Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Magazyn WINO grudzień

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 13:34
    Grudniowy numer Magazynu został rozesłany do prenumeratorów i jest dostępny w
    sklepach - udało nam się wydrukować go nieco wcześniej niż zwykle, mamy
    nadzieję uczynić z tego regułę.

    Tematem numeru są zauważone w innym wątku nagrody Grand Prix Magazynu dla
    najlepszych win w kilku kategoriach (różowe, musujące, słodkie oraz białe i
    czerwone w przedziałach cenowych), a także dla debiutu, importera i człowieka
    roku. Wprowadziliśmy także specjalne naklejki z medalami, które mają ułatwić
    Wam znajdowanie nagrodzonych win na sklepowych półkach.

    Oprócz tego piszemy o: niemieckich rieslingach i pinot noir, sagrantino di
    montefalco, musujących winach z Trentino, Krecie, Zielonej Górze, szczepie
    cabernet sauvignon. W warsztatach kulinarnych spróbowaliśmy szampanów m.in. z
    kawiorem i bigosem. W Przewodniku Kupującego barbera i szampany brut oraz 100
    innych win, zwracamy uwagę na nowe Friuli, Chateauneuf i Portugalię. Wraca
    także - by popular demand - dział "Punkty widzenia", Marek Bieńczyk i WB
    rozmawiają o zawartości alkoholu w winie.

    Przy tej okazji dziękujemy naszym wiernym Czytelnikom za wsparcie i krytyczne
    uwagi, które bierzemy sobie do serca. W Nowym Roku będziemy dalej ulepszali
    nasz magazyn, mogę zapowiedzieć m.in. nowych autorów i rozszerzony dział
    kulinarny. Wśród planowanych tematów są wino a narty (temat numeru lutowego),
    Tokaj, Chianti i porto.

    Zachęcam do lektury i komentarzy na forum.
    WB
    Obserwuj wątek
      • rurale Re: Magazyn WINO grudzień 27.11.06, 13:41
        Szkoda mi tylko tematu wino a narty. Znów ten timing. Ferie zaczynają się pod
        koniec stycznia...

        pozdrawiam
      • sstar Re: Magazyn WINO grudzień 27.11.06, 17:15
        Gość portalu: Wojciech Bońkowski napisał(a):

        > Marek Bieńczyk i WB
        > rozmawiają o zawartości alkoholu w winie.

        magazynu jeszcze nie czytalem ale ciekawostka nt % (ok. 45E)
        perso.orange.fr/khalkhal-pamies/rase.htm
        pzdr
        star

        ps dodam ze podstawowe Kalys winifikowane jest humanitarnie - ok. 12.5%
        przyzwoite jak za ok. 4E
      • Gość: star plotki? IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl 13.12.06, 14:33
        nie to zebym byl ciekaw ale moze wiecie o jakiej enolozce z Toskanii
        moze co nieco wiedziec FX Pichler (patrz artykul MB)?

        pzdr
        star
        • Gość: Czytelnik Pytania do redaktorów Magazynu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 15:29
          1. Jak to możliwe, że ogólne Grand Prix zdobyły 3 wina z Włoch? Czyżby żadnych
          dobrych win już nie robiono w innych krajach?

          2. Po co dawać nagrody "złote" winom, których nie ma jak kupić, bo wogóle nie
          można się w żaden sposób skontaktować z firmą sprzedającą/importującą a w
          żadnych sklepach tych win nie ma? Prosiłem nawet w sklepie gdzi kupuje wina,
          żeby zamówili u importera i też żaden kontakt nie działa. Zupełna bzdura. Takie
          nagrody niczemu nie służą.

          3. Dlaczego w artykule o Ferrari piszący nie degustował win dojrzałych? Z
          artykułu wynika, że wino leżakuje w butelkach na osadzie niemal 10 lat a każdy
          kto choć parę razy pił tak robione szampany wie, że wtedy potrzebują one
          drugiego tyle w butelce bez osadu. Pite wcześniej są niewiele warte a nie ma
          problemu z kupieniem starszych roczników przecież.

          4. Dlaczego degustację szampanów ilustruje się zdjęciami reklamowymi firmy
          Screwpull obrobionymi w komputerze albo reklamowymi materiałami
          importerów/producenów? Czy nie dało się zrobić zdjęć pitych butelek? Wrażenie
          jest takie, że opisy są przepisane a autorzy butelek nawet nie widzieli.
      • rurale Re: Magazyn WINO grudzień 16.12.06, 21:17
        A propos przeglądu barów winnych w Warszawie. Byłem z kolegami z wojska (służyliśmy w łączności,
        bo nie wysocy jesteśmy) w C.K. Oboźna Wine Lounge (Oboźna 9). Uczucia mam mieszane.
        Wino. Autorski, oryginalny wybór. Fajnie, bo właściciel sam importując, dywersyfikuje i czyni tym
        samym nasz rynek bardziej kolorowym. Piliśmy proste etykiety. Najpierw gruve z Weinviertel od Erwina
        Pollera, potem rieslinga z winnicy Wimmer-Czerny z Donauland. Viktor Siegl i Rudolf Steruer autorzy
        przewodnika po austriackich butelkach, który mam, mają o nich dobre zdanie. Porządne wina. Dobre
        do gadania, koszarowego dowcipu i wspomnień ze strzelnicy. Tyle, że jednak drogo. Wewnętrzny
        sprzeciw budzą ceny. Tam 5-8 euro, tu 50-80 złotych. Trochę za dużo jak za podstawowe wina.
        Jedzenie. Zamówiliśmy ravioli z serem. Nie przepadam za estetyką minimalizmu. Wielki talerz, pięć
        klusek i pył pieprzu. W ravioli zabrakło ravioli, to znaczy farszu. Kelner z rozbrajającą szczerością
        przyznał, że maszynę do ravioli mają dopiero od kilku dni i właśnie prowadzą testy. Szkoda że my
        posłużyliśmy za mięso armatnie :) Wolimy jednak klimat pierwszej częsci C.K. Dezerterów.
        Obsługa. Bardzo sympatyczna. Kiedy tzw. menedżer lokalu dowiedział się, że brzuchy po ravioli
        (podobnie jak ravioli) mamy puste przyniósł deskę serów, górę świerzego chleba i oliwę, na koszt firmy.
        To zawsze działa. Miłe. Właściciel postawił też gratis po kieliszku czerwonego, czegoś bardzo
        beczkowego, waniliowego, gęstego. Czego nie wiem. Kelner stwierdził, że pracuje dopiero od kilku dni,
        kuje na blachę nazwy win, ale biedak nie zdążył jeszcze wszystkiego zapamiętać. Pewnie wielu takie
        historie wkurzają do białości, ale mi wydają się urokliwe. Przyznać się do własnej słabości. To rzadkie.
        Smutne jest w tym wszystkim to, że oprócz trzech facetów w randze starszego szeregowca i jakiejś
        przypadkowej pary, w ciągu kilku godzin wieczornego, piątkowego prime time do lokalu nie przyszedł
        nikt.

        pozdrawiam i życzę jednak powodzenia

        PS. Wbrew temu co napisali w MW najdroższe etykiety nie kosztują 90 złotych, ale 300. Zgadnijcie od
        kogo?
        • Gość: star Re: Magazyn WINO grudzień IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl 03.01.07, 17:49
          > PS. Wbrew temu co napisali w MW najdroższe etykiety nie kosztują 90 złotych, al
          > e 300. Zgadnijcie od kogo?

          nie czekaj dluzej, mozesz juz napisac:-)

          pzdr
          star

          ps. blue-wine na pewno oddam i to jeszcze w tym roku;-)
          • rurale Re: Magazyn WINO grudzień 03.01.07, 20:29
            Zapytałem, ale nie oczekiwałem przecież odpowiedzi :) Najdroższe etykiety pochodzą oczywiście od
            niejakiego Franciszka Ksawerego P. Takie tam, mało atrakcyjne, nudne wina :)

            pozdrawiam

            PS. Co do zwrotu pism ulotnych, trzymam za słowo.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka