Dodaj do ulubionych

Problem z poczęciem ...

13.01.11, 16:48
Od 7 miesięcy staramy się o trzecie dziecko. Odwiedziłam ginekologa jak zapadła decyzja o chęci posiadania kolejnego dziecka, lekarz stwierdził, że wszystko ze mną w porządku i nie ma przeciwskazań aby brać się do dzieła. Zrobiłam morfologię i badanie moczu - wyniki ok.
W dwie poprzednie ciąże zaszłam w pierwszym cyklu starań i nie było żadnych komplikacji.
Dodam, że jesteśmy młodzi, nie palimy papierosów, alkohol pijemy okazjonalnie, zdrowo się odżywiamy, mąż nadto uprawia sport.
W dniach płodnych dochodzi do zbliżeń intymnych co drugi dzień.
Zaznaczam, że kilka miesięcy temu mieliśmy trochę stresu w związku z zakupem mieszkania, było do załatwienia sporo formalności w banku, notariusza itp i dość to przeżyliśmy, ale od ponad 3 m-cy już jest luz...

Czy 7 bezowocnych cykli starań to wystarczająca długość, by zacząć się martwić?
Jak myślicie, czy powinnam zrobić sobie ja albo mąż jakieś badania?
Pocieszcie mnie również, bo czasami mam dużego doła. Jestem strasznie niecierpliwa i wszystko chciałabym mieć od razu sad
Obserwuj wątek
    • sofi75 Re: Problem z poczęciem ... 13.01.11, 16:55
      Powiem jedynie ze albo sobie zarty z nas robisz albo pomylilas fora ...

    • jeza_bell Re: Problem z poczęciem ... 13.01.11, 16:59
      Skoro z poprzednimi planami macierzyńskimi nie było problemu, a nadto jesteście młodzi- myślę, że przesadzasz. Daj sobie jeszcze trochę czasu smile

    • chantal10 Re: Problem z poczęciem ... 13.01.11, 17:41
      Dopiero 12 nieudanych cykli może być powodem do zmartwień. Ale jeżeli bardzo Ci szkoda czasu a lekarz twierdzi że z Twoim zdrowiem jest ok, to wyślij partnera na badanie nasienia.
      • edytka8080 Re: Problem z poczęciem ... 13.01.11, 21:07
        piszesz że masz problem z trzecim dzieckiem ja sie staram o pierwsze 10 lat i co mam powiedzieć zarty sobie robisz
        • daisy_2810 Re: Problem z poczęciem ... 13.01.11, 21:18
          Dziewczyny spokojnie... Kobietka chciała się zorientować a wy już jej do gardła skaczecie smile Owszem, boli to bardzo gdy ktoś z dwójką dzieci mówi o problemie z poczęciem trzeciego dziecka i szuka pocieszenia. Wiem, że każda z Was tutaj stara się długo o swoje pociechy, ja zresztą też ale szanujmy się smile

          anusiapodusia jeśli będziesz myślała o tym trzecim dziecku tak intensywnie jak piszesz, że zaraz do ginekologa itp. to w końcu kompletnie się zablokujesz. Przestań liczyć dni płodnie i niepłodne. Ciesz się z dwóch pociech i im poświecaj jak najwięcej czasu a z mężem kochaj się wtedy kiedy będziecie mieli ochotę a nie wtedy kiedy akurat będziesz miała owulacje. Za chwilę mąż, mimo że zapewne chce tego dziecka tak samo jak ty, uzna że jest traktowany jak zwykły reproduktor i że seks z nim dla ciebie jest tylko kolejna okazja dla poczęcia dziecka. Kochajcie się wtedy kiedy macie na to ochotę i nie myśl ciągle o ciąży tylko ciesz się tym co już masz i powtarzaj sobie zawsze, że mogłoby być gorzej a nie jest i z tego trzeba się cieszyć smile Trzymam kciuki za Was smile A jeśli po 12 cyklach starań nic nie wyjdzie to wtedy pomyślcie o badaniach smile
          • chiyo28 Re: Problem z poczęciem ... 14.01.11, 07:30
            anusiapodusia ja Cię rozumiem doskonale, bo też staram sie o 3 dziecko.
            Tyle, ze 7 cykli to naprawdę mało w stosunku do stażu starań , jaki ma tu wiekszość forumowiczek. Dodam, ze my staramy sie prawie 3 lata, a tez oboje jesteśmy zdrowi ( co prawda nigdy nie zaszłam w 1 cs, ale nie trwało to nigdy tak długo).
            "syty glodnego nigdy nie zrozumie" - dlatego na większe wsparcie na tym forum nie masz co liczyć. Inaczej postrzega świat ktoś, kto nie ma dziecka wogóle i nawet nie wie, czy bedzie miał, a inaczej ktoś komu już chociaz raz sie udało. Po części rozumiem rożalenie i bunt co niektórych forumek, bo już długo czytam to forum i wiem jak każdemu cieżko. Ciekawa jestem, czy któraś z dziewczyn z tego forum wchodzi na forum rodzin wielodzietnych. Raczej nie. Jeśli dziecko jest wyczekiwane i kochane jeszcze zanim sie pocznie, to nie ważne czy jest to 1 czy 10. Mamom jest o tyle łatwiej, że reakcja otoczenia sie zmienia wobec nich. Nie ma już głupich żartów " a Ty kiedy", i dopytywań rodziny. Inaczej wyglądają świeta, wakacje... Dziecko zmienia wszystko. I jesli już masz chociażby jedno, to zawsze jest promyk nadziei, ze jesli udało sie raz, to uda sie i kolejny.

            Co do badań, to radziłabym Ci na razie nie robić nic. My dopiero po około roku starań zaczelismy walke z niepłodnością. Wcześniej nie ma sensu zaczynać chodzic po lekarzach, bo 7 cykli to naprawde nie jest wiele. zaczelismy od badania nasienia. Wyszedł brak upłynniania, aglutynacja i reszta w dolnych granicach normy. Upłynnianie poprawiło sie, reszta nie, ale wyniki uważam za dobre. U mnie zrobiłam juz wszystko, co możliwe : hormony, immunologię, drożność jajowodów, miałam 2 inseminacje. Aktualnie czekam na zabieg laparoskopii i histeroskopii. lekarze podejrzewają, że mam problem z zagnieżdżeniem zarodka, ponieważ miałam kilka interwencji chirurgicznych ( 2 porody przedwczesne, cesarka, zapalenie przydatków). Mogę miec poczatki endometriozy. wszystko okaże sie po zabiegu.
            Myśl pozytywnie i na razie spróbuj zająć sie czymś innym (urzadzaniem mieszkania, hobby, może jakies zajecia dodatkowe sobie znajdź jak masz czas). Powodzenia i daj znac jak sie uda wink
    • coco7710 Re: Problem z poczęciem ... 14.01.11, 08:12
      Myślę, ze nie powinnaś panikować a tak jak poprzedniczki mówią tu prawie wszystkie staram s od kilku lat o te 1sze dzieciątko wiec nie narzekaj tylko cierpliwie czekaj i nie panikuj przecież masz już dwoje...a nie żadnego...
    • anusiapodusia Re: Problem z poczęciem ... 14.01.11, 16:23
      Przepraszam, jeśli którąś z Was uraziłam czy zdenerwowałam swoim wątkiem. Rzeczywiście nie rozumiem, co to znaczy nie mieć dziecka w cale i walczyć o nie przez wiele lat.
      Niemniej jednak dziękuję za odpowiedzi. Uświadomiły mi one, że mam tak wiele...
      Pozdrawiam Was wszystkie i życzę powodzenia
    • adetka Re: Problem z poczęciem ... 15.01.11, 07:36
      jeżeli jesteś po 30stce - 7 mies to czas na zrobienie przynajmniej podstawowych badań
    • lidek0 Re: Problem z poczęciem ... 15.01.11, 22:28
      Wejdźna forum dla starających się , tam się dowiesz jak przygotować się d o tarań o dziecko. A na podtsawie samej morfologii, moczu czy usg trudo stwierdzić czy wszystko jest ok /czy np.hormony są w normie/
      • sofi75 Re: Problem z poczęciem ... 16.01.11, 12:32
        lidek0 napisała:

        > Wejdźna forum dla starających się , tam się dowiesz jak przygotować się d o tar
        > ań o dziecko.
        - a przy okazji zeswirujesz kompletnie i bedziesz zyc od stresu do stresu poruszajac sie miedzy termometrem a testami owu smile

        A na podtsawie samej morfologii, moczu czy usg trudo stwierdzić c
        > zy wszystko jest ok /czy np.hormony są w normie/

        - nono - bo generalnie gdbyby ludzkosc od zarania dziejow przed ciaza do laba nie biegala, to by pewnie teraz juz nas nie bylo smile
        • lidek0 Re: Problem z poczęciem ... 18.01.11, 19:08
          Jak generalnie nie masz nic sensownego do napisania to daruj sobie na innych forach też/. Jeżeli Twoim zdaniem korzystanie ze zdobyczy medycyny jest zbędne nikt nie każe chodzić Ci do lekarzy, inni mogą i nic Ci do tego.
          • sofi75 Re: Problem z poczęciem ... 19.01.11, 13:48
            a dlaczego uwazasz ze to nic sensowanego?

            stresowanie sie testami owulacyjnymi i badaniami, na ktorych sie nie znasz i ktorych nawet nie potrafisz zinterpretowac jest Twoim zdaniem sensowniejsze?
            • lidek0 Re: Problem z poczęciem ... 23.01.11, 16:19
              Pewną wiedzę o badaniach ma wiele kobiet /a z wynikami idziesz do lekarza/, poza tym mając wyniki nie stersujesz się bo wiesz na czym stoisz, albo jest ok, albo masz informację co leczyć i nie tracisz czasu. A co powesz kobiecie, która po roku dowiaduje się, że przyczyna jest dość błaha i zmarnowała rok? Nie każdy zaczyna starania w bardzo młodym wieku i planuje więcej niż jedno dziecko więc często czas jest bardzo ważny. Poza tym robiąc badania wiesz, że maluszkowi zapewniasz dobry start. Przecież ja nie piszę o badaniu się w zdłuż i w szerz, chodzi mi o hormony, choroby odwierzęce. No chyab, że wynikitych badań mają się nijak do ciąży.
              • sofi75 Re: Problem z poczęciem ... 23.01.11, 19:16
                A co powesz kobiecie, która
                > po roku dowiaduje się, że przyczyna jest dość błaha i zmarnowała rok?

                - shit happens. Sama bylam taka kobieta - 'zmarnowalam' rok, bo lekarz mojemu M nie chcial wypisac skierowania na badanie nasienia - twierdzac ze w ciazy juz bylam 3 razy, wiec z partnerem jest wszystko w porzadku. Tyle tylko, ze nie za bardzo moglam cos na to poradzic, bo z definicji o nieplodnosci mowi sie po roku bezowocnych staran, wiec nawet gdybym lekarza zmienila - tez musialabym czekac do uplywu roku na takie skierowanie. Taki lajf!
                • lidek0 Re: Problem z poczęciem ... 30.01.11, 15:03
                  "Tyle tylko, ze nie za bardzo moglam cos na to poradzic" - mąż mógł samodzielnie zrobić badania. Poza tym jeste wiele kobiet, które nie chcą jak Ty marnować czasu, wiele ma jednak wiedzę.
                  • sofi75 Re: Problem z poczęciem ... 30.01.11, 16:20
                    mąż mógł samodzielnie zrobić badania.

                    > no wlasnie nie mogl, bo potrzebuje skierowania, a tego nikt mu nie wystawi przed uplywem roku!
                  • sofi75 Re: Problem z poczęciem ... 30.01.11, 16:22
                    Poza tym jeste wiele kobiet, które nie chcą jak Ty marnować czasu

                    > wiesz ... jak Ci juz napisalam wyzej - nie mialam wplywu na to czy czas marnuje czy nie. O tym czy badania mi sie naleza czy nie decyduje lekarz i tego nie przeskocze. Klania sie czytanie ze zrozumieniem.
                    • chiyo28 Re: Problem z poczęciem ... 30.01.11, 16:50
                      sofi u nas w Polsce każda prywatna klinika bez skierowania robi. W szpiatalach tez mozna ( przynajmniej tu, gdzie mieszkam w szpitalu bez skierowania odpłatnie robiliśmy).
                      Z tego, co pamietam, to chyba leczysz sie za granicą. Poważnie tam bez skierowania nigdzie prywatnie nie da sie zbadac nasienia ?
                      • sofi75 Re: Problem z poczęciem ... 30.01.11, 17:01
                        > Z tego, co pamietam, to chyba leczysz sie za granicą. Poważnie tam bez skierowa
                        > nia nigdzie prywatnie nie da sie zbadac nasienia ?
                        - Tu nie ma podzialu na panstwowe i prywatne. Nie - nie da sie. Wiecej! Jesli maz wybralby sie do androloga, to ten poprosilby o kontakt z lekarzem prowadzacym (czyli w tym wypadku naszym ginem) aby potwierdzic 'historie choroby' i dopiero wtedy wypisalby (lub nie - w tym wypadku) wszystkie skierowania.
                        - komplet badan mozna zrobic szybko i sprawnie w klinice nieplodnosci, ale do tychze kwalifikuja po spelnieniu jednego z wyzej wspomnianych przeze mnie warunkow.

                        Oczywiscie moglabym pojechac na wycieczke do PL, zeby tam wykonac badania. Pytanie tylko, ile razy musialabym jezdzic, aby kompletowac wszystko co potrzebuje - bo zjajac nasza sluzbe zdrowia, nie daloby sie zrobic wszystkiego za jednym wkluciem ...
                        Pozostawala zatem kwestia kalkulacji - kilka wycieczek do PL i wlasna kasa na badania w PL i samoloty czy jednak doczekac roku tutaj i zrobic wszystko od reki i za jednym wkluciem, jak juz bedzie nam przyslugiwac. Nie zawsze prosta decyzja, zwazywszy ze latka leca.
                  • sofi75 poza tym 30.01.11, 16:53
                    Nie marnowalam czasu!!!

                    Badania przysluguja mi (tak jak to powyzej napisalam):
                    - albo po 3 poronieniach (no niestety - ja 'zaliczylam' dwa)
                    - albo po roku bezowocnych staran

                    Jesli nie spelniam zadnego z powyzszych, zaden lekarz ani mnie ani mezowi skierowania nie wypisze. Tak wiec nie wiem, gdzie widzisz marnowanie czasu.
                    I w jaki niby sposob maz mial zrobic badania we wlasnym zakresie?
                    • annajustyna Re: poza tym 30.01.11, 17:49
                      W Niemczech mezczyzna moze sie przebadac bez zadnego skierowania. Ale tutaj sluzba zdrowia jest nieco inna niz w UK.
    • binya Re: Problem z poczęciem ... 16.01.11, 21:38
      Anusiu, udało się dwa razy, macie dwoje dzieciaczków, więc głowa do góry! 7 cykli to naprawdę krótko.

    • funia79 Re: Problem z poczęciem ... 17.01.11, 15:03
      kobieto, zajmij się dwójką swoich małych dzieci, one matki potrzebują a nie braciszka albo siostrzyczki, piszesz "czasami mam dużego doła" to jest chyba żart , nie masz innych problemów?
      • chiyo28 Re: Problem z poczęciem ... 17.01.11, 18:39
        funia zgodnie z Twoim rozumowaniem, to jeśli ktoś ma 2 dzieci, to wiecej juz nie ma prawa...
        Zajmij się moze swoim dzieckiem/dziećmi, a nie problemami innych.
        Przypomnij sobie, jak planowałaś rodzeństwo dla swojego dziecka:
        forum.gazeta.pl/forum/w,191,82639900,82658628,Re_Komu_z_PCO_sie_udalo_.html
        Wiem, ze osoby, które mają juz dziecko/dzieci są na tym forum mniejszością, ale nasze zmagania też nie są łatwe. Wiem, ze jeśli ktoś nie ma dziecka wcale , to jest mu dużo trudniej niż jak je ma. Ale chyba nie chodzi o to, zeby licytować się kto cierpi bardziej. Każdy z nas pragnie maleństwa, a forum jest po to, by sie wspierać, a nie wysnuwać głupie insynuacje, czym kto ma sie zajać.
      • julia56 Re: Problem z poczęciem ... 17.01.11, 22:24
        funia79 napisała:

        > kobieto, zajmij się dwójką swoich małych dzieci, one matki potrzebują a nie bra
        > ciszka albo siostrzyczki, piszesz "czasami mam dużego doła" to jest chyba żart
        > , nie masz innych problemów?

        Brawo. Chamstwo 10.
        ------------------------------
        Tak, taką WODĄ być.
        • funia79 Re: Problem z poczęciem ... 18.01.11, 12:45
          dziękuję za brawa
          • az-82 Re: Problem z poczęciem ... 18.01.11, 13:00
            Czy stojąc z tą dziewczyną twarzą w twarz też byś jej to samo powiedziała? Czy tylko tutaj wypisujesz takie rzeczy, bo jesteś anonimowa?
            Tutaj też obowiązuje kultura i podstawy dobrego wychowania. Można przedstawić swoją opinię, również tę negatywną, bez mieszania człowieka z błotem, w formie sugestii, tak żeby nie urazić uczuć autora wątku.
        • funia79 do Julii56 18.01.11, 12:58
          dlaczego mówienie prawdy nazywasz chamstwem ?
          ostatnio miałam przypadek dwójki małych dzieci, ich mamusia związała się z nowym partnerem i chciała z nim mieć dziecko, na tym się skupiła KOSZTEM dzieci z poprzedniego związku, tylko dni płodne, lekarze, hormony, depresja były dla niej najważniejsze
          drogie Panie, czy Wy naprawdę uważacie, że JA i MOJE potrzeby są najważniejsze?? szkoda, że nie widziałyście oczu tych dzieci jak mówiły, że mamusia ich nie kocha
          a zresztą po co to pisze nie mam czasu, wracam do pracy
          koniec tematu
          • wuika Re: do Julii56 18.01.11, 13:32
            A gdzie tu masz staranie się o dziecko kosztem tych już istniejących? Jakieś chore projekcje tutaj tworzysz.
    • froobek Re: Problem z poczęciem ... 17.01.11, 23:28
      > Czy 7 bezowocnych cykli starań to wystarczająca długość, by zacząć się martwić?

      Zależy od Twojego wieku. Jeśli masz ponad 30 lat, proponuję wkrótce spokojnie zrobić podstawowe badania - najpierw nasienie, a jeśli to nie wyjaśni sprawy, to hormony. Generalnie o niepłodności mówi się po roku, ale w bardziej zaawansowanym wieku naprawdę nie zaszkodzi, jak po 8-9 miesiącach zacznie się sprawdzać, co jest grane wink
    • funia79 Re: Problem z poczęciem ... 18.01.11, 12:44
      a post "anusiapodusia " na tym forum to jest dopiero chamstwo !!
      ha, ha
      prawda boli, więc autorka się nie odzywa
      • mari_stella Re: Problem z poczęciem ... 18.01.11, 13:10

        prawda boli, więc autorka się nie odzywa
        To chyba Twoja prawda..
        Pogratulować pewnosci siebie, żeby nie powiedziec bezkrytycznej bezczelności i agresywności, ale tu raczej wspołczułabym, choć w Twoim przypadku wiem, że to i tak nie trafi to do Ciebie. A decyzję o ilosci dzieci i kiedy je posiadać, to juz pozostaw "anusi" . Podkreslam DECYZJĘ, bo jak widac autorka najwyraźniej ma do tego gotowość i warunki. Emocjonalne warunki.
        I nie uzurpuj sobie "jedynej objawionej prawdy " narzucania kto i jak ma żyć, nawet jesli myslisz inaczej,a juz tym bardziej bez epitetów. To żałosne..
    • chantal10 Re: Problem z poczęciem ... 18.01.11, 22:34
      Dziewczyny, może darujecie sobie złośliwe uwagi i kąśliwe komentarze względem siebie nawzajem? Etap starania się o dziecko jest niewątpliwie okresem stresującym, zwłaszcza jeżeli kilka cykli kończy się niepowodzeniem. Każda z nas jest inna, jednej psychika siądzie po kilku bezowocnych cyklach, innej nie złamie się nawet po kilku latach. Proszę Was, nie licytujcie się która ma prawo tutaj pisać, która powinna a która nie powinna starać się o dziecko (wszystko jedno czy to ma być pierwsze dziecko, trzecie czy siódme) bo to wszystko są indywidualne sprawy i zapewne decyzje dobrze przemyślane. Tym bardziej nie na miejscu są insynuacje dotyczące zaniedbań starszych dzieci w obliczu niepowodzeń z kolejnym zajściem w ciążę.
      Czy wylewanie żółci na forum - zwłaszcza takim, jakim jest niepłodność - powoduje, że czujecie się lepiej? Uszczęśliwia Was to?
      • kiniulaa Re: Problem z poczęciem ... 19.01.11, 13:00
        do funi79:
        Powiem tylko ci krótko jestem napewno dużo młodsza od ciebie dopiero rozpoczynam dorosłe życie ale wiem napewno, że ty już mam problem ze soba .
        Rozejżyj sie czy twoi bliscy nie maja cie dość może wkońcu dojdziesz do pewnych wniosków i przestaniesz robić sztuczny tłok to co piszesz jest przegięciem sporych granic .
        Jesteś bezczelną osobą która może i dużo sie wycierpiała ale powiec czego ty oczekujesz od tego fora? bo takim zachowaniem nic nie zdziałasz rozmumiem możesz mieć trudnych okres ale każdy ma raz pod górkę a raz górki.
        Wiem że jeszcze całe życie przedemną jak narazie nie było za kolorowe ale to nie znaczy że musze sie zachowywać tak skandalicznie jak ty ,nie dajesz najlepszego przykładu masz problem chcesz z kimś porozmawiać to pisz ale jakiej ty pomocy chociaż w rozmowe oczekujesz od Kogo kolwiek jak traktujesz właśnie tak ludzi ?
        przemySl sobie to .
        pozdrawiam
      • froobek Re: Problem z poczęciem ... 21.01.11, 13:16
        Dziękuję za ten wpis.
        Przykro czytać, że ktoś nie jest tu mile widziany albo nie ma prawa do stresu.
        • chantal10 Re: Problem z poczęciem ... 21.01.11, 14:07
          Niestety potwierdza się powiedzenie, że "syty głodnego nie zrozumie, a głodny głodnemu wypomni".
          • daisy_2810 Re: Problem z poczęciem ... 23.01.11, 18:23
            Przykro się czyta takie teksty...
            Wcale nie dziwi mnie to, że anusiapodusia nie odzywa się tutaj na forum i wolę nie myśleć co pomyślała sobie o tych które nie wykazały chociaż odrobiny zrozumienia dla niej i całej tej sytuacji.
            Uważam jednak, że funia79 powinna dostać co najmniej bana na jakiś czas na tym forum, może to nauczyłoby jej chociaż odrobinę pokory. Dziwię się też że jeszcze go nie dostała.
            • chantal10 Re: Problem z poczęciem ... 23.01.11, 18:43
              funia79 nie dostała bana, bo nie złamała regulaminu. Po prostu maniery Funi spowodowały, że niesmak pozostał a ona sama będzie postrzegana jako osoba nieempatyczna.
    • pszczolaasia Re: Problem z poczęciem ... 30.01.11, 18:23
      7 miechow to troche krotko...
      wiesz. to moze byc stres. organizm potrzebuje troche czasu zeby sie odstresowac...to nie jest takie hop siup karate przezutka. dalabym sobie jeszcze z 2-3 miechy. na SPOKOJNIE...mozna wiedziec ile masz lat?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka