Dodaj do ulubionych

Praca jako pilot - początki

23.06.11, 21:51
Drodzy Piloci. Piszę do Was bo chciałbym dowiedzieć się jak rozpoczęła się Wasza przygoda z pilotażem. Od czego zaczynaliście, żeby "wbić się na rynek" pilotów?. Mam licencję i brak doświadczenia w tym zawodzie. Chciałbym jakoś się "pojawić" i zacząć pracować jako pilot. Proszę, o jakieś porady, sugestie od czego zacząć. Napiszcie jak wyglądał Wasz pierwszy wyjazd. Dziękuję za cierpliwość i zrozumiałość.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • smerv Re: Praca jako pilot - początki 23.06.11, 22:49
      Dobre buty + persen (tylko bez kryptoreklamy proszę!). Rynek jest nasycony /przesycony takimi jak Ty. Na każde ogłoszenie "pilot poszukiwany" wpływa kilkadziesiąt odzewów. Ale - dlaczego nie masz być jednym z kilkudziesięciu?
      • gabriielle Re: Praca jako pilot - początki 24.06.11, 10:06
        Jeśli nie masz doświadczenia a znasz języki, to spróbuj sam gdzieś się wybrać. Nie wybieraj miejsc typu Praga, Budapeszt bo na takich kierunkach panuje "przepełnienie" kadry...
        Może znajdź sobie jakieś nietypowe kraje, gdzieś dalej...
        możesz spróbować zrobić jakieś dodatkowe uprawnienia, jeśli nie masz doświadczenia a masz np uprawnienia instruktora snowbordowego to masz szanse się gdzieś zaczepić...
        Sprobuj w mniejszych miastach, bo w tych akademickich bedzie CI bardzo trudno:)
        powodzenia:)
    • paulina2312 Re: Praca jako pilot - początki 24.06.11, 12:16
      To ja się wypowiem jako młody pilot gdyż uprawnienia mam dopiero od roku. Początkowo też śledziłam, czytałam to forum, ale powiem szczerze, że jest tu dużo nieżyczliwych głosów, także nie przejmuj się jeśli ktoś będzie Cie krytykował, straszył itp. :) Z pewnością mi też się dostanie za to, co właśnie napisałam, albo ktoś przyczepi się, że postawiłam przecinek w złym miejscu.

      Straszyli straszyli, że tak ciężko z pracą, że na pewno nic nie znajdę. Początkowo powysyłałam CV do biur w w większym mieście niż moje na chybił trafił. Może po tygodniu-dwóch pojawiła się propozycja pojechania jako drugi pilot ( ostrzegam, że na tym forum bardzo często krytykuje się pilotów którzy godzą się jechać jako drugi pilot ) na wahadło do Grecji. Powiedzmy że ten wyjazd był niewypałem i zraziłam się do pilotowania, ale 2 miesiące później stwierdziłam, że trzeba znowu spróbować. Przeszłam się tym razem po biurach w moim mieście. W 3/4 nawet nie wzieli mojego cv bo nie miałam doświadczenia, reszta wzięła ale wprost powiedzieli, że raczej nie mam szans. Zmęczona tym ciągłym odrzuceniem, porozsyłałam mailowo cv do biur do których nie udało mi się dotrzeć i jedno odpowiedziało. Zaprosili mnie na rozmowę, wysłali na 2 wyjazdy szkoleniowe, bardzo bardzo mi pomogli. Do tej pory z nimi współpracuję, jeżdżę na coraz więcej wycieczek. I generalnie jestem zadowolona. Widocznie miałam szczęście ;)

      A jeśli chodzi o mój pierwszy wyjazd nie był za fajny. Tak samo jak drugi i trzeci. Dużo stresu - więcej niż się spodziewałam, tzw. "sytuacje awaryjne" , ale teraz zupełnie inaczej podchodzę do wycieczek, aż tak bardzo się nie przejmuję jak na początku. To prawda że to praca nie dla wszystkich, a początki są bardzo trudne. Jeśli jednak nie spróbujesz nie przekonasz się czy to praca dla Ciebie :)
      • agni2911 Re: Praca jako pilot - początki 24.06.11, 13:18
        Cześć! Uprawnienia mam od kilku miesięcy, więc też jestem pilotem "żółtodziobem" ;-). Jak widać nie mam doświadczenia zawodowego, ale za to mam inne tzw. życiowe co też jest ważne. Poza tym środowisko pilockie obserwuję od dłuższego czasu, aktualnie jestem również na studiach turystycznych i zawsze znajdzie się pilot z doświadczeniem np 20 letnim, który chętnie służy radą. Zaczęłam od wycieczek szkolnych, 2 razy pojechałam jako drugi pilot, a później już trzy razy sama i ...spodobało mi się. Teraz śledzę oferty na stronkach, polecam np. www.tur-info, jest tam dużo ogłoszeń dla ludzi poszukujących pracy w branży turystycznej, ja zaglądam tam kilka razy dziennie. Chociaż oczywiście większość szuka pilotów z doświadczeniem...ale przy odrobinie szczęścia i...cierpliwości (!) coś się w końcu trafi i powoli zaczniesz się w tą pracę wkręcać i nabierać tego cennego doświadczenia.
        Czasami tu zaglądam, żeby poczytać co "w trawie piszczy", przy niektórych wpisach mam niezły ubaw - czytając jak się piloci kłócą. Moim zdaniem najważniejsze jest robić swoje i nie oglądać sie na te nieżyczliwe wpisy. Wszystkim "żółtodziobom" życzę powodzenia!
        • figamaga Re: Praca jako pilot - początki 24.06.11, 18:52
          Spróbuj może od wycieczek szkolnych, chociaż może kokosów na tym nie zarobisz.
          Ja ostatnio wygrałam pilotaż, bo znałam doskonale tereny, bo byłam tam na kolonii jako opieka. I teraz biuro raz na jakiś czas zadzwoni z kolejną ofertą ;) Więc to też może być in plus do CV.
          • uciekajacypunkt Re: Praca jako pilot - początki 24.06.11, 20:09
            Widzę, że temat się rozkręcił. Dziękuję bardzo za porady.Mam tylko papiery na wychowawcę kolonijnego. Co do języka to znam J. angielski ale to na poziomie średnio-zaawansowanym(brak wpisu w legitymacji pilota). Zastanawiam się właśnie nad przystąpieniem do takiego egzaminu z języka dla pilotów. I tutaj kieruję pytanie.... jest trudny? Krucho natomiast jest z moimi miejscami gdzie byłem. Mogę się tylko pochwalić, że znam woj. lubelskie - mieszkam tutaj. Byłem również w Krakowie, Zakopanem, Białymstoku, Warszawie Berlinie, Londynie i Mediolanie - to były tylko wyjazdy turystyczne. Kolejne pytanie; dużo pojawia się ofert typu "drugi pilot"- niestety, są to wyjazdy za frajer. Spróbować? czy odpuścić? Jakie stawki są dobre dla początkującego pilota? Czy są tutaj piloci, którzy jechali na nieznane im trasy?

            Pozdrawiam
            • figamaga Re: Praca jako pilot - początki 24.06.11, 21:51
              Jak jesteś wychowawcą kolonijnym, to możesz się załapać na jakieś kolonie,; tak jak napisałam - mi to pomogło w zdobyciu pilotażu i teraz jakieś oferty spływają.

              Jeśli chodzi o egzamin językowy - poszukaj na stronach urzędów marszałkowskich pytań z poprzednich lat. Wtedy zdecydujesz czy jesteś dobrze przygotowany do podejścia do takiego egzaminu.

              I myślę, że możesz wpisać sobie w cv, że zwiedziłeś turystycznie miejscowości takie jak:... Mi akurat znowu to pomogło.

              Jechać jako drugi pilot? Jak zostało wspomniane - na tym forum nie jest to mile dyskutowane. Minus na pewno jest taki, że kasy nie dostaniesz. Orobisz się jak bury osioł za friko. Ale z drugiej strony jeśli chcesz spróbować czy w ogóle Ci będzie odpowiadała taka prace, to czemu nie? Może akurat pojedziesz gdzieś, gdzie Cię nie było, poznasz nowe miejsce i zdobędziesz jakieś tam doświadczenie.

              A jeśli chodzi o stawki - wszystko zależy. Są piloci, którzy za 300zł/dzień jeżdżą i za mniej nie pojadą. Fajnie jest tyle zarabiać, ale z drugiej strony są osoby, dla których 150- 200 zł na rękę to może być dużo.
            • paulina2312 Re: Praca jako pilot - początki 25.06.11, 11:32
              Jeśli chodzi o pracę jako drugi pilot to ja pojechałam 2 razy i wcale się nie narobiłam bardziej niż jakbym pojechała sama. Były to wycieczki 1 dniowe, więc można przeżyć to, że Ci nie zapłacą a cenne doświadczenie już będzie.

              W kwestii egzaminu językowego, to ja bym proponowała zdawać zdawać certyfikat językowy jak FCE albo TELC (możesz też sprawdzić inne) gdyż one zapewniają wpis języka do legitymacji. Jeśli okaże się, że nie odpowiada Ci praca pilota to na pewno taki papier Ci się bardziej przyda w innej pracy, niż zdanie egzaminu dla pilotów po angielsku.

              Co do trasy to może się myle, ale chyba każdy pilot jechał na nieznaną mu trase. Programy są tak zrobione, że zazwyczaj trafia się jakiś nowy punkt do zrealizowania w którym się nie było. Dla mnie co druga wycieczka to nieznana trasa - dlatego trzeba dużo się przygotowywać przed wyjazdem, szczególnie na początku.
              • iberystka_pl Re: Praca jako pilot - początki 25.06.11, 20:18
                Ja też jestem z Lubelskiego i faktem jest że nie jest tu łatwo znaleźć pracę ... ja uprawnienia mam od 2009 r., ale dopiero w zeszłym roku zaczęłam szukać pracy jako pilot...chodziłam i chodziłam, i prosiłam i prosiłam, cv wysłałam setki. Ale jakoś się udało. Zaczęłam od jednodniowych wycieczek jako drugi pilot, potem już samodzielnie jeździłam gdzieś w okolice z dzieciakami. Ponieważ jeszcze studiuje dziennie, tych wycieczek nie było dużo ale zawsze coś. Zrobiłam w międzyczasie uprawnienia wychowawcy i gdy sezon wycieczek szkolnych się skończył pojechałam na dwa turnusy zagraniczne jako wychowawca. W tym roku w miesiącach maj i czerwiec biuro znowu zadzwoniło, pojechałam znowu na wycieczki szkolne ale już trochę dalej ...a na wakacje mam 4 turnusy zarezerwowane jako pilot/wychowawca - jednak z warszawskim biurem podróży. Cierpliwość jest złotą cechą dla początkujących pilotów:) Papier wychowawcy jest bardzo pomocny na początku, jednak obawiam się że w tym sezonie może już być za późno na znalezienie czegoś. W każdym razie życzę powodzenia i jestem pewna że się uda !! Walcz do skutku:)
                • shluger Re: Praca jako pilot - początki 26.06.11, 09:06
                  Od dawien dawna nie mam wątpliwości, że na tym forum wyjazdy w charakterze drugiego pilota krytykują głównie Ci którzy najbardziej się boją konkurencji wśród nowego narybku. Zniechęcając do takich wyjazdu liczą głównie na to, że będziecie jeszcze długo szukali swojego pierwszego zlecenia... Ja nie uważam, że wyjazd w charakterze drugiego pilota jest niezbędny. Ale Ci co twierdzą, że jest niepotrzebny, niepomocny, bezsensowny itp. na pewno nie życzą najlepiej...

                  uciekajacypunktkt napisał:
                  >dużo pojawia się ofert typu "drugi pilot"- niestety, są to wyjazdy za frajer. Spróbować? czy odpuścić?

                  Przede wszystkim radzę wszystkim początkującym zmienić nastawienie i oczekiwania co do wyjazdów w charakterze drugiego pilota. Po pierwsze jeśli liczycie przy okazji takiego wyjazdu na zarobek to już skazujecie się na siedzenie w domu. Jeśli chcecie nabrać doświadczenia nie czekając i szukając w nieskończoność kogoś kto w końcu Was zatrudni to przede wszystkim nastawcie się na to, że trzeba zainwestować we własną osobę. Radzę przyjąć do wiadomości fakt, że dobrzy organizatorzy, którzy wysyłają doświadczonych pilotów, nie potrzebują na swoich imprezach jeszcze praktykantów którym musieliby zapłacić świadczenia i jeszcze zapłacić za to, że zechcieli w ogóle z nimi pojechać i czegoś się nauczyć. Zresztą do tego jeszcze dochodzi ten pierwszy pilot który nie zawsze ma ochotę dzielić się swoim warsztatem a jeszcze jak trafisz na tych "najlepszych" co tu piszą to zażyczą sobie jeszcze podwójną stawkę za fakt pracy z drugim pilotem co jeszcze bardziej obciąży kosztami organizatora...
                  Szczęśliwie jest tak, że jak załapiecie się na praktykę u naprawdę dużego i dobrego organizatora to ten pierwszy pilot raczej nie będzie miał z tego tytułu żadnych roszczeń i pretensji.
                  Jak mogliście się też nieraz przekonać i na tym forum, organizatorzy którzy proponują wynagrodzenie lub kieszonkowe dla drugiego pilota mają zwykle swój ukryty w tym cel. Nie twierdzę, że należy takich wyjazdów unikać ale nie obiecywałbym sobie po nich zbyt wiele...

                  I jeśli już zmienicie to swoje nastawienie i zdecydujecie się w siebie zainwestować to wtedy możecie sobie spokojnie wybrać jednego czy kilku organizatorów do których WY zwracacie się z prośbą o wyjazd w charakterze drugiego oczywiście zaznaczając, że jesteście skłonni pokryć koszty swojego wyjazdu. Wtedy Wasze szanse na rozpoczęcie pracy i kariery pilota wycieczek znacznie wzrosną.

                  figamaga napisała:
                  > Jechać jako drugi pilot? Jak zostało wspomniane - na tym forum nie jest to mile
                  > dyskutowane. Minus na pewno jest taki, że kasy nie dostaniesz. Orobisz się jak
                  > bury osioł za friko.

                  O nastawieniu odnośnie pieniędzy już pisałem. Teraz kolej w takim razie na drugi aspekt - praca.
                  Przede wszystkim nie rozumiem jak może się "orobić jak bury osioł" drugi pilot...
                  Jeśli ktoś boi się tego "orobienia" jadąc jako drugi to niech już zapomni o wyjeździe jako pierwszy bo to będzie w takim razie droga przez męki...
                  Generalnie jak się ma wieloletnią praktykę to pilotaż w większej części staje się zabawą a nie ciężką pracą. Natomiast jak się jest żółtodziobem to każda minuta spędzona z grupą jest jak wieczność...
                  Ale wracając do drugiego pilota. Jeśli już nastawicie się na to, że nie zarobicie ale zainwestujecie to teraz jeszcze musicie się nastawić na to, że właściwie czym więcej zainwestujecie tym więcej powinniście się napracować a nie odwrotnie. Choćby dlatego, że jak rozumiem czym większy koszt Waszego wyjazdu tym np. dłuższy czas jego trwania, więcej miejsc do zobaczenia i więcej książek do przeczytania.

                  Ale generalnie jest jedna najważniejsza rzecz która powinna według mnie charakteryzować wyjazd drugiego pilota. Nie powinien on być obligowany do pracy z grupą czy jakiejkolwiek aktywności jeśli sam się do tego nie zadeklaruje. Mówiąc krótko, może być taka sytuacja, że ktoś pojedzie i przez całą imprezę będzie się tylko przyglądał i udawał, ze coś notuje w swoim kapowniku. Po takiej praktyce raczej ta osoba nie powinna sobie zbyt wiele obiecywać bo zapełniony notes raczej nie zrobi później za nią roboty. Jeśli natomiast pojedzie osoba która przed wyjazdem zdobędzie podstawową wiedzę na temat zwiedzanych miejsc, będzie sama się angażować zabierając głos czy to przez mikrofon czy to spacerując z grupą po mieście, będzie próbowała też sama zakwaterować grupę i pomagać ludziom którzy zwracają się do pilota z różnymi problemami. Wtedy taka praktyka na pewno zaowocuje. Jeśli nie bezpośrednio po imprezie zleceniem od tego organizatora to na pewno tym, ze jak już dostaniecie jakiekolwiek zlecenie to pewne czynności i obowiązki jakie spoczywają na pilocie już będziecie mieli trochę "przetrenowane". A to na pewno zostanie zauważone. Dlatego twierdzę, że czym więcej zainwestujecie tym więcej się powinniście napracować. Bo w tej sytuacji każda ciężko przepracowana minuta będzie procentować zwiększając Wasze szanse na zlecenia które szybko powinny Wam zrekompensować poniesioną w siebie wcześniej inwestycje...

                  Pozostaje jeszcze kwestia predyspozycji do pracy pilota... Te się albo ma albo ich nie ma...
                  Jeśli je macie to na pewno dobrze wykorzystacie odbytą praktykę. Jeśli ich nie macie to tym lepiej jak pojedzie na tą praktykę za którą zapłacicie, pojedziecie tam gdzie chcecie, nic się nie narobicie i przyjedziecie najwyżej ze słusznym wnioskiem, że przynajmniej mieliście okazję pozwiedzać za niższą cenę niż zwykli turyści...
                  • figamaga Re: Praca jako pilot - początki 26.06.11, 17:40
                    shluger napisał:
                    > Przede wszystkim nie rozumiem jak może się "orobić jak bury osioł" drugi pilot...
                    > Jeśli ktoś boi się tego "orobienia" jadąc jako drugi to niech już zapomni o wyjeździe jako pierwszy bo to będzie w takim razie droga przez męki...

                    Może mało precyzyjnie się wyraziłam, ale o to mi właśnie chodziło ;)
                    • id.kulka Re: Praca jako pilot - początki 27.06.11, 13:34
                      Kilka razy pojechałam jako drugi pilot (i kilka razy miałam pod opieką drugiego pilota). Według mnie warto, jednak muszą być spełnione dwa podstawowe warunki: dobre chęci pierwszego i chęć nauki drugiego:-) Bez tego ani rusz.
                      Pierwszy raz pojechałam jako drugi pilot na wahadło, najpierw do Włoch, potem do Grecji. Nic nie zarobiłam, ale zobaczyłam trasę, to, jak wygląda w praktyce odprawa na poszczególnych granicach :) praca z grupą, ... Potem jeździłam już sama. Czy poradziłabym sobie bez tych wczesniejszych wyjazdów? Prawdopodobnie tak, ale czułam się pewniej.
                      Potem szef wysłał mnie na pobytówkę do Hiszpanii - miałam swoją grupę, na trasie pilotowałam sama, ale na miejscu (były w sumie 3 autokary), fakultety realizowała inna pilotka (tak, tak, wiedziała o tym wcześniej i nie miała nic przeciwko:)), a ja miałam z nią jeździć i się uczyć.
                      Ale podstawowy warunek powodzenia takiego przedsięzwięcia to jest współpraca i dobre dogadanie się pilota pierwszego z drugim.
                      Pozdrawiam, powodzenia:)
                      PS. I nie uważam, by było za późno na szukanie pracy w tym roku - przeszukuj serwisy ogłoszeniowe, np. tur-info, może akurat gdzieś uda Ci się załapać w ostatniej chwili :)
                      • turdoradca nie demonizujmy tematu "praca jako drugi pilot" 01.07.11, 14:55
                        nie ma co demonizować tematu i ciągle wspominać o jakiejś krytyce pracy jako "drugi pilot" bo o tym było już wiele! : )

                        po pierwsze, by sam siebie nie powtarzać, wklejam link do swojej wypowiedzi sprzed ponad dwóch lat (nic w moim postrzeganiu tematu się nie zmieniło): kilka refleksji nt. sensu uczenia się od innych i do drugiej w tym temacie: pierwszy/drugi pilot

                        poza tym odsyłam też do innych zebranych na ten temat wypowiedzi na forum Projekt Dobra Turystyka (jeśli ktoś jeszcze nie ma tam dostępu - forum jest widoczne dla osób zgłaszających zainteresowanie nim - to teraz zakładam, że listę będę mógł aktualizować w miarę na bieżąco)

                        kilka odpowiedzi o co chodzi z 2p.

                        czy ktoś jeździł jako drugi pilot


                        praktyka

                        praktyka... C.D.:czy płacić etc.

                        głos doświadczonych


                        Re: głos doświadczonych

                        - i jeszcze kilka wypowiedzi (niekoniecznie ze zbędnymi uprzejmościami) w temacie "jak zacząć":

                        mój pierwszy raz


                        Dodaję też link do ciekawej dyskusji w aspekcie pracy jako drugi pilot/ka "jadą dwa autokary: w pierwszym doświadczona pilotka w drugim ja. Organizator mówi że tamta pilotka 'zrobi' większość roboty ja mam dbać o grupę w autokarze...":

                        duża grupa a pilot

                        BARDZO chce jechac do rzymu jako drugi pilot POMÓŻ

                        praktyka jako drugi pilot

                        Znalazłem przy okazji chyba jedną z pierwszych dyskusji o pracy jako 'drugi', jeszcze sprzed 5 lat na tym forum - de facto raczej ciągle aktualną:

                        praktyki jako drugi pilot

                        I pewnie można by tak jeszcze więcej : ) powodzenia!
                        • bluemar Pytanie ,na które nie bardzo znam odpowiedź 01.07.11, 16:54
                          Kiedy organizator jest zainteresowany braniem drugiego pilota?

                          -kiedy ten pierwszy jest "swój" i nie zna języka
                          -kiedy oszczędza na "pierwszym" i ma dwa lub więcej autokarów
                          -kiedy ten "drugi" jest "swój" i ma przejąć jakąś trasę

                          Kiedy "pierwszy" pilot jest zainteresowany przyjęciem i "nauczaniem" drugiego pilota?

                          -???????????????????
                          • turdoradca Re: Pytanie ,na które nie bardzo znam odpowiedź 01.07.11, 18:47
                            bluemar napisała:

                            > Kiedy organizator jest zainteresowany braniem drugiego pilota?

                            - kiedy chce mieć sprawdzonego nowego pilota, bo przecież kadra się zmienia a dotychczasowy pracownik nie zawsze może być w 100% dyspozycyjny
                            - nieraz jako piloci jeżdżą pracownicy biurowi więc warto mieć poleconych pilotów zewnętrznych, a jak znają tylko język to mogą poznać i trasę
                            - czasem pilot poleca znaną sobie osobę jako pilota i po prostu go wciąga w trasę
                            - zasadą w niektórych biurach jest, że nowi piloci, szczególnie ci na początku swoich zawodowych doświadczeń po prostu objeżdżają pod okiem pilotów doświadczonych i się uczą

                            swój, nie swój - ja się z tym spotykałem i na początku mojej pracy i teraz, i nie ma w tym nic dziwnego

                            Ela odkrywasz Amerykę????????????????????
                            • bluemar Re: Pytanie ,na które nie bardzo znam odpowiedź 01.07.11, 19:13
                              turdoradca napisał:

                              >- zasadą w niektórych biurach jest, że nowi piloci, szczególnie ci na początku swoich zawodowych doświadczeń po prostu objeżdżają pod okiem pilotów doświadczonych i się uczą>

                              W swojej dość długiej praktyce nigdy z czymś takim tzn z funkcją II pilota nie spotkałam się
                              -owszem miałam i II pilota i nawet n-tego pilota ale w II lub n-tym autokarze.
                              Cały czas twierdzę i zdania raczej nie zmienię : II pilot to dodatkowa praca dla I-go czyli czas zabrany turystom.
                              Chyba,że ten II tylko jedzie i przygląda się-w ten sposób to każdy turysta jest potencjalnym II pilotem.
                              Przejechanie trasy zawsze jest pomocne,jeżeli organizatora stać na sfinansowanie to niech sobie jeżdżą II a nawet III piloci,ale ja osobiście podczas imprezy,zwłaszcza objazdowej zwyczajnie nie mam czasu na udzielanie dodatkowych "lekcji"-wystarczy pytań od turystów.
                              • turdoradca Re: Pytanie ,na które nie bardzo znam odpowiedź 03.07.11, 12:23
                                bluemar napisała:

                                > turdoradca napisał:
                                >
                                > >- zasadą w niektórych biurach jest, że nowi piloci, szczególnie ci na pocz
                                > ątku swoich zawodowych doświadczeń po prostu objeżdżają pod okiem pilotów doświ
                                > adczonych i się uczą>
                                >
                                > W swojej dość długiej praktyce nigdy z czymś takim tzn z funkcją II pilota nie
                                > spotkałam się
                                > -owszem miałam i II pilota i nawet n-tego pilota ale w II lub n-tym autokarze.
                                > Cały czas twierdzę i zdania raczej nie zmienię : II pilot to dodatkowa praca dl
                                > a I-go czyli czas zabrany turystom.

                                Ela masz ze swojej strony w pewnym sensie rację. Nie każdy umie (i nie mówię tu o Tobie czy o sobie, tylko ogólnie), może i przede wszystkim chce, czy nawet gdyby chciał to nie każdy powinien znaleźć się po stronie "dzielącego się doświadczeniami", przykład?

                                Doskonały i w wymiarze którego Twoje argumenty wygrywają: Nigdy więcej stażu! – przestroga dla młodych pilotów wycieczek

                                Nie zmienia to faktu, że staże były i są. I mogą być przydatne obustronnie - jeśli się chce by były. Nie każda jednak organizacja (vide przykład wyżej) do nich dojrzała ze swoją kulturą organizacyjną i interpersonalną oraz z praktyką (trzeba chcieć uczyć, a nie tylko mieć bezpłatną pomoc językową czy organizacyjną), nie każdy z pilotów miał szansę z nich korzystać czy też jeśli nawet to dobrze trafić, nie każdemu mogły się doświadczenia z "drugiego rzędu" - dla podkreślenia różnicy którą Ty Ela pomijasz: że problematyka w myśleniu na siedzeniu pilockim a dalej jest inna - przydać (mi też się zdarzało, kiedy kiedyś znajomy pilot zabierał nas kilkoro praktykantów, że częściowo traktowaliśmy te wyjazdy jako świetną turystyczną okazję płacąc tylko za nocleg i wyżywienie, a to że ja później byłem w tych miejscach z grupą to nie znaczy, że pozostali też na 100%).
    • iberystka_pl Re: Praca jako pilot - początki 29.06.11, 13:55
      do uciekający punkt: jeżeli byłbyś zainteresowany pracą jako wychowawca to napisz swojego @.
    • piloci_na_facebooku Re: Praca jako pilot - początki 01.07.11, 11:25
      Poczytaj różne wcześniejsze wypowiedzi na ten temat - sporo zapewne tego czego szukasz masz zebrane już, zobacz (link prowadzą na forum):
      DLA MŁODYCH ADEPTÓW PILOTAŻU - różne przydatne tematy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka