Dodaj do ulubionych

nurkowanie z Asiandivers - NIE polecamy

23.02.10, 22:19
Witamy,

Będąc bardzo zawiedzionymi po naszych wakacjach na Borneo z firmą
Asiandivers, i jej szefem, panem Piotrem Babiakiem, chcielibyśmy
podzielić się naszymi zastrzeżeniami.

Adres strony firmy: www.nurkowanie.info.pl/

Wyjazd trwał 3 tygodnie we wrześniu 2009. Wakacje kosztowały nas
prawie 14.000 złotych od osoby (z przelotem) (28.000 złotych za
jedno małżeństwo), natomiast cała nasza grupa znajomych liczyła 14
osób. 14.000 złotych wyniósł koszt całkowity z dodatkowymi
wydatkami, np. na jedzenie na miejscu, które nie były wliczone w
cenę wycieczki, ale też pan Piotr nie wykazywał praktycznie żadnej
inicjatywy w ich aprowizacji. To, czego doświadczyliśmy na Borneo
miało się nijak do ceny i szumnych zapowiedzi. (nadmieniamy, że nie
mamy nic przeciwko podróżowaniu w warunkach spartańskich, ale jeśli
wydajemy tyle pieniędzy to oczekiwania są też inne.). Za imprezę w
warunkach mocno studenckich zdecydowanie przepłaciliśmy. Co innego,
gdyby standard oferowanych usług był nieco wyższy.

Do rzeczy więc z naszym narzekaniem:

w skali 1-6 oceniamy ich za dwie części:

- nurkowanie na Borneo - 3, było trochę niedociągnięć
- zwiedzanie Borneo - 1, totalna klapa.

A teraz po kolei:

1. Warunki pobytowe czy też opłaty które uiszczaliśmy na miesjcu
były niezgodne z umową, którą zawarliśmy przed wyjazdem
2. Jako przewodnik po Sipadanie pan Piotr nie sprawdził się wcale,
szczegóły poniżej.
3. Przy takich kosztach wycieczki, nie spodziewaliśmy się, że np. w
Sempornie otrzymamy pokoje bez okien. Na śniadanie otrzymaliśmy dzem
i konserwy rybne w schronisku studenckim. Hostel bardzo niskiej
kategorii, chociaż z umowy wynikało, że hotel miał być
trzygwiazdkowy. Wrażenie więc mieliśmy takie, że nocleg i posiłki
stanowiły ułamek tego,
co pan Piotr od nas zainkasował.
4. Aby wspiąć się na górę Kota Kinabalu, trzeba mieć uprzednio
zrobione rezerwacje na wejście do parku. Asiandivers zarezerwowało
wejście dla połowy grupy, czekaliśmy kilka godzin na rozwiązanie
sprawy, a pozytywne rozwiązanie (czyli wejście przez całą grupę) nie
było oczywiste od początku (na szczęście się to jakoś na miejscu
udało załatwić po kilku godzinach z obsługą parku). Wniosek - sami
możecie sobie państwo wysnuć, my uważamy, że byliśmy pierwszą grupą
wycieczkową tej firmy i że na nas ad hoc testowano organizowanie
wypraw. Nie za to płaciliśmy!
5. Na Kota Kinabalu w schronisku nie było ogrzewania - pan Piotr nie
raczył nas o tym poinformować, choć zapewniał nas, że wszystkim się
zajmie. W takiej sytuacji, nikt z grupy nie wziął np. śpiworów, a
nocą realna temperatura w pokojach wynosiła około 8-10 stopni
Celsjusza.
6. W parku Kota Kinabalu musieliśmy uiszczać dodatkowe opłaty, które
miały być wliczone w cenę wycieczki, np. transport do tegoż parku z
miejscowości, w której mieszkaliśmy poprzednio.
7. W Mulu (dla niewtajemniczonych - największe jaskinie świata,
zamieszkane przez miliony nietoperzy, oraz dżungla do zwiedzania
pieszo) pan Piotr nie miał zielonego pojęcia o niczym, choć był tam
z nami w charakterze przewodnika. Na pytania o dżunglę, czy też o
nietoperze, odpowiadał nam "ja się na tym nie znam, zna się moja
żona". Rzecz jasna, z żoną pana Piotra tam nie byliśmy. W ogóle, jak
już byliśmy w Mulu, w ogóle chciał pominąć zwiedzanie jaskiń,
uważając je za niewarte uwagi. Pojechaliśmy tam na własne żądanie.
Wniosek - zupełny brak wiedzy o tym, co zwiedzaliśmy - a jako
przewodnik nam pan Piotr nie pomógł wcale.
8. Lecieliśmy z Europy przez Kuala Lumpur - w umowie był nocleg w
Kuala Lumpur, za który oczywiście zapłaciliśmy. Natomiast koniec
końców pan Piotr tak zorganizował przeloty, że w Kuala Lumpur
mieliśmy szybką przesiadkę, bez noclegu. Za który wczesniej
zapłaciliśmy. Bez komentarza...

Takich pierdółek było więcej, reszta była mniejsza, ale też
uciążliwa.

Sumując, jesteśmy bardzo rozczarowani tym, co nam zaoferowano.
Miejsca, które zwiedziliśmy, były piękne, ale to, jak nas obsłużono,
zostawiało bardzo dużo do życzenia.

a teraz cytaty ze strony Asiandivers
www.nurkowanie.info.pl/ ,które w nas wzbudzają uśmiech
politowania, i z którymi W DUŻEJ WIĘKSZOŚCI SIĘ NIE ZGADZAMY :

"Nie jest drogo, za to dobrze. Mieszkamy w Azji; organizując wyprawę
korzystamy z osobistych kontaktów i znajomości. Dzięki temu możemy
zaoferować najciekawszy program wyjazdu w bardzo atrakcyjnej cenie.
Nasze koszty własne są niskie, a zarobek na wyprawach pochodzi w
większości z rabatów, które dostajemy. Organizując wyjazd bez nas,
najprawdopodobniej nie będzie on tańszy. Z nami możesz skorzystać z
przechowywania bagażu nurkowego na czas wypraw do dżungli w
sprawdzonych miejscach, uzyskasz dobrą obsługę lokalnych
przewodników, których nauczyliśmy mówić "dzień dobry" i którzy z
widoczną radością i chęcią obsługują nasze grupy i nie czujesz się
bezpiecznie. "

"Odpowiadamy za nasz program. Kiedyś kupowaliśmy wycieczki na nasze
nurkowe wakacje. Wiele elementów nam się nie podobało. Podejmując
decyzje o prowadzeniu właśnie takiego biznesu, postanowiliśmy
zaprojektować nasze oferty tak jak sami chcielibyśmy być
obsługiwani. Nie zawsze wszystko się nam udaje, taka już jest branża
turystyczna, ale jako jedni z nielicznych organizatorów nigdy nie
byliśmy w sytuacji w której uważalibyśmy, że jest okej a nasi
klienci wręcz przeciwnie. Umiemy rozwiązywać problemy. "

"Pamiętamy niejeden wyjazd, gdzie organizacja pozostawała wiele do
życzenia. Postanowiliśmy wówczas, że jeśli zajmiemy się kiedyś
turystyką będziemy tak organizować wakacje, tak jak chcielibyśmy by
były organizowane dla nas. Dziś traktujemy to motto jako jedyną
misję naszej działalności"

pozdrawiamy,

Jola i Maciek S., Brodnica
Obserwuj wątek
    • Gość: olek Re: nurkowanie z Asiandivers - NIE polecamy IP: 221.133.47.* 24.02.10, 06:13
      wlasnie wracam z poludnia Tajlandii, m.in z Phuket.
      Widze ze centrum nurkowe juz wystarczajaco przyjelo zwyczaje
      panujace na Phuket: czyli drozyzna a jakos uslug nieporownywalnie
      gorsza anizeli w innych czesciach Tajlandii.

      Super ze piszesz o tym na tym forum
    • Gość: karola Re: nurkowanie z Asiandivers - MY polecamy!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.07.10, 21:30
      Jakieś dziwne brednie wypisujecie. Nie moge ustosunkować się do
      konkretnych zarzutów, ale ... myślę że problem tkwi gdzieś
      indziej... nie wiem jakie pojęcie o Azji mieliście wybierając się
      tam, ale nasze wyjazdy z Asiandivers są w 100% realizowane zgodnie z
      życzeniem. Czasem oczywiście są wymuszone zmiany planów przez
      okoliczności azjatyckiej przyrody i ludzi, ale to akurat podróżnicy
      po Azji wiedzą doskonale z czego to wynika...od kilku lat korzystamy
      z ich usług, Malezja, Indonezja, Tajlandia i zamierzamy nadal to
      kontynuować. Ja polecam Asiandivers z czystym sumienem...Jeśli
      chodzi o ceny, no cóż...zerknijcie na diveaway i 5*hotele, może tego
      szukacie, tylko troszkę drożej to Was wyniesie? jak nie to zawsze
      pozostaje Egipt - blisko, tanio, kolorowo i na hurrra do arabskiego
      basenu! ;) Azja nie dla każdego...
      • Gość: Maciek Re: nurkowanie z Asiandivers - MY polecamy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 01:06
        Witam, niestety nie mogąc się zalogować, zostanę pod nickiem "Czytelnik". W każdym razie, odpowiadam ponieważ byłem autorem pierwszego posta w którym się skarżyłem na usługi Asiandivers.

        Sprawa jest prosta - za prawie 30 tys. złotych (z przelotem), które kosztowały wakacje dla 2 osób, oczekuję lepszego poziomu choćby hoteli i merytorycznego przygotowania ze strony przewodników/organizatorów. To co mieliśmy na wakacjach w zupełności nie przekreśla tego, że mieliśmy fajne wakacje. Ale cena, jaką za nie zażyczyło centrum Asiandivers była o wiele za wysoka w stosunku do tego, co dostaliśmy. Nie mam nic przeciwko spartańskim warunkom, ale jeśli zapłaciłem za te wakacje bardzo dużo, to oczekiwałem lepszego standardu. Proste, bo z doświadczenia wiem, jakie są w Azji rzeczywiste ceny usług, które oferowało (bądź w których pośredniczyło) nam Asiandivers.

        pozdrawiam z hurra w egipskim basenie!
        Maciek
        • Gość: sharky Nie polecam polskie centrum nurkowe Phuket IP: *.multi-play.net.pl 09.09.11, 14:14
          Ja nurkuje od 6 lat, glownie z ludzmi z Warszawy, jeszcze ze studiow na Polibudzie i niestety tez slyszalem ze bywa z wycieczkami u nich roznie i to z klubow we Wroclawiu i Warszawie. Dla mnie kwestie bezpieczenstwa sa jednak najwazniejsze, poza tym mam tak malo dni urlopu kiedy moge pojechac nad wode, a zwlaszcza jak siedaleko od niej mieszka :-) ze napewno nie zaryzykuje wyjazdu za ich posrednictwem po tym, co slyszalem. To sa wolne dni, to sa duze pieniadze i przede wszystkim moje zdrowie. Wspolczuje zawalonego urlopu i dzieki za opinie, bo sam sie wlasnie wybieram albo do Azji albo do Australii.
      • joncza Re: nurkowanie z Asiandivers - MY polecamy!!! 21.09.11, 08:33
        No ja jakies pojecie o Azji juz mam, czy tez lepiej, wlasnie tego pojecia nabywam i za cene podawana przez p.Styczynskich to przy warunkach azjatyckich powinni egzekwowac zadeklarowane atrakcje i uczciwą obsluge. A tego nie dostali o czym pisza. Nie ladnie. Mysle, ze to jest cos nienormalnego, ze sie ludzi, ktorzy punkt po punkcie, rzetelnie pokazuja nieuczicwe dzialanie firmy zprobuje zaszczuc, podaje ich dane osobowe publicznie itp. Oni podajac te informacje przestrzegaja innych przed podobnym "rozczarowaniem", czytaj strata powaznych pieniedzy. Tyle kasy piechota nie chodzi.
    • Gość: Asiandivers Oszczerstwa dr Tomasza Stuczyńskiego z Brodnicy IP: 58.147.60.* 27.12.10, 03:26
      Jest mi bardzo przykro czytając tego posta gdyż zawsze dokładam starań aby uczestnicy moich grup byli zadowoleni. Organizowałem wyjazdy na Borneo wielokrotnie i nigdy nie przeżyłem czegoś takiego. Pan lekarz ginekolog Tomasz Stuczyński i jego żona lekarz okulista Jolanta Stuczyńska szanowani obywatele miasta powiatowego Brodnica powodowani niskimi pobudkami wylali publicznie rzekę jadu, zawierającą w większości kłamstwa i półprawdy. Nie wspomnieli o żadnych pozytywach wyjazdu ani jakichkolwiek elementach mojej dobrej pracy. Nie napisali także o niezapomnianych klimatach tego wyjazdu. Dla mnie, jako prowadzącego ten wyjazd pozostały w pamięci między innymi wspomnienia pijaństwa, wyzywania córki przez ojca od ostatnich k…., rękoczynów pomiędzy jej narzeczonym a innym uczestnikiem tej grupy, interwencji pracowników pubu i centrum nurkowego zapobiegających mordobiciu zwaśnionych adoratorów, czy nocnych poszukiwań prostytutek w Kota Kinabalu – trochę wstydu. Z mojej pozycji nie pozostaje mi jednak nic innego, jak ustosunkować się odpowiedzią co do szczegółów wyjazdu grupy znajomych Państwa Stuczyńskich przytoczonych w pierwotnym poście, gdyż mieszkam ponad 10 tys km od Polski. W każdym innym wypadku spotkalibyśmy się w sądzie w sprawie o pomówienie i szkalowanie mojego dobrego imienia.

      Dlaczego piszecie Państwo oszczerstwa i informacje mijacie się z prawdą szkalujące nasze nazwisko i nazwę firmy, nie mając jednocześnie dość cywilnej odwagi by podpisać się własnym nazwiskiem? Internet jest wprawdzie bezwzględnym narzędziem, można anonimowo opluwać organizatora, aczkolwiek dla wielu forumowiczów pozostaje kwestia uczciwości i moralności. Nie macie żadnych dowodów na poparcie tego co piszecie. Ja mam za to faktury, dowody wpłat, korespondencję mailową z ustaleniami a także wciąż dostępny opis programu, na bazie którego powstała po modyfikacjach oferta dla waszej grupy – proszę zobaczyć link jest aktywny

      Problem zaczął się od organizacji tego wyjazdu. Wyjazd był organizowany przez kolegę państwa Stuczyńskich – Krzysztofa D. który zamówił w mojej firmie standardowy pakiet zawierający Sipadan i trekking na szczyty Gunung Mulu tak jak w powyższym linku. Pakiet kosztował 1900 USD bez przelotów, a grupa otrzymała 12% rabatu, który ostatecznie został zamieniony przez zamawiającego na dwa miejsca gratis na wyjeździe. Zamawiający, Krzyszotof poprosił nas następnie o modyfikację programu wyjazdu, o dodanie kilkudniowego wyjścia na Mt Kinabalu oraz związanych z tym noclegów bez zwiększania ceny wyjazdu. Na podstawie oczekiwań klienta uzgodniliśmy, że grupa zaakceptuje standard studencki pobytu gdyż utrzymanie ceny jest priorytetem. Ponieważ zmieniała się ilość uczestników wyjazdu, uzgodniliśmy wspólnie z Krzysztofem aby wyłączyć koszty, które są zależne od ilości uczestników takie jak transfery i żywność na czas trekkingu i złożyć się wspólnie na miejscu. Ja przedstawiłem pisemnie zestawienie kosztów dodatkowych, które na miejscu nie zostały przekroczone. Wszystkie swoje koszty ponosiłem sam.

      Wydaje się, że problem powstał w skutek braku komunikacji pomiędzy organizatorem, a grupą znajomych będących uczestnikami. Większość grupy nie znała szczegółów ani celów wyjazdu, większość osób nie skontaktowała się ze mną przed wyjazdem, ani nie podała adresów mailowych. Część osób posiadała program w pierwotnej wersji, który był na życzenie Krzysztofa kilkukrotnie modyfikowany, w zakresie elementów programu i zawartych w cenie elementów (program był rozszerzany a cena niezmieniana kosztem wykluczenia niektórych elementów). Jedna Pani, jak dowiedziałem się na miejscu planowała jechać na ten wyjazd w szpilkach i z walizką na kółkach. Chyba nikt z grupy nie wyszedł wcześniej na wysokości przekraczające 3000 tys metrów a planowane było zdobycie Mt Kinabalu na ponad 4000m w trudnych warunkach i klimacie, a czasami niskiej temperaturze. Pani Jolanta Stuczyńska była osobą nienurkującą i nieuczestniczącą ani w wyjściu na Mt Kinabalu ani w trekking na szczyty Mulu – rozumiem jej frustracje, gdyż wyjazd przygotowany był dla spełnienia zupełnie innych oczekiwań i niewątpliwie nie był dla niej atrakcyjny a kosztował podobnie. Nie jest to jednak winą prowadzącego wyjazd.

      Teraz konkrety. Wyjazd kosztował 1900 usd – 12% czyli ok 5000 zł od osoby. Moim zdaniem nie jest to cena abstrakcyjnie wysoką za 4 dni nurkowe na Sipadanie i dwutygodniowy program zawierający noclegi, a w połowie wyjazdu również pełne wyżywienie (nawet jeśli to było w studenckim standardzie). Oczywiście gdzieś w tej cenie musiałem zadbać o pokrycie swoich siedmiu przelotów, zakwaterowania, transferów a także o zarobek. Koszty dodatkowe (czyli te o których Tomasz Stuczyński pisze, że za wszystko trzeba było dopłacać) zamknęły się w 130usd od osoby i były zgodne z naszym wcześniejszym zestawieniem przekazanym Krzysztofowi. Przeloty były wyłączone z oferty i kupowane przez część grupy samodzielnie, część za naszym pośrednictwem lub bezpośrednio u agentów lotniczych w Warszawie i Londynie, ale jak rozumiem to nie one stanowią problem a tylko mają na celu dać forumowiczom fałszywe wrażenie moich nieuzasadnionych wysokich zarobków. Niestety nie mam wpływu na ceny biletów lotniczych, a sposób podania ceny programu przez pana Stuczyńskiego - niezgodnie z naszą ofertą nie jest ani obiektywny ani uczciwy.

      Państwo Stuczyńscy nie mieszkali w pokoju bez okien, problem dotyczył innej pary, która po zgłoszeniu mi tego faktu, natychmiast dostała propozycję zmiany pokoju, lecz z niej nie skorzystała, gdyż nie chciało im się przenosić. W muzułmańskich krajach istnieje wielki post zwany Ramadanem, niestety byliśmy w jego czasie na Borneo i to prawda, że zadbałem wyłącznie o tosty, drzem, ryby, konserwy, owoce, i jakieś drobiazgi gdyż nic lepszego nie udało się w te dni i w tym miejscu zorganizować – wszystkie restauracje były zamknięte do zmroku, a hotel nie serwował za dnia niczego poza suchymi tostami i kawą. Grupa otrzymała 10 wejściówek na Mt Kinabalu. Ja oddałem “swoje miejsce” gdyż ostatecznie było więcej chętnych niż miejsc. Trudno mi cokolwiek poradzić na fakt, że grupa nie potrafiła uzgodnić ilości osób wchodzących z voucherem gdzie jest napisane “Number of adults - 10” . Mogę przesłać kopię tej rezerwacji na życzenie, mam ją do dziś. Ważniejsze jest chyba to że grupa dopłaciła o ile pamiętam 1000 usd za wejście bez jakiegokolwiek zgłoszenia mi problemu. Ja otrzymując reklamację post factum, po prostu zwróciłem im pieniądze, pomimo że w kalkulacji ująłem niższą kwotę - czyż nie tak było panie Tomaszu? W programie były 2 jaskinie, nie jest prawdą jakoby miały być pominięte. Inne dwie jaskinie można było oglądać i opłacać opcjonalnie. Niestety nie jestem botanikiem i nie potrafię odpowiadać na pytania zadawane przez panią Stuczyńską “a co to jest za roślina” – prowadzę centrum nurkowe, oraz organizuje trekkingi po dżungli - taki program miałem zamówiony i taki zrealizowałem. Mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś na nurkowisku osobiście i będziemy mieli okazje wyjaśnić sobie po męsku szczegóły realizacji tego wyjazdu.

      Rozumiem niezadowolenie z wakacji na drugim końcu świata, które jeśli nie spełniają oczekiwań są po prostu nieudanymi wakacjami, bezsensownym wydatkiem i stratą nie mniej cennego urlopu. Uważam, że moim zasadniczym błędem była zgoda na niejasne określenie przed uczestnikami kto jest kto jest organizatorem tego wyjazdu i kto odpowiada za kontakty z klientami i ewentualne rozwiązywanie problemów. W ostatecznym rozrachunku to Krzysztof odniósł w czasie tego wyjazdu korzyści majątkowe, będąc z mojego punktu widzenia osobą odpowiedzialną za to jak wyglądał program. Proszony przeze mnie o ustosunkowanie się do powstałych problemów a także do tego posta nabrał wody w usta. Na pewno nie zgodz
      • Gość: portalu Asiandivers IP: *.183.236.171.dsl.dynamic.eranet.pl 27.12.10, 08:50
        to nurkowanie.info nie jest organizatorem turystyki w Polsce, tylko firmą z Tajlandii, z którą można zawrzeć umowę cywilną i latać do sądu w Tajlandii jakby co?
        • maplawczerwonym2 [...] 30.08.11, 22:16
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • Gość: ciacho Re: Odradzam Asiandivers IP: *.ntlworld.ie 18.09.11, 14:32
            heja.a mozesz napisac cos wiecej.bylo by to baedzo pomocne.
            dzieki.
            • kokkkoszka Re: Odradzam Asiandivers 19.09.11, 10:36
              Ja tam nawet nie chce wiedziec, co oni robili w Polsce, mnie tylko interesuje, co robia jako firma nurkowa i opiekunowie wycieczek, a co robia - polecam watek Joli i Macka o ich wycieczce, oraz ponizsze. To nawet nie jest miejsce, w ktorym takie dyskusje powinnismy podejmowac, na priva jak najbardziej, rozmawiajcie do woli. nie zrozum mnie zle, wg mnie to dobrze informowac sie o nieuczciwych biznesach, ale to chyba nie najlepsze miejsce.

              Przeczytaj o wycieczce na Borneo, jak pogrzebiesz na necie to tez inni ludzie na tym pisali na forum nurkowym, niejaka Kasia wspominala, ze tez zna ludzi z tej wycieczki i ze potwierdza, ze to wszystko prawda. Wujek google zawsze sluzy pomoca ;-)

              Acha, osoby, ktore jezdza na praktyki do centrow nurkowych tez ich nie polecaja, ponoc kiedys jeszcze placili, teraz juz nie, poszukasz, to znajdziesz na forach, polecam lekture :-)
      • Gość: Katarzyna Stuczyńs Re: Oszczerstwa dr Tomasza Stuczyńskiego z Brodni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 14:52
        Witam serdecznie.
        Natrafiłam przez przypadek na niewątpliwie ciekawą dyskusję na wielu forach internetowych
        ( dla przykładu przytaczam jedno z nich, tak by osoby zainteresowane mogły się zorientować o co chodzi).

        forum.gazeta.pl/forum/w,19,107765051,107765051,nurkowanie_z_Asiandivers_NIE_polecamy.html
        Postanowiłam do Państwa napisać, gdyż z w/w wymiany zdań wynika, iż ja, w postaci mojej skromnej osoby, byłam na TYM wyjeździe,
        i wraz z moim narzeczonym nieprzyzwoicie się zachowywaliśmy.
        Czuje się conajmniej urażona, gdyż z tego co mi wiadomo, w tym okresie byłam w Warszawie, studiując spokojnie na mojej uczelni, a nie bawiąc się na zagranicznym wyjeździe.
        Jednocześnie, muszę zaznaczyć, iż nie było tam również mojego narzeczonego (ściślej ujmując - jeszcze się nie zaręczyliśmy).
        Odnosząc się dalej do tej wypowiedzi, kolejną nieprawidłowością jest to, iż moja mama jest osobą NURKUJĄCĄ i podwodnymi przygodami na Sipadanie była zachwycona.
        Poza tym, całe życie spędziłam w przeświadczeniu, iż mój ojciec ma na imię MACIEJ, wieć jestem conajmniej zaskoczona, dowiadując się po tylu latach, iż jego imię to TOMASZ...
        Idąc dalej.... co do wspinaczki na Mt Kinabalu, moja mama oczywiście nie brała z nim udziału (takie było załozenie od początku - wraz z 4 innymi osobami), jednak mój ojciec (Maciej - nie Tomasz) jako jeden z dwóch osób
        zdobył ten szczyt bez żadnych problemów.
        Jestem bardzo zniesmaczona tym,iż taka firma jak Państwa, tak publicznie wykłasza NIEPRAWDZIWE opinie. W całej tej sytuacji, również ja czuję się poszkodowana, chociaż nawet mnie nie było na tym wyjeździe.
        Gdyby ktoś postronny, kto zna moją rodzinę, przeczytał te oszczerstwa, mógłby wywnioskować, iże JA jestem osobą wręcz NIENORMALNĄ, skoro:
        cytuję:
        "pozostały w pamięci między innymi wspomnienia pijaństwa, wyzywania córki przez ojca od ostatnich k….,
        rękoczynów pomiędzy jej narzeczonym a innym uczestnikiem tej grupy,
        interwencji pracowników pubu i centrum nurkowego zapobiegających mordobiciu zwaśnionych adoratorów,...".

        I choć nigdy nie byłam na BORNEO, i choć jestem osobą nurkującą, i choć nie miałam doczynienia z WASZĄ FIRMĄ jestem w 100% pewna, iż nigdy nikomu WAS nie polecę.
        Bo z całej tej WASZEJ historii, dowiedziałam się tylu rzeczy o sobie, ilu przez 23 lata mojego życia nie byłam w stanie odkryć.

        pozdrawiam serdecznie.

        Katarzyna Stuczyńska
        • Gość: nurol Re: Oszczerstwa dr Tomasza Stuczyńskiego z Brodni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.11, 15:16
          W Poznaniu chcialem wykupic w Asian pakiet na turnus wrzesien - pazdziernik, odradzono mi. Posrednik powiedzial wprost, ze byly problemy z turystami na Borneo i slyszal od kilku osob, ktore braly udzial w wyjezdzie o skandalicznym zachowaniu przewodnika oraz o tym, ze proby reklamacji wyjazdu spelzly na niczym. Dlatego tez powiedzial, ze nie bedzie bral odpowiedzialnosci za wycieczki z tym centrum i ich nie sprzedaje.

          tylko tyle jesli mozna wyrazic swoja opinie.
        • Gość: lelek Re: Oszczerstwa dr Tomasza Stuczyńskiego z Brodni IP: *.ip.netia.com.pl 20.09.11, 16:40
          Gość portalu: Katarzyna Stuczyńs napisał(a):

          > Witam serdecznie.
          > Natrafiłam przez przypadek na niewątpliwie ciekawą dyskusję na wielu forach int
          > ernetowych
          > ( dla przykładu przytaczam jedno z nich, tak by osoby zainteresowane mogły się
          > zorientować o co chodzi).
          >
          > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,19,107765051,107765051,nurkowanie_z_Asiandivers_NIE_polecamy.html

          Taa ... widać niedawne czyszczenie wątku z linków "rzucających światło na sprawę" nie na długo starczyło, więc i ja ponownie "wyszperałem", coś, co jeszcze bardziej pomoże się "zorientować o co chodzi":
          forum.gazeta.pl/forum/w,19,107765051,107765051,nurkowanie_z_Asiandivers_NIE_polecamy.html
          A gdyby to nie wystarczało, polecam jeszcze to:
          forum.gazeta.pl/forum/w,19,107765051,107765051,nurkowanie_z_Asiandivers_NIE_polecamy.html
          A także to: forum.gazeta.pl/forum/w,19,107765051,107765051,nurkowanie_z_Asiandivers_NIE_polecamy.html
          i to:
          forum.gazeta.pl/forum/w,19,107765051,107765051,nurkowanie_z_Asiandivers_NIE_polecamy.html
          Cóż, jak widać, ilość tego w necie świadczy o tym, jak sprawa jest poważna.
          :))
          • krzychod Re: Oszczerstwa dr Tomasza Stuczyńskiego z Brodni 20.09.11, 20:20
            Tylko odpowiadam w tym samym stylu co przedmowca - jesli rzeczywiscie bylaby to tak nieistotna sprawa, asian nie lataloby tak po roznych forach i nie nekalo adminow o kasowanie niewygodnych watkow, a robi to od roku

            A tutaj tylko kilka

            sport.alpinistyka.pl/15_67411_0.html
            p://sport.alpinistyka.pl/20_82187_0.html
            sport.alpinistyka.pl/17_79987_0.html
            www.goldenline.pl/forum/2483216/opinie-o-asian-divers-phuket jak odpowiadaja ludziom, ktorzy do nich wyjezdzaja :-)

            Maja generalnie fanklub, rosnie on w miare kolejnych wpadek takich, czy innych, wiec to nie jedyne forum, gdzie sie o nich pisze

            Krzych
      • Gość: zenua Re: Oszczerstwa dr Tomasza Stuczyńskiego z Brodni IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.12, 14:44
        zenujaca odpowiedz firmy ktora swietnie swiadczy o tym jak traktuje ona klientow

        wstyd!


    • burbankla Re: nurkowanie z Asiandivers - NIE polecamy 12.09.11, 10:59
      a czy moglabym sie dowiedziec czy nie wiedza panstwo czegos o innym centrum, o ktorym czytalam jak dotad pozytywne opinie w internecie? to jest strona www

      one2dive.com/
      na razie mam informacje nawet nie z drugiej, a "piatej" reki, wiec nie wiem, czy moge w nie wierzyc
      • burbankla Re: nurkowanie z Asiandivers - NIE polecamy 13.09.11, 19:56
        up
        • kokkkoszka Re: nurkowanie z Asiandivers - NIE polecamy 14.09.11, 11:13
          Jest duzo centrow w samym Phuket, z tego co slyszalam, ale jesli moge ci cos doradzic, to po prostu na necie sprawdzac i podzwonic po biurach podrozy. Nigdy nie ma sie pewnosci, zostaja tylko opinie ludzi, ryzyko zawsze jest.
          • Gość: sharky Re: nurkowanie z Asiandivers - NIE polecamy IP: *.multi-play.net.pl 14.09.11, 20:47
            No, a ja sie wlasnie przypadkowo zapoznalem z jedna z osob z pechowej wycieczki na lokalnym forum Poznania, no i niezle opowiesci przeczytalem na mailu. Mam wrazenie, ze ten instruktor i chyba wspolwlasciciel firmy po prostu mial ich reklamacje w glebokiej d... bo i tak mu nic nie zrobia, posrednik ta wycieczke sprzedawal, a firma w Tajlandii siedzi i caluj ich w nosa. Dlatego ludzie zaczeli w necie pisac, a na to firma w osobie jakiegos tam Paulo zaczela odpowiadac masowo i podawac ich dane osobowe po nazwisku i nawet po zawodach (lekarze). Laska pisze, ze wszystkim o tym gdzie moga i maja okazje opowiadaja, zeby z tym centrum nie jezdzic. Ale jaki klub polecic? no ja cos tam slyszalem o tym podawanym w linku ale ani nic na super tak, ani na bardzo nie. Trudna sprawa. chyba zawsze to jest troche ryzyk fizyk za granica, a jeszcze Azja. Jak cos sie stanie to szukaj wiatru w polu.
            • Gość: Kasia Stuczynska Re: nurkowanie z Asiandivers - NIE polecamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 09:50

              całe szczęście, chyba większość ludzi czytających te opinie, jest w stanie wywnioskować, kto tutaj w nieprofesjonalny i jak najbardziej nieodpowiedni sposób wygłasza swoje wywody.
              Szkoda tylko, ze sprawa sprzed 2 lat, wraca jak bumerang i to ze zdwojoną siłą. A może dobrze? pozdrawiam.
              • Gość: Obserwator Re: nurkowanie z Asiandivers - NIE polecamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 11:45
                Kto jest bez winy, niech rzuci kamień...
                • krzychod Re: nurkowanie z Asiandivers - NIE polecamy 22.09.11, 18:13
                  Ja sie nie bede posilkowal cytatami z Biblii, ale uwazam ze ta nowa opinia wymagala odwagi cywilnej - kolejny i mysle ze bardzo wazny glos w tej sprawie

                  pl.tripadvisor.com/Attraction_Review-g293920-d2178375-Reviews-Asian_Divers_Centrum_Nurkowe-Phuket.html
              • Gość: Rzaba Re: nurkowanie z Asiandivers - NIE polecamy IP: 78.133.191.* 26.09.11, 15:03
                Kasiu, a czy zglaszaliscie to do Izby Turystki etc.? jak reklamowaliscie ta wycieczke? Co mozesz radzic z doswiadczenia jesli trzeba dochodzic odszkodowania?
                • joncza Re: nurkowanie z Asiandivers - NIE polecamy 27.09.11, 22:10
                  Ja mysle, ze niestety to nic nie da. Ale jesli miales podobne przygody z firma z siedziba w PL, to mozna sprobowac, albo w Izbie, albo w organizacji konsumenckiej, przedstawicielstwa sa w wiekszych miastach PL. Z tym, ze mi sie wydaje, ze to niewiele daje, to nie sa latwe sprawy.
    • Gość: Pełnomocnik Dużo emocji, niewiele prób wyjścia z sytuacji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 09:58
      Szanowna Pani Katarzyno, Drodzy Forumowicze,

      mamy w tym wątku do czynienia z nagonką na mojego klienta, która nie znajduje potwierdzenia w faktach. Przyznaję więc, że Państwo Paulo, prowadzący firmę Asiandivers zdeterminowani są aby odzyskać dobre imię, stąd w porozumieniu z moją Kancelarią podjęli odpowiednie środki, adekwatne do zaistniałych naruszeń.

      Z pewnością zaś nikt nie groził rodzicom Pani Katarzyny, a korespondencja ze strony Kancelarii podkreślała, że Państwo Paulo ubolewają nad tym, że urlop nie spełniał oczekiwań Państwa Stuczyńskich, niemniej nie były to okoliczności leżące po stronie Asiandivers i nie uzasadnia to podawania nieprawdziwych informacji w internecie.

      Państwo Paulo prosili także we wcześniejszych kontaktach o złożenie oficjalnej reklamacji. Pomimo jednak tych gestów pojednawczych, formułuje Pani, Pani Katarzyno sądy o "długich mackach" sugerując, że padają pod adresem Pani rodziców jakieś "groźby". Takie sytuacje nie mają miejsca.

      Wciąż liczę na to, że Pani rodzice jako przedstawiciele zawodu najwyższego zaufania publicznego, podejmą próbę polubownego załatwienia ww. sprawy i zaprzestaną naruszania dóbr osobistych mojego klienta w internecie. Niemniej po to prawo stworzyło mechanizmy ochrony dobrego imienia, aby w razie braku porozumienia korzystać z nich. Takimi mechanizmami są np. prawo dochodzenia zadośćuczynienia na cel społeczny.

      Proszę więc jeszcze raz Pani rodziców o kontakt i pozostaję z poważaniem, licząc na ugodowe załatwienie tej sprawy,

      Pełnomocnik (dane Pani zna :)

      • Gość: Kasia Stuczynska Re: Dużo emocji, niewiele prób wyjścia z sytuacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 11:26
        Panie pełnomocniku.
        Jeżeli wczyta się Pan w moje wcześniejsze wypowiedzi, nigdy nie użyłam sformułowania o 'groźbach pod adresem moich rodziców".
        Jednocześnie dziwię się, iż usilnie próbuje Pan odpierać zarzuty, a nie odnosi się Pan w żaden sposób do tego, jak MOJE imie (chociaż na wyjeździe nie byłam) zostało zbrukane przez Państwo Paulo. Osoba która zna mnie i moją rodzinę, czytając oszczerstwa Państwa Paulo, jednoznacznie może wywnioskować, że w tekście są stawiane niesłuszne opinie pod moim adresem (córka, ojciec, narzeczony). I nawet, jeżeli nie chodziłoby tu o moją osobę (z pewnością był to ktoś inny,ale Państwo Paulo poprzekręcali historię tak, jak gdybym była to ja), to takie opinie mimo wszystko były nieprawdziwe. A jeżeli nawet byłyby (podkreślam słowo JEŻELI) prawdziwe, to TO dopiero jest nieuczciwością i szkalowaniem dobrego imienia, bądź co bądź klientów.
        I z tego co mi wiadomo, i innym forumowiczom też, sprawa moich rodziców nie jest jedyną, która zaistniała w bazie Asian Divers. Każdy ma prawo do RZETELNEJ i PRAWDZIWEJ opinii, BEZ OBRAŹLIWOŚCI, jak to niestety miało miejsce w przypadku w/w firmy.
        Jestem szczerze przekonana, iż zaistniałe sytuacje, paradoksalnie wpłyną na lepsze funkcjonowanie bazy w przyszłości.
        pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia.
        • Gość: Pełnomocnik Re: Dużo emocji, niewiele prób wyjścia z sytuacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 11:35
          Pani Katarzyno,

          w poście państwa Paulo nie było mowy o Pani, ale o innej uczestniczce tego wyjazdu, jeżeli tak to Pani zrozumiała to przepraszam w imieniu moich klientów - sformułowane to było wysoce emocjonalnie i niefortunnie - niemniej forum internetowe nie jest miejscem na tego typu rozmowy.

          Pozdrawiam i czekam na kontakt ze strony Pani rodziców.
          • Gość: sharky Re: Dużo emocji, niewiele prób wyjścia z sytuacji IP: *.multi-play.net.pl 23.09.11, 10:32
            Acha... czyli przez 10 miesiecy cytowanemu panstwu paulo nie przeszkadzalo, ze uzyli imion i nazwisk katarzyny i jej rodzicow w takim kontekscie jak wyzej i wisialo to sobie w internecie, a teraz pelnomocnik w ich imieniu przeprasza, poniewaz zrozumieli, ze byloby to pomowienie i ze pani katarzyna z rodzicami mogliby dochodzic swoich praw w sadzie .Ja tak rozumiem odpowiedz pelnomocnika. No ciekawy sposob dzialania.


            Uwazam, ze ten watek powinien wisiec tutaj a administrator posiadac odwage cywilna, zeby sie nie dac zastraszac. To co robi firma dla mnie, co prawda osoby postronnej to demonstracja sily, jak sie wam podoba wycieczka to ok, a jesli cos bylo nie tak, siedzcie cicho, bo wypuscimy na was prawnikow. Oczywiscie przy okazji szkalujac wasze dobre imie w internecie: ta historia z pania katarzyna jest po prostu niesmaczna, podzielam jej zdanie, tez tak zrozumialem z kontekstu, za co przepraszam.

            Bardzo dobrze, ze turysci moga zobaczyc jak to dziala. Nie znam drugiego takiego przypadku, zeby firma tak gonila sie z klientem po forach. Jak to mowia psy szczekaja, karawana jedzie delej, watek by spadl, a jesli firma ma tylu zadowolonych klientow to w czym problem? Moze w tym, ze prawda moze wygladac zupelnie inaczej i tych poszkodowanych jest znacznie wiecej, tylko sie boja odezwac.

            Takie wrazenie pozostawia ta dyskusja, zwlaszcza z pelnomocnikiem. Paradoksalnie to jego odpowiedzi moga byc odebranie jako szarganie dobrego imienia firmy, bo wypuszczac kancelarie adwokacka do glupiej dyskusji na forum wyglada na akt desperacji. Czy naprawde firma w to wierzy, ze to tak bardzo cos zmienia, czy po prostu ma taka chec ciagac sie i obrzucac blotem.
        • krzychod Re: Dużo emocji, niewiele prób wyjścia z sytuacji 01.10.11, 16:48
          Kasiu, dlaczego Twoja opinia zniknela z tripadvisora, czyzby znowu strategia firmy jak i tutaj mialo miejsce, czyli atak na administracje serwisu, aby wykasowac niewygodne dla niej opinie? Uczestnicy portalu uznali ja przeciez za wiarygodna, mozesz to wyjasnic? Jestem coraz bardziej zaskoczony tym, co asiandivers robi na serwisach. Chyba ze dobrowolnie ja wykasowalas?
          • Gość: Kasia Stuczynska Re: Dużo emocji, niewiele prób wyjścia z sytuacji IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.11, 17:32

            Witam!
            Jestem szczerze zaskoczona, gdyż żadnej mojej opinii nie kasowałam. W takim razie znowu Asian Divers ingeruje w to, co dzieje się w internecie. I chociaż każdy ma prawo do wyrażania własnej opinii, najwidoczniej nie w tej sytuacji.
            • krzychod Re: Dużo emocji, niewiele prób wyjścia z sytuacji 13.10.11, 10:20
              Witam Kasiu,

              no to jest wlasnie potwierdzenie tego, czego sie domyslilem. Wyglada na to ze firma probuje zatrzec wszelkie slady negatywnych opinii i doswiadczen klientow. Gdzie tu jest elementarna uczciwosc? Chociaz wydaje sie, ze nie ma co wogole takich dywagacji prowadzic, najlepiej po prostu ostrzegac znajomych i poczta pantoflowa zadziala. Ja osobiscie przestrzegam wszystkich i to moge polecic.

              Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze tobie i rodzinie lepszych wakacji.

              Krzych
            • Gość: podroznik Re: Dużo emocji, niewiele prób wyjścia z sytuacji IP: *.wrdp.net 14.12.11, 16:15
              Dziekuje za te informacje, pozwolily mi podjac decyzje dotyczaca wyboru firmy w Phuket. Na szczescie w tym biznesie jest duza konkurencja. Wole dolozyc wiecej pieniedzy, niz ryzykowac moimi danymi osobowymi, ktorymi ktos sobie potem wyciera za przeproszeniem gebe w internecie.
              Wspolczuje Katarzyno takiego doswiadczenia i uwazam, ze nalezy zgloscic ta sytuacje moderatorowi forum, byc moze aby ostrzec innych przed podobnymi klopotami nalezaloby utworzyc nowy watek i przyszpilic pod tytulem "firmy, ktore nie szanuja danych osobowych klientow"?
              • Gość: krab Re: Dużo emocji, niewiele prób wyjścia z sytuacji IP: *.socal.res.rr.com 24.04.12, 19:54
                Bardzo dobra propozycja, po tym, co tutaj przeczytalam i po opinii znajomego, ktory mnie tu odeslal uwazam, ze to dobra propozycja.

                Wlasnie planujemy wyjazd na 12 osob, w tym kilku zaprzyjaznionych cudzoziemcow i zastanawialismy sie na ile sa wiarygodne opinie na temat tego biura pochadzace z innych zrodel, ale, jak widac nie ma negatywnych opinii tylko dlatego ze sa one przez firme kasowane na innych portalach.

                Niestety, niedobre wrazenie to sprawia.
                • Gość: dublinczyk Re: Dużo emocji, niewiele prób wyjścia z sytuacji IP: *.play-internet.pl 07.06.12, 12:17
                  Nie polecam. Ciekawe, ze mimo wielu rozczarowanych wspolpraca z nimi osob, tylko na tym forum mozliwe jest wyrazanie negatywnych opinii, a z innych w "tajemniczych okolicznosciach" znikaja cale watki poswiecone firmie, jesli tylko ktos osmieli sie pisac o tym, jak jest rozczarowany jej uslugami. To duzo mowi o sposobie funkcjonowania Asiandivers.
    • protozoan Niezły wątek 22.09.11, 22:23
      Jakoś się tak dziwnie skurczył ten wątek ostatnio i parę postów zniknęło w niebycie ( w tym mój komentujący podawanie de facto danych osobowych klientów w poście od firmy)...
      I jeszcze pełnomocnik ? korespondujący z panią Kasią S. na publicznym forum :-)))) Niezłe.
      Firmy nie znam, nie korzystałam z usług ale mam wrażenie po postach właśnie "firmowych" i "pełnomocnikowych", że strach się bać. Może warto, żeby firma rozważyła skutki takich akcji, bo wątki prędzej czy później umierają śmiercią naturalną, a jeśli pisze się takie posty to u potencjalnych klientów pozostaje duży niesmak.
      • krzychod Re: Niezły wątek 23.09.11, 07:14
        No bo tych dyskusji na innych forach bylo znacznie, znacznie wiecej i znikaja one jak tylko sie robi goraco. To jest normalna praktyka tej firmy, tyle ze jak widac na przykladzie rodzicow Kasi nie idzie za nia jakosc uslug. Za to firma sama sobie wystwia swiadectwo - bardzo sie stara obrzydzic zycie niezadowolonym klientom, lacznie ze straszeniem/jak widac nawet tutaj, a potem biega po adminach straszac konsekwencjami prawnymi, zeby kasowali. A administracja dla swietego spokoju kasuje. Wiesz jak duzo bylo takich watkow prawie rok temu? i 90% skasowane przez administracje serwisu. Caly czas to samo.
      • Gość: tur-agent Re: Niezły wątek IP: *.uek.krakow.pl 23.09.11, 16:31
        Odpisze z 2ch perspektyw
        Witam Panstwa,

        Wypowiem sie jako osoba zajmujaca sie turystyka, ktora spotyka sie z problemem negatywnych opinii - asiandivers moge dac pewna rade - jak mawiaja administratorzy nie nalezy karmic trolla i asiandivers nie powinno wogole podbijac tej dyskusji, to byl blad. Ale takie traktowanie klientow niestety udowadnia ze ich zarzuty nie sa bezpodstawne.

        Oraz wypowiem sie jako osoba, ktora jest oburzona sposobem traktowania klientow, jest to wrecz skandaliczne zlamanie wszelkich zasad w formie, ktorej nie powstydzilaby sie firma krzak - brac ile sie da i w krzaki, nie dbajac o opinie

        I. zlamanie zasady poufnosci, wykorzystanie danych osobowych klientow na forum publicznym, to jest karalne!!!
        II. pisanie o nich w nie pozostawiajacym wiele do interpretacji kontekscie prostytucji, przemocy domowej i burd, to jest skandaliczne i jest pomowieniem, stad tez nie dziwi mnie reakcja tzw. pelnomocnika
        III. szykanowanie kientow na forum publicznym za pomoca prawnika, tego juz nie rozumiem kompletnie, to jest strzal w stope, pokazuje innym potencjalnym klientom dzialanie firmy, korego nie chca doswiadczyc, a mnie, osobie pracujacej w branzy, ze nie jest to osoba, z ktora chcialabym prowadzic biznes!!!

        Radze p. S zglosic sprawe prawnikowi, jak sie domyslam firma nie jest zrzeszona w zadnej organizacji turystycznej i nie ma mozliwosci zgloszenia tak karygodnego zachowania? uwazam, ze byloby to z pozytkiem zarowno dla potencjalnych kientow jak i innych biur Przecieram oczy ze zdumienia czytaj te posty.

        • kokkkoszka Re: Niezły wątek 25.09.11, 20:08
          Zgadzam sie z tur-agentem po tzw. calosci. Ja nie odpuscilabym firmie, ktora tak naduzywalaby mojego imienia i nazwiska, to jest nieetyczne i niezgodne z prawem. :-(
          • krzychod wyjasnilo sie cos? 04.11.11, 20:09
            Kasiu, czy wyjasnilo sie cos z tym usunieciem opinii na forum? i czy dochodzicie swoich praw za uzycie publicznie danych wrazliwych przez owa firme bez waszej zgody oraz uzywanie nazwisk w kontekscie prostytucji? na czym to stanelo?

            pozdrawiam

            Krzych
      • Gość: padthai Re: Niezły wątek IP: *.socal.res.rr.com 02.04.12, 20:21
        Ja rowniez odradzam agencje Asiandivers. Wygorowane ceny i dosc uciazliwy prowadzacy nurkowania. A przede wszystkim, te dosc oburzajace opowiesci Kasi dotyczace zachowania wlascicieli sa potwierdzane przez inne osoby bedace na opisywanym wyjezdzie, wystarczy popytac po klubach. W czasach sporej konkurencji poslugiwanie sie angielskim w stopniu podstawowym, umozliwia bez problemu znalezienie innej opcji. A jak czytam odpowiedzi "pelnomocnika", pojawiaja sie dodatkowe argumenty na "nie". :-/
    • Gość: easyblue Asiandivers - NIE polecamy IP: *.wrdp.net 20.02.12, 20:11
      Takze slyszalam opinie negatywne od osob, z ktorymi w tym roku nurkowalismy w Ameryce Poludniowej. Podobno p.Piotr jest dobrym instruktorem, ale jesli chodzi o organizowanie wycieczek jest drogo i pozostaje duzo do zyczenia. Chcialam nadmienic, ze na forum nurkowym, ktorego adresu nie podaje, ale nietrudno znalezc sa szczegolowe opisy tejze wycieczki oraz negatywne opinie o Asiandivers osob, ktore odbywaly tam "praktyki" kilka lat temu. No i jeszcze ktos tam ostatnio umiescil zrzuty ekranu wykasowanej opinii pani Katarzyny z tripadvisora, wiec to dodatkowo swiadczy o formie prowadzenia dzialalnosci przez nich. Nadmienie tylko, ze w Phket jest bardzo duza konkurencja i naprawde to nie jest problem, zeby skorzystac z uslug innej firmy.
      • losgatos Re: Asiandivers - NIE polecamy 01.05.12, 16:12
        W pelni potwierdzam opinie Macka, Joli i ich corki Kasi. Wszystko, co pisza mialo miejsce na wyjezdzie, a Kasia nie brala w nim udzialu, choc z odpowiedzi pana Paulo moznaby tak wnioskowac. Jest to nieprawda, ze rzekomo zachowywala sie tak jak sugeruje pan Paulo w swojej odpowiedzi, nie towarzyszyla grupie na tej wycieczce! Jest to naduzycie oczerniac ta dziewczyne w tak paskudny sposob, oraz probowac znieslawiac w internecie Macka i Jole przedstawiajac ich jako pieniaczy bez powodu. Jaka firma tak traktuje swoich klientow?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka