Dodaj do ulubionych

cala prawda

31.10.02, 11:19
Nauczyłam się, że nie możesz zmusić kogoś, aby Cię pokochał.
Wszystko, co możesz, to przesladować go i mieć nadzieję, że spanikuje i sie
podda.
Nauczyłam się, że bez względu na to, jak bardzo mi zależy, niektorzy ludzie
to po prostu dupki.
Nauczyłam sie, że potrzeba lat, aby zbudować zaufanie, a wystarczy jedynie
podejrzenie, nie dowód, aby je zniszczyć.
Nauczyłam się, ze na uroku osobistym można jechać przez raptem 15 minut.
Potem lepiej, żebys miał dużego fiuta albo wielkie cycki.
Nauczyłam sie, że nie powinienies porownywać się z innymi - oni są bardziej
popieprzeni, niż ci sie wydaje.
Nauczyłam sie, że możesz wciąż rzygac długo po tym, kiedy wydawało ci się, że
juz skończyłeś.
Nauczyłam się, że jesteśmy odpowiedzialni za swoje czyny, chyba, ze jesteśmy
gwiazdami rocka.
Nauczyłam sie, że mimo tego, jak gorący i zajebisty jest na początku związek,
pasja przemija i lepiej, żeby było mnóstwo kasy, która by mogła zająć jej
miejsce.

Nauczyłam sie, że ludzie, na których zależy ci w życiu najbardziej, są ci
odbierani zbyt szybko, a ci mniej ważni jakoś nigdy nie odchodzą
Obserwuj wątek
    • Gość: ania@ Re: cala prawda IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.02, 11:36
      tylko sobie popatrze i zapamietam.

      jak modlitwe.

      zapamietam sobie tak dobrze,aby nikt pozniej nie mowil ze jestem naiwna.

      abym sobie nie mogla tego powiedziec.

      a i tak umre glupia.

      taki jest swiat.




      pozdrawiam.

      ann
      • maantis Re: cala prawda 31.10.02, 11:53
        Jesli tak jest ( czy bylo) powinnas sobie to odpuscic , zmiana nicku i tak nie
        pomoze bo pisalas to do konkretnej osoby. Prawda jest taka ze to tylko
        wirtualne zycie i niestety zaufanie, milosc nie ma tu szans przezycia. Naiwni
        sa ci ktorzy sadza inaczej a potem skutki sa takie jakie sa. A moze czas bys
        sie zajela w realny sposob zaspokojeniem tego czego szukasz? Przesladowania ,
        zale tak ....ale czasami same jestescie temu winne:=)Niestety..
        • aramisek Re: cala prawda 31.10.02, 12:00
          Skad Ci przyszlo do glowy ze to ja napisalam ten tekst?

          jesli tak myslisz to sie mylisz

          to nie ja

          na moje szczescie

          pozdrawiam

          ann
          • maantis Re: cala prawda 31.10.02, 12:22
            aramisku nie o Tobie pomyslalem.Osoba do ktorej to jest , wie o tym:=))
            • Gość: Kalina Re: cala prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.02, 13:51
              Przeczytalam uwaznie to co napisalas.Wydawalo mi sie ze jestem sama z takim
              problemem,i tez zadaje sobie pytaniedlaczego odchodzi ktos na kim mi zalezy a
              zostaje ten na ktorym nie. Pozdrawiam
    • Gość: rybka:) Re: cala prawda IP: *.nat.tvknet.pl 31.10.02, 16:06
      Czy wierzycie, że w życiu można się nauczyć wszystkiego tak raz na zawsze... do
      końca? I trwać tak przy tym uparcie, czego raz się nauczyło, tylko po to, żeby
      nie zranić siebie - siebie przede wszystkim...Wymyślamy filozofie, wyciągamy
      pochopne wnioski i trzymamy się ich uparcie, mierząc każdą poznanę osobę (
      niekoniecznie płci przeciwnej i niekoniecznie TU) jedną miarką, tą, którą
      mieliśmy szczęście lub też nie, sprawdzić... Zapominamy, że każdy jest
      niepowtarzalny, nikt nie jest każdym ani każdy nie jest nikim... Nie ma całej
      prawdy - jest albo prawda albo nie. Życie jest pełne niespodzianek, tylko
      problem w tym, że nie zawsze patrzymy w odpowiednim kierunku... Pisząc to,
      myślę nie o tym życiu VR, bo to tylko jego wycinek...
      Ze wszystkiego można się podnieść, można... tylko trzeba spojrzeć odważnie w
      twarz życiu i bacznie dostrzegać ludzi... Wszyscy są ważni:)
    • beat Re: cala prawda 04.11.02, 12:28
      ojkochanie napisała:

      >
      > Nauczyłam sie, że ludzie, na których zależy ci w życiu najbardziej, są ci
      > odbierani zbyt szybko, a ci mniej ważni jakoś nigdy nie odchodzą

      A ci mniej ważni to okazują się najbardziej wartościowi... ale do tego
      dochodzimy późno, gdzieś tak po czterdziestce...
    • Gość: Rooksha Re: cala prawda IP: *.wsb.poznan.pl 10.11.02, 14:03
      Wiem, że nie zmuszę nikogo do miłości. Wiem, że nikt mnie nie zmusi bym go
      pokochała.
      Wiem, że nie wolno nikomu narzucać własnej woli i własnych przekonań. Wiem, że
      nie można kogoś odrzucać tylko dlatego, że się ze mną nie zgadza.
      Wiem, że nikt nie jest tak zły jak mogłoby o nim świadczyć nawet najgorsze
      wydarzenie, posunięcie. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że nikt nie jest tak
      dobry jak jego najlepszy dzień i najlepsze uczynki. Po prostu wiem, że nie mam
      możliwości poznac kogoś w każdym aspekcie jego istnienia, bo często sama nie
      wiem, co mną kieruje.
      Wiem, że o podejrzeniach się rozmawia spokojnie i z dala od emocji. Wiem, że
      często podejrzenia sama rozdmuchuję w nieskończoność.
      Ufam. Od razu. Mam wiarę w każdego, kogo spotykam. Nie jestem naiwna.
      Wiem, że nie można się porównywać z innymi. Nie chcę by ktoś porównywał się ze
      mną. Nie patrzę na urodę i pieniądze - te przmijają, często szybciej niż można
      byłoby się spodziewać.
      I wiem, tak jak już wie Bea, że ci najprawdziwsi są obok, ale gdy ciągle gonię
      za światem - to albo ich nie zauważam, albo tratuję.
      Wiem też, że zło, które czynię - powraca.
      I czekam na życie, które jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka