Gość: aguirre
IP: *.b.001.pth.iprimus.net.au
10.07.03, 16:17
Krytyk, coz to za dziwna profesja, hobby, zawod albo
cos tam jeszcze, dla kogo to i po co? Rozumiem dlaczego
sa znaki drogowe, bez nich krzywda by sie mogla by sie stac okrutna,
ale bez krytyka nie sposob zyc na codzien, ktos musi podpowiedziec,
jaka miara mierzyc slowo, obraz, dzwiek, cos co jest subiektywne?
(Nie chce mi sie mowic o kamili77 co (nie ktora) w buraczano
chamski sposob wpisala swoje wypociny, a po niej niektorzy.)
Sa gwiazdki, jedna, dwie albo piec, w gwiazdkach zwykle
okreslaja jak i byl film, ksiazka, W GWIAZDKACH !!!! to tylko
recenzje uff. Hotel pieciogwiazdkowy?
Watek malpuni od razu nasuwa sie jak... no wlasnie jak (czapka?)
Ktos nie cos, jako krytyk sie podpisal, konstruktywnie i bez
cynicznej bzdurnej chamskiej buraczanej kaszankowo pomyjnej
nuty podpowiedzial co jak i dlaczego. Chwala. To nie prawdziwy krytyk.