Dodaj do ulubionych

bez mamy...

27.06.06, 10:35
Witam jestem macocha 12 letniej dziewczynki, zwiazalam sie z jej tata i razem
w trojke pomalenku budujemy nowa rodzine. Mam pytanie... czy sa wsrod was
dzieci, ktore wychowaly sie bez mamy, ktore po rozwodzie zostaly z tata choc
mama jest osoba zdrowa. Mama jednak nei waalczyla nie starala sie. Nie mozna
powiedziec ze mama nie utrzymuje kontaktu z corka. Na stale przebywa poza
granica, dzwoni co tydzien placi alimenty wiec jakos jej obecnosc jest
widoczna choc to troszke malo. (ale to wg mnie) Teraz dziecku szykuje sie
wpsolny miesiac u z mama- wiec mama jest tylko gdzies daleko. Nie ma zlosci,
neinawisci- jest w miare spokojnie. Ale co kierowalo ta kobieta ze poprostu
zamkenla drzwi zostawila dziecko i meza i nie wrocila. Czasem chcialbym byc w
glwie mojej pasierbicy i przez chwiel poczuc co ona czuje. Mamy ze soba
bardzo dobry kontakt wrecz jest sielankowo. Moze byloby mi latwiej i jej,
nie wiem, a moze to poprostu ciekawosc.
Chialbym poznac opinie dzieci wychowanych przez tatusiow.
Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • kklamerka :) 27.06.06, 11:45
      Ja, jeśli Ty dajesz jej poczucie bezpieczeństwa i dobrze się między Wami układa, chcesz znać jej myśli i być częścią jej życia - to naprawdę jest dobrze.
      Nie martw się, podejrzewam, że dobrze sprawdzasz się w roli Matki.


      :XXX
    • ja772 Re: bez mamy... 27.06.06, 12:57
      nie nazwalbym mojej roli rola matki bo taka juz masmile relacje sa bardziej
      siostrzane.smile
      • gosza26 Re: bez mamy... 28.06.06, 11:00
        No ja mam to w podwójnym wydaniu, tzn. mąż wychowywał się bez matki(zmarła kiedy miał 12 lat), syn, którego wychowywał (a teraz wychowujemy razem),a którego zostawiła jego żona a matka chłopca. U nas relacje moje z synem zupełnie sa inne niż u Was, bo i inne były(są) realcje z jego matką.

        Jesteśmy razem 6 lat, przezyliśmy dużo trudnych momentów(matka chłopca nie mogła się zdecydować, czy ma 2 domy, czy jeden, za które dzieci jest odpowiedzialna-jeśli można użyć takiego słowa w tym przypadku; wyrządziła wiele krzywd.
        Nie wiem jak to się na nim odbije. Wymgamy od niego tak samo jak od innych, chciaz przezycia ma takie za sobą(w tej chwili ma 16 lat),że niejeden dorosły dawno by się poddał.
        W tej sytuacji stałam się mamą dla niego.A ponieważ powli nabrał moich cech charatekru(głownie wad) to czasami bywa różnie, ale nigdy nie okazał mi braku szczacunku i miłości.
        Ponieważ przed nami trochę uregulowań prawnych(więc kontaty z psychologiem będą)byc może dowiemy się jakie to w nim zostawiło ślady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka