Dodaj do ulubionych

IVF styczen-luty

03.01.12, 21:05
W niedziele pierwszy z czternastu zastrzykow buserelinu.
Mam 35 lat, niedrozne jajowody i mega stres. To moje pierwsze podejscie do IVF,dlugi protokol.
Staram sie wyluzowac,ale jakos nie bardzo mi wychodzi. Moze sa jakies styczniowo-lutowe staraczki?Zawsze to razniej z kims, kto rusza w te trudna droge po swoje dziecko.
Zacznijmy Nowy Rok samymi udanymi transferami i pieknie wysokimi betami.

Obserwuj wątek
    • miaslo Re: IVF styczen-luty 03.01.12, 21:30
      Witaj smile ja co prawda bardziej grudzień - styczeń ale sie wpisuje. Jestem już po krio i za kilka dni testuje. Zaintrygowalas mnie nazwa zastrzyków bo pierwszy raz o nich słyszę. Jaki to protokol? Aha. Ma, jeszcze mrozaki wiec jeśli sie nie uda to szybko po nie wracam sad i luty stanie sie aktualny także dla mnie . Oby nie!!!
      • eva-braun Re: IVF styczen-luty 03.01.12, 21:38
        miaslo, mailnełam, ale nie wiem, jak często zaglądasz w gazetową skrzynkę, więc i tu zagadnę - jak nastrój? samopoczucie?
      • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 03.01.12, 21:50
        Lecze sie w UK,wiec przypuszczam,ze buserelin (albo suprecur) jest standardowym lekiem hormonalnym stosowanym przy dlugim protokole.
        Kiedy testujesz? Przesylam pozytywne fluidki.
    • z_oe Re: IVF styczen-luty 04.01.12, 05:51
      Ja mama za soba icsi,3 podejscia nieudane, dzis zaczynam 9tc,ciaza naturalna w pierwszej owu po ostatnim icsismile , wiec dziewczyny trzymam za Was kciuki, niech poczatek roku bedzie poczatkiem Waszego brzuszkowego szczesciasmile Za Wasze cudasmile

      miaslo kciuki zacisniete za testowaniesmile
      • chiyo28 Re: IVF styczen-luty 04.01.12, 12:28
        ja co prawda zaczynam marzec - kwiecień, ale pobedę tu z Wami, żeby sie "obyć w temacie" wink
        Tez mam iść długim protokołem (jeśli sie nic nie pozmienia). Boje się, chyba jak każdy przed pierwszym razem, ale mam cichutką nadzieje, ze może jednak...
        • miaslo Re: IVF styczen-luty 04.01.12, 20:02
          Ja dzis narzekam. Czuje sie od kilku dni zle. Mam temp w okolicach 37 - 37,5. Czuje sie taka smutna, apatyczna. A jeszcze niedawno estradiol z tabletek dawał mi speeda...boli mnie w środku. Tak jakby piekło. Nie mogę spać. Mam brzuch jakbym zjadla konia. Biust boli ale jakby mniej i nie jest twardy. A samopoczucie takie jakby malała mnie grypa. Mam już teorie, ze wlasnie mój organizm wykancza zarodki... A ja już naprawdę nie mam siły na porażkę... Obym tylko nie zepsuła wam złym wynikiem wątku... Zoe i inne kochane ciezaroweczki odwiedzajcir nas tu zarazajac fluidkami.... Bo kurcze mocno potrzebne....
          • szyszunia7777 Re: IVF styczen-lutyja 04.01.12, 20:30
            jak na moje oko jestes wciazy smile wiec gratulacje !
            • miaslo Re: IVF styczen-lutyja 04.01.12, 20:39
              Kochana. Gratulacje chętnie wezmę ale sądzisz ze w 7 dpd można myśleć tak pozytywnie?.
              Niby krio wiec zarodki starsze ale ... Raczej idę w stronę ze to jednak morduje te zarodki... Hmm.Moze Pójdę jutro na bete. Jakby cos sie miało dziać to w sobotę zobaczę czy przyrasta. A jak jutro będzie 0 to tez jakiś komunikat.
              • belvil77 Re: IVF styczen-lutyja 05.01.12, 12:32
                ja zaczęłam donosowo synarel,ale międzyczasi e powtórzyłam badanie AMH,bo endo daje ostro znać o sobie i załamka AMH 0,1 .po weekendzie idę do liniki z takim wynikiem,to chyba przerwą mi stymulację ,chyba,ze dla świetego spokoju powiedzą by spróbować doprowadzić program do końca tzn. zobaczyć po pobraniu pęcherzyków czy jest choć jedna komórka.O rany ale to złudne.Nie muszę mówić ,że jestem załamana.CHYBA zacznę szukać dawczyni. Czy któraś z was moze wie od czego powinnam zacząć,tak sobie myślę,ze lepiej chyba znaleśc dziewczynę,która zgodzi się pójsć ze mną do kliniki i rozpocząć stymulację.Jestem załamana i nie wiem jak zacząć szukać sad
                • starajacasie82 Re: IVF styczen-lutyja 05.01.12, 16:15
                  To i ja się dopisuję, najprawdopodobniej startujemy ok. weekendu lub zaraz po. Mam pytanko, mój lekarz kazał mi zadzwonić w pierwszy dzień okresu i umówić się na usg na 2-3 d.c i wówczas rozpisze mi leki. Nie dostałam od niego antyków i zaczynam się martwić czy to prawidłowe postępowanie. Lekarz stwierdził ze mam dobre amh, więc tak należy zrobić. Czy któraś też idzie takim sposobem? Jest to moje pierwsze ivf stąd niewielka wiedza na ten temat, ale tak w sumie wolę nie musieć zdobywać więcej doświadczenia w tej sferze smile
                  Boję się jak cholera, ale jest to dla mnie ostatnia deska ratunku po ponad 7 latach walki.
                  • miaslo Re: IVF styczen-lutyja 05.01.12, 21:20
                    Ja tak bez antyków nigdy nie szlam. Do crio np szlam na progynova.ale do lekarza zaufanie muszisz mieć ....
                • 1111jagoda Re: IVF styczen-lutyja 05.01.12, 16:20
                  belvil77 skad jestes?
                  • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-lutyja 05.01.12, 16:43
                    @Miaslo - to chyba pozytywne objawy,ale rozumiem,ze boisz sie cieszyc. Mysl (staraj sie przynajmnie,bo to latwo mowic) myslec pozytynie i mam nadzieje,ze bedziesz pierwsza ciezarowka i przyniesiesz szczescie temu watkowismile
                    @Starajaca sie- moja wiedza tez jest niewielka (pierwsze IVF),ale moge ci powiedziec jak to u mnie wyglada.(lecze sie w UK,wiec niestety tu podchodza do wszystkiego bardziej na luzie). Zadzwonilam w pierwszy dzien okresu do kliniki, zastrzyki zaczynam w 21 dniu (niedziela),nie mialam badania AMH,lekarz kazal nam sie zabezpieczac na wlasna reke (zadnych antykow) i wyznaczyl pierwszy skan na 24 stycznia.
                    z_oe,szyszunia-Gratulacje. Przesylakcie fluidki.
                    • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-lutyja 05.01.12, 16:48
                      @belville- A co na to lekarz/klinika? Moze oni moga podpowiedziec,gdzie zaczac szukac,jesli jest taka potrzeba?
                      @chiyo-trzymaj kciuki, bede ci kibicowac w marcu-kwietniusmile
                      • belvil77 Re: IVF styczen-luty 05.01.12, 17:44
                        Dziewczyny leczę sie w gdanskiej invikcie.Zupełnie w luźnej rozmowie learz powiedział,żebym może zrobiła ponownie amh,bo poprzedni wynik miałam z kwietnia 2011,a mam endometriozę więc wiedziałm,ze może być kiepsko,ale spadło do stanu dramatycznego.Nie wiem jak mam na to zareagować przy lekarzu,co mu powiedzieć.Czuję sie okropnie,bo muszę tam pojechac po weekendzie bo powinnam już dostać od nich zastrzyki,a pewnie lekarz rozłozy ręce i powie no cóż w takiej sytuacji nie wiele da sie zrobić... juz sobie wyobrazm ta żenującą rozmowę.
                        Czytałam,że komórki od dawczyń z klinik są rozdawane po jednej sztuce max dwie na jedna potrzebującą pacjętkę ,to troszkę kiepsko.Chyba lepiej mieć już od jakiejś dziewczyny,która "wyprodukuje je tylko dla mnie.Tylko nie wiem gdzie uderzyć,oczywiście ,ze zapytam na wizycie ,ale swoją drogą tez muszę zacząć sie orientować w tej kwestii
    • miaslo Re: IVF styczen-luty 05.01.12, 21:41
      Poszłam na bete. Pisałam dzis o tym u koleżanek ciężarówek pytając o interpretacje. W 8 dpt 18. Czyli równe szanse na biochemiczna jak i normalna. W sobotę idę znowu. Zobaczymy.... Srumpra mnie ze tak powiem dalej wiec czekam. Jutro poleze sobie bo tydzień był szalony...
    • dot78 Re: IVF styczen-luty 06.01.12, 10:18
      Witam. Dopisuję się do wątku. Ja 13 stycznia mam wizytę i pewnie zacznę zastrzyki, narazie jestem na marvelonie. Obliczyłam sobie całą procedurę na luty. Idę długim protokołem. To moje drugie podejście do pełnego cyklu ICSI. Piewrsze udene. Synek ma 4 lata.
      Później nieudane crio.
      No i próbuję ostatni raz, bo i wiek też wedlug mnie mam. w tym roku skończe 34 lata.
      Jestem zestresowana ale bardzie nastawiona na nie. Myślę tylko o tym żeby było dużo zarodeczków, to może później crio sie uda . smile Może przechytrzę statystykęsmile
      Trzymam kciuki za Nas wszystkie smile))))))))
      • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 06.01.12, 11:41
        Witamy dot. Blagam nie strasz mnie,bo ja podchodze po raz pierwszy,35 na karku i mam nadzieje na pozytyne rozwiazanie.... Tez mysle o tym,zeby przede wszystkim duzo zarodeczkow,bo wtedy nie trzeba calego cyklu od nowa.
        • dot78 Re: IVF styczen-luty 06.01.12, 14:35
          smile Uszy do góry. każada z nas jest inna. Ja jestem urodzona pesymistką, wiec wiesz. zawsze znajde dziurę w całym. Ale przecież mi sie udało za pierwszym razem. Więc myśl w tym kierunku. Najważniejsze zyby było dużo zarodeczków. Potencjalnie to zwiększa nasze szanse. Mi zostało 7 mrozaków, ale tylko 2 przezyły morożenie, a później nawet te dwa nie zaskoczyły. zawsze trzeba byc na wszystko przygotowanym. Dodam, że u mnie jest wszystko ok, może lekkie PCo, ale z tym da się wszystko zrobić. U nas problem to fatalne wyniku mojego męża. Tutaj lezymy na całego. Trzymam kciuki pelargonio smile
          • miaslo Re: IVF styczen-luty 06.01.12, 15:52
            No wlasnie 34 to piękny wiek i wcale nie tak dużo smile
            • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 06.01.12, 23:46
              Miaslo,daj znac jakie wyniki w sobote.Trzymam kciuki.
              • miaslo Re: IVF styczen-luty 06.01.12, 23:52
                Oj dam dam... Przeczytałam już dzis z 200 wątków o betach, ich wysokościach etc.I obawiam sie ze jutrzejszy wynik znowu będzie taki nijaki i znowu czekanie. Znam to dobrze... Z drugiej ciagle mam takie objawy które nieśmiało interpretuje pozytywnie. Boje sie jak cholera... Ale i tak nie mam wpływu na nic na tym etapie. Mogę tylko czekać i myśleć pozytywnie. Oj kochane starczki. Te nasze podejścia to taka szalona huśtawka i dawka emocji!

          • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 06.01.12, 19:54
            Dzieki dot, chcialabym zasnac i obudzic sie dopiero pod koniec lutego. I to tylko jesli wynik bedzie pozytywnysmile Ja tez trzymam kciuki-bede ci kibicowac na calego.
            • dot78 Re: IVF styczen-luty 06.01.12, 20:23
              Wielkie dzięki smile Ja w piatek jadę na wizytę do W-wy. Dla mnie to okolo 300 km. Ufff, najbardziej męczace są te podróże. I pewnie zacznę zastrzyki z Decapeptylu (lub jakoś tak smile
              Dam znać co dalej. Pa.
              • czaczadwa Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 09:45
                A ja chciałabym Wam napisać tylko, że musicie być pełne wiary i optymizmu. Musi się udać!!!
                Ja już jestem po IVF (sierpień 2010), miałam jeden zabieg i udało się za pierwszym razem. Teraz czekamy na maj na ten piękny dzień gdy nasz maluch przyjdzie na świat.
                Wiem....każda z nas ma inną sytuację zdrowotną, każdej z nas dotyczy inna historia leczenia.
                Zabieg miałam wykonany w Warszawie w Invikcie, całe leczenie od samego początku było tam przeprowadzane. Gdyby któraś miała jakieś pytania to piszcie....
                • dot78 Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 11:22
                  smile Gratulacje, wielkie uściski dla mamusi. Maj już niedaleko smile Mi tez sie udało za pierszym razem, może i za drugim sie uda smile
                  • miaslo Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 13:15
                    Kurcze wsTyd mi za siebie. Stara baba już jestem w sensie , ze nie mam 15 lat. Powinnam byc zrównoważona. A ja co? Histeria. A nie powinnam bo to już mój 7 raz. Czekam na bete. Sprawdzam co chwile stronę on line, choć pewnie bedą dopiero ok 16 tej. I boje sie. Bo jak będzie niższa niż 8 dpt to pupa. Jak wyższa to o ile zeby było dobrze? A i tak pewności nie mam bo to dopiero 10 dpt. Wsluchuje sie w swoje ciało. Temp jest nadal powyżej 37. Kość ogonowa boli. I srumpra ale jakby mniej. Jajniki nie bolą. Biust boli ale nie jest twardy. I znowu boli mocno, słabo?? Jeny... Oszalec można. Krzyczy mi tam w środku ze już chyba dość wystawiania na próbę. Ze po tylu rożnych " strzalach" już powino byc dobrze. Ale z tym nie ma reguły. Jak same wiecie niektórym z Was udał sie pierwszy zabieg, innym n- ty... Każda z Was ma jakaś osobista zadre. Czemu wiec teraz miałoby sie udać mi. A co potem? W poniedziałek pobiegne znownu. Bo będzie 12 dpt. I potem czekanie. Straciłam Już raz w 8 tyg. Przepraszam ze tak bez ładu i składu ale chciałam sie chyba wyrażać, bo wariuje. Proszę nie bierzcie ze mnie przykładu wink
                • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 19:58
                  GratulacjesmilePrzesykaj fluidki ciazowe i trzymaj kciuki.
                  • czaczadwa Re: IVF styczen-luty 09.01.12, 14:38
                    Bo nic więcej nam nie pozostało jak wierzyć, że musi się udać. Z taką myślą musimy wstawać każdego dnia i kłaść się spać. Snów tez nie możemy mieć innych. Pamiętam moje myśli gdy byłam w trakcie leczenia, że nawet jeśli się nie uda to nic. Będzie pięknie jak się uda a jak nie to za pół roku albo jak dozbieramy pieniądze znowu spróbujemy. A jak się udało to nie mogłam uwierzyć że to już, że tak szybko. Kupowałam testy ciążowe i robiłam dwa razy dziennie czy aby już coś widać ... A teraz brzuszek rośnie i czekamy na rozwiązanie a ja już zastanawiam się i liczę fundusze kiedy znowu będę mogła podejść do IVF.
                    Wszystkim starającym się życzę pięknych Bet a potem dwóch kreseczek codziennie na testach smile
    • miaslo Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 16:21
      Kurde... I nadal stres. Dzis 10 dpt. Zrobiłam bete rano wynik 31,2. Wiec niby o te 66 procent przyrosla, ale nie jest oszalamiajaca.... Test sikany pokazuje kreche. Wiec niby dobrze. Ale przyrost mnie martwi. Myślami ze dzis z tych 18 w 8 dpt wskoczy na jakieś 50... Gdzieś kiedyś czytałam, ze te bety poniżej 50 to moga byc mało trwałe... Niby krio wiec to na pewno nie pregnyl bo szlam bezowulacyjnie na progynowa... Sama nie wiem. Idę sie położyć bo jestem skolowana. Powtórka w poniedziałek rano...i potem pewnie w środę bo wtedy będzie 14 dpt. Tak sie starsznie boje biochemicznej... Bo to taki okrutny żart natury....
      • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 17:07
        Nie powiem ci wyluzuj,bo to niemozliwe. Ale badz dobrej mysli, jest przyrost. Trzymam kciuki i mysle o tobie.
        • belvil77 Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 18:08
          własnie wróciłam od lekarza.Przez moje ostatnie badania AMH,które wyniosło 0,1 rozpisał mi nową stymulację i biorę podobno końskie dawki puregonu ,bo aż 300 na dzień.Ale za to moje wyniki hormonów w 5 d.c sa podobno w miarę ,więc troszkę się podniosłam na duchu i postanowiłam się pozytywnie nastawic do ostatniej walki smileDziś wezmę pierwszy zastrzyk.Czy któraś tak jak ja bierze synarel + puregon?
          • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 18:52
            Ja zaczynam buserelin jutro. Dziewczyny,czy ma znaczenie miejsce wstrzykiwania? Lekarz powiedziam mi,ze w dolna czesc brzucha lub gorna uda. Nastawilam sie na brzusio.
            Wybaczcie naiwnosc,ale to pierwsze podejscie.
            • polikalia Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 19:06
              ok 2 cm od pępka w dowolną str ,takie dostałam info
              • chiyo28 Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 19:29
                rozowa_pelargonia dziekuje smile

                miaslo kciuki za Twoja betke, niech pnie sie w góre smile
                • miaslo Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 19:42
                  Dziękuje i życzę tego samego Twojej marcowo- kwietniowej becie wink
                  Moja póki co sie trochę czolga... Leniwiec jeden!
            • miaslo Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 19:27
              Ja te polecam brzuch. Wygodniej chyba. Choć w ido po prostu nie probowalm. I uważaj nie wyciągają za szybko bo siniki sobie zrobisz. smile a trochę klucia przed Tobą...
          • miaslo Re: IVF styczen-luty 07.01.12, 19:29
            Puregon rzeczywiście solidny smile 300 miałam raz na nasmym końcu stymulacji. Ale oczywiście każda z nas innej siły stymulacji potrzebuje... Ważne aby podziałał. Trzymam kciuki, za Ciebie i a cały styczeń - luty smile

            > własnie wróciłam od lekarza.Przez moje ostatnie badania AMH,które wyniosło 0,1
            > rozpisał mi nową stymulację i biorę podobno końskie dawki puregonu ,bo aż 300 n
            > a dzień.Ale za to moje wyniki hormonów w 5 d.c sa podobno w miarę ,więc troszkę
            > się podniosłam na duchu i postanowiłam się pozytywnie nastawic do ostatniej wa
            > lki smileDziś wezmę pierwszy zastrzyk.Czy któraś tak jak ja bierze synarel + pureg
            > on?
            • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 08.01.12, 09:52
              Juz po pierwszym zastrzyku. Prawie bezbolesnym. Maz dzielnie asystowal i byl bardziej przejety niz ja. Powtarzal mi:badz dzielna,a mnie sie (wstyd przyznac) troche chcialo z niego smiac. Typowy facet. Niestety nagle ogarnely mnie negatywne uczucia,ze to wszystko bez sensu,bo przeciez i tak sie nie udasad

              Belvill-zrobilas juz pierwszy?
              Miaslo-jak samopoczucie?
              • szyszunia7777 Re: IVF styczen-luty 08.01.12, 10:05
                spokojnie smile uda sie zobaczysz ! Ja nigdy nie bylam w ciazy spontanicznej a po ivf to juz 2 raz - sama jestem w szoku bo gdy pierwszy raz poronilam to o glupoto bylam niemal 100% ze kolejnego razu juz nie bedzie smile Wiec widzisz ..ciaza po ivf jak najbardziej mozliwa . A i dodam ,ze mam juz 36 lat ..wiec zajscie w ciaze jakie kolwiek nie jest juz takie proste .

                Rob zastrzyki i mysl pozytywnie bo kazdy z nich zbliza cie do upragnionego celu smile
              • belvil77 Re: IVF styczen-luty 08.01.12, 10:09
                M mi zrobił smile,
                wszystko ok,ale tez mam takie mysli,ze to bez sensu
                Człowiek nie może się skupić na niczym innym,głupia ta psychika
                • miaslo Re: IVF styczen-luty 08.01.12, 10:38
                  belvil77 napisała:

                  > M mi zrobił smile,
                  > wszystko ok,ale tez mam takie mysli,ze to bez sensu
                  > Człowiek nie może się skupić na niczym innym,głupia ta psychika
                  Co Wy tak dzis razem z Pelargonia ze bez sensu? Z sesnem z sensem. A ku pokrzepieniu czytajcie wątek ciężarówek smile my tez musimy sie tam znaleźć. Wiem ze łatwo tak gadać/ pisać, a trudniej stosować ale mam nadzieje ze choć trochę Was zmobilizuje smile
                  • chiyo28 Re: IVF styczen-luty 08.01.12, 12:01
                    ja mam takie góry i doliny. W jednym dniu pełna optymizmu, ze sie uda, a w kolejnym załamka. Taka huśtawka emocjonalna... chicałabym juz byc po wszystkim. Dzisiaj mam 13 dc, ostatniego w którym dzialamy naturalnie. Niby mialam leki do stymulacji, ale nie wzielam, bo mam planowana delegacje i balam sie, zeby owu na te dni nie wypadła. Zreszta i bez leków mam ładna owu, wiec chyba bez sensu w siebie je ładowac. W ciagu ostatnich 2 lat mialam kilkanascie cykli stymulowanych i bez efektu, wiec nie sadze, ze ten jeden bedzie jakis wyjatkowy. Chyba coraz bardziej zadomawiam sie na Waszym watku smile
              • miaslo Re: IVF styczen-luty 08.01.12, 10:35
                Żadnego watpienia. Pomysl ze nie robiąc nic zabierasz sobie szanse. A działając zawsze ja zwiekszasz. Będzie trudno. Obys jednak miała wiecej szczęścia niż ja i oby udalo sie od razu. Życzę tego z całego serca. Każdym tym zastrzykiem robisz krok do przodu!

                A moje samopoczucie. Heh schiz ciąg dlaszy. Siknelam dzis na test ale nie chciało mi sie wchlonac wiec histeria ze nie ma kreski, siknelam na drugi i krechy nadal są. Mam już 3 " sikane" dowody, i silniejsze są. Ale to nie zmienia moich obaw o przyrost. Te testy to tak dla poprawy chwilowej samopoczucia. Jutro idę znowu na betke. Będzie 12 dpt. Już potrzebowalabym aby była powyżej 50... A najlepiej 100... Każda z tych liczb i tak wydaje mi sie mała. Muszę jutro zadzownic do lekarza i porozmawiać.
                • szyszunia7777 Re: IVF styczen-luty 08.01.12, 13:22
                  miaslo..ale sie usmialam smile jakbym siebie widziala wink spokojnie wszysto jest dobrze ..beta wzrasta u ciebie a nie maleje ,testy sa pozytywne wiec badz optymistka ..temperatura sie utrzymuje ..czego chciec wiecej na poczatku smile oj kolejna szalona mamuska nam sie tu szykuje ..ale tu sa tylko takie wink
                  Trzymaj sie cieplo i odpoczywaj bo sie rozchorujesz tak jak ja , napoczatku zlapalam przeziebienie bo z wrazenia nie moglam spac po nocach i bylam wykonczona fiz i emocjonalnie smile Przy tej tem. 37 i nerwach pocilam sie strasznie i zaziebilam sie .
                  • miaslo Re: IVF styczen-luty 08.01.12, 13:42
                    Szyszunia ales mnie postraszyla smile czytam Twój post i olsnienie. Nie zmierzylam dzis temperatury rano! Chryste. Ae nadal jest 37,4 wiec ok. Mój mąż tez niestety nie zachowu rozsądku. Pamiętał ze narzekalam na rożne takie dolegliwości. I pyta mnie jak sie czujesz? Mówię dobrze, bo przecież nie będę codziennie narzekać na to samo. A on ale na pewno już cię tam nie boli? Skup sie moze, cos jednak sie dzieje.... I tak w kółko. Oszalec można. Zaczęłam dlubac prawcowe sprawy zeby zając czymś myśli.
                    Wiem wiem jestem wariatka... Niestety...
                    • miaslo Re: IVF styczen-luty 09.01.12, 20:33
                      Podwoilam sie dzis. Beta 62 smile ciagle opornie ale rośnie...obym Wam tu jednak przyniosła aż szczescie i otworzyła worek z ciazami smile ale jeszcze za wczesnie.... Choć idzie w dobrym kierunku...
                      • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 09.01.12, 22:17
                        Brawo! Mam nadzieje,ze chociaz troche sie uspokoilas? Trzymam kciuki z calej sily.Przynies szczescie temu watkowi.

                        Ja po drugim zastrzyku, na razie bez zadnych siupsow. Odpukac,tfu,tfu.

                        Dziewczyny,co tak cicho.Jak sie trzymacie?
                        • miaslo Re: IVF styczen-luty 09.01.12, 22:27
                          I co drugi mniej już straszny? wink to kolejny kroczek do przodu smile
                          • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 09.01.12, 22:35
                            Mniej.mniej...Alleluja i do przodu!
                            A jak twoje samopoczucie?
                            • miaslo Re: IVF styczen-luty 09.01.12, 23:04
                              Stresssssssss. Czy objawy są nadal, czy wzrośnie etc.choć dzis wzięłam mały oddech bo stres mnie wykancza, co ma byc to bedzie. A nerwy nie pomogą mi w niczym...
                              • chiyo28 Re: IVF styczen-luty 10.01.12, 07:34
                                witam sie z rana smile chciałam tylko napisac, ze sie bardzo ciesze, bo powoli zaczyna sie cos dziac. Na koniec stycznia mam wizyte i dostałam do zrobienia AMH i Inhibine b. Robiłyście te badania ?
                                • belvil77 Re: IVF styczen-luty 10.01.12, 09:41
                                  robiłam te badania,tj nowoczesny sposób sprawdzania rezerwy jajnikowej i podobno bardzo wiarygodny.Mam nadzieję,ze twoje badania wyjdą ok.U mnie wynik AMH 0,1-gożej byc już nie może.No cóż ale ostatni raz postanowiłam powalczyć jestem w trakcie przyjmowania zastrzyków mam nadzieję,ze w przyszłym tygodniu wyrośnie choć jedna zdrowa komóreczka.
                                  • wroclawianka.1 Re: IVF styczen-luty 10.01.12, 12:01
                                    ja też robiłam to badanie i moje AMH - 0,17 , postanowiłam podejść do in vitro jestem po pierwszej rozmowie mam się pokazac w klinice na początku cyklu . dziewczyny ,które podchodziły juz do tego programu napiszcie prosze jak to wygląda , czy w tym czasie chodzicie do pracy itd
                                    • belvil77 Re: wroclawianka.1 10.01.12, 15:57
                                      Hej gdzie podchodzisz do IVF?I jeśli można spytać co powiedział lekarz na twoje wyniki AMH?Ja w sobotę idę na podglądanko i zobaczymy czy coś urosło,jakoś nie robie sobie zbyt dużych nadzi,ale spróbować trzeba .
                                      • chiyo28 Re: wroclawianka.1 10.01.12, 19:27
                                        fajnie, ze robiłyscie te badania. Na bocianowym watku regionalnym dziewczyny przed ivf tego nie robiły. Zerknelam na archiwalny watek o AMH i Inhibinie i wypowiadajacy sie tam lekarz z Invicty przekonał mnie, ze chyba warto zainwestować.
                                        Powodzenia, bo Wy startujecie juz niedługo smile
                                      • wroclawianka.1 Re: odp 10.01.12, 22:51
                                        belvil77 w poprzedniej klinice lekarz powiedział ze przy takim AMH to on nawet nie proponuje mi in vitro jesli juz to z jajeczkami od dawczyni , teraz jestem w klinice w Krakowie - lekarz zaproponował mi ze na początku to on chce zobaczyc czy moge miec swoje jajeczka ,
                                        • starajacasie82 Re: odp 11.01.12, 17:14
                                          Jestem po drugim zastrzyku, nawet nic strasznego, w tym tylko problem ze zaczynam się zastanawiać czy nie powinnam cokolwiek czuć, że tam coś mi się dzieje, a tu tymczasem zupełnie nie odczuwam żadnej różnicy. Do lekarza idę w czwartek więc wtedy zobaczymy czy reaguję na stymulację. Teraz próbuję doszukać się jakiś objawów a potem pewnie będę szaleć jak będę mieć jakiekolwiek objawy takie jak przed okresem..., choć wiem że i ciąża z "objawów okresowych" może być. Oj jakie to wszystko jest trudne.
                                          • rozowa_pelargonia Re: odp 11.01.12, 19:22
                                            Dziwny zbieg okolicznosci,bo tez mialam dzisiaj o tym pisac. Jestem po czwartym zastrzyku, naczytalam sie o objawach ubocznych, a tu nic. Zadnych hustawek nastrojow, bolu,zawrotow glowy...Prawie jestem rozczarowanasmile,bo zastanawiam sie ,czy ten lek na mnie w ogole dziala?
                                            Jakim protokolem idziesz?
                                            • starajacasie82 Re: odp 11.01.12, 19:36
                                              Też właśnie boję się, ale jutro wizyta u lekarza więc może coś się wyjaśni.
                                              Najlepsze jest to, że nie zapytałam lekarza jakim idę protokołem, ale z tego co patrzę w necie to idę krótkim.
                                              A czym jesteś stymulowana i w jakich dawkach?
                                              Widzę że jesteśmy prawie na tym samym etapie, więc liczę na wzajemne wsparcie i wymianę informacji, ale pamiętaj mają być tylko te pozytywne smile
                                              Pozdrawiam
                                              • rozowa_pelargonia Re: odp 11.01.12, 20:02
                                                Jasne,ze tylko pozytywne.Inaczej byc nie mozesmile Ja ide dlugim,wiec na razie 'wylaczam' jajniki buserelina,zeby potem je stymulowac (puregonem lub gonalem,jeszcze nie wiem).
                                                Trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte.Daj znac jak poszlo.
                                                • rozowa_pelargonia Re: odp 11.01.12, 20:20
                                                  Miaslo, dot, chiyo, belville,co u Was?
                                                  • miaslo Re: odp 11.01.12, 20:34
                                                    Ja jestem, jutro znowu beta. Poki co jakoś tak mi mina zrzedla bo jakoś słabsze objawy. Na szczescie mam dużo pracy wiec brak czasu na histerię. W obecnym cyklu zuzylam już 11 testów ciazowych. Kupuje w rożnych aptekach zeby nie uznali za wariatke wink
                                                  • ana_pe Re: odp 18.01.12, 22:06
                                                    aaaah czytalam Twoje posty z rosnacym podnieceniem... co za pech nooooo... przytulam bardzo mocno.
                                                    Wiem zes silna baba i dasz rade. Zbieraj sily i do walki!
                                                    Bardzo ciepło pozdrawiam.
                                                  • belvil77 Re: odp 11.01.12, 20:38
                                                    u mnie wielkie skupienie i nadzieja,ze akurat ja będę tą szczęściarą której przy tak niskim amh się powiedzie.Ale ja głupia jestem smile
                                                    co do obiawów to mam brzuch na maxa spuchnięty.W klinice w której jestem nie robią podglądanka co 2/3 dni tylko biorę leki i dopiero tydzień po wybraniu wszystkich zastrzyków idę coś zobaczyć.Zakładam,ze tak jest dobrze i nie chcę dodatkowo sie stresować czy powinnam pobiec szybciej na wizytę.Nie grozi mi przestymulowanie,to pewne,mam tylko nadzieję,ze jakaś torbiel mi tam nie rośnie ,tylko jajniki zareagowały na leki i coś się pozytywnego zaczyna dziać.
                                                  • miaslo Re: odp 11.01.12, 21:02
                                                    A czemu nie podgladaja???
                                                  • chiyo28 Re: odp 12.01.12, 08:28
                                                    miaslo ja kupuje co miesiac 10 testów na allegro wink ale ostatnio mało testuje i takie 10 to mi na 2 miesiace starcza wink nie jestes wariatka, ja tak testuje od dawna. Wole to niz bete, po której sie rozsypuje.

                                                    belvill no dziwne, ze nie podglądają... dlaczego takie u Was procedury ?

                                                    rózowa_pelargonia ja juz chyba po owu. Jutro jade na monit sprawdzic, czy jajeczko peklo. Pozostaje tylko czekanie.
                                                  • belvil77 Re: odp 12.01.12, 13:22
                                                    dziewczyny nie wiem czemu tak jest w Invikcie.Mam tylko nadzieję,ze wiedzą co robią.Mam max dawkę puregonu tj 300 j na dzień.Myslicie ,ze mozna coś jeszcze zmienić podczas podobno bardzo silnej stymulacji tzn. dawki?Rozumiem to tak albo coś urosnie albo i tak nie.Jestem szczupłą i drobna osobą ,a przy podobnej rezerwie jajnikowej dziewczyna która np waży 90 kg dostałaby taka samą dawkę jak ja przy wadze50 kg.Zastanawiajace?Czyli na mnie powinno podzialać mocniej czy tak samo na wszystkie ,bo przeciez jajniki nie sa ani chude ani grubsze,chmm...
                                                  • 131313a Re: odp 12.01.12, 16:51
                                                    nie nerwuj sie smile, dawke dobiera sie do odpowiedzi jajników a nie na wage, ja waze 58 i dostawałam 225 ale przy dobrym amh. nie martw sie ważne zeby sie wystymulowało jak najwioecej pecherzorów! głowa do góry.
                                                    U mnie ....niestety sad((((((( I ICSI klapa
                                                  • belvil77 Re: odp 13.01.12, 18:12
                                                    bardzo ci wspolczuje,u mnie też pewnie będzie klapa,ale dla mnie to ostatnia szansa przy moim amh nie będę miała więcej złudzen,teraz sama czuję,ze niepotrzebnie w to brnę.Jednak dziewczyny z odpowiednia rezerwą jajnikową powinny byc dobrej myśli i próbować dalej,życzę powodzenia Tobie i pozostałym kobitkom z tego forum smile
                                                  • 131313a Re: odp 13.01.12, 18:23
                                                    bevil a jestes w ivf do skutku? czy podchodzicie poza programem? i pamietaj na razie nic nie jest przesadzone!!! bierzesz ladnie lekarstewka a potem sie zobaczy ile kom bedzie i koniec kropa i nos do góry!!!! pisz co i jak, kiedy masz pick up?
                                                  • belvil77 Re: odp 14.01.12, 13:51
                                                    nie jestem w prog. pobranie mam w poniedziałek,właśnie wróciłam z wizyty mam pęcherzyk wielkości 20 mm,czy on mi nie pęknie? Na poczatku cyklu podobno było kilka widocznych pęcherzyków teraz został jeden i to taki duży,to co sie stało z pozostaymi?pękły i się wchłonęły a oni to przegapili?Czy po prostu nie urosły i się wchlonęły. Czy możecie mi odp.czy pękerzyk 20 mm wytrzyma do poniedziałku i sam nie pęknie. Kompletnie się na tym ie znam .pliss
                                                  • 131313a Re: odp 14.01.12, 18:11
                                                    a na ktora masz pobranie?> pecherzyki rosną ok 1,5 mm/dobę, wiec w pon bedzie idealny, tak mysle. poza tym nie moze byc niedojrzały, to bardzo ważne, dziś pewnie jest jeszcze niedojrzały, a kazali ci wziąc pregnyl albo choragon?? trzymama strasznie kciuki za ciebie.!!! ja dochodze do siebie, wracam w kwietniu po bałwanki...
                                                  • 131313a Re: odp 14.01.12, 18:14
                                                    słuchajcie, a z mrozaków to też się udaje nie..... musze sie czegoś załapać, jakaś nadzieja needed!!! sad
                                                  • artasik Re: odp 17.01.12, 11:51
                                                    Kochane wczoraj miałam transfer mrozaczków, pierwsze IVF nieudane...trauma, poza tym byłam mocno przestymulowana i do końca miałam wrażenie, że się udało. Teraz nic...nie boli, nie kłuje...na dodatek temperaturę dostałam wczoraj i boję się, że to grypa (łupie mnie w kościach okropnie...). Leżę więc plackiem i zaglądam po trochę dobrej energii od WASsmile)
                                                  • dot78 Re: odp 14.01.12, 17:39
                                                    Ja od poniedziałku zaczynam zastrzyki. Dostałam Diphereline. Wcześniej chyba miałam Decapeptyl. No i następna wizyta około 30 stycznia.
                                                    Tak na marginesie chce to juz mnieć za sobą. nieważne jakiwynik, byle za sobą. Jeszcze w pracy mega steres sad((
                                                    No i te wycieczki do W-wy.
                                                    Oj pewnie dziś dzień narzekania.
                                                    Pelargonia a jak ty sobie radzisz??????
                                                  • belvil77 Re: odp 14.01.12, 18:34
                                                    dot78 życzę powodzenia, pelargonia jak tam?
                                                    hallo dziewczyny co słychać?
                                                    131313a dziękuję Ci za info,to takie miłe cieszyć się z tego jednego pęcherzyka jeszcze przez kilka dni.Najbardziej obawiam się ,że będzie pusty,o bosz .A na wyw dostalłam podskornie ovitrelle .Tobie z mrozaczkami sie uda ,a czy pozostałe parametry były u ciebie ok,endometrium ,prog itp?Wydaje mi się,ze jeżeli mrozaczki przetrawją odmrozenie ,to są silne i też dają szanse !A w której dobie były mrożone?
                                                  • 131313a Re: odp 14.01.12, 18:39
                                                    u mnie maz zdrowy, ja endo i wszystko poza tym ok. 5 lat starań. Bałwanki w 5 dobie, czyli blastuchy!!!! smile smile
                                                  • miaslo Re: odp 15.01.12, 21:06
                                                    Moje drogie. Nie przynioslam szczęścia temu wątkowi sad beta spadła. Powtórzę dla formalności, ale wiem ze nici. Czuje ze objawy znikły.a były wyraźne. Pewnie w lutym najpóźniej w marcu podejde po kolejne mrozaki. Czekają na mnie w dwóch " paczkach". A potem? Nie wiem. Póki co lize rany i Wam życzę powodzenia!!!!!
                                                  • chiyo28 Re: odp 15.01.12, 21:26
                                                    miaslo przytulam, przykro mi, ze sie nie udało sad

                                                    131313 dzisiaj czytałam na bocianie, ze z mrozaków jest taka sama szansa na ciaze jak ze świeżynek, wiec badz dobrej mysli smile

                                                    u mnie owu byla we czwartek, w piatek na monitoringu juz bylo cialko zółte. dostałam duphaston, luteine i encorton i czekam do testowania.
                                                  • szyszunia7777 Re: odp 16.01.12, 09:06
                                                    miaslo ..przykro mi myslalam ,ze sie uda ...ale glowa do gory bo juz prawie sie udalo bylas bardzo blisko smile masz mrozaczki i tego sie trzymaj !
                                                    Nastepnym razem sie uda !
                                                    przytulam i pozdrawiam !
                                                  • rozowa_pelargonia Re: odp 15.01.12, 22:00
                                                    Miaslo,ja rowniez mocno przytulam.
                                                  • rozowa_pelargonia Re: odp 16.01.12, 11:21
                                                    Dzieki,jakos sie trzymam-juz po 9u zastrzykach-tak szybko zlecial ten czas i wyczekuje wizyty 24 stycznia,kiedy sie dowiem ,czy moge zaczac stymulacje. Gonalem zdaje sie.
                                                    Dobrze,ze mam duzo pracy,bardzo pomaga w tym wszystkim.
                                                    Wspolczuje tych 'wycieczek'. Zdaje sie,ze pisalas ,ze to 300 kilometrow?
                                                  • carolina01 Re: odp 17.01.12, 10:54
                                                    Miasło przytulam mocno, nic nie pisałam ale cały czas ci tu kibicowałam.
                                                  • belvil77 Re: odp 17.01.12, 15:35
                                                    Miaslo,przykro mi naprawdę myślałam,ze już nic Ci się nie przytrafi i ,że to Ty otworzysz szczęśliwy wątek sad

                                                    Mi niestety tez się nie udało,co było do przewidzenia ,ale opowiem wam co mi się przytrafiło.Ostatecznie na USG były widoczne dwa pęcherzyki. Kiedy dostałam informację kiedy mam zrobic sobie zastrzyk z ovitrelu wyrazie powiedziano mi,że jest to bardzo ważne by pilnować danej godziny,bo punkcja musi nastąpić 36 h później.
                                                    Pęcherzyki były duże,tak się cieszyłam,ze będą w środku dobre komórki,niestety .Kiedy przyjechałam na pukcję od razu poinformowałam,ze u mnie to tylko dwa pęcherzyki więc stresuję się ,żeby nie pękły,a są spore.Punkcja opóźniła się o godzinę!Pokłóciłam się strasznie ze wszystkimi bo nerwy mi póściły już maksymalnie,u nich zawsze kolejki ,opóźnienia na wizytach itp,ale na punkcji! Anastezjologiczka powiedziała,ze jak się nie uspokoję to nie podejmie się znieczulenia!,(a 36 h to aż takie ważne nie jest bo wliczają jakiś zapas?)Powiedziała to by chyba podkręcić sytuację.Przed punkcją miałam zrobione usg by sprawdzić czy pęcherzyki tam jeszcze są,dr sam powiedział że się boi ze pękną,mówie wam jaki stres.Okazało się ,ze jeden pekł a jeden jest.Ostatecznie uspiono mnie by nie stracic tego jednego pęcherzyka przy ewentualnym poruszeniu się.Niestety później okazał się pusty.
                                                    Dla mnie to juz koniec.
                                                  • miaslo Re: odp 17.01.12, 19:26
                                                    Dziękuje Wam za dobre słowa. Jak póki co dość twardo. Teraz mąż sie bardziej " rozkleil" ciężej to znosi bo pewnie czuje na sobie większa odpwiedzialnosc ze Jego wyniki to spowodowały. Wiec ja teraz muszę byc twarda. Poplakalm w weekend. Trudno.
                                                    Belvil, cholerka ten brak podgladania przy silnych dawkach leków był taki dziwny. Bardzo mi przykro naprawdę. Bo to strzał choć dopiero ruszylas... Nie myślałas nad zmiana kliniki? Ja wiem ze tak naprawdę kasa czasami decyduje o wszytskim w sensie czy możemy próbować znowu, wiec dlatego pytam. Bo moze jest jeszcze taka mozliwoosc...
                                                  • 131313a Re: odp 18.01.12, 09:21
                                                    bevil, miaslo scissssskam was baaaardzo mocno. mnie tez nie wyszlo moje icsi pierwsze sad, tez lize rany. ale tak mysle ze nos nam wszystkim do gory...smile, musimy działać dalej, moze w koncu sie uda
                                                    bevil a moze dla ciebie byłby dobry program do skutku, tam jest jednak jedna oplata, potem to ceny leków "tylko", ale zawsze to nie placisz za te kolejne proby, picup'y, wizyty od 8 dnia stymulacji i same icsi, zastanów sie, bo od stycznia w inviccie ruszył nowy
                                                    buziaki dziewuszki
                                                  • belvil77 Re: odp 18.01.12, 10:10
                                                    hej,ja mam dosyc Invicty, jeszcze okazalo się,ze mimo tego iż nie uzyskano kom jajowej ,to mojemu M zrobiono badania tzn wybraliśmy duzo pocji dodatkowych by wyselekcjonować dopre nasienie wiadomo jak komórki marne to chociaz nasienie chcieliśmymy mieć ok, Imsi-MSOME ,fragmentacja,separacja plemników .Była mowa,że nie ruszają nasienia męża dopóki nie bedzie kom jajowej ,okazało się ,że oni przeprowadzili te badaia i musimy i za to też nam nie zwrocą kasy.
                                                    Odpocznę chwilkę i udam się do novum,tam sa wdłg. mnie super specjaliści i zobaczymy co oni zaproponują.Nie spodziewam się cudow w mojej sytuacji,ale ostatecznie na konsultację pojsć mogę.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • artasik Re: odp 19.01.12, 20:22
                                                    Witajcie,
                                                    Bardzo wszystkim dopingowałam z ukrycia...przykro mi bardzo czytać jak cierpicie...trochę wiem coś na ten temat, rok temu pierwsze IVF nie udane...od poniedziałku nosze w sobie dwa mrozaczki i tu muszę się Was poradzić, podobne objawy miałam rok temu... brzuch mam duży, dziwne uczucie palenia, mrowienia od środka oczywiście wszystko do zniesienia, piersi nic się nie zmieniły, szybko się męczę ale martwię się bo zajadam się słodyczami jak to zwykle bywa przed@...apetytu na konkrety nie mam wcale...czytam wasze historie by podnieść się na duchusmile
                                                    pozdrawiam
                                                  • starajacasie82 kompleta klapa 19.01.12, 21:47
                                                    Widzę że wątek wyjątkowo pechowy, ja również na ten pech załapałam się.
                                                    Przy fantastycznym amh (7,76) pobrano mi tylko jedną komórkę, która i tak do niczego się nie nadawała, więc in vito, które było dla mnie ostatnią deską ratunku być może w ogóle nigdy nie dojdzie do skutku. Miałam krótki protokół właśnie z uwagi na dobre amh, więc lekarz zaproponował zmianę protokołu na długi, bo twierdzi że być może mam gdzieś endometrozę , która wyniszcza moje komórki. Tak więc liże rany, dostaliśmy porządnego kopa w du..., ale jednak nadal łudzę się, mimo iż nie spodziewałam się że już na tym etapie wystąpi problem. Smutno mi, oczy bolą od łez, ale cóż, życie niestety nie jest kolorowe.
                                                  • carolina01 Re: kompleta klapa 19.01.12, 22:20
                                                    starajacasie82 hm dla mnie to dziwne co piszesz, bo ja właśnie miałam długi protokół, bo miałam wszystkie dobre wyniki, a czynnik był jajowodowy ale okazało się, że miałam tylko 4 komórki i to lipne wszystkie dlatego teraz lekarz powiedział, że pójdę krótkim protokołem takim dla pacjentek starszych i trudno stymulujących się... Namieszałaś miwink
                                                  • chiyo28 Re: kompleta klapa 20.01.12, 07:40
                                                    carolina , starająca sie - u mnie schemat jest taki: mam potwierdzoną endometriozę, wyniki hormonów bardzo dobre FSH, LH itd. AMH i Inhibine dopiero mam zrobic w 2-3 dc ( na podstawie tych badan lekarz ustali leki do stymulacji ivf). Zaproponowal mi od razu długi protokół i mówił, ze właśnie w endometriozie taki bedzie korzystniejszy.

                                                    A tak wogóle, to smutno na watku, ze tak malo pozytywnych wiadomości. Mam nadzieje, ze z wiosną bedzie lepiej.
                                                  • rozowa_pelargonia Re: kompleta klapa 20.01.12, 21:50
                                                    Belvil,starajaca sie-bardzo mi przykro.Mocno przytulam.Bardzo smutno sie tu zrobilo.
                                                    Artasik-kiedy testujesz? Jakies dobre wiesci moze w koncu?Trzymam mocno kciuki.

                                                    Ja juz po 12u zastrzykach i we wtorek mam skan,ktory ma potwierdzic,czy moge zaczac stymulacje. Strasznie sie dluza te dni-taki okropny stan zawieszenia.
                                                  • dot78 Re: kompleta klapa 21.01.12, 17:14
                                                    Pelargonia, widze że jakoś tak w tym samym czasie nas czeka transfer . ja 27 stycznia jadę na wizyte i tez sie dowiem czy zaczynać stymulacje gonalem. Narazie wzięłam 6 zastrzyków diphibreliny czy jakoś tak smile
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • rozowa_pelargonia Re: kompleta klapa 22.01.12, 09:02
                                                    Dot, fajnie,ze jestes. Ja chyba tez bede stymulowana gonalem,ale dowiem sie we wtorek.
                                                    Bede trzymac kciuki za nas obie.
                                                    Jest ktos tam jeszcze kto podchodzi teraz do in vitro? Jaki nastepny krok dziewczyny?
                                                  • majka.only Re: 22.01.12, 22:37
                                                    Witam dziewczyny !!
                                                    Bardzo sie cieszę, że znalazlam dzisiaj Wasz nowy wątek.
                                                    Ostatni raz byłam obecna na forum GAZETA.PL - " udane in vitro a endometrioza " w 2008. Wtedy ropoczęła się moja przygodę z IVF. Miałam pierwszy transfer z jednym zarodkiem w styczniu 2009 - UDANY !! Mój mały książę ma dzisiaj 2 latka i 4 miesiące.
                                                    Teraz podjęliśmy decyzję o kolejnym podejściu, bo mamy jednego mrozaczka.
                                                    We wtorek zaczynam zastrzyki - buserelin wink planowany transfer początek marca.
                                                    Fajnie że jesteście wink Trzymam za Was wszystkie kciuki !!!


                                                  • rozowa_pelargonia Re: 22.01.12, 23:56
                                                    Majka, fajnie,ze sie do nas przylaczasz (tzn. niefajnie,ze musisz przez to przechodzic,ale milo,ze razem,zreszta na pewno rozumiesz). No i gratulacje z powodu udanego in vitro-lubie sie dowiadywac o takich rozwiazaniach. Buserelin-dobrze zgaduje,ze leczysz sie w UK?
                                                  • belvil77 Re: 23.01.12, 11:39
                                                    Dziewczynki,ja tez tu czasem jestem i trzymam za Was kciuki smile
                                                    Sama myślę co dalej,na własne jajniki uz za bardzo nie licze i chyba dam ogłoszenie o dawczynie komórek.Tak mi sie wydaje,ze to chyba lepsze rozwiązanie niż czekanie aż z kliniki coś mi "skapnie" dwie może trzy komóreczki,a przy zdrowej dawczyni mam szansę dostać ich z 8 lub więcej .Co Wy na to?
                                                  • majka.only Re: 23.01.12, 12:44
                                                    Rozumiem Was i Wasze problemy. Napisałam, po pierwsze bo miło miec kogoś kto rozumie i kogos kto ma takie same problemy, a po drugie dlatego że mi udało sie za pierwszym razem wiec warto warto warto - a wiem ze wiadomosci ze komus sie udalo bardzo podbudowuja !!!!! Zobaczymy jak bedzie tym razem wink Ten drugi raz podchodze juz z duzo wiekszym spokojem -swojego ksiecia juz mam !! Ale nerwy i tak sa bo wiem ze po transferze juz nie bede taka spokojna wink
                                                    Rozowa_pelargonia - tak kochana lecze sie w UK. Za pierwszym razem dostalam Menopur - chyba tak sie wtedy nazywały te zastrzyki. Jutro zaczynam i juz sie boje jak pomysle o tym pierwszym zastrzyku smile. A Ty na jakim jesteś etapie?
                                                    Belvil77 - kompletnie nie potrafie Ci pomóc bo nic nie wiem jak to jest jak decydujesz sie na dawczynie, ale pewnie jak jest taka szansa to trzeba próbować wszystkiego !!!!!!
                                                  • dot78 Re: 23.01.12, 17:30
                                                    Belvil życze znalezienia swojej komóreczki. Ja też jak tylko bede miała wiecej niż 6 komórek planuje podarować jakiejś. narazie jest to sfera planów bo nie wiem ile ich będe miała, ale sa szanse na duzo. Przy pierwszej symulacji miałam 11. Takie dawstwo to bardzo trudna decyzja, ale wierzę że warto smile
                                                    Narazie czekam do piatku na I wizyte stymulacyjna gonalem.
                                                    Majka życze powodzenia, moja przyjaciólka tez sie leczyła w UK. Jeździła do Cantenbury smile))
                                                  • majka.only Re: 24.01.12, 23:34
                                                    Co taka cisza dziewczyny wink ??
                                                    Dot78 - ja jeżdżę do kliniki w Liverpoolu.
                                                    Właśnie jestem 30 min po pierwszym zastrzyku. Cały dzień zwlekałam - także zaczęłam wink milej nocy !!!
                                                  • rozowa_pelargonia Re: 25.01.12, 00:09
                                                    Ja juz po pierwszym skanie-wszystko na razie ok, jajniki uspione i bez cyst, endometrium 3mm. Dostalam Gonal i od czwartku zaczynam stymulacje. Uff, malenki krok do przodu....
                                                    Balvil-ja tez zycze tej jednej komoreczki.
                                                    Majka-ja sie lecze w Londynie.Kiedy masz surpressed scan?
                                                  • majka.only Re: 25.01.12, 00:21
                                                    Mam umówiony scan na 14 lutego wink. Ale bardzo sie boje ze moga byc jakies torbiele, dziwi mnie ze nie chceli zobaczyc wczesniej co sie tam w środku dzieje - przed rozpoczeciem zastrzykow. Ale musze wierzyc ze wiedza co robia, pierwszy raz im sie udalo to chyba sie na tym znaja wink
                                                  • chiyo28 Re: 25.01.12, 11:03
                                                    moze wy mi coś podpowiecie. Czy można troszke poustawiac długi protokół.
                                                    Planowany 1 dc, kiedy mam zaczac brac antyki mam na 21 luty. Generalnie schemat jest taki, ze 21 dni antyki, później dipherlina, a nastepnie stymulacja. I według wstepnych obliczeń ta kulminacyjna czesc wypadała by na swieta wielkanocne. Chciałabym tego uniknać. Czy jest mozliwość tak pokierowac protokołem, ze np zamiast brac poczatkowo 21 dni antyki, to brałabym je np 30 dni i wtedy cała procedura by sie wydłuzyła ?
                                                    korzystałam z takiego kalkulatora in vitro ( wiem, ze to tylko orientacyjne wyliczenia, ale jest wysokie prawdopodobienstwo, ze pick up albo transfer wypadły by mi w wielkanoc )
                                                    ivf.ca/calcu2.htm
                                                    Czy ktos wydłużał długi protokół ?
                                                  • rozowa_pelargonia Re: 25.01.12, 11:42
                                                    Musze powiedziec,ze nie wiem. To moje pierwsze,wiec jestem dosc zielona.

                                                    A nie moglabys zaczac w nastepnym cyklu np,zamiast wydluzania?
                                                  • chiyo28 Re: 25.01.12, 12:23
                                                    jeśli zaczne w nastepnym, to znowu wypadnie w długi weekend wink zeby nie ryzykować, to pewnie gdzies w maju dopiero mogłabym zaczac, a nie chce tyle odwlekac i tak juz dość sie naczekałam wink
                                                  • majka.only Re: 27.01.12, 21:36
                                                    Cześć dziewczyny!!
                                                    Chiyo28 - ja pojechalam do mojej kliniki w listopadzie i chcialam zaczac jak najszybciej i jak mi wszystko wyliczyli to transfer wypadal mi miedzy świetami a sylwestrem i okazalo sie ze oni maja zamkniete w tym czasie. wiec kazali mi zaczac 3 tygodnie pozniej. To moje drugie IVF i przyznam sie szczerze ze tez nie do konca znam te procedury, ja caly czas robie to co mi karzą smile.
                                                    A jak samopoczucie dziewczyny?
                                                  • rozowa_pelargonia Re: 27.01.12, 22:09
                                                    Wlasnie zapodalam sobie trzeci gonal w moje 36 urodziny.
                                                    Stara doopa ze mnie i zawsze myslalam,ze wyrobie sie z pierwszym dzieckiem przed 30-ka. Okolicznosci zyciowe,ale mniejsza z tym.
                                                    Zaczynaja pobolewac mnie jajniki i czuje,ze cos sie tam dzieje. W poniedzialek badanie krwi.
                                                    A jak u was?
                                                  • majka.only Re: 27.01.12, 22:28
                                                    To znaczy że dziś sa Twoje urodziny???
                                                    W takim razie 100 LAT, 100 LAT - WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ SPEŁNIENIA TEGO NAJSKRYTSZEGO MARZENIA wink!!!
                                                    No niestety z nasza przypadłością nic nie możemy sobie zaplanować ;/.
                                                    U mnie nic ciekawego dzisiaj robie dopiero 4 zastrzyk i jeszcze dopadło mnie jakies przeziebienie uncertain.
                                                  • rozowa_pelargonia Re: 28.01.12, 09:11
                                                    Dzieki.Milo by bylo dostac spozniony prezent urodzinowy pod koniec lutego,ale o tym sie nawet boje marzyc. Ktos mi powiedzial wczoraj,ze pierwsze in vitro rzadko sie udaje,sa wieksze szanse przy drugim albo transferze sniezynek,wiec od wczoraj sie zamartwiam,
                                                    Ale ty Majka jestes przykladem,ze moze sie udac za pierwszym razem,wiec nadzieja jest.
                                                    Trzymaj sie cieplo,niech to przeziebienie odejdzie jak najszybciej.
                                                  • dot78 Re: 28.01.12, 17:53
                                                    Pelargonia sto lat i spełniania marzeń, a zwlaszcza jednego smile)))
                                                    Ja też od dzisiaj zaczęłam stymulacje. Mam gonal i menopur razem, po 75 j.m. Więc robie sobie rano 3 zastrzyki smile))
                                                    Z tego co wiem to jak juz się zacznie stymulacje to raczej co do dnia trzeba jej pilnować nie nie ma jak wydlużać, alke lekarz ustawiając niższa dawkę może kilka dni przeciagnąć. Wszystko zalezy od lekarza smile
                                                    Ja nastepna wizyta w piatek i zobaczę czy pęcherzyki rosną. Oby smile
                                                  • chiyo28 Re: 28.01.12, 21:22
                                                    pelargonia - najlepsze życzenia i ode mnie smile

                                                    majka only ja juz po wizycie. Dzisiaj zaczełam antyki, mam wybrac 2 opakowania. Dr tak wszystko poustawial, ze moje ivf bedzie w kwietniu po swietach smile
                                                  • rozowa_pelargonia Re: 28.01.12, 23:41
                                                    Dzieki dziewczynysmile
                                                    Dot-niech pecherzyki rosna jak powiny,czego nam wszystkim zycze. Ja jestem na 225 jednostkach gonalu i zobacze co powiedza w poniedzialek.
                                                    Chiyo-fajnie,ze dalo sie wszystko ustawic-do kwietnia juz niedlugo...
                                                  • majka.only Re: 29.01.12, 21:54
                                                    Czesc dziewczyny!
                                                    Rozowa_pelargonia - nie ma żadnej reguły czy udaje sie pierwsze IVF czy drugie czy ze snieżynek!!! 3 lata temu duzo sie naczytalam i napisałam z dziewczynami i w żadnym wypadku nie można wierzyc w takie bzdury ze pierwsze sie nie udaje zazwyczajindifferent - patrz JAsmile- udaje sie.
                                                    Organizm każdej z nas jest inny, każda z nas ma inny stopien endo czy innych wstrętnych rzeczy, każda inaczej to przechodzi!! A i jeszcze jedno nie możecie tez brac do siebie jak ktos opowiada o swoich objawach po transferze!! Ja na swoim przykladzie wiem, że objawy czy sie uda czy nie sa bardzo różne!!!
                                                    Chiyo do kwietnia juz nie dlugo wink, my troszke wczesniej wink ja niby pierwszy tydzien marca.
                                                    pozdrawiam Was wszystkie i ide robic zastrzyk wink
                                                  • rozowa_pelargonia Panika! 30.01.12, 20:15
                                                    Dzis mialam badanie krwi. Tu jest taka zasada,ze jesli nie zadzwonia po badaniu to nalezy kontynuowac do dnia 9ego(dla mnie ten piatek),a jesli cos nie tak to dzwonia.
                                                    No i doopa-dzwonili. Doktor chce mnie zobaczyc jutro na skan i kolejne badanie krwi.
                                                    Rycze od kiedy dzwonili,bo sie boje,ze mi anuluja caly cykl.
                                                    Powod jutrzejszego skanu jest dla mnie niejasny,a recepcjonistka,ktora dzwonila nic mi nie potrafila powiedziec. Co sie dziej,dziewczyny

                                                  • majka.only Re: Panika! 30.01.12, 21:06
                                                    chyba to u Ciebie jakos inaczej wyglada niz u mnie 3 lata temu. Ja mialam robione tylko badanie krwi 14 dni po transferze chociaz juz wczesniej zrobilam test w domu i wiedzialam ze jestem w ciazy. wczesniej nie robili mi badania krwi. Nie placz kochana ! przypomnij mi prosze na jakim Ty teraz jestes etapie?!
                                                    koniecznie dawaj znac co sie jutro dowiesz!!!! prosze!!!!
                                                  • rozowa_pelargonia Re: Panika! 30.01.12, 21:13
                                                    Jestem w piatym dniu stymulacji. Dzis mialam badane hormony,ktore chyba nie bardzo,bo jutro ten nieoczekiwany skan i kolejne badanie krwi.
                                                    Moze jest niebezpieczenstwo przestymulowania i chca mi zmniejszyc dawke gonalu? Oby do jutra,nie wiem,jak dzis bede spac.
                                                  • dot78 Re: Panika! 31.01.12, 15:07
                                                    oj oj oj. Pelargonia bedzie dobrze. Ja też panikuję bo zaczęłam lekko plamić, mam dziś 4 dzień stymulacji gonalem i Menopurem. Nie wiem czy tam ma być czy nie. Wcześniej tak nie było więc panika mnie dopadła na maxa. A wizyte mam dopiero w piątek . Oj. Oj.
                                                    Byle było wszystlo ok.
                                                    Pelargonia trzymam kciuki żeby kuleczki ruszały z miejsca.
                                                  • rozowa_pelargonia Re: 31.01.12, 16:39
                                                    Podobno lekkie plamienie to nic groznego-organizm przyzwyczaja sie do hormonow. Mozesz do nich zadzwonic i kogos zapytac?

                                                    Ja juz po skanie,dzien 6-y stymulacji, endometrium 7.6 mm, 13 pecherzykow na prawym jajniku i 5 na lewym (mimoza jedna). Podobno to w normie. Oby...
                                                  • majka.only Re: 01.02.12, 00:11
                                                    Ja tez slyszalam ze lekkie plamienie to nic groznego, tak samo jak po transferze, ale zebys byla bardziej spokojna to zadzwonilabym na Twoim miejscu zapytac.
                                                    Pelargonia - widzisz scan okazal sie ok wink teraz kiedy masz wizyte? to juz nie dlugo wszystko u Ciebie wink
                                                    Chwilowo chyba bardziej przezywam Wasze historie wink.
                                                  • chiyo28 Re: 01.02.12, 07:30
                                                    ja na razie wogóle żyje waszymi historiami i niecierpliwie czekam na swoją kolej smile
    • birgi Re: IVF styczen-luty 01.02.12, 09:51
      Witajcie,

      Wieki całe nie byłam na tym forum. Myślałam że temat dzieci mam już zamknięty smile. W 2002 roku zostałam mamą pięknego syna. Było to drugie pełne podejście do inv-icsi (piersze plus mrozaki - nieudane). I oto po 10 latach zachciało nam się z mężem drugiego dziecka smile. Jestem z Warszawy podchodzę w Novum. Jestem po gigantycznej ilości badań a dziś o 14 mam wizytę startową. Mam ogromną nadzieję że będę już miała rozpisane leki i w drugiej połowie lutego będzie udany transfer smile. Będę na krótkim protokole.

      Pozdrawiam Was gorąco i trzymam mocno kciuki za nas wszystkie
      Birgi
      • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 01.02.12, 20:51
        Birgi-Witamy!
        I jak po pierwszej wizycie?

        Mnie zaczyna dokuczac prawy jajnik-ten z 13-oma pecherzykami. Skan pojutrze,moze sie dowiem kiedy pick up.
        • birgi Re: IVF styczen-luty 02.02.12, 10:04
          Witaj Pelargonio,

          no niestety wizyta nie do końca udana sad. Usg wykazało, że po ostatnie owulacji została mi torbiel i najpierw musi się wchłonąć i dopiero rozpocznę stymulację. Jajnik jest jeden, więc trzeba się z nim obchodzić bardzo delikatnie, tym bardziej że rezerwę mam 0,6 uncertain. No, nic to, jestem dobrej myśli, po prostu wszysko przesuwa mi się w czasie o jakieś 10 dni. Na razie biorę Orgametrill.
          A Tobie jajnik ma prawo dokuczać, w końcu jest teraz dużo większy i bardziej wrażliwy. Za to jaki wspaniały wynik - ja nigdy nie wyprodukowalam aż 13 jajeczek. Mój rekord to 10 szt wink.

          Trzymam kciuki za jutrzejszy skan
          Birgi
          • majka.only Re: IVF styczen-luty 03.02.12, 21:16
            Czesc dziewczyny!!!!
            BIRGI - witamy wink i trzymamy kciuki wink
            rozowa_pelargonia - co tam u Ciebie ? wiadomo kiedy pick up?
            • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 04.02.12, 09:06
              Czesc dziewczyny,
              Birgi-trzymam kciuki.

              Ja mialam wizyte wczoraj,pecherzyki rosna,endometrium ma 9 mm. Zadzwonili po poludniu,ze chca mnie zobaczyc w niedziele i pick up bedzie najprawdopodobniej we wtorek.

              Nie mialam wczoraj sily pisac. Kolezanka z ktora pracuje powiedziala mi,ze jest w ciazy (standard:pierwszy miesiac po odstawieniu tabletek,nawet nie probowali). Powiadomila mnie delikatnie,bo wie o tym co sie u mnie dzieje i bardzo jej za to dziekuje. Ale podlamalam sie mysla,ze jak u nas nie wyjdzie-jak ja dam rade siedziec kolo niej i obserwowac roznacy brzuch. Czuje sie jak podla swinia,bo trudno mi jest cieszyc sie jej szczesciem.

              Starczy juz o tym.Napisze po jutrzejszym skanie.Chiyo,majka,dot,belvil,birgi co u Was?
              • dot78 Re: IVF styczen-luty 04.02.12, 11:11
                Hej dziewczyny smile
                Witaj Birgi smile Fajnie że nas przybywa.
                Ja jestem po wizycie i mam około 7 komórek na obydwóch jajnikach. endo 7-8 i następna wizyta w poniedziałek. Prawdopodobnie punkcja w środa -czwartek. Birgi ja też podchodze w Novum w W-wie smile))
                Pelargonia jak się czujesz ? Masz [piekny wynik z tymi komóreczkami smile tak trzymać smile
                Mnie też pobolewają jajniki ale mogę brać nospę, gdyby nie dawały mi spokoju. Martwię się tylko bo lewy jajnik mam w takim trudnym miejscu że ciężko się do niego dostać, ale na punkcji chyba znajdą smile))))
                pozdrawiam dziewczynki smile
                • birgi Re: IVF styczen-luty 04.02.12, 12:49
                  Witajcie Kobiety,

                  u mnie w miarę spokojnie, chociaż obserwuję u siebie pewne denerwujące objawy psychiczne - np dziś serfowałam po sklepach z odzieżą ciążową uncertain. Totalny kretynizm uncertain.

                  Dot - może kiedyś zbiegną nam się wizyty i przy okazji wypijemy razem kawę? smile

                  Pelargonio - doskonale Cię rozumiem, przypomniałaś mi jak to było ze mną i moją przyjaciółką. Kiedy powiedziałam jej że zdecydowaliśmy się podchodzić do in-vitro ona przyznała mi się że jest juz po jednym zabiegu i że chciałaby podejść jeszcze raz zanim leki stracą ważność. A że razem pracowałyśmy nie mogłyśmy jednocześnie iść na macierzyński. Umówiłyśmy się, że ona zrobi jedno podejście a potem ja. Jak łatwo się domyślić jej in-vitro się udało a ja wyłam w domu przez tydzień. Później oczywiście pogodziłam się i nawe umiałam się cieszyć jej szczęściem. Przy okazji ciekawostka, przyjaciółka i jej mąż starali się o dzicko przez 5 lat, wszystkie wyniki mieli barzo dobre. Wszystko wskazywało na to że jest to "blokada psychiczna". Piszę w cudzysłowiu, bo wiem , że kobiety na tym forum nie znoszą takiej diagnozy. Ale moja przyjaciółka 7 miesięcy po urodzeniu pierwsego dziecka znów była w ciąży - tym razem poczęcie w 100% naturalne. Więc chyba jednak istnieje coś takiego smile

                  Ściskam mocno
                  Birgi
                  • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 04.02.12, 16:19
                    Dot,czyli 14 pecherzykow razem? To nie jest zly wynik. Bede trzymac kciuki za punkcje.
                    Birgi-ja mam podobnie. Dzis rano cos mnie napadlo i patrzylam na podreczne torby na pieluchy na necie. Niepokojace objawy psychiczne,bo fizycznie czuje sie ok.
                    • dot78 Re: IVF styczen-luty 04.02.12, 18:31
                      Pelargonia chciałaby chciała, ale 7-8 dużych komórek na obydwóch , tak więc około 4 na jednym smile
                      Ale według mnie i tak nieźle.
                      Birgi kawka lub herbatka jak najbardziej smile
                      Ja w poniedziałek jadę do W-wy busem!!!!! Masakra, jak wróce to jeszcze nie wiem. Wzięłam tydzień urlopu z pracy i mam nadzieja, żę wszystko sie w tym tygodniu rozwiąże.Oby.
                      Oj nie przesadzajcie z tymi sklepami smile Ale z drugiej strony ciuszki są fajne smile)))))
                      • chiyo28 Re: IVF styczen-luty 04.02.12, 21:28
                        pelargonia ja dopiero dzisiaj na neta weszłam. sprzatałam cały dzien, a później ciasto upiekłam. wyszlo pyszne smile a w temacie ivf to sobie lykam na razie moje tableteczki i czekam wink
                        • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 05.02.12, 17:06
                          A co upieklas?

                          Ja po wizycie. Pick up na wtorek o 8.10 rano (wyslijcie fluidki prosze). Dzis wieczorem Ovitrelle na dojrzewanie i jutro pierwszy dzien bez zastrzykow (boje sie ,ze z przyzwyczajenia cos sobie o swicie zapodam).
                          Pani doktor widziala13-14 pecherzykow,ktore powinny byc gotowe we wtorek i mam nadzieje,ze beda. Endo ma 9.9 mm grubosci.
                          Przez 4 tyg zastrzykow trzymalam sie super,ale wczoraj mi hormony strzelily do glowy i widzialam w oczach meza przerazenie-mysli,ze 6 lat temu poslubil potwora.
                          Poza tym wyczytalam na internecie historie dziewczyny,ktorej pobrano 18 jajeczek i zadne sie nie zaplodnilo. Meza wyniki byly ok,wiec to byl szok dla wszystkich. Moj maz mi grozi schowaniem kabla internetowego i chyba ma racje...
                          • chiyo28 Re: IVF styczen-luty 05.02.12, 18:43
                            upiekłam ucierane biało-czarne smile
                            co do kabla, lepiej niech nie chowa, bo stracisz z nami kontakt, ale prosze noie czytaj juz takich rzeczy wink
                            • majka.only Re: IVF styczen-luty 05.02.12, 23:26
                              Czesc dziewczyny,
                              co u mnie?- no wlasnie nie wiem. Jestem po 12 zastrzyku i wczoraj cały dzien mialam ból brzucha jak na okres i co??? w nocy o 3:30 dostalam i nie wiem czy tak powinno byc, czy podczas tych zastrzykow mialam sie spodziewac ostatniego okresu czy znowu wszystko mi sie przez to przesunie. Jutro bede tam dzwonic, bo tym razem cała procedura z mrozaczka idzie inaczej niz za pierwszym razem wiec nie wiem czy to normalne.
                              Pelargonia - przesyłam miliardy fluidków!!!!!!!!!!!!!!!@@@@!!!!!!!!!!!!!!!@@@@@!!!!!!!!!!!!!!!!!!!@@@@!!!!!!!!!!!!@@@@@@@!!! !!!!!!!!!!@@@@@@@@@@@@@!!!!!!!!!!!@@@@@@@@@@@@@!!!!!!!!!@@@@@@@@@ wink
                              Pamietaj ze jestem przykladem że za pierwszym razem sie udaje!!!!! Kup orzechy brazylijskie i jedz kilka dziennie !!!!! wink
                              I nie czytaj juz nic tylko proponuje pelen relaks!!
                              A powracajac do Waszej rozmowy na temat jak to bylo jak wszyscy wokół mnie zachodzili bez zadnych problemow w ciaze a ja nie. Tez juz jak slyszalam - najpierw wszystkie najblizsze kolezanki, przyjaciolki, potem jedna kuzynka, potem druga - było mi mega źle, nawet do tego stopnia ze do najblizszej kuzynki z ktora mialam prawie codzienny kontakt nie potrafilam odezwac sie przez pierwsze 2 miesiace jej ciazy. niepotrafilam napisac nawet "gratuluje". Także to jest w naszym przypadku chyba normalne!!!!
                              miłej nocy smile

                              • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 05.02.12, 23:43
                                Majka,ale ty na razie nie stymulujesz,tylko buserelinka?
                                Ja tez mialam okres po 11 czy 12,juz teraz nie pamietam. To normalne.Nie denerwuj sie.Lekarz mi mowil.
                                • majka.only Re: IVF styczen-luty 06.02.12, 00:03
                                  no wlasnie przed momentem znalazlam na jakim innym forum ze tak mam byc wink. ja juz zupelnie zapomnialam jak to bylo 3 lata temu.
                                  • majka.only Re: IVF styczen-luty 06.02.12, 22:56
                                    Pelargonia - trzymam kciuki za jutro i fluidki @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ smile
                                    • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 07.02.12, 15:35
                                      Majka dziekuje bardzo-na razie podzialalysmile Juz po punkcji.Pobrano mi 18 jajeczek. Mam duzo pic,zeby sie nie przestymulowac i jutro beda dzwonic ile sie zaplodnilo. Mam nadzieje,ze bedzie dobrze.
                                      A Wy jak sie czujecie dziewczyny?
                                      • birgi Re: IVF styczen-luty 07.02.12, 15:53
                                        Pelargonia! rewelacja!
                                        Trzymam kciuki za zapłodnienie. Będzie dobrze!

                                        Umnie nuuuuuda. Łykam pigułki i czekam jak na zbawienie na 16-go (kończę leki i powinnam dostać @). W międzyczasie staram się nie zaglądać na wiadome strony, ale z różnym skutkiem wink.

                                        Ściskam i przesyłam moc pozytywnej energii
                                        Birgi
                                        • chiyo28 Re: IVF styczen-luty 07.02.12, 19:34
                                          Pelargonia piekny wynik. Czym byłaś stymulowana i w jakich dawkach ? Tez bym tyle chciała smile
      • olivia2525 Re: IVF styczen-luty 29.02.12, 21:47
        Cześć dziewczyny! Gratulacje tym, którym się udało. Jestem nowa, ale tak jak część z Was jeszcze niedawno byłam przygnębiona i zrozpaczona. Opowiem szybko moją historię. Po 7 lat starań o dziecko i mojej operacji usunięcia olbrzymiego guza - endo IV stopień zdecydowaliśmy się na in vitro. Niestety, nie udało się, nie utrzymałam jajeczka Na konsultacji lekarz po obejrzeniu dokumentów otwarcie powiedział: naturalne poczęcie jest niemożliwe, tylko kolejne in vitro i zasugerował jednocześnie, że trzeba się zastanowić nad dawcę jajka (bo ja mam niskie AMH - 0,7). Byłam załamana. Ale dalej z mężem staraliśmy się w sposób naturalny. Zdecydowaliśmy, że nie ma na co czekać! Poziom rezerwy jajnikowej jest bardzo niski, więc po 3 miesiącach po nieudanej pierwszej próbie in vitro zdecydowaliśmy się na kolejne próbę. Pojechaliśmy do kliniki, zrobiliśmy wszystkie niezbędne badania. Kolejny lekarz stwierdził, że dla nas in vitro to jedyne rozwiązanie. Kupiliśmy leki i czekałam na miesiączkę, bo wszystko było już zaplanowane - cały grafik co, kiedy i w jakiej ilości brać. Czekałam, czekałam.... no i w końcu w 31 dniu zrobiłam test ciążowy. Najpierw jeden, potem drugi i trzeci. Nie mogłam uwierzyć - wszystkie pozytywne!!! Dlatego chcę powiedzieć wszystkim, którzy starają się dłuuuugo o dziecko, że trzeba zawsze mieć nadzieję i że lekarze nie zawsze wszystko wiedzą najlepiej. Ja jestem tego najlepszym przykładem. Nigdy się nie poddawajcie i walczcie o swoje marzenia. Nie czekajcie za długo z in vitro, bo może się później okazać, że macie za niską rezerwę jajnikową, a wtedy pozostanie Wam tylko jajeczko od dawczyni. I zróbcie sobie badanie AMH - bo nie każdy to robi, a jest to niesamowicie ważne badanie! Gdybyście miały jakieś pytania to piszcie tutaj na forum albo na maila: olivia2525@onet.pl. Acha - mam nienaruszone leki do in vitro: Menopur, Bravelle i Cetrotide - oddam w dobre ręce (kontakt email). Trzymam za Was kciuki i ..... głowa do góry - uda się, trzeba tylko walczyć i nigdy się nie poddawać!
        • yvonne222 Re: IVF styczen-luty 29.02.12, 22:47
          Witaj olivia. Dziękuje za słowa otuchy. Wiem, że zdarzają się takie historie jak Twoja (bardzo mnie to cieszy - gratuluję) dlatego ja bardzo mocno wierzę że i mi się uda!!! Mimo niepowodzeń, walczę dalej!!! Wiem, że warto!!! Fajnie, ze się odezwałaś!!! A jak tam twój dzidziuś?? Jest już na świecie??
    • kavainca Re: IVF styczen-luty: z IUI ICSI 07.02.12, 19:58
      Byłam stymulowana merionalem (8dni x 1)do IUI, ale wyhodowałam 7 komórek no i jutro mam punkcje o ile pecherzyki nie popekają do tej pory bo dzis 12ty dc o one miaja po 23mm.
      Trochę się czuje zmieszana, ale lepszego wyjscia chyba nie ma.
      Zamierzamy zapłodnic max 2 komórki, resztę chętnie bym oddała ale chyba klinika nie da rady nikogo znaleźć do jutra.

      • majka.only Re: IVF styczen-luty 07.02.12, 23:51
        wink ,
        Pelargonia - 18? - jak pieknie!!! wink ja nie mialam tyle. Po punkcji chyba 8, ale po zaplodnieniu zostalo mi tylko 4 z czego tylko 2 pieknie sie dzielily. pierwszy to moj Kubolek, a teraz została jedna śniezynka wink no albo śnieżynek wink. Teraz prosze sie oszczedzac, jesc orzechy i byc dobrej myslismile Trzymam kciuki smile
        Ja czekam na wtorkowy scan - 14 luty wink - i mam nadzieje ze powiedza kiedy moj final.
        • chiyo28 Re: IVF styczen-luty 08.02.12, 12:40
          Odebrałam właśnie AMH - 1.0. Czyli chyba nie rewelacja. Mam wszystkie inne hormony w normie, 31 lat. Powiem, ze jestem zaskoczona, bo spodziewałam sie duzo wiecej... A wy co o tym myślicie ? Robila któras AMH ?
          • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 08.02.12, 13:30
            Kavainca-witamy. I jak po punkcji? Ile pobrali komorek i jak sie czujesz?

            Chiyo-powiem Ci,ze nie mialam robionego tego badania,wiec ne moge sie wypowiedziec. A sa jakies normy? Mnie stymulowali Gonalem F przez 11 dni-225 jednostek,11ego dostalam Ovitrelle na dojrzewanie.

            Birgi,Majka-zapisuje 14ego i 16ego w kalendarzu i trzymam kciukismile

            Nie chcialam pisac wczesniej,zeby nie zapeszyc,ale pare godzin temu mialam telefon od embriologa. Z 18 komorek zaplodnilo sie 12. Beda hodowac do piatku lub niedzieli,w zaleznosci od rozwoju. Duzo pije i jem orzechy,bo troche mnie podbrzusze i jajniki pobolewaja.
            • birgi Re: IVF styczen-luty 08.02.12, 13:44
              Dołączam do powitania Kavainca smile Trzymam kciuki za zapłodnienie!

              Pelargonio - masz niesamowite wyniki! Ogromnie Ci gratuluję, i troszkę zazdroszczę... wink

              A mój wynik AMH to 0,6, z tym, że jestem sporo starsza i od 20 lat zużywam tylko jeden jajnik. Ale się nie przejmuję. To badanie mówi tylko o "zużyciu" jajników, a przecież nie wiemy jak zareagują na stymulację. Ja wierzę, że mój janik spisze się jak należy wink.

              pozdrawiam
              Birgi
              • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 08.02.12, 14:09
                Birgi,dziekuje za mile slowa,ale jeszcze daleka droga. Bedzie dobrze,nie wiem ile masz lat ale czytajac o nieplodnosci trafilam na historie 40-latki z AMH podobnym do Twojego-0.67.
                Embriolog zaproponowal jej uzycie DHEA,dzieki ktoremu miala wiecej komorek (8,a 7 sie zaplodnilo,dzieki ICSI).W zeszlym roku przed 41-szymi urodzinami urodzila chlopca.

                Kavainca-przeoczylam fakt,ze to IUI.Trzymam kciuki za zaplodnienie.
            • kavainca Re: IVF styczen-luty 08.02.12, 14:49
              nijak,bo ponad połowa komórek popękała i punkcji nie było;
              wróciliśmy do opcji IUI, bez entuzjazmu!
              • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 10.02.12, 09:53
                Kavainca,przykro mi i przytulam mocno.

                Dzwonil dzis embriolog,z 12 zaplodnionych komorek 11 bardzo ladnie sie rozwija i jest dobrej jakosci. Beda hodowac do etapu blastusiow i w niedziele transfer. Trzymajcie kciuki,mam byc w szpitalu o 10.30 rano.

                A co u Was dziewczyny? Co tak cicho?
                • kavainca Re: IVF styczen-luty 10.02.12, 10:27
                  11 - ładny wynik smile - kciukam.
                  u mnie nie jest źle, było IUI
                  Mamy córeczkę po IUI, potem raz sie nie udało, ale nadal jestem pełna optymizmu.
                  Martwię się tylo, żeby nie było ciąży mnogiej, bo cztery pęknięte komórki to jednak dużo...smile
                  Ale, niech będzie stosowna ilość smile
                  • majka.only Re: IVF styczen-luty 11.02.12, 22:37
                    Czesc dziewczyny,
                    Pelargonia - trzymam kciukasy za jutro!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    Nie mialam chwili zeby sie odzywac,bo moj maly ciagle chory takze mam kiepski nastroj. a tu twierdza ze nic mu nie jest ( goraczka 39-40 co dwa tyg, ale dla tutejszych lekarzy to nic) wiec chyba czeka mnie lot do domu. I jeszcze te moje zastrzyki jakos nastrajają mnie depresyjnie. We wtorek scan zobaczymy czego tam sie dowiem.
                    pozdrawiam Was
                    Majka
                    • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 14.02.12, 09:18
                      Ja juz po transferze, widzialam na USG malenka biala gwiazdke,ktora byc moze z nami zostanie. Dostalismy tez zdjecie naszego blastusia,duzo zwartych komoreczek. Dziewiec dni do testowania,nie wiem jak wytrzymam. Mam lekki bol w okolicach podbrzusza i zastanawiam sie ,czy to dobry czy zly znak. Przeszukalam internet i sa rozne opinie na ten temat.
                      Majka jak po skanie?
                      • dot78 Re: IVF styczen-luty 14.02.12, 12:16
                        hej. Ja też juz po transferze. Do mnie zawędrowały dwa maluchy. Jeden mocny (6 komórkowy) i drugi słabszy (2 komórkowy). Teraz czekanie.Dwa dni w domku i do pracy, może szybciej zleci to czekanie. Pozdrawiam.
                        • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 14.02.12, 14:54
                          Dot,trzymam kciuki.Kiedy testujesz?
                          • chiyo28 Re: IVF styczen-luty 14.02.12, 15:05
                            dot tez mam taki plan jak Ty, zeby po transferze zostac kilka dni w domu, a później wrócic do pracy, zeby sie czymś zająć. trzymam za Twoje maluszki. ja za 3 dni koncze pierwsze opakowanie antyków. Kolejne juz czeka i wizyta. Wtedy dopiero sie zacznie na całego. Jutro jade badania zrobić (krew i wymazy). W kazdym razie cos sie dzieje smile
                            • majka.only Re: IVF styczen-luty 14.02.12, 21:53
                              czesc dziewczyny,
                              Pelargonia, dot78 - dziewczyny trzymam za Was kciuki. Z tego co pamietam to mnie bolało troszke po transferze tak jak na @.
                              A co u mnie - do doooopy!!!!!
                              No ale nie moze zawsze byc super, za pierwszym udanym razem wszystko szlo zgodnie z planem, a teraz po dzisiejszym scanie pani oznajmiła mi ze na prawym jajniku mam 2 torbiele. Takze za tydzien mam kolejny scan. Nie wiem co dalej , moze któraś z Was wie czy z tobielami robia ivf czy najpierw trzeba sie ich pozbyc??? I zeby tego bylo malo dzis dostalam kolejny okres (po tygodniu). Generalnie na dzien dzisiejszy mam dosc. Mam dalej robic zastrzyki i teraz czekam tydzien.
                              pozdrawiam i jeszcze raz trzymamm mocno kciuki!!!!!!!!
                              • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 15.02.12, 09:22
                                Majka-spokojnie.Niekoniecznie anuluja ci caly cykl.Torbiele moga byc niegrozne,tzn. jesli nie wydzielaja hormonow,ktore moga wplywac na produkcje pecherzykow,wtedy nie ma przeciwskazan.Dodam jeszcze,ze czesto samoistnie sie wchlaniaja,wiec nie martw sie na zapas(wiem-latwo mowic).A nie masz telefonu,zeby do kogos z kliniki zadzwonic i zapytac?

                                • majka.only Re: IVF styczen-luty 15.02.12, 13:15
                                  Ja bylam tam wczoraj na scanie i o wszystkim rozmawialam z ta pania, ale jakos jej argumenty do mnie nie przemawiaja. Ciezko sie z nia rozmawialo. Ja nie musze produkowac pecherzykow bo teraz probujemy ze śniezynką wink i ona tez ,wlasnie teraz mi sie przypomnialo ze mowila ze jestem w dobrej sytuacji bo tym razem mam juz mrozaczka. i tez mowila ze moga sie wchlonac, ale z tym wchlonieciem to ja kiepsko w to wierze bo przed moim pierwszym ivf mialam 3 operacje na torbiele, pojawialy mi sie ciagle jak tylko przestawalam brac antykoncepcyjne tabletki. No i skad kolejny okres po tygodniu!!!!!??? na to tez mi nie odpowiedziala, wiem ze jedne podczas zastrzykow to ok ale drugi. no nic nie mam co sie zastanawiac musze poczekac do wtorku i mam zamiar zlapac tekarza z ktorym robilismy wszystko podczas pierwszego razu.
                                  A jak sie czujecie dziewczyny? podbrzusza moga bolec - mnie bolalo i sie udało wink!!! ale zrymowalam wink czały czas trzymam kciukasy, mam nadzieje ze jecie orzechy brazylijskie winkna pewno nie zaszkodzą :0)
                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 17.02.12, 11:35
                                    Majka i jak sie czujesz? Udalo ci sie cos wiecej dowiedziec?
                                    Birgi-juz po 16ym,skonczylas leki,co slychac?
                                    Dot-jak sie czujesz po transferze?

                                    Ja piaty dzien po transferze,lekkie bole w podbrzuszu nadal sa,tak jakbym miala dostac @,ciagnie mnie w dol i ogole jakies mrowienie w okolicach. Przewertowalam caly internet i juz nie wiem,czy to dobry,czy zly znak.Dziewczyny maja racje,stymulacja jest do zniesienia,ale to oczekiwanie na wynik potrafi dobic.
                                    • grazyna_milewska Re: IVF styczen-luty 17.02.12, 11:51
                                      dostajemy takie ilość hormonów, że w zasadzie możemy mieć większośc objawów ciążowych i w ciąży nie być albo być...smile za każdym razem po IUI czyję się tak samo a dziecko mam jedno a czy drugie...nie mam pojęcia...!
                                    • dot78 Re: IVF styczen-luty 17.02.12, 19:59
                                      Pelargonia masz rację można sfiksować smile
                                      Ja testuje 27 lutego, ale zastanawiam sięnad 24 lutym. Nastawiam się na niepowodzenie, bo czuje sie jak przed @. Mam taki brzuch wzdęty, że nie zapian spodni, często mi coś pika w jajnikach, czuje podbrzusze, czasem coś sie tam piknie. No i te piersi. Masakra bolą bola bola jak na @. Nawet jak schodzę po schodach to trzymam w rękach smile
                                      Ja już męża nastawiłam na niepowodzenia i sama tez sie nastawiam, ale jest taka maleńka iskierka jeszcze smile

                                      • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 17.02.12, 20:14
                                        Mam identyczne objawy! Testuje 23 -ego. Tez sie probuje nastawiac na niepowodzenie,ale nadzieja umiera ostatnia...

                                        Wyczytalam gdzies,ze bole brzucha jak na okres to mozliwa implantacja. Jak myslisz?
                                        • majka.only Re: IVF styczen-luty 17.02.12, 21:34
                                          Dziewczyny!!!!!
                                          ja mialam 3 lata temu identyczne obiawy, bole brzucha jak na @ i piersi bolały tak bardzo ze musialam spać w staniku wink. ( dla mnie bol piersi to byla nowosc gdyz nigdy przed czy podczas okresu nie bolaly..) I sie udalo wiec przy takich objawach jest szansa wink robilam test po 10 dniach i pojawil sie "+" smile tak Wam zazdroszcze ze jestescie juz po transferze.
                                          • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 17.02.12, 21:43
                                            Dzieki kochana,ale ja myslalam,ze to te wszystkie zastrzyki sa straszne,a to bzdura. Najgorsze jest to oczekiwanie.
                                            A jak u ciebie? Jaki nastepny krok?
                                            • majka.only Re: IVF styczen-luty 18.02.12, 00:35
                                              no wiem ze to czekanie i myslenie jest okropne. Pamietam ze kazdego dnia wsłuchiwałam sie we własny organizm i wynajdowałam rozne odczucia wink.
                                              A ja czekam na wtorkowy scan, zobaczymy czy torbiele sa czy moze jakims cudem zniknęły. Moze ktoraś z Was wie czy badanie cytologiczne wykaże ze sa torbiele?
                                              milej nocy
                                        • kavainca Re: IVF styczen-luty 18.02.12, 09:15
                                          objewy jak na @ mogą być objawem ciązy - tu nie ma reguły,zwłaszcza, że nasze mózgi świrują...smile
                                          • yvonne222 Re: IVF styczen-luty 18.02.12, 09:35
                                            Cześć dziewczyny!!! Znalazłam się na tym forum, bo jestem dzisiaj w 11dpt, niestety podkusiłam się dzisiaj na zrobienie sikańca i niestety wynik jak zwykle sad trochę mnie to załamało, bo wiązałam z tym IVF duże nadzieję a tu najprawdopodobniej klapa sad w poniedziałek pójdę na betę, żeby mieć ostateczny wynik, ale nie robię już sobie wielkich nadzieji, no ale jednak jakaś iskierka ciągle się we mnie tli. Tak Was tu podczytuję i widzę, że z Wami czas jakoś tak miło i szybciej leci.
                                            Trzymam kciuki za Was!!!
                                            Pozdrawiam
                                            • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 18.02.12, 09:48
                                              Majka-wydaje mi sie,ze cytologia nie wykrywa torbieli,ze raczej przez USG.

                                              Yvonne-witamy! A jestes po transferze 3 czy 5 dniowego zarodka/zarodkow?Mrozaczki czy 'swiezy' transfer? Trzymam kciuki z calej sily za bete.
                                              • yvonne222 Re: IVF styczen-luty 18.02.12, 09:56
                                                Transfer 3 dniowych świeżych zarodków 8A i 6B
                                                • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 18.02.12, 10:06
                                                  Postaraj sie w takim razie jeszcze nie martwic(wiem-latwo mowic). 11 dni po 3-y dniowych to moze byc jeszcze za wczesnie na sikanca. Trzymam kciuki za betesmile
                                                  • dot78 Re: IVF styczen-luty 18.02.12, 10:57
                                                    Ywonne poczekaj jeszce kilka dni i powtórz test. U mnie też sikaniec nie wyszedł. Poryczałam się i dopiero 15 go dnia po transferze wyszła bladziteńka kreseczka smile
                                                    ja już dzisiaj nawet objawów nie mam ,tylko mnie kłuja od czasu do czasu tak lekko jajniki, wzięłam nospę żeby mnie nic nie bolało, bo nie chcę sie podniecać że może sie uda. A piersi dalej bolą. No i brzuch jak balon, twardy jak nic, a podobno przy 6 komórkach to efektu przestymulowania nie powinno być.
                                                    No ale szukam dziury w całym i zobaczyłam dwie krosty na twarzy tak jak przed @ zawsze mnie obsypuje. masakra dobrze że wróciłam do pracy bo w domu to chyba zeświruję
                                                    Pelargonia fajowo że już 23 lutego. Idziesz na betą czy robisz sikańca?
                                                    Majka cytologia na pewno nie wykaże torbieli.Musisz zrobic usg niestety.
                                                    Pozdrawiam .
                                                  • yvonne222 Re: IVF styczen-luty 18.02.12, 11:41
                                                    Dzięki dziewczyny!!! Wiedziałam, że z Wami będzie tu tak fajnie smile że tchniecie we mnie jeszcze nadzieję. Dodam jeszcze, że po transferze u mnie okazało się że mam hiperstymulacje II stopnia i w zeszłą sobotę wylądowałam na izbie przyjęć w szpitalu. Tam zrobili mi betę i wynosiłam w 4dpt 1,93 IU/ml według norm szpitala to pozytywna beta smile według obliczeń mojego męża, zakładając, że beta powinna przyrastać min. 66% na 48godzin to dzisiaj mam około 15 IU/ml więc nie ma się co dziwić że sikaniec nic nie pokazał, a że kupiłam sobie na tą okazję taki cyfrowy Clearblue to nawet nie mogę się bladzocha dopatrywać sad No nic trzeba będzie poczekać do poniedziałku ...

                                                    Fajnie że wy też za niedługo testujecie, trzymam kciuki!!!!!!!
                                                  • kavainca Re: IVF styczen-luty 18.02.12, 18:15
                                                    sikańcem to 0sobie można najwyżej palce obsikać...smile
                                                    kciukam smile
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 19.02.12, 15:58
                                                    Yvonne,koniecznie daj znac jak poniedzialkowa beta.
                                                    Ja bede robic 23 ego sikanca. Tu nie daja skierowania na bete,wlasciwie jakos tak miedzy transferem i wynikiem jestes sama. Potem trzeba tylko szpitalowi wyslac maila,czy sikaniec wyszedlo pozytywnie czy nie. Ale staram sie nie marudzic,bo refunduja leczenie.
                                                  • yvonne222 Re: IVF styczen-luty 20.02.12, 17:49
                                                    No u mnie niestety i tym razem test okazał się nieomylny.
                                                    Zbieram teraz siły na dalszą walkę o te upragnione dwie kreseczki!!!
                                                    Pewnie za jakieś dwa miesiące odbierzemy nasze dzieciaczki z zimowiska smile

                                                    Trzymam za Was kciuki!!!
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF styczen-luty 20.02.12, 18:21
                                                    Przytulam mocno. Bardzo mi przykro.
                                                  • majka.only Re: IVF styczen-luty 20.02.12, 23:10
                                                    Dziekuje dziewczyny, tez sadzilam ze torbiele nie wyjda na cytologi ale mialam nadzieje ze moze jednak sie myle. jutro jade na kolejny scan, jestem bardzo ciekawa co sie dowiem. trzymajcie kciuki moze moje torbiele znikną wink - choc bardzo w to wątpie uncertain
                                                    Pelargonia - czekamy na info w czwartek!!! do czwartku nie puszczam kciukasow wink
                                                    Yvonne222 bardzo mi przykro przesylam Ci caluski :<
                                                    Dot78 - na Twoje info tez czekam z niecierpliwoscia i trzymam kciukasy wink
                                                    dobranoc
                                                  • chiyo28 Re: IVF styczen-luty 21.02.12, 07:31
                                                    yvonne przykro, ze sie nie udało sad
                                                  • dot78 Re: IVF styczen-luty 21.02.12, 11:53
                                                    Yvonne buziaczki, przytulam mocno. Przykro mi sad Trzymaj sie smile
                                                  • birgi Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 21.02.12, 15:27
                                                    Witajcie Kobiety!

                                                    Długo mnie nie było, bo i nie mialam nic ciekawego do powiedzenia. Ale kciuki za Was trzymam mocno smile. Yvonne, bardzo mi przykro, trzymaj się Kochana.

                                                    Ja po wydłużonym sztucznie cyklu, wreszcie dostałam @. Dziś jak na skrzydłach biegłam na badania i... d..pa sad. Miałam dziś zacząć stymulację, ale okazało się że mam FSH 19,5 i nie ma sensu. Lekarka od razu mi powiedziała, że ciązy to w tym cyklu nie będzie sad. No i znów muszę czekać miesiąc. Dostałam leki na poprawę wyników. Najgorsze jest to, że w marcu mam targi - już opłacone. I jesli @ spóźni mi się jeden dzień to nie będę mogła zacząć stymulacji bo bedę poza domem sad. No jak po grudzie...

                                                    Dziewczyny, jeśli mogę coś Wam powiedzieć odnośnie wczesnych objawów ciąży, to.... przestańcie ich szukać smile. Wiem że to trudne, ale z własnego doświadczenia wiem, że po dwóch pierwszych transferach leżałam w domu z nogami do góry, szukałam w sobie czy mi strzyka, czy kłuje, brzuch miękki, piersi trwarde itd... i nic z tego nie było. Za trzecim razem nie miałam czasu, poszłam do pracy, nie miałam żadnych objawów poza normalnym stanem jak przed @. I udało się smile. Nie ma co się zamartwiać - każda z nas jest inna i będzie się inaczej czuła. Porównywanie się nic nie da.

                                                    Ściskam Was mocno i jeszcze mocniej trzymam kciuki
                                                    Birgi
                                                  • kavainca Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 21.02.12, 19:29
                                                    u mnie lipa...beta< 0,1 alejakośnie rozpaczam; bardziej bałam się ciąży mnogiej...sróbujemy jeszczejeden raz w kwietniu
                                                  • yvonne222 Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 21.02.12, 19:57
                                                    Kavanica przykro mi :o( Trzymaj się!!!
                                                    Będziemy razem walczyć!!! aż zwyciężymy!!!
                                                  • yvonne222 Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 21.02.12, 19:57
                                                    Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy, nie ukrywam że bardzo się przydają sad
                                                  • kavainca Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 21.02.12, 21:35
                                                    ja jeszcze jeden raz tylko...z koniem się nie przekopię.
                                                    Mimo mojego hashi i w 97 % uszkodzonej chromatyny jadrowej mojego męża pierwsza IUI zaowocowała cudem. Może naszlimi się wyczerpał...jeszcze raz ta sama stymulacja i jeśli znów będzie dużo komórek to punkcja i zapłodnienie 2 (więcej nie udźwingnę moralnie) komórek; jak będzie mniej to IUI i tyle...
                                                  • majka.only Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 21.02.12, 23:00
                                                    Birgi - w 100% sie z Toba zgadzam apropo objawow ciąży! Masz racje kazda z nas jest inna i kazda inaczej to wszystko przechodzi. Ja tez na swoim przykladzie wiem ze dziewczyną ktore mialy takie objawy jak ja nie udało sie zajsc w ciaze a mi sie udalo. Takze nie ma zadnej reguły niestety. Choc mysle ze własnie normalny stan jak przed @ to dobry objaw wink
                                                    A co u mnie? dzisiaj po scanie i SZOK jedna z torbieli zniknęła a druga sie zmniejszyla takze twierdza ze tez zniknie wiec nic nie przerywam. 13 marca ma dzwonic do mnie embriolog i powie czy transfer jest 14 czy 15 marca wink takze dzis lepsze wiadomosci niz tydzien temu wink
                                                  • yvonne222 Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 22.02.12, 18:35
                                                    kavanica, jak się czujesz?? Fizycznie?? odstawiłaś już wszystkie lekki. Ja tak i mam totalnie rozregulowany organizm (nie ma się co dziwić po takich dawkach hormonów i innych leków) że od razu następnego dnia po odstawieniu Luteiny pojawiło się plamienie i coś nie może się rozkręcić ... zmierzyłam rano tempkę i dalej jest wysoko, to jeszcze trochę potrwa zanim @ się rozkręci.

                                                    Wczoraj miałam strasznego doła, było mi bardzo smutno, że się nie udało, takie miałam wielkie nadzieję, ale tłumaczę to sobie, że muszę nauczyć się widać pokory, więc teraz pełna nadziei czekam na swoje szczęscie!!!

                                                    Różowa Pelargonia, mam nadzieję że u Ciebie zobaczymy jutro II kreseczki!!! Daj koniecznie znać
                                                  • kavainca Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 22.02.12, 19:02
                                                    ostatnie dawka wcyoraj rano i czekam
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 22.02.12, 22:46
                                                    Wiesz,ja tez sobie zawsze tak tlumacze.Ze moze jeszcze nie nadszedl moj czas,ale bedzie dobrze i dostane to,czego tak bardzo pragne.smile Kiedys...Jutro testuje.
                                                    Kavaince,przykro,ze sie nie udalo.Z tego co pisze,to widze,ze silna z ciebie kobietka.Uda sie na pewno.
                                                    Majka,widziszsmile smileDo 14 ego marca juz niedlugo...
                                                  • majka.only Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 22.02.12, 23:48
                                                    Pelargonia - taka jestem ciekawa, szybko jutro napisz!!!
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 23.02.12, 07:04
                                                    Dziewczyny, dwie kreseczki na tescie. Boje sie zaczac cieszyc...
                                                  • dot78 Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 23.02.12, 09:29
                                                    Pelargonia smile)))))))))) Kochana gratulacje smile
                                                    Duża buźka i moc uścisków. Trzymam kciuki za wysoką betę.
                                                    W którym dniu po transferku robiłaś test?
                                                  • birgi Re: IVF - ech, jak po grudzie.... 23.02.12, 09:43
                                                    O Matko!!! Gratulacje! Fantastyczna wiadomość.
                                                    Ciesz się Kochana!

                                                    Ściskam
                                                    Birgi
                                                  • majka.only Re: IVF - ;))))))))))) 23.02.12, 10:32
                                                    przesylam milion usciskow i buzioli GRATULACJE PELARGONIA!!!!!!! tak sie ciesze!!!!
                                                    GP o leczeniu nie ma pojecia, ale w IVF sa dobrzy wink
                                                    cudowna wiadomosc od rana !!!!!!!!!!!!
                                                  • kavainca Re: IVF - ;))))))))))) 23.02.12, 12:03
                                                    wow smile ***
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF - ;))))))))))) 23.02.12, 13:11
                                                    Jeszcze nie dziekuje,dziewczyny,bo same wiecie jaki jest strach,kiedy bylo tyle problemow.
                                                    Dzis jest 11 dzien po transferze blastusia,data testowania wyznaczona przez szpital. Niestety w Angli na bete nie kieruja, mam sie umowic na skan za 2 tygodnie,do tego czasu nie interesuja sie toba. Chyba sie wybiore prywatnie.
                                                    Skonczyl mi sie tez dzis progesteron,a wiecej mi nie dadza,bo wychodza z zalozenia,ze juz organizm sam powienien go produkowac.To moje pierwsze IVF,nie wiem ile w tym prawdy.
                                                    Dziewczyny,mam nadzieje,ze dobra passa rozpoczetasmile
                                                  • yvonne222 Re: IVF - ;))))))))))) 23.02.12, 19:56
                                                    Gratulacje!!!
                                                    Niech maleństwo zdrowo rośnie!!!
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • majka.only Re: IVF - ;))))))))))) 23.02.12, 22:42
                                                    Pelargonia - a moze zadzwon do tej swojej kliniki apropo tego progesteronu, bo mi w Liverpoolu za pierwszym razem, jak juz sie okazalo ze jestem w ciazy, na kolejne 10 tyg dali progesteron. Teraz we wtorek tez mi mowili ze jak uda sie tym razem to dostane. albo moze ktos z Pl wysle Ci DUPHASTON, moze masz w PL jakiegos zaufanego lekarza.
                                                  • majka.only Re: IVF - ;))))))))))) 23.02.12, 23:05
                                                    Pelargonia - a nawet teraz sprawdzilam i w tym protokole w ktorym wpisuje codzienne zastrzyki mam na koncu: "jezeli test jest pozytywny musisz kontynuować Progynova tablets przez 12 tyg"
                                                  • endopech Re: IVF - ;))))))))))) 23.02.12, 23:43
                                                    dziewczyny poradźcie coś...czy któraś was miała przed in vitro punkcje torbieli jajnika...bo mnie to czeka jak się nie wchłonie strasznie się boje komplikacji, operacja odpada bo miałam już 2 i szkoda jajników wg lekarz a skutków w postaci ciąży brak...oczywiście mam milion wątpliwości dopiero za miesiąc wizyta. A stymulować nie można z ta torbielą ?
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF - ;))))))))))) 24.02.12, 00:33
                                                    Poszlam dzis na bete,zeby nie zglupiec. Wyniki jutro rano. Dzieki za rade,majkakiss.Zadzwonie do nich jutro.

                                                    Endo-wydaje mi sie,ze z torbiela to chyba nie bardzo beda robic stymulacje/punkcje. Glownie dlatego,ze moze ona wydzielac hormony zaburzajace produkcje pecherzykow. Ale torbiele czesto sie wchlaniaja,wiec jest nadzieja.smile Nie wiem jak jest z ta punkcja przed in vitro. Moze inne dziewczyny cos wiedza na ten temat?
                                                  • dot78 Re: IVF - ;))))))))))) 24.02.12, 04:22
                                                    U mnie dziś 11 dpt no i nie zwytrzymałam, zrobiłam sikańca.
                                                    Są dwie krechy, druga slabsza. O kurcze dziewczyny zatkalo mnie i juz pewnie nie usną. Nie wiem co mam robić, iść na betę czy czekać do poniedziałku. O rety nie spodzewałam się , nie spodziewałam smile
                                                  • chiyo28 Re: IVF - ;))))))))))) 24.02.12, 11:25
                                                    pelargonia i dor gratulacje smile ale wysyp ciąz !!! smile
                                                  • birgi Re: IVF - ;))))))))))) 24.02.12, 11:49
                                                    Gratulacje Dot! Fantastyczna wiadomość!
                                                    Powodzenia smile
                                                    Birgi
                                                  • majka.only Re: IVF - ;))))))))))) 24.02.12, 13:41
                                                    Gratulacje DOT wink cudowna druga wiadomosc !!!!
                                                  • dot78 Re: IVF - ;))))))))))) 24.02.12, 17:36
                                                    Dzięki dziewczyny smile
                                                    Beta 118. W popniedziałek robie razem z progresteronem zobaczę czy przyrasta. BUźka
                                                  • yvonne222 Re: IVF - ;))))))))))) 24.02.12, 18:10
                                                    Gratuluję Dot! Super wiadomość!! Wszystkiego dobrego!!!
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF - ;))))))))))) 24.02.12, 19:28
                                                    Dot,ale super!!!!!! Gratulacje! Tak jak pisalam-od teraz maja byc same dobre wiadomoscismile

                                                    Ja tez zrobilam bete 11dpt-moja to 67.2 i teraz sie martwie,ze nizsza od twojejsad
                                                  • dot78 Re: IVF - ;))))))))))) 25.02.12, 10:12
                                                    Dziewczyni smile dzięki.
                                                    Pelargonia spokojnie głowa do góry. Ja się znów martwię, ze będa bliźniaki, bo jest za wysoka.
                                                    Miała transfer 6 komórkowych na trzeci dzień więc jak na mnie to wysoko. Ale z synkiem miałam na 13 dpt betę 111, tylko że zarodek był 4 komórkowy i podawany na drugi dzień. Oj tak juz sie będziemy wiecznie martwić smile))))
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF - ;))))))))))) 25.02.12, 10:31
                                                    Dot,dzieki,uspokoilas mnie troche. W dodatku wyczytalam ,ze po 3 dniowych jest wyzsza niz po blastusiu,ktorego ja mialam. Moze sie wybiore w przyszlym tygodniu znowy,zeby zobaczyc czy beta przyrasta.
                                                    Blizniaki,hmmmm. Na pewno niepokoj,ale i podwojne szczesciesmile smile
                                                  • kavainca Re: IVF - ;))))))))))) 25.02.12, 09:22
                                                    smile kiss
                                                  • falbina Re: IVF - ;))))))))))) 25.02.12, 21:51
                                                    Hej dziewczyny. Ja miałam transfer 23 lutego. Pierwszą kontrolię mam 27.02 jak myślicie kiedy mogę zrobić test?To jest moja 2 próba i strasznie się niecierpliwię.
                                                  • dot78 Re: IVF - ;))))))))))) 26.02.12, 09:31
                                                    Trzymam kciuki smile Nie ma sensu robić testu jak jutro idziesz na wizytę. Ale jak na moje słabe rozeznanie to 5 dniu po transferze wynik jakikolwiek by on był nie jest wiarygodny. Wydaje mi sie żę powinnać poczekać do 10-11 dpt. Buźka
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF - ;))))))))))) 26.02.12, 09:37
                                                    Ja tez kciukam,falbina. Dot ma racje,ja tez bym poczekala do 10ego dnia. A mialas transfer 3 czy 5 dniowy?
                                                  • falbina Re: IVF - ;))))))))))) 26.02.12, 10:14
                                                    Miałam 5 dniowy i z mrozaków. Drugi cykl IVF musiałam przerwac po pobraniu komórek, bo wynikły komplikacje, mdlałam i takie tam. Sam lekarz nie wiedział co mi jest i stwierdzil że trzeba zamrozić. Potem trzeba było odczekać 2 miesiące aż dojdę do siebie i teraz miałam transfer. Drugi cykl IVF miałam wydłużony o 2 tygodnie bo nie zareagowałam na Gonapeptyl. Dostałam wtedy jakiś zastrzyk strasznie bolesny w brzuch co miał działać 2 tygodnie. I zadziałam wychodowałam 33 jajeczka z czego zostało do mrożenia 5. To i tak sukces bo po pierwszej próbie mi żadne nie zostało. Cały czas pod górkę.
                                                    Dziewczyny mam jeszcze jedno pytanie. Czy grupa 4AA i 4BB to dobrze. Za pierwszym razem miałam 4 CC i kl. 2 i nie wyszlo.
                                                    Dziękuję za kciukowanie. Staram się być dobrej myśli, ale wiecie jako to jest. Mam 34 lata i już 6 lat staramy sie o dzidzię. Z moim mężem jest wszystko ok a ja mam pco.
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF - ;))))))))))) 26.02.12, 12:27
                                                    Jesli jestes po transferze blastoctytow to mozesz testowac kolo 10 ego dnia po. Masz dobrej klasy blastocyty i jestes mloda. Bedzie dobrze,glowa do gory.kiss
                                                  • falbina Re: IVF - ;))))))))))) 26.02.12, 20:11
                                                    Wielkie dzięki. Dobrze że jutro idę do pracy, przynajmniej bdę miała zajęcie.
                                                  • falbina Re: IVF - ;))))))))))) 27.02.12, 18:53
                                                    Hej dziewczyny! Dziaj mialam badania i mam za mały progesteron. Już teraz biorę 12 tab. Luteiny, Estrofem 2 tab., Acard, Clexsan, a od dzisiaj 6 tab. Duphastonu. Jak było u was?
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF - ;))))))))))) 29.02.12, 18:31
                                                    Niestety, moja radosc i wasze gratulacje byly przedwczesne.Zaczelam dzis rano plamic,co przeksztalcilo sie w ciezki okres ze skrzepami.Czekam na wynik Bety,ale juz wiem,ze nie udalo sie. Brak mi slowsad
                                                  • yvonne222 Re: IVF - ;))))))))))) 29.02.12, 19:18
                                                    Bardzo mi przykro sad wiem że żadne słowa nie pomogą, ale jestem przy Tobie myślami, sama przez to przeszłam parę dni temu sad to boli!!! ale wiesz po paru dniach nabierzesz sił i ochoty na dalszą walkę!!!

                                                    Choć mam nadzieję, że u ciebie to jakaś torbiel pękła albo coś tam i że to jeszcze nie wszystko stracone!!! Daj znać jak beta??
                                                  • kavainca Re: IVF - ;))))))))))) 01.03.12, 13:34
                                                    przytulam mocno kiss
                                                  • birgi Re: IVF - ;))))))))))) 01.03.12, 14:24
                                                    Ogromnie mi przykro, ściskam mocno sad
                                                    Birgi
                                                  • majka.only Re: IVF - ;))))))))))) 01.03.12, 22:38
                                                    Pelargonia bardzo mi przykro, mocno Cie przytulam !!!sad
                                                  • chiyo28 Re: IVF - ;))))))))))) 02.03.12, 07:33
                                                    ech strasznie to niesprawiedliwe, ze tyle sie człowiek stara, juz prawie mu sie uda, a tu znowu trzeba zaczynac od nowa sad Przytulam.

                                                    a my juz po wszystkich badaniach. W przyszłym tygodniu jedziemy zamrozić chłopaki do kliniki, a w nastepną sobote wizytka u pana dr.
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF - ;))))))))))) 04.03.12, 14:54
                                                    Dzieki dziewczyny. Ja jeszcze lize rany i zmagam sie z najwieksza @ mojego zycia,ale juz zbieram powoli sily do nastepnej walki. W czwartek skan (ktory mial byc skanem ciazowym), po ktorym dowiem sie kiedy bede mogla podchodzic do crio. Nie wiecie czasem ile trzeba odczekac przed nastepnym podejsciem?
                                                    Dot, jak sie czujesz? Jak przyrasta betka?
                                                    Chiyo-badania ok?
                                                    Co tu tak cicho dziewczyny?
                                                  • chiyo28 Re: IVF - ;))))))))))) 05.03.12, 09:12
                                                    pelargonia przytulam jeszcze raz. U mnie i u mojego m badania OK. Im bliżej wszystkiego tym bardziej sie boję. Tak bardzo nie chciałabym go zawieźć. On wierzy, ze sie uda.
                                                  • dot78 Re: IVF - ;))))))))))) 05.03.12, 17:42
                                                    Hej dziewczyny.
                                                    Pelargonia brak mi słów tak bardzo jest mo przykro, przeczytałam twój wpis i szkoda mówić. Niesprawiedliwość wielka tym bardziej że wyszła ładna beta sad
                                                    Przytulam mocno, mocno.
                                                    U mnie ok. chyba. Za tydzień jade do kliniki. jak narazie to beta w 11dpt 118, w 14 dpt 290 a dziś czyli w 21 dpt 2055. Jak zwykle sie martwię dlaczego tak malo rośnie , bo porównuję wyniki kiedy byłam wciązy z synkiem.
                                                    Jakoś nie mogę sie odnależdź w tej sytuacji, bo niby jestem wciązy, ale czy napewno? Nie ufam tym wynikom. A samopoczucie ok, tylko piesi mam bak melony i bolą sad Aha nikomu w rodzinie i pracy jeszce nie powiedziałam.
                                                    Chyjo - trzymam kciuki
                                                    Pelargonia musi sie teraz udać smile
                                                  • falbina Re: IVF - ;))))))))))) 05.03.12, 17:54
                                                    Cześć dziewczyny. Ja tez nie mam dobrych wieści. Niestety i tym razem sie nie udało. Mój dr mówi że sam nie wie dlaczego, bo wszystko było pierwsza klasa. A dla mnie to żadne pocieszenie. Od poniedziałku zaczynam wszystko od nowa. Na szczęście mam jeszcze 3 mrozaki. A jak teraz bedzie zobaczymy.
                                                    Gratuluje Dot. Nie martw sie wszystko bedzie dobrze.
                                                  • falbina Re: IVF - ;))))))))))) 05.03.12, 18:05
                                                    rozowa pelargonia - pytałam się dzisiaj lekarza kiedy można podejść kolejny raz to transferu mrozaków. Ja od razu zaczynam przygotowania. Teraz czekam na @ i od 4 dc mam brac Estrofem. Potem 11 dc. na kontrole PRG i Estradiolu wraz z wizytą i pewnie około 20 dc transfer. Dr mi mówił, że nie ma na co czekać. Jak miałam całą długa procedurę bez mrożenie to musiałam odczekać 2 pełne cykle.
                                                  • rozowa_pelargonia Re: IVF - ;))))))))))) 05.03.12, 20:24
                                                    Falbina,tak mi przykro. Brakuje slow przy takich wiadomosciach. Slyszalam kilka takich historii(zreszta i u mnie tak bylo)-wyniki ksiazkowe,embriony pierwsza klasa,a ciazy brak. A potem z kolei podaja embriony,ktore sa 'slabe' i teoretycznie maja male szanse i ciaza jak ta lala. I czego ma sie tu czlowiek trzymac.Do dooopy.
                                                    Dot-beta rosnie,wiec jest ok.Trzymam kciuki za malenstwo.
                                                    Chiyo-wierze,ze stres mega,ale my tu wszystkie bedziemy kciukac za ciebie. Pisz o kazdym kroku-bede kibicowacsmile

                                                    Ja mam we czwartek skan,wtedy tez sie dowiem co dalej.Ale wydaje mi sie,ze bede musiala odczekac 2-3 cykle.Niestety taka tu procedura. Ja bylabym gotowa podchodzic juz w marcu,ale chyba bede musiala dac organizmowi odpoczac od tych wszystkich hormonow.
                                                  • chiyo28 Re: IVF - ;))))))))))) 06.03.12, 07:47
                                                    Falbina przytulam i tez nie moge zrozumiec dlaczego sie nie udało sad

                                                    Pelargonia, na razie pojutrze jedziemy "chłopaki" zamrozic. Zawsze to jakis krok do przodu smile
                                                  • yvonne222 Re: IVF - ;))))))))))) 06.03.12, 18:56
                                                    Hej dziewczynki, szkoda że tu tyle smutnych wiadomości. Może na wiosnę będzie lepiej!!! Ja jadę w czwartek do lekarza zobaczymy co wymyśli...

                                                    Trzymajcie się
                                                  • chiyo28 Re: IVF - ;))))))))))) 07.03.12, 08:13
                                                    yvonne trzymam kciuki za wizytke. ja tez z nieceirpliwościa czekam wiosny.
                                                  • yvonne222 Re: IVF - ;))))))))))) 08.03.12, 19:58
                                                    No to jestem po wizycie!!! W przyszłym cyklu podchodzimy do Krio :o) Transfer (jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem) będzie w okolicach Świąt Wielkanocnych, może zajączek przyniesie nam upragniony prezent ...
                                                  • chiyo28 Re: IVF - ;))))))))))) 09.03.12, 08:12
                                                    yvonne super wiadomosci. Wyglada na to, ze bedziemy razem podchodzic. ja tez gdzies w okolicach świat smile
                                                  • yvonne222 Re: IVF - ;))))))))))) 09.03.12, 17:51
                                                    No to super, to chyba musimy się przenieść do wątku kwiecień :o)
                                                  • chiyo28 Re: IVF - ;))))))))))) 12.03.12, 11:18
                                                    yvonne przyszłam Cie wyciągnąc na watek marcowo kwietniowy smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka