Dodaj do ulubionych

wspomnienie

21.01.03, 15:08
przez niego cierpieć
nie warto

Ile jeszcze muszę zrozumieć,jak wiele się nauczyć?

Nic bardziej nie boli jak widok łez mojej Mamy

gdybym tylko mogła ją zrozumieć............
Obserwuj wątek
    • maciek_k2 Re: wspomnienie 22.01.03, 09:13
      droga zakochana ,czy to naprawde milosc?,wiem ze trudno sie patrzy przez
      pryzmat rozowych okularow ,ale postaraj sie realnie spojrzec na Twoje
      uczucie.Mama sie martwi o Ciebie gdyz kocha cie i z pewnoscia nie moze patrzec
      na to co sie dzieje wokol Twojej osoby .Martwi ja to ze jest tak blisko a nie
      moze ci pomoc .Milosc jak to milosc przychodzi, odchodzi musisz sie nauczyc
      przezywac ja i pozwolic jej odchodzic bez bolu .(nie jest to takie latwe)
      • bylam.zakochana Re: wspomnienie 22.01.03, 09:47
        Maciek "droga " ?????????
        • rena_gd Re: wspomnienie 22.01.03, 11:27
          bylam.zakochana napisała:

          > Maciek "droga " ?????????


          Ciesz się kochana, żeś nie Tania... bo to takie stare rosyjskie imię... ech..

          pozdr. rena
          • bylam.zakochana Re: wspomnienie 22.01.03, 11:35
            Reniu ciesze sie bardzo ze nie mam na imie Tania , mimo ze moje imie wcale mi
            sie nie podoba wole takie jak mam niz Tania ;)) Rowniez pozdrawiam niestety
            jestem nadal zakochana i moze znasz lekarstwo na taka milosc ktorej nie ma ????
            • bylam.zakochana Re: wspomnienie 22.01.03, 11:40
              Musze jeszcze cos dodac Rena , licze na odpowiedz ;))) ten ktos proponuje
              przyjazn , co mam zrobic ????
            • rena_gd Re: wspomnienie 22.01.03, 11:56
              bylam.zakochana napisała:

              > moze znasz lekarstwo na taka milosc ktorej nie ma ????

              > ten ktos proponuje przyjazn...

              ech... jakie lekarstwo na chorobę, której nie ma?? wirtualna choroba i
              wirtualne lekarstwo??
              a czy ja jestem wyrocznia w sprawach przyjacielsko-miłosnych...
              bierz co dają, uciekaj jak gonią.. albo poszukaj lekarza, co by zaproponował
              indywidualną terapię...

              to tylko ireo zainteresuje pewnie...;)


              pozdrawiam
              rena
              • Gość: green devil Re: wspomnienie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.01.03, 12:50
                nie ma miłości ... nie ma lekarstwa... ale moze jest sposób zeby była?:-)))
                • mafik Re: wspomnienie 22.01.03, 13:04
                  Witaj! Domyślam się kim jesteś, jednak sądzę, że dobrze robisz, iż zachowujesz
                  swoją anonimowość. Ja różnych ludzi w różnych momentach ich życia obdarowuję
                  znanymi piosenkami. Dla Ciebie znalazłem utwór sprzed ponad 30 lat. Pewnie
                  wiele razy to słyszałaś. Przeczytaj i zastanów się, czy nie masz z
                  tym "kawałkiem" w wielu chwilach znaków równości.
                  Pamiętasz, była jesień, mały hotel "Pod różami", pokój numer osiem.

                  Staruszek portier z uśmiechem dał nam klucz.

                  Na schodach niecierpliwie całowałeś po kryjomu moje włosy.

                  Czy więcej złotych liści było, czy twych pieszczot, miły, dzisiaj nie wiem już.

                  Odszedłeś potem nagle, drzwi otwarte, liść powiewem wiatru padł mi do nóg.

                  I wtedy zrozumiałam: to się kończy, pożegnania czas już przekroczyć próg.

                  Pamiętasz, była jesień, pokój numer osiem, korytarza mrok.

                  Ja nigdy nie zapomnę hoteliku "Pod różami", choć już minął rok.

                  Kochany, wróć do mnie, ja tęsknię za tobą.

                  I niech rozstania, kochany, nie dzielą nas już.

                  Pociągi wstrzymać, niech nigdy już listonosz

                  złych listów nie przynosi pod hotelik "róż".

                  ----------------
                  Związek między dwojgiem ludzi nigdy do prostych nie należy. Kilka miesięcy temu
                  czułem się podobnie, jak Ty teraz. Więc wiem o czym piszę. Zjawiła się jednak
                  pewna ktosia, która bardzo mi pomogła. Dziękuję jej za to ślicznie. Chciałbym
                  abyś za kilka dni, może tygodni napisała w tym wątku, że w Twym życiu pojawił
                  się jakiś "ktoś", kto potrafił Ci pomóc, czego serdecznie Ci życzę. Mariusz
                  • bylam.zakochana Re: wspomnienie 22.01.03, 14:14
                    Rena nie twierdze ze jestes, po prostu zapytalam tylko......... Mariusz
                    dziekuje !!!
                  • Gość: ktosia Re: ktosia...hmmm... IP: *.wsb-nlu.edu.pl 27.01.03, 16:06
                    Dziwne,że nazywasz mnie ktosią a nie po imieniu ...
                    No cóż, w takim razie nicka nawet nie ujawnię ...
                    "Na zawsze jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś"
                    (Antoine de Saint Exupery)
                    - boję się tego ...
              • ireo Re: rena, 22.01.03, 17:48
                ale co? :-)
    • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 15:25
      bylam, jestem i bede...
      i nawet nie wiesz jak bardzo,
      jak bardzo mi Cie brak...

      a antidotum jest tylko jedno, jak zawsze.
      • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 17:23
        PS. za kazdym razem w kim innym :-)
        stan zakochania jest czyms naturalnym -
        ponoc szczescie jest chwila, garstka wspomnien
        i tym co teraz...
        • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 17:35
          uhm.
          • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 17:40
            nie wierzysz? ;-)
            • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 17:42
              senne_marzenie napisała:

              > nie wierzysz? ;-)


              kobiecie?
              • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 17:43
                Kasi...
                • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 17:49
                  senne_marzenie napisała:

                  > Kasi...

                  Kobiecie Kasi....
                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 17:53
                    no nie da sie ukryc... wiec?
                    • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 17:57
                      senne_marzenie napisała:

                      > no nie da sie ukryc... wiec?


                      nie da sie? a gdyby nieco dluzsza bluzeczka byla?
                      • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 17:59
                        to kto wie, kto wie...
                        tylko po co tak?
                        :-)
                        • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:03
                          senne_marzenie napisała:

                          > to kto wie, kto wie...
                          > tylko po co tak?
                          > :-)


                          no jak to? ano po to, by bylo co odkrywac, Kobieto Kasiu.....
                          • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:06
                            uhm.
                            tylko, ze w tym przypadku,
                            to nie bylby do konca stan naturalny...
                            a do odkrycia i tak duuuzo jeszcze jest.
                            :-)
                            • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:10
                              senne_marzenie napisała:

                              > uhm.

                              uhm, jak najbardziej uhm

                              > tylko, ze w tym przypadku,
                              > to nie bylby do konca stan naturalny...

                              "stan naturalny? a coz to za cuś?:)


                              > a do odkrycia i tak duuuzo jeszcze jest.
                              > :-)

                              tutaj? pewnas, Kobieto Kasiu?
                              • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:12
                                stan naturalny to te 3 cm krocej...
                                i pewnam, ze tutaj... i ze tam...
                                :-)
                                • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:19
                                  senne_marzenie napisała:


                                  > i pewnam, ze tutaj... i ze tam...
                                  > :-)

                                  czekam.....w takim razie......
                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:19
                                    nie czekaj tylko zbyt biernie...
                                    sama mam pokonac ta droge?
                                    • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:22
                                      senne_marzenie napisała:

                                      > nie czekaj tylko zbyt biernie...
                                      > sama mam pokonac ta droge?


                                      te 3 cm? tak.....
                                      • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:24
                                        a reszta?...
                                        • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:39
                                          senne_marzenie napisała:

                                          > a reszta?...


                                          jest milczeniem przeciez......
                                          • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:41
                                            nie, jest mnostwem niewypowiedzianych jeszcze slow...
                                            • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:43
                                              senne_marzenie napisała:

                                              > nie, jest mnostwem niewypowiedzianych jeszcze slow...

                                              uhm, ktorych wcale nie trzeba wypowiadac.......
                                              • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:43
                                                czasem jest to wskazane...
                                                • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:46
                                                  senne_marzenie napisała:

                                                  > czasem jest to wskazane...

                                                  wskazane? mamy stosowac sie scisle do wskazan lekarza, Kobieto Kasiu?
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:49
                                                    najwyzej do moich sugestii,
                                                    jesli chcesz oczywscie...
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:50
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > najwyzej do moich sugestii,
                                                    > jesli chcesz oczywscie...


                                                    w sluch sie zamieniam, mow, Kobieto Kasiu.....


                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:51
                                                    ale dzieci jeszcze pewnie nie spia... ;-)
                                                  • Gość: szach Re: wspomnienie IP: *.if.uj.edu.pl 22.01.03, 18:53
                                                    ale super czat sobie urzadziliscie! :)
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:54
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > ale dzieci jeszcze pewnie nie spia... ;-)

                                                    ale moze nie wszystkie umieja juz czytac? mam taka nadzieje:)
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 18:56
                                                    w kazdym razie powiem Ci na uszko, ale ciii :-)
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 18:58
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > w kazdym razie powiem Ci na uszko, ale ciii :-)


                                                    dobrze, ale szybciutenko, bo szach juz byl, teraz mat chyba......
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 19:00
                                                    przeciez my gramy ze soba,
                                                    a nie z szachem czy jakims matem....
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 19:01
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > przeciez my gramy ze soba,

                                                    uuuuuuu, to.......gra? komputerowa , tak?





                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 19:05
                                                    nie... wstepna ;-)
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 19:16
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > nie... wstepna ;-)

                                                    oj, od wstepnej niebezpiecznie blisko do wystepnej, Kobieto Kasiu......

                                                    PieS.
                                                    szach ma wyzej swoj watek, mata nie bedzie, matola tez:)
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 19:23
                                                    mruu :-*~~)

                                                    PS.warczysz w innym watku?....
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 19:45
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > mruu :-*~~)

                                                    hm, wrrrrrrrrr:)

                                                    > PS.warczysz w innym watku?....

                                                    no bo sie rozpelzlas po obcych watkach, Kobieto Kasiu
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 19:47
                                                    no ale juz jestem tylko tu...
                                                    a Ty pelzasz nadal z Edim jakims na dodatek...
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 19:49
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > no ale juz jestem tylko tu...
                                                    > a Ty pelzasz nadal z Edim jakims na dodatek...


                                                    nieeeeeeee, to moment tylko byl, bo ktostam mnie od "edu" wyzywal......
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 19:51
                                                    nie Ciebie, tylko szacha i mata...
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 19:57
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > nie Ciebie, tylko szacha i mata...

                                                    w takim razie nie potrafi pisac postow:)
                                                    i komu "edu" potrzebne?:)))))))
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 19:59
                                                    zalezy jakie to edu ma byc...
                                                    :-)
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:03
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > zalezy jakie to edu ma byc...

                                                    edu.pl, a jakze:) icm nawet:)
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 20:05
                                                    wole sgh.waw.pl :-)
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:07
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > wole sgh.waw.pl :-)

                                                    łeeeeeee, nie ma "edu", odpada......
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 20:08
                                                    ale ja sie tam edu... no wiesz :-)
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:11
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > ale ja sie tam edu... no wiesz :-)

                                                    TAM? edu tam? a to.....nie jest.....karalne? w koncu to miejsce, za przeproszeniem, publiczne jakby......
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 20:15
                                                    sa rozne rodzaje edu....
                                                    tam tylko legalne...
                                                    no i Ciebie tam nie ma...
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:18
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > sa rozne rodzaje edu....
                                                    > tam tylko legalne...

                                                    to edu, ktore mialem na mysli jest legalne jak najbardziej, Kobieto Kasiu.....

                                                    > no i Ciebie tam nie ma...

                                                    o, a skad wiesz?:)
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 20:19
                                                    a jestes??
                                                    i ja nic o tym nie wiem???
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:21
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > a jestes??
                                                    > i ja nic o tym nie wiem??

                                                    a czyja to wina?:) jutro rozejrzyj sie czujnie.....
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 20:27
                                                    jutro to ja tylko moja pania promotor bede ogladac...
                                                    a potem wracam home i do poniedzialku mnie tam nie bedzie ;-)
                                                    wiec sam sie lepiej ujawnij...
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:31
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > jutro to ja tylko moja pania promotor bede ogladac...
                                                    > a potem wracam home i do poniedzialku mnie tam nie bedzie ;-)
                                                    > wiec sam sie lepiej ujawnij...

                                                    mam sie przyznac, ze chuda i wredna to ja?:)))))))
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 20:39
                                                    moja pani promotor nie jest chuda i wredna :-P
                                                    a Ty nie jestes kobieta :-)
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 20:40
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > a Ty nie jestes kobieta :-)

                                                    i mysl tak dalej:)
                                                    dobranoc, Kobieto Kasiu........
                                                  • senne_marzenie Re: wspomnienie 22.01.03, 21:14
                                                    chcesz na noc zasiac ziarno niepewnosci?...
                                                    dobranoc, Moj Upiorny :-)
                                                  • Gość: Jot Re: wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.03, 17:25
                                                    senne_marzenie napisała:

                                                    > chcesz na noc zasiac ziarno niepewnosci?...
                                                    > dobranoc, Moj Upiorny :-)

                                                    yyyyyyyyy..........jest tu kto? czy watek calkiem opustoszal byl?
                                                  • Gość: szach Re: wspomnienie IP: *.if.uj.edu.pl 22.01.03, 19:04
                                                    czasem mowia na mnie szachmatol :)
                                                    Nic nie slyszalem!
                                                  • Gość: szach@druid.if.uj. Re: wspomnienie IP: *.if.uj.edu.pl 22.01.03, 19:08
                                                    Powiedzmy, że facetowi imieniem Roger podoba się kobieta...
                                                    Nazwijmy ją Elaine. Zaprasza ją do kina; ona się zgadza;
                                                    spędzają razem miły wieczór. Kilka dni później proponuje jej
                                                    obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni. Zaczynają
                                                    się
                                                    spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim
                                                    innym.
                                                    Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Elaine zauważa:
                                                    "A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się
                                                    spotykamy?"

                                                    W samochodzie zapada cisza. Dla Elaine wydaje się ona
                                                    strasznie
                                                    głośna.
                                                    Dziewczyna myśli:
                                                    "Kurczę, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie
                                                    czuje
                                                    się dobrze w naszym związku. Może sądzi, że próbuję na nim
                                                    wymusić jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na
                                                    które
                                                    nie jest jeszcze gotowy."
                                                    A Roger myśli: "O rany. Sześć miesięcy".
                                                    Elaine myśli: "Ale zaraz, ja sama nie jestem pewna, czy chcę
                                                    takiego związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni,
                                                    więcej czasu, żebym mogła przemyśleć, co chcę dalej
                                                    zrobić z tym
                                                    związkiem. Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się
                                                    dalej...?
                                                    W zasadzie... do czego my dążymy? Czy tylko będziemy się
                                                    nadal
                                                    spotykać na tym poziomie intymności? Czy może zmierzamy ku
                                                    małżeństwu? Ku dzieciom? Ku spędzeniu ze sobą całego
                                                    życia? Czy
                                                    ja jestem już na to gotowa? Czy ja go właściwie w ogóle
                                                    znam?"
                                                    A Roger myśli: "... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec,
                                                    kiedy zaczęliśmy się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem
                                                    ten
                                                    samochód, a to znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już
                                                    dawno powinienem zmienić olej!"
                                                    A Elaine myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie.
                                                    Może
                                                    to jest zupełnie inaczej? Może on oczekuje czegoś więcej -
                                                    większej intymności, większego zaangażowania... Może on
                                                    wyczuł -
                                                    jeszcze zanim sama to sobie uświadomiłam - moją rezerwę.
                                                    Tak, to
                                                    musi być to. To dlatego on tak niechętnie mówi o swoich
                                                    uczuciach. Boi się odrzucenia."
                                                    A Roger myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy.
                                                    Cokolwiek te bałwany z warsztatu mówią, on nadal nie działa
                                                    dobrze. I niech nie próbują tego zwalać na mrozy. Jakie
                                                    mrozy?
                                                    Jest 8 stopni, a ten silnik brzmi jak stara śmieciarka! I
                                                    jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom 600$."
                                                    A Elaine myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na
                                                    jego
                                                    miejscu. Czuję się taka winna, każąc mu przez to
                                                    przechodzić,
                                                    ale nic nie poradzę na to, co czuję. Po prostu nie jestem
                                                    pewna..."
                                                    A Roger myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja jest tylko
                                                    na 90
                                                    dni. To właśnie powiedzą, szczury."
                                                    A Elaine myśli: "Może jestem po prostu idealistką,
                                                    czekającą na
                                                    rycerza na białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego
                                                    mężczyzny, mężczyzny, z którym lubię być, na którym
                                                    naprawdę mi
                                                    zależy, któremu chyba także zależy na mnie. Mężczyzny, który
                                                    cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej
                                                    fantazji."
                                                    A Roger myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem,
                                                    żeby ją
                                                    sobie
                                                    wsadzili w..."

                                                    - Roger - odzywa się Elaine.
                                                    - Co? - pyta Roger, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia.
                                                    - Proszę, nie dręcz się tak - kontynuuje Elaine, a jej oczy
                                                    zaczynają napełniać się łzami - Może nigdy nie
                                                    powinnam... Czuję
                                                    się tak... (załamuje się i zaczyna szlochać)
                                                    - Co? - dopytuje się Roger.
                                                    - Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę
                                                    wiem.
                                                    To głupie.
                                                    Nie ma rycerza i nie ma konia.
                                                    - Nie ma konia?
                                                    - Myślisz, że jestem głupia, prawda? - pyta Elaine.
                                                    - Nie! - odpowiada Roger, szczęśliwy, że wreszcie zna
                                                    prawidłową
                                                    odpowiedź.
                                                    - Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę
                                                    czasu...
                                                    (następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Roger, myśląc
                                                    najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną
                                                    odpowiedź. W
                                                    końcu trafia na jedną,
                                                    która wydaje mu się niezła)
                                                    - Tak - mówi.
                                                    Elaine, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni.
                                                    - Och, Roger, naprawdę tak czujesz? - pyta.
                                                    - Jak? - odpowiada pytaniem Roger.
                                                    - No, o tym czasie... - wyjaśnia Elaine.
                                                    - Och... Tak.
                                                    (Elaine odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy,
                                                    sprawiając, że Roger zaczyna się czuć bardzo nieswojo i
                                                    obawiać,
                                                    co też ona może teraz powiedzieć, zwłaszcza, jeśli to
                                                    dotyczy
                                                    konia. W końcu Elaine przemawia) Dziękuję ci, Roger.
                                                    - To ja dziękuję - odpowiada mężczyzna.

                                                    Potem odwozi ją do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza
                                                    chlipie
                                                    w poduszkę aż do świtu, podczas gdy Roger wraca do siebie,
                                                    otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast
                                                    pochłania
                                                    go powtórka meczu tenisowego między dwoma Czechami, o
                                                    których
                                                    nigdy wcześniej nie słyszał. Cichy głosik w jego głowie
                                                    podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś
                                                    ważnego,
                                                    ale Roger jest pewny, że nigdy nie zrozumie, co, więc
                                                    stwierdza,
                                                    że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w
                                                    stosunku do głodu na świecie).

                                                    Następnego dnia Elaine zadzwoni do swej najbliższej
                                                    przyjaciółki, może do dwóch i przez sześć godzin będą
                                                    omawiać tę
                                                    sytuację. Drobiazgowo zanalizują wszystko, co ona
                                                    powiedziała i
                                                    wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy, drugi i n-ty,
                                                    interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając
                                                    niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość... Będą o tym
                                                    dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie
                                                    osiągając
                                                    żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc.

                                                    W tym samym czasie, Roger, grając w golfa ze wspólnym
                                                    przyjacielem jego i Elaine, zatrzyma się na chwilę przed
                                                    uderzeniem, zastanowi i zapyta:
                                                    - Norman, nie wiesz, czy Elaine kiedyś miała konia?
                                                  • toco? Re: Roger i Elaine 25.01.03, 19:27
                                                    nic dodać, nic ująć;)))))))))))))))))))
                            • uhm Re: wspomnienie 23.01.03, 05:34
                              ???
          • uhm Re: wspomnienie 23.01.03, 05:32
            ...słucham? :)
    • uhm Re: wspomnienie 23.01.03, 05:44
      jeśli "byłaś" zakochana...
      to o co tu chodzi?
      lubisz rozdrapywać rany, czy co?
      jak po ptokach, to po ptokach.
      jeśli piszesz w czasie przeszłym,
      tzn. ze ci przeszło, albo jak?
    • mi_chu Re: wspomnienie 23.01.03, 23:37
      z ciekawości zajrzałem na ten wątek...

      i chciałoby się powiedzieć parafrazując...

      ...co wy wiecie o miłości
      ...co wy wiecie o rozterkach
      ...co wy wiecie o trudnościach...

      wybaczcie jeśli komukolwiek uwłaczyłem
      • Gość: Ja!!! Re: wspomnienie IP: *.pf.com.pl / *.gazeta.pl 25.01.03, 18:58
        wiesz też jestem zakochana i boję się...
        • paiha Cokolwiek konczy sie, nigdy sie nie zaczelo... 27.01.03, 01:18
          "Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się, znaczy nigdy się nie zaczęło. Gdyby
          prawdziwie się zaczęło nie skończyłoby się. Cokolwiek prawdziwie się zaczyna -
          nigdy się nie kończy. Za nieznanym tęsknij ale nieznanego nie wyobrażaj sobie,
          bo nigdy nie wyobrazisz sobie, dlatego, że wyobrażać sobie znaczy przypominać
          sobie. Nieznanego nie wyobrazisz sobie, bo nigdy w tobie nie powstało, bo ty
          nie powstałeś z tego. Ty jesteś poza tym, ty jesteś czasem, całkowicie tylko
          czasem, a nieznane jest poza czasem, poza tobą. Bądź sobą, bądź czasem i
          uświadom sobie w całej pełni, w całej próżni, że nie ma w czasie, czyli w
          tobie, nic prócz starości, prócz wspomnień i marzeń.. Wtedy przyjdzie nowe,
          młode, nieporównane, nienazwane! Przyjdzie niechciane nieprzypadkowo a
          zarazem cudownie niespodziewane."
          E. Stachura
          • Gość: margit Re: Cokolwiek konczy sie, nigdy sie nie zaczelo.. IP: *.stacje.agora.pl 27.01.03, 13:57
            Ech Paiha, Paiha
            miałam najpierw chęć na kilka bardzo logicznych argumentów 'przeciw' cytatowi,
            ale...
            poniecham. Powiem tylko, że niestety częściej przypadkowo nienazwane niż
            cudownie niespodziewane...
            jakoś cudowności brak...
            hipek_mundanny
            P.S.
            kropeczki copyright by Urszulka ;-)
          • jonit77 Re: Cokolwiek konczy sie, nigdy sie nie zaczelo.. 27.01.03, 14:35
            paiha napisała:

            > "Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się, znaczy nigdy się nie zaczęło. Gdyby
            > prawdziwie się zaczęło nie skończyłoby się. Cokolwiek prawdziwie się zaczyna -

            > nigdy się nie kończy. Za nieznanym tęsknij ale nieznanego nie wyobrażaj
            sobie,
            > bo nigdy nie wyobrazisz sobie, dlatego, że wyobrażać sobie znaczy przypominać
            > sobie. Nieznanego nie wyobrazisz sobie, bo nigdy w tobie nie powstało, bo ty
            > nie powstałeś z tego. Ty jesteś poza tym, ty jesteś czasem, całkowicie tylko
            > czasem, a nieznane jest poza czasem, poza tobą. Bądź sobą, bądź czasem i
            > uświadom sobie w całej pełni, w całej próżni, że nie ma w czasie, czyli w
            > tobie, nic prócz starości, prócz wspomnień i marzeń.. Wtedy przyjdzie nowe,
            > młode, nieporównane, nienazwane! Przyjdzie niechciane nieprzypadkowo a
            > zarazem cudownie niespodziewane."
            > E. Stachura


            Chciałabym ,paiho.
            by nigdy nie skończyło się ,bo przecież sie zaczeło.prawdziwie.
            Chciałabym być poza czasem,poza wszystkim ,poza sobą czasem, i poza nami
            również,
            napewno poza nimi, to nie ulega wątpliwosci.

            Nieskończy sie nigdy, bo przecież prawdziwie sie zaczęło.
            Wierzę w to głeboko.
            Tak jest ,tak będzie.
            Chcę tego, jak kazdego wstajacego poranka.
            Wiem ,że tak będzie.

          • peter.steele Re: Cokolwiek konczy sie, nigdy sie nie zaczelo.. 27.01.03, 19:20
            Wtedy przyjdzie nowe, młode, nieporównane, nienazwane! Przyjdzie niechciane
            nieprzypadkowo a zarazem cudownie niespodziewane.
            I chyba przysło niespodziewanie przyszlo w spokoju. Cicho w szepcie, delikatnym
            wietrze. Porawło i niesie dalej.
            • Gość: necha Re: Cokolwiek konczy sie, nigdy sie nie zaczelo.. IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 19:45
              pieknie stuknol moj przedmowca:))
              pozdrowka Justyna
    • Gość: piotr Re: wspomnienie IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 12:18
      Droga zakochana juz lepiej ? mam nadzieje ze tak
      • uhm Re: wspomnienie 31.01.03, 06:08
        jak może być lepiej z czymś,
        czego nie ma?
        jak nie ma miłości,
        to nie może być lepiej,
        chyba logiczne?
    • Gość: X Re: wspomnienie IP: *.icpnet.pl 30.03.03, 15:20
      X

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka