Dodaj do ulubionych

stary..ale..wracający problem.....

27.08.03, 00:58

Ciągle pojawia się problem..stary..a zarazem wracający..
..jak pisać..?
..co pisać..?..by kogoś nie urazić..przez przypadek..bez złych intencji..

Może..Niektórzy poczują się..urażeni..że wyciągam stare rzeczy..ale czasem..
rzeczywiście warto zastanowić się nad literami..żeby kogoś przypadkiem nie
urazić..nie sprowokować..
..Sama też nie jestem takim ideałem...Nie jestem..!
Powiecie..no tak..to co?.."Cackać" się z każdym, kto pojawi się na forum i
prowadzić za rączkę..Tak to trudne jest..Choć..przecież trafiają tu ludzie o
różnych profesjach..Często nie mają łatwości napisania własnych myśli..
Czasem wychodzi nie tak jak by chcieli..Wystarczy tylko troszkę zrozumienia..

Poldix..chciałabym żebyś się lepiej poczuł..Nie jesteś żałosny!!!..Jesteś
tylko bardzo wrażliwy..Czasem ludzie nie wiedzą..że kogoś przypadkowo
ranią..ale też..nie możemy się dawać ponosić emocjom..
Ludzie wrażliwi..odbierają..litery bardzo mocno..Trzeba dystansu..Trzeba
panować nad emocjami..to jest bardzo trudne..Wiem..!.. ale jeśli zdajesz
sobie sprawę..że źle postąpiłeś i potrafisz przeprosić..wcale nie jesteś
żałosny..Masz wiele odwagi w sobie..Ludzie potrafią..walić literami i nawet
im do głowy czasem nie przyjdzie..że być może kogoś urazili..Trzeba dystansu
do wszystkiego..Czasem trzeba być kamieniem..Ludziom wrażliwym jest bardzo
trudno być takowym..Lepiej rzeczywiście czasami zachować milczenie...

Opowiem Poldix Tobie..moje początki na tym forum..I proszę..ludzi którzy
wtedy to pisali..żeby się nie gniewali..Rozumiem teraz Was doskonale..dużo
lepiej niż wtedy..
..Pomyśleliście zapewne.. "No tak wpadła tu jakaś nawiedzona i chce nas
pouczać.. jak mamy postępować"
Wspomnienie..początkującego forumisty:
Po nieobecności mojej..spowodowanej chorobą..wróciłam na czacik mając teraz
dużo więcej czasu..(lekarze nie bardzo chcieli puścić mnie do pracy)..kazali
leniuchować:)))..Zaczęłam pisywać na forum..Zobaczyłam wiele jakiś wątków, w
których trwała walka na litery..Chciałam jakiegoś..zastanowienia.. Może i źle
sformowałam swój wątek wtedy..no ale popatrz Poldix jak mnie ludzie
przyjęli...

Napisałam:

Budowanie mostów...???

Paulo Goelho..w "Alchemiku"
... pisze...
"Zawsze bowiem można spotkać coraz to nowych przyjaciół i wcale nie trzeba z
nimi stale przebywać. Kiedy widzimy ciągle tych samych ludzi – tak jak w
seminarium stają się w końcu częścią naszego życia. A skoro są już częścią
naszego życia, to chcą je zmieniać.
Jeżeli nie stajemy się tacy, jak tego oczekiwali, są niezadowoleni.
Ponieważ ludziom wydaje się, że wiedzą dokładnie jak powinno wyglądać nasze
życie.
Natomiast nikt nie wie, w jaki sposób powinien przeżyć własne."

Recepty.....???

Nikt nie podjął tematu...więc napisałam:

Tak myślałam ...
że.. będzie ...z tym.. kłopot..

Odpowiedź:

alez urszulko... nie ma z tym zadnego klopotu...
teza jest tylko falszywa...


Zapytałam:

znasz prawdziwą...?

Odpowiedź:

Znam urszulko i co wiecej - staram sie ja stosowac. Na ile mi sie to udaje?
Wiedza Ci, ktorzy mnie juz troche znaja...

Zapytałam:

Czy wielką tajemnicą..jest ta teza?
..a może się z nami podzielisz?
..jaka jest...?
..i jak..ją stosujesz...?
czy urszulka za ciekawa?

Wypowiedź innej osoby:

Z czym kłopot? z pisarstwem bez sensu? z kolejnym wydumanym wątkiem? czy z
tym,
że nie ma osób chętnych do dopisywania się? bo ja jak zwykle nie rozumiem.

Wypowiedź innej osoby:

sadze, ze watek o budowaniu mostow powinien zainteresowac tym
razem....nonstopa. Nonstop nie obijaj sie, marsz na budowe :-)

PS. Ciekawe, kiedy powstanie watek dla nas ;-)


Napisałam:
Bardzo proszę o pomoc...
Potrzebuję...listę tematów...
..które.."szczególnie".."zainteresują"...
..pana..dziękuję:))))))


Z czym kłopot? z pisarstwem bez sensu? z kolejnym wydumanym wątkiem? czy z
tym, że nie ma osób chętnych do dopisywania się? bo ja jak zwykle nie
rozumiem.

Tu odpisałam troszkę złośliwie:
Dziękuję...!!!
..że budujesz dla mnie:)))
..takie poświęcenie:))))
..no...no...ale mi miło:))
..i jak to ..?..nie ma chętnych..?
..A.. Ty..? wpisałaś..!!
..czy ja..? źle widzę..?
Pozdrowienia...:)))

Odpowiedź:

proszę bardzo

Wypowiedź innej osoby:

mowi sie "niezamaco", caluje, i_i

Wypowiedź innej osoby:

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!
z_krzykiem

Odpisałam:

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!
Ja bardzo lubię...bajki...
dobranocki też..kiedyś bardzo..
I kołysanki...aaaaaaaaaaaaaa!!!
Od pewnego czasu taką dobranocką...
moją ulubioną..jest czacik...
W ostatnim czasie..mnie nie było...
Wracam....i cóż.....?
..z moim ulubionym czacikiem...
..Ludzie gdzieś rozproszeni....
..pokoiku rozmów nie ma..pusto...
..wchodzi się to jakoś tak dziwnie...
..wrogo..jedni na drugich "warczą"...
..i to mocno "warczą"...
nawet się..prokuratorami straszą..i sądami..
gdzie ta miła atmosfera..?
smutno...bardzo smutno..:(((
pomyślałam ..że może jakoś ..
da się "mosty zbudować"..
......... pogodzić...???

nie zrozumieli..:(((
tak mało mostów między ludźmi....
łatwiej je burzyć...
szkoda....

Odpowiedź:

Urszulko, tania dydaktyka jakos nie jest w cenie. I dobrze chyba. Podnies
poprzeczke misji, ktora nosisz w sobie.

Napisałam:

Przykro mi..:(((
..w mojej misji nie ma dydaktyki...
..a z wysokich poprzeczek sama widzisz co wychodzi...
..nie rozumieją..i krzyczą..
We mnie tylko....
..życzenia..i prośby..
..o zastanowienie..

Wypowiedź innej osoby:

żeby przejść pod tak ustawioną poprzeczką trzeba by mieć zdolności "człowieka
z gumy"

Napisałam:

Czasem za..chęci budowania...
dostaje się...w....d.......
ale...co tam...
..i tak warto...budować!!!
Pozdrawiam serdecznie
Urszulka

"Każdemu zdarza się być głupcem
przynajmniej przez pięć minut dziennie.
Mądrość polega na tym,
by nie przekroczyć limitu."
Elbert Hubbard

Wypowiedź innej osoby:

urszulka, a znasz przyslowie "dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane"?


Napisałam:
Oj...no tak ...ale wiesz.....ja stale głowę w chmurach...
..znaczy się..w niebie... i o tym piekle....chlip...
..to całkiem zapomniała...


Tak masz racje....wieniec...!!!
koniec budowy...!..wszystkich zapraszam do baru na piwo...


Odpowiedź:
wieniec? budowniczej wiezla mostowego brak? stypa w barze? a moze to
taki "osli
most"?
P.S. Urszulko, czy Ty masz wade wymowy jaka, ktora za kropkami chowasz? Bo
czytam i tocka w tocke to samo czas caly czyli tocki.

Napisałam:
Pytasz ...i gdzie ten limit???
Uf..no ...nie..!!!
..Jest taki zwyczaj..na budowie...
..jak dobiega końca...to ..
..zawiesza się..gałązki..w kształcie wianuszka..
..jako znak..zakończenia...
..sama napisałaś ze limit przekroczony....
..zaproponowałam więc..
..wianuszek...i piwo...w barze..
..na zakończenie...!!!
Ale widocznie ten bar..!!!
..tylko stypy obsługuje !!!
..szkoda....
..miałam inne...wrażenia...


Odpowiedź:

czyli wiecha, trzeba bylo tak od razu! aus und Amen


Napisałam:

Dziękuję..za zrozumienie..:)))
Panie Barman...!!!
Beczkę...piwa proszę!!!!



Obserwuj wątek
    • Gość: wilczynski Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.acn.waw.pl 27.08.03, 02:35
      potgubilem sie w tym wszystkim :-(
      prawda jest natomiast ze wrazliwosc czlowieka nie mierzy sie iloscia slow ale
      ich sensem ... a nie wszyscy potrafimy je odpowiednio odczytac ...

      sa wiec dwa wyjscia: stac sie mniej wrazliwym (patrz wilczek) lub nie zmieniac
      sie (patrz przyklady innych zwierzatek) :-))

      pozdrawiam - wilczek_co_gdzies_dawna_lagodnosc_stracil :-)
      • rena_gd Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 10:20
        urszulko... (tocka w tocke tez moja;)) wiesz, ze swiata nie naprawisz, wiesz,
        tez, ze ciesze sie, ze jestes tutaj i na czacie, sa ludzie i ludziska, mozna
        komus zwracac uwage, mozna wyglaszac wlasne sady, ale nie jestesmy w stanie
        narzucic komus wlasnego stylu zycia, bo i po co?? dlaczego? skad pewnosc, ze to
        my mamy racje?? warto sluchac, analizowac, probowac, chciec... budowac mosty...
        bo warto... uodpornic sie na chamstwo trudno, ale starac sie zrozumiec juz
        troche latwiej... to czasem wyplywa z checi zaistnienia, checi bycia na topie,
        z przykrych doswiadczen zyciowych, a bardzo bardzo czesto po prostu dlatego,
        zeby sprowokowac, ci ludzie w wiekszosci przypadkow wcale nie wierza w to co
        mowia, oni po to to robia, by cos sie dzialo, zeby czasem zburzyc ten marazm
        czatowy czy forumowy, czesto jest tak, ze na privie sa zupelnie innymi osobami,
        cieplymi, wrazliwymi i chetnymi do prawdziwej dyskusji, a nie do ciaglego
        obrazania tylko...
        pozdrawiam
        rena czesto przewrazliwiona i z brakiem dystansu;) ale starajaca sie
        zrozumiec;))
    • Gość: smok_telesfor Re: stary..ale..wracający problem..... IP: 62.65.141.* 27.08.03, 10:31
      zastanawia mnie tylko jedno, jakiej specjalnosci ten doktor byl?
      I czy moglabys to samo wyslac mu w kopercie pod jego prywatny adres?
      Moze zmienilby diagnoze?

      smok
      • rena_gd Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 10:44
        Gość portalu: smok_telesfor napisał:

        > zastanawia mnie tylko jedno, jakiej specjalnosci ten doktor byl?
        > I czy moglabys to samo wyslac mu w kopercie pod jego prywatny adres?
        > Moze zmienilby diagnoze?
        >
        > smok


        i to jest przyklad roznej wrazliwosci... hehehe i pewien rodzaj dziwnej
        bezposredniosci w kontaktach forumowo-czatowych;))
        • mietowe_loczki Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 12:18
          rena_gd napisała:

          > Gość portalu: smok_telesfor napisał:
          >
          > > zastanawia mnie tylko jedno, jakiej specjalnosci ten doktor byl?
          > > I czy moglabys to samo wyslac mu w kopercie pod jego prywatny adres?
          > > Moze zmienilby diagnoze?
          > >
          > > smok
          >
          >
          > i to jest przyklad roznej wrazliwosci... hehehe i pewien rodzaj dziwnej
          > bezposredniosci w kontaktach forumowo-czatowych;))

          nie raz i nie dwa dane mi było zaznać tej tzw 'różnej wrażliwości' hahhah i nie
          raz nie dwa prosiłam, żeby ten 'pewien rodzaj dziwnej bezpośredniości w
          kontaktach forumowo-czatowych' stosować wobec osób, które zna się ciut lepiej,
          albo zna się w ogóle, fajnie, reno, że wspomniałaś tu o tym :-))))
          pozdrawiam
          • Gość: binka priwate-do reny IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.03, 13:29
            wybaczcie ,że nie na temat,ale :renuś co się stało???gdzie się podziewasz????
            nie widuję cię prawie;-((((((
            • rena_gd Re: priwate-do reny 27.08.03, 13:39
              Gość portalu: binka napisał(a):

              > wybaczcie ,że nie na temat,ale :renuś co się stało???gdzie się podziewasz????
              > nie widuję cię prawie;-((((((


              jestem... widzisz mnie juz??

              ale nadal cholera wrazliwa inaczej... buuuu ;))
      • urszulka_ma Re: do ......Smoka... 27.08.03, 22:01
        Gość portalu: smok_telesfor napisał(a):

        > zastanawia mnie tylko jedno, jakiej specjalnosci ten doktor byl?
        > I czy moglabys to samo wyslac mu w kopercie pod jego prywatny adres?
        > Moze zmienilby diagnoze?
        >
        > smok

        Panie Smoku ja do Pana nie mam żalu..ma Pan prawo się zastanawiać..ale czy
        zadawać tak osobiste pytania nie wiem..?
        ale odpowiem Panu..bez żalu..i..z uśmiechem:)))..to był kardiolog i diagnozy
        nie zmieni..
    • urszulka_ma Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 14:12
      tak...jest wrażliwości wiele i różne są jej oblicza..

      Może za radą Pana Smoka..powinnam napisać..do mojego osobistego kardiologa..
      zażalenie że popsuł mi serce..zamiast naprawiać...bo sprawił że..jest czasem
      zbyt wrażliwe...
    • urszulka_ma Re: Do Reny...i wszystkich:))) 27.08.03, 17:43
      Tak Rena..wiem wiem dobrze..że całego świata się nie naprawi i znam wiele tu
      piszących osób..które na forum czasem grają rolę "twardzieli"..a w gruncie
      rzeczy są..w środeczku jak wosk..wrażliwi....cmok wielki:)))

      Nie chciałabym jednak rozliczać nikogo z wrażliwości..nie to było moim
      zamiarem..Znowu zapomniałam o wybrukowanym chęciami piekle..(przepraszam za tą
      ilość)..tu ma racje wilczek..nie w ilości tylko w sensie..

      ..Chciałam..żebyśmy się konstruktywnie zastanowili..i odpowiedzieli na te
      pytania..postawione na samej górze tego mojego wyjątkowo długiego wywodu..


      Ciągle pojawia się problem..stary..a zarazem wracający..
      ..jak pisać..?
      ..co pisać..?..by kogoś nie urazić..przez przypadek...bez złych intencji..

      Wiem, że to jest też bardzo trudne..Zawsze znajdzie się ktoś..kto odczyta
      litery bardzo osobiście..i poczuje się urażony..ale może spróbujemy..?
    • Gość: ewka Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.nsm.pl 27.08.03, 18:28
      Och, Urszulko. Jestes na tym forum (i czacie) iles czasu, wiec zakladam, ze
      Twoje spojrzenie troche sie zmienilo. Twoje uporczywe stosowanie
      wielowielokropkow wpisane jest w Twoj charakter (gadania-pisania). I tak juz
      zostanie. I dobrze. Ot, charakterystyczna rzecz. Twoja. Inni maja inne, swoje.
      Dla mnie Twoje kropki nijak uzasadnienia nie maja, dla Ciebie zas maja. I moim
      jest prawem tak myslec, zas Twoim jest prawem tak myslec. I juz. Ilekroc ja
      wielokropek stosuje, za kazdym razem natarczywa mam ochote Cie pozdrawiac,
      hahaahaha. To zlosliwosc lekuchna z usmiechem, ale przeciez krzywdy Ci zadnej
      tym nie wyrzadzam (bo i jaka?). I nikt inny Ci jej nie wyrzadza. Mowie rzecz
      jasna o pewnej normie, nie o patologii, ktora pojawia sie tu czasami i marzy o
      zadymie - ze uzyje slowa bardzo kolokwialnego - czasami ja nawet realizujac.
      Zycie jakie jest kazdy wie. Tutejsze tez. Bez poczucia humoru jest zupelnie nie
      do zycia, to zycie. A tracaca ckliwoscia dydaktyka - bo tak ja (mowie za
      siebie!) odczytywalam Twoje gadanie-pisanie nawolujace do milosci bratniej za
      cene wszelka, na mnie dziala tak sobie. I moje to prawo. A przyjrzyj sie
      (mysle, ze juz sie przyjrzalas) jaka wielosc zbudowanych TU mostow... I wcale
      nie wolaniem - ludzie kochani, zaprzyjaznijmy sie! badzmy bracmi w duchu czata
      i foruma! nie mowmy do siebie inaczej jak kwiatowych slow uzywajac! nie
      napadajmy na siebie slowem literowym! Nie tak.
      Z przeproszeniem zwymiotowalabym, gdyby caly swiat mnie kochal do
      nieprzytomnosci, a nawet nie do nieprzytomnosci. Zaden z bogow nie powiedzial,
      ze dobrze bedzie wtedy, kiedy wszyscy jak jeden maz beda kochali wszystkich jak
      jeden maz. Nie w tym rzecz. Rzecz w szacunku i tolerancji, co nijak nie oznacza
      braku smiechu, zlosliwostek, innego widzenia swiata i siebie w jego kontekscie,
      braku ripost i co tam jeszcze zechcemy tu wpisac. Oprocz wojny rzecz jasna!
      Wojny w szerokim tego slowa znaczeniu.
      Teraz ja zaciagnelam ckliwa dydaktyka - bleeeeeeeee. Ratunku! Sama sie kopne w
      to, co wiemy. Na kopniaki jednakowoz czekajac - i nie tam zeby masochistka.
      ewka_z_wymiotem_na_butach
      P.S. Smok, jasny gwint, jesli napiszesz, ze znowu za dlugie i przebrnac przez
      to nie mozesz, to wymiot bedzie na Twoich butach!
      Urszulko, Reno - Smok tak ma, lubi byc zlosliwy, oj jak lubi, ale to chlop
      dobry z kosciami, wiec. Hmm, jak odwrocic powiedzenie "nie wszystko zloto co
      sie swieci"? (tylko brzydkie przychodzi mi do glowy, hahaaha)
      • Gość: margit Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.stacje.agora.pl 27.08.03, 18:36
        wewka,
        tym razem ja napisze, w imieniu smoka, bo un cus slabowal ostatnio
        a slabowaty taki to i pawia by pewnie podrzednego jakiegos gatunku wypuszczal
        dlatego tem razem pod 'zadlugoscia' - hipek
        [za smoka]
        ;-)
        • Gość: ewka Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.nsm.pl 27.08.03, 18:49
          Gość portalu: margit napisał(a):

          > wewka,
          > tym razem ja napisze, w imieniu smoka, bo un cus slabowal ostatnio
          > a slabowaty taki to i pawia by pewnie podrzednego jakiegos gatunku wypuszczal
          > dlatego tem razem pod 'zadlugoscia' - hipek
          > [za smoka]
          > ;-)

          * no i sama widzisz Urszulko - jaka mnogosc @ zlosliwych na tym forumie!!
          haahahahahaha. Margit, Ty sie ogarnij i szukaj w tej pieknej glowie (zabije
          mnie!) odwrotnie do tego zlota, co sie swieci (a gdyby obraczka czy inny
          pierscionek, to sie kreci)
          ewka_tez_@
          • urszulka_ma Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 20:41
            Gość portalu: ewka napisał(a):

            > Gość portalu: margit napisał(a):
            >
            > > wewka,
            > > tym razem ja napisze, w imieniu smoka, bo un cus slabowal ostatnio
            > > a slabowaty taki to i pawia by pewnie podrzednego jakiegos gatunku wypuszc
            > zal
            > > dlatego tem razem pod 'zadlugoscia' - hipek
            > > [za smoka]
            > > ;-)
            >
            > * no i sama widzisz Urszulko - jaka mnogosc @ zlosliwych na tym forumie!!
            > haahahahahaha. Margit, Ty sie ogarnij i szukaj w tej pieknej glowie (zabije
            > mnie!) odwrotnie do tego zlota, co sie swieci (a gdyby obraczka czy inny
            > pierscionek, to sie kreci)
            > ewka_tez_@

            ..widzę Tylko dalej Twoją raczej złośliwość..ewko
            • Gość: ewka Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.nsm.pl 27.08.03, 20:58
              urszulka_ma napisała:


              > ..widzę Tylko dalej Twoją raczej złośliwość..ewko

              * przykro mi.(kropka) - i moja to kropka zdanie najbardzo konczaca, z Twoimi
              kropkami nic wspolnego nie ma (zeby nie bylo, ze zlosliwie)
              ewka_z_jedna_kropka_swoja
              • urszulka_ma Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 21:03
                Gość portalu: ewka napisał(a):

                > urszulka_ma napisała:
                >
                >
                > > ..widzę Tylko dalej Twoją raczej złośliwość..ewko
                >
                > * przykro mi.(kropka) - i moja to kropka zdanie najbardzo konczaca, z Twoimi
                > kropkami nic wspolnego nie ma (zeby nie bylo, ze zlosliwie)
                > ewka_z_jedna_kropka_swoja

                mi również przykro..że Tobie przykro..i..że dalej nie rozumiesz..że nie o
                kropki tu idzie..
                • Gość: ewka Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.chelmnet.pl 27.08.03, 21:12
                  urszulka_ma napisała:

                  > mi również przykro..że Tobie przykro..i..że dalej nie rozumiesz..że nie o
                  > kropki tu idzie..

                  * nie zalamuj mnie, bardzo prosze. Taki elaborat na marne?????? W ktorymze
                  miejscu czy wierszu wyczytalas, ze o kropki chodzi?! Urszulko!
                  ewka_z_niedowiara
                  • Gość: agni_me Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 21:44
                    ewuś, dajże opaść rękom, no daj, czasem tak trzeba, nie wszyscy wszak znają
                    Józefa, to nie ich wina.

                    agni_me_i_opuszczone_ręce
                  • urszulka_ma Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 21:53
                    Gość portalu: ewka napisał(a):

                    > urszulka_ma napisała:
                    >
                    > > mi również przykro..że Tobie przykro..i..że dalej nie rozumiesz..że nie o
                    > > kropki tu idzie..
                    >
                    > * nie zalamuj mnie, bardzo prosze. Taki elaborat na marne?????? W ktorymze
                    > miejscu czy wierszu wyczytalas, ze o kropki chodzi?! Urszulko!
                    > ewka_z_niedowiara

                    ewko..pojęcie "kropki" wyczytałam w "cudzysłowie"..w całości Twoim
                    elaboracie..bardzo odnoszącym się personalnie do mnie..wszystkie w sumie
                    sugestie i wyjaśnienia..ciągle wracające do mojej osoby..to tłumaczenie jak
                    dziecku..że chce aby wszyscy ludzie się kochali..Uśmiecham się w tym miejscu..
                    choć taki świat byłby rzeczywiście wspaniały..:)))
                    ewko..ja poruszyłam problem z którym borykają się..nowe osoby przybywające na
                    forum..które witane są tu często..przyznasz że "dziwnie"..np....nie znam
                    tej "mamy" która wpisała..(bo zapewne chciała się podzielić odkryciem ciekawego
                    miejsca)..czy nie miała prawa napisać o tym?..chodzi mi o szerszy
                    problem..pisania tak żeby przez przypadek nie urazić kogoś..przecież są tu na
                    czacie również mamy może je ta informacja zainteresuje?..czy ta kobieta nie ma
                    prawa tu pisać..?..a np..inne osoby mają prawo reklamować..?
                    o troszkę tolerancji i akceptacji..mi chodzi ewko..o nic więcej..nie chcę
                    nikogo zmieniać na siłę..i nie oczekuję..od nikogo jakiś zmian..:)))



                    • Gość: ewka Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.chelmnet.pl 28.08.03, 01:52
                      urszulka_ma napisała:

                      > ewko..pojęcie "kropki" wyczytałam w "cudzysłowie"..w całości Twoim
                      > elaboracie..

                      *** tjaaa

                      bardzo odnoszącym się personalnie do mnie..wszystkie w sumie
                      > sugestie i wyjaśnienia..ciągle wracające do mojej osoby..to tłumaczenie jak
                      > dziecku..że chce aby wszyscy ludzie się kochali..Uśmiecham się w tym
                      miejscu..
                      > choć taki świat byłby rzeczywiście wspaniały..:)))
                      > ewko..ja poruszyłam problem z którym borykają się..nowe osoby przybywające na
                      > forum..

                      *** oczywiste jest CO poruszylas.
                      Przez siebie, przez swoje doswiadczenie poruszylas, prawda? Przyklad podalas -
                      zawsze to latwiej zrozumiec, kiedy przyklad podac. I teraz te nowe osoby -
                      oczywiscie jesli zechca poswiecic troche uwagi - swoje wnioski z Twoich
                      doswiadczen wyciagna, swoje doswiadczenia zbiora i rowniez wyciagna z nich
                      wnioski, swoje. Albo i nie. O co walczysz Urszulko? Mam wrazenie, ze o lepszy
                      tutejszy swiat. Idea -moim zdaniem (jesli wolno)- sluszna najslusznie. Ale
                      jesli go, ten swiat, zwazelinowac, wygladzic, wypolerowac do blysku, to gdzie
                      sie podzieje jego prawdziwosc ( i tez wez w potezny cudzyslow te prawdziwosc)?
                      Gdzie ona sie wtedy ukryje? W okienkach szeptanych? Tam i tak drugie dno, hłe
                      hłe.

                      które witane są tu często..przyznasz że "dziwnie"..np....nie znam
                      > tej "mamy" która wpisała..(bo zapewne chciała się podzielić odkryciem
                      ciekawego miejsca)..czy nie miała prawa napisać o tym?..chodzi mi o szerszy
                      > problem..pisania tak żeby przez przypadek nie urazić kogoś..przecież są tu na
                      > czacie również mamy może je ta informacja zainteresuje?..czy ta kobieta nie
                      ma
                      > prawa tu pisać..?

                      *** zupelnie nie wiem, o czym teraz mowa. Kazdy ma prawo tu pisac, ale
                      obrazanie sie... - moze warto zawalczyc o to podzielenie sie odkryciem
                      ciekawego miejsca? Poza tym mysle, ze najprawdziwa chec urazenia kogos pojawia
                      sie tu rzadko, naprawde rzadko (albo jestem tepa).

                      ..a np..inne osoby mają prawo reklamować..?

                      *** zgubilam sie. Zamykam buzie.

                      > o troszkę tolerancji i akceptacji..mi chodzi ewko..o nic więcej..nie chcę
                      > nikogo zmieniać na siłę..i nie oczekuję..od nikogo jakiś zmian..:)))

                      *** tolerancja zawsze!!! Z akceptacja bylabym ostrozna.
                      ewka_z_poczuciem_uzywania_kilofa
                    • pwrzes flame ? 28.08.03, 10:39
                      urszulka_ma napisała:

                      > ewko..ja poruszyłam problem z którym borykają się..nowe osoby przybywające na
                      > forum..które witane są tu często..przyznasz że "dziwnie"..np....nie znam
                      > tej "mamy" która wpisała..(bo zapewne chciała się podzielić odkryciem
                      ciekawego

                      No i zaspamowala i z tego co widze, watek polecial ...do krainy wiecznych lowow
                      i dobrze. Po to sa kategorie na forum by je wykorzystywac.

                      > prawa tu pisać..?..a np..inne osoby mają prawo reklamować..?
                      > o troszkę tolerancji i akceptacji..mi chodzi ewko..o nic więcej..nie chcę
                      > nikogo zmieniać na siłę..i nie oczekuję..od nikogo jakiś zmian..:)))

                      Tolerancja dla spamerow ? Nigdy :P Poza tym, piszesz publicznie nie licz na
                      TWA. Kazdy moze cie objechac ale i kazdy moze pochwalic. Mnie tez :)

                      Mors
                      • urszulka_ma Re: flame ? 28.08.03, 11:51
                        No dobrze..
                        Oczywiście, że każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie..właśnie o to mi chodzi:)
                        Tamten wątek poleciał z forum..bo był podobno reklamą..

                        To ja poproszę..o odpowiedź..Czy podawanie tu na forum przez redakcje..
                        np..adresów komunikatorów..i zachęcanie do testowania i używania tego
                        komunikatora jest reklamą czy nie?

                        Mnie jak już pisałam wcześniej reklamy nie przeszkadzają:)P
                        Nie jest też moją prywatą.."bronienie sklepu"..jak mi tu zarzucano.. nie
                        mieszkam w Warszawie..nigdy tam nie pójdę..i..nie znam tej "mamy" która
                        założyła tamten wątek..
                        Nie wszyscy wiedzą..że istnieją ludzie którzy piszą coś..bez prywaty..na tym
                        forum..piszą broniąc zasady obiektywizmu..w ocenie wątków..i liter
                        napisanych:)))

      • mietowe_loczki Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 19:04
        Uch tak długo nie potrafię ;))
        Pani Ewko,
        zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, że bycie kochanym przez wszystkich
        wywołuje nasz ulubiony odruch wymiotny, i to, że to forum jeszcze żyje
        zawdzięczamy temu, że ludzie mają po prostu odmienne opinie (odkrycie Ameryki,
        klask klask). Nijak za to nie potrafię tolerować wrednej maniery dopisywania
        się do niemalże każdego wątku i okwiecania go swoimi złośliwymi komentarzami -
        sama doznałam tego swego czasu na własnej skórze. Powodu takiego zachowania
        nie potrafiłam sobie wyjaśnić, widocznie ktoś miał nieodpartą ochotę
        dopieprzenia komuś za wszelką cenę. Pozwolę sobie wyrazić zdanie, ale
        ostrożnie, że na forum reagujemy nie na to, co się pisze, tylko na autorów
        danych wpisów. Sama nie czytam niektórych wątków/wpisów, tylko dlatego, że są
        autorstwa iksa i igreka,
        pozdrawiam :)
        • Gość: ewka Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.chelmnet.pl 27.08.03, 19:28
          mietowe_loczki napisała:


          > Pozwolę sobie wyrazić zdanie, ale ostrożnie, że na forum reagujemy nie na to,
          co się pisze, tylko na autorów danych wpisów.

          * ja reaguje i na jedno i na drugie, bo to jakos w parze idzie przeciez.

    • mietowe_loczki Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 19:15
      zapomniałam jeszcze napisać, że inaczej odbieramy złośliwości przyjaciół,
      podane z uśmiechem i mrugnięciem oka, a inaczej komentarze osób, które ledwo
      znamy, no nie? :-)
      • Gość: ewka Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.chelmnet.pl 27.08.03, 19:33
        mietowe_loczki napisała:

        > zapomniałam jeszcze napisać, że inaczej odbieramy złośliwości przyjaciół,
        > podane z uśmiechem i mrugnięciem oka, a inaczej komentarze osób, które ledwo
        > znamy, no nie? :-)

        * przy okazji - w zadnej rozmowie i nigdy nie uzywam znaczkow :-) ;-) :-( :-]
        ani zadnych innych. I co teraz?
        • mietowe_loczki Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 19:43
          Gość portalu: ewka napisał(a):

          > mietowe_loczki napisała:
          >
          > > zapomniałam jeszcze napisać, że inaczej odbieramy złośliwości przyjaciół,
          > > podane z uśmiechem i mrugnięciem oka, a inaczej komentarze osób, które le
          > dwo
          > > znamy, no nie? :-)
          >
          > * przy okazji - w zadnej rozmowie i nigdy nie uzywam znaczkow :-) ;-) :-( :-]
          > ani zadnych innych. I co teraz?

          to teraz, że w takich sytuacjach zwracam uwagę na ogólny ton wpisów i stopień
          tzw pokrewieństwa czatowego z autorem/ką
          :)
        • rena_gd Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 19:52
          ale piszesz.. hahaha, hihihi, hehehe, hyhyhy... hmmmm bo kiedys ktos mnie
          zapytal, czy to prawdziwy smiech czy ironia;))
          • Gość: ewka Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.chelmnet.pl 27.08.03, 19:58
            rena_gd napisała:

            > ale piszesz.. hahaha, hihihi, hehehe, hyhyhy... hmmmm bo kiedys ktos mnie
            > zapytal, czy to prawdziwy smiech czy ironia;))

            * Reno, boj sie Boga!!! Nigdy, przenigdy i najnigdy nie napisalam, nie
            napisalabym i nie napisze hihihihi!!!!! hyhyhy takze nie uzywam.
            hahaha - to czysty i radosny smiech,
            hłe hłe - to jest lekko ironicznie zamyslone, uzywane bardzo rzadko
            i to by bylo na tyle. (kropka)
            ewka_uhahana
      • urszulka_ma Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 20:36
        mietowe_loczki napisała:

        > zapomniałam jeszcze napisać, że inaczej odbieramy złośliwości przyjaciół,
        > podane z uśmiechem i mrugnięciem oka, a inaczej komentarze osób, które ledwo
        > znamy, no nie? :-)

        Tak..to jest dosyć istotne..w tym wszystkim..:)))przyjmujemy napominania od
        przyjaciół życzliwie..wiemy..że nie robią nam krzywdy..nie wyśmiewają..tylko
        dobrze życzą..:)))
    • Gość: ewka Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.nsm.pl 27.08.03, 21:01
      z roznych swiatow jestesmy. Wazne, ze miejsca dla Wszystkich dosc, zupelnie
      wystarczajaco.
      ewka_i_juz
      • urszulka_ma Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 21:09
        Gość portalu: ewka napisał(a):

        > z roznych swiatow jestesmy. Wazne, ze miejsca dla Wszystkich dosc, zupelnie
        > wystarczajaco.
        > ewka_i_juz

        oczywiście zgadzam sie z Tym..w całej pełni..chciałabym tylko jeszcze dodać..że
        spotkania tych swiatów..nie muszę być wcale.."katastroficzne"..bo przecież o
        co..maja być?..myślisz..że przez kropki..?..mylisz się ewko:)))

        urszulka_ma_wiele_uśmiechu_dla_ewki:))))))))))))
        • Gość: ewka Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.chelmnet.pl 27.08.03, 21:38
          urszulka_ma napisała:

          > Gość portalu: ewka napisał(a):
          >
          > > z roznych swiatow jestesmy. Wazne, ze miejsca dla Wszystkich dosc, zupelni
          > e
          > > wystarczajaco.
          > > ewka_i_juz
          >
          > oczywiście zgadzam sie z Tym..w całej pełni..chciałabym tylko jeszcze
          dodać..że spotkania tych swiatów..nie muszę być wcale.."katastroficzne"..

          * to oczywiste, tylko spotkania tych swiatow czasami sprowadzaja sie do
          przebijania sie slowem jak kilofem, i efekt jest zerowy albo ledwie sladowy.

          > bo przecież o co..maja być?..myślisz..że przez kropki..?..mylisz się ewko:)))

          * Urszulko, usmiecham sie do Ciebie.

          > urszulka_ma_wiele_uśmiechu_dla_ewki:))))))))))))

          * dziekuje, nawzajem. (kropka)
    • Gość: ten Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.proxy.aol.com 27.08.03, 21:19
      urszulka_ma napisała:

      )
      ) Ciągle pojawia się problem..stary..a zarazem wracający..
      ) ..jak pisać..?
      ) ..co pisać..?..by kogoś nie urazić..przez przypadek..bez złych intencji..
      )
      ) Może..Niektórzy poczują się..urażeni..że wyciągam stare rzeczy..ale czasem..
      ) rzeczywiście warto zastanowić się nad literami..żeby kogoś przypadkiem nie
      ) urazić..nie sprowokować..
      ) ..Sama też nie jestem takim ideałem...Nie jestem..!
      ) Powiecie..no tak..to co?.."Cackać" się z każdym, kto pojawi się na forum i
      ) prowadzić za rączkę..Tak to trudne jest..Choć..przecież trafiają tu ludzie o
      ) różnych profesjach..Często nie mają łatwości napisania własnych myśli..
      ) Czasem wychodzi nie tak jak by chcieli..Wystarczy tylko troszkę zrozumienia..
      )
      ) Poldix..chciałabym żebyś się lepiej poczuł..Nie jesteś żałosny!!!..Jesteś
      ) tylko bardzo wrażliwy..Czasem ludzie nie wiedzą..że kogoś przypadkowo
      ) ranią..ale też..nie możemy się dawać ponosić emocjom..
      ) Ludzie wrażliwi..odbierają..litery bardzo mocno..Trzeba dystansu..Trzeba
      ) panować nad emocjami..to jest bardzo trudne..Wiem..!.. ale jeśli zdajesz
      ) sobie sprawę..że źle postąpiłeś i potrafisz przeprosić..wcale nie jesteś
      ) żałosny..Masz wiele odwagi w sobie..Ludzie potrafią..walić literami i nawet
      ) im do głowy czasem nie przyjdzie..że być może kogoś urazili..Trzeba dystansu
      ) do wszystkiego..Czasem trzeba być kamieniem..Ludziom wrażliwym jest bardzo
      ) trudno być takowym..Lepiej rzeczywiście czasami zachować milczenie...
      )
      ) Opowiem Poldix Tobie..moje początki na tym forum..I proszę..ludzi którzy
      ) wtedy to pisali..żeby się nie gniewali..Rozumiem teraz Was doskonale..dużo
      ) lepiej niż wtedy..
      ) ..Pomyśleliście zapewne.. "No tak wpadła tu jakaś nawiedzona i chce nas
      ) pouczać.. jak mamy postępować"
      ) Wspomnienie..początkującego forumisty:
      ) Po nieobecności mojej..spowodowanej chorobą..wróciłam na czacik mając teraz
      ) dużo więcej czasu..(lekarze nie bardzo chcieli puścić mnie do pracy)..kazali
      ) leniuchować:)))..Zaczęłam pisywać na forum..Zobaczyłam wiele jakiś wątków, w
      ) których trwała walka na litery..Chciałam jakiegoś..zastanowienia.. Może i źle
      ) sformowałam swój wątek wtedy..no ale popatrz Poldix jak mnie ludzie
      ) przyjęli...
      )
      ) Napisałam:
      )
      ) Budowanie mostów...???
      )
      ) Paulo Goelho..w "Alchemiku"
      ) ... pisze...
      ) "Zawsze bowiem można spotkać coraz to nowych przyjaciół i wcale nie trzeba z
      ) nimi stale przebywać. Kiedy widzimy ciągle tych samych ludzi – tak jak w
      ) seminarium stają się w końcu częścią naszego życia. A skoro są już częścią
      ) naszego życia, to chcą je zmieniać.
      ) Jeżeli nie stajemy się tacy, jak tego oczekiwali, są niezadowoleni.
      ) Ponieważ ludziom wydaje się, że wiedzą dokładnie jak powinno wyglądać nasze
      ) życie.
      ) Natomiast nikt nie wie, w jaki sposób powinien przeżyć własne."
      )
      ) Recepty.....???
      )
      ) Nikt nie podjął tematu...więc napisałam:
      )
      ) Tak myślałam ...
      ) że.. będzie ...z tym.. kłopot..
      )
      ) Odpowiedź:
      )
      ) alez urszulko... nie ma z tym zadnego klopotu...
      ) teza jest tylko falszywa...
      )
      )
      ) Zapytałam:
      )
      ) znasz prawdziwą...?
      )
      ) Odpowiedź:
      )
      ) Znam urszulko i co wiecej - staram sie ja stosowac. Na ile mi sie to udaje?
      ) Wiedza Ci, ktorzy mnie juz troche znaja...
      )
      ) Zapytałam:
      )
      ) Czy wielką tajemnicą..jest ta teza?
      ) ..a może się z nami podzielisz?
      ) ..jaka jest...?
      ) ..i jak..ją stosujesz...?
      ) czy urszulka za ciekawa?
      )
      ) Wypowiedź innej osoby:
      )
      ) Z czym kłopot? z pisarstwem bez sensu? z kolejnym wydumanym wątkiem? czy z
      ) tym,
      ) że nie ma osób chętnych do dopisywania się? bo ja jak zwykle nie rozumiem.
      )
      ) Wypowiedź innej osoby:
      )
      ) sadze, ze watek o budowaniu mostow powinien zainteresowac tym
      ) razem....nonstopa. Nonstop nie obijaj sie, marsz na budowe :-)
      )
      ) PS. Ciekawe, kiedy powstanie watek dla nas ;-)
      )
      )
      ) Napisałam:
      ) Bardzo proszę o pomoc...
      ) Potrzebuję...listę tematów...
      ) ..które.."szczególnie".."zainteresują"...
      ) ..pana..dziękuję:))))))
      )
      )
      ) Z czym kłopot? z pisarstwem bez sensu? z kolejnym wydumanym wątkiem? czy z
      ) tym, że nie ma osób chętnych do dopisywania się? bo ja jak zwykle nie
      ) rozumiem.
      )
      ) Tu odpisałam troszkę złośliwie:
      ) Dziękuję...!!!
      ) ..że budujesz dla mnie:)))
      ) ..takie poświęcenie:))))
      ) ..no...no...ale mi miło:))
      ) ..i jak to ..?..nie ma chętnych..?
      ) ..A.. Ty..? wpisałaś..!!
      ) ..czy ja..? źle widzę..?
      ) Pozdrowienia...:)))
      )
      ) Odpowiedź:
      )
      ) proszę bardzo
      )
      ) Wypowiedź innej osoby:
      )
      ) mowi sie "niezamaco", caluje, i_i
      )
      ) Wypowiedź innej osoby:
      )
      ) aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      ) z_krzykiem
      )
      ) Odpisałam:
      )
      ) Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!
      ) Ja bardzo lubię...bajki...
      ) dobranocki też..kiedyś bardzo..
      ) I kołysanki...aaaaaaaaaaaaaa!!!
      ) Od pewnego czasu taką dobranocką...
      ) moją ulubioną..jest czacik...
      ) W ostatnim czasie..mnie nie było...
      ) Wracam....i cóż.....?
      ) ..z moim ulubionym czacikiem...
      ) ..Ludzie gdzieś rozproszeni....
      ) ..pokoiku rozmów nie ma..pusto...
      ) ..wchodzi się to jakoś tak dziwnie...
      ) ..wrogo..jedni na drugich "warczą"...
      ) ..i to mocno "warczą"...
      ) nawet się..prokuratorami straszą..i sądami..
      ) gdzie ta miła atmosfera..?
      ) smutno...bardzo smutno..:(((
      ) pomyślałam ..że może jakoś ..
      ) da się "mosty zbudować"..
      ) ......... pogodzić...???
      )
      ) nie zrozumieli..:(((
      ) tak mało mostów między ludźmi....
      ) łatwiej je burzyć...
      ) szkoda....
      )
      ) Odpowiedź:
      )
      ) Urszulko, tania dydaktyka jakos nie jest w cenie. I dobrze chyba. Podnies
      ) poprzeczke misji, ktora nosisz w sobie.
      )
      ) Napisałam:
      )
      ) Przykro mi..:(((
      ) ..w mojej misji nie ma dydaktyki...
      ) ..a z wysokich poprzeczek sama widzisz co wychodzi...
      ) ..nie rozumieją..i krzyczą..
      ) We mnie tylko....
      ) ..życzenia..i prośby..
      ) ..o zastanowienie..
      )
      ) Wypowiedź innej osoby:
      )
      ) żeby przejść pod tak ustawioną poprzeczką trzeba by mieć zdolności "człowieka
      ) z gumy"
      )
      ) Napisałam:
      )
      ) Czasem za..chęci budowania...
      ) dostaje się...w....d.......
      ) ale...co tam...
      ) ..i tak warto...budować!!!
      ) Pozdrawiam serdecznie
      ) Urszulka
      )
      ) "Każdemu zdarza się być głupcem
      ) przynajmniej przez pięć minut dziennie.
      ) Mądrość polega na tym,
      ) by nie przekroczyć limitu."
      ) Elbert Hubbard
      )
      ) Wypowiedź innej osoby:
      )
      ) urszulka, a znasz przyslowie "dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane"?
      )
      )
      ) Napisałam:
      ) Oj...no tak ...ale wiesz.....ja stale głowę w chmurach...
      ) ..znaczy się..w niebie... i o tym piekle....chlip...
      ) ..to całkiem zapomniała...
      )
      )
      ) Tak masz racje....wieniec...!!!
      ) koniec budowy...!..wszystkich zapraszam do baru na piwo...
      )
      )
      ) Odpowiedź:
      ) wieniec? budowniczej wiezla mostowego brak? stypa w barze? a moze to
      ) taki "osli
      ) most"?
      ) P.S. Urszulko, czy Ty masz wade wymowy jaka, ktora za kropkami chowasz? Bo
      ) czytam i tocka w tocke to samo czas caly czyli tocki.
      )
      ) Napisałam:
      ) Pytasz ...i gdzie ten limit???
      ) Uf..no ...nie..!!!
      ) ..Jest taki zwyczaj..na budowie...
      ) ..jak dobiega końca...to ..
      ) ..zawiesza się..gałązki..w kształcie wianuszka..
      ) ..jako znak..zakończenia...
      ) ..sama napisałaś ze limit przekroczony....
      ) ..zaproponowałam więc..
      ) ..wianuszek...i piwo...w barze..
      ) ..na zakończenie...!!!
      ) Ale widocznie ten bar..!!!
      ) ..tylko stypy obsługuje !!!
      ) ..szkoda....
      ) ..miałam inne...
      • dust.in.the.wind Re: stary..ale..wracający problem..... 27.08.03, 23:59

        "Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas,
        kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł. "
        To Marquez.
        Może niewiele się nauczyłem, ale żal was czytać.
        to ja - zwykly pylek, jak kazdy
        • Gość: ewka Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.chelmnet.pl 28.08.03, 02:03
          dust.in.the.wind napisała:

          > Może niewiele się nauczyłem, ale żal was czytać.
          > to ja - zwykly pylek, jak kazdy

          *** o kurcze! No to ja sie zupelnie wycofuje, bo chyba czegos nie wiem. Czy tu
          sie rozgrywaja jakies dramaty? A ja tepoglowa sie okazalam?? Prawdziwy swiat
          jednak znacznie mniej jest skomplikowany.
    • urszulka_ma Re: dramaty madrej głowy.....? 28.08.03, 10:01
      Dramaty mądrej głowy...?

      Spotkały się dwie głowy..
      I prawie zawrót gotowy..
      Mądra głowa rzece do głupiej:
      Co też pani kochana..
      co pani tu wypisuje od rana...
      toż pani z innego świata...
      co pani po języku lata..
      świat pomarańczy..
      ..ma tu tańczyc..?
      czyż pani nie widzi...
      że w oknach siedzą same robale..
      i nie oczekują wcale...
      wygładzenia i wybłyszczenia..?
      toż dna sięgnęło tu towarzystwo..
      wiec po co to wszystko...?
      czy pani to taka naiwna..proszę pani..
      tu tylko się rzuca prywatami..
      tu ważne interesy..za to...
      och proszę pani..a pani tak zwyczajnie..
      jest chyba.. zarażona chorobą
      umysłową że pani proszę pani..
      wyciąga tu sobie stare okrzyki..
      własnego przykładu...
      no ile pani za to dadzą...?
      my proszę pani do pani nic nie mamy..
      my tutaj nikogo nie obrażamy..
      my się zawsze tylko zabawiamy...
      mamy poczucie humoru wspaniałe..
      a to jest..niebywałe..
      pani nie zna... pani się gubi....
      ..och..pani..za mocno kocha ludzi..!

      na to powie głupia głowa:
      Niech pani te swoje słowa..schowa głęboko..
      ..żeby nie widziało moje oko..!
      może.. ja i głupia...
      walczę czasem z wiatrakami..
      ale tak czuję..i tak postępuję...
      ...świat ludzi zawsze szanuję..
      a tu proszę pani..
      ...są tacy ludzie właśnie wspaniali..!
      i dziękuję już pani za analizy..swoje..
      ja się ich nie boję...
      żal mi tylko..tych liter..napisanych ..
      Niezrozumiale przez mądre głowy odczytanych..

      Może..Niektórzy poczują się..urażeni..że wyciągam stare rzeczy..ale czasem..
      rzeczywiście warto zastanowić się nad literami..żeby kogoś przypadkiem nie
      urazić..nie sprowokować..
      I proszę..ludzi którzy wtedy to pisali..żeby się nie gniewali..Rozumiem teraz
      Was doskonale..dużo lepiej niż wtedy..
      ..Pomyśleliście zapewne.."No tak wpadła tu jakaś nawiedzona i chce nas
      pouczać..jak mamy postępować"..







      • Gość: ewka Re: dramaty madrej głowy.....? IP: *.nsm.pl 28.08.03, 10:20
        chyle czola Urszulko - jakkolwiek to rozumiesz.
        ewka_z_czolem
      • Gość: ewka Re: dramaty madrej głowy.....? IP: *.nsm.pl 28.08.03, 10:27
        urszulka_ma napisała:

        > Spotkały się dwie głowy..
        > I prawie zawrót gotowy..
        > Mądra głowa rzece do głupiej:

        * gdybyz tylko przyjac jedno Urszulko - swiat nie jest ani bialy ani czarny,
        nie jest tez czarno - bialy czy bialo - czarny. Ten tutejszy tez.


        • pwrzes Re: dramaty madrej głowy.....? 28.08.03, 10:42
          e tam, zawsze mozna splonkowac :-)

          BTW dj, kiedy tylko zalogowani beda mogli pisac na forum, bedzie latwiej :)

          Mors
          • rena_gd Re: dramaty madrej głowy.....? 28.08.03, 10:48
            pwrzes napisał:

            > BTW dj, kiedy tylko zalogowani beda mogli pisac na forum, bedzie latwiej :)
            >
            > Mors


            a kto powiedzial, ze ma byc latwo... leniuchu;))
          • urszulka_ma Re: dla ..Pana Morsa... 28.08.03, 11:10
            pwrzes napisał:

            > e tam, zawsze mozna splonkowac :-)
            >
            > BTW dj, kiedy tylko zalogowani beda mogli pisac na forum, bedzie latwiej :)
            >
            > Mors


            wiem..że kopiowanie jest uznawane w złym tonie forum..ale pozwole sobie na zły
            ton i zacytuje moje wczorajsze słowa napisane na tym forum..

            Forumowe rozmowy...
            Odbierać z humorem morowym..
            To sztuka jest nie lada...
            Kiedy się z góry zakłada....
            O złośliwość piszących...
            Nic niekiedy nie wiedzących...
            Czasem świerzbią nas jęzory...
            Bo to takie nasze zmory...
            Żeby dać komuś po nosie....
            I podusić w jakimś sosie..
            Zagrać sobie.. na literach..
            Nie panując na manierach...
            Nie jestem ideałem
            czystym kryształem..
            Też czasami rzucam bombami...
            zapominając o istnieniach..
            różnego gatunkach stworzeniach...
            Czasem jednak zatrzymać się warto
            I podumać.. czy aby..
            Tych bomb odłamkami.
            nie robimy zbyt dużego spustoszenia..
            wywołując różnego typu poruszenia...
            Żale i smuteczki...
            niech się więc chowają do beczki...
            ......a forumowe rozmowy..
            traktujmy z humorem morowym....


          • mietowe_loczki Re: dramaty madrej głowy.....? 28.08.03, 12:47
            pwrzes napisał:

            > BTW dj, kiedy tylko zalogowani beda mogli pisac na forum, bedzie latwiej :)

            1. nie rozumiem związku ze sprawą
            2. nawet jeśli istnieje jakikolwiek związek, chyba tylko ewka pisała
            niezalogowana, ale chyba nie musi, co? jest wystarczająco dobrze rozpoznawalna
            :)
        • urszulka_ma Re: dramaty madrej głowy.....? 28.08.03, 11:02
          ewko..jeśli masz odrobinkę czasu i chcesz poznac moje zdanie na temat kolorów
          życia..to polecam Tobie..wątek.."Bez tematu"..autorstwa motylka..




          • Gość: Lord Soth Re: ... IP: *.pu.kielce.pl 28.08.03, 12:24
            Cyt.: "...mnie tam nie w głowie zabawy wasze ja się tu kwaszę..."

    • Gość: b. Re: stary..ale..wracający problem..... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 13:25
      drobny pylek na wietrze
      a kamieniem milowym w tym watku :)
      Zal czytac, swieta racja.
      Furmanki slow o tolerancji, akceptacji, budowaniu mostow...
      i o wielokropkach :)
      kazdy z nas jest swiatem odrebnym, rownoleglym
      ale i rownoprawnym... sluchajmy sie wzajemnie,
      a nie naprawiajmy. kazdy ma jakas swoja racje.

      b.

      ps
      i bardzo prosze nie nazywac arogancji i bezczelnosci
      bezposrednioscia czy nie daj boze szczeroscia.
      Nie bardzo mnie interesuje jak wysublimowanym
      i wrazliwym jest w realu ktos, kto obrzuca mnie
      na forum czy czacie inwektywami.
      Nie kazdy ma dostep do tego tla kontekstowego,
      wiec patrzmy z ciekawoscia, jakie wrazenie
      robia na ludziach nasze slowa, same slowa.
      • urszulka_ma Re: stary..ale..wracający problem..... 01.09.03, 19:11
        W sumie moja wina..może źle zaczęłam ten wątek..
        Chciałam tylko zarysować powracający problem przyjmowania pisaniny na forum
        nowo piszących ludzi. Czasem chcących się podzielić myślami..ale być może nie
        umiejętnie potrafiącymi..dobrze je sformułować..czy też wyrazić.
        Nie chciałam tu nikogo rozliczać z wrażliwości..Chciałam konstruktywnej
        rozmowy..Jak i co pisać?..żeby kogoś przypadkiem..nie urazić..

        Natomiast w moim przypadku..Chciałabym to zdecydowanie wyjaśnić..
        ..te małe "kopy na początku"..bardzo mi osobiście pomogły..powiem nawet tak
        ..od Ewki pożyczając słowo..
        "Jakkolwiek" mnie zrozumieją niektórzy ludzie, którzy mnie tutaj przywitali..
        ..w sumie sami nie wiecie jak mocno mi pomogliście..dziękuję..Wam:)))


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka