Dodaj do ulubionych

11.09 i swiat

10.09.02, 12:25
Chcialam tak tylko was spytac, kochani forumowicze/czatwonicy - co sadzicie o
tym co sie stalo w USA rok temu. Jakie sa wasze opinie - czy ktos w jakis
szczegolny sposob bedzie obchodzil w tym roku to wydarzenie - czy czas juz
zapomniec?? A wojna z Irakiem?? jestescie za czy przeciw?

Ot tak refleksyjnie was pytam. Wiem tez, ze wielu z nas trafilo na ten czat
ze wzgledu na wydarzenia tamtego roku. Wpdalismy tutaj uzyskac jakas
informacje. Z czego pamietam, bylo nas okolo 1000...

Co sie zmienilo od tamtego czasu - lub tez - czy WOGOLE sie cos zmienilo?
Czy wogole 09/11/2001 kogos jeszcze obchodzi?

czekam na komentarze i refleksje:)

Maggie:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Maggie Re: 11.09 i swiat IP: *.warman.com.pl 11.09.02, 15:53
      i cisza....

      a moze to i lepiej???

      Magga
      • Gość: gosc Re: 11.09 i swiat IP: *.tele2.pl 11.09.02, 21:43
        Tak trudno nie pamietać, przydarzyło się to w najbogatszym państwie
        świata. Ale czy ktoś pamięta o rocznicy Powstania Warszawskiego?
        A przecież to było znacznie bliżej i liczby straszniejsze.
        Tak jakoś jest, że na pogrzebie bogacza jest dużo ludzi a u biedaka
        garstka.
        Oczywiście współczuję Amerykanom, ale w dniu dzisiejszym o niczym
        innym się nie mówiło. A chciałbym się np. dowiedzieć ile osób zginęło
        dziś z głodu na świecie bez żadnych zamachów.
        • Gość: agni_me Re: 11.09 i swiat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 22:53
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Tak trudno nie pamietać, przydarzyło się to w najbogatszym państwie
          > świata. Ale czy ktoś pamięta o rocznicy Powstania Warszawskiego?
          > A przecież to było znacznie bliżej i liczby straszniejsze.
          > Tak jakoś jest, że na pogrzebie bogacza jest dużo ludzi a u biedaka
          > garstka.
          > Oczywiście współczuję Amerykanom, ale w dniu dzisiejszym o niczym
          > innym się nie mówiło. A chciałbym się np. dowiedzieć ile osób zginęło
          > dziś z głodu na świecie bez żadnych zamachów.

          Jesoooo i znowu to samo??? A co na boga robisz przez 365 dni w roku?????
          Masz czas na myslenie o Powstaniu Warszawskim, Etiopii i dzieciach co zginely w
          Afganistanie, i na zainteresowanie tym swiata, a dzis moze daj kawalek chleba
          glodnemu... i pomysl, ze ludzie wciaz cierpia i nie tylko Amerykanie i
          Afganczycy, ale LUDZIE, tak calkiem po prostu ludzie!
          no chyba, ze do dania kawalka chleba i do pomyslenia o glodnych potrzebna Ci
          telewizja....
          Dlaczego ludzie przypominaja sobie o calej nedzy swiata wlasnie dzis?????
          Dlaczego mowia dzis wlasnie, ze dzieci z glodu i ze bez przesady???
          Dlaczego nie chce im sie geby uchylic o Powstaniu Warszawskim i Katyniu w
          piatek, 13, ale dzien dzisiejszy jest dniem tak cudownie sie do tego
          nadajacym????
          Dlaczego swiat mierza tym, co sie dzieje w telewizji??
          Cierpienie nie jest na sprzedaz i nie jest wazne, kogo ono dotyka. Pamietajmy o
          tych co w Powstaniu i o tych co gloduja, ale dajmy pamietac i o tych co rok
          temu. A telewizje niech trafi szlag i tak jej nie ogladam!

          calkiem_nic_nie_rozumiejaca_agni



          • Gość: gosc Re: 11.09 i swiat IP: *.tele2.pl 16.09.02, 13:52
            Gość portalu: agni_me napisał(a):

            > Gość portalu: gosc napisał(a):
            >
            > > Tak trudno nie pamietać, przydarzyło się to w najbogatszym państwie
            > > świata. Ale czy ktoś pamięta o rocznicy Powstania Warszawskiego?
            > > A przecież to było znacznie bliżej i liczby straszniejsze.
            > > Tak jakoś jest, że na pogrzebie bogacza jest dużo ludzi a u biedaka
            > > garstka.
            > > Oczywiście współczuję Amerykanom, ale w dniu dzisiejszym o niczym
            > > innym się nie mówiło. A chciałbym się np. dowiedzieć ile osób zginęło
            > > dziś z głodu na świecie bez żadnych zamachów.
            >
            > Jesoooo i znowu to samo??? A co na boga robisz przez 365 dni w roku?????
            > Masz czas na myslenie o Powstaniu Warszawskim, Etiopii i dzieciach co zginely w
            >
            > Afganistanie, i na zainteresowanie tym swiata, a dzis moze daj kawalek chleba
            > glodnemu... i pomysl, ze ludzie wciaz cierpia i nie tylko Amerykanie i
            > Afganczycy, ale LUDZIE, tak calkiem po prostu ludzie!
            > no chyba, ze do dania kawalka chleba i do pomyslenia o glodnych potrzebna Ci
            > telewizja....
            > Dlaczego ludzie przypominaja sobie o calej nedzy swiata wlasnie dzis?????
            > Dlaczego mowia dzis wlasnie, ze dzieci z glodu i ze bez przesady???
            > Dlaczego nie chce im sie geby uchylic o Powstaniu Warszawskim i Katyniu w
            > piatek, 13, ale dzien dzisiejszy jest dniem tak cudownie sie do tego
            > nadajacym????
            > Dlaczego swiat mierza tym, co sie dzieje w telewizji??
            > Cierpienie nie jest na sprzedaz i nie jest wazne, kogo ono dotyka. Pamietajmy o
            >
            > tych co w Powstaniu i o tych co gloduja, ale dajmy pamietac i o tych co rok
            > temu. A telewizje niech trafi szlag i tak jej nie ogladam!
            >
            > calkiem_nic_nie_rozumiejaca_agni
            >
            >Odpowiadam:
            Przec większość roku pracuję i płacę (rzetelnie) jedne z
            najwyższych w Europie podatków .Dlaczego te podatki
            przeznaczane są na kosztowne transmisje, a nie na chleb
            dla biednych- nie wiem. Nic nie pisałem o telewizji, więc
            nie wiem skąd ten wątek (dlatego cytuję). Nie mniej nie
            wiem dlaczego akurat telewizję ma trafić szlag, skoro i
            tak jej nie oglądasz. Inne media są lepsze? Które?
            Pozdrawiam gosc
            >
            • Gość: agni_me Re: 11.09 i swiat IP: *.u.mcnet.pl 16.09.02, 14:37
              > Przec większość roku pracuję i płacę (rzetelnie) jedne z
              > najwyższych w Europie podatków .Dlaczego te podatki
              > przeznaczane są na kosztowne transmisje, a nie na chleb
              > dla biednych- nie wiem. Nic nie pisałem o telewizji, więc
              > nie wiem skąd ten wątek (dlatego cytuję). Nie mniej nie
              > wiem dlaczego akurat telewizję ma trafić szlag, skoro i
              > tak jej nie oglądasz. Inne media są lepsze? Które?
              > Pozdrawiam gosc

              Gosciu,
              toz to dopiero niezwykle, pelnam niezmierzonego podziwu i uwielbienia dla Cie.
              Pracujesz i podatki placisz...... no no no, cudnys calkiem, jeszcze jakbys
              pomyslal czasem ..... o Powstaniu Warszawskim. Na bogow anim sie mogla
              spodziewac, ze spotkam tu TAKIEGO goscia.
              Transmisje w telewizji sa zamiast igrzysk i chleba, co wcale nie znaczy, ze
              >tym chlebem< mozna sie najesc. Darowana kromka chleba jest czasem wieksza
              miara czlowieczenstwa niz praca i podatki placone rzetelnie.
              Ale ale , po tym co napisales ani mysle Ci sugerowac rozdawnictwo chleba.
              Chlebem niech karmi telewizja zamiast transmisji, no i te podatki najwyzsze w
              Europie....
              Telewizja wystapila w mym poscie metaforycznie. Powinnam raczej napisac niech
              szlag trafi wykorzystywanie trgedii do medialnego zgielku, ale to teraz
              niewazne.
              Jeszcze chwilka i ucichnie zgielk..., a i ty gosciu wracaj do pracy i podatkow,
              bys zawsze mogl calkiem spokojnie przejsc obok nedzy i cierpienia.
              agni_me_nie_spokojna
              • Gość: gosc Re: 11.09 i swiat IP: *.tele2.pl 16.09.02, 15:38
                eszcze chwilka i ucichnie zgielk..., a i ty gosciu wracaj
                do pracy i podatkow,
                bys zawsze mogl calkiem spokojnie
                przejsc obok nedzy i cierpienia.

                Dzięki za poradę, choć dość patetyczną to niewątpliwie z
                głębi serca płynącą. Jeśli dobrze zrozumiałem (proponuję
                wyszydzić ten fragment), mam przestać pracować i płacić
                podatki, a zacząć rozdawać chleb, tak jak (nie wątpię) ty
                to robisz. Za co będę go kupował? Przede wszystkim byłem
                przekonany, iż jest w tym kraju kilkanaście instytucji do
                tego powołanych i biorących za tę działalność pieniądze.
                Między innymi na to idą te moje przyziemne podatki (nie
                napisałem że najwyższe).
                Jeżeli stracę pracę dojdzie ci jeszcze jeden potrzebujący,
                więc może jednak lepiej żebym się zajmował tą banalną
                czynnością?
                • Gość: agni_me Re: 11.09 i swiat IP: *.u.mcnet.pl 16.09.02, 16:25

                  Ojej ojej ojej, zobacz jak daleko odeszlismy od 9/11. Widzisz?
                  A to o tym chcialam pisac, nie o Tobie i nie o chlebie.
                  Zrozumiales mnie zle, to prawda. Pracuj i plac podatki, to Ci chcialam
                  powiedziec i mam wrazenie, ze calkiem jasno to wyrazilam. Moze sie zdziwisz,
                  ale robi tak kilka milionow polskich obywateli, w tym ja.
                  Nie dawalam tez zadnych rad... zyczylam Ci tylko spokoju ducha, a on zdaje sie
                  plynie u Ciebie z poczucia dobrze spelnionego obowiazku (praca i podatki). I
                  nie ma w tym kpiny. Podziwiam ludzi, ktorzy potrafia oddzielic sie od swiata:
                  pracuje, place podatki, sa organizacje, ktore wspieram podatkami, a moze i nie
                  tylko - robie wszystko co moge. Zazdroszcze Ci tego spokoju ducha i tyle.
                  A moja, moze nieco histeryczna, odpowiedz na Twoj post wynikala z tego, ze
                  wyobrazilam sobie, ze to ja jestem glodna i potrzebuje pomocy, a wokol mnie sa
                  ludzie tylko tacy jak Ty, rzetelni .... i wiesz, co? bardzo mnie to przerazilo.
                  agni_me_co_swietnie_sobie_radzi_ale_czasem_wyobraznia_plata_jej_figle





                  • Gość: gosc Re: 11.09 i swiat IP: *.tele2.pl 16.09.02, 16:55
                    Podziwiam ludzi, ktorzy potrafia oddzielic sie od swiata:
                    > pracuje, place podatki, sa organizacje, ktore wspieram podatkami, a moze i nie
                    > tylko - robie wszystko co moge. Zazdroszcze Ci tego spokoju ducha i tyle.
                    > A moja, moze nieco histeryczna, odpowiedz na Twoj post wynikala z tego, ze
                    > wyobrazilam sobie, ze to ja jestem glodna i potrzebuje pomocy, a wokol mnie sa
                    > ludzie tylko tacy jak Ty, rzetelni .... i wiesz, co? bardzo mnie to przerazilo.

                    Podziwiasz i...jestes przerazona? boisz się ludzi
                    rzetelnych? Rzeczywiście tak duzo obywateli placi podatki?
                    To skąd ta bieda? Praca jest oddzieleniem się od świata?
                    Odeszliśmy od tematu? A moze to nie nasz temat?
                    A moze niech kazdy robi to co robi (wlasnie rzetelnie) i
                    tego chleba wystarczy dla wszystkich?

                    • Gość: agni_me Re: 11.09 i swiat IP: *.u.mcnet.pl 16.09.02, 22:08
                      Ech dosc juz, moglabym sie jeszcze z Toba przerzucac slowami, ale po co?
                      I tak czytasz w nich co chcesz...,a nie to co ja pisze... a mnie szkoda czasu
                      na podatki, rzetelnosc i Twoja wyjatkowosc podatkowo-pracowita. Mam tego az
                      nadto.
                      Pozdrawiam.
                      agni_me_nie_spokojna
                      • Gość: gosc Re: 11.09 i swiat IP: *.tele2.pl 16.09.02, 22:25
                        Poniewaz cenie Twoj czas, koncze ten watek. Moze kiedys w innej
                        sprawie bedziemy mieli podobne zdanie.
                        Pozdrawiam gosc.
                        • agni_me Re: 11.09 i swiat 16.09.02, 22:46
                          Gość portalu: gosc napisał(a):

                          > Poniewaz cenie Twoj czas, koncze ten watek. Moze kiedys w innej
                          > sprawie bedziemy mieli podobne zdanie.
                          > Pozdrawiam gosc.

                          Wystarczy mi Twoje zdanie, niewazne czy inne, czy takie same jak moje, bo jakie
                          ono jest, szanuje je. I wiesz, jakos mam dziwne wrazenie, ze my nie rozumiemy
                          sie po prostu. Wiec na koniec juz tylko sama sobie zloze zyczenia, by pisac
                          jakos tak rozumnie, by inni mogli odczytac intencje.
                          Tobie juz zwyczajowo spokoju zycze i do zobaczenia przy innej dyskusji :-)))
                          agni _me_nie_spokojna
    • Gość: triss brawo agni ! dzięki maggie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 14:43
      11.09. swoich obywateli zamordowały same Stany Zjednoczone, bo zamachy te były
      (są/będą) jedynie konsekwencją prowadzonej przez nie od lat polityki
      zagranicznej. Agresywne narzucanie swojej hegemonii, chęć wprowadzenia
      globalnej dyktatury, pozorowanie działań pseudo-humanitarnych, maskujących w
      gruncie rzeczy chęć kontrolowania terenów/państw strategicznych pod względem
      gospodarczym (surowce mineralne, ropa)będzie rodzić takie reperkusje.
      Przypominam również, że taka polityka ("państwo militarne") to doskonały sposób
      na uzyskanie wzrostu Produktu Krajowego Brutto i przełamania recesji
      gospodarczej - nic, bardziej niż II wojna światowa w Europie, nie przyczyniło
      się bardziej do rozkwitu gospodarczego USA w XX wieku !!!! USA po raz kolejny
      rozpętują wojnę, tym razem w imię obalenia reżimu Husajna w Iraku - ciekawe,
      dlaczego nie interesowały ich inne reżimy, chociażby w krajach takich jak Zair
      czy przez wiele lat utrzymywany rasizm w RPA. Żal mi cywilów, ludzi, którzy
      zginęli 11.09. - jednak obywatele amerykańscy popierając politykę swojego rządu
      i prezydenta są po części sami sobie winni. Gdyby - zamiast agresywnej
      polityki, zajęliby się faktycznie działaniami na rzecz pokoju, rozbudowy
      infrastruktury gospodarczej najbiedniejszych krajów; pozwoliłoby to na
      zlikwidowanie biedy, stworzenie miejsc pracy dla ludości, podniesienie poziomu
      edukacji i świadomości społecznej - a przez to obniżenie frustracji wynikającej
      z nędzy (na której zasadzają się wszelkie ruchy fundamentalistyczne i
      organizacje terrorystyczne). Terroryzm rodzi się - między innymi - z biedy.
      Niestety, to się naszym "możnowładcom" nie opłaca: lepiej "zarabiać" na pomocy
      biednym krajom, generując takie "organizacje piranie" jak Bank Światowy, czy
      MFW, które pod płaszczykiem preferencyjnych kredytów (ha ha ha - nie ma
      lepszego biznesu na świecie, bo wszystkie one są gwarantowane przez rządy
      danego kraju - a więc zabezpiecznie ich spłaty jest o wiele bardziej solidne
      niż w warunkach rynkowych; przetargi na wykonanie danych projektów są ustawiane
      tak (m.in. wadia), by wykluczyć z tego rodzime firmy i promować własny eksport,
      tak usług jak i produktów) niż faktycznie - zorganizować prawdziwą pomoc.
      Agni, masz rację !!! Świat trzeba zmieniać od siebie - nie od użalania się nad
      biedą w Etiopii, albo Sudanie - może wystarczy kupić szkolną wyprawkę
      dla "biednego" sąsiada mieszkającego 2 klatki dalej czy zrobić dziecku do
      szkoły o jedną kanapkę więcej (dla kumpla z ławki) ... Pozdrawiam Cię agni,
      pozdrawiam Cię Maggie - za wywołanie tego ważnego tematu
      triss
      • pwrzes Re: pomieszanie z poplataniem ? 12.09.02, 15:27
        Gość portalu: triss napisał(a):

        > 11.09. swoich obywateli zamordowały same Stany Zjednoczone,

        Tak, sam widzialem G.W. Bush z Rambo weszli i wszystkich wystrzelali - powyzsze
        stwierdzenie to juz przesada.

        > bo zamachy te były
        > (są/będą) jedynie konsekwencją prowadzonej przez nie od lat polityki
        > zagranicznej. Agresywne narzucanie swojej hegemonii, chęć wprowadzenia
        > globalnej dyktatury, pozorowanie działań pseudo-humanitarnych, maskujących w
        > gruncie rzeczy chęć kontrolowania terenów/państw strategicznych pod względem
        > gospodarczym (surowce mineralne, ropa)będzie rodzić takie reperkusje.
        > Przypominam również, że taka polityka ("państwo militarne") to doskonały
        sposób
        >
        > na uzyskanie wzrostu Produktu Krajowego Brutto i przełamania recesji
        > gospodarczej - nic, bardziej niż II wojna światowa w Europie, nie przyczyniło
        > się bardziej do rozkwitu gospodarczego USA w XX wieku !!!! USA po raz
        kolejny
        > rozpętują wojnę, tym razem w imię obalenia reżimu Husajna w Iraku - ciekawe,
        > dlaczego nie interesowały ich inne reżimy, chociażby w krajach takich jak
        Zair
        > czy przez wiele lat utrzymywany rasizm w RPA. Żal mi cywilów, ludzi, którzy
        > zginęli 11.09. - jednak obywatele amerykańscy popierając politykę swojego
        rządu

        (nie myl ofiar z obywatelami - tam byli obywatele 89 krajow). A co powiesz temu
        kto sie sprzeciwial tej polityce, sorry Gregory, jakos sie napatoczyles ?

        > i prezydenta są po części sami sobie winni. Gdyby - zamiast agresywnej
        > polityki, zajęliby się faktycznie działaniami na rzecz pokoju, rozbudowy
        > infrastruktury gospodarczej najbiedniejszych krajów;
        Nikt za biedne kraje tego nie wybuduje, to ze pomoc rozkradziono na miejscu to
        nic ? Czesc panstw dzieki pomocy otrzymanej od USA skorzystala ( Plan
        Marshalla) czesc ja przejadla...

        >pozwoliłoby to na
        > zlikwidowanie biedy, stworzenie miejsc pracy dla ludości, podniesienie
        >poziomu edukacji i świadomości społecznej - a przez to obniżenie frustracji
        >wynikającej z nędzy (na której zasadzają się wszelkie ruchy
        fundamentalistyczne i
        > organizacje terrorystyczne). Terroryzm rodzi się - między innymi - z biedy.
        > Niestety, to się naszym "możnowładcom" nie opłaca: lepiej "zarabiać" na
        pomocy
        > biednym krajom, generując takie "organizacje piranie" jak Bank Światowy, czy
        > MFW, które pod płaszczykiem preferencyjnych kredytów (ha ha ha - nie ma
        > lepszego biznesu na świecie, bo wszystkie one są gwarantowane przez rządy
        > danego kraju - a więc zabezpiecznie ich spłaty jest o wiele bardziej solidne
        > niż w warunkach rynkowych

        Jasne, chcesz sprzedam ci obligacje Argentyny jak to sa tak dobre
        wierzytelnosci dla ciebie. Ile chcesz ? ;-)A niebawem bede mial papiery
        Brazylii sprzedam po nominale. Tak przy okazji pieniadze w bankach nie sa
        pieniedzmi bankow tylko pieniedzmi klientow, wiec to oczywiste ze banki zadaja
        albo lepszych zabezpieczen albo wyzszego oprocentowania za wieksze ryzyko.
        Jakbym sie dowiedzial ze moj bank finansuje jakis dobry politycznie ale kiepski
        finansowo interes zaraz bym z niego uciekl. Na szczescie juz za miesiac banko
        OECD bede dla nas otwarte :-)

        > przetargi na wykonanie danych projektów są ustawiane
        > tak (m.in. wadia), by wykluczyć z tego rodzime firmy i promować własny
        eksport,
        > tak usług jak i produktów) niż faktycznie - zorganizować prawdziwą pomoc.
        > Agni, masz rację !!! Świat trzeba zmieniać od siebie - nie od użalania się
        nad

        o to czemu zlozeczysz na te straszne USA ?

        No troszke sie odbieglo od poczatku watku wiec jak chcesz triss to odpowiedz na
        priv.

        Mors
        • Gość: triss Twoje? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 14:20
          Kochany Morsie, Na privie - chętnie, oczywiście, ale zaatakowałeś mnie - nawet
          poprzez „tytuł riposty: „Pomieszanie z poplątaniem” - publicznie, więc również -
          publicznie, będę broniła swojego stanowiska, poprzez wykazanie nieścisłości w
          Twojej wypowiedzi. Istota nieścisłości „zasadza” się na przypisywaniu Bankowi
          Światowemu (instytucji - wbrew nazwie, czysto amerykańskie, z siedzibą centrali
          w USA!) roli banku komercyjnego czy inwestycyjnego. Międzynarodowy Fundusz
          Walutowy zaś -w ogóle nie jest instytucją o charakterze bankowym. Nie myl
          Citybanku z Bankiem Światowym zatem ;) Zgodzę się z Tobą, że żaden z banków
          prowadzących działalność komercyjną nie ma prawa (reprezentując interesy
          klientów) prowadzić inwestycji, mogących przyczynić się do niewłaściwego
          zarządzania środkami powierzonymi przez primo - akcjonariuszy (udziałowców),
          secundo - klientów właśnie. Jednak Bank Światowy (podobnie jak jego europejski
          odpowiednik -EBOR) nie jest bankiem komercyjnym, nie prowadzi takiej
          działalności, co więcej - deklaruje, że jego misją (temu teoretycznie służyło
          jego powstanie) jest właśnie POMOC krajom rozwijającym się i biednym (Trzeciego
          Świata). Niestety, są to wyłącznie deklaracje. Na prawdziwej pomocy (a nie
          pseudopomocowych działaniach tuczących tego typu instytucje) nie da się
          zarobić - okey, możesz odbić piłeczkę, że dając „instytucjonalnie” darowiznę na
          rzecz Markotu czy Monaru na przykład uzyskujesz zwolnienie podatkowe - ale
          jeśli faktycznie - interesuje Cię los ludzi, który chcesz pomóc, nie możesz
          myśleć o zysku, czy zwrocie na zainwestowanym kapitale. W pewnym sensie, choć
          trochę przecząc samej sobie - mogę napisać, że taka inwestycja - traktowana
          długofalowo - daje wymierne korzyści ekonomiczne - inwestycja w edukację dzieci
          z terenów zaniedbanych może zaowocować za lat kilkanaście bądź -... ścia ich
          czynnym uczestnictwem w rynku pracy i likwidacją wielu zasiłków dla
          bezrobotnych (obciążenia dla budżetu). Przypominam Ci również, ze człowiek o
          stałych źródłach dochodu jest również konsumentem - nabywcą - kupując różne
          towary pobudza rozwój handlu, wytwórczości itp. itd. Dzisiaj małe i średnie
          przedsiębiorstwa upadają m.in. dlatego, że straciły rynki zbytu - nikt nie może
          pozwolić sobie na produkowanie do „magazynów”. Zamknięcie firmy - nawet tej
          trzy- czteroosobowej, zwłaszcza w małym mieście, gdzie znacznie ciężej o nową
          pracę, oznacza bezrobocie dla kilku osób.
          Nie zmuszam nikogo obligacji skarbowych Brazylii i Argentyny, zwłaszcza
          instytucji komercyjnych, ale wybacz, jeśli ktoś organizuje szczyty w
          Johhanesburgu czy innych Davos, by pieprzyć przy krewetkach i kawiorze o
          likwidowaniu regionów biedy, to mnie krew zalewa. Piszesz, Bush i Rambo ...
          heh, że niby to ma być takie dowcipne - dorzuć Terminatora, Robocopa i Mela
          Gibsona, będzie jeszcze śmieszniej. Albo Billy Cosbiego na ten przykład. Możesz
          pójść dalej i zarzucić mi wietrzenie spisku hollywodzkich filmowców pod wodzą
          Spielberga, którzy już za klika lat skonsumują „filmowo” ten dany im przez
          los „materiał” ... A ja w dalszym ciągu podtrzymuję tezę o tym, że winę za
          11.09. ponosi rząd USA ze swoją polityką globalną: po 11.09. wielu psychologów
          i antropologów udowadniało, ze frustracja, głód, nędza, brak wizji wyjścia i
          zmiany z tej sytuacji budzi taką właśnie „społeczną” agresję. Nie popieram w
          żadnej mierze tej formy zwrócenia uwagi świata na problemy gospodarcze i
          społeczne krajów arabskich (nie wszystkie 0- jak się sądzi w Polsce, są
          nowoczesne, bogate, usiane luksusowymi hotelami jak Emiraty Arabskie), ale
          sprowadzenie wszystkiego do działań militarnych (na których nie ucierpią -
          zapewniam Ci - główni sprawcy zamachów) nie rozwiąże problemu światowego
          terroryzmu. Poprzez analogię do polskich warunków: morderca b.ministra sportu
          J.Dębskiego powiesił się w szpitalu. Czy oznacza to zakończenie sprawy i w
          pełni satysfakcjonuje osoby, dociekające przyczyn tego zabójstwa? Oki, możesz
          powiedzieć, że stała za tym organizacja mafijna, podobnie jak za pilotami
          samolotów siedziały jedynie „pionki” kierowane przez Al.-Kaidę. Jednak pra-
          korzenie zamachu na J.D. to taka organizacja systemu państwowego (prawa,
          przejrzystości struktur, systemu fiskalnego, pozwalającego na zatajenie oszustw
          i malwersacji finansowych, nieszczelne systemy monitu prania brudnych
          pieniedzy), która pozwala na wysoką korupcję (106 miejsce na świecie jeśli
          chodzi o przejrzystość naszych struktur hehehe za nami tylko kilka krajów
          afrykańskich) i powiązania świata polityki, władzy i świata przestępczego.
          Pytanie za 10 pkt. : gdzie tkwią korzenie terroryzmu? I pytanie
          komplementarne: skoro na terroryzm trzeba kasy (przepieranej i przepuszczanej
          przez system finansowy) czemu rządy USA czy krajów UE tolerują istnienie rajów
          podatkowych, choćby księstwa Liechtenstein? Polacy sfiksowali na nową modłę i
          czczą 11.09. niemal jak święto narodowe - czy ktoś z nas zastanowił się jak
          żyją osoby (CYWILNE !!!!) po nalotach i działaniach USA w Afganistanie? Czy
          czcimy tu minutami ciszy dramat wielu rodzin uchodźców, którzy od miesięcy w
          skrajnej nędzy koczują pod granicą w Pakistanie? Czym różni się ból Amerykanki
          po utracie męża od bólu Afganki, za wyjątkiem tego, ze ta druga nie ma szans
          ani na pomoc rządu ani na wysokie odszkodowanie z polisy.
          Zgadzam się z tym, ze część Amerykanów nie zgadza się z taką wizją USA, ale
          istnieje coś takiego jak wybory parlamentarne ..... Zawsze istniała alternatywa
          wybrania bardziej pacyfistycznego Ala Gore’a choćby .... ale skoro chce się
          mieć kolesia z kompleksem ojca, mylącego swiat z planszą, na której ustawia się
          żołnierzyki ech ... Ja również nie zgadzam się z polityką naszego kraju i
          wiernopoddańczym wspieraniem USA w jego agresywnych działaniach militarnych; ja
          m.in. zbierałam kasę zbombardowane przez NATO szkoły i przedszkola w byłej
          Jugosławii. Zdaję sobie jednak sprawę, że jeśli komuś przyjdzie do głowy ukarać
          mnie za postępowanie mojego kraju, będę musiała ponieść tego konsekwencje.
          Serdecznie Cię pozdrawiam.
          • pwrzes odpowiedz jak znajde wolna chwile n/txt 13.09.02, 16:40
          • Gość: sirius heh co tam IP: *.b.002.pth.iprimus.net.au 13.09.02, 16:49
            triss skad tacy inteligentni ludzie biora sie
            na tym dziwnym nienormalnym swiecie nie wiem i nie
            powinienem pytac bo tylko rzucilem okiem na ten tekst
            ale rzucac okiem nie jest latwo jesli to oko jest u mnie na stale.
            Przeczytalem moze ze cztery linijki sam moze nie powinienem
            pisac tych linijek wiecej zeby nie okazac sie jajkiem madrzejszym
            od kury i byc moze bede pisal od rzeczy choc nie wiem skad to
            glupie powiedzenie sie wzielo bo jesli juz mozna pisac do rzeczy
            ale i to nie ma sensu bo jesli piszemy do rzeczy to z nami jest
            chyba cos nie tak bo do rzeczy zwykle nie pisujemy jesli juz to
            chyba na ero albo znacznie wyprzedzamy swoja epoke bo nie
            wyobrazam sobie pisania listow do mojej zmywarki do naczyn a tym
            bardziej odpowiedzi zmywarki do mnie bo to juz za bardzo zaawansowane
            technicznie zeby zmywarka byla sprzezona z drukarka. Niewazne ze
            nie pisze na temat bo tematu zadnego nie podjalem i kraze pokretnie
            tu i tam unikajac tego jak ognia ale to chyba jest naturalne
            zeby ognia unikac, po prostu zgodne z instynktem samozachowawczym.
            Ale gdy pokretnie krecac odwracajac uwage tak jak magik w cyrku
            odwraca nasza od tego co sie dzieje na okolo i nie wiemy skad ten
            gosciu wyciagnal tego krolika, nie wazne jest czy krzesla byly twarde
            czy bilety byly drogie, wyjdziemy na przerwie na papierosa i bedziemy
            komentowac i rozejdziemy sie pozniej do domow, moze zglodniejemy
            wstapimy do McDonalda na CocaCole z kwasu fosforowego i wody ktora
            tak znakomicie gasi pragnienie nie tylko nasze ale i innych.
            Zobaczymy co w telewizji co nam podali dzisiaj zeby sie nie wysilac
            za bardzo zeby bron Boze komorek nie nadwyrezac ktore moze na
            starosc sie jeszcze przydadza choc to wcale nie jest pewne czy
            beda nam wtedy jeszcze potrzebne bo jesli nie uzywamy ich dzisiaj
            to dlaczego mamy liczyc na to ze beda uzyteczne jesli zostawimy je na pozniej.
            Tak trudno jest nam zrozumiec co jest dobre a co jest zle choc
            dokladnie wiemy bo to jest w nas, od dawna ulegamy iluzji ze ktos
            nam to powie, poda na plastikowym, jednorazowym talerzu w dodatku
            lekko przetrawione zeby bez wysilku przelknac i czekac na dokladke.
            Zatruci ideologiami, indoktrynacjami, przesyceni falszywymi obrazami
            fundowanymi nam przez media nie mamy ochoty, sily, checi na to zeby
            odkryc tego co jest naprawde, ale szanse z dnia na dzien sa coraz mniejsze
            z braku czasu, ochoty, pozostawiamy to jednostkom, ludziom ktorym ufamy
            znamy, ktorzy maja czas ochote i sumienie zeby to nam powiedziec choc
            tych ludzi jest coraz mniej. Ale przeciez mozemy sami wyciagnac wnioski
            z tego co sie dzieje wokol to nie jest przeciez takie trudne
            i mozemy to porownac z normami moralnymi ktore sa w kazdym, nie mowie o tych
            uksztaltowanych przez srodowisko ktore nie jest naturalne dla norm
            moralnych, nie o tych uksztaltowanych przez to czego od nas sie wymaga
            a co nie jest zawsze tym czego powinno sie wymagac, tylko o tym co jest
            w kazdym, co jest naturalnym sprzeciwem przed zlem, nienawiscia,
            krzywda, o czym zapominamy albo odsuwamy na bok bo tak jest wygodniej
            latwiej, przymknac oko jest tak latwo i udawac ze czegos nie ma latwiej
            nawet niz glowe odwrocic. Dobra, starczy tego Sirius nie pij juz wiecej

          • pwrzes Odpowiedz dla triss. 15.09.02, 17:40
            Witam, no coz zadnej niescislosci mi nie wykazalas za to ja moge pokazac pare.
            1. Przyjelas, ze jestem chyba jakims fanem USA, gdybys przeczytala moje
            wypowiedzi w innych watkach zobaczylabys, ze jest calkowicie na odwrot- watek
            WTC. Uwazam ten kraj za najbardziej hipokrytyczny na swiecie i daleko mu do
            wolnego rynku, tak samo jak noz sie otwiera w kieszeni widzac szopke jaka sie
            odbywala przez ostatni tydzien.
            2. Obligacje Brazylii i Argentyny: po pierwsze mylisz pojecie obligacji
            skarbowych i komercyjnych, a jesli chcesz pomoc tym krajom to jednak kup ich
            obligacje _skarbowe_ i pomoz im sfinansowac wydatki ( nawiasem mowiac, problem
            Argentyny bylo przejadanie pieniedzy otrzymanych w roznorakiej formie przez
            rozdety do granic mozliwosci sektor publiczny i wprowadzenie systemu currency
            board, przy rosnacym deficycie zamiast pelnej dolaryzacji <- roznica niewielka
            zdaloby sie a jednak, po szczegoly odsylam na pl.sci.ekonomiczne z ostatnich 3
            miesiecy, gdzie toczyla sie na ten temat dyskusja; kryzys w Brazylii ma podloze
            polityczne, gdzie najblizsze wybory moze wygrac miejscowy szef zwiazku plus
            zasada domina w naczyniach polaczonych jakimi sa panstwa Ameryki Poludniowej -
            strefa Mercosur)
            3. Bank Swiatowy nie jest bankiem amerykanskim, ale na jego fundusze skladaja
            sie skladki poszczegolnych panstw, owszem USA sa najwiekszym platnikiem, wiec
            jasne sie wydaje, ze chca wiedziec na co sie wydaje kase.I jak to EBOiR ( bo i
            o nim wspominasz) i Bank Swiatowy nie sa instytucjami komercyjnymi ( przeciez
            jesli zarobia cos to moga to wydac na dodatkowa pomoc). Zapewniam Cie, ze
            trzeba naprawde przedstawic solidny plan oparty na trzezwych zalozeniach, aby
            uzyskac jakiekolwiek pieniadze. A co do IMF - jego celem nie jest pomoc
            gospodarcza a zapewnienie stabilnosci rynkow finansowych, wiecej na
            p://www.imf.org/external/pubs/ft/aa/aa01.htm
            4. Pomoc w wielu krajach jest niestety rozkradana i przejadana na co nie maja
            niestety zbyt wielkiego wplywu darczyncy. Popatrz na takie Zimbabwe, na
            przelomie lat 70/80 bylo to jedno z najbogatszych panstw afrykanskich a teraz
            sie ciagnie w ogonie - pomijam tu system owczesny system polityczny, mowie
            tylko o gospodarce.
            5. Nie zawsze potrzebna jest pomoc, tylko nie przeszkadzanie ludziom w
            dzialalnosci vide Somalia - tak Somalia, niby kraj bez rzadu, a na szczescie
            dla niego, rozpadl sie i efekty: 8 godzin oczekiwania na telefon w
            stolicy,porownaj z Warszawa."Najgorzej bylo jak mielismy rzad. Mozliwosci
            pojawily sie, jak tylko zabraklo rzadu" (Nat.Geographic 9/2002)
            6. Z ta korupcja to troszke przesadzilas. Nie jestesmy na 106 miejscu tylko na
            45 (zrodlo TI). Informacje pojawily sie o tym w ostatnim miesiacu.
            7. A coz Ci ten biedny Liechtenstein zrobil ? Jak dotad jest to suwerenne
            panstwo ( pomijam niektore aspekty polityki zwiazanej ze Szwajcaria) i ustala
            prawa obowiazujace u siebie jak chce. Wole Lichtenstein od systemu polskiego,
            gdzie rzad wciska swoj nos wszedzie, deklaracje majatkowe, zakladanie urzadzen
            podsluchowych bez decyzji sadu, kontrola poczty elektronicznej - jednym slowem
            Wielki Brat. A tak wracajac do zrodel finansowania terroryzmu. Terroryzm
            finansuje sie przez organizacje charytatywne, ktore czesc zebranej kasy
            przekazuja ugrupowaniom terrorystycznym. A transfer pieniedzy nie opiera sie na
            systemie bankowym tylko na zasadzie podobnej do sredniowiecznych kantorow,
            przykladowo do kantoru w Dhace przychodzi Ahmed, wplaca pieniadze dla Abdula z
            Algieru a nastepnie telefonicznie przekazuje haslo Abdulowi, ktory natychmiast
            moze odebrac pieniadze w algierskim kantorze - szybciej niz gdyby szlo to przez
            banki.
            8. Sprawe ministra pomijam bo nie ma tu nic do rzeczy.
            9. Co do Terminatora, nie zrozumialas mojego sarkazmu na swoje stwierdzenie "
            11.09 swoich obywateli zamordowaly same St. Zjednoczone". Ich zamordowaly nie
            Stany tylko 19 terrorystow. Tego faktu nic nie zmieni. A co spowodowalo taka
            tragedie to inna , chociaz tez wazna sprawa i nalezy o tym mowic.
            10. Co do Davos, Davos jest prywatna (wiem wiem bywa wielu szefow panstw ale
            nie kazdy moze przyjechac) impreza, spotkaniem ludzi, ktorzy maja jakis wplyw
            na podejmowanie decyzji. A co do Johannesburga, moze i byly tam krewetki i
            kawior, ale tez w Kapsztadzie stal statek zaladowany darem zywnosci (co prawda
            zmodyfikowanej, ale zaloze sie , ze glodujacych to nie obchodzilo), ktorego nie
            chciano odebrac.

            No coz czekam na odpowiedz ale moze juz jednak na priv, adres moj na gorze, by
            innych nie zanudzac :-)

            Mors

            • Gość: triss cześć ja też - jak będę miała wolną chwilę : IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 13:14
    • woman-in-love Re: 11.09 i swiat 14.09.02, 17:05
      Paradoksalnie: ta tragedia zwróciła uwgagę na inne, pomijane lub zapomniane
      nieszczęścia. Zaczynamy też przewartościowywać nasz system myslenia,
      zastanawiając się, dlaczego akurat to wydarzenie jest tak
      swoiście "faworyzowane" wśród wielu innych. Czy własne uczucie zaszokowania
      może być tu miarą? pozdrawiam - w-i-l
    • Gość: wyrzl Re: 11.09 i swiat IP: *.sd.sd.cox.net 14.09.02, 23:01
      Mala winietka na rocznice 11 wrzesnia. Troche spozniony post, ale pomyslalem
      ze i tak sie podziele, bo to fajny skrawek zycia. :)

      Wczoraj byl u nas na kolacji przyjaciel, Lee, ktory wlasnie wrocil z Kanady.
      Jego zona tam wyrosla, na farmie k. malego miasteczka o nazwie Moncron, prov.
      New Brunswick. Oboje jezdza tam co roku we wrzesniu pomagac w zniwach.

      11-go wrzesnia zeszlego roku, po zamknieciu przestrzeni powietrznej nad USA ,
      ogromna ilosc samolotow zostala skierowana na lotniska w Kanadzie. Lee
      powiedzial, ze malenkie lotnisko w Moncron, ktore normalnie przepuszcza ok. 20
      malych samolotow dziennie, tego dnia przyjelo 18 liniowcow, w sumie ponad 2000
      osob. Moncron liczy ok. 4000 mieszkancow, ma moze z 200 lozekw moze trzech
      hotelach, i trwaly zniwa. A jednak ludzie tlumnie wyszli na
      lotnisko “adoptowac” tych nieszczesnych przypadkowych turystow do swoich
      domow. Kazdy z nich spal tej nocy w lozku, nakarmiony, i z poczuciem
      bezpieczenstwa, a ponadto, i co byc moze najistotniejsze w tym momencie, z
      poczuciem dobroci ludzkiej.

      11-go wrzesnia tego roku, Moncroft znow przyjal 18 liniowcow na swoim malenkim
      lotnisku. Tym razem byly to czartery na ktorych przylecieli w odwiedziny
      zeszloroczni “turysci”. Miasteczko znow peklo w szwach, tylko ze tym razem z
      radoscia. Poczatek tradycji corocznych spotkan? Byc moze. Lee mogl
      powiedziec tylko tyle na ten temat, ze takiego nastroju to nikt w tym miescie
      nie pamieta i
      ze niezwykle mnostwo ludzi bralo udzial w zniwach.

      rzulw
      • Gość: agni_me_piernikowa Re: 11.09 i swiat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.02, 12:34
        rzulwiu kochany cmooook
    • Gość: maniek Moim zdaniem .....Re: 11.09 i swiat IP: 213.77.78.* 16.09.02, 12:09
      Moim zdaniem .....
      nic tak nie podnosi koninktury jak wojna. Jest to najstarszy sposób na
      reanimowanie gospodarki i znali go już starożytni, a że z gospodarką USA
      najlepiej nie było i nie jest, to tajemnica Poliszynela. To takie
      niesamowite, że jeden z najlepiej (ponoć) funkcjonuacych departamentów
      bezpieczeństwa ignoruje wszelkie oznaki nieuchronnej tragedii i nie
      podejmuje działań. Żywcem przypomina to inne znamienne dla ameryki
      wydarzenie z okresu II wojny światowej.
      A może w tym szaleństwie jest metoda??? Może nam maluczkim nie
      mieści sie w naszych ciasnych główkach, że wyśmiewana przez tzw.
      trzeźwo myślących spiskowa teoria dziejów, jak każdy żart , ma w sobie
      ziarno prawdy? Posłuchajcie z uwagą słów wielkiego przywódcy wielkiego
      państwa kierowanych do Rady Bezpieczeństwa. A może tak
      skomplikowanemu organizmowi państwowemu, wyznający rasizm i
      wlaczącemu jednocześnie z nietolerancją, chwalącemu się najstarszą
      demokracją na świecie ciągle potrzebne są wyzwania będące pokarmem
      dla imperium, które jak każde imperium chwieje się w posadach od
      swego zarania? Popatrzmy na ten dziwny świat oczami Gruzina, który
      został sprzedany w imie wyższych racji i mega operacji wymierzonych
      przeciwko wszystkim terrorystom. Nie kwestionuję walki z terroryzmem,
      nie podoba mi sie jednak tworzenie uniwersum, które podobnie jak
      używane nader często i bez poparcia w faktach antysemityzm i rasizm
      może stać się legitymizacją przemocy wymierzonej nie w złych, a w
      niepokornych.
      • pwrzes Moim zdaniem .....Re: 11.09 i swiat 16.09.02, 13:33
        Manitoo to ty? E a co ma do tego Gruzin ? W sobotnich mediach podano, ze USA
        stoja za Gruzja. ALe prawda jest, ze sprzedano za to Czeczenie Rosji a Ujgurow
        Chinom. Prawda jest to co mowisz, ze wojna to wspaniala rzecz dla gospodarki,
        chociaz chcialbym aby nasza tak kulala jak ich, Ty chyba tez :-) A co do braku
        ostrzezen. Od czasow bodajze Hoovera ( jesli sie myle poprawcie, pamiec mam
        dobra ale krotka) zabroniono dzialalnosci CIA na terenie USA. Nie jest tez
        tajemnica, ze obie instytucje, FBI i CIA rywalizuja mmiedzy soba w walce o
        lepszy budzet i chetnie wbijaja sobie noz w plecy :-)

        E to chyba tyle na razie.

        Mors
        • manitooo Moim zdaniem .....Re: 11.09 i swiat 16.09.02, 16:16
          Pewnie , że to ja :))) Co ma do tego Gruzin??? niby nic. Chodzi jednak o
          mechanizm załatwiania interesów. Stać za kimś a nie interweniować w
          chwili agresji to bedzie pewnie ta delikatna różnica, o której przyjdzie się
          nam przekonać. Rosja bedzie oburzona bo Irak stanie się wrzodem do
          wyciskania na ropiejącym Bliskim Wschodzie. Nie mniej oburzone będą
          Stany Zjednoczone gdy pod krzyxowy ogień antyterrorystycznych działań
          Rosji dostanie się Gruzja. Świete oburzenie ma to do siebie, że jest
          święte i nie musi kalać się działaniem.
          Co do zwlczających się departamentów: Może ktoś odważy się
          powiedzieć to rodzinom ofiar WTC i poległych tam strażaków, że do
          tregaedii doszło dlatego że FBI chiało udowodnic że CIA jest do bani, lub
          odwrotnie. Ciesze się jednak, że dostrzegasz najważniejszy moim
          zdaniem aspekt - KASĘ. Terroryści wojują bo ich rodacy żyją w biedzie
          (choć to ich wcale nie obchodzi) obrońscy demokracji wojują bo chcą
          mieć więcej kasy. A wrażliwcy zastanawiają się co skłania jednych i
          drugich do popełniania kolejnych okropieństw.
          manitooo
    • Gość: borsuk Re: 11.09 i swiat IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 01:10
      Smute , że jest tyle ciepienia na swiecie i ze zycie jest tak kruche.Jestem
      zacofany... i nie bede szukał uzasadnienia czyjegoś bólu w odniesieniu do
      polityki.Pozdrawiam. borsuk
      • Gość: sirius MoRs + triSs = lowe IP: 210.193.252.* 17.09.02, 01:51
        >
      • Gość: agni_me Re: 11.09 i swiat IP: *.u.mcnet.pl 17.09.02, 09:33
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Smute , że jest tyle ciepienia na swiecie i ze zycie jest tak kruche.Jestem
        > zacofany... i nie bede szukał uzasadnienia czyjegoś bólu w odniesieniu do
        > polityki.Pozdrawiam. borsuk

        Hej borsuczku, dobrze spotkac kogos takiego jak ty, a borsucza lapke uscisne w
        pazdzierniku :-)
        agni
    • Gość: Maggie Re: 11.09 i swiat IP: *.stud.uni-goettingen.de 19.09.02, 22:40
      No normalnie jestem w szoku ze podczas mojej nieobecnosci tak pieknie sie to
      rozwinelo...
      wow...
      sciskam:)
      Maggie:)
      • nasza_maggie Re: 11.09 i swiat i praca mgr. 08.10.02, 01:25
        No he, a teraz sobie nawet i pomyslalm, ze nawet i nie zla prace magr. moglabym
        z tego wyskrobac...tyle ze hmmmm jaki by t jej nadac tytul?

        magga:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka