Dodaj do ulubionych

Zawód- podróżnik?

20.07.06, 09:02
O Beacie Pawlikowskiej czy Wojciechu Cejrowskim słyszał niemal każdy między Bałtykiem a Karpatami. Wielu z nas im zazdrości- podróży, poznawanych ludzi, pieniędzy, pisywania do ogólnopolskich gazet, występów w TV...... Mało kto wie, że radiowa blondynka pochodzi z Koszalina i przeżyła gwałt, samobójstwo, anoreksję, bulimię i parę innych rzeczy, i że I Kowboj RP pochodzi z małej wsi na Pomorzu, o której nikt nie słyszał.
Nie będę ukrywał- imponują mi tacy ludzie. Tacy, którzy mają własne zdanie i niejednokrotnie stawiają wszystko na jedną kartę. Zastanawia mnie tylko jedno- czy KONIECZNIE trzeba być tak znanym jak wyżej wymienione osoby, by podróże stały się źródłem utrzymania? Bardzo jestem tego ciekaw.
Obserwuj wątek
      • dzisssabel Re: Zawód- podróżnik? 22.07.06, 19:09
        A mówie mu zeby jechał ze mna autostpoem to nietongue_outtongue_outtongue_out
        Sziłała, np. taka KINGA CHOSZCZ z PANEM CHOPINEM przesli sobie cały świat i nie
        mieli żżżżadnych pieniedzy od sponsorów itd tylko z własnej pracy po
        drodze!!!!!!!!!!!!!!!! (ksiazke wydali po podrozytongue_out) i jechali autostopem wiec
        było dodatko tanio tongue_out
    • microtune Re: Zawód- podróżnik? 23.07.06, 08:45
      nie, nie trzeba byc slawnym
      trzeba bardzo chciec, odbyc najpierw kilka podrozy samodzielnie, dobrze - jak
      moj kolega - zostac dziennikarzem i zaczac pracowac jako korespondent
      zagraniczny - w ogole w mediach masz sporo kontaktow i latwiej o sponsora,
      druga opcja to zdobyc odpowiednie wyksztalcenie (turystyka, geografia,
      archeologia) albo zrobic kurs przewodnika, objechac kilka krajow i zaczac
      organizowac wyprawy w rozne miejsca swiata - ja pewnie na starosc tak zrobie
      jak zdobede troche doswiadczenia
      trzecia opcja to po prostu pojechac i probowac znalezc prace na miejscu,
      popracowac troche i dalej...
      aby utrzymywac sie z podrozowania trzeba miec pewne cechy charakteru, trzeba
      byc nieugietym, zaradnym a jednoczesnie miec sporo pokory wobec braku wlasnych
      umiejetnosci i mozliwosci, trzeba tez umiec stawiac wszystko na jedna karte,
      jesli myslisz o rodzinie to raczej przeszkodzi ci ona w tej karierze niz pomoze
      (to powod dla ktorego sporo osob, ktore by chcialy rezygnuje), jak czytales
      biografie Beaty i innych znanych podroznikow to zastanow sie, czytajac miedzy
      wierszami, czy sa naprawde szczesliwi - ja mam czasem wrazenie ze tylko wtedy
      gdy podrozuja... a tu do domu trzeba wracac
      • dzisssabel Re: Zawód- podróżnik? 23.07.06, 12:36
        Oczywiscie, ze tak trzeba zacząć i mysle ze najtrudniej jest wlasnie zrobic ten
        pierwszy zasadniczy i najwazniejszy krok. Przeciez Beata gdy wyjechala w swa
        pierwsza podroz nie była jeszcze znana i podrozowala tak jak mnostwo innych
        ludzi- jak najtaniej, najdalej, najdluzej. I rzeczywiscie takie podroze
        wykluczja raczej spokojne zycie rodzinne wink Ale Ty sziłała się nie przejmuj wink
          • dzisssabel Re: Zawód- podróżnik? 23.07.06, 14:29
            Zapłaciła, ale na pewno nie żałuje, bo osiągnęła więcej niż niejeden 80
            latek...
            Ale to nie tylko ryzyko podróży. To ryzyko życia, ktorego na codzien sie
            kompletnie nie zauwaza...

            Bo nigdy nie wiemy co przyjdzie pierwsze: nowy dzień, czy nowe życie...
            • chihuahua1 Re: Zawód- podróżnik? 23.07.06, 14:43
              Zdaję sobie sprawę z tego, że będzie mi ciężko. Najpierw musi być źle, aby potem było dobrze. Nie boję się tego, że coś mi się stanie w podróży- na pewno na Borneo spotkam łowcę głów, w Himalajach Yeti, a na Dzikim Zachodzie indianina, który pije własne siki dla zdrowia. Bardziej się boję tego, że mi zabraknie wytrwałości i że zostanę kartoflem w różowym mocherku z antenką, mieszkającym i ,,żyjącym'' w Pyrlandii....... Tego bym chyba nie zniósł.........
              • simply_z Re: Zawód- podróżnik? 23.07.06, 17:07
                nie wydaje mi się ,żebyś został mocherkiemwink ,jesli ktos ma zamilowanie do
                podroży ,ciekawość świata to to się nigdy nie zmieni.Mój tata objechał swego
                czasu prawie całą Europę,a ma zwykły zawód,rodzinę.Wykształcenie kierunkowe tez
                jest ważne ale wbrew pozorm nie np.archeolog ( bo tutaj o podroże często
                ciezko ,wszystko rozbija sie o pieniadze na wyprawy i sponsorow ) czy geograf (
                często ląduje w szkole) ale np.jakiś inżynier ,cos zwiazane z wiernictwem -
                fajna sprawa.
              • madziabisqp Re: Zawód- podróżnik? 29.07.06, 03:18
                to nie jest przeciez tak, ze albo sie podrozoje 'full-time' albo wcale.
                najlatwiejsza opcja to znalezienie zlotego srodka miedzy normalnym zyciem,
                rodzina itp a realizacja marzen. I wcale nie trzeba byc slawnym i miec swoj
                program w TV zeby moc powiedziec ze jest sie prawdziwym podroznikiem i czuc
                satysfakcje z tego co sie robi. W dzisiejszych czasach to duzo latwiejsze niz
                kiedykolwiek przedtem. Mozna pojechac w czasie studiow na praktyke zagraniczna
                (ja spedzilam rok na praktyce w Malezji i dzieki temu zobaczylam takze
                Tajlandie, Kambodze i Singapur), mozna postarac sie o prace w jakiejs duzej
                mieszynarodowej firmie z biurami na calym swiecie - zawsze jest jakas tam
                szansa na transfer (mi udalo sie przeniesc dzieki temu do Australii), czy
                wyjechac na studia za granice. A jesli zadna z powyzszych opcji nie wchodzi w
                gre, to po prostu trzeba oszczedzac i wyruszac raz do roku w podroz. to nie
                musi byc od razu pol roku. mozna pojechac na 3 tyg na wyprawe (nie wczasy!) i
                zobaczyc piekna Turcje, mozna poleciec do Tajlandii i przez kilka tygodni
                poczuc klimat Azji, mozna poleciec do Indii i skubnac kawalek tego kraju, a jak
                kasy malo to mozna pojechac stopem do Portugali, rowerem przejech Litwe czy
                zobaczyc np Rumunie. Mozliwosci jest mnostwo.
                • franceska79 a gdzie za granica mozna zrobic kurs pilota... 07.08.06, 16:30
                  albo rezydenta,wcale nie tak latwo o te praktyki,ja jestem w anglii,grzebie w
                  roznych zrodlach,narazie skutek jest mierny,a moze jakas rada od was???od czego
                  tutaj wogole zaczac,skonczylam studia turystyczne w poznaniu,ale oni chca ludzi
                  z doswiadczeniem w anglii??no i co?jak sie wkrecic???
                • skawel Re: Zawód- podróżnik? 09.11.06, 12:31
                  hej Magda, m.in. dzieki tobie wpadłem na pomysł wyjazdu na praktykę zagraniczną
                  do Indii. Za mniej więcej rok wybieram się na 12 miesięcy na Daleki Wschód.
                  Również planuje popracować w różnych egzotycznych miejscach, ciężko usiedzieć w
                  Polsce (ale jak miło się wraca).

                  pozdro
                  p.
                  • madziabisqp Re: Zawód- podróżnik? 09.11.06, 22:16
                    Super! nie pozalujesz. mnie wlasnie praktyka w Azji (Malezji) otworzyla oczy na
                    swiat, dodala odwagi, sprawila ze pokochalam podroze i ze mialam odwage
                    samiutenka wyjechac na drugi koniec swiata gdzie mieszkam od prawie 2 lat.
                    Indie troche dadza Ci w kosc, szczegolnie na poczatku, ale po roku spedzonym w
                    tak innej kulturze bedziesz bardzo bogatym duchowo czlowiekiemsmile
                    zycze powodzenia
                    magda
                    www.flickr.com/photos/magdabis (Zdjecia)
                    magdawoz.blogspot.com (Blog z Australii)
                    • skawel Re: Zawód- podróżnik? 09.11.06, 22:27
                      heh to ja moze nie napisalem wyraznie, ze pierwsza polowke roku 2006 juz
                      spedzilem w Indiach i Nepalu. Teraz zamierzam skonczyc studia, zarobic troche
                      forsy w Irlandii i wyjechac na rok do Azji.
                      Wczesniej juz troche jezdzilem po Europie i Bliskim Wsch. A podziekowania za
                      zwrocenie uwagi na taka mozliwosc polaczenia pasji i zawodu, innego stylu zycia.

                      Indie byly chwilami ciezkie ale jak to mowia ludzie: "albo pokochasz albo
                      znienawidzisz".
                      Dla mnie to jest milosc, chyba jednak nie slepa smile

                      pozdr
                      p.
    • basiaap Re: Zawód- podróżnik? 27.08.06, 12:46
      Wydaje mi sie, ze kolejna opcja moze byc zawod stewardesy... Wowczas mozna
      zwiedzic i zobaczyc wiele zakatkow ziemi. W Polsce stawiaja dosc wysoka
      poprzeczke-biegla znajomosc trzech jezykow + wyksztalcenie wyzsze. Natomiast na
      "Zachodzie" jest nieco latwiej- wystarczy biegle poslugiwac sie j.angielskim i
      miec ukonczona szkole srednia. Inny sposob to - dosc sie do wybranego miejsca,
      popracowac tam chwile i jechac dalej. Dobrze byloby jechac na gotowe, mozna np.
      z duzym wyprzedzeniem szukac sobie pracy przez Internet. pozdrawiam
        • get_out Re: Zawód- podróżnik? 12.10.06, 23:44
          A co złego jest w załodze stewadrdessy? Myślisz pewnie, że to latająca kelnerka
          (z szacunkiem dla kelnerek), albo po prostu słodka idiotka, któa przynosi kanapki?

          A o pasji do latania słyszałeś? Bo ja kocham dwie rzeczy: lotnictwo i podróże. I
          jedna wiąże się z drugim.
          • madziabisqp Re: Zawód- podróżnik? 13.10.06, 00:18
            zastanowcie sie ile w rzeczywistosci taka stewardesa ma czasu na zwiedzanie
            miesjc do ktorych lata? postoje sa zazwyczaj kilkunastogodzinne, gora dzien czy
            dwa, z czego wiekszosc czasu spedza sie odpoczywajac po dlugim locie. znam
            osobiscie 2 stuardesy i zadna z nich nie ma w zasadzie sznasy na zwiedzanie.
            • get_out Re: Zawód- podróżnik? 15.10.06, 18:05
              racja, stewardessa to nie podróżnik. Ja znam tylko jedną, która wybrała ten
              zawód, bo kocha latać (serio!)- bardziej niż podróżować. Na zwiedzanie wiele
              czasu nie ma, ale sa też dni wolne od pracy, a opłata za lot dla pracownika
              linii lotniczej jest naprawdę symboliczna. Więc zwiedza dużo smile
    • kaska118 Re: Zawód- podróżnik? 11.11.06, 07:00
      Coz..... Niektorzy placa za to sami. A co do tej blondynki... To jak czytam jej
      wypociny to jest mi zal rodakow, ktorzy siedza w domu i to czytaja. Jesli juz
      ktos cos, o czyms pisze to niech choc troszeczke poczyta i poglebi swoja
      wiedze. Jak nie ma na to czasu, to jest jeszcze taki dzial fantastyka.
      Nie jestem slawna, ani bogata niestety nie pisze. Ale zapraszam Cie na moja
      strone z galeria zdjec z moich podrozysmileSa wiarygodnesmile
      www.kaskasikora.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka