Dodaj do ulubionych

dlaczego warto...?

IP: *.ae.poznan.pl 08.11.02, 11:21
...przyjechać 11 listopada do Poznania?
Bo obchodzone są imieniny ulicy Św. Marcin i w tym czasie Poznaniacy jedzą
dużo ROGALI ŚWIĘTOMARCINSKICH.
Opis rogala:
duży, w środku jest masa makowa, mlask, mlask, lub migdałowa, z wierzchu
polany lukrem i posypany siekanymi orzechami laskowymi, mniam.
Zapraszam łasuchów. Jeden rogal to z tysiąc kalorii i dlatego trzeba zjeść
ich pięć.
:)
Obserwuj wątek
    • runek Re: dlaczego warto...? 08.11.02, 11:49
      smacznego :) zjedz coś na moją cześć :) mam imieninki :)
      • orissa Re: dlaczego warto...? 08.11.02, 13:06
        runek napisał:

        > smacznego :) zjedz coś na moją cześć :) mam imieninki :)

        Runeczku to wszystkiego naj..., co tylko sobie marzysz:)))
    • Gość: Zeb Re: dlaczego warto...? IP: hpcache:* / 192.168.143.* 08.11.02, 12:49
      zycze smacznego, jeden mozesz za mnie zjesc, hmmmm przypominaja mi sie stare
      czasy, ehh byly to piekne chwile ..... mrufko dzieki za wspomnienia ;))
      pozdrawiam
    • Gość: jenny Re: dlaczego warto...? IP: 213.134.143.* 09.11.02, 02:28
      a można rogala dostać mailem?
      • lampka_nie_winna Re: dlaczego warto...? 09.11.02, 12:25
        ehmmm pol_ufko, to ja z braku maku (jakoze mak narkotyk dla ubogich w
        tutejszych regionach hehee) czekoladowym rogalem wartosc istnienia slodkosci
        przetestuje, fine?
        pozdrawiam_lampio_makowa_Pol_ufke
    • Gość: rybka:) Re: dlaczego warto...? IP: *.nat.tvknet.pl 09.11.02, 12:44
      mruffko... w Inowrocławiu też mam rogale marcińskie - bomba bakaliowo-
      kaloryczna, ech... Wzbniosę rogala za naszą cześć:)

      Swoją droga - lubię Poznań:) nawet bez rogalikow
      Trzymaj się ciepło
      • maggy Re: dlaczego warto...? 09.11.02, 18:34
        w waffie nie ma takich rogali ale do Pozena juz sie nie kopne w tak krotkim
        czasie po poprzednim wypadzie ;-) zjedzże mruffi za mnie te 5 tys. kcalorii
        hehe, hipek i bez tego ma w pasie na zasie ;-))))
        m.-h.
      • dziewczyna_szamana Re: dlaczego warto...? 09.11.02, 18:52
        A ja dziś nie będąc w Poznaniu też skonsumiłam rogala marcińskiego. I
        pyyyyyyyszny był :)))
        Pozdrawiam.
        aluzjka
    • Gość: Rooksha Re: dlaczego warto...? IP: *.wsb.poznan.pl 10.11.02, 16:27
      Rogale......... hmmmmmmmm poezja smaku! A potem to juz tylko z pewną taka
      nieśmiałością i z nutką dekadencji wspominam ulubione spodnie... kupione
      tydzień wcześniej... I jak co roku rogale wciągam nałogowo tydzień przed do
      tydzień po marcinkach!

      Rogalem i piwkiem wznoszę Wasze Zdrowie!
      • Gość: pul_mruffki Re: dlaczego warto...? IP: *.ae.poznan.pl 12.11.02, 11:33
        dzień dobry,
        i AkaEko pozdrawia WSB
        • Gość: pul_mruffki Re: dlaczego warto...? IP: *.ae.poznan.pl 12.11.02, 11:36
          eee,
          zjadłam rogale za Waszą cześć i będę gruuuuba
          Jenny, mailem nie można, ale pomyślę:)
          Lampko, od tego maku już mam wizje he he
          Rybko, Ty miałaś najbliżej, i co? zdrada hi
          pozdrawiam
        • Gość: Rooksha Re: dlaczego warto...? IP: 150.254.194.* 13.11.02, 15:16
          Gość portalu: pul_mruffki napisał(a):

          > dzień dobry,
          > i AkaEko pozdrawia WSB

          czas najwyższy na współpracę nie tylko dydaktyczną - vivat integracja! ;-))
          pozdrawiam zza płota, Roo po całej górze rogali
    • nonstop Re: dlaczego warto...? 12.11.02, 12:19
      hyhyhy
      mimo, że słodyczy programowo nie jadam, to jednego rogala zjadłem wczoraj (ale
      malutki był)
      :-)))

      P.S.
      Wyjaśnienie: przeciętny rogal świętomarciński ma około 17-18cm długości, 9-10cm
      szerokości i 6-8cm grubości
      :-)))
      non.precyzyjny.nawet.w.kwestii.słodyczy
    • gazela! Re: dlaczego warto...? 12.11.02, 15:51
      Przyjechalam, posmakowalam, wrocilam:)) Rogale byly oszalamiajace (to chyba ten
      mak:) zjadlam sztuk 7 (ale to pewnie wszystko przez ten siapiacy deszcz) z
      parady najbardziej podobal mi sie korek i zacietrzewione klaksony (bracia
      Poznaniacy jednak krew w nas plynie, wscieklosc kierowcy nie zaginie). Za rok
      bede bila rekordy (jerdnak siedem to ponoc marne osiagniecia:((
      • Gość: kamieniarz Re: dlaczego warto...? IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.02, 17:35
        gazela! napisała:

        > Przyjechalam, posmakowalam, wrocilam:)) Rogale byly oszalamiajace (to chyba
        ten
        >
        > mak:) zjadlam sztuk 7 (ale to pewnie wszystko przez ten siapiacy deszcz) z
        > parady najbardziej podobal mi sie korek i zacietrzewione klaksony (bracia
        > Poznaniacy jednak krew w nas plynie, wscieklosc kierowcy nie zaginie). Za rok
        > bede bila rekordy (jerdnak siedem to ponoc marne osiagniecia:((


        no, no gazela! 7 sztuk!!!?? toz to chyba rekord swiata:-))) toz to zgroza:-)))
    • Gość: kamieniarz Re: dlaczego warto...czyli ile mozna zjesc ROGALI? IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.02, 08:22
      Gość portalu: pul_mruffki napisał(a):

      > ...przyjechać 11 listopada do Poznania?
      > Bo obchodzone są imieniny ulicy Św. Marcin i w tym czasie Poznaniacy jedzą
      > dużo ROGALI ŚWIĘTOMARCINSKICH.
      > Opis rogala:
      > duży, w środku jest masa makowa, mlask, mlask, lub migdałowa, z wierzchu
      > polany lukrem i posypany siekanymi orzechami laskowymi, mniam.
      > Zapraszam łasuchów. Jeden rogal to z tysiąc kalorii i dlatego trzeba zjeść
      > ich pięć.
      > :)

      wprawdzie nigdy do tej pory ich nie znalem:-)) przeczytalem o nich wlasnie na
      forum .a tu dzisiaj rano wraca kolega z kraju z??? pelnym pudlem tych rogali:-
      )))
      no i teraz to pytanie ile mozna ich zjesc?? pul_m powiada , ze 5 trzeba
      gazela! ze zjadla 7 , a ja z trudem jednego:-(((((

      ps
      ale wierze gazeli!:-))))))))))))))))))

      • Gość: pul_mruffki:)) Re: dlaczego warto...czyli ile mozna zjesc ROGALI IP: *.ae.poznan.pl 15.11.02, 10:58
        Runek, Ty też Marcin? co za plaga, wszystkiego najlepszego

        Kamieniarz, tak naprawdę można zjeść tylo dwa, bo są taaaaaaake wielkie:)) a
        potem wszystko w bioderka

        Zeb, a za Twoje zdrowie zawsze:))

        --
        'rosa pulchra est, morituri te salutant, vivat Ceasar'
    • Gość: smok_telesfor dla niepoznaniakow IP: 62.65.141.* 15.11.02, 18:29
      Proporcja na ok. 25 sztuk
      2 szklanki mąki (ok. 500 g), kopiasta łyżka masła (50 g), 40 g drożdży, ok. 1/2
      szklanki ciepłego mleka, 3 żółtka, szczypta soli, 1 kostka (250 g) bardzo
      zimnego masła;
      tłuszcz do wysmarowania blachy, nieco mąki do wałkowania, 1 żółtko i łyżka
      mleka do smarowania ciastek;
      NADZIENIE MIGDAŁOWE: 250 g grubo zmielonych migdałów, 1 łyżka tartej bułki, 2
      łyżki cukru pudru, 2 jajka
      CIASTO: drożdże rozprowadzić ciepłym mlekiem, dodać 1 łyżeczkę mąki i 1
      łyżeczkę cukru. Odstawić zaczyn do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość. Masło
      roztopić. Żółtka ubić z cukrem na puszystą masę. Dodać do mąki zaczyn
      drożdżowy, ubite żółtka. Wyrobić ciasto, dolewając w miarę potrzeby trochę
      ciepłego mleka. Ciasto powinno być nieco gęściejsze niż na zwykły placek
      drożdżowy. Gdy ciasto zacznie odstawać od ręki, wlać ciepły tłuszcz i jeszcze
      chwilę wyrabiać. Włożyć do miski, lekko posypać mąką i przykryć ściereczką.
      Odstawić do lodówki na 2-3 godziny. Następnie na oprószonej mąką stolnicy
      rozwałkować na prostokąt (25x35 cm). Zimne masło pociąć na plastry, położyć na
      środku rozwałkowanego ciasta, ciasto pozaginać i zakryć nim całkowicie masło.
      Rozwałkować ciasto do poprzedniej wielkości, złożyć na 3 części i jeszcze raz
      rozwałkować. Poskładać i odstawić do lodówki na ok. 1/2 godziny. Wałkowanie i
      składanie powtórzyć jeszcze 2 razy, za każdym razem chłodząc przez 1/2 godziny.
      NADZIENIE : Żółtka utrzeć z cukrem, dodać migdały i tartą bułkę. Białka ubić na
      sztywną pianę i delikatnie wymieszać z migdałami.
      Ciasto rozwałkować dosyć cienko, radełkiem lub bardzo ostrym nożem pokroić na
      nieduże trójkąty. Nałożyć masę migdałową i zwijać trójkąciki w rogale.
      Blachy wyłożyć papierem do pieczenia wysmarowanym masłem, ułożyć rogale i
      odstawić na 20 minut do wyrośnięcia.
      Piekarnik nagrzać do 200 stopni C.
      Wyrośnięte rogale posmarować żółtkiem rozmąconym z mlekiem, uważając, by nie
      skleić brzegów, bo ciastka nie polistkują się ładnie. Piec ok. 20 minut.

      Przepis wg Bożeny Baneckiej, rodowitej poznanianki, która piekła takie rogale
      na 11 listopada - Świętego Marcina, a przepis miała od swojej mamy, Ludwiki
      Mierzyńskiej.

      smacznego

      ps. troche odbiega od aktualnie robionych, ale ......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka