Dodaj do ulubionych

co sadzicie?

23.09.02, 21:18
Dowiedzialam sie dzisiaj ze znajomy otrzymal telefon od osoby ktora
wprawdzie zna ale nie podawal mu nr swojego telefonu , zaznaczam ze telefon
ma zastrzezony. Czy uwazacie ze to jest ok gdy ktos daje cudzy nr bez zgody
wlasciwej osoby? Bylam tym faktem zbulwersowana...Jak wiadomo nr dajemy
osobom ktorym ufamy a jednak jak wynika z tego malego incydentu nie wszyscy
sa warci zaufania...poprosze o wasze opinie.
Dziekuje Justyna
Obserwuj wątek
    • Gość: she Re: co sadzicie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 21:50
      oburzające! To już PRZESADA!!!
      nawet JA tego nie robię!
      "Przesada jest niezdrowa i nie ma na to rady,
      z przesadą trzeba walczyć, lecz także bez przesady.
      Przesadę trza przesadzić na wrogów naszych grzędę,
      jeżeli przesadzałam - przesadzać juz nie będę!"
      Powiedzcie o tym wojtkowi31, pls :))).
    • Gość: acro Re: co sadzicie? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 23.09.02, 21:53
      nesca co tu wiele gadac
      skurwysynstwo i tyle
      do mnie tez przylaza
      smsy wyslane z kompa
      bog wie od kogo i na dodatek
      mowiace o tym ze ta osoba
      dostala moj nr od kogos
      bez mojej zgody

      pozdo acro
      • orissa Re: co sadzicie? 24.09.02, 10:12
        Nescaa,jesli inna osoba podala numer telefonu bez zgody wlasciciela to po
        prostu swinstwo. Natomiast nie jest problemem zdobycie numeru telefonu nawet
        jak jest on zastrzezony, bez wzgledu na to czy to komorka czy stacjonarny.
        zastrzezenie tak naprawde nas nie chroni przez intruzami, to ze ktos zdobedzie
        nasz numer z biura telefonow zalezy od uprzejmosci i "kompetencji" pani, ktora
        tam pracuje.
        Pozdrawiam.
        Juz_nie_isk_gd
        • Gość: she Re: co sadzicie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 21:09
          orissa napisała:


          > numer z biura telefonow zalezy od uprzejmosci i "kompetencji" pani, ktora
          > tam pracuje.

          Słyszałam, że tym najbardziej kompetentnym wystarczy podać nick :)). Ale mam
          nadzieję, że to plotka.
    • moszek Re: co sadzicie? 24.09.02, 17:46
      Hallo,
      Justysia albo kafuncia jak wolisz?
      Dawac nie dawac,skoro masz w tym jakis interes lepiej nie dawac! :-)
      " bussines is bussines " :-(
      Moszek
    • driada Re: co sadzicie? 26.09.02, 00:05
      Oczywiscie, ze mozna przekonac pania pracujaca w Biurze numerow, aby zdradzila
      numer telefonu abonenta nawet w przypadku, kiedy jest on zastrzezony.Tylko, ze
      zainteresowany nim delikwent musialby najpierw podac nazwisko i adres osoby,
      ktorej telefonu szuka. Trudno przypuszczac,ze ktos komu celowo nie podalismy
      naszego numeru telefonu (na czacie to chyba zrozumiala ostroznosc!)nie wiedziec
      czemu uzyskuje od nas adres.To absurd. Potepiajac zjawisko przekazywania
      danych osobowych bez zgody ich wlascicieli, nie nalezy zapominac o glownym
      winowajcy - osobie, ktora nie ma zahamowan do brania informacji personalnych z
      tzw. "trzeciej reki" oraz ich pozniejszego wykorzystywania. Skoro takie
      zachowanie nazwiemy zwyklym swinstwem, to znalezienie adekwatnego okreslenia
      dla bioracych w nim udzial osob jest brutalnie proste - swinki.
      • gepard1 Re: co sadzicie? 26.09.02, 09:09
        Ja nie popieram tego typu zachowania.I juz.
        pozdr.,
        • Gość: qqłka Re: co sadzicie? IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 10:10
          ja sadze błedy ortograficzne, a w lecie szczypiorek
          a co do domyślnego wątku to chyba oczywiste co "sadzimy"-tylko świnki tak robią
    • Gość: kasik Re: co sadzicie? IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.09.02, 15:56
      Mam podobny problem. Zdaje sie ze uprzejma paniw recepcji podala dokladny adres
      i telefon mojej kumpeli osobie ktora nigdy nie powinna tego otrzymac. Tylko
      idioci cos takiego robia. Ok czasem dam komus kogos numer tel ale tylko wtedy
      gdy wiem ze ta druga osoba nie ma nic przecwiko temu....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka