bylam.zakochana 21.01.03, 15:08 przez niego cierpieć nie warto Ile jeszcze muszę zrozumieć,jak wiele się nauczyć? Nic bardziej nie boli jak widok łez mojej Mamy gdybym tylko mogła ją zrozumieć............ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maciek_k2 Re: wspomnienie 22.01.03, 09:13 droga zakochana ,czy to naprawde milosc?,wiem ze trudno sie patrzy przez pryzmat rozowych okularow ,ale postaraj sie realnie spojrzec na Twoje uczucie.Mama sie martwi o Ciebie gdyz kocha cie i z pewnoscia nie moze patrzec na to co sie dzieje wokol Twojej osoby .Martwi ja to ze jest tak blisko a nie moze ci pomoc .Milosc jak to milosc przychodzi, odchodzi musisz sie nauczyc przezywac ja i pozwolic jej odchodzic bez bolu .(nie jest to takie latwe) Odpowiedz Link Zgłoś
rena_gd Re: wspomnienie 22.01.03, 11:27 bylam.zakochana napisała: > Maciek "droga " ????????? Ciesz się kochana, żeś nie Tania... bo to takie stare rosyjskie imię... ech.. pozdr. rena Odpowiedz Link Zgłoś
bylam.zakochana Re: wspomnienie 22.01.03, 11:35 Reniu ciesze sie bardzo ze nie mam na imie Tania , mimo ze moje imie wcale mi sie nie podoba wole takie jak mam niz Tania ;)) Rowniez pozdrawiam niestety jestem nadal zakochana i moze znasz lekarstwo na taka milosc ktorej nie ma ???? Odpowiedz Link Zgłoś
bylam.zakochana Re: wspomnienie 22.01.03, 11:40 Musze jeszcze cos dodac Rena , licze na odpowiedz ;))) ten ktos proponuje przyjazn , co mam zrobic ???? Odpowiedz Link Zgłoś
rena_gd Re: wspomnienie 22.01.03, 11:56 bylam.zakochana napisała: > moze znasz lekarstwo na taka milosc ktorej nie ma ???? > ten ktos proponuje przyjazn... ech... jakie lekarstwo na chorobę, której nie ma?? wirtualna choroba i wirtualne lekarstwo?? a czy ja jestem wyrocznia w sprawach przyjacielsko-miłosnych... bierz co dają, uciekaj jak gonią.. albo poszukaj lekarza, co by zaproponował indywidualną terapię... to tylko ireo zainteresuje pewnie...;) pozdrawiam rena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: green devil Re: wspomnienie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.01.03, 12:50 nie ma miłości ... nie ma lekarstwa... ale moze jest sposób zeby była?:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
mafik Re: wspomnienie 22.01.03, 13:04 Witaj! Domyślam się kim jesteś, jednak sądzę, że dobrze robisz, iż zachowujesz swoją anonimowość. Ja różnych ludzi w różnych momentach ich życia obdarowuję znanymi piosenkami. Dla Ciebie znalazłem utwór sprzed ponad 30 lat. Pewnie wiele razy to słyszałaś. Przeczytaj i zastanów się, czy nie masz z tym "kawałkiem" w wielu chwilach znaków równości. Pamiętasz, była jesień, mały hotel "Pod różami", pokój numer osiem. Staruszek portier z uśmiechem dał nam klucz. Na schodach niecierpliwie całowałeś po kryjomu moje włosy. Czy więcej złotych liści było, czy twych pieszczot, miły, dzisiaj nie wiem już. Odszedłeś potem nagle, drzwi otwarte, liść powiewem wiatru padł mi do nóg. I wtedy zrozumiałam: to się kończy, pożegnania czas już przekroczyć próg. Pamiętasz, była jesień, pokój numer osiem, korytarza mrok. Ja nigdy nie zapomnę hoteliku "Pod różami", choć już minął rok. Kochany, wróć do mnie, ja tęsknię za tobą. I niech rozstania, kochany, nie dzielą nas już. Pociągi wstrzymać, niech nigdy już listonosz złych listów nie przynosi pod hotelik "róż". ---------------- Związek między dwojgiem ludzi nigdy do prostych nie należy. Kilka miesięcy temu czułem się podobnie, jak Ty teraz. Więc wiem o czym piszę. Zjawiła się jednak pewna ktosia, która bardzo mi pomogła. Dziękuję jej za to ślicznie. Chciałbym abyś za kilka dni, może tygodni napisała w tym wątku, że w Twym życiu pojawił się jakiś "ktoś", kto potrafił Ci pomóc, czego serdecznie Ci życzę. Mariusz Odpowiedz Link Zgłoś
bylam.zakochana Re: wspomnienie 22.01.03, 14:14 Rena nie twierdze ze jestes, po prostu zapytalam tylko......... Mariusz dziekuje !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosia Re: ktosia...hmmm... IP: *.wsb-nlu.edu.pl 27.01.03, 16:06 Dziwne,że nazywasz mnie ktosią a nie po imieniu ... No cóż, w takim razie nicka nawet nie ujawnię ... "Na zawsze jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" (Antoine de Saint Exupery) - boję się tego ... Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 15:25 bylam, jestem i bede... i nawet nie wiesz jak bardzo, jak bardzo mi Cie brak... a antidotum jest tylko jedno, jak zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 17:23 PS. za kazdym razem w kim innym :-) stan zakochania jest czyms naturalnym - ponoc szczescie jest chwila, garstka wspomnien i tym co teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 17:42 senne_marzenie napisała: > nie wierzysz? ;-) kobiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 17:49 senne_marzenie napisała: > Kasi... Kobiecie Kasi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 17:57 senne_marzenie napisała: > no nie da sie ukryc... wiec? nie da sie? a gdyby nieco dluzsza bluzeczka byla? Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 17:59 to kto wie, kto wie... tylko po co tak? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:03 senne_marzenie napisała: > to kto wie, kto wie... > tylko po co tak? > :-) no jak to? ano po to, by bylo co odkrywac, Kobieto Kasiu..... Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:06 uhm. tylko, ze w tym przypadku, to nie bylby do konca stan naturalny... a do odkrycia i tak duuuzo jeszcze jest. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:10 senne_marzenie napisała: > uhm. uhm, jak najbardziej uhm > tylko, ze w tym przypadku, > to nie bylby do konca stan naturalny... "stan naturalny? a coz to za cuś?:) > a do odkrycia i tak duuuzo jeszcze jest. > :-) tutaj? pewnas, Kobieto Kasiu? Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:12 stan naturalny to te 3 cm krocej... i pewnam, ze tutaj... i ze tam... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:19 senne_marzenie napisała: > i pewnam, ze tutaj... i ze tam... > :-) czekam.....w takim razie...... Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:19 nie czekaj tylko zbyt biernie... sama mam pokonac ta droge? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:22 senne_marzenie napisała: > nie czekaj tylko zbyt biernie... > sama mam pokonac ta droge? te 3 cm? tak..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:39 senne_marzenie napisała: > a reszta?... jest milczeniem przeciez...... Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:41 nie, jest mnostwem niewypowiedzianych jeszcze slow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:43 senne_marzenie napisała: > nie, jest mnostwem niewypowiedzianych jeszcze slow... uhm, ktorych wcale nie trzeba wypowiadac....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:46 senne_marzenie napisała: > czasem jest to wskazane... wskazane? mamy stosowac sie scisle do wskazan lekarza, Kobieto Kasiu? Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:49 najwyzej do moich sugestii, jesli chcesz oczywscie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:50 senne_marzenie napisała: > najwyzej do moich sugestii, > jesli chcesz oczywscie... w sluch sie zamieniam, mow, Kobieto Kasiu..... Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:51 ale dzieci jeszcze pewnie nie spia... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szach Re: wspomnienie IP: *.if.uj.edu.pl 22.01.03, 18:53 ale super czat sobie urzadziliscie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:54 senne_marzenie napisała: > ale dzieci jeszcze pewnie nie spia... ;-) ale moze nie wszystkie umieja juz czytac? mam taka nadzieje:) Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:56 w kazdym razie powiem Ci na uszko, ale ciii :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:58 senne_marzenie napisała: > w kazdym razie powiem Ci na uszko, ale ciii :-) dobrze, ale szybciutenko, bo szach juz byl, teraz mat chyba...... Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 19:00 przeciez my gramy ze soba, a nie z szachem czy jakims matem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 19:01 senne_marzenie napisała: > przeciez my gramy ze soba, uuuuuuu, to.......gra? komputerowa , tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 19:16 senne_marzenie napisała: > nie... wstepna ;-) oj, od wstepnej niebezpiecznie blisko do wystepnej, Kobieto Kasiu...... PieS. szach ma wyzej swoj watek, mata nie bedzie, matola tez:) Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 19:23 mruu :-*~~) PS.warczysz w innym watku?.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 19:45 senne_marzenie napisała: > mruu :-*~~) hm, wrrrrrrrrr:) > PS.warczysz w innym watku?.... no bo sie rozpelzlas po obcych watkach, Kobieto Kasiu Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 19:47 no ale juz jestem tylko tu... a Ty pelzasz nadal z Edim jakims na dodatek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 19:49 senne_marzenie napisała: > no ale juz jestem tylko tu... > a Ty pelzasz nadal z Edim jakims na dodatek... nieeeeeeee, to moment tylko byl, bo ktostam mnie od "edu" wyzywal...... Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 19:51 nie Ciebie, tylko szacha i mata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 19:57 senne_marzenie napisała: > nie Ciebie, tylko szacha i mata... w takim razie nie potrafi pisac postow:) i komu "edu" potrzebne?:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 19:59 zalezy jakie to edu ma byc... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:03 senne_marzenie napisała: > zalezy jakie to edu ma byc... edu.pl, a jakze:) icm nawet:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:07 senne_marzenie napisała: > wole sgh.waw.pl :-) łeeeeeee, nie ma "edu", odpada...... Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 20:08 ale ja sie tam edu... no wiesz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:11 senne_marzenie napisała: > ale ja sie tam edu... no wiesz :-) TAM? edu tam? a to.....nie jest.....karalne? w koncu to miejsce, za przeproszeniem, publiczne jakby...... Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 20:15 sa rozne rodzaje edu.... tam tylko legalne... no i Ciebie tam nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:18 senne_marzenie napisała: > sa rozne rodzaje edu.... > tam tylko legalne... to edu, ktore mialem na mysli jest legalne jak najbardziej, Kobieto Kasiu..... > no i Ciebie tam nie ma... o, a skad wiesz?:) Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 20:19 a jestes?? i ja nic o tym nie wiem??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:21 senne_marzenie napisała: > a jestes?? > i ja nic o tym nie wiem?? a czyja to wina?:) jutro rozejrzyj sie czujnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 20:27 jutro to ja tylko moja pania promotor bede ogladac... a potem wracam home i do poniedzialku mnie tam nie bedzie ;-) wiec sam sie lepiej ujawnij... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:31 senne_marzenie napisała: > jutro to ja tylko moja pania promotor bede ogladac... > a potem wracam home i do poniedzialku mnie tam nie bedzie ;-) > wiec sam sie lepiej ujawnij... mam sie przyznac, ze chuda i wredna to ja?:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 20:39 moja pani promotor nie jest chuda i wredna :-P a Ty nie jestes kobieta :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:40 senne_marzenie napisała: > a Ty nie jestes kobieta :-) i mysl tak dalej:) dobranoc, Kobieto Kasiu........ Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 21:14 chcesz na noc zasiac ziarno niepewnosci?... dobranoc, Moj Upiorny :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.03, 17:25 senne_marzenie napisała: > chcesz na noc zasiac ziarno niepewnosci?... > dobranoc, Moj Upiorny :-) yyyyyyyyy..........jest tu kto? czy watek calkiem opustoszal byl? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szach Re: wspomnienie IP: *.if.uj.edu.pl 22.01.03, 19:04 czasem mowia na mnie szachmatol :) Nic nie slyszalem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szach@druid.if.uj. Re: wspomnienie IP: *.if.uj.edu.pl 22.01.03, 19:08 Powiedzmy, że facetowi imieniem Roger podoba się kobieta... Nazwijmy ją Elaine. Zaprasza ją do kina; ona się zgadza; spędzają razem miły wieczór. Kilka dni później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni. Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim innym. Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Elaine zauważa: "A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy?" W samochodzie zapada cisza. Dla Elaine wydaje się ona strasznie głośna. Dziewczyna myśli: "Kurczę, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się dobrze w naszym związku. Może sądzi, że próbuję na nim wymusić jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze gotowy." A Roger myśli: "O rany. Sześć miesięcy". Elaine myśli: "Ale zaraz, ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem. Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się dalej...? W zasadzie... do czego my dążymy? Czy tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności? Czy może zmierzamy ku małżeństwu? Ku dzieciom? Ku spędzeniu ze sobą całego życia? Czy ja jestem już na to gotowa? Czy ja go właściwie w ogóle znam?" A Roger myśli: "... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczęliśmy się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem ten samochód, a to znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić olej!" A Elaine myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie inaczej? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności, większego zaangażowania... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to sobie uświadomiłam - moją rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak niechętnie mówi o swoich uczuciach. Boi się odrzucenia." A Roger myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek te bałwany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. I niech nie próbują tego zwalać na mrozy. Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik brzmi jak stara śmieciarka! I jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom 600$." A Elaine myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu. Czuję się taka winna, każąc mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to, co czuję. Po prostu nie jestem pewna..." A Roger myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja jest tylko na 90 dni. To właśnie powiedzą, szczury." A Elaine myśli: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, mężczyzny, z którym lubię być, na którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie. Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji." A Roger myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie wsadzili w..." - Roger - odzywa się Elaine. - Co? - pyta Roger, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia. - Proszę, nie dręcz się tak - kontynuuje Elaine, a jej oczy zaczynają napełniać się łzami - Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak... (załamuje się i zaczyna szlochać) - Co? - dopytuje się Roger. - Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To głupie. Nie ma rycerza i nie ma konia. - Nie ma konia? - Myślisz, że jestem głupia, prawda? - pyta Elaine. - Nie! - odpowiada Roger, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową odpowiedź. - Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę czasu... (następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Roger, myśląc najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na jedną, która wydaje mu się niezła) - Tak - mówi. Elaine, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni. - Och, Roger, naprawdę tak czujesz? - pyta. - Jak? - odpowiada pytaniem Roger. - No, o tym czasie... - wyjaśnia Elaine. - Och... Tak. (Elaine odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Roger zaczyna się czuć bardzo nieswojo i obawiać, co też ona może teraz powiedzieć, zwłaszcza, jeśli to dotyczy konia. W końcu Elaine przemawia) Dziękuję ci, Roger. - To ja dziękuję - odpowiada mężczyzna. Potem odwozi ją do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy Roger wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast pochłania go powtórka meczu tenisowego między dwoma Czechami, o których nigdy wcześniej nie słyszał. Cichy głosik w jego głowie podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Roger jest pewny, że nigdy nie zrozumie, co, więc stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w stosunku do głodu na świecie). Następnego dnia Elaine zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo zanalizują wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy, drugi i n-ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość... Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc. W tym samym czasie, Roger, grając w golfa ze wspólnym przyjacielem jego i Elaine, zatrzyma się na chwilę przed uderzeniem, zastanowi i zapyta: - Norman, nie wiesz, czy Elaine kiedyś miała konia? Odpowiedz Link Zgłoś
toco? Re: Roger i Elaine 25.01.03, 19:27 nic dodać, nic ująć;))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
uhm Re: wspomnienie 23.01.03, 05:44 jeśli "byłaś" zakochana... to o co tu chodzi? lubisz rozdrapywać rany, czy co? jak po ptokach, to po ptokach. jeśli piszesz w czasie przeszłym, tzn. ze ci przeszło, albo jak? Odpowiedz Link Zgłoś
mi_chu Re: wspomnienie 23.01.03, 23:37 z ciekawości zajrzałem na ten wątek... i chciałoby się powiedzieć parafrazując... ...co wy wiecie o miłości ...co wy wiecie o rozterkach ...co wy wiecie o trudnościach... wybaczcie jeśli komukolwiek uwłaczyłem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja!!! Re: wspomnienie IP: *.pf.com.pl / *.gazeta.pl 25.01.03, 18:58 wiesz też jestem zakochana i boję się... Odpowiedz Link Zgłoś
paiha Cokolwiek konczy sie, nigdy sie nie zaczelo... 27.01.03, 01:18 "Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się, znaczy nigdy się nie zaczęło. Gdyby prawdziwie się zaczęło nie skończyłoby się. Cokolwiek prawdziwie się zaczyna - nigdy się nie kończy. Za nieznanym tęsknij ale nieznanego nie wyobrażaj sobie, bo nigdy nie wyobrazisz sobie, dlatego, że wyobrażać sobie znaczy przypominać sobie. Nieznanego nie wyobrazisz sobie, bo nigdy w tobie nie powstało, bo ty nie powstałeś z tego. Ty jesteś poza tym, ty jesteś czasem, całkowicie tylko czasem, a nieznane jest poza czasem, poza tobą. Bądź sobą, bądź czasem i uświadom sobie w całej pełni, w całej próżni, że nie ma w czasie, czyli w tobie, nic prócz starości, prócz wspomnień i marzeń.. Wtedy przyjdzie nowe, młode, nieporównane, nienazwane! Przyjdzie niechciane nieprzypadkowo a zarazem cudownie niespodziewane." E. Stachura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: margit Re: Cokolwiek konczy sie, nigdy sie nie zaczelo.. IP: *.stacje.agora.pl 27.01.03, 13:57 Ech Paiha, Paiha miałam najpierw chęć na kilka bardzo logicznych argumentów 'przeciw' cytatowi, ale... poniecham. Powiem tylko, że niestety częściej przypadkowo nienazwane niż cudownie niespodziewane... jakoś cudowności brak... hipek_mundanny P.S. kropeczki copyright by Urszulka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jonit77 Re: Cokolwiek konczy sie, nigdy sie nie zaczelo.. 27.01.03, 14:35 paiha napisała: > "Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się, znaczy nigdy się nie zaczęło. Gdyby > prawdziwie się zaczęło nie skończyłoby się. Cokolwiek prawdziwie się zaczyna - > nigdy się nie kończy. Za nieznanym tęsknij ale nieznanego nie wyobrażaj sobie, > bo nigdy nie wyobrazisz sobie, dlatego, że wyobrażać sobie znaczy przypominać > sobie. Nieznanego nie wyobrazisz sobie, bo nigdy w tobie nie powstało, bo ty > nie powstałeś z tego. Ty jesteś poza tym, ty jesteś czasem, całkowicie tylko > czasem, a nieznane jest poza czasem, poza tobą. Bądź sobą, bądź czasem i > uświadom sobie w całej pełni, w całej próżni, że nie ma w czasie, czyli w > tobie, nic prócz starości, prócz wspomnień i marzeń.. Wtedy przyjdzie nowe, > młode, nieporównane, nienazwane! Przyjdzie niechciane nieprzypadkowo a > zarazem cudownie niespodziewane." > E. Stachura Chciałabym ,paiho. by nigdy nie skończyło się ,bo przecież sie zaczeło.prawdziwie. Chciałabym być poza czasem,poza wszystkim ,poza sobą czasem, i poza nami również, napewno poza nimi, to nie ulega wątpliwosci. Nieskończy sie nigdy, bo przecież prawdziwie sie zaczęło. Wierzę w to głeboko. Tak jest ,tak będzie. Chcę tego, jak kazdego wstajacego poranka. Wiem ,że tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Cokolwiek konczy sie, nigdy sie nie zaczelo.. 27.01.03, 19:20 Wtedy przyjdzie nowe, młode, nieporównane, nienazwane! Przyjdzie niechciane nieprzypadkowo a zarazem cudownie niespodziewane. I chyba przysło niespodziewanie przyszlo w spokoju. Cicho w szepcie, delikatnym wietrze. Porawło i niesie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: necha Re: Cokolwiek konczy sie, nigdy sie nie zaczelo.. IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 19:45 pieknie stuknol moj przedmowca:)) pozdrowka Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: wspomnienie IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 12:18 Droga zakochana juz lepiej ? mam nadzieje ze tak Odpowiedz Link Zgłoś
uhm Re: wspomnienie 31.01.03, 06:08 jak może być lepiej z czymś, czego nie ma? jak nie ma miłości, to nie może być lepiej, chyba logiczne? Odpowiedz Link Zgłoś