Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ostatnio wypite

    17.02.05, 23:44
    chcialem sie dopisac do jakiegos watku ale ze zdziwieniem zauwazylem, ze nie
    bardzo jest do ktorego... chyba malo o winie ostatnio piszemy. Wiec, zeby
    przelamac zla passe:
    La Segreta Rosso 2003, Planeta, (sycylia), 8 euro. Wino o poteznie
    ciemnoowocowym zapachu (nero d' avola!) i adekwatnym smaku. Bardziej
    wyraziste niz poprzedni rocznik. Nieskomplikowane (cena!) ale spektakularne.
    Nie wiem, czy jest obecnie importowane - kiedys bylo (2002 rocznik) i
    kosztowalo 50 zl, calkiem niezle jak na ta jakosc. 86 PD (on the 100-point
    Deo scale ;-) )
    Obserwuj wątek
      • mdobro Re: ostatnio wypite 18.02.05, 01:15
        Z ostatniego tygodnia:

        Chateau Haut-Laplagne, Puisseguin St Emilion ‘00 - wino które Mr
        Mielżyńskiokreśla jako swoje. Typowy francuski nos (za którym nie przepadam).
        Po paru godzinach ładnie się rozwinęło. "Producent" później mi powiedział że to
        powinno być kilka godzin dekantacji. Smak już znacznie lepszy, zrównoważone i w
        miarę długie. Będę trzymał parę dla wielbicieli Francji.

        Rupert&Rotschild CS+Merlot RPA ‘02 Generalnie poprawne wino ale nie jestem jego
        fanatykiem (choć znam takich). Czarna porzeczka z odrobiną zapachu kawy (przed
        zmieleniem) . Delikatny zrównoważony smak ale szybko o nim zapomniałem

        Barbaresco Prunotto ‘99 Hit wieczoru. Nos owocowy głównie wiśnie i coś jakby
        żurawina. Potem zapach skóry. W ustach dla mnie idealne i już do picia,
        długieeee. Taki prawdziwy Włoch.

        Fleur du Cap CS '99 Dla mnie na codzień do serów. Ostatnio Saint Agur i
        Rougette. Bardzo dobre połączenie. Samo wino owocowe, silna czarna porzeczka i
        trochę czekolady. Polecam jedno z lepszych CS ze średniej półki.
        • gagapisa Re: ostatnio wypite 21.02.05, 09:30
          mdobro napisał:

          > Z ostatniego tygodnia:
          >
          > Chateau Haut-Laplagne, Puisseguin St Emilion ‘00 - wino które Mr
          > Mielżyńskiokreśla jako swoje. Typowy francuski nos (za którym nie przepadam).
          Przepraszam za ignoracje, ale lepiej jest pytac niz byc dalej ignorantem, wiec
          bylabym wdzieczna, gdybys mi wytlumaczyl, coz to jest typowy francuski nos?
          Orli? :)
          Pozdrawiam,

          Gaga
          • mdobro Re: ostatnio wypite 21.02.05, 16:31
            nie Orli ale Orly ;)
            A tak poważnie to wiedziałem się że jak użyję takiego sformułowania to narażę
            się conajmniej na pytania. Ocena francuski "nos" jest tylko i wyłącznie moją
            wewnętrzną oceną i raczej jako niedoświadczonego winopijcy niż eksperta. Po
            prostu jest coś czego nie potrafię zdefiniować w bukiecie większości (które
            piłem) win pochodzenia francuskiego co dla mnie jest odpychające.

            Być może wynika to z początkowego etapu mojej znajomości z winami i do
            francuskich trzeba "dorosnąć". Ale czytając forum mam wrażenie, że osób nie
            przepadającymi za tymi winami jest więcej. Poza tym w ogóle jestem wielbicielem
            Włoch a nie Francji.

            Wiem, że generalizuję i zaraz mogą posypać się przykłady win, których w ciemno
            bym nie rozpoznał jako francuskie ale takie są moje doświadczenia. Oczywiście
            mam nadzieję, że to moje uprzedzenie w przyszłości zamieni się w zdolność do
            wyszukiwania perełek wśród tych win ale na to trzeba czasu.

            Dlatego wracając do tego konkretnego wina jeszcze raz podkreślam, że ono jest
            dobre, tym bardziej po paru godzinach po otwarciu ale jak to mówią o gustach
            sie nie dyskutuje ....
          • sstar Re: ostatnio wypite 21.02.05, 17:21
            > Przepraszam za ignoracje, ale lepiej jest pytac niz byc dalej ignorantem, wiec
            > bylabym wdzieczna, gdybys mi wytlumaczyl, coz to jest typowy francuski nos?

            Pewno chodzi o cos w stylu Air Kenzo:-) - warto sprawdzic!
            Mogloby tez chodzic o Diune Diora i Rive Gauche YSL -
            choc chyba blizsze sa one wiekszej ilosci CS i Medoc.
            Ostrzezenie: w tym wypadku prosze nie sugerowac sie nazwa watku!

            Pozdrawiam,
            i polecam ww (spam!!!)
            star
            • sstar nos nosowi nie rowny ale 21.02.05, 21:20
              Nieco bardziej serio to zgadujac co moze znaczyc "francuski nos" ulatwie
              sobie nieco zmieniajac na "bordoski nos" - zwykle pojawiaja sie tam nuty
              drzewno-tytoniowe, ktore moga sie nie podobac, ew. krzaczaste (brzmi
              niezle:-).

              Pozdrawiam,
              star
              • mdobro Re: nos nosowi nie rowny ale 21.02.05, 22:19
                Może tak, prośba podaj jakieś typowe wino odpowiadające krzaczastym nutom a
                chętnie spróbuję żeby potwierdzić czy to o ten aspekt chodzi ?
                • Gość: star krzaczaste IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 22.02.05, 11:13
                  Krzaczaste - oznacza po prostu styl wina pijanego w pewnych kregach:-)

                  Chodzilo mi tu o zapach krzaku czarnej porzeczki.

                  Pozdrawiam
                  Robert.

                  PS. Co do win to tak z grubsza:
                  Pessac-Leognan Chateau Cantelys 1997 (polecam!, WB tez polecal w MW)
                  Pomerol Couvent de l'Eglise, Borie Manoux 1999 (nie polecam)
                  Coteaux d'Aix en Provence MC Distribution 1998 (polecam, 50% Syrah, 50% CS)
                  Medoc Chateau Haut-Grignon, Ducos 2000
                  Chateau Coucheroy Pessac-Leognan Anndre Lurton 1999
                  Relais de Durfort Vivens Margaux Durfort Vivens, Gonzague Lurton 2000 (polecam -
                  do wypicia za xx lat)
              • hania55 Krzaczaste 21.02.05, 22:56
                Brwi zazwyczaj bywają. Nos może pieńkowy?
      • hania55 Re: ostatnio wypite 18.02.05, 09:26
        Rocznika 2003 nie piłam (chyba zatrzymałam się na 2001), ale zawsze miałam o
        tym winie bardzo dobre zdanie.
        Wczoraj u nas też Nero d'Avola: Donnafugata, Sedara. Ciemne owoce, w zapachu
        wyczuliśmy jeszcze zapachy towarzyszące pieczeniu kruchego ciasta.
        • spol Re: ostatnio wypite 18.02.05, 16:41
          hania55 napisała:

          > Rocznika 2003 nie piłam (chyba zatrzymałam się na 2001), ale zawsze miałam o
          > tym winie bardzo dobre zdanie.
          > Wczoraj u nas też Nero d'Avola: Donnafugata, Sedara. Ciemne owoce, w zapachu
          > wyczuliśmy jeszcze zapachy towarzyszące pieczeniu kruchego ciasta.

          Zarówno La Segreta jak i Sedara to wina, o których też mam jak najlepsze zdanie.
          Zgaduję, Haniu, że to import bagaż(nik)owy...?

          Pozdrawiam!
          • hania55 Re: ostatnio wypite 18.02.05, 17:32
            Niestety, Spolu, z importu bagażnikowego została 1 butelka. La Segreta to z
            Piwnic Prohibicji, kiedy jeszcze były na Siennej, a Sedara z Dyspensy :-)
            • gagapisa Re: ostatnio wypite 21.02.05, 09:26
              . La Segreta to z
              > Piwnic Prohibicji, kiedy jeszcze były na Siennej, a Sedara z Dyspensy :-)
              Jak to sie dziwinie sklada, ze ludzie pija podobne wina na calym swiecie? ;););)
              La Segreta, co prawda, byla biala - zapachowo mnie uwiodla, w smaku troche
              za "goraca", za alkoholowa.
              Sedare pilam 2 tygodnie temu i zupelnie mnie to wino nie przekonalo, jakies
              takie bez sensu ani w smaku ani w zapachu. No, ale chyba mialam juz poczatki
              grypy, wiec degustacje powtorze. :)

              Pozdrawiam,

              Gaga
              • giorgio_primo Re: ostatnio wypite 22.02.05, 13:44
                gagapisa napisała:

                > . La Segreta to z
                > > Piwnic Prohibicji, kiedy jeszcze były na Siennej, a Sedara z Dyspensy :-)
                > Jak to sie dziwinie sklada, ze ludzie pija podobne wina na calym
                swiecie? ;););
                > )
                > La Segreta, co prawda, byla biala - zapachowo mnie uwiodla, w smaku troche
                > za "goraca", za alkoholowa.
                > Sedare pilam 2 tygodnie temu i zupelnie mnie to wino nie przekonalo, jakies
                > takie bez sensu ani w smaku ani w zapachu. No, ale chyba mialam juz poczatki
                > grypy, wiec degustacje powtorze. :)

                Uważam, że starsze roczniki Sedary były sympatyczne. Bieżący niestety dość
                nędzny według mnie (zwłaszcza przy cenie krajowej 50zł w detalu). Dominuje
                alkohol i kompot owocowy. Jeśli ktoś to wino lubi, to chętnię odsprzedam
                kilkanaście flaszek po kosztach... ;-P Jeśli coś czerwonego od Donnafugaty, to
                zdecydowanie Tancredi (mimo ceny rzędu 110-120zł detal w kraju), choć akurat
                dopiero co trafiłem na korkowe :-(

                pzdr
                • hania55 Re: ostatnio wypite 22.02.05, 15:09
                  Tancredi jest rzeczywiście warte polecenia. Cena w detalu "tam": 22-23 Euro.
                  Sedara kompotowa? Nie jest to wielkie wino, ale... kwestia gustu.
                  • giorgio_primo Re: ostatnio wypite 22.02.05, 17:40
                    hania55 napisała:

                    > Tancredi jest rzeczywiście warte polecenia. Cena w detalu "tam": 22-23 Euro.
                    > Sedara kompotowa? Nie jest to wielkie wino, ale... kwestia gustu.

                    Gust, gustem ale nikt tego nie chce pić! Po próbie z jedną flaszką wszyscy
                    odmawiają dalszej konsumpcji.
                    • hania55 Re: ostatnio wypite 22.02.05, 17:41
                      Gdyby było 15-20 zł tańsze, kupowałabym częściej. Ale i tak kupię jedną butelkę
                      jeszcze raz, żeby się przekonać, że omamów za pierwszym razem nie miałam.
      • kalino2000 Re: ostatnio wypite 18.02.05, 10:41
        ja ostatnio buszuję w wyrobach czecho-słowackich.

        Rulandske Bile 2000, Vino Mikulov, vyber z hroznu. Ładnie zbudowane, rześkie i
        aromatyczne, z nutami kwiatowów, jabłek i biszkoptów. Duże pozytywne zaskoczenie.

        Tokajske Vino 6 putnove 1993, Galafruit. Bardzo ciemne, bardzo skoncentrowane,
        bardzo gęste. Dobra równowaga pomiedzy niesamowitą słodyczą i kwasowością. Miód,
        orzechy, kandyzowane cytrusy, korzenne przyprawy. Kawał tokaja za ok. 70pln.
        • Gość: tomcio Re: ostatnio wypite IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 11:31
          Droogi Kalino, mam pytanie skąd ta cena tego Tokaja ??
          6putt. za 70zł, napewno nie w Polsce, bo jestem młodym miłośnikiem win
          Tokajskich a Tokaja 6 puttonowego nie spotkalem w Polsce poniżej 150zł na półce
          sklepowej.za odpowiedż dzięki.
          • kalino2000 Re: ostatnio wypite 22.02.05, 16:49
            Gość portalu: tomcio napisał(a):
            > Droogi Kalino, mam pytanie skąd ta cena tego Tokaja ??
            > 6putt. za 70zł, napewno nie w Polsce ...

            zgadza się - import bagażnikowy ze Słowacji (tamtejsza cena = 700sk.)
            a tak na boku - to w ogóle zauważyłem raczej duże różnice w cenach tokaji z
            Węgier i Słowacji.

            pozdrowienia,
            kalino
            • bartek94 Re: ostatnio wypite 22.02.05, 18:02
              A jak oceniasz Tokaja Slowackiego w porownaniu z Wegierskim? z tego co pamietam
              to pilem 3 i 5 putt ( niestety nie pamietam producenta ) ze Slowacji i
              zdecydowanie bardziej odpowiadaja mi Tokaje z Wegier.
              pozdr.
              Bartek
              • kalino2000 Re: ostatnio wypite 23.02.05, 12:13
                bartek94 napisał:
                > A jak oceniasz Tokaja Slowackiego w porownaniu z Wegierskim?

                nie za bardzo jestem w stanie uznać wyższości jednego nad drugim z prostej
                przyczyny. Nie udało mi się jeszcze skonfrontować dwóch podobnych tokaji ze sobą
                (np. ten sam rocznik, tyle samo put., różni producenci)
                Po prostu za mało i jednych i drugich jeszcze spróbowałem.
                Dotychczas najbardziej zasmakował mi Tokaji Furmint Late Harvest od Oremusa z
                Węgier - co by jednak przechylało szalę na korzyść Węgrów :)

                a jak zdanie innych?

                pozdrowienia,
                kalino
                • pawelpp Wina (tokaje) węgierskie vs słowackie 24.02.05, 02:27
                  Piłem ze trzy lata temu 5 put. tokaj słowacki od renomowanego ponoć producenta
                  Ostrozovicia. Był to rocznik 1993 lub 1995. Pamiętam, że wino nie zrobiło na
                  mnie wrażenia i nie wytrzymałoby porównania z 5 put. tokajami węgierskimi. Ale
                  nie można generalizować. Piłem później kupowane za grosze w lokalnych
                  słowackich sklepikach banalne z pozoru tokaje lipovina (odpowiednik
                  węgierskiego harslevelu) i były całkiem dobre, z pięknym aromatem przypraw
                  ziołowych.
                  W zeszłym roku udało mi się nabyć słowacką esencję tokajską - nierocznikową i
                  niefermentowaną, bez alkoholu. Miało to gęstość oleju, bardzo złożony kwiatowy
                  bukiet i pięknie zrównoważony cukier przy należytej kwasowości. Niesamowicie
                  zmysłowe wrażenie, trudne do opisania. I chyba był to prawdziwy odpowiednik
                  węgierskiej natureszencia, która jest, jak mniemam, jednym z największych win
                  na świecie. Pojawiają się w handlu węgierskie tokaje aszu-eszencia (w Polsce
                  jest 1993 Bodvin za ok. 350 zł). Są to tokaje siedmioputonowe, ale nie jest to
                  prawdziwa esencja. Niestety nabycie nawet słowackiej esencji graniczy z cudem.
                  Notabene Słowacy produkują nawet wina typu BA i TBA. Przeszczepili na swój
                  grunt przetłumaczone nazewnictwo niemieckie. W wakacje, w restauracji "Stara
                  Mama" w Łomnicy Tatrzańskiej dostałem kartę win z dokładnym omówieniem tej
                  klasyfikacji w trzech czy czterech językach (!) Podsunięcie mi tej karty było
                  doskonałym pomysłem, bo do tej pory nie chciałem kupować win miejscowych, nie
                  mogąc się zorientować w ich skomplikowanym nazewnictwie. Przez kilka dni
                  spróbowałem prawie wszystkich win z tej karty (ceny restauracyjne były bardzo
                  rozsądne). Niektóre wina słowackie okazały się całkiem przyjemnymi i ciekawymi
                  towarzyszami potraw.
                  • spol Re: Wina (tokaje) węgierskie vs słowackie 24.02.05, 14:32
                    pawelpp napisał:
                    > Notabene Słowacy produkują nawet wina typu BA i TBA. Przeszczepili na swój
                    > grunt przetłumaczone nazewnictwo niemieckie.

                    Dla własnej masochistycznej przyjemności można sobie o klasyfikacji win
                    słowackich poczytać <a
                    href="http://www.vinko.sk/modules.php?name=News&file=categories&op=newindex&catid=12">TU</a>

                    Pozdrawiam!
                    • pawelpp Re: Wina (tokaje) węgierskie vs słowackie 24.02.05, 14:40
                      To jest po słowacku kompletnie niezrozumiałe :-)
                      • spol Re: Wina (tokaje) węgierskie vs słowackie 24.02.05, 14:42
                        pawelpp napisał:

                        > To jest po słowacku kompletnie niezrozumiałe :-)

                        To jest jak najbardziej zrozumiałe, tyle, że nie masz, jak widać, absolutnie
                        żadnych skłonności masochistycznych ;-)
      • mdobro Solengo 20.02.05, 23:49
        Solengo '01 (Argiano). Rzeczywiście powala na łopatki. Beczka ale taka
        wygładzona nie jak przy niektórych Riojach, poza tym bukiet na dwie godziny
        wąchania. W smaku zrównoważone i po prostu jedno z lepszych win jakie piłem.
        Szkoda, że z "bagażnika" bo w Polsce to cena pewnie .......
      • hania55 Całkiem ostatnio 21.02.05, 22:56
        Kekfrankos, Polgar 2001, VILLANY.

        Zapach drzewno-sandałowo(nie chodzi o obuwie letnie)-goździkowy. W smaku ciemne
        owoce i korzenie. Trochę za krótkie.
        • stas_75 Re: Całkiem ostatnio 22.02.05, 11:45
          hania55 napisała:

          > Kekfrankos, Polgar 2001, VILLANY.
          >
          > Zapach drzewno-sandałowo(nie chodzi o obuwie letnie)-goździkowy. W smaku
          ciemne
          >
          > owoce i korzenie. Trochę za krótkie.

          zgadzam sie ;-) - niezla kwasowosc.

          Pozdarwiam,
      • sstar Re: ostatnio wypite 22.02.05, 12:34
        ostatnio pije glownie ... syrop - jak kogos interesuje jaki to zapodam:-)

        w ramach dyskusji o slodkosciach (co prawda w innych watku ale zawsze) to bardzo
        slodki jest syrop z babki lancetowatej (jak widac jest tez o kobietach wiec
        nadal pasuje - choc ciagle do innego watku)

        zeby bylo cos o winie to nawiazujac do meczu Francja-Grecja zareklamowanego ;-)
        w innym watku
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=4897194&a=20566674
        -jakze zacny zalozyciel choc nieco nieobecny ostatnio, a tutaj taki docg nie wie
        gdzie sie dopisac i zaklada niepotrzebnie nowy ostatnio wypite - wstyd i hanba -
        1000 postow a nie umie skorzystac z wyszukiwarki!.

        Tak wiec wracajac do nie tak dalekiej przeszlosci -
        a jest o czym pisac bo bylo ciekawie:

        Ch. Sociando-Mallet '01 - monolityczne w aromacie - bardzo intensywny zielony zapach
        (krzaczaste par excellence:-), do tego fijolek, cedr, czarne oliwki, starlet
        dorzucila jeszcze rozgotowany seler???, bardzo ciemna barwa, taniczne i mocne na
        calej dlugosci - przypomina raczej skok Ahonena, dla Franzuza w zapachu inne niz
        wszystko do tej pory,

        Montagne Magique Ch. Lazaridi '00 - wino bardzo zmienne w aromacie, duzo
        bardziej podobajace sie starlet oraz Grekowi, przepiekne nuty tabaki,
        przeplatajace sie z biala herbata, przysmazanymi jezynami, dzika roza, mniejsza
        tanicznosc, bardziej jak Malysz wysoki poczatek pieknie przechodzacy w kwasowa
        koncowke - przez to wydawalo sie dluzsze mimo ze taniny bardziej miekkie i przyjemne

        Mi trudno bylo sie opowiedziec tak wiec 2,5 do 1,5 na rzecz Greka!

        Pozdrawiam
        star
        • hania55 Re: ostatnio wypite 22.02.05, 15:03
          sstar napisał:

          > ostatnio pije glownie ... syrop - jak kogos interesuje jaki to zapodam:-)
          >
          > w ramach dyskusji o slodkosciach (co prawda w innych watku ale zawsze) to
          bardz
          > o
          > slodki jest syrop z babki lancetowatej (jak widac jest tez o kobietach wiec
          > nadal pasuje - choc ciagle do innego watku)
          >

          Równie słodko będzie, jak sobie zrobisz syrop z cebuli zasypanej cukrem :-)
          • gagapisa Re: ostatnio wypite 23.02.05, 14:33
            Freisa d'Asti 2002 - nie polecam
            VN di Montebulciano Passiteo, Fassati 1999 - calkiem, calkiem, w zapachu
            mroczny las, troche sciolki i duzo jezyn, w smaku garbnikowe, za duzo deski jak
            na moj gust, powinno byc juz bardzij aksamitne, a nie jest.
          • Gość: senin Re: ostatnio wypite IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 26.02.05, 09:34
            > Równie słodko będzie, jak sobie zrobisz syrop z cebuli zasypanej cukrem :-)

            oj, haniu, widze, ze nawet sposoby na przeziebienia mamy podobne
      • maciej_mizerka Re: ostatnio wypite 26.02.05, 13:48
        Woodhorpe Sauvignon Blanc, Te MATA Estate, Hawkes Bay, 2004, New Zeland, to
        absolutny hit z ostatnio pitych bialych. Coz za kwasowosc. Wspaniale owoce
        cytrusowe (zwlaszcza grapefruit), ale i rowniez jalowiec, mieta. Wino
        fantastyczne.
        John sprowadzaj do Polski wiecej takich wspanialosci :-)
        pozdr
        • giorgio_primo Re: ostatnio wypite 26.02.05, 17:46
          maciej_mizerka napisał:

          > Woodhorpe Sauvignon Blanc, Te MATA Estate, Hawkes Bay, 2004, New Zeland, to
          > absolutny hit z ostatnio pitych bialych. Coz za kwasowosc. Wspaniale owoce
          > cytrusowe (zwlaszcza grapefruit), ale i rowniez jalowiec, mieta. Wino
          > fantastyczne.
          > John sprowadzaj do Polski wiecej takich wspanialosci :-)
          > pozdr

          Aboslutny hit! To fakt. Pokłady różnych owoców...

          Ale przed nim piliśmy moim zdaniem najlepsze w kategorii cena jakość w Polsce
          wino musujące robione metodą tradycyjną (szampańską): Trento DOC Rose Brut
          Metodo Classico NV (degorżowane 1996) od Ferrari. Dla mnie odkrycie. Dominujący
          zapach placka z kruszonką i słodkich owoców (smażonych?). Bardzo pełne w
          ustach...
        • sstar Re: ostatnio wypite 27.02.05, 15:04
          maciej_mizerka napisał:

          > Woodhorpe Sauvignon Blanc, Te MATA Estate, Hawkes Bay, 2004, New Zeland, to

          ile kosztuje? i kto je ma? john to chyba ten gosc z nowej zelandii co importuje
          wina - wine express bodajze?

          Pozdrawiam
          star

          PS. A u nas TESCO kroluje - czyli eiswein - co prawda nie ma tam takich fajnych
          chlopakow jak w Makro ale byla bardzo mila Pani, ktora razem ze mna starala sie
          znalezc wspomniane przez deo 2 butelki eisweina '02 z Pfalzu (0,375l) i to z
          sukcesem choc bylo baaaardzoooo rano; wino dosc lekkie jak na eiswein (czeski
          Sukal z jego bonus eventus pozostaje niedoscignietym wzorem) o aromacie liczi
          ex definitione, ciut miodu i rodzynek, bardzo ladnej kwasowosci - mozna samemu
          cala butelke wypic co tez radze deo zrobic:-)
      • Gość: star Re: ostatnio wypite IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.02.06, 09:14
        Grand Lartigue Saint Emilion 1995 - dalo rade;-) ale bez zachwytow, ciagle spory
        potencjal, choc aromatycznie czuc, ze nie najmlodsze (chyba osobno sie pisze jak
        nie najweselsze:-) smakowo mozna sie pomylic, szkoda, ze troche malo harmonijne

        pzdr
        star

        ps. to w ramach odswiezania starych watkow, oprocz tego proponuje aby dbac o
        jakis watek (ulubiony badz tez wlasny) co by nie spadl - ja tak robie z Shiraz ...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka