Gość: Robert M.
IP: *.cust.tele2.pl
01.08.09, 11:29
Witam serdecznie.
Stoje wlasnie przed jednym z najwiekszych delematow mojego zycia.. A
mianowicie podpisania cyrografu na 30 lat, najpiekniejszych lat:(, w celu
kupna mieszkania. Mam przy tej okazji pytanie do was, ktorzy juz macie to
"cudowne" i znamiennne w skutkach wydarzenie za soba. Jak radziliscie sobie z
negocjacjami cen mieszkan? Ile udalo wam sie wynegocjowac i u jakiego
dewelopera? Nie pytam o techniki negocjacji. Wiem, ze do kazdego przypadku
nalezy sie przygotowac indywidulanie. Zalezy mi jedynie na orientacyjnej
ocenie pola manewru jaki jest mozliwy przy negocjacjach. Bardzo dziekuje, za
kazda odpowiedz, bedzie mi bardzo pomocna:).
POzdrawiam
R.