie rozwoju:

              - Ale jesteś uparta, jesteś koziorożcem, prawda? Na pewno. Zawsze mi się dobrze
              układało z koziorożcami.
              - Nie nie. Jestem xx.
              - Tak? A ja myślałem, że jesteś koziorożcem. A kiedy masz urodziny? ... Nie
              zapamiętam. Ja pamiętam tylko o swoich urodzinach, a, i jeszcze o yy, bo ma
              tego samego dnia co ja.
              - Ale moje urodziny łatwo zapamiętać, bo są wtedy i wtedy, a to można
              skojarzyć, nawet jeżeli nie jesteś przesądny. Bo jest taka książka, którą
              bardzo lubisz i tam etc etc.

              Jakiś czas później:

              - Ależ ty jesteś zdecydowana. Jesteś koziorożcem, prawda? Na pewno, bo ...-om i
              koziorożcom zawsze układało się najlepiej.
              - Nie nie. Jestem xx.
              - Tak?? A ja myślałem, że jesteś koziorożcem. A kiedy masz urodziny? ... Tak?
              Ja nie pamiętam nawet o urodzinach swojej matki.
              - Ale o moich mógłbyś.

              Jakiś czas później:
              - Ale ty jesteś niewzruszona. Nie jesteś przypadkiem koziorożcem? Mi się zawsze
              bardzo dobrze układało z koziorożcami, natomiast beznadziejnie z (tu mój znak
              zodiaku).
              - Ale to ja jestem ...
              - Tak?? Widocznie jesteś wyjątkiem. Możliwe. Nie sprzeczam się. Wiesz, że nie
              lubię się kłócić. A kiedy masz urodziny?
              - Przecież mówiłam już parę razy.
              - Ee, ja nawet nie pamiętam urodzin yy. A nie. Pamiętam, bo urodził się 22
              lipca/11 listopada/1 kwietnia (niepotrzebne skreślić).


              - Wiesz co, niedługo są moje urodziny.
              - O tej porze??? Myślałem, że urodziłaś się w styczniu.
              - Nie, nie w styczniu !!! Teraz!!! Nawet się nie spytasz, kiedy dokładnie?!?!?
              - Zawsze wybuchasz bez powodu i jesteś na mnie zła. Sam nie wiem, skąd się to w
              tobie bierze. Ja nawet nie pamiętam urodzin swojej matki.

              W dzień urodzin nie dzwoni. Dzwoni później.
              - W niedzielę były moje urodziny. Nie pamiętałeś. Rok temu też nie.
              - Już drugi raz zapomniałem? Widocznie jesteś lepsza ode mnie. Skąd miałem
              wiedzieć. Jesteś taka uparta, pewna siebie, istna skała tarpejska. Dlatego
              zawsze myślałem, że jesteś koziorożcem.
            • toulaa Re: Etam... 18.06.05, 20:44
              Nie, nie, chcę tylko powiedzieć, że miłość mężczyzny przejawia się w działaniu,
              a nie w gadaniu i pamiętaniu o rocznicach. Większość mężczyzn nie ma głowy do
              pamiętania o datach, co kto kiedy powiedział/napisał i jak przy tym wyglądał.
              Tak samo jak większość kobiet jest np. fatalnymi kierowcami, ot, cecha płci po
              prostu. Jeśli mimo to kobieta przejawia nierealistyczne oczekiwania, by jej
              mężczyzna pamiętał o wyżej wymienionych, to proponuję nastepujące drogi:


              1. Wersja obecnie na czasie

              Wyjść za mąż za swoją najlepszą przyjaciółkę. Ta na pewno pamięta o wszystkich
              datach, ponadto można z nią porozmawiać o tym, że, widziałaś, Iksińska się
              posunęła, Igrekowska wyglądała grubo w tych spodniach, a Zetowska, jak mówiła,
              że milo Cię widzieć, to miała fałszywy wyraz twarzy (a mąż prawdopodobnie nawet
              nie zauważy obecności w/w pań, a już na pewno nie, jak były ubrane i jakie
              miały miny). Niestety opcja wyjścia za przyjaciółkę może być nie do przyjęcia z
              tak zwanych innych względów.


              2. Wersja niemoralna

              Sprawić sobie kochanka.
              Tak, kochanek, choć niby też mężczyzna, przynajmniej do pewnego czasu na pewno
              jednak będzie pamiętał o wszelkich obchodach - pierwszego spotkania, pierwszego
              bliskiego spotkania, pierwszego jeszcze bliższego spotkania i pierwszego już
              tego naprawdę baaaaaaardzo bliskiego spotkania. Oraz co wtedy mówiłaś, i co
              miałaś (czego nie miałaś) na sobie. Kłopot polega na tym, że taki kochanek
              pamięta o tych wszystkich rocznicach, a nawet uparcie przypomina o nich Tobie
              nawet po tym, jak z nim zerwiesz.



              3. Opcja zdroworozsądkowa

              Datę ślubu wygrawerować na obrączce. Niestety, po kilku latach noszenia
              obrączki najczęściej już nie da się zdjąć, by sprawdzić tę datę, jeśli jest ona
              na wewnętzrnej stronie. Dodatkowa korzyść, że, jeśli jednak małżonkowi uda się
              ją zdjąć na delegacji, na pewno już wróci do domu z kwiatami/prezentami.

              Co do prezentów, to mam znajomą, która co roku sama sobie kupuje prezenty pod
              choinkę, pięknie je pakuje, a nawet wyraża zaciekawienie i entuzjazm "co też
              będzie w środku". No ale to już wersja hard.
            • senne_marzenie Re: Etam... 19.06.05, 09:51
              zupelnie nie rozumiem dlaczego uskutecznia sie tu takie tragizowanie.

              nie wiem jak innym, ale mi sie wydaje, ze kobieta nie jest jakims bezwolnym
              stworzeniem i raczej (przynajmniej w czasach obecnych i w kulturze
              europejskiej) nikt jej nie zmusza do bycia z kims kto jest ... (tu wstawic
              odpowiednie okreslenia) - krotko mowiac - widzialy galy, co/kogo braly.

              nawiasem mowiac, przychodzi mi wlasnie na mysl pare wiekszych grzechow niz
              niewinne zapomnienie o urodzinach/imieninach/rocznicy itp.
              • mietowe_loczki Re: Etam... 19.06.05, 12:30
                senne_marzenie napisała:

                > zupelnie nie rozumiem dlaczego uskutecznia sie tu takie tragizowanie.

                dlatego, że wątek powstał właśnie z powodu zapominania o rocznicach

                > nie wiem jak innym, ale mi sie wydaje, ze kobieta nie jest jakims bezwolnym
                > stworzeniem i raczej (przynajmniej w czasach obecnych i w kulturze
                > europejskiej) nikt jej nie zmusza do bycia z kims kto jest ... (tu wstawic
                > odpowiednie okreslenia) - krotko mowiac - widzialy galy, co/kogo braly.

                a tu poważna nadinterpretacja z Twojej strony

                > nawiasem mowiac, przychodzi mi wlasnie na mysl pare wiekszych grzechow niz
                > niewinne zapomnienie o urodzinach/imieninach/rocznicy itp.

                owszem, ale patrz punkt pierwszy



                • mietowe_loczki Re: Etam... 19.06.05, 12:57
                  a poza tym, wiesz, jest świetny w łóżku :)
              • toulaa Re: Etam... 19.06.05, 13:56
                senne_marzenie napisała:

                > widzialy galy, co/kogo braly.

                Dokładnie tak, zawsze mówię to i powiadam, że te słowa właśnie powinno się
                grawerować na obrączkach:)


                > nawiasem mowiac, przychodzi mi wlasnie na mysl pare wiekszych grzechow niz
                > niewinne zapomnienie o urodzinach/imieninach/rocznicy itp.

                O, to, to.
    • ramon1 Re: nowy watek o tych co 18.06.05, 14:44
      .. ja uwazam ze chop powinien pamietac o urodzinach, imieninach i tym podobne
      moze jestem odszczepieńcem, ale naprawde przez 30 lat slubu , nigdy nie
      zapomnialem o datch waznych, zarowno o zonie , tesciowej, dzieciach, i mojej
      rodziny. Tak mnie nauczyla mama


      PiEs.i zawsze sam kupuje prezenty ...
      • nonstop Re: nowy watek o tych co 18.06.05, 14:54
        sobie?
        • ramon1 Re: nowy watek o tych co 18.06.05, 15:17
          nonstop napisał:

          > sobie?
          >


          nonie, nie, solenizantom, zapamietaj to sobie,
          i prosze nienabijaj sie z kogos ,kogo nie znasz dobrze,
          to tez zapamietaj, bo kiedys ktos tak Ci dowali ( chociarz papier wszystko
          przyjmnie), ze bedzie Ci glupio do konca zycia.


          PiEs.chociarz Ci tego nie zycze :-)

          • agni_me Re: nowy watek o tych co 18.06.05, 22:52
            bogowie moi
            • nonstop Re: nowy watek o tych co 18.06.05, 22:58
              moi też...
              • binka hmmm 19.06.05, 02:12
                a ja dalej tou nieprzekonana...

                cyt:
                "chcę tylko powiedzieć, że miłość mężczyzny przejawia się w działaniu"

                pamiętanie o urodzinach i imieninach bliskiej (w pewnych okresach nawet naj )
                osobie i zrobienie jej z tej okazji jakiegokolwiek prezentu uważam za
                działanie;-)
                • toulaa Re: hmmm 19.06.05, 09:00
                  binka napisała:



                  > pamiętanie o urodzinach i imieninach bliskiej (w pewnych okresach nawet naj )
                  > osobie i zrobienie jej z tej okazji jakiegokolwiek prezentu uważam za
                  > działanie;-)



                  Tak, tak, masz rację, ale po prostu fizycznie jest niemożliwym, by ON (poza
                  nielicznymi wyjątkami, vide tu, hehe, ramon) był w stanie pamiętać o takich
                  sprawach. W trzydziestej piątej wiośnie stwierdzam z niejaką dumą, że życie
                  nauczyło mnie toulerancyjności oraz akceptowania pewnych faktów, takich, jak:
                  1.ogórek nie śpiewa, i nie zaśpiewa, choćbym złościła się, szlochała,
                  szantażowała go, wpędzała w poczucie winy, etc. 2. mężczyzna nie stanie się
                  psychicznie kobietą, choćby nawet jak wyżej.
                  Może więc kompromis: w miarę zbliżania się ważnej daty delikatnie, a potem
                  coraz mniej delikatnie przypominać?

                  toulerancyjna toula
      • senne_marzenie Re: nowy watek o tych co 19.06.05, 09:47
        ramon1 napisał:

        > .. ja uwazam ze chop powinien pamietac o urodzinach, imieninach (...)

        a kobieta nie powinna?
        hm.
      • ironka35 Re: nowy watek o tych co 24.06.05, 23:50
        i moze w tym tkwi tajemnica Twojego 30 letniego pozycia:)
    • ewka5 Re: nowy watek o tych co 19.06.05, 05:48
      kurdelebele, Toulo! Gdybym byla facetem - zostalabym Twoim fanem! Twoim
      wielbicielem! Rycerzem marzacym o przeleceniu Cie! mrrrrrrrr

      • toulaa Re: nowy watek o tych co 19.06.05, 09:03
        Iiiiiiii, ewko, przecież rycerze nie marzą o jakichkolwiek przelatywaniach,
        tylko o leceniu, pędzeniu przed się i ratowaniu z opresyj. Ale może pojawiłaby
        sie nowa mutacja takiego rycerza...
    • senne_marzenie Re: nowy watek o tych co 19.06.05, 09:52
      skleroza nie boli:) ile rekiny jedza maselka?:))
      • binka dodatek 19.06.05, 10:46
        chciałam dodać, że moje rozważania były ogólne;-) bez przytyku do rekinów, czy
        kogokolwiek :-)

        w celu otrzymania życzeń we właściwym dniu można mówić:
        " w środę muszę długo zostać w pracy, a przecież mam imieniny/urodziny!"
        lub " goście imieninowi przyjdą w sobotę, choć imieniny mam w środę"
        ewentualnie " zapraszam cię na obiad z okazji moich urodzin w piątek", że we
        właściwym dniu z dużym prawdopodobieństwem dostanie się życzenia;-)

        polecam jeszcze duży kalendarz z zaznaczonymi właściwymi datami na czerwono

        • senne_marzenie Re: dodatek 19.06.05, 10:53
          prawde mowiac to czasami czuje taka presje zwiazana z koniecznoscia pamietania
          o roznych datach - typu imieniny - ze sni mi sie po nocach, ze zapomnialam:) i
          to nie jest wynik lekcewazenia lub zlych intencji, tylko tego ile innych rzeczy
          wisi nade mna.

          poki co pamietam, ale jak dlugo jeszcze?;))
          • lesiaczek2 Re: dodatek 19.06.05, 16:43
            No wiecie co...........imieniny , urodziny czy rocznice slubu to mamy jak
            Automatyczny Update w glowach zakodowane........na naszym " twardym dysku":)))))

            less no o mnie zapominasz ciagle ha ha ha


            pozdrawiam nie obrazony lesio
      • rekiny_dwa Ile rekiny maselka jedza 20.06.05, 00:15
        to dobre pytanie. Odpowiedz brzmi: one w ogole maselka nie jedza tylko tranem
        wielorybim sie na smierc zapijaja - jak juz im sie w koncu jakiegos upolowac
        uda. Poza tym, tunczykowym i ryb innych miesem sie odzywiaja, bo foswotu duzo
        ma, no i po uczcie takiej na forum naturalnie wypisuja, jaka to zla pamiec ich
        jest. Co do sklerozy, to jest ona faktycznie choroba ktora nie boli a jej
        pierwszym objawem ich zdaniem jest to, ze sie nie pamieta kto to jest less :-)

        rekiny_dwa :-)

        ps. jakis cytat madry normalnie sie by sie tutaj zanlesc powiniem ale wszystko
        co nam do glowy przychodzi to kawalek piosenki starej o marynarzu co sie
        pieprzem zywil sypac go do konfitury i do zupy mlecznej - co prawda o
        cholesterolu w niej ani slowa jednego ale moze to i dobrze jesli watek powyzszy
        pod uwage wezniemy
        • hippy_pottamus Re: Ile rekiny maselka jedza 20.06.05, 10:54
          i bardzo dobrze sie rekinom kojarzy, bo o ile pamietam, w refrenie tej piosenki
          bylo o antycholesterolowym lekarstwie ;-))
          smacznego:)
          • rekiny_dwa Re: Ile rekiny maselka jedza 20.06.05, 12:01
            rumem sie lekarsto to zwie i z za morza pochodzi. jednak nawet przyjmowanie
            lekarstwa tego nic juz nie pomoze, bo choroba ta co od niej nogi bola u rekimow
            daleko posunieta niestety. probowac jednak mimo wszystko nalezy :-)

            pozdrawiamy :-)
            • senne_marzenie Re: Ile rekiny maselka jedza 20.06.05, 16:59
              rum z cola sie liczy?;)
              • smok_telesfor Re: Ile rekiny maselka jedza 22.06.05, 00:11
                tak, ale tylko bacardi
                • hippy_pottamus Re: Ile rekiny maselka jedza 22.06.05, 14:55
                  a light czy black?
                  ;-)
                  PiEs
                  szmoku kuhany, no gdzie ty sie podziewasz?
                  hipek
                  • czarna_owcaa cudny Pan, cudna Halinka, i cudny komputerek 22.06.05, 16:06
                    Dziwi mnie zapominalskość Panów w dobie tych cudnych kompuerów, bo wszak raz
                    wprowadzona informacja pojawia się we właściwym czasie, na cudnym pulpicie.
                    I cudny Pan, niby pamięta że 16-go cudnej Halince spojrzał w oczy. Wiadomość
                    ukazuje się co prawda, z inną bardziej przyziemną, że 16-go kończy się termin
                    wpłacenia OC AC NW HK i UR, ale nic to, cudny Pan robi sobie ściagę z cudnego
                    komputerka i biegnie do sklepu zakupić drobiazg:): "szfeterek" -cudny -co też
                    miał zanotowane. I właściwie wszystko skończyłoby się cudnym "hepyaandem"
                    gdyby nie jeden drobny szczegół.
                    Cudna Halinka od trzech lat nie nosi już rozmiaru 36.



                    • rekiny_dwa Re: cudny Pan, cudna Halinka, i cudny komputerek 25.06.05, 00:41
                      powiemy ci owcoo_czarno, ze nas zapominalskosc panow nie dziwi nic a nic.
                      malo tego, zapominalskosc pan tez nas juz jakis czas temu dziwic przestala.
                      jasne, ze w dzisiajszych czasach kompy i rozne inne urzadzenia mamy, ktore mam
                      rzeczy mase cala przypominac powinny, ale nie zapominaj, ze to tylko maszyny i
                      na dodatek tylko wtedy dzialajace ... jak sie ich wlaczyc nie zapomni.

                      pozdrawiamy serdecznie :-)
                  • smok_telesfor Re: Ile rekiny maselka jedza 25.06.05, 16:12
                    zyje jakos, ale moze na poczatku sierpnia sie gdzies w okolicy pojawie

                    smok
                    • tfu.tfu Re: Ile rekiny maselka jedza 27.06.05, 05:36
                      ja tam mam kapowniki, w liczbie sztuk 3, jeden w kuchni, jeden na monitorze i
                      jeden kieszonkowy, tam mam powpisywane wsio i dopisuję nowe wciąż ;)
                      ten namonitorny pomaga najbardziej ;)
                      ale ogólnie to o najbliższych pamiętam ;)
                      mela
                    • hippy_pottamus Re: Ile rekiny maselka jedza 27.06.05, 16:16
                      aha, no to o ile nie bedzie mnie akurat w glebokich szuwarach, nie omieszkam cie
                      usciskac [z Elka] [dubeltowo] [koniecznie]
                      ;-)
                      m.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka