niebieskooka.diablica
01.12.03, 10:41
Muszę się podzielić z Wami pewnym przeżyciem, dla mnie bardzo dziwnym i nawet
powiem nieprzyjemnym. Chodzi o to, że byłam sobie na wielkiej imprezie, gdzie
było mnóstwo ludzi, każdy przebrany. Jednym słowem atmosfera była
fantastyczna. Tańcowaliśmy jedliśmy piliśmy, krótko mówiąc zabawa na sto
fajerek. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że wciąż byłam podrywana, ale ...
nie przez mężczyznę, tylko przez kobietę.
Pierwszy raz byłam w takiej sytuacji, i muszę przyznać, że czułam się
fatalnie, tym bardziej, że ja wolę mężczyzn :-) Ta kobieta cały czas się na
mnie gapiła, ciągle coś do mnie gadała, chodziła za mną, nawet jeśli byłam w
towarzystwie mężczyzn, ale najgorszy był moment, gdy zorientowałam się robi
mi zdjęcia...
Boszz.. mówie wam .. beznadzieja ...