spastykoojaca
30.12.03, 05:12
to pewnie objaw degrengolady umyslowej, ale nie jestem pewna, czy poprawnie
wykonuje (rzeczone) procedury "dodawania wątku" , ale jest tak pozno ze nie
ma na to rady :P
a teraz do sedna:
(i znow w kwestii technicznej: czy "expert" odpowiada specjalnie o to
poproszony? jesli tak - niniejszym czynie to...:))
jak widac dygresyjnosc i brak umiejetnosci przejscia do sedna to jedne z
moich najmilszych cech:)
PYTANIE (caps, zeby siem rzoocilo w oczy):
dlaczego spamilan rekomenduje sie do leczenia zaledwie 3 - 4 tygodniowego?
przyznam sie, ze zaaplikowalam go sobie samodzielnie (to forum chyba nie jest
skanowane przez kompetentne sloozby?:P)
moshe w skroocie zreferuje swoje problemy...
oczywiscie jest to domorosła diagnostyka - na to tesh nie ma rady
otoz depresję - jak mi sie zdaje - mam o nieznacznym nasileniu i okresowo,
mam natomiast z calą pewnością zespol zaboorzen lękowych powiklany agorafobią
a i jeszcze nerwicę obsesyjno - kompulsywną
prosze mi wybaczyc aroganckie pominięcie opinii fachowca - ale nie znam
takowej, nie ma tu sensu wyjasniac dlaczego (najpierw opisalam to
szczegolowo, ale zrobiła sie powieść, więc ograniczam sie do suchych- w
cudzyslow - faktow)
takie zreferowanie sprawy jest z pewnością irytujące, prosze sie jednak nie
oburzac:)- nie chce tu nikogo zanudzac detalami
moje pytania:
CZY SUBSTANCJE TYPU PAROKSETYNA, FLUOKSETYNA ITP POWODUJA ZAOSTRZENIE OBJAWOW
LĘKU (w poczatkowym okresie leczenia)TYLKO U LUDZI NAŃ CIERPIĄCYCH?
KIEDY JEST ZASADNE BRAC SPAMILAN DLUZEJ?
CZY ON LECZY CZY DZIALA OBJAWOWO?
JAKI BYŁBY OPTYMALNY LEK (LUB ZESTAW LEKOW)NA LĘK UOGÓLNIONY, BEZ NAPADOW
LĘKOWYCH ALE Z AGORAFOBIĄ (I INNYMI FOBIAMI)
prosze odpowiedzcie
do lekarza sie w nablizszym czasie nie wybiorę
spamilan bralam juz okolo 8 tygodni i odstawilam
obserwuję podwyzszony poziom niepokoju, ktory uniemozliwia mi skupienie sie
na czymkolwiek innym - nie moge pracowac
wrocic do spamilanu (mam już 3 tygodniowa przerwe)? idealny nie byl (nie
likwidowal lęku w 100%)ale benzodiazpiny i inne uspakajająco - nasenne to
jush ze zbyt grubej rury, a poza tym powodują nie wiedziec czemu reakcje pro -
histeryczne i wzmagają poczucie krzywdy (wzielam pare razy
afobam,przynaglona wyjątkowa koniecznością wykonania pracy podczas gdy zżeral
mnie niepokoj, tak ze prawie mnie zżarł)no i uzalezniaja a ja lekomanką nie
jestem wbrew pozorom:)
poza tym boje sie ze znowu przestane wychodzic z domu
takze poradzcie prosze
spastykoojaca (tzn chętnie, ale nie mam takich jak Stoffer warunków:))