Dodaj do ulubionych

Clonówkowa przygoda część XIV

09.06.10, 07:56
Co prawda nie udzielam się czynnie w wątkach clonówkowych, ale biernie jak
najbardziej i już troszkę ciężko połapać się w gąszczu postów. Z tego też
powodu niniejszym mam zaszczyt otworzyć kolejną część clonówkowych przygód smile
Jednocześnie mam propozycję: może dla ułatwienia część clonówkową będziemy
dociągać do 200 postu, a kiedy dobijemy do 200 - założymy kolejną? Będzie
przejrzyściej.

Poprzednia
- XIII - część do poczytania tutaj
Obserwuj wątek
    • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.06.10, 08:18
      chantal10 może będzie szczęśliwa dla którejś z nas tak jak poprzednia dla poli.
      lady_groszek a ja wierzę że się zgodzisz na te zastrzyki bo wiem po sobie też
      się bałam o potem pregnyl czy kaprogest to było jakię takie oczywiste.Mam
      nadzieję że tak jak u nas nasienie się poprawi.
      natasza-n1 mam nadzieję ze będziesz po wizycie miała dobre wieści co do
      tempki to faktycznie powinna wzrosnąć po ale może leki jakoś na to u Ciebie
      wpłynęły.W testy niestety nie wierzę więc nic o nich nie piszę bo nie mam wcale
      zamiaru ich stosować-zresztą przy PCO je się odradza.Takie pęcherzyki są jeszcze
      do przyjęcia i przy tej wielkości często pękają.
      romashka witaj i zaglądaj ddo nas i życzę Ci by było tak jak
      napisałaś-pierwszy i ostatni cykl.
      anne_eve pęcherzyki wyglądają obiecująco więc trzymam kciuki.Oj niestey lekarze
      bardzo nie lubią jak się im coś proponuje -no chyba że się ma takie świetne
      relacje z ginem jak ja gdzie jeśli pytam czy mówie o swoich propozycjach to gin
      chętnie rozmowę podtrzymuje i raczej się zgadza.Trzymam kciuki za ten cykl.
      A ja mam 23dc i czekam raczej na @.
      • dziubek-4 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.06.10, 08:27
        anulka u mnie dziś 24dc wiec jesteśmy na podobnym etapie, u mnie od
        wczoraj jakis taki różowawy śluz no i tempka spadła więc druga iui
        nieudana, kurcze ile można tych niepowodzeń znosić i skąd brać siły?
      • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.06.10, 10:03
        Dla którejś na pewno będzie to szczęśliwa część smile Dla Poli 13-stka okazała się
        szczęśliwa. Dla której szczęśliwym numerkiem będzie 14? smile
      • lady_groszek Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.06.10, 10:46
        smile ale szkoda, że nie ma tego w tabletkach wink
        dzięki dziewczyny!

        na razie czekam jeszcze na rozkład jazdy od lekarza.
        • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.06.10, 13:53
          Zaglądałam i czytałam wcześniej, a teraz się poudzialam smile
          Anulka i dziubek - nie ma @, jest nadziej big_grin
          • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.06.10, 17:40
            dziubek-4 przykro mi jeśli faktycznie będzie tak jak przeczuwasz ale może @
            nie przyjdzie jednak?
            romashka mam nadzieję ze długo tu nie będziesz gościć bo zobaczysz 2kreseczki.
            lady_groszek no niestety nie wzystko chyba da się wyprodukować w tabletkach
            • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.06.10, 17:53
              A u mnie jak już wcześniej wspomniałam dziś test LH dodatni. Byłam po południu
              na usg i pęcherzyk pękł! (myślałam że test jest dodatni ok 24 godz przed owulką,
              wczoraj była co prawda kreska ale to jeszcze nie to, dzisiaj raniutko gruba
              kreska).Obyło się bez pregnylu..Luteinę brać od piątku czy soboty?
              • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 10.06.10, 15:46
                Jak już pękł pęcherzyk, to chyba wszystko jedno... smile
                • anne_eve Re: Clonówkowa przygoda część XIV 13.06.10, 09:03
                  Co u Was slychac dziewczyny? Ja wlasnie jestem po owulce i za 2 tygodnie testowanie. Jesli i tym razem sie nie uda, to za ok 3 tyg. wizyta u lekarza i najprawdopodobniej hsg i test pct.
                  Wiecie co, na tym clo czuje sie troszeczke jak ten krolik doswiadczalny - hodujemy, czekamy, sprawdzamy i znowu czekamy... eh... do tego samopoczucie w dalszym ciagu obnizone i zaokraglenie na calym ciele, ktore pojawia sie od razu po owulce. Ale nic to, dam rade smile
                  Pola, a co slychac u naszej clonowkowej mamusi?!!
                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 13.06.10, 10:38
                    natasza-n1 dlatego ja wątpię w te testy bo powinien wykryć owu wcześniej a
                    nie po fakcie-przynajmniej tak mi mówi ten mój mały rozum.Pękł pęcherzyk i to
                    ważne i trzymam kciuki.
                    anne_eve no niestety musimy jakoś sobie radzić z tymi ubocznymi działaniami
                    leków to już nasz taki prywatny problem.
                    • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 16.06.10, 21:44
                      Trzymam za Was kciuki mocno! A Wy trzymajcie za mnie, 19go czyli w sobotę idę w
                      końcu na USG (8 tydzień), strasznie się boję. Nawet mi po głowie chodzi, żeby je
                      jednak odwołać, w innych krajach dziewczyny chodzą na USG dopiero w 12 tygodniu
                      to czemu i jak tak nie mogę? Mam taką traumę, na samą myśl o USG robi mi się
                      niedobrze i ręce mi się trzęsą. Naprawdę myślę, żeby odwołać i przepisać na 12
                      tydzień.
                      Dawajcie znać co u Was!
                      • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 17.06.10, 07:37
                        pola260 ja bym nie odwoływała ego USG nie zaszkodzi a Ty będziesz wiedziała że
                        jest wszystko OK bo ja wierzę że tak będzie.
                        • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 18.06.10, 11:33
                          Pola, trzymam kciuki za jutrzejsze usg smile

                          Wszystko wskazuje na to, że nieco dłużej zagoszczę na clonówkowym wątku:
                          -->monitoring 11 dc - brak wiodącego pęcherzyka sad endo 6,9 mm
                          -->14 dc - 2 pęcherzyki na prawym jajniku 8,2 i 8,7 mm, endo 6,2 sad Gin mówi, że
                          za małe te pęcherzyki, szanse są znikome - ale oczywiście organizm to nie
                          maszyna, więc może nas pozytywnie zaskoczyć.
                          A do tego Luby właśnie rozpoczął leczenie, które nie wiem, czy nie wpłynie na
                          zawieszenie starań...

                          Ale trudno - czekam półtora roku, poczekam jeszcze. W końcu się uda smile
                          • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 19.06.10, 17:35
                            Hej dziewczęta, co tam u Was? U mnie 24dc. Boli mnie (nie aż tak mocno, ale
                            czuję) brzuch, tak jakby mnie coś sciskało w środku. Nie jak na @. Dokładniej to
                            tak po lewej stronie. Jajnik????? Nie wiem co się dzieje..Może to do clo?
                            • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 19.06.10, 19:44
                              romashka jeśli M bierze antybiotyk to ja bym nie rezygnowała ze starań w
                              końcu to aż tak bardzo nie wpłynie na nasienie.Mam nadzieję że może akurat
                              wszystko pójdzie dobrze i że w tym cyklu jednak owu choc późna ale będzie.
                              natasza-n1 możliwe że czujesz sie inaczej po clo ja też miaewam bardziej
                              dotkliwsze @ przy lekach.
                              A ja dziś dostałam @ w środę gin ale nie wiem co dalej będzie-czeka mnie szczera
                              rozmowa z ginem.
                              • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 19.06.10, 22:31
                                W mnie w sumie nic ciekawego. Odliczam dni do laparo - mam ją za
                                tydzień w poniedziałek, a chciałabym już mieć ją za sobą i móc znowu
                                się starać smilesmile
                                • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 20.06.10, 11:42
                                  I słusznie się obawiałam sad Wczoraj byłam na USG, nie ma zarodka, jest tylko
                                  pęcherzyk żółtkowy. Idę na jeszcze jedno USG za tydzień a potem czekam na
                                  poronienie. Nie wracam już do stymulacji, mam dość.
                                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 20.06.10, 12:14
                                    chantal10 podobno po laparo zwiększają się szanse na ciązę więc trzymam
                                    kciuki by u Ciebie właśnie tak było.
                                    pola260 nawet nie wiesz jak mi przykro się zrobiło.Może jeszcze jakiś cud do
                                    kolejnego USG się zdarzy?Może za jakiś czas gdy emocje opadną...;.pomyślicie np
                                    o adopcji?Wiem wiem że nie ma to jak własne dziecko ale jak starałam się o synka
                                    to czasem myślałam że gdzieś tam w jakims kątku świata czeka małe serduszko
                                    które będzie biło dla nas.
                                    • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 20.06.10, 12:22
                                      Na adopcję kompletnie nie zgadza się mój mąż a ja kompletnie nie jestem już w
                                      stanie starać się o ciążę. Na tym etapie trzeba w ogóle chyba skierować myśli na
                                      inne tory, nie wiem, znaleźć sobie jakieś pochłaniające zajęcie hobby czy coś.
                                      Trzymam za Was kciuki mocno i mam nadzieję, że Wam się uda tak w 100%!
                                      • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 20.06.10, 14:29
                                        pola tak tylko napomknęłam o tej adopcji bo to jest ciężka decyzja ale może
                                        porozmawiacie przemyślicie wszystkie za i przeciw porozmawiajcie z kimś z
                                        ośrodka adopcyjnego-mnie takie coś dużo dało może i M zmieniłby zdanie?Nie
                                        namawiam broń boże do tego bo to nigdy nie jest łatwa decyzja ale może to byłoby
                                        jakimś rozwiązaniem?A z zajęciem się czyms innym masz racje odwlec myśli gdzieś
                                        daleko daleko daleko.
                                        • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 20.06.10, 19:30
                                          pola...
                                          Bardzo mi przykro crying Brak mi odpowiednich słów. Daleka i kręta droga od dwóch
                                          kreseczek do pełni szczęścia...
                                          • dziubek-4 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 20.06.10, 21:07
                                            pola strasznie mi przykro
                                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 20.06.10, 21:24
                                    Bardzo mi przykro sad
                                    Teraz nie macie siły na kolejne starania, ale może za pół roku, za
                                    rok. Nie porzucajcie nadziei w to, ze spełni się Wasze marzenie.
                                    mimo wszystko nadal trzymam kciuki!
                                    • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 21.06.10, 11:12
                                      Pola, kochana... kiss
                                      • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 23.06.10, 22:22
                                        pola mam nadzieję ze 2USG pokaże albo juz pokazało coś innego niż to
                                        ostanie.Tego bym Ci życzyła z całego serca.
                                        Ja dziś po wizycie u gina.Bałam sie tej wizyty bo ostatnio pęcherzyk nie pękł
                                        więc bałam się torbieli ale na szczęście jest tylko pozostałość po tym
                                        pęcherzyku więc w tym cyklu próbuję clo ale bez monitoringu-tak spontanicznie
                                        chcę spróbować.Jeśli się nie uda to 2-3 miesiące przerwy uzgodniłam z ginem bo
                                        już jestem strasznie zmęczona tym wszystkim i chyba tej przerwy potrzebuję.Tym
                                        bardziej że na 90% jadę z synkiem nade morze więc tam wypocznę-oby tylko pogoda
                                        dopisała..
                                        • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 24.06.10, 18:27
                                          A mnie znów się nie udało crying
                                        • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 25.06.10, 10:47
                                          Dzięki dziewczyny. Drugiego USG nie było jeszcze ale nie robię sobie żadnych
                                          nadziei, jak w 8 tyg nie widać nawet zarodka to szanse na cud są zerowe.
                                          Uważajcie na siebie, ja muszę chwilę odpocząć od tego tematu, od starań, od
                                          ciąży i tego wszystkiego. Za was niezmiennie trzymam kciuki! smile
                                          • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 25.06.10, 12:09
                                            Witajcie...dawno nie pisalam bo mialam troche problemow ale mysle, ze czasem do
                                            was bede zagladac smile
                                            Pola - przede wszystkim bardzo mi przykro sad choc oczywiscie nadal trzymam
                                            kciuki. Napisz mi prosze czy mialas jakies objawy ciazowe typu mdlosci, sennosc,
                                            bol piersi...itp? Czy czulas w ogole cokolwiek? Pytam bo mnie spotkala podobna
                                            sytuacja. Zaszlam w ciaze, zobaczylam II kreski i mialam normalne objawy ciazy.
                                            Na usg w 5t5d w macicy nic nie bylo widac jedynie powieszone endo, na kolejnym w
                                            7tc byl pecherzyk ciazowy z ledwo widocznym zarodkiem ktory mial 2mm i
                                            odpowiadal 5tc co swiadczy o zatrzymaniu w rozwoju zarodka. Ale podobno zdarzaja
                                            sie takie sytuacje kiedy jednak zarodek pojawia sie pozniej i nadrabia. Tego ci
                                            zycze z calego serca i pisz koniecznie co u ciebie? Jesi bedziesz chciala to
                                            mozemy pogadac na gg (podam ci na priv).
                                            • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 25.06.10, 14:37
                                              Darunia to już moje drugie podobne poronienie więc jestem załamana. Rok temu
                                              podobnie jak u Ciebie, w 6 tyg nie ma zarodka, kilka dni później jest zarodek 6
                                              mm ale nie ma serca, kolejne - zarodek rośnie ale powoli i dalej nie ma serca.
                                              Beta HCG po dwóch dobach spada, zarodek już nie rośnie i pęcherzyk ciążowy się
                                              spłaszcza, zabieg w 8 tygodniu. Wtedy nie miałam objawów ciąży ani poronienia -
                                              poronienie było wywoływane tabletkami i potem zabieg (może nie był potrzebny,
                                              nikt tego nie sprawdził ale rutynowo zrobili zabieg po którym miałam jak wiecie
                                              duże problemy z płodnością).

                                              Obecnie - pierwsze USG w 8 tyg, na obrazie pęcherzyk ciążowy całkiem duży jak na
                                              ten czas ale zarodka nie ma w ogóle. Już się nie nakręcam, nie badam bety, nie
                                              biegam na USG, pójdę tylko jeszcze na jedno USG za tydzień i czekam na naturalne
                                              poronienie. Tym razem będę się broniła przed zabiegiem. Acha, obecnie objawy
                                              ciąży są - mdłości całkiem spore nawet dziś miałam, zgaga mocna, sikanie na
                                              potęgę, senność do przesady, wczoraj w dzień przespałam 3 godziny. Ale myślę, że
                                              to spadek hormonów wywołuje a nie ciąża, nie ma szans na ciążę skoro w 8
                                              tygodniu w góle nie widać zarodka, nawet 1 mm.
                                              Ty miałaś zabieg?
                                              • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 25.06.10, 17:00
                                                Pola ja juz mialam kilka zabiegow...ale jesli chcesz to napisze ci na gg - podaj
                                                mi swoj numer jesli masz. W kazdym razie mielismy oboje robione badania i
                                                wszystko ok. Nie wiem czemu tak sie dzieje.
                                                • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 25.06.10, 18:45
                                                  Nie mam GG, napiszesz mi na maila pola260@gazeta.pl. A robiłaś badanie kariotypu?
                                                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 28.06.10, 13:02
                                                    natasza-n1 przykro mi ze kolejny cykl nie udany.A jakie teraz masz plany?
                                                    pola260 nie wiem jak Cię pocieszyć bo to nie ma sensu to trzeba przejść potem
                                                    zacząć żyć w miarę normalnie starając się nie myśleć o tym co się przeszło.Może
                                                    za jakiś czas wrócisz do nas i to z szczęśliwymi wiadomościami?
                                                    darunia mam nadzieję ze problemy zażegnacie na dobre.
                                                    Aja wczoraj ostatnie clo.Nie jade na monitoring spróbujemy tym razem tak bez
                                                    podglądania choć mój gin skrzywił sie trochę jak mu powiedziałm ze raz że ma
                                                    urlop a dwa ja nie chcę monitoringu w tym cyklu.Jeśli się nie uda to przy @
                                                    wizyta i troche przerwy bo jestem zmęczona i to bardzo tym wszystkim.
                                                  • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 29.06.10, 01:36
                                                    Anulka wierze, ze jestes zmeczona. Ja wlasnie odpoczywam od staran i pewnie
                                                    zejdzie mi do jesieni. Zaczynam mylslec o in vitro...ale to naprawde dalsze
                                                    plany ze wzgledu na kase. Bede do was zagladac ale na razie starania to
                                                    przyszlosc, Powodzenia smile
                                                  • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 30.06.10, 11:15
                                                    Pola co u ciebie?
                                                  • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 01.07.10, 09:51
                                                    No nic właśnie sad Czekam na naturalne poronienie ale prawie już dwa tygodnie i
                                                    nie ma a ja nie czuję, żeby coś sie miało stać więc w poniedziałek 5 lipca idę
                                                    na USG zobaczyć czy jeszcze mogę czekać czy już niestety iść do szpitala.
                                                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 01.07.10, 11:10
                                                    darunia69 to może zaczniemy znów w podobnych terminach leczenie bo jeszcze
                                                    nie wiem ile gin zdecyduje przerwy ale plany to już ma bo najpierw chcemy
                                                    spróbować 3mie3siące z clo potem laparo.
                                                    pola oj to czekanie jest najgorsze a może jednak się uda?Głupia nadzieją?
                                                  • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 01.07.10, 12:38
                                                    Pola a bylas jeszcze raz na usg i jestes pewna, ze ciaza sie nie rozwija? Skoro
                                                    nie plamisz i nic sie nie dzieje to moze jednak wszystko jest ok? A objawy masz
                                                    nadal? Mdlosci czy cos?
                                                    Anulka fajnie by bylo gdybysmy znowu razem zaczely smile Moze wreszcie nam sie uda?
                                                    Moze to bedzie jakas alternatywa taka przerwa. Odpoczynek fizyczny i psychiczny.
                                                    Ja wiem, ze ty juz mialas przerwy w leczeniu ale wiesz jak to jest...czasem 10
                                                    razy cos robisz i nic a za ktoryms razem w koncu sie udaje. Ja na to licze!
                                                  • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 01.07.10, 14:58
                                                    Nie odzywałam się już od dłuższego czasu, ale za to podczytuję Wasze posty
                                                    regularnie. Poruszyła mnie bardzo sprawa Poli... Nigdy nie pogodzę się z takimi
                                                    sytuacjami, w szczególności, jeśli dotyczą nas - latami starających się o
                                                    dziecko. Przechodzimy tyle męczarni, a później dostajemy jedynie namiastkę
                                                    radości, która następnie zamienia się w rzekę łez.
                                                    Pola, ja zawsze do końca miałam nadzieję, Ty też jeszcze jej nie trać...
                                                    Ja od lutego nie wznowiłam starań. Jestem na etapie zmiany pracy, odrzuciłam
                                                    wszelkie leki i nawet zaprzestałam wizyt lekarskich. Co najmniej do końca roku
                                                    nie zamierzam tego zmieniać.
                                                    Cykle oczywiście znowu mi się całkowicie rozregulowały, ale póki co nic sobie z
                                                    tego nie robię. Potrzebuję odpoczynku i psychicznego wzmocnienia.
                                                    Wciąż trzymam przysłowiowe kciuki za każdą z nas... I nie zamierzam przestać Was
                                                    podczytywać wink
                                                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 03.07.10, 09:34
                                                    darunia69 wiesz co ja nawet tak nie myślę że ta przerwa może coś zmienić coś
                                                    dać wiem że po lekach czuję się coraz gorzej fizycznie jak i psychicznie więc
                                                    chyba potrzebuję przerwy i ja i mój organizm.Nie wiem co gin zdecyduje-czy 2
                                                    czy 3miesiące przerwy ale dla mnie to i tak już będzie coś tym bardziej że
                                                    trochę odpocznę od codzienności przez 2tyg nad morzem-jadę tylko z synkiem więc
                                                    będę musiała się nim non stop zajmować ale wszystkie domowe prawy i problemy
                                                    chcę właśnie w domu zostawić.
                                                    olivka1976 pewnie takiej właśnie przerwy po przejściach potrzebujesz.Mi się
                                                    wydaje że te nasze organizmy jakoś się same o to upominają a my czasem musimy
                                                    tylko podjąć decyzję.Zaglądaj jak najczęściej.
                                                  • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 03.07.10, 13:16
                                                    Anulka zazdroszcze wyjazdu! smile ale zycze ci wspanialych wakacji, zero stresu i
                                                    myslenia i oczywiscie duzo pieknych, slonecznych dni. Wracaj wypoczeta, opalona
                                                    i z nowymi silami. Ja dopiero w drugiej polowie sierpnia sad A w tej chwili
                                                    dostalam od ginki antyki i mam je brac w sierpniu zeby na jeden miesiac wyciszyc
                                                    jajniki. I dopiero pod koniec wrzesnia mam do niej przyjsc i prawdopodobnie
                                                    bedzie puregon. Ale to jeszcze daleko....wiec na razie przerwa, spokoj, relaks smile)
                                                  • anne_eve Re: Clonówkowa przygoda część XIV 03.07.10, 21:30
                                                    Witajcie Dziewczyny! Nie zagladalam do Was ostatnio, poczytalam
                                                    wpisy i nie moge uwierzyc w to, co zobaczylam w watku Poli - 3ymaj
                                                    sie dzielnie Polu i za nic w swiecie nie poddawaj sie! choc przerwa
                                                    to pewnie najlepszy pomysl w tej sytuacji... Szczerze Ci wspolczuje
                                                    i przeraza mnie to wszystko...
                                                    wiecie co, mialam testowac jakos w weekend, ale uznalam, ze bedzie
                                                    jak zwykle, typowe objawy przed @, wiec sobie odpuscilam. @ nie
                                                    przychodzila, w srode tescik i 2 krechy - po prostu szok!??!!!!!!
                                                    w czwartek zrobilam bete - czy 1020 to dobry wynik? wiem, ze powinno
                                                    sie badac przyrost i do czasu wizyty u lekarza powinnam zdazyc
                                                    zrobic kolejna bete. Jeszcze tydzien do wizyty, ale zaczelam sie
                                                    martwic czy wszystko w porzadku. Zrobilam dodatkowo prg i e2 - oba
                                                    b. wysokie. Dzis zaczelam 6 tydzien i wlaczylo mi sie myslenie, jak
                                                    to wylaczyc, choc do czasu wizyty u gina?
                                                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.07.10, 08:09
                                                    darunia69 ja też dopiero w sierpniu jadę więc w podobnym czasie będziemy
                                                    odpoczywać oby tylko udało mi się choć trochę faktycznie odpocząć o czym marzę.
                                                    anne_eve oby więcej takich wiadomości.Trzymam kciuki by było wszystko OK.Co do
                                                    myślenia hmm myslę że po prostu nie myśl o złym a myśl(masło maślane wychodzi z
                                                    tego myślenia) pozytywnie -że gin tylko potwierdzi wyniki i że będzie dobrze bo
                                                    skoro się udało....
                                                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.07.10, 20:30
                                                    anne_eve - gratuluję smile Według mnie piękna beta !!! smile
                                                  • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.07.10, 21:46
                                                    Gratuluję! Trzymaj się i dbaj o siebie. I dawaj znać co dalej smile
                                                  • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.07.10, 21:44
                                                    Cześć dziewczyny. Dzięki za wsparcie! Jutro mam USG ale bez nadziei, tzn. ja
                                                    nawet sobie na nią nie pozwalam bo wtedy znowu będzie jak obuchem w głowę - idę
                                                    żeby zobaczyć czy nadal czekać na naturalne poronienie czy biec już do szpitala.
                                                    Powtarzam to sobie choć nadzieja próbuje się wkraść. Zwłaszcza, że objawów
                                                    poronienia nie mam żadnych za to ciąży tak - mdłości, wstręt do kawy, spanie i
                                                    smaki. No ale takie objawy są ogólnie objawami mocnych drgań hormonalnych czy
                                                    tych w górę czy w dół podobno. Tak czy siak dam Wam znać jutro. Pozdrawiam.
                                                  • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.07.10, 22:26
                                                    Anne_eve Gratuluje smile
                                                    Pola trzymam kciuki za jutrzejsze usg!!!
                                                    Anulka na pewno wypoczniesz - musisz wink
                                                  • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 06.07.10, 13:33
                                                    No i niestety,w piątek jadę do szpitala. Ze starań też się wypisuję, mam
                                                    kompletnie dość. Wystarczy mi jedno dziecko, które już mam. Nie będę się już
                                                    więcej stresować, ale Wam życzę jak najwięcej powodzenia. Oby u Was wszystko
                                                    szło dobrze! I dzięuję wam za stałe wsparcie smile
                                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 06.07.10, 19:16
                                                    pola260..Trzymaj się! Może będzie to przykre co napiszę ale masz już jeden
                                                    skarb. Ja marzę choćby o jednym...A szczyt moich marzeń to bliźniaki smile Ale nie
                                                    piszę tego złośliwie - życzę Ci jak najlepiej!!

                                                    U mnie 12dc, pęcherzyki 3 duże, 24mm!! Edno 9mm (wino i migdały dają radę).
                                                    Wytrzymają pęcherzyki do czwartku? Test LH ujemny.Liczę na inseminację.
                                                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 06.07.10, 19:48
                                                    Pola260 bardzo mi przykro, bardzo sad Życzę Ci wszystkiego co najlepsze,
                                                    może szczęście się do Was uśmiechnie kiedy najmniej będziecie się tego
                                                    spodziewali! Bardzo mocno trzymam za to kciuki i tego Wam z całego serca życzę!
                                                  • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 06.07.10, 21:43
                                                    Dziękuję, kochane jesteście...zajrzę tu czasem do was mimo wszystko bo bardzo
                                                    się do Was przywiązałam.
                                                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 07.07.10, 08:38

                                                    pola260 myślę podobnie jak chantal może szczęscie się uśmiechnie
                                                    niespodziewanie do Was?Trzymam kciuki by po zabiegu nie było powikłań a Ty
                                                    szybko odzyskała psychiczne samopoczucie bo pewnie nie będzie łatwe.Ja pewnie
                                                    też bym w takiej sytuacji zrezygnowała.
                                                    darunia69 oby oby z tym wypoczynkiem się udało bo ja tego chyba bardzo
                                                    potrzebuję.
                                                    natasza-n1 pęcherzyki dorodne end też super więc trzymam kciuki by się
                                                    wszystko powiodło.
                                                    a ja nie wiem co w jajnikach w tym cyklu się dzieje bo nie byłam na USG dziś
                                                    17dc ale pewnie kolejny cykl zmarnowany.
                                                  • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 07.07.10, 23:21
                                                    Pola bardzo ci wspolczuje bo jak juz wczesniej pisalam przeszlam przez takie
                                                    poronienia juz kilka razy. Ja jednak sie nie poddalam bo my nie mamy ze soba
                                                    dziecka i bardzo!!! chcemy miec. Mimo wszystko zycze ci aby sie kiedys udalo
                                                    zupelnie z zaskoczenia bo wlasnie czesto tak bywa, ze jak sie odpuszcza to wtedy
                                                    BACH i ciaza smile
                                                    A ja naprawde juz mocno zastanawiam sie nad in vitro. Wiem ze to sporo kosztuje
                                                    i nie ma gwarancji, ze sie uda ale skoro wiele kobiet praktycznie bez szans
                                                    zachodzi po in vitro to moze bede jedna z nich? Ja juz nie wiem co robic. Moja
                                                    ginka namawia mnie aby we wrzesniu sprobowac jeszcze na innych lekach ale ja nie
                                                    wiem czy chce dalej eksperymentowac. Na razie mam zamieszanie w glowie i chyba
                                                    potrzebuje wypoczynku - jak Ty Anulka smile
                                                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 08.07.10, 08:44
                                                    darunia69 odpocznij a potem spróbuj tak jak doradza ginka na innych lekach-ja
                                                    bym tak właśnie raczej zrobiła ale faktycznie masz mętlik w głowie bo ja też bym
                                                    go pewnie miała.W takich sytuacjach mogę tylko napisać co ja bym zrobiła ale to
                                                    Ty musisz sama się zdecydować.
                                                  • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 08.07.10, 10:34
                                                    Darunia ale skoro zachodzisz w ciążę, to czy in vitro potrzebne? Ja Cię
                                                    rozumiem, ja bardzo doceniam to, że mam synka, w ogóle nie wyobrażam sobie jakby
                                                    to było bez niego.... i często się zastanawiam jakim cudem tak łatwo wtedy
                                                    zaszłam w zdrowa ciążę a teraz od lat same problemy. Co się stało? Jakby to inna
                                                    kobieta wtedy była, dwa różne światy.
                                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 08.07.10, 12:17
                                                    Kobietki tak liczyłam dziś na inseminacjesad A tu klapa bo pęcherzyki nie pękły
                                                    sadA są takie giganty 3,18cm, 2,99cm, 1,54cm. Nie za duże??????? Wzięłam dziś
                                                    zastrzyk na pękniecie. Jutro nie mogę już jechać, mam ponad 100km do lekarza i
                                                    muszę brać urlop crying Kiedy owulacja po zastrzyku - za 12h czy 36? Kiedy zacząć
                                                    się starać, żeby nie za wcześnie (słabe plemniki)? Mam się martwić tymi
                                                    pęcherzykami??
                                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 08.07.10, 12:37
                                                    A kiedy zacząć brać luteinę?
                                                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 08.07.10, 14:16
                                                    Ten pierwszy chyba trochę za duży ale drugi Ok a kiedy owu po zastrzyku tego
                                                    nikt nie wie bo trudno wyczuć ale myślę że gdzieś tak te 12 godz po zastrzyku są
                                                    szanse i wtedy podziałajcie.Poleż z poduszka pod pośladkami.A luteinę weź na 3-4
                                                    dzień od zastrzyku bo wtedy powinno już być po owu.
                                                  • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 08.07.10, 16:34
                                                    Pola to u mnie dokladnie tak samo! Ja mam syna z poprzedniego zwiazku (17 lat!)
                                                    bez problemu, ksiazkowo. A teraz kompletna klapa. Ja wiem, ze sie postarzalam
                                                    ale bez przesady, mam kolezanki kilka lat starsze i rodza dopiero pierwsze
                                                    dziecko wiec chyba nie o wiek tu chodzi. Ja zachodze w ciaze ale dlugo to trwa i
                                                    tylko na lekach - ale niestety te ciaze sie nie rozwijają. Raz mi sie udalo -
                                                    ale w 5 miesiacu szyjka sie rozwarla i przy zakladaniu szewka lekarz przebil mi
                                                    pecherz plodowy! niestety urodzilam sad To bylo 3 lata temu i od tej pory nie
                                                    moge zaskoczyc prawidlowo. Zupelnie nie wiem o co chodzi? Moze mam niedojrzale
                                                    pecherzyki?
                                                    Anulka masz racje, musze odpoczac a potem pomysle co dalej. Byc moze poraz
                                                    ostatni sprobuje na tych innych lekach ;/
                                                  • pola260 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.07.10, 09:51
                                                    Jejku to smutna historia. Coś się z tymi naszymi organizmami dzieje, ja naprawdę
                                                    muszę odpocząć, wyeksploatowałam się.
                                                  • anne_eve Re: Clonówkowa przygoda część XIV 14.07.10, 22:03
                                                    Hej Dziewczyny smile szukalam i szukalam naszego watku i znalezc nie moglam, bo tak dawno nikt sie nie odzywal. Pewnie wszystkie bardzo zasluzenie urlopuja wink odzywam sie, aby Wam przypomniec, ze na pewno osiagniecie swoj upragniony cel, tylko sie nie poddawajcie! ja po 2 latach bylam bliska utraty nadziei, a jednak udalo sie, co potwierdza, ze szczescie usmiechnie sie do kazdego wczesniej czy pozniej big_grin
                                                    u mnie wlasnie rozpoczal sie koszmarny okres zwiazany z ciaza, czyli mdlosci. jestem senna i nie mam na nic sily - mam nadzieje, ze to wkrotce minie! a z rzeczy przyjemnych i niesamowitych to to, ze slyszalam juz bicie serduszka smile Pozdrawiam Was wszystkie i zalaczam cala chmare ciazowych wiruskow *********************************************************************************
                                                  • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 14.07.10, 22:24
                                                    Gratuluje ci bardzo mocno smile i zycze lekkiej ciazy.
                                                    U mnie jak na razie posucha czyli kompletne NIC
                                                    Nie biore lekow, nie licze, nie mierze, nie chodze na usg totalny odbój.Nawet
                                                    fajnie sie tak zyje na luzie, szkoda tylko, ze na tym luzie nie moge zajsc w
                                                    ciaze he he
                                                    Zycze wszystkim milego urlopu i powodzenia smile
                                                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 16.07.10, 08:44
                                                    darunia69 przykra historia z tym przebiciem pęcherza i w ogóle z tymi
                                                    ciążami.Piszesz że na luzie nie zajdziesz w ciążę a może akurat w pewnym
                                                    momencie życie sprawi Ci niespodziankę?Wiem że to głupie ale...
                                                    anne_evemoże nie za wesoło z tymi ciążowymi dolegliwościami ale to i tak
                                                    szczęśliwy okres dla Ciebie.Starasz się nas pocieszyć ale ja mam akurat taki
                                                    okres że jakoś ciężko mi uwierzyć że się uda staram się już 3,5roku jestem
                                                    zmęczona ciągłym braniem leków wizytami u gina ciągłym planowaniem kolejnego
                                                    cyklu a w mojej sytuacji bez leków będzie cudem jak będę miała @.Czeka mnie więc
                                                    okjres bez szans na ciążę latka mi uciekają ciężko mi wierzyć że się uda.Na już
                                                    mam 28dc za tydzień gdzieś pewnie dostanę @ wizyta u gina i planowana przerwa w
                                                    leczeniu.
    • chantal10 Moja dzisiejsza wizyta u pani doktor. 20.07.10, 17:33
      Cześć Dziewczyny!
      Byłam dzisiaj na wizycie u pani doktor i do końca miesiąca mam
      przedłużone L4. Mnie tam jest to na rękę
      Zrobiła mi też usg i powiem Wam, że jestem mile zaskoczona W 9 DC
      na lewym jajniku mam pęcherzyk wielkości 10 mm, a endometrium 3 mm
      (licze na to, że podrasuję je czerwonym winem i orzechami
      brazylijskimiwink ). Tym bardziej jestem rozanielona, że w tym cyklu
      nie przyjmuję żadnych leków na stymulację. Kto wie - może laparo w
      moim przypadku wystarczy? Jak myslicie, czy taki wynik jest ok?
      W sobotę mam kolejną wizytę i kolejne usg żeby sprawdzić, czy
      pęcherzyk ladnie rośnie

      Rożnij rośnij mój malutki, byś był duży, okrąglutkismile
      • darunia69 Re: Moja dzisiejsza wizyta u pani doktor. 21.07.10, 13:45
        Super Chantal, gratuluje ladnej owu smile
        Troszke cienkie endo ale mysle, ze jeszcze podskoczy!
        Napisz koniecznie jak bedziesz po wizycie. Czekam na wiesci i trzymam kciuki.
        • chantal10 Re: Moja dzisiejsza wizyta u pani doktor. 21.07.10, 14:52
          Fakt, że endo cieniutkie, ale popijam czerwone winko i wcinam
          orzechy, mam nadzieję, że będzie rosło te 2 mm na dobę i podskoczy
          do tych 10mm wink
    • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 05.08.10, 09:43
      Co tu taka cisza? Czyżby żadna z szanownych Forumowiczek się nie
      stymulowała? Ja zaczynam od przyszłego cyklu, czyli mam nadzieję -
      jak najszybciejsmile
      • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 05.08.10, 14:23
        Ja czytam ten wątek namiętnie, za wszystkie trzymam kciuki - w kupie raźniej big_grin

        U mnie 2 cykle na clo - brak reakcji na stymulację, jakies psiary mi rosną, a
        nie pęcherzyki sad Za tydzień mam gina, postanowimy co dalej (jeszcze jeden cykl
        z clo? czy trzeba sięgnąć po broń większego kalibru?).

        Ale i tak jestem dobrej myśli big_grin
        • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 05.08.10, 23:05
          chantal10 chyba moge pogratulować owulki bo pęcherzyk pięknie się zapowiadał.No
          i życzę by nawet laparo nie była potrzebna.
          romashka ja bym próbowała jeszcze 1cykl z clo a może jeszcze jakieś laki
          potrzebujesz-bromergon metformax?U mnie dopiero te 3laki śliczną owulację
          "wyprodukowały"
          Aja nie pisałam bo poprzedni cykl niby na clo ale bez USG i @ przyszła w
          terminie i przy @ byłam u gina i poprosiłam o przerwę i gin powiedział że mam
          prawo być tym wszystkim zmęczona i przerwę mam na 2miesiące zaplnowaną a potem
          to pomyślimy o dalej.
          • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 06.08.10, 07:49
            No niestety pęcherzyk się zatrzymał przy 12 mm więc z owulki nici sad
            • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.08.10, 17:03
              O jaka szkoda sad Czasem tak bywa. Ja tez tak mialam w maju chyba, ze rosly mi
              dwa pecherzyki i w koncu jeden mial 12mm a drugi 15mm i koniec...wchlonely sie.
              U mnie tez przerwa juz ponad miesiac i dobrze mi z tym. Wiem, ze na przelomie
              wrzesnia/pazdziernika znowu bede dzialac wiec teraz zbieram sily. nawet nie wiem
              ktory mam dzien cyklu big_grin fajnie tak sie zyje tylko szkoda, że ze swiadomoscia,
              ze bez lekow ani rusz!!! Sprawdzone wiec nie ma nawet zludzen. No coz oby do
              jesieni.......
    • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 13.08.10, 13:16
      Dziewczyny - jestem w ciąży!!! Dzisiaj robiłam test beta hcg bo @ nie
      przychodziła i wynik to 71 smile Do tej pory nie wierzę, armia podupadła,
      pęcherzyki leniwe, endometrium też pozostawiało wiele do życzenia. Jednak cuda
      się zdarzają, oby mój trwał przez kolejne 8 miesięcy smile
      • shameeka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 13.08.10, 13:34
        piękny prezent przedślubny !! cudownie smile
        • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 13.08.10, 13:37
          O rany, Chantal - GRATULUJĘ big_grin
          • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 16.08.10, 20:34
            Dziękuję smile
          • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 16.08.10, 20:36
            Moja dzisiejsza betka to około 330 smile
            • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 19.08.10, 13:07
              Dziewczyny kochane... wiedzę, że wątek umiera, ale piszę, żeby "pocieszyć niepocieszone".
              Pisałam wczesniej, że w drugim cyklu z clo - brak reakcji na stymulację. I co?!
              To cud, ale UDAŁO SIĘ!!!
              Jestem w ciąży!
              !!

              Nie dostałam @ po odstawieniu luteiny - czekałam i czekałam, w 10 dniu zrobiłam test - dwie grube krechybig_grin
              Nie mogę w to do końca uwierzyć, ale wczoraj widziałam – 7,5 mm szczęścia!!! big_grin Pobiegłam do lekarza jak wariatka, ale w sumie dobrze, to od razu nad tarczycą zapanujemy smile Jest i radość i strach - oby wszystko dobrze było big_grin

              Dziewczyny nie poddawajcie się - bo walka przynosi skutki, a cuda się zdarzają! big_grin Życzę wszystkim "clonówkom" takiego szczęścia i takiego sukcesu!
              • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 19.08.10, 14:46
                Gratuluję!!! Ja też zaszłam w ciąże niby w cyklu, w którym nic mi nie rosło wink
                Organizm jednak potrafi płatać figla smile

                Romashka - w którym tc jesteś i kiedy miałaś ostatnią @ ?
                • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 19.08.10, 15:12
                  To jakiś obłęd, to jest po prostu NIEPRAWDOPODOBNE! big_grin

                  Ostatnia @ 8 lipca, lekarz szacuje ok 5t5d, a termin na połowę kwietnia, ale to
                  jeszcze długa droga - ech, ten lęk...

                  Chantal, wiesz, że czytałam o tym Twoim cyklu i myślałam sobie "oho, limit cudów
                  na ten miesiąc wyczerpany" big_grin Ech, życie, życie big_grin
                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 19.08.10, 15:20
                    To masz ciążę starszą o 2 dni smile
                    • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 19.08.10, 15:22
                      chantal10 napisała:

                      > To masz ciążę starszą o 2 dni smile
                      Haha, ciekawe, bo tak naprawdę to nikt nie wie, kiedy była owu i kiedy mogło
                      dojść do zapłodnienia smile Ale czy to ważne? suspicious Ważne, żeby zdrowo rosły big_grin
                      • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 19.08.10, 17:22
                        Oby! Ten fakt, by dzidzia była zdrowa, spędza mi sen z powiek sad
                        • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 28.08.10, 01:11
                          Gratuluje dziewczyny smile
                          Napiszcie jak sie czujecie i co u was?
                          Anulka odezwij sie, co u ciebie?
                          • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 28.08.10, 09:07
                            U mnie póki co wszystko dobrze, we wtorek mam wizytę u lekarki i mam nadzieję
                            zobaczyć już serduszkowink
                            Poza tym dzisiaj dopadły mnie poranne mdłości i zawroty głowy, ale jeszcze bez
                            zwrotu towaruwink
                            A co u reszty dziewczyn?
                            • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 30.08.10, 15:57
                              U mnie tez dobrze - dziękuję za to codziennie! big_grin
                              jestem po usg, serduszko bije, ciąża trochę młodsza (hehe, Chantal, teraz to Ty
                              masz starsze dziecko wink). Odrobinę mdłości, ale nic upierdliwego smile Oby zdrowo
                              do końca!

                              A pozostałym clonówkom życzę tyle szczęścia, co nam się przytrafiło! Rany,
                              wszystko jest możliwe - trzymam kciuki za Was big_grin
                              • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 30.08.10, 16:47
                                Ja wizytę mam jutro i nie powiem - stresuję się troszkę wink
                                • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 31.08.10, 13:28
                                  romashka i chantal10 szczerze Wam gratuluję i życzę Wam obu szczęśliwych
                                  9miesięcy.Chantal napisz jak po wizycie.
                                  Darunia to odpoczywaj od leczenia i zbieraj siły ważne że sama widzisz że tego
                                  właśnie potrzebowałaś.A nóż po przerwie szybko się uda?
                                  A co u mnie?Podobnie jak Darunia odpoczywam od leków mierzenia tempki wizyt u
                                  gina.To mój drugi cykl bez leków więc przy @ idę do gina i zobaczymy jaką
                                  decyzję wraz z nim podejmę.Byłam z synkiem nad morzem więc zmieniłam
                                  rzeczywistość na 2tygodnie i to też chyba mi potrzebne było bo czuję się
                                  psychicznie lepiej jakaś spokojniejsza jestem.Tym razem odczuwam że przerwa w
                                  lecze3niu była mi potrzebna bo już bardzo zmęczona tym wszystkim byłam i
                                  fatalnie się czułam.Nie oczekuje po powrocie do leczenia cudu ale może będę
                                  przynajmniej miała lepsze nastawienie do tego wszystkiego.
                                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 31.08.10, 15:09
                                    Anulka, bądź dobrej myśli, a nuż wydarzy się jakiś mały cudwink Życzę Wam tego
                                    bardzo mocno! A najważniejsze jest to, żebyś zadbała o swoje zdrowie psychiczne,
                                    to też jest ważne i jeżeli uważasz, że przerwa była Ci potrzebna to widocznie
                                    tak było i zobaczysz - do kolejnych prób przystąpisz z nowymi siłami i jeszcze
                                    większym zapałem smile

                                    U mnie po wizycie u lekarki wszystko dobrzesmile Serduszko ślicznie bije, widziałam
                                    i słyszałam smile Wg. usg jestem w 6 tygodniu i 5 dniu ciąży, a wg. OM w 8 tygodniu
                                    i chyba 2 dniu wink
                                    • chantal10 poprawka ... 31.08.10, 15:10
                                      W sensie, że skończyłam 7 tydzień i zaczęłam 8 - zobaczyłam na suwaczku big_grin
                                      Suwaczek prawdę Wam powiewink
                                      • anulka59 Re: poprawka ... 15.10.10, 07:34
                                        Oj oj ale nasz wątek spadł czyżby żadna nie miała nic do napisania?
                                        chantal to już nie 8 a chyba z 13tydzień Ci się zaczął mam nadzieję że wszystko dobrze?
                                        a u mnie tak wizyta przy @ u gina była zaplanowaliśmy że jeszcze 3miesiące spróbuję z lekami a jeśli nic nie wyjdzie to laparoskopia M ma sprawdzić co tam o żołnierzyków słychać.Zaczynam od tej @ którą mam dostać końcem października.Psychicznie odpoczęłam od tego wszystkiego choć brakowało mi wizyt u gina aż się wstyd przyznać.
                                        • pola260 Re: poprawka ... 17.10.10, 00:56
                                          Cześć dziewczyny,jak tam u was? Zajrzałam do Was z ciekawości, czy którejś się udało?
                                          U mnie nic, nie ma ciąży, nie ma starań ale nie ma też zabezpieczania się. Udało mi się na kilka miesięcy nie myśleć, nie zaglądać, w życiu jakoś mi się uspokoiło, zmieniłam pracę na lepszą. Szczerze mówiąc już nie myślę, że muszę być w ciąży, może to nie dla mnie. Zajrzałam bardziej z ciekawości co u was smile
                                          Pamiętacie mnie w ogóle?
                                          • anulka59 Re: poprawka ... 17.10.10, 08:57
                                            pola ja cię pamiętam fajnie że czasami do nas zaglądasz.Ostatnio jakoś dziewczyny nie piszą nie wiem dlaczego.Ja miałam 3cykle przerwy.Mam nadzieję że mimo wszystko Ci się uda.
                                            • pola260 Re: poprawka ... 18.10.10, 11:47
                                              Trzymam za Ciebie kciuki. Ja już nie chcę stymulacji, a ty wracasz do Clo?
                                        • chantal10 Re: poprawka ... 18.10.10, 14:16
                                          Dziękuję Anulka za pamięć smile U nas wszystko w porządeczku smile Właśnie skończyłam 14 tc, maleństwo rośnie a ja wraz z nim wink
                                          Mam nadzieję, że dla Ciebie kolejne 3 miesiące będą przełomowe i mówię Ci z własnego doświadczenia - patrz z nadzieją na laparowink Ja zaszłam w ciążę już w I cyklu po wink Trzymam kciuki!!!
                                      • pola260 Re: poprawka ... 17.10.10, 00:57
                                        Gratuluję! smile Bardzo bardzo!
    • pcoska Re: Clonówkowa przygoda część XIV 21.10.10, 13:59
      ale fajny watek smile
      przyklady chantal i romashki daja nadzieje!!!!
      damy rade i my smile
      powodzenia dziewczyny
      • lisek78 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 21.10.10, 22:38
        Witam

        choć,jak zauważyła anulka,cicho tu i głucho.Ja też zaglądam tu z ciekawości - sama tu byłam kilka lat temu.Ciągle o was pamiętam i niezmiennie wierzę,że się uda.

        ps.Anulka trzymam kciuki za ciebie mocno,bo to Ty mnie na tym wątku powitałaś!smile
        • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 29.10.10, 18:09
          Kobietki poradźcie..
          W środę mam 14 dc i (trzymam kciuki) i najprawdopodobniej inseminację (z rana ok 10). W 12 dc mam pęcherzyki 22-24mm (teraz nie mam jak sprawdzić bo święto). lekarka mówi żeby przyjechać we wtorek (czyli 13dc) rano (ok 8) na monitoring i wtedy zastrzyk. Ja ma wątpliwość. Wyczytałam że optymalny czas to 36 godz przed inseminacją. Zrobić w poniedziałek wieczorem???? A jak nie pękną do środy po wtorkowym zastrzyku? Problem tkwi w obniżonych parametrach nasienia więc stąd moje obawy..
          • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 29.10.10, 21:49
            natasz wiesz co co by tum nie napisać to będzie gdybaniem bo po pregnylu pęcherzyk peka do 36dodzin od podania więc pewnie dlatego takla decyzja lekarki ale wydaje mi się że wszystko się okaże na USG.
            • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 30.10.10, 10:49
              Ja wiem.. Tylko boję się że jak wezmę zastrzyk we wtorek to nie zdążą pęknąc..Inseminacja byłaby wtedy 24 godz po podaniu...Ale mam dylemat
              • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 30.10.10, 12:16
                Czesc dziewczynki smile Ja nie pisalam bo po pierwsze co zajrzalam to watku nie bylo (umarl) a pozniej nie mialam zupelnie o czym pisac bo wlasciwie podobnie jak u Poli nie staramy sie juz. Tez sie nie zabezpieczamy ale u nas wiadomo, ze bez lekow nie zajde. Nie bylam u gina od 1 lipca czyli 4 miesiace i nie biore zadnych! lekow. Zbieram sie nawet zeby pojsc i sprawdzic czy wszystko w porzadku ale jakos mi schodzi, wciaz brak czasu i nie chce mi sie. A w sumie powinnam bo moje @ sa bardzo skąpe wiec pewnie cos jest nie tak z endo. Ja @ w sumie prawie nie mam, doslownie pare kropli i po wszystkim. Juz od 2 lat borykam sie z tym endo ale teraz to juz przeszlo wszelkie kryteria sad Moze w koncu sie wybiore do ginki w listopadzie ale na 100% nie wiem. Jesli chodzi o dziecko to oczywiscie nadal bardzo bym chciala ale poniewaz wiem ze u nas jest to niemozliwe i nic nie da sie zrobic to staram sie o tym pragnieniu zapomniec i nie myslec. Wiadomo, ze do konca nigdy nie uda mi sie tego zrobic ale coz...musze jakos zyc. Pozdrawiam was i trzymam mocno kciuki za wszystkie smile
                • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 30.10.10, 12:26
                  Darunia - przykro czytać takie posty, czuć że uleciała z Ciebie nadzieja sad Ale pewnie przerwa była Wam potrzebna. Jednak proszę - nie rezygnuj z marzeń, wróć do nich kiedy poczujesz, że jesteście gotowi, za rok, dwa, pięć. Wiem, że mi łatwo mówić, ale pamiętaj, że w jakimś stopniu przechodziłam przez to co Wy. Trzymam za Was nieustające kciuki

                  https://jaas.blox.pl/resource/kciuki.jpg
              • dziubek-4 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 30.10.10, 22:19
                witajcie dziewczyny, chciałam wam powiedzieć że mnie też się udało i dziś kończę 20 tydzieńsmile chociaż nie obyło się bez problemów a przy okazji wykryli mi już w ciąży poważną chorobę, ale trzeba wierzyć ze jakoś to będzie
                • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 31.10.10, 09:46
                  Hej!!! I teraz dopiero się chwalisz czy ja coś przeoczyłam? Pisz nam tu wszystko jak to byłowink No i oczywiście GRATULUJĘ wink
                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 02.11.10, 16:59
                    A ja jednak wzięłam wczoraj pregnyl. Na clo mi rosną b. duże te pęcherzyki. Dziś 27 i 30mm. Jutro bardzo bym chciała mieć inseminację i aż się trzęsę z nerwów..
                    Gratulacje zaciążonym! smile
                    • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 02.11.10, 17:12
                      Trzymam zatem kciuki za powodzenie jutrzejszej inseminacji!!!
                      I dzięki za gratki wink
                  • dziubek-4 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 02.11.10, 20:31
                    chantal ja podchodziłam do iui i trzecia się udała, praktycznie do około 15tyg miałam ciągle plamienia i nawet nie chciałam pisać bo strasznie się bałam czy coś z tego będzie, no ale jakoś jestsmile
                    • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 02.11.10, 20:48
                      Jupiiii https://www.gimnazjum.miastko.pl/img/33l040y.jpg.gif
                      • dziubek-4 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 02.11.10, 21:09
                        dzięki, Tobie też serdecznie gratulujęsmile
                        • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 03.11.10, 07:19
                          natasza to mocno trzymam kciuki by wszystko było dobrze i żeby się udało.
                          darunia69 smutna niestety ta rzeczywistość ale ja wierzę że wrócisz jeszcze do planów z leczeniem a nie tylko do marzeń o dziecku bo marzenia mają to do siebie że się spełniają ale nie tak i nie wtedy kiedy tego pragniemy.
                          dziubek-4 to gratuluję i trzymam mocno kciuki by już do końca było dobrze.
                          A co u mnie no cóż rozłożyła mnie zngina na maksa więc nie jestem w stanie zajechać do gina więc pewnie jeszcze ten cykl będę musiała odpuścić.Pojadę jak tylko troszkę wydobrzeję bo na już to ledwie żyję.
                          • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 03.11.10, 16:03
                            A ja już po inseminacji. Dziś 14dc. O godz 8 pęcherzyki jeszcze nie pękły sad Ale wyprosiłam jako że mieszkam bardzo daleko i nie mogę wziąć kolejnego dnia wolnego sad lekarka mówiła że za szybko i bez sensu sad. Ja po cichu tak nie uważam. Strasznie mnie dziś boli lewy jajnik a w 15dc to juz u mnie cisza.Cykle mam 28 dniowe.A dziś pęcherzyki 30 i 32mm (takie duże rosną mi po clo). Inseminację miałam po 36 godz od pregnylu.
                            Też uważacie że za szybko?
                            Nasionko było przy naszych wynikach bomba - bo udało się uzyskać aż 20mln! Tylko kiepsko się ruszają..
                            • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 03.11.10, 18:02
                              Natasza, trzymam kciuki! Jak jest 8 pęcherzyków(WOW) to się MUSI udać smile
                              • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 03.11.10, 18:21
                                Może źle się wyraziłam smile Pęcherzyki dwa - 30 i 32 mm. Ale też uważacie że inseminacja za szybko?
                                • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.11.10, 15:05
                                  Wiesz co ja lekarzem nie jestem ale trochę juz takich pęcherzyków zaliczyłam i one niby pękały ale ciąży z nich nie było.A inseminacja raczej w porę bo do 36godz po podaniu pregnylu pękać powinny i boję się że Twoja lekarka nie chciała inseminacji bo boi się że one i tak nie pękną.
                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.11.10, 18:52
                                    Lekarka chciala inseminację ale dziś - ja niestety nie moglam. A dziś już nie czuję wogóle jajników! Wczoraj mnie baaardzo bolały. Czy to może być objaw że pękly? Trochę mnie martwi ta wielkość pęcherzyków, a nasienie tym razem było takie fajne. Z drugiej strony na bocianie (w pytaniach do eksperta) znalazlam wypowiedź lekarza że przy stymulacji taka wielkość to nic dziwnego..Sama nie wiem co o tym myśleć. A tak się cieszyłam, teraz wręcz odwrotnie sad
                                    • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 07.11.10, 23:49
                                      Chyba Cię źle zrozumiałam, faktycznie wink Godzina: 8, pęcherzyki:2 big_grin Oferma ze mnie, ale nie zmienia to faktu, ze trzymam kciuki.
                                      A teraz, skoro już i tak po - nie zamartwiaj się, nie dokonuj nadinterpretacji, nie analizuj - odpocznij i bądź dobrej myśli smile
                                      • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 11.11.10, 16:55
                                        Zdecydowałam się teraz na wizyty prywatne..Nie dam rady pogodzić pracy z wizytami na NFZ. Zapytam lekarza w prywatnej klinice jak z tymi pęcherzykami..Podejdę tam do inseminacji...
                                        • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 12.11.10, 17:31
                                          Odebrałm dziś wynik progesteronu. Powyżej 40,8 przy normie 5,16-18,56. Też macie taki wysoki poziom progesteronu?
                                          • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 12.11.10, 17:43
                                            Natasza, ile dni po inseminacji jesteś? Możesz już zrobić test, czy jeszcze za wsześnie?
                                            Nigdy nie miałam takiego wyniku... smile więc trzymam tylko kciuki big_grin
                                            • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 12.11.10, 18:17
                                              Dziś 23dc. 9 dzień po inseminacji. Testować raczej nie będę, jakoś nie mogę uwierzyć że może mnie spotkać taki cud. A jedna kreska działa na mnie strasznie dołująco..
                                              • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 12.11.10, 21:48
                                                Trzymam kciuki z całych sił !!!
                                                • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 23.11.10, 18:11
                                                  znów sie nie udało sad
                                                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 23.11.10, 19:31
                                                    Bardzo mi przykro sad
                                                    Jaki kolejny krok?
                                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 24.11.10, 16:35
                                                    Kolejna inseminacja za 2 tyg sad Nie mam już siły ani wiary że przydarzy mi się ten cud sad Na samą myśl już płaczę crying
                                                  • nie_diabelek Re: Clonówkowa przygoda część XIV 24.11.10, 20:24
                                                    natasza - głowa do góry! Trzymam kciuki za następne IUI. Musimy wierzyć że się uda! Ja może będę miała IUI za jakieś 10-14 dni więc będziemy ją miały w podobnym terminie.
                                                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 26.11.10, 20:35
                                                    Dziewczyny, zaciskam za Was kciuki jak tylko mogę! Tak bardzo bym chciała, aby i Wam się udało. Głowa do góry i bądźcie dobrej myśli.
                                                  • daisy_2810 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 28.11.10, 13:51
                                                    Hej dziewczyny!
                                                    Jestem konkretnie na tym wątku nowa i moja "przygoda" z clo dopiero się zaczęła. Brałam go od 5-9dc. I ciągle strasznie się martwię. Ginka w ogóle powiedziała mi, że przy pierwszym cyklu z clo nie muszę przychodzić na monitoring, ale nie dałabym rady psychicznie więc poszłam. Znalazła jeden pęcherzyk 26mm w prawym jajniku i dwa 22mm i 15mm w lewym. Na usg byłam w 13dc i powiedziała, że ten z prawego jajnika na bank lada dzień pęknie bo jest jakoś tam na brzegu usadowiony. Od 19dc mam brać duphaston. Dziś mam 17dc i od wczoraj niemiłosiernie boli mnie brzuch. I to taki dziwny ten ból, jakby brzuch był wypełniony powietrzem i jest taki wydęty sad Czy to normalne? Co to może oznaczać? Generalnie to mam mega doła, bo ginka powiedziała, że kolejny monitoring w tym cyklu nie jest konieczny, a w przyszłym mam brać 2x1 clo i też nie muszę przychodzić na monitoring (chociaż znając mnie to i tak pójdę). Ale powiedziała, że jeśli tolerują go dobrze to jest ok. Ale to było w 13dc i nic mnie nie bolała a teraz jak boli mnie ten brzuch tak mocno to już sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć sad Staramy się z mężem bardzo intensywnie w tym miesiącu, ale teraz kiedy brzuch mnie tak boli to nie należą te starania do zbyt przyjemnych uncertain A boli tak dziwnie... jak dotknę brzuch to taki jakiś pełny jest... i boli z każdej strony w okolicy pępka i pod nim, za to jajniki nie bolą uncertain Poradźcie coś bo jesteście bardziej doświadczone smile Wiem, że podejście lekarki nie do końca jest dobre, bo powinien być monitoring bez względu na to jak się reaguje na te tabletki. U mnie jest jeszcze ten problem, że w przyszłym cyklu owulacja wypadłaby w święta uncertain Teraz robiłam od 10dc testy owu i wszystkie wychodzą negatywne, więc nie wiem, czy po prostu nie miałam mimo wszystko tej owulacji czy przy clo po prostu testy nie wychodza czy jak. Sama już nie wiem co myśleć sad Stresuję się wszystkim a do tego mam jeszcze cieżko chorego tatę i to też przysparza mi stresu. A żeby było śmieszniej to mam Hashimoto i właściwie to nie powinnam się stresować :] Jak długo może się taki ból brzucha utrzymywać? Zakładając, że byłby on zwiastunem zbliżającej się bądź przebytej owulacji.
                                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 01.12.10, 19:07
                                                    Ja powiem Ci jak to jest u mnie. Mam również ten sam problem z tarczycą ale biorę leki i jest ok. Boli Cię bo pęcherzyk duży, mi tez po clo rosną duże. A ból (i to mocny) zawsze miałam w 14dc. W 15dc zupełnie nic nie bolalo. Wcześniej pobolewały jajniki. W 14dc pękly mi pęcherzyki więc pewnie dlatego bolało. Po owulce powinno przejść. Z tymi testami to też jest różnie, mi wychodziły pozytywne w 13dc wieczorem albo 14dc rano i pęcherzyki pękały zwykle w 14dc. Jesli bedziesz brać dawkę 2tabl clo, co jest dużo (ja też tak brałam) to raczej powinien być monitoring.Za duża dawka, sprawdź czy pęcherzyki pękają
                                                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 02.12.10, 16:36
                                                    Ja Ci niestety nie pomogę, bi mnie po clo pęcherzyki nie rosły (no, tylko w jednym cyklu jakiś tam się pojawił ale bez rewelacji). Natomiast chciałam powiedzieć, że duphaston czy luteinę bierze się od dnia potwierdzonej owulacji na usg a nie od konkretnego dnia cyklu.
                                                    Moja dygresja - może zmień lekarza?
                                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 03.12.10, 17:21
                                                    Ja w tym cyklu zmienilam klinikę na prywatą. Od 2dc przez 5 dni clo po 1,5 tabl. W 9 i 10dc dostalam po zastrzyku Fostimon. Któraś tak była stymulowana? odbiegając od tematu..M robi mi zastrzyki. Jak zrobić żeby nie bolało?????? Jak mi robi pielęgniarka to nawet nie czuję, a od niego...ech..ale wygodne bo nie muszę nigdzie łazić
                                                  • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.12.10, 20:24
                                                    Cześć dziewczyny! Ja też jestem tu nowa, choć czasem coś tam udało mi się skrobnąć.
                                                    Jestem po pierwszym miesiącu z clo - 5-9 d.c (jedna tabletka) plus do tego bromergon, glucophage, estrofem i duphostan. Nie uważacie, że tego ciut za wiele? Na monitoringu w 15 dc były pęcherzyki, ale żadnego dominującego niestety...więc owu nie byłosad
                                                    Duphaston jednak też mam brać od 16 do 25 d.c mimo braku owu. W przyszłym cylku ten sam zestaw. Czy któraś z Was może przyjmowała podobne leki?
                                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 05.12.10, 10:45
                                                    Ja mam jutro inseminację..
                                                    karioka88.. Ja bralam 2 tabl clo, teraz mam 1,5 bo rosły mi ponad 3 cm giganty. Teraz miałam w 11dc pęcherzyk 18mm. Oprócz clo brałam zastrzyki (3) Fostimon na wzrost pęcherzykow. Bromergon też biorę i zestaw suplementów. Do tego acard (to już mój własny wymysł)
                                                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 05.12.10, 11:48
                                                    Zatem trzymam kciuki za pozytywny wynik IUI!!!
                                                  • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 05.12.10, 15:00
                                                    Natasza, ja też trzymam za Ciebie kciukasy licząc, że się udasmile
                                                    Co do mnie mi moja gin powiedziała, że clo pobawimy się 3 miesiące, a jak to nie pomoże, to trzeba będzie zastosować mocniejsze leki. Tylko nie bardzo wiem, co miała na myśli. Też zasugeruję jej zwiększenie dawki clo do 1.5.
                                                    POwodzenia!
                                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 05.12.10, 15:28
                                                    Nie wiem czy teraz nie skłamię ale mocniejsze to gonadotropiny - zwykle w zastrzykach. Mją jeden minus - są bardzo drogie. Clo to chyba najtańsze rozwiązanie. Ja za jeden zastrzyk placilam 80zł. (po clo miałam ich 3). karioka88 jaz z 1 tabl nic nie wyjdzie to spróbuj z 1,5 w następnym cyklu a jak dalej nic to próbuj 2. Myślę że zadziała. Nie wydaje mi się rozsądne tracić kolejne cykle jak w pierwszym brania clo nie będzie rezultatu. Ale to tylko moje zdanie a ja nie jestem lekarzem.
                                                    Dziękuję za kciukasy smile Jutro mikołaj..Może nam też przyniesie prezent?
                                                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 05.12.10, 17:05
                                                    Jutro na mikołajki dostaniesz piękny prezent w postaci udanej IUI o której dowiesz się jak mniemam w okolicach Bożego Narodzenia smile Czego Ci oczywiście życzę z całego serca smile
                                                  • daisy_2810 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.12.10, 10:27
                                                    No! Moja zabawa z clo została zakończona... Moja ginka olała totalnie monitoringi. Na jednym byłam były pęcherzyki i powiedziała mi wtedy, że skoro dobrze reaguję to w drugim cyklu mam wziąć 2x1 i nie muszę przychodzić na monit. (wiem co sobie niektóre z was teraz myślą... wink ) Ale tydzień po tamtej wizycie bolał mnie strasznie brzuch i koleżanki z 28dni mnie nastraszyły więc polazłam do niej ponownie i mówie, że boli mnie brzuch. Zrobiła usg i ku jej wielkiemu zdziwieniu (nie wiem czemu ją to tak zdziwiło skoro monitu nie robiła) w lewym jajniku 8 pęcherzyków a w prawym 4 uncertain Natychmiast L4 i leżenie. Przeleżałam tak od czwartku do wtorku tylko już na duphastonie, we wtorek byłam na usg i powiedziała, że te torbiele na lewym jajniku jakby trochę zmalały a na prawym torbiel wielkości 3,5 cm crying Oczywiście przyszły cykl mogę sobie darować od wszelkich wspomagaczy, zresztą sama i tak bym już nic nie chciała brać, bo jeśli ma mnie tak prowadzić przy 2 tabletkach jak przy jednej to dziękuję.. sad Dziś 28dc. Zrobiłam test z rannego moczu i niestety jedna krecha sad Cykle przy duphastonie miałam 31dniowe, więc zakładam, że dziś już powinno coś wyjść, zwłaszcza, że dzisiaj biorę ostatnią tabletkę duphka. Jutro i tak idę na betę, bo muszę mieć 100%pewności żebym mogła zacząć brać jakieś leki na wchłonięcie się tych torbieli, ale przynajmniej wiem, że mam się nie nakręcać. Temperatura z ostatnich 3 dni: 36.93, 36.92 i 36.94. Niby wysoka ale tak czy inaczej żadnych objawów ciąży nie mam. Ani piersi nie bolą, nie są pełne, ani brzuch nie boli, nie ciągnie. Także dla mnie wszystko jasne sad Znów smutne święta... płacz przy życzeniach, które co roku są takie same... złość... agresja i totalna bezradność... crying
                                                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.12.10, 10:50
                                                    I ponownie okazuje się - o czym miałaś pecha się przekonać osobiście - że połowa sukcesu to trafić na dobrego lekarza. Dlaczego zdecydowałaś się przyjmować clo bez monitoringu?
                                                    Bardzo mi przykro, że test wyszedł negatywny, ale może jest jeszcze jakaś szansa? Może za wcześnie jednak go zrobiłaś? jaką miałaś temperaturę w poprzednich cyklach w 28 dc?
                                                    Zastanawiam się, czy ta podwyższona tempka może być wynikiem torbieli?
                                                  • daisy_2810 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.12.10, 12:25
                                                    Chantal - zdecydowałam się dlatego, że byłam już zdesperowana. Poza tym poumawiałam się do gina na wizyty kontrolne i wymusiłam monitoring. Po tym pierwszym monitoringu w środę 24.11 kiedy byłam w 13dc powiedziała mi że są pęcherzyki, to w poniedziałek parę dni później bolał mnie prawy jajnik, więc założyłam, że pewnie pęcherzyk pękł, bo dzień później już nic nie bolało (trochę podbrzusze) pare dni potem bolał lewy i przestał więc też założyłam że coś musiało pęknąć. Co do tempki to tu pojawia się problem i moja obecna temperatura nie jest wiarygodnym wskaźnikiem ciąży bądź jej braku bo dopiero co ją zaczęłam mierzyć od kilku dni. Co do podwyższonej z powodu torbieli - to powiem szczerze, że wcale by mnie to nie zdziwiło. Na betę i tak muszę iść, bo żeby wziąć coś na te torbiele to muszę wykluczyć ciążę w 100% ale dla mnie to tylko formalność. U mnie generalnie jest problem z tym, że przez moje Hashimoto rozregulowały mi się kompletnie cykle. Rozjechały się na amen. Zawsze miałam jak w zegarku 30 dni. A teraz 35,42,25,31 - @pojawia się kiedy chce. Raz mam krótki cykl następnym razem długi. I generalnie okazuje się, że swoje owulacje mam!! I zawsze miałam, bo w końcu w ciążę dwa razy zaszłam! Dlatego postanowiłam mierzyć temperaturę od następnego cyklu (w tym już trochę zaczęłam, żeby się z tym oswoić) i nie będę brała żadnych wspomagaczy. Będę liczyć na swoje "osobiste" jajeczka. Czasem to nawet się zastanawiam czy nie odstawić tego euthyroxu na jakiś czas. Chodzi o to, że endo powiedział mi, że czasem kobiety łatwiej zachodzą w ciążę przy podwyższonym TSH. Moje nie było jakoś drastycznie podwyższone - przy normie do 4 ja miałam 6,5. Wrombała mi jedna endo E75 i tsh spadło do 0,042 i od tego momentu zaczęły się problemy z cyklami. Więc tak się zastanawiam, czy po prostu nie odstawić tego euthyroxu na miesiac czy dwa, koontorlując przy tym tsh regularnie, żeby zobaczyć jak zachowają się moje cykle - czy wrócą do jakiejś normy no i czy uda mi się zajść w ciążę, a potem ewentualnie wziąć uderzającą dawkę leku w ciąży. Sama nie wiem. Zarówno endo (którego oczywiście zmieniłam) jak i ginka nie przejęli się za bardzo moimi rozjechanymi cyklami. Ginka przepisała mi duphaston i cykl się uregulował. Ale nie poinformowała mnie już o tym, że jak biorę duphka od 17dc a tak brałam od 4 miesięcy to moja owu po prostu nie wystąpi bo ją duphek zahamuje uncertain I mam do Was drogie koleżanki jeszcze jedno pytanie... Moja ginka powiedziała mi po moim drugim poronieniu, że ma bardzo duży odsetek ciąż donoszonych, prowadzonych na heparynie - bez względu na to czy pacjentka ma do tego wskazania czy nie - ja akurat nie mam bo moje wyniki na p/c antykardiolipinowe wyszły ok i na krzepnięcie też wsio w normie. A byłam ostatnio u proktologa bo mam problem z zaparciami i hemoroidami i powiedziała mi, że ona skonsultowałaby branie heparyny w ciąży zwłaszcza jeśli nie ma się zaleceń z innym lekarzem. Dlatego, że czasem może dojść do odklejania się łożyska, a heparyna rozrzedza krew i tym samym wspomogła by ten proces a nie zahamowała. I często bywa tak, że jak odkleja się łożysko powoli co da się zauważyć na usg to można jeszcze ciążę uratować, a jak już się bedzie brało heparynę to się nie zdąży uratować uncertain Wiecie może coś na ten temat? Bo ja już mam mętlik w głowie. Jedyne co wiem na pewno to to, że na razie w następnym cyklu jadę bez stymulantów i tylko na NPR, a potem jak poprawi się pogoda za dwa trzy miesiące pojedziemy z mężem do kliniki niepłodności w nadziei, że tamci lekarze są bardziej obeznani. Chyba, że zaciążę wcześniej, to będę potem się martwić jakiego fachowca i gdzie go szukać smile
                                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.12.10, 17:13
                                                    Uff.. ledwo przeczytałam smile
                                                    Moja rada - nie odstawiaj euthyroxu!! W ciąży zapotrzebowanie wzrasta i na pewno dostałabyś większą dawkę.Moja endo mi powiedziala że jak tylko uda mi się zajść to mam od razu się do niej zglosić. A wynik TSH 6 to stanowczo za duży! Ja mam teraz na lekach ok 1,2-1,5 (biorę E100 przez 6 dni i raz E125). moja edno mówi że takie jest najlepsze. Wysoki poziom TSH utrudnia owulację i w przypadku zajścia w ciąży istnieje ryzyko poronienia. Zmierz prolaktynę, może skoki TSH powodują wahania prolaktyny.
                                                    Co do poronienia..Czytałam że przy poronieniach stosuję się acard. Ja w ciąży nigdy nie byłam ale też biorę..I proponuję udać się do kliniki..
                                                  • daisy_2810 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 11.12.10, 18:06
                                                    Natasza mnie lekarz też powiedział, że natychmiast mam się do niego zgłosić w razie ciąży. Mówił też o normach dla starajacych się miedzy 1 a 2. Ale powiedział też, że czasem po prostu jest tak, że kobieta ureguluje mniej więcej tsh do tych norm i nie zajdzie w ciążę, a jak jej tsh troszkę pójdzie w górę - niekoniecznie ponad normę, ewentualnie trochę ponad normę - to może się okazać że szybciej zajdzie w ciążę. Nie ma reguły. Mnie tylko powiedział, że mogę mieć właśnie tę drugą tendencję. Czyli może mi się łatwiej zachodzić w ciążę przy lekko wysokim tsh. Ale też pewności nie mamy. Miałam zbite tsh i też nie zaszłam. Tylko mam mega rozregulowane cykle i to mnie strasznie martwi sad Odebrałam też wczoraj wynik i wychodzi na to że nie muszę odstawiać euthyroxu tongue_out TSH nawet z tabletkami poszło w górę smile 3,32 (norma do 3,7 smile Zrobię powtórkę za miesiąc i jeśli się nie poprawi to będę musiała zawitać u edno.
                                                  • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 13.12.10, 17:03
                                                    Natasza, poszłam za Twoją radą i wybrałam się do mojej gin.Zaleciciła mi podwójną dawkę clo, zobaczymy co będzie. Trochę obawiam się pojawienia tobrbieli (już raz zrobiło mi się takie paskudztwo i trzeba było operować), no ale jak nie spróbuję, nie przekonam się.
                                                    A jak Twoje IUI? POzdrawiam.
                                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 13.12.10, 17:39
                                                    Ja jestem akurat tydzień po. Biorę luteinkę żeby w razie niepowodzenia (tfu, tfu..) przesunąć @ bo inaczej kolejna owulka przypadnie mi na nowy rok uncertain Tak jakoś czytam o cudach i beznadziejnych przypadkach gdzie się udaje to aż mi łzy lecą...Po 3 latach walki ciężko uwierzyć że stanie się cud..Boję się
                                                  • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 14.12.10, 21:12
                                                    Natasza, wiem że nie jest łatwo i czasem ciężko wykrzesać z siebie kolejną dawkę optymizmu po serii niepowodzeń z rzędu. Mimo wszystko wierzę, że się uda. Trzeba być dobre myśli, żeby nie zwariować. Życzę CI tego cudu - świątecznie i noworoczniesmile
                                                  • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 15.12.10, 10:12
                                                    Dziewczyny... ja chociaż się nie udzielam, to podczytuję wątek i trzymam mocno za Was kciuki! Wierzcie mi, cuda się zdarzają (wiem, wiem, łatwo mi mówić...), a cykl wcale nie musi być książkowy, nie musi być książkowej stymulacji i idealnego nasienia, żeby się udało smile Nie poddawajcie się smile
                                                  • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 26.12.10, 22:17
                                                    Moje próby z Clo: przy pierwszym cyklu - 1 tabletka od 5 do 9 dc nie zadziałała. Pechęrzyków było wprawdzie sporo, ale nic porządnie nie urosło. Zalecenie - podwojona dawka Clo. Było już lepiej, tzn. dominujący pęchęrzyk na lewym jajniku. 14 dc - 16x13mm, 16 dc 23mm. i tego samego dnia decyzja o zstrzyku ovitrell.
                                                    Teraz czekam na rezultaty. Jutro chyba nie wytrzymam i zrobię usg. Boję się, że pęcherzyk mógł nie pęknąc i zrobi się z niego torbiel. Czy to w ogóle możliwe po ovitrell? Tyle się naczytałam o tych torbielch, że mam małego cykora.
                                                  • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 26.12.10, 22:35
                                                    Dziewczyny, tak i czytam i czytam. 16 dc miałam zastrzyk ovitrell. ale od tego samego dc zaczęłam brac duphaston. Czy on mógł mi zahamowac owulację??? Dodam, że borę jeszcze podwójną dawkę estrofemu, a przy nim bardzo wskazane jest przyjmowanie progesteronu...Już mam mętlik w głowie...
                                                  • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 27.12.10, 16:31
                                                    Karioka,
                                                    wg mojego gina suplementacja progesteronu do 3-4 dni przed terminem potencjalnej owulacji jej nie zahamuje. A poza tym - dostałaś Ovitrelle, moim zdaniem, że możesz być spokojna smile
                                                    Ale to tylko moje zdanie.
                                                  • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 27.12.10, 16:40
                                                    Dziękuję Romshka, dodałaś mi otuchy i wary w lekarzy , bo już myślałam,że zwariuję z tej niepewnoścismile
                                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 28.12.10, 16:01
                                                    A ja na święta w prezencie dostałam @ sad
                                                    Po nowym roku kolejna inseminacja...
                                                  • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 02.01.11, 13:42
                                                    Dziś 26 d.c. Czekam na @ albo prezent noworoczny. Nastawiam się jednak na to pierwszeuncertain
    • izkad Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.01.11, 14:39
      Witam smile
      Od jutra czyli od 2 dc powinnam brac 2 tabletko clo, podpowiedzcie prosze, czy lepiej brac rano czy wieczorem? Czy to bez znaczenia? Jest to pierwszy cykl z clo dla mnie, a wiem ze niektore kobiety sie zle po nim czuja, wiec myslalam ze moze lepiej wieczorem, aby przespac zle samopoczucie. Jak myslicie?
      • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.01.11, 15:52
        Przy 2 tabletkach ja brałam jedną rano, jedną wieczorem...
        • izkad Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.01.11, 16:35
          Tez myslalam ze mam brac jedna rano i jedna wieczorem, ale lekarz mi powiedzial zeby brac 2 tabletki na raz, niestety nie zapytalam sie czy rano czy wieczorem.
          • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 04.01.11, 18:18
            A ja brałam dwie na raz. Brałam ok poludnia. Nie jestem pewna czy na ulotce nie jest napisane że lepiej brać w trakcie leczenia. Ja po 2 tabl nie miałam żadnych dolegliwości.
            • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 05.01.11, 19:06
              Ja też brałam jedną raną, drugą wieczorem...
              • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 05.01.11, 19:40
                A u mnie nici z inseminacji w tym cyklu, zrobiła mi się torbiel sad Ponoć ma zniknąć do następnego cyklu.. bolą mnie jajniki, pewnie od tej torbieli..Tylko starania naturalne, choć w sukces nie wierzę skoro inseminacja się nie udala.,
                • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 06.01.11, 15:02
                  Natasza, a może akurat zaskoczy naturalniesmile Zapewne im mniej myślenia, tym większe szanse. Te nieszczęsne torbiele, ja też się ich obawiam po łykaniu clo.
                  U mnie 30 d.c. @ ciągle brak, nic mnie nie boli i nie czuję się jakby się miało zbliżać. Kilka dni temu robiłam test - jedna krecha. Czy możliwe, że po ovitrelle wydłuża się cykl? Moje z reguły trwają 25 dni...
                  • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 08.01.11, 16:46
                    No i przyszła. Zapowiedziała się całonocnym bólem brzuchasad czyli clo ciąg dalszy...
                    • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 09.01.11, 09:17
                      Może miałaś ładną owulację i wysoki progesteron, dlatego @ przyszła później. Ja tak miałam przy bardzo wysokim progesteronie. Teraz już nie sprawdzam, co ma być to będzie, przynajmniej mniej o tym myślę. Jakoś jak bez inseminacji to w tym cyklu mam taki psychiczny spokój. No..Może nie do końca ale jakoś tak lepiej.

                      Dziewczyny. Postanowiłam zrobić sobie laparoskopię (czy wszystko ok od środka) i histeroskopię (czy po operacji mięśniaka jest ok). Co o tym myślicie? Spisałam sobie dwie kliniki we Wrocławiu (na Grobli i na ul. Rajskiej). Zadzwonię w pon i się dowiem czy robią na NFZ. Może słyszała ktoraś jakieś opinie. Zadałam wątek na forum ale cisza...
                      • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 11.01.11, 17:16
                        Hej dziewczynki, zdecydowalam się na laparoskopię, choć lekarz nie proponował. Już się umówiłam na zabieg - początek lutego. Tak żeby zobaczyć czy wszystko ok. A w kolejnym cyklu na histero - jak przyjdzie czas na in vitro to czy z macicą ok. Także mam 2 cykle z głowy, szkoda trochę tych 2 m-cy..
                        • izkad Re: Clonówkowa przygoda część XIV 12.01.11, 21:42
                          U mnie dzisiaj 9dc i po clo 2x1 wychodowalam w prawym jajniku - kilka malych, lekarka nawet ich nie mierzyla, a w lewym jeden 13.6mm i kilka mniejszych, endo tylko 4mm. W piatek mam kolejny podglad i od niego prawdopodobnie bedzie zalezalo czy w poniedzialek bede miala inseminacje. Czy jest szansa ze endo bedzie grubsze? i ile na dobe sie powieksza, wiecie dziewczyny?
                          W sobote mam sobie sama zrobic zastrzyk z pregnylu, dzisiaj pielegniarka uczyla jak to zrobic, brrrr. uncertain
                          • romashka Re: Clonówkowa przygoda część XIV 13.01.11, 15:16
                            Izkad,
                            pij czerwone wino, b. dobrze działa na endo. Powodzenia smile
                            • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 13.01.11, 18:45
                              Izkad
                              Podbijam poprzedniczkę. Wino czerwone wytrawne i migdały. To dopiero 9dc, na pewno urośnie ! Ja też mam cienkie endo, w 9dc 5 mm. Ale piję winko i wcinam migdały i jakoś do owulki dobija mi do 8 mm (13-14dc)
                              • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 13.01.11, 18:47
                                Sama robisz zastrzyk domięśniowa?? odważna jesteś.. Mi za bardzo się ręce trzęsą..Może poprosisz M? Ja tak zrobiłam, instrukcję wstrzykiwań znalazłam w internecie smile Możesz zawsze iść na izbę przyjąć, tam Ci zrobią. Ale mi się nie chciało więc prosiłam M
                                • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 19.01.11, 19:33
                                  Hej dziewczyny, jakiś czas dałam sobie na wstrzymanie z forum, tymbardziej, że moje kochanie przybąkiwało, że uzależniam się od niego...
                                  Dziś 12 dc - w lewym jajniku pęchcerzyk 11mm, bez szału, ale coś może jeszcze urośnie. Natasza, czy ja dobrze zrozumiałam? W jednym cyklu chcesz zrobić laparoskopię, a w kolejnym hsg? A po co rozbijać to na 2 cykle. Mogą Ci sprawdzić drożność podczas laparo, przynajmniej mniej stresu będziesz miałasmile ale może nieopacznie zrozumiałam.
                                  Piję dzisiaj samotnie czerwone wino, które tak zachwalacie, domowej roboty, mam nadzieję, że też może byćsmile
                                  • natasza-n1 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 20.01.11, 17:12
                                    Winko domowej roboty..mniam...Na pewno smaczne, tylko żeby bylo wytrawne.
                                    Karioka88.. Nie hsg ale histeroskopię. Już pytałam, w jednym cyklu nie robią...Drożność miałam sprawdzaną 2 lata temu, wyszło ok. Mam nadzieję że zrobią przy okazji jeszcze raz.
                                    • karioka88 Re: Clonówkowa przygoda część XIV 20.01.11, 19:29
                                      Ach, gapa ze mnie. Winko smaczne, choć raczej słodkie niż wytrawne. Zatem trzymam kciuki za oba zabiegi. Będzie dobrzesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka