sikoramaku
25.09.07, 00:21
witam, mieszkam na cichym załku. przez przypadek zerknąłem wczoraj
na forum i mnie poraziło...
nie przeczę, że rzeczywiście dużo tu wątków o moim osiedlu i czasem
sa upierdliwe i banalne. ale czy nie to chodzi na forach?
porażaja mnie przypadkowi "goście" którzy krytykują mieszkańców
osiedla (czyli pośrednio mnie również)...skoro przeszkadzaja wam
wątki o CZ - po co je tak dokladnie czytacie?...po to jest forum,
żebyście mogli wybrać...czy nie jest większym kretynizmem pisanie 80
postów o panewce wału korbowego?...uważam, że jest, ale o tym nie
czytam. i nie zabieram fanom panewek prawa do pisania o tych
panewkach.
jedyne co mi przychodzi do głowy to przemawiajaca przez was
zazdrość. osiedle udało sie jak rzadko komu. i nie chodzi o to, że
chodzimy dumni z głowa w chmurach - CZ to w końcu nie nasza zasługa -
trafiło sie nam fajne osiedle i już. ale ludzie...pokory więcej...i
rozumu. jeśli będę uważał, że w sedesie w moim kiblu woda spływa za
wolno i zechcę o tym założyć wątek, niech nie odzywaja się ludzie,
którzy nie maja co zrobić z wieczorem i chcą w tym czasie obrażać
innych , którym woda w kiblu płynie równie wolno. może my chcemy o
tej wodzie pogadac...?
ktoś napisał, że na CZ mieszkaja buraki...to budzi tylko uśmiech.
jestem burakiem i mieszkam na CZ. i przyznam się , że mieszka mi się
tu fantastycznie...pozdrawiam sąsiadów i tych którzy biora mnie za
buraka.