Dodaj do ulubionych

Karthago Airlines !

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 22:48
Proszę o opinie. Wyczytałam już chyba wszystko co było do wyczytania w
internecie. Wiem, że w 2006 r. w lutym samolot tych linii miał awarię w
powietrzu zaraz po starcie wrócił na lotnisko na Djerbie (rozszczelnienie kabiny).
Wiem, że głównie flota składa się z boeingów (czy jak to się pisze) 737-300
(chyba nie poknociłam symbolu), które mają od 10-18 lat.
Wiem, że linia jedzie na warunkowej licencji przewoźnika za nieterminowe
przeglądy techniczne samolotów oraz stwarzanie niebezpieczeństwa w powietrzu
poprzez nagminne opóźnienia lotów.
Wiem też, że był przypadek, gdy samolot podczas kołowania został "cofnięty" ze
względu na awarię klimatyzacji na pokładzie....
Coś mi się ostatnio obiło o uszy, że Karthago zawiesiło loty, ale nie wiem czy
to prawda.
Wiem też, że muszę się przygotować na opóźnienia kilku godzinne
minimum.....(wcale mnie to optymizmem nie napawa)
Wiem też, że nie lecę ani pierwszy ani dziesiąty raz.
I wiem też, że boję się jak nigdy dotąd......może dlatego, że lecę z
Dziećmi.....nie wiem.....

Macie jakieś doświadczenia z tymi liniami?
Jeśli tak - podzielcie się nimi proszę.
Obserwuj wątek
    • anty_iberian.pl Re: Karthago Airlines ! 27.06.08, 12:32
      Witaj leciałem tymi liniami w tamtym roku i wszystko było ok opóźnienie było ok
      1h przed odlotem i przed wylotem. A tak to wszystko OK lot spokojny i jedzonko w
      miarę nie masz się czego obawiać

      pozdrawiam
    • glos_z_sali_obok Re: Karthago Airlines ! 03.07.08, 22:19
      Jak najbardziej przygotuj się na opóźnienia - w sezonie letnim opóźnienie 2-3
      godz. to u nich normalka, a kilka razy przydarzy sie opóźnienie nawet do 12
      godzin. No ale gdy mamy deficyt samolotów na rynku czarterowym, biura podróży
      muszą brać to, co jest wolne. Osobiście leciałem z nimi dwa razy i miałem lot o
      czasie.
    • Gość: mag Re: Karthago Airlines ! IP: 82.146.247.* 04.07.08, 22:49
      tydzien temu wylatywałam z Bydgoszczy z 3 godzinnym opóxnieniem bo
      samolot niby miał awarię i musiał się cofnąć do Monastiru...
      Ale to jeszcze nic w porównaniu z koczowaniem na lotnisku wczoraj
      przy okazji powrotu. Generalnie przez caly dzien nie odleciał żaden
      samolot tych linni wszystkie mialy na starcie wielogodzinne
      opóźneinia. Czekaliśmy na lotnisku w fatalnych warunkach i nikt nie
      był w stanie udzielić żadnej informacji!!Na pytania co się dzieje
      obsługa lotniska odpowiadala, iz nie mogą się skontaktować z biurem
      przewoźnika....Najfajniej było gdy 600 osob stało do 1 bramki bo na
      tablicy na zmainę poajawiały się 3 loty o tej samej godzinie:
      Moskwa, Wrocław, Bydgoszcz...ostatecznie aeroplan/innej nazwy na
      tego 737 nie znajduję? odleciał sobie po 12 godzinach. Wiem, że inne
      miasta czekaly dalej na swoją kolej i litość afrykańskich
      sąsiadów.......
        • Gość: ewcians Re: Karthago Airlines ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 12:38
          No i wróciłam.
          Do Tunezji - 3 h opóźnienia.......jeszcze dało się przeżyć.
          Do Polski 10 h opóźniony lot, 13 h opóźnienia z transferem na lotnisko.....cały
          dzień w duchocie i upale niemożliwym z dwójką małych Dzieci (1,5 roku).

          Ponoć faktycznie Karthago ma zawieszone loty od 25.06 - na stronie ULC nie
          znalazłam nic w tym temacie. Jak dotrę do źródła tych informacji dam znac.

          Stąd te masakryczne opóźnienia tych linii.....podstawiają samoloty bądź jakich
          linii, która tylko zechce zlitować się nad turystami.
          Ja do Tunezji leciałam duńskim Jet Time, a do Polski wracałam właściwie nie wiem
          jakimi liniami......na samolocie pisało Travel Service, na monitorach w
          samolocie wyświetlało się Oman Air, a personel pokładowy był z Czech......
          Jet Time - zdezelowany boeing 737-300 ze skajowymi, klejącymi fotelami, na bank
          pełnolatek. Start ok, lot spokojny, za to lądowanie mrożące krew w
          żyłach......bardzo agresywne zejście, pilot "pomachał" skrzydłami tuż nad płytą
          lotniska, po czym samolot z ogromnym impetem walną w nią, a następnie zrobił
          potężnego kangura.........byłam blado sina ze strachu, na szczęście jakimś cudem
          nic się złego nie wydarzyło.

          Lot powrotny - boeing 737-800, najwyżej kilkulatek. Start, lot i lądowanie
          perfekcyjne, obsługa pokładowa chyba została karnie zatrudniona u przewoźnika,
          bo warczała na podróżnych, nie kwapiła się do jakiejkolwiek pomocy i robiła
          łaskę wielką, że wogóle swój szanowny tyłek z fotela podnosiła czasami.

          Choć i tak jestem niezmiernie szczęśliwa, że nie musiałam lecieć Karthago:)
            • Gość: Niunia Re: Karthago Airlines ! - żadnych niespodzianek IP: *.um.gov.pl 14.07.08, 11:16
              Leciałam na Djerbę - 25 czerwca i z Djerby 9 lipca. Wszystko było ok. Żadnych
              opóźnień, nawet byliśmy na miejscu przed czasem. Przy lądowaniu na Djerbie kilka
              osób bolały uszy (mnie nie, a zdarza mi się to podczas lotów), w drugą stronę(do
              Katowic) już nie słyszałam o takich wypadkach. Obsługa była miła, jedzenie też
              wcale nie było najgorsze, zwłaszcza to w drodze powrotnej - kawałki wołowiny
              w sosie pomidorowym z ziemniakami, fasolką szparagową i marchewką. Notabene
              latem to chyba jedyne linie do Tunezji, które mają catering, choć się nie
              upieram. W styczniu leciałam Nouvelair (do Monastyru), z K. nie było gorzej.
              Samolot - fakt nie był najnowszy, ale jeśli ktoś wybiera połączenia charterowe
              to powinien się z tym liczyć, zresztą na trasach rejsowych też nie zawsze jest
              tak wspaniale. Proszę poczytać sobie choćby opinie o Lufthansie.
              Problem z Kartagoo jest taki, że te linie należą do brata prezydentowej Tunezji
              i generalnie - wszystko im wolno. Spóźnienia są podobno normalne, ale na Djerbę
              wszystko było w porządku. My nie mamy złych doświadczeń, polecam:)
    • Gość: ewcians z Krakowa i do Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 23:20
      Ja leciałam z i do Krakowa JANO.

      Co do samych samolotów i obsługi Karthago nie wypowiadam się bo nie
      doświadczyłam "przyjemności" lotu tą linią - choć nią właśnie miałam lecieć w
      obydwie strony:)

      Catering miałam Karthago w drodze powrotnej - faktycznie całkiem całkiem. Gorące
      danie - makaron z warzywami, sosem pomidorowym i mięskiem bardzo smaczny,
      cieplutki, do tego mini bułeczka (ta była akurat nieświeża:(), napoje - duży
      wybór - Cola Fanta Sprite, woda mineralna, kawa herbata, sok pomarańczowy.
      Także tu złego słowa nie powiem.......
      Jednak te linie zastępcze z łapanki (nawet nie wiesz kto Cię będzie
      transportował, ja przynajmniej pierwszy raz na oczy widziałam takie nazwy
      linii:D), to jeszcze te masakryczne opóźnienia.......
      Zazdroszczę tym, którym udało się uniknąć kłopotów......mnie się nie udało
      niestety:(

      Pozdrawiam

      • Gość: CHRIS Karthago Airlines ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 04:16
        20 kg.
        Notabene miałem "przyjemność" lecieć KAI z Warszawy do Monastiru
        21.08 i wracać 28.08. Zdecydowalismy się na lot z Warszawy, a nie z
        Gdańska z uwagi na zdecydowanie niższą cenę imprezy organizowanej
        przez TUI (2.000 zł). Okazało się, że Gdańsk również
        został "połaczony" z Tunezją przez tę wspaniała linię lotniczą :-)
        Do Monastiru opoźnienia nie było, za to statek powietrzny był
        najstarszym samolotem pasażerskim jakim miałem okazję lecieć (mam na
        koncie kilkaset podróży lotniczych). Podarte fotele montowane w
        różnych odległościach, samoopadające oparcie. Zostaliśmy namówieni
        podczas boardingu na ostatni rząd, gdzie rzekomo miało być więcej
        miejsca, przy wyjsciu awaryjnym. Mojej żonie i dzieciom trafiły się
        miejsca szczefgólne, nie pozwalające na wyprostowanie nóg przy 170
        cm wzrostu. Żona siedziałą więc przez 3 godziny. Przy lądowaniu
        miałem okazję zapoznać się z kamizelką ratunkową, bo po prostu
        wypadła siłą bezwładności. Poza tym OK. Jedzenie, picie i obsługa w
        normie. Powrót wymagał więcej cierpliwości. 4 godziny spóźnienia z
        niewiadomych przyczyn. Pamiętać należy, że wg tunezyjskiego prawa po
        2 godz. nalezy się na lotniskunapój gratis, po 4 kanapka, a po 8
        hotel (poinformowała nas o tym zawezwana rezydentka TUI).
        Na lotnisku dantejskie ceny, głownie z udziałem moich krajan z
        Gdańska (7 godzin opóźnienia, od 4:50 do 12), ale również pasażerów
        lecących do stolicy. Samolot podobno miał awarię techniczną i był
        naprawiany. Personel zwodził pasażerów (głownie klienci EXIMu,
        którego rezydent nawet nie pojawił się aby pomóc swym klientom).
        Próba skontaktowania się z managerem Karthago kończyła się
        kilkukrotnie fiaskiem, poniważ personel przy stanowisku Nouvelair
        raz nie chciał podać nr telefonu, innym razem nazwisak, jeszcze
        innym uiemożliwiał wykonanie połaczenia. Ok. 11 z uwagi na ciągłe
        przesowanie godziny odlotu zapanowała zbiorowa histeria. Część
        pasażerów odmówiła wejścia na pokłąd w obawie o swoje
        bezpieczeństwo, kojarząc lot z wypadkiem w Madrycie. Płaczące
        kobiety, zmęczone dziciaki (jedno z wyską gorączką). Nie wiem jak to
        się skończyło, bo wsiadłem na autobusu kilka minut przed 12, a
        Gdańsk, który miał wystartować o 11:35 dalej stał. Mam nadzieję, że
        wszyscy szczęśliwie dolecieli. Ja się cieszę się, iż ominęła mnie
        dodatkowa przyjemność dłuższego przebywania na monastyrskim lotnisku
        za 2.000 zł polskich. TUI wstydż się ! :-)
        • Gość: CHRIS Re: Karthago Airlines ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 04:22
          Przepraszam za literówki :-) Chciałem napisać, iż moja żona
          siedziała prze 3 godz. nie mogąc normalnie wyprostować nóg w
          przestrzeni między fotelami.
          Samolot w drodze powrotnej był zdecydowanie nowszy niż zabytek
          lecący z Warszawy. Latałem co prawda strarszymi egzemplarzami, ale
          były to samoloty wojskowe z Dęblina :-)
          • Gość: jack Re: Karthago Airlines ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.08, 00:27
            Sprostowanie: Gdańsk miał miec wylot o 5.15 (czyli od 3 na
            lotnisku), wyleciał o 13tej. Dolecieliśmy spokojnie. 12 osób nie
            wsiadło, ciekawy jak dotarli do Polski. Koniec z tunezjami, egiptami
            i inną "taniochą". Od przyszłego roku wsiadam w samochód i jazda po
            Europie (sam sobie będę biurem podróży).
    • Gość: Gość Re: Karthago Airlines ! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.09.08, 11:04
      Dla tych którzy kiedyś jeszcze będą zastanawiać się czy lecieć z Karthago...
      Zanim pojawiłam się na lotnisku nie zastanawiałam się nad tym jakimi liniami będę lecieć, był to mój pierwszy lot, pierwsza wycieczka gdzieś dalej i ta istotna sprawa umknęła między innymi. Dziś chyba nie poleciałabym z Karthago. Samoloty są faktycznie bardzo stare, nasza przygoda zaczęła się przy kołowaniu, samolot zawrócił i poinformowano nas, że będzie jeszcze kontrola bagażu, po kilkunastu minutach w samolocie pojawił się mechanik, który ogłosił, że są kłopoty z klimatyzajcą i musimy wysiąść z samolotu. Po kilku godzinach okazało sie, że był wyciek paliwa z silnika, podobno po dziesięciu minutach w powietrzu samolot zapaliłby się. Zanim otrzymaliśmy tą informację ktoś mówił, że jest awaria, ale pilot upiera się, żeby lecieć......
      Powiedziano nam, że polecimy samolotem z Paryża, który miał się pojawić na naszym lotnisku 7 godzin po planowanym odlocie, w rezultacie odlecielismy z 12 godzinnym opóźnieniem (zamiast o 17:30, o 5:30 rano). Oczywiście przez całą noc nikt na lotnisku w Balicach nie potrafił nam udzielić informacji co się dzieje z samolotem, dlaczego trwa to tak długo, obsługa lotniska niemal całkowicie nas ignorowała.
      W drodze powrotnej wylecieliśmy z godzinnym opóźnieniem, w Monastyrze również obsługa nie wiedziała gdzie jest samolot. Na tablicy przy bramce faktycznie wyświetlały się trzy lotniska przeznaczenia, co było dla nas dość dezorientujące.
      • Gość: echor Re: Karthago Airlines ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.09.08, 13:03
        Niestety również mam niemiłe wspomnienia z Karthago Airlines.
        Do Tunezji 5h opóźnienia (podobno coś z paliwem) za to lot perfekcyjny, a
        lądowanie bajka nawet nie poczułem dotknięcia kół o płytę lotniska w Monastyrze.
        Do Polski 2h opóźnienia, 1h czekalismy w samolocie jak się okazało na
        stewardesę, która wyglądała jakby zaspała, jeszcze sobie w samolocie makijaż
        robiła normalnie załamka, lot bardzo niespokojny, klima chłodziła na maksa w
        dodatku chyba zagrzybiona ponieważ wszyscy kaszlelismy po wyjściu z samolotu,
        posiłek to coś jakby sztuczna jajecznica nie do zjedzenia.
      • bc-ns Re: Karthago Airlines ! 30.09.08, 11:14
        No to lecieliśmy tym samym samolotem !!! (co Gość)
        My w drodze powrotnej nie mieliśmy już kłopotów, samolot był sprawny
        i widac było, ze nowszy.
        Cieszę się że żyjemy - mogło być po nas......
      • Gość: krynek Re: Karthago Airlines ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 11:18
        Ja leciałem na poczatku września. W obie strony bez opóźnień. Do
        Monastyru na pokładzie kanapka i sok. W drodze powrotnej makaron z
        mięsem, ciastko, herbata lub kawa i sok. Smolot troche zaniedbany
        (widziałem dwa fotele, które ciągle opadały, poza tym troche
        rozerwanych obić foteli). Obługa sympatyczna, piloci dobrzy (tzn.
        wystartowali, lecieli i wylądowali bez uszkodzenia samolotu).
    • Gość: MaXX Re: Karthago Airlines ! IP: 77.252.172.* 18.01.09, 10:25
      Leciałem tymi liniami. Brak przepisów. Na pokładzie drzwi do kokpitu otwarte na
      cała szerokość. Stewardesa wchodzi do kokpitu i wychodzi jak do sracza, kiedy
      tylko się jej zawsze. Na lotnisku w jedną stronę czekałem 3h, a w drugą stronę
      8! Ale nie ma się czego bać widać było, że piloci wiedzą co robią. Bez obaw i
      miłego lotu.
      Moje gg w razie jak miałby ktoś więcej pytań 8250743.
    • Gość: luqi Re: Karthago Airlines ! IP: 80.48.10.* 18.08.09, 13:40
      Leciałem tymi liniami w 2007r., samolot typu Boeing 737, widać, że
      dosyć stary. Lot nie był zbyt komfortowy, klima nie pracowała zbyt
      dobrze, bo było duszno przez większosć częśc lotu. Nie pamiętam czy
      było jedzenie, a obsługa była napewno miła.
    • Gość: Jarek Re: Karthago Airlines ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.09, 01:07
      Lecialem tymi liniami z Warszawy do Monastiru 02.10. i wracalem nimi 09.10.
      Powiem tylko tyle, ze nie bylo zadnych przygod. W pierwsza strone 10 min.
      opoznienia startu, spokojny lot i super ladowanie. W druga strone male 45 min.
      opoznienie, ale lot spokojny i ponownie super ladowanie. Byly to moje pierwsze
      loty samolotem i faktycznie troche sie balem po przeczytaniu wszystkich opini w
      Internecie. Ale teraz ze spookjnym sumieniem moge polecic linie Karthago i
      uspokoic kilka osob. Co do samolotow, to faktycznie nie sa pierwszej mlodosci,
      ale nie powoduje to zmiany mojego zdania.
        • Gość: Julia Re: Karthago Airlines ! IP: *.man.poznan.pl 20.04.10, 23:01
          A ja miałam wątpliwą przyjemność podróżowania tymi liniami pod koniec września
          2009r. Leciałam z Poznania do Monastiru. Generalnie w dokumentach widniał inny
          przewoźnik, o tym, że będę leciała Karthago dowiedziałam się tuż przed wejściem
          do samolotu:/ Opóźnienie minimalne, bo jakieś 15 min ale później same
          "atrakcje", wylatywałam około północy. Samolot bez problemu wystartował ale za
          niezbyt długi czas obniżył lot i nie informując o tym wcześniej- miał
          śródlądowanie w Katowicach, gdzie połowa ludzi wysiadła. Reszta czekała dobre 2
          godziny w samolocie, ponieważ okazało się, że ewakuowano lotnisko ze względu na
          rzekomy "atak bombowy".Po kolejnym starcie na szczęście dostaliśmy jakieś
          jedzenie. Sam samolot wyglądał jak ruina (latałam wcześniej różnymi), a jakość
          podróży w tym czymś pozostawiała wiele do życzenia. Jednym słowem- bałam się, że
          nie dolecę w całości na wakacje... Stewardessy bardzo kiepsko znały angielski i
          ciężko było cokolwiek załatwić. Za to dla porównania leciałam w powrotną stronę
          liniami Nouvelair, gdzie było o niebo lepiej- nie tylko jeśli chodzi o samolot
          ale i załogę.
          Tak czy siak miałam lecieć w obie strony Tunis Air'em a wyszło jak wyszło :)
          Nie chciałabym więcej lecieć tymi liniami...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka