zakatarzona
27.08.02, 08:14
Koniec..
Tak samo jak i są początki, muszą być końce...
Tym razem żegnam się już na zawsze...
Czy ktoś może wytłumaczyć, dlaczego zawsze zawodzi sie ludzi, na których nam
najbardziej zależy?
Coś chyba ze mną nie tak...wszystko psuje...dlatego czas się pożegnać...
Jednak to nie dla mnie...
Już dawno chyba powinnam podjąć tą własciwą decyzję, wyjechać, daleko, do
Kanady..na zawsze...
Każdy dzień, coraz bardziej popycha mnie tam...
Eh..nie będę się tłumaczyć i nad sobą rozczulać...
Chciałabym tylko przeprosić tych których zawiodłam (obraziłem, czy inne)
Jesteście wspaniali, wszyscy...
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie...
Buziaki...
Ja, katarek...