Dodaj do ulubionych

O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych

05.12.03, 21:37
Dla tych, którzy wykazali zainteresowanie moją pracą nt. szukania kontaktu na
czacie oraz dla tych, którzy zechcą to przeczytać pozwalam sobie zamiescić
wybrane fragmenty
Zgadzacie sie z moimi tezami?

----------


Dlaczego tak często ludziom nie udaje się nawiązać dobrego, prawdziwego
kontaktu na czacie?

(...)

Stadium 5 : Kontakt.
”Teraz człowiek jest już w pełni zaangażowany w to, co zdecydował się robi

A jak jest z czatem? Z moich obserwacji i rozmów wynika, że wielu spośród
użytkowników tego medium jednocześnie zajmuje się czym innym: najczęściej
jest to praca zawodowa- czatujący na ogół nie ukrywają tego, że „klikają” z
pracy, niekiedy przepraszają za urywaną rozmowę, bo „muszę obsłużyć klienta”
lub „znów ten paskudny telefon przeszkodził mi w rozmowie”. To, ze rozmowa na
czacie jest tylko dodatkiem do zasadniczej czynności jest tak oczywiste, że
gros użytkowników reaguje oburzeniem, jeśli ktoś narzeka (na kanale ogólnym
np.) na to, że „mój rozmówca przerwał rozmowę, bo musiał się zająć pracą”.
Oczywiście, że praca jest ważniejsza od czata, czat jest tylko rozrywką (...)
trudno o dobry kontakt z kimś, dla kogo rozmowa ze mną jest tylko jedną z
zajmujących go spraw. Czyż można więc mówić o pełnym zaangażowaniu, gdy mój
rozmówca jednocześnie odbiera telefon, wypełnia dokumenty lub gotuje obiad?
Brak pełnego zaangażowania w rozmowę to jeden z powodów trudności w
nawiązaniu dobrego kontaktu na czacie. Na szczęście, można tam spotkać osoby,
które angażują się w rozmowę. Czy to wystarczy, by doświadczyć prawdziwego
spotkania? (...)
Złudzenie kontaktu?

1. Komunikacja na czacie.

”Cóż czytasz, mości książę? – Wszystko to słowa, słowa, słowa...”
[W. Shakespeare: Hamlet]

W jaki sposób ludzie komunikują się ze sobą na czacie i w Sieci
w ogóle? Za pomocą komunikacji werbalnej. Przekazy poza- i niewerbalne nie są
tu obecne, do dyspozycji jest tylko słowo pisane. Kanał werbalny ma niewielką
nośność: z różnych badań wynika, że procent informacji, jaki przezeń
przechodzi jest nikły w porównaniu z pozostałymi kanałami komunikacyjnymi i
jest on mniejszy niż 10%. (...)
Jak więc dobrze się komunikować, skoro już na wstępie czat odbiera jego
użytkownikom ok. 90% informacji? (...)
Wiele osób, które próbowały czatować, zraziły się do tej formy kontaktu
właśnie z powodu niedoskonałości przekazu werbalnego (...)
Wielu użytkowników czata skarżyło się także na coś, co ja nazywam „ułomnością
kontaktu werbalnego”- niemożność oddania subtelności, czyli – jak to poetycko
określił Pewien Mężczyzna: „Przez palce przecieka mi wieloznaczność”...
Cóż czeka tych śmiałków, którzy w poszukiwaniu kontaktu z drugim człowiekiem
przekroczą tę 7% „barierę słowa”?
(...)
2. Dialog: Ja- Ty czy Ja- To?

Martin Buber- filozof, z którego prac wiele zaczerpnęli twórcy Gestaltu
opisał dwa rodzaje relacji. Pierwszy to dialog: Ja- Ty, kiedy spotykają się
dwie niezależne jaźnie, z pełną otwartością na siebie i tę drugą stronę,
zachowując świadomość własnej jednostkowej odrębności i łączących je
związków, dzięki takim spotkaniom dochodzi do duchowego rozwoju obu osób.
Drugi rodzaj spotkania to przedmiotowe: Ja- To, spotkanie z
obiektem, na który możemy wpływać, możemy go wykorzystywać, kontrolować go,
manipulować nim. Często odczuwamy podobne oddziaływanie „obiektu” na nas.
Jest to bardzo częsty w świecie i potrzebny do przetrwania rodzaj relacji
(...). Lynne Jacobs twierdzi: „Relacja Ja- To jest niezbędna po to, by żyć,
relacja Ja- Ty po to, by zrealizować swoje człowieczeństwo”. Który z tych
rodzajów relacji nawiązują użytkownicy czata?
~Zapraszam laskę na priv...
~Szukam kochanki.
~Kto się zna na komputerach?
~ Nudzę się, kto mnie rozbawi?

Te i inne teksty, zwane w języku czatujących ogłoszeniami
pojawiają się bardzo często na kanale ogólnym. Mają one zachęcać do rozmowy
prywatnej (tzw. priv), skłonić kogoś z setek obecnych, by wybrali tę właśnie
a nie inna osobę do rozmowy, kontaktu. Niektórzy nawet wybierają sobie taki
pseudonim czatowy, który ich z góry określa i ustawia ewentualną relacje
jako relacje Ja- To: „Szukam kochanki”, „Przystojny za kasę”, „Młody dla
starszej”. Jeśli taka osoba natknie się na kogoś, kto
będzie „komplementarny”, jeśli dojdzie miedzy nimi do kontaktu, obie strony
prawdopodobnie wyjdą z niego zadowolone, bo napotkały na czacie kogoś, kto
spełnił ich oczekiwania. (...)
A co, jeśli ja nie chce spełniać niczyich oczekiwań i nie chcę, by ktoś
spełniał moje?

Kiedy ja nie chcę spełniać twoich oczekiwań a ty moich, wciąż możemy się
spotkać: „We can work it out” jak pisze za The Beatles Victor Chu: „Kiedy
jednak mimo to chcę być w tej sytuacji z tobą, podejmuję wysiłek zrobienia
kompromisu”- możemy wypracować wspólny obszar. Ja pobudzam swoją fantazję, by
znaleźć wspólne rozwiązanie, ty także. Jeśli tak nie jest- kontakt staje się
jednostronny a rozmowa przeradza się w monolog. Niestety, z własnego
doświadczenia chyba już setek rozmów czatowych rozpoczętych i zakończonych w
różnych momentach a także z relacji moich rozmówców wiem, że najłatwiej na
czacie o kontakt Ja- To lub To- To, kiedy obie strony oczekują od siebie
czegoś albo jedna ze stron oczekuje, że druga spełni jej oczekiwania, używają
ludzi do zaspokajania swoich potrzeb. (...)
. I kolejne niepowodzenia nie martwią ich aż tak bardzo i nie skłaniają do
zmiany nastawienia, bo... jeśli na kanale jest 500 osób, z czego
prawdopodobnie połowa to kobiety/mężczyźni, to zawsze przecież znajdzie się
ktoś lepszy... Syndrom poszukiwania partnera życiowego na czacie i przez
Internet w ogóle (np. przez serwisy randkowe) nazwałam kiedyś syndromem
Zawsze_Może_Znaleźć_Się_Ktoś_Lepszy. Sieć daje poczucie nieograniczonych
możliwości wyboru, sprzyja wiec poszukiwaniu ideału a nie otwieraniu się na
drugiego człowieka. Sprzyja kontaktowi Ja- To.
(...)

KOntakt ze złudzeniem?

(...)
wirtualny świat, dzięki poczuciu anonimowości i brakowi wizualnych reakcji ze
strony publiczności, neutralizujących lęk przed konsekwencjami pozwala
pełnymi garściami czerpać z zasobów potencjalnych ról, w których możemy
oszukiwać, mówić półprawdy i przesadzać. „W świecie fizycznym obowiązuje
nierozłączna jedność: jedno ciało - jedna tożsamość," – pisze pani K. Pistol
(za Donath (1997))- tymczasem w Cyberprzestrzeni - "każdy może posiadać
tyle "elektronicznych osobowości", ile zdoła wykreować"”.

(...) I jak tu się zakochać, skoro do chwili spotkania twarzą w twarz nie ma
się pewności, kto jest po drugiej stronie ekranu? Jak wejść w prawdziwa
relację z kimś, kto być może właśnie wdział maskę?
Dlaczego ludzie „przebierają się” za kogoś innego niż są w
rzeczywistości (...)
Możliwość manipulowania swoją tożsamością pozwala (...) ukrywać pewne
informacje (...) i fałszować je. Reid (1991) opisuje przedstawianie się
niektórych użytkowników IRC* jako atrakcyjniejszych fizycznie, wyjaśniając
takie postępowanie chęcią zrealizowania marzeń o byciu atrakcyjnym i
popularnym”. (...)
Trudno mówić o prawdziwym kontakcie, jeśli nawiązujemy relacje z
nieprawdziwą, ukrytą za jakąś maską osobą...

Innym zagrożeniem dla autentyczności relacji jest tworzenie własnego
wyobrażenia na temat rozmówcy. To, że dostępna na czacie komunikacja werbalna
niesie tak niewiele informacji o partnerze interakcji, sprawia, że łatwiej
uruchamiamy swoją wyobraźnię i tworzymy we własnej głowie obraz człowieka po
drugiej stronie kabla: „przywiązujemy nadmierną wagę do kilku sygnałów, które
traktujemy jako praktyczną wskazówkę” (...)
czy
Obserwuj wątek
    • 1852m Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 05.12.03, 22:33
      Czy masz pomysł na zmianę takiego stano rzeczy?
    • ewka5 Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 05.12.03, 22:36
      - jaki jest temat pracy?
      - co z okresleniem czasu czatowego? (jest czatowanie dopoludniowe,
      popoludniowe, wieczorne i nocne - to wazne rozgraniczenie, podwaza bowiem -
      jesli nie rozgraniczasz - Twoja opowiesc o niewielkiej moznosci nawiazania
      dobrego kontaktu z powodu wykonywania kilku czynnosci naraz, czyli braku uwagi
      skoncentrowanej na rozmowcy i tym samym niemoznosci nawiazania jakosciowego,
      skupionego dialogu)
      - czy mam rozumiec, ze opierasz sie tylko na czacie gazetowym?! Traci, z
      przeproszeniem, onetem i wp.
      - podanie nickow -tylko!- sugerujacych okreslona potrzebe ("szukam_kochanki")
      zdaje mi sie byc naduzyciem, drobnym fragmentem calosci, tak naprawde malo
      waznym, bo jesli "badalas" czat dopoludniowy, to wiecej na nim nickow stalych
      niz "potrzebowych", wiec.
      • kriek Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 05.12.03, 23:14
        ewka, nie wyczuwam tym razem zapachu twej nieodlacznej siostry Ironii, czy mam
        wobec tego sie zmartwic, iz wzielas to ecie-pecie na powaznie? ;-)
        • ewka5 Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 06.12.03, 00:08
          kriek napisał:

          > ewka, nie wyczuwam tym razem zapachu twej nieodlacznej siostry Ironii, czy
          mam wobec tego sie zmartwic, iz wzielas to ecie-pecie na powaznie? ;-)

          - Krieku (co mnie wciaz nie wciagasz - ze uskutecznie przy okazji prywate),
          postanowilam sie zmienic na, ze tak powiem, lepsze (Nowy Rok idzie wszak)
          i dlatego tylko RAZ uzylam cudzego slowa przy z przeproszeniem badaniach. Nauce
          trzeba wychodzic ku. Magisteriumem zaciaga z wnioskami (zapewne naprawczymi), a
          Ty tylko bys kpil i kpil, i kpil, ku, a nawet q.
      • mema Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 06.12.03, 05:57
        ewka5 napisała:

        > - jaki jest temat pracy?

        "Złudzenie kontaktu czy kontakt ze złudzeniem- o (nie)szukaniu kontaktu na
        czacie"

        > - co z okresleniem czasu czatowego? (jest czatowanie dopoludniowe,
        > popoludniowe, wieczorne i nocne -

        wszystkie typy. rzeczywiscie, nie rozrózniam- przez 2,5 roku czatoewania nie
        zauwazyłam róznicy. nict z osób, z którymi rozmawiałam nie zwrócił mi uwagoi na
        taka róznice.

        - Twoja opowiesc o niewielkiej moznosci nawiazania
        > dobrego kontaktu z powodu wykonywania kilku czynnosci naraz, czyli braku
        uwagi
        > skoncentrowanej na rozmowcy i tym samym niemoznosci nawiazania jakosciowego,
        > skupionego dialogu)

        To jest tylko jeden i to jeden z mniej istotnych czynników, utrudniających
        nawiazanie kontaktu. Wkleiłam tylko cześc pracy, omijaąc te "blablabla"
        fachowe, z trudnymi wyrazami ;)


        > - czy mam rozumiec, ze opierasz sie tylko na czacie gazetowym?! Traci, z
        > przeproszeniem, onetem i wp.

        Opieram się głownie na innym czacie, bardziej niż gazetowy egalitarnym. ale są
        to doswiadczenia atkze z innych czatów- "jeden pies, gdzie czatujesz, teraz juz
        wszedzie jest tak samo"- powiedział mi kiedyś jakis nalogowy czatomaniak,
        rozczarowany upowszechniamiem sie jego do tej pory ulubionego kanału. ale to,
        że na danym kanale zaczyna sie pojawiac coraz wiecej osób i czat nabiera innego
        charakteru jest takze ceikawym zjawiaskiem, nie tylko socjologicznym. Tylko juz
        nie na moją prace :)

        > - podanie nickow -tylko!- sugerujacych okreslona potrzebe ("szukam_kochanki")
        > zdaje mi sie byc naduzyciem, drobnym fragmentem calosci, tak naprawde malo
        > waznym, bo jesli "badalas" czat dopoludniowy, to wiecej na nim nickow stalych
        > niz "potrzebowych", wiec.

        przykro mi, ale z mojego doswiadczenia wynika, że na czacie dopołudniowym tez
        mnóstwo nicków "potrzebowych". Jesli nie wierzysz, zjarzyj na wp. onet czy
        interię. tak naprawde nick szukam_przyjaciela czy szukam_miłosci,
        pogadam_o_... to takze nicki "potrzebowe" , sprowadzajace relacje do JA-To

        Dziękuje za zainteresowanie i uwagi.
        Pozdrawiam :)
        Mema

        • 3o Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 09.12.03, 17:19

          no przytalam (prawie do konca) powyzszy wywod

          echhh jedno powiem - wspolczuje Co Memo tak niepelnych doswiadczen, raczej nie
          podazysz w strone doktoratu...
          • mema Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 09.12.03, 20:37
            3o napisała:

            >
            > no przytalam (prawie do konca) powyzszy wywod

            a, dziękuje, dziękuje..

            >
            > echhh jedno powiem - wspolczuje Co Memo tak niepelnych doswiadczen,

            szkoda, ze nie doczytałas do konca, bo doswiadczenia mam i dobre i złe
            zczatowania. (a moze akurat tego fragmentu nie wklepałam na forum, bo mało
            miejsca)

            raczej nie
            > podazysz w strone doktoratu...

            dziękuje za wrózbę. mam zapłacic gotówką czy sie zrewanzowac- konsultacja
            psychiatryczną?

            ;>


            p.s. to fascynujace, jak w internecie ludzie są skorzy do udzielnia rad. i jak
            je głęboko przemyślą zanim napiszą..
            ech, ta anonimowość i poczuce odległosci w sieci
            ;)


    • smok_telesfor Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 09.12.03, 22:56
      A w Charkowie dwóm facetom dali ślub i wszyscy krzyczeli pomyłka, pomyłka,
      a po roku urodziły się bliźniaczki.

      smok_telesfor
      • grau Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 10.12.03, 06:08
        memo, nie zamartwiaj sie
        swiat nie lubi wybitnych
        mnie tez nie lubia
        :))
        sz.
        • nonstop Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 10.12.03, 08:31
          e tam, mię lubią (lubią?), może dlatego, żem zdun niewybitny
          hyhy
        • she1961_lodz wy-bitnie 10.12.03, 08:32
          grau napisał (po polsku, więc pojęłam):

          > swiat nie lubi wybitnych


          A może to Wybitni powinni lubić świat a nie Świat wybitnych
          • grau Re: wy-bitnie 10.12.03, 08:50
            she1961_lodz napisała:

            > A może to Wybitni powinni lubić świat a nie Świat wybitnych

            lubiom, lubiom

            mundus vult decipi, ergo decipiatur

            sheeinko :))
            sz.
        • kamelnet Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 10.12.03, 08:45
          A jesteś wybitny???
          • grau Re: wybitnie skromny 10.12.03, 09:06
            kamelnet napisała:

            > A jesteś wybitny???

            zdun ze mnie .. zaden
            niech wiec Swiat oceni
            sz. :))
            • kamelnet Re: wybitnie skromny 10.12.03, 09:30
              trele, morele... dla świata jeteś nikim, ale pewnie są ludzie, dla których
              jesteś całym Światem....
              • toulaa Re: wybitnie skromny 10.12.03, 09:39
                kamelnet napisała:

                > trele, morele... dla świata jeteś nikim, ale pewnie są ludzie, dla których
                > jesteś całym Światem....



                tak, trele morele,tzw. sratytaty (pardon)..." przecież ja jestem i niebem, i
                światem- sam mi mówiłeś przeszłego roku"- nie podaję , skąd cytnięcie, bo
                wiadomo...
            • toulaa Re: wybitnie skromny 10.12.03, 09:34
              Ależ szary, moi Cię lubi nieustająco, ( powiem więcej, z okazji Adwentu nawet i
              nona moi lubi:))), tylko że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju, jak
              wiesz, bo już nie mamy " aurea prima sata (e)st":(( ( hehe, kto pamięta, czemu
              to e jest w nawiasie?:))

              Memento jednak,szary clarissimi, że ludzie wyznają zasadę, że " każdy ma prawo
              do mojego zdania":), jednak myślę, ze volenti iniuria non fit, prawda?

              Usłysz więc moj głos expressis verbis wołający na puszczy, że " skoro już to
              masz, to chwal się tym" ( niestety nie wiem, kto to powiedział- czy nie Pamela
              Anderson?:)))

              Ale wiem, że to Oscar Wilde powiedział, że " Lepiej mieć stały dochód, niż
              fascynującą osobowość".

              Życząc Ci zawsze tego pierwszego ( bo to drugie posiadasz), pozdrawiam-

              toulaa_przeintelektualizowana*


              * pardon za moje delektacje tym słowem, ale tak długo czekałam na taki
              komplement, i nań pracowałam, że muszę się troszkę nacieszyć:)))
              • grau Re: a oczy Jej, jak kamienie mlynskie 10.12.03, 10:17
                toulaa napisała:



                " skoro już to
                > masz, to chwal się tym" ( niestety nie wiem, kto to powiedział- czy nie
                Pamela
                > Anderson?:)))
                > toulaa_przeintelektualizowana*


                Pamela A. tez ma chyba odrobine przeintelektualizowane
                sz.
                • toulaa Re: a oczy Jej, jak kamienie mlynskie 10.12.03, 10:37
                  szary, aniele, wszystko Ci się pomyliło: " oczy tej małej- jak dwa błękity,
                  myśli tej małej- białe zeszyty"


                  Przy okazji pozdrawiam wszystkie czatowe Tabule Razy.
                  • grau Re: biel odbija swiatlo 10.12.03, 11:00
                    toulaa napisała:

                    > szary, aniele, wszystko Ci się pomyliło: " oczy tej małej- jak dwa błękity,
                    > myśli tej małej- białe zeszyty"

                    a ja chcialem Ci zaimponowac i poszlem ( dla tabuli razow - poszedlem )
                    wlasna droga, czylim sie rzucil w otchlan poezji,
                    co sie z piersi jak ptak wyrywa
                    samoistnie
                    sz.
                    • toulaa jak to o dualizmie korpuskularno- falowym... 10.12.03, 11:30
                      ...to moi nie teges.

                      Imponuję cudzą drogą ( pardon, że imponuję szarego ( !) w cudzym wątku, ale co
                      tam):


                      "Do Ciebie szłam przez puste ulice,
                      Do Ciebie szłam znaczona księżycem,
                      Do Ciebie szłam- którędy już nie wiem,
                      Do Ciebie szłam przez życie bez Ciebie.


                      Do Ciebie szłam z daleka, z daleka,
                      Do Ciebie szłam, wierzyłam, że czekasz.
                      Do Ciebie szłam po usta i serce,
                      Do Ciebie szłam by nie iść już więcej.


                      Od Ciebie szłam przez łzy nic nie widząc,
                      Dla Ciebie to był tylko epizod."

                      odpowiedź: " Do Ciebie szłem...."

                      ( oczywiście Przybora Jeremi).


                      ach, jak me serce pragnie usłyszeć taką odpowiedź*


                      a propos, artysta Bajor niejaki śpiewał niegdyś : "Nie chcę więcej, Twe serce
                      na zawsze wystarczy mi"..

                      łomatko, dość aproposów, bo mi powstanie jakowaś powieść szkatułkowa ( tabule
                      razy wiedzą na pewno, jaka polska powieść ma konstrukcję szkatułkową właśnie:)
                      • 3o Re: jak to o dualizmie korpuskularno- falowym... 10.12.03, 11:45

                        Toulu Droga

                        no jak mozesz tak ta beletrystyka i poezja brrrrrrrrrr

                        bo sie calkiem rozkleje...
                        ;-))))

                        a 3o sa z definicji Nieromantyczne calkiem!
                        • toulaa Re: jak to o dualizmie korpuskularno- falowym... 10.12.03, 12:34
                          oooo, może są ( romantyczne) a jeszcze o tym nie wiedzą, jeno trzeba dotknąć
                          odpowiedniej struny duszy:))

                          no, tak, toulaa dotknie, jak Cyrano de Bergerac, a śmietankę Kto Inny będzie
                          spijał( hmm, no, z przyczyn również anatomiczno- fizjologicznych, jak
                          mniemam:), ale taki już mój los, jak onego Farinellego

                          toulaa_nieostatni_i_niekastrat
                      • nonstop Re: jak to o dualizmie korpuskularno- falowym... 10.12.03, 11:50
                        Dziś to o Saragossie toulaa, a jak wczoraj było o Somosierze toś wymiękła...
                        hih
                        • 3o Re: jak to o dualizmie korpuskularno- falowym... 10.12.03, 11:56

                          haha
                          Non oczywiscie Musial TO zrobic;-))

                          (fajnie - czyli bez zmian)
                        • toulaa Re: jak to o dualizmie korpuskularno- falowym... 10.12.03, 13:01
                          nonstop napisał:

                          > Dziś to o Saragossie toulaa, a jak wczoraj było o Somosierze toś wymiękła...
                          > hih
                          >


                          Aniele,szczere chapeaux bas za pamięć; ponieważ w lot aluzju poniała,
                          odpowiadam ( b. przepraszam Pozostałych, że upijsiem):

                          Upij się ze mną nad Potockiego rękopisem,
                          choćby tym znalezionym w Saragossie,
                          choć jam nie Pilar:),ze mną nad Brandysem,*
                          możesz rozprawiać o człowieczym losie.


                          * " Koniec świata szwoleżerów", rzecz jasna:))
                      • hippy_pottamus Re: jak to o dualizmie korpuskularno- falowym... 10.12.03, 11:57
                        to nie ma nic wspolnego z dualizmem rzeczonym
                        hipek nieromantyczny programowo i praktycznie

                        P.S.
                        a ”poematow” dluzszych niz 5 wersow nie czytam z zasady

                        :-)))
                        • toulaa Re: jak to o dualizmie korpuskularno- falowym... 10.12.03, 13:05
                          hippy_pottamus napisała:

                          > to nie ma nic wspolnego z dualizmem rzeczonym
                          > hipek nieromantyczny programowo i praktycznie
                          >
                          > P.S.
                          > a ”poematow” dluzszych niz 5 wersow nie czytam z zasady
                          >
                          > :-)))


                          margitu, Ty się szykuj, że Cię ucałuję, no w tem JBP (wiem, że hm, nie na mnie
                          liczysz:))

                          toulaa_co_podziwia_zdroworozsądkowców*


                          * brzmi jak " różokrzyżowców" co najmniej
                          • hippy_pottamus Re: jak to o dualizmie korpuskularno- falowym... 10.12.03, 14:16
                            no, ekhm, poczulam sie co najmniej jak różokrzyżowiec, i z dumy jeszcze
                            bardziej siem gruba zrobilam, jak pęknę bedzie twoja wina touluu ;-))))P
                            a poza tem, to ja na nic w JBP nie licze (poza tym, ze moze wreszcie dowiozą
                            weissbiera na czas); no Głazka musze oddac, buuu :(
                            wcale niefajnie
                            hipek_jednak_różorozsądkowiec ;-)
                      • grau Re: wspolne Bajorko 10.12.03, 12:18
                        Nie opuszczaj mnie
                        Ja wymysle Ci slowa
                        Ktorych sens pojmiesz tylko ty
                        Z nich uloze basn
                        Jak sie serca dwa pokochaly
                        Na przekor ludziom zlym
                        Z nich uloze basn
                        O tym krolu co
                        Umarl z zalu bo
                        Nie mogl kochac cie
                        Nie opuszczaj mnie.
    • pikus Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 10.12.03, 12:38
      Wariuje ten swiat, jak pragne zdrowia...

      Pikus

      PS Pozdrowienia dla Krieka :-)
      • 3o Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 10.12.03, 13:01
        pikus napisał:

        > Wariuje ten swiat, jak pragne zdrowia...
        >
        > Pikus
        >
        > PS Pozdrowienia dla Krieka :-)

        piku???

        • pikus Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 10.12.03, 14:40
          3o napisała:

          > pikus napisał:
          >
          > > Wariuje ten swiat, jak pragne zdrowia...
          > >
          > > Pikus
          > >
          > > PS Pozdrowienia dla Krieka :-)
          >
          > piku???
          >

          tak, tak, oczywiscie...w momencie wysylki polapalem sie, ze 3o tez
          powinna byc pozdrowiona, ale bylo juz za pozno. Pozdrowienia, 3o :-)

          Pikus
      • 3o Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 10.12.03, 13:08
        oj i z wrazenia zapomnialam o pytaniu...Piku czy ja bylam dla Ciebie
        Przedmiotem czy Podmiotem wtedy co wiesz... ?;-))))))
        • pikus Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 10.12.03, 14:42
          3o napisała:

          > oj i z wrazenia zapomnialam o pytaniu...Piku czy ja bylam dla Ciebie
          > Przedmiotem czy Podmiotem wtedy co wiesz... ?;-))))))

          Tzn. ja nie wiem dokladnie co wiem, ale poniewaz w tym watku bylo juz
          to trenowane, wiec odpowiem slowami piosenki: "Bylas serca biciem, mowa,
          mysla zyciem", albo innej: "Bylas mym natchnieniem, stalas sie cierpieniem".

          ;-)

          Pikus
    • sarna_z_lasu Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 10.12.03, 18:11
      mema przeczytałam w pracy bo pracuje od 8 do 8 na kompie to chyba nic złego ,że
      zerkam na czat ?/.a i tak nic niezastapi kontaktu tete a tete /tak mysle A ty
      masz chyba czasu duuuuuuuzo ,że tyle napisałes .gratulacje może skorzysta jakiś
      socjolog do pracy swojej ?cześc
      • obserwator9 Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 11.12.03, 05:22
        ...Mema...moim(skromnym )zdaniem powinnas napisac scenariusz a dopiero potem
        prace...(mam nadzieje ,ze rozumiesz moj special humor) Pozdrawiam :-)))
        • mema Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 11.12.03, 06:09
          kunka, niezbyt zrozumiałam twój specjal humor: cyzby chodziło o to, że dużo w
          mojej pracy dialogów?
          ale przecież wycięłam wszystkie partie dialogowe..

          ;)

          p.s. moja praca nie jest udowadnianiem tezy, ze na czacie nie mozna nawiazać
          kontaktu, tylko próbą wyjaśnienie, dlaczego czasem sie to udaje a czasem nie.
          to, co zamiesciłam tutaj (bo prosiło mnie o to kilka osób, kiedy zamiescilam na
          forum wątek z prośbą o dzielenie sie ze mna swoimi pzremysleniami i
          doswiadczeniami z czatowania) jest tylko fragmentem. reszta zawiera duuużo
          trudnych specjalistycznych wyrazów, które zapewne niewiele by czatujacym
          powiedziały.
          • grau Re: trudu oszczedz 11.12.03, 07:58
            mema napisała:

            reszta zawiera duuużo
            > trudnych specjalistycznych wyrazów, które zapewne niewiele by czatujacym
            > powiedziały.

            memo, dzieki
            powiem wiecej, powiem - uffff
            od czasu kiedy spotkalem na czacie Najmilejsza Toulkee
            spie z encyklopedia w ramionach
            malo tego, do zony zaczalem mowic po lacinie
            budze sie w nocy z krzykiem - tu l'as voulu, szary
            dzieki, dzieki, dzieki, mema
            sz.
            • toulaa Re: toute l' amour du monde pour Vous, Monsieur 11.12.03, 11:56
              grau napisał:

              > > od czasu kiedy spotkalem na czacie Najmilejsza Toulkee
              > spie z encyklopedia w ramionach
              > malo tego, do zony zaczalem mowic po lacinie
              > budze sie w nocy z krzykiem - tu l'as voulu, szary
              >>

              Najmilejszy szary,

              mam nadzieje, że to nie Britannica, ta w Twoich ramionach, bo trochę dużo ma
              tomów, choć on the other hand mógłbyś przeponę ćwiczyć, śpiewając wokalizy z
              tymi tonami na przeponie

              ( do Szanownej Małżonki Najmilejszego Szarego: kiedy ja zaczynam mówić do
              mojego męża po łacinie, zawsze mówi : "chciałbym porozmawiać z tobą o ostatnim
              wyciągu z konta". Skutkuje. Z wyrazami uszanowania- toulaa_primadonna)

              P. S. No, szary, szkoda, że Jej ( czyli memie) nie dałeś trochę naukawo
              popisać: nie ma to jak poczytać sobie z rana kilka specjalistycznych wyrazów (
              hm, vel z wieczora:),czy w ogóle chociaż trudnych, jak np. jakkolwiek bądź (
              pozdrowienia dla Ireny Tuwim w niebie)




              dla tabul raz sentencja na przedpołudnie czwartkowe grudniowe:

              Non tam praeclarum est scire Latinae quam turpe nescire. ( Marcus Tullius
              Cicero- ech, ten był P i I).


              dla szarego sentencja na jutrzejszy świt grudniowy ( zamiast sznura, no):

              Urok osobisty polega na tym , by umieć uzyskać czyjąś zgodę jeszcze przed
              sformułowaniem pytania ( chyba Camus, alem niepewna)

              pozdrawiam- Sprawca. Koszmarów.Sennych



              • grau Re: Ludzie !!! Ona sie zgadza !!!! 11.12.03, 12:16
                toulaa napisała:



                > dla szarego sentencja na jutrzejszy świt grudniowy ( zamiast sznura, no):
                >
                > Urok osobisty polega na tym , by umieć uzyskać czyjąś zgodę jeszcze przed
                > sformułowaniem pytania ( chyba Camus, alem niepewna)
                >
                > pozdrawiam- Sprawca. Koszmarów.Sennych

                pozdrawiam
                sz.
                • toulaa Re: Ludzie !!! Ona sie zgadza !!!! 11.12.03, 12:20
                  ...już był w ogródku, już witał się z gąską.....
          • sarna_z_lasu do mema 11.12.03, 11:05
            no tak "trudne wyrazy " hahahahah
      • mema Re: O kontakcie na czacie/dla zainteresowanych 11.12.03, 06:12
        sarna: dzięki za poświecenie mi trochę swego cennego czasu.
        Ja czasu takze nie mam wiele, ale jako wykonawczyni wolnego zawodu pewnie
        łatwiej mi znależc go troche na pisanie. albo czat ;)

        >
        > socjolog do pracy swojej ?

        raczej specjalisci od leczenia uzależnien od czata

        ;)

        Pozdrawiam :)

        mema
    • bigott Kontakt ze zludzeniem czy zludzenie kontaktu 12.12.03, 09:20
      pozwole sobie rzucic nowe swiatlo (nomen omen:)
      na jeden z aspektow poruszonych powyzej...
      Otoz ostatnio doznalem takiego zludzenia,
      ze posiadam kontakt.
      Fachowiec zamontowal, wkladam wtyczke i nic...
      zycie jest pelne niespodzianek, zludzen,
      a zwlaszcza zludnych kontaktow.

      b.
      • hippy_pottamus Re: Kontakt ze zludzeniem czy zludzenie kontaktu 12.12.03, 14:38
        bigo - moze to tak jak z tym intranetem zakladanym w gniazdkach, co wszystkie
        przewody mial poprzekladane dokladnie odwrotnie?? ;-)))))greg to pięknie
        opowiadal, hehehe
        margit_zauroczona_działającymi_kontaktami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka