Witam jestem macocha 12 letniej dziewczynki, zwiazalam sie z jej tata i razem
w trojke pomalenku budujemy nowa rodzine. Mam pytanie... czy sa wsrod was
dzieci, ktore wychowaly sie bez mamy, ktore po rozwodzie zostaly z tata choc
mama jest osoba zdrowa. Mama jednak nei waalczyla nie starala sie. Nie mozna
powiedziec ze mama nie utrzymuje kontaktu z corka. Na stale przebywa poza
granica, dzwoni co tydzien placi alimenty wiec jakos jej obecnosc jest
widoczna choc to troszke malo. (ale to wg mnie) Teraz dziecku szykuje sie
wpsolny miesiac u z mama- wiec mama jest tylko gdzies daleko. Nie ma zlosci,
neinawisci- jest w miare spokojnie. Ale co kierowalo ta kobieta ze poprostu
zamkenla drzwi zostawila dziecko i meza i nie wrocila. Czasem chcialbym byc w
glwie mojej pasierbicy i przez chwiel poczuc co ona czuje. Mamy ze soba
bardzo dobry kontakt wrecz jest sielankowo. Moze byloby mi latwiej i jej,
nie wiem, a moze to poprostu ciekawosc.
Chialbym poznac opinie dzieci wychowanych przez tatusiow.
Pozdrawiam