Gość: Tolka
IP: *.tktelekom.pl
29.04.08, 12:45
Turyści wszystkich biur podróży. Ecco Holiday, Itaka, Scan Holiday, Tui i inne
Treść: Dobry wieczór,
szczęśliwie przez kilka lat pracy w turystyce nie miałam czasu i niewiele
okazji by wchodzić na fora temu podobne. Od jakiegoś czasu korzystając z kilku
chwil wolnego czasu pozwoliłam sobie "poserfować" po turystycznych portalach i
włos, głos i wszystko inne sie gęsto jeży. Chyba powinien zostać w Polsce
wydany podręcznik kompetentnego turysty wyjazdów zorganizowanych bo nie wiem
jak i kiedy w inny sposób uda Nam sie polskich turystów inaczej uświadomić co
do techniki i wewnętrznych zasad budowy produktu turystycznego. Poważnie
zaczęłam rozmyślać czy któraś telewizja polska nie powinna sie zając tą
tematyką żeby dać kres zdarzajacym się głupotom wypisywanym na forach
turystycznych.
Wsród wielu skarg ktore Panstwo pisza gro jest takich, które sa nieslychanie "
nadmuchane" lub wyssane z palca jak to Nasze polskie EGO Nam nakazuje. Pisząc
ten artykuł nie staję po stronie żadnego konkretnego polskiego biura podróży
ponieważwe wszystkich organizacja produktu jakim jest wycieczka lub wczasy
opierają sie jesli nie na takich samych, to na podobnych schematach.
dla przykladu - nie znam takiego biura podroży ktore by zostawialo specjalnie
i cyklicznie swoich klientow na jakims parkingu czy nie daj bog lotnisku (
jesli oczywiscie " nagle" i w tym danym momencie nie bankrutuje, bo w takim
przypadku faktycznie- ludzie jako turysci maja " pozamiatane").
Sprzedaz ofert jednoczesnie w calym kraju jest bardzo skomplikowana sprawa bo
kazda siec komputerowa potrafi sie czasem bez winy NIKOGO a juz napewno bez
zadnej swiadomej winy pilota czy rezydenta - POSYPAC, i na kilka godzin przed
wylotem nie umiescic na komputerowym wpisie 2 czy 3 nazwisk. To straszne ale
takie sa realia. komputery duzych bviur podrozy pracuje caly czas na pelnych
obrotach w tym samym programie i zdarza sie ze sie cos posypie. Przedstawiciel
biura dostaje przez przypadek liste niekompletna i okazuje sie ze na te
dodatkowe 2 osoby nie ma miejsc albo co gorsze- nikt nie poczeka na lotnisku
bo ich najzwyczajniej na liscie nie ma. Bylam swiadkiem wielu horrorow ktore
zgotowali ludzie pilotom czy rezydentom Bogu ducha winnym zrzucajac na nich
wszelka wine. Absurd moi drodzy Turysci, Ci ludzie w tym calym lancuchu sa
najmniej winni organizacji lub jej braku. Zazwyczaj poprawiaja to co biuro
spierniczylo a i tak sie im dostaje najwiecej.
Druga sprawa to sprawa pokoi. zaden, zdrowy na umysle badz nie hotel i
hotelarz NIE DZIELI TURYSTOW NARODOWOSCIAMI NA GORSZYCH LUB LEPSZYCH. Nikt o
zdrowym umysle tak nie robi bo pieniadze ktore Ci ludzie od Nas dostaja nie
smierdza i od Polakow i od Niemncow i od kosmitow.
To, jakier pokoje Panstwo w hotelach dostaja jest sprawa juz dlugo wczesniej
podpisanego kontraktu miedzy hotelem a danym biurem podrozy - i chocby sie
pilot czy rezydent rozdarl na kawalki to jesli wolnych innych pokoi ( i
nadmnieniam - NIE PRZEZNACZONYCH KONTRAKTOWO DLA INNYCH NADJEZDZAJACYCH BIUR )
nie ma - to ich Panstwu nie zmieni. BO NIE WYRWIE KLUCZY HOTELARZOWI I NIUE
POPEDZI HEJ W SINA DAL TO NAJLEPSZYCH APARTAMENTOW. BO MU NIE MOZNA. NIE MOZNA.
kazdy hotel - 2, 3 , 4 , 5 gwiazdkowy ma na swoim terenie pokoje odpowiadajace
swoijemu standardowi ale takze pokoje o nieco niozszym standardzie.
najbogatsze biura podrozy - chinskie, francuskie, amerykanskie, angielskie,
szwedzkie, holenderskie, dunskie i .....rosyjskie ( tak moi drodzy)dostaja te
lepsze pokoje bo PLACA duzo wiecej za dobe od osoby niz MY, POLACY. I dlategoz
to, dostaja w tym samym hotelu - a jednak lepsze pokoje. Nic tego poki co nie
zmieni - niewielu POlakow jest w stanie zaplacic za dobe w hotelu taka kwote
jak Szwed czy Chinczyk. jesli mi Panstwo nie wierza, prosze przejrzec sobie
ceny pobytow tamtejszych biur podrozy, mysle ze spojrza na nie Panstwo z pokora.
Kwestia szybszych wykwaterowan - niby to MY, POLACy szczycimy sie tym , ze
coraz wiecej podrozujemy a na kazdym wyjezdzie slysze to samo : " Bo Pani musi
wiedziec, ze MY ( 5 razy podkreslone abym sie nie przeslyszala) podrozujemy
bardzo czesto po swiecie i nigdy w hotelach nie bylo mowy o jakiejs dobie
hotelowej i wczesniejszym opuszczaniu pokoi.
A ja sobie tak mysle ...No fakt...my ludzie pracujacy na codzien w turystyce
bardzo malo jezdzimy po swecie ( kilkadziesiat wyjazdow w roku ale co tam) i
chyba trafiamy zawsze do hoteli z kosmosu bo wszedzie na swiecie doba hotelowa
jest uniwersalnie ustalona. Ludzie kochani, cale hotelarstwo swiatowe opiera
sie na nieproporcjonalniej dobioe hotelowej - zazwyczaj od godziny 14 do
godziny 10 dnia nastepnego i nie ma i nie bedzie na to mocnych. ja nie wiem po
jakich Wy hotelach podrozujecie ze za kazdym razem twierdzicie iz o niczym
takim nie slyszeliscie. My rocznie przerabiamy kilkadziesiat hoteli i zawsze
mamy tego pecha trafić na hotel z doba hotelowa.....
A jesli hotel pozwala Wam pozostac na dluzej w pokoju to tylko dlatego, ze
akurat dysponuje wolnymi pokojami i nie trzeba ich przygotować na przyjecie
kolejnych gosci. Fart to jest fart a nie stale, normalne postepowanie.
No dobra, to teraz troche o przelotach.
na wczasy czy wycieczki latamy zazwyczaj czarterowantymi liniami - a jak sama
nazwa wskazuje - samolot jest czarterowany a nie nasz, prywatny.
Linie lotnicze maja prawo do podpisywania kontraktow z kim im sie tam podoba i
nie ujawniaja i nie maja takiego obowiazku ujawniac od poczatku, z kim oprocz
nas podpisaly umowe. W efekcie okazuje sie ze zaraz przed naszym lotem leca na
Bali a po naszym locie maja np Paryz. Oczywiscie samoloty i trasy sa tak
obliczone zeby wszystko miescilo sie w normie i bezpieczenstwie. Ale...gdzies
na tym Bali kamyk sie rozwalil na pasie startowyma ze tam panuje kultura taka
a nie inna to usuna ten kamyk nie predzej niz za 3 godziny. No wiec jesli Bali
bedzie mialo spoznienie 3 godzinne to automatycznie i my mamy takowe
spoznienie i bardzo czesto jako biuro podrozy nie jestersmy o tym informowani.
Turysta XY wiesza na nas psy za wszelkie czasy a my glówkujemy jak ten samolot
szybciej z tego Bali sciagnać przez ten cholerny kamyk na trasie. Oczywiscie
pomysl z kamykiem jest przerysowany ale tak to idzie łańcuszkiem.
Z samolotami jest ten problem ,ze to nie jest autokar który sobie zamienimy na
trasie od tak ani tym bardziej nie pojdziemy nagadac kapitanowi. Decyzja
kapitana jest nieodwolalna i chocby sie przedtsawiciel nie wiem jak burmuszyl
- nic nie osiagnie. Bezpieczenstwo ponad wszystko i nie mamy i nie bedziemy o
czym tu dyskutowac.
Jest jeszcze sporo spraw, ktore nalezaloby turystom wytlumaczyc ale
obawiam sie ze portal by na to wszystko nie pozwolil.
Od pokazywania wizytowek ( " Czy Pan/Pani wie kim ja jestem ?" ) po
zadziwiajace lecz prawdziwe- chyba najbardziej niezrozumiale zachowania
pewnych grup zawodowych - prawnikow i ludzi zwiazanych z dziedzina prawa,
wykladowcow wyzszych uczelni, dziennikarzy, lekarzy, managerow i ludzi
publicznych, ktorym sie wydaje, ze gdy podkresla co robia to czlowiek sie im
nizej ukloni. Drodzy Turysci, my nie dzielimy swiata na pewne zawody i gorsza
reszte. Podczas jednego sezonu na wyjazdy zorganizowane wyjezdza z okolo
miliona prawnikow, 500.000 lekarzy i wielu wielu wielu przedstawicieli
wspomnianych zawodow. Cieszymy sie ,ze Nasz narod tak preznie sie ksztalci ale
czy w ten sposob mamy prawo czuc sie lepsi od przedstawicieli innych
zawodow..... No nie wiem, cos sie tu komus pomieszalo.
Pamietajmy My turysci bo kazdy z Nas nim jest od czasu do czasu. Biura
popelniaja swe bledy , nie neguje tego dlatego nie popieram ani nie daje za
przyklad zadnego biura dzialajacego na polskim rynku turystycznym. Jest jednak
pewna czesc opini krazacych na polskich forach turystycznych napisanych z
powodu braku znajomosci realiow turystycznych badz ze zwyklej zawisci ( nie
dali mi znizki czy odszkodowania to ich obsmaruje w internecie ). Oby biura
wpadek i b