nanai11
29.11.05, 15:13
Mijajac Radom w drodze do Warszawy, zaczeło padac sniegiem. Ludzi notorycznie
czepiająych sie moich wpisów imformuje ze moze takze padać deszcz. Wpadłysmy
do rowu po przeciwnym pasie drogi .Auto leżało do połowy zanurzone w rowie a
my w śrdoku .Przez pół godziny zanim przyjechała pomoc ( dzieki usłudze jaką
można uzyskać jako klient pewnego banku) nikt nie zatrzymał sie żeby ot
chociażby sprawdzic czy w tym aucie jeszcze ktos żyje. bo mógł nie żyć
przecież. albo wymagac szybkiej pomocy złuzby zdrowia. chciałam napisac
służby chocbez wzgledu czy z błedem czy bez jest jednako beznadziejna....
ale najważniejsze że nie bęzie homoseksualistów wśród kapłanów. A maja wiele
do zrobienia żeby sie inni zatrzymywali w takich wypadkach aby wykorzenić
znieczulice...