Dodaj do ulubionych

a jednak... będzie kolacja.

22.11.05, 13:15
A jednak zjem w warszawie kolacje w miłym męskim towarzystwie...Tylko w co ja
sie ubiore??hehe
Obserwuj wątek
    • elle.bellee Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 13:40
      w bluzkę z głębokim dekoldem:D
    • senne_marzenie Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 14:28
      cieplo jakos, bo ziab straszny:)
      • nanai11 Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 14:56
        jasne że tylko dżinsy....i zadnych dekoltów
        • she_5 Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 15:10
          nanai11 napisała:

          > jasne że tylko dżinsy....i zadnych dekoltów

          No jak? Dekolt w dżinsach? Jasne, że nie ma takiego modelu.
    • kaa.lka Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 14:56
      w de.colt?


      Caa.ro

    • afrrrodyta Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 17:04
      nanai ... Ty nie myśl w co się ubrać tylko pomyśl nad menu...
      życzę miłego wieczoru i smacznego...
      (opowiesz wrażenia? )
      • gregorij Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 19:09
        wrażenia z jedzenia?
      • she_5 Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 19:45
        afrrrodyta napisała:

        >(opowiesz wrażenia? )

        rivers by opowiedział, ech...
        • producent_odziezy_uzywanej Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 20:39
          Ja proponuję coś z lumpexuf, duzy wybór, niskie ceny i zatrzęsienie dzinsów, a i
          z deco.ltem moze sie znajdą, ale to bliżej granicy Polski z Ameryką.



          -----------------
          produkcja w toku
          • dziani_wonsacze Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 20:42
            Albo sie ubrac w cos ekskluzywnego z mojego sklepu. Polecam


            a wlasciwie to po co sie ubierać?
            ---
            • zosl Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 21:14
              cieszę nanai....Baw sie jak najlepiej ..
              • rena_gd Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 21:35
                to już wiem dlaczego to "męskie towarzystwo" nie przyjechało do Gdańska na
                kolację ze mną... dekolty w dżinsach górą:)
      • maximw2 Re: a jednak... będzie kolacja. 23.11.05, 08:35
        ciuchy sa niestrawne..ubierz sie w nagosc nanai;)
        • kaa.lka Re: a jednak... będzie kolacja. 23.11.05, 10:11
          Kamoszku,
          król jest zawsze nan(g)i:)))

          Kaa.beret
    • dj Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 21:50
      nanai11 napisała:

      > A jednak zjem w warszawie kolacje w miłym męskim towarzystwie...Tylko w co ja
      > sie ubiore??hehe

      Teraz są modne moherowe berety.
      • nuda.a Re: a jednak... będzie kolacja. 22.11.05, 21:55
        czesc nanai, milego wieczorka we wspaniałym towarzystwie, dzinsy obowiazkowe....
    • wichrowe_wzgorza :) 23.11.05, 00:21
      Nanai, ubierz się w dobry na_strój...:)
      • nanai11 Re: :) 23.11.05, 07:39
        moherowe odpadają menu też nie wygórowane bo mam cukrzyce, i w ogóle niektórae
        rady są złośliwe...ja nigdy sie nie stroje hehe a dzinsy od versace mam!!
        • iizaa Re: :) 23.11.05, 10:26
          nanai11 napisała:
          i w ogóle niektórae
          > rady są złośliwe


          Podłość ludzka nie zna granic..
    • mietowe_loczki Re: a jednak... będzie kolacja. 23.11.05, 11:44
      W męskim nie w męskim, lepiej powiedz, co będziesz jadła.
    • elle.bellee Re: a jednak... będzie kolacja. 23.11.05, 12:09
      nie no, kto tu jest złośliwy?:D same dobre rady, a ty się dąsasz:D

      ale to jest dobry sposób, jak bedę wychodzić na imprezę z panami (pa na mi) to
      też zapytam w co się ubrać:D i w co się bawić, bo to wiadomo:) co parę głó to
      nie jedna:D
      • nanai11 Re: a jednak... będzie kolacja. 23.11.05, 13:39
        A moze nie pójde??Bo w sumie to jestem wstydliwa i brzydka. i ten ktos mógłby
        sie mnie wstydzić....w końuc warszawa to jego miasto...
        • iizaa Re: a jednak... będzie kolacja. 23.11.05, 18:09
          Jestem pełna podziwu, że potrafisz być tak szczera. Na pewno masz dobre serce.
        • afrrrodyta Re: a jednak... będzie kolacja. 23.11.05, 19:15
          nanai..
          ani się waż rezygnowac
          idź, zawstydz jego ,a nawet całą warszawkę , niczym się nie przejmuj i baw
          jak najprzyjemniej :))
        • nanai11 IIza.. 23.11.05, 22:39
          A nic nie stoi na przeszkodzie żebys mnie odwneidziła i poznała na konwencji...
          • iizaa Re: Nanai 24.11.05, 09:45
            ...nie bedę Ci psuła kolacji, trójkąty raczej nie sa w modzie :)) Zapewne
            nadarzy się inna okazja.
            • nanai11 Re: Nanai 24.11.05, 11:39
              Nie musisz psuć kolacji. jestem cała sobote i cała niedziele na hali na
              targowej.
    • sarna_z_pola Re: A nanai pot zlewa 26.11.05, 08:42
      Nanai ,napisz czy dostałas jakis dyplom za pokazy ,albo coś tam coś tam.
      Oczywiście jak wrócisz z Warszawy hehe może cie nie porwą.
      • nanai11 Re: A nanai pot zlewa 28.11.05, 15:55
        dostałam dyplom. I zatrułąm sie u turka .A jadac do wawy miałam wypadek i
        wyladowałam w rowie. Jakis pechowy ten wyjazd.
        • rena_gd A kolacja w końcu była?:)) 29.11.05, 21:10
          gdzie relacja??:)
    • ten-1 Re: a jednak... będzie kolacja. 29.11.05, 01:28
      nanai dzieckiem sie opiekuj a nie chodzic po kolacjach
      • nanai11 Re: a jednak... będzie kolacja. 29.11.05, 15:15
        Dobrze proszę pana...
    • elle.bellee Re: a jednak... będzie kolacja. 29.11.05, 15:48
      nani, to był znak:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka